Dodaj do ulubionych

Podwyżka ;)

23.01.06, 21:52
Mam taką ciekawą sytuację:
Tłumaczę dla pewnego wydawnictwa książeczkę specjalistyczną. Jest to pierwsza
pozycja w tym miejscu. Wydawnictwo proponuje bardzo niską stawkę - 15 zł za
stronę. Twierdzą, że chcą sprawdzić umiejętności i w przypadku pozytywnego
przetłumaczenia pierwszej pozycji obiecują dłuższą współpracę i podwyżkę.
Tłumaczę książkę - suchy tekst, żadnych ilustracji. Jest trochę korekty, raz
zasadnej raz nie. Po zakończeniu propozycja przetłumaczenia kolejnej książki.
Najpierw przesłanie pozycji, prośba o harmonogram (i w miarę krótki termin
wykonania wink). Owa druga książka ma pełno ilustracji wszelakich - od
nienajprostszych wykresów przez przeróżne tabele po bardziej skomplikowane
rzeczy. Po zapytaniu okazuje się, że wykonanie tych wszystkich elementów jest
w gestii tłumacza i nie podlegają one dodatkowemu opłaceniu. Tłumacz dostaje
tylko za "znaki" wink I wreszcie pada pytanie o stawkę. Oto
odpowiedź: "Proponujemy Panu 15,50 zł za stronę. No to ruszamy, bo trzeba
szybko przetlumaczyc" wink
Czy to mozna nazwac podwyzka?
Zastanawiam sie jak odpowiednio odpowiedziec na te oferte.
Czy macie Panstwo jakies ciekawe sugestie?
Pozdrawiam

PS Niestety na koniec niewdzieczny komputer zjadl polskie znaki wink
Obserwuj wątek
    • hanula Re: Podwyżka ;) 23.01.06, 23:00
      > Zastanawiam sie jak odpowiednio odpowiedziec na te oferte.

      Wiesz, to zależy, czy chcesz z nimi w przyszłości współpracować, czy nie. Bo
      można zacząć od: "Obawiam się, że z głębokim żalem jestem zmuszona odrzucić
      Państwa ofertę. Z uwagi na złożoność [oraz bla bla bla] tekstu najniższa stawka,
      za którą mogę przyjąć go na warsztat, wynosi...". Można też zacząć tak: "Jaja
      sobie robicie?" Osobiście skłaniałabym się do drugiej wersji, ale ja drażliwa
      jestem.
      • laksamana Re: Podwyżka ;) 23.01.06, 23:11
        No cóż ja też się skłaniam do drugiej wersji, ale chciałem się tak z ciekawości
        na forum popytać czy to może ja drażliwy jakiś jestem wink Jedno mogłem jeszcze
        za taką stawkę przetłumaczyć, skoro była mowa o "widokach na przyszłość" wink,
        ale taka "stała praca" to chyba w rachubę nie wchodzi. Zresztą stawka 15,5 zł
        za tłumaczenie specjalistyczne to...wink, no chyba, że się mylę.
        Pozdrawiam
        • jottka hanula 23.01.06, 23:29
          ma świętą rację - o tę drugą postawę mi idziesmile

          a tak na poważnie to nie bierz na przyszłość całego i to jeszcze
          specjalistycznego tłumaczenia 'na próbę' - wydawnictwo ma słuszne prawo
          sprawdzić twoje umiejętności i w tym celu daje ci do zrobienia próbkę (ok.
          strony tekstu), po czym wie, co o tobie myśleć. wariant zaproponowany przez
          powyższą firmę nazywa sie szukaniem jeleniasad
    • malakas Re: Podwyżka ;) 23.01.06, 23:48
      laksamana napisał:

      > Czy to mozna nazwac podwyzka?

      Można, a nawet trzeba. Podwyżka ponad 3% - więcej niż inflacja!!

      > Zastanawiam sie jak odpowiednio odpowiedziec na te oferte.

      Grzecznie, bo przecież wydawnictwo jest Twoim chlebodawcą, a nawet więcej. Daje
      Ci dwa razy: raz daje Ci pracę (a bezrobocie źle wpływa na kondycję
      psychiczną), a następnie jeszcze wynagrodzenie smile
      Nie namawiam Cię ani nie odradzam, ale strasznie mnie zainteresowały te
      obrazki, tabelki i inne atrakcje. Znaczy Ty masz to zrobić za friko? To są
      kpiny, moim zdaniem. Skoro interesują ich "znaki", to niech Ci dadzą tekst
      niesformatowany i taki sam dostaną z powrotem. A potem niech się z tym bawią
      sami...
      Pzdr
      m.
      • biuro_norden Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 00:08
        To tak jak biuro, ktore pyta: "Czy mozemy rozliczac strony bez spacji?" I slodka
        odpowiedz: "Alez oczywiscie, z tym, ze tekst oddam rowniez bez spacji" smile
        Niech ida na szczaw (to wersja osoby drazliwej - w tej branzy nie da sie byc
        innym...), a Ty poszukaj sobie innego wydawnictwa / biura / klienta. A oni na
        łosie niech jada do Skandynawii smile
        Powodzenia!
          • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 13:36
            Witam ponownie
            Napisałem o tym co myślę do wydawnictwa, a o to część odpowiedzi wink
            "Proszę wybaczyć, ale zrobienie tabel to nie jest zadanie szczególnie trudne.
            Nie jest też takie zrobienie zrzutu z programu. To obecnie konieczność, nie
            tylko tłumaczy książek informatycznych. Mogę zaproponować podwyższenie stawki
            do 16 zł."
            Czyli wynika z tego, że obowiązkiem tłumacza jest darmowe wykonanie tabel,
            wykresów i zrzutów. A wydawnictwo w ramach zachęty może dorzucić pare groszy za
            stronę wink A termin oddania dość krótki wink
            Czy ja się naprawdę nie orientuje, czy rzeczywiście to obecnie norma i tłumacze
            wykonują te elementy gratisowo.
            Pozdrawiam
            • hajota Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 14:14
              Dobrze, że wydawnictwo jeszcze nie wydedukowało, że im lepiej tłumacz zna język
              i problematykę, tym łatwiej mu tłumaczyć - więc tym mniejsza stawka mu się
              należy. Tylko im tego broń Boże nie podpowiadaj...
            • azm2 Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 15:07
              Proponuję dać sobie spokój z tym wydawnictwem. To są po prostu szmaciarze, a 16
              zł/str to jest żebracza stawka.
              Przy okazji: jak oni definiują stronę przeliczeniową? - ile znaków? jeżeli tego
              nie określą, to nie warto dalej rozmawiać, bo będą chcieli cię oszukać na
              objętości (np. dlaczego pani liczy stronę 1100 znaków? My liczymy 2200 znaków
              na stronę). Musisz mieć jasność, zanim podpiszesz umowę. O ile w ogóle
              podpiszesz.
            • anna-pia Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 16:08
              > Czy ja się naprawdę nie orientuje, czy rzeczywiście to obecnie norma i
              tłumacze wykonują te elementy gratisowo.

              za dłubaninę w tabelach doliczam dodatkowo, chyba że wszystko dostaję np. w
              Wordzie i nie ma wtedy znaczenia, czy to tabela, czy tekst ciągły
              jeśli np. to PDF z tabelami i rysunkami, to klient płaci więcej za mój c.z.a.s.
              poswięcony na dłubanie, formatowanie...

              nie szalej, n.i.c. za darmo, IMHO chcą cię naciągnąć, i to prostacko
              --
              śliczna sukienka karnawałowa
                • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 18:27
                  No cóż za pierwszym razem to rzeczywiście trochę naciągnęli, ale obiecali
                  następnym razem wyższą stawkę i stałą współpracę. Tylko, ze nie sądziłem, że
                  podwyżka może wynosić 50 groszy wink i nieść za sobą dodatkową robotę wink Cóż jak
                  tu ktoś kiedy napisał, że czasami trzeba zaufać wydawcy. Cóż spróbować zawsze
                  mozna było, tylko żeby nie dać się rolować permanetnie...
              • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 17:36
                No oczywiście, że wszystko dostałem ...na ksero wink w sumie około 20 wszelkiego
                rodzaju elementów ilustracyjnych - różnego kształtu oczywiście, ale jak to mi
                powiedziano - to proste i nie wymaga wiele wysiłku wink i jak już wspomniałem "to
                należy do obowiązku tłumacza i to wszyscy potrafią" wink No cóż ja zasugerowałem,
                że to do obowiazków tłumacza nie należy i że nie wszyscy wszystko potrafią wink
                No ale to chyba taka moja logika prywatna wink
                Doskonale sobie zdaję sprawę, że chcą mnie zrobić.na szaro wink Dlatego prowadzę
                z nimi bogata korespondecję wink
                • bisbal Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 19:20
                  Do osób, które piszą, że robią różne tabelki, wykresy itp.- jak Wy to robicie,
                  na jakich programach? Gdzie można się w tej kwestii wyedukować?
                  • azm2 Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 19:34
                    tabele robi się w Wordzie - menu Tabela. Zawartość tabeli można skopiować (np.
                    z PDFu - Adobe Acrobat Reader albo konwersja PDF- DOC),
                    Wykresów nie robię, co najwyżej kopiuję jako rysunek, jeżeli daje się
                    skopiować. A jak się nie daje skopiować, to zostawiam wolne miejsce i wpisuję
                    np. ilustracja - wykres 4).
                • azm2 Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 19:27
                  jeżeli dostałać ksero z elementami ilustracyjnymi (jakimi?), to naciągają cię.

                  Myślę, że powinni ściągnąć od wydawcy oryginału wszystkie ozdobniki w postaci
                  cyfrowej, żeby tłumaczenie było podobne do oryginału. To pewnie kosztuje i
                  dlatego chcą, żebys ty to zrobiła za darmo. Założę się, że autor książki nie
                  wykonywał graphic layout, więc dlaczego tłumacz miałby to robić?
                  Najlepiej byłoby, gdybyś dostała książkę w postaci cyfrowej ze wszystkimi
                  ozbóbkami w rozsądnym formacie umożliwiającym edycję z polskimi czcionkami, ale
                  nie wiem, czy są takie zwyczaje w branży książkowej.
                  • hanula Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 19:33
                    Ja robię tabelki i inne takie pierdółki bez dodatkowych opłat, ALE: 1) z
                    wydawnictwem rozliczam się od arkusza wydawniczego, 2) nigdy nie trafiła mi się
                    książka, w której tabelek byłaby znacząca liczba, 3) stawka wychodzi mi jakby
                    ździebko wyższa niż 15 złotych za stronę. O pardon, 15,50. 4) Nie są to jakieś
                    wielce fachowe książki.
                    • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 21:25
                      Cóż jeśli za pierwszym razem podjąłem się tłumaczenia to tylko dlatego, że był
                      sam tekst, na średnim poziomie i oferowano w przysłości wyższą stawkę i stałą
                      współpracę. Cóż ryzyk-fizyk. Raz się powiedzie raz nie. No to za pierwszym
                      razem rzeczywiście stawka była bardzo niska, ale istniało jakieś "światełko w
                      tunelu". Teraz już go nie ma, dlatego na koniec ćwiczę umiejętności
                      negocjacyjne wink i porównuje doświadczenia innych, żeby się przekonać, że to nie
                      mi się poprzewracało w głowie.

                      A elementów graficznych jest trochę: Mamy 8 rozdziałów - 1-szy: 3 tabelki
                      (powiedzmy, że jeszcze do przejścia), ale już 2-gi rozdział to 9 tabelek
                      (prezentujących różnego rodzaju formularze czy karty klienta etc) oraz dość
                      urozmaicony i rozbudowany schemat strzałkowo-chmurkowo-kołowy wink. Potem tabelki
                      są jeszcze ciekawsze, a wykresy nie sprowadzają się do prostych przecinających
                      osie XY wink no i jeszcze jakichś 6-8 zrzutów okien, prezentujących "notatnik"
                      przedstawiciela handlowego z najróżniejszymi szczegółami.
                      Czyli jak to mawia "pracodawca" normalne i proste rzeczy. wink
                      I najważniejsze...czas goni...wiec rozkapryszony tłumacz powinien się śpieszyć,
                      bo przecież mu się płaci...wink
                      • malakas Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 22:22
                        Już nad tabelami bym się zastanawiał (i żądał dodatkowych $$$),
                        ale "lokalizować" za pomoca edytora tekstu zrzuty z jakiegoś programu? Przecież
                        to benedyktyńska praca! I o raczej marnym efekcie. Co najwyżej mógłbym zrobić
                        strzałki z tłumaczeniem do poszczególnych pół, a i to myślę że wątpie za 15 zł,
                        pardon 16. W ogóle, jeżeli ta stawka Ci odpowiada, zaproponuj im
                        przetłumaczenie wyłącznie tekstu zasłaniając się nieposiadaniem i
                        nieznajomością narzędzi czytająco-konwertująco-rysujących. W tą grafikę w ogóle
                        się nie pchaj, bo gorzko pożałujesz. Kesrokopie, he he..
                        Pzdr
                        m.
                        • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 23:13
                          Ależ oczywiście, że od razu po usłyszeniu o piorunującej podwyżce wink
                          zaproponowałem, iż przetłumaczę sam tekst i dodatkowo zaproponowałem
                          przedłużenie terminu, żeby to robić "po godzinach" wink co niestety nie spotkało
                          się ze zrozumieniem...crying nie wiem czemu. Wiem dokładnie, że podpisując umowę
                          podpisałbym jednocześnie na siebie wyrok...cóż uroki kapitalizmu wink
                          a może ktoś chciałby się podjąć...ekonomiczny tekst..."rysuneczki", krótki
                          termin itp...za gigantyczną cenę 16 zł/1800...spacji oczywiście nie
                          liczymy...bo to nie dla burżuji wink
                        • laksamana Re: Podwyżka ;) 24.01.06, 23:18
                          Aha wink Dziękuję wszystkim, że pomogli mi sie upewnić w podjęciu właściwej
                          decyzji.
                          Jeśli jeszcze pojawią się jakieś uwagi to z chęcią wysłucham.
                          Pozdrawiam serdecznie
                          • jottka nieno 25.01.06, 09:49
                            to już bandytyzmsad ew. tak daleko posunięta amatorszczyzna, że pióra opadają


                            tłumaczyłam w życiu parę książek, ale jeśli były skomplikowane graficznie zawsze
                            albo dostawałam - jak ktoś już pisał - odpowiednio sformatowany tekst, a ja
                            'wpisywałam w okienka', albo też przysyłano goły tekst w wordzie czy innym
                            edytorze, a potem to już zmartwienie grafika, co z nim zrobi.


                            wszystko, co wykracza poza jak najdosłowniej rozumiane tłumaczenie (po lewej
                            pisze 'here', po prawej piszemy 'tutaj'), jest osobnym i osobno płatnym
                            zadaniem; pomijam już fakt, że to w ogóle bezmyślność owego wydawnictwa, żeby
                            domagać sie zrobienia układu graficznego książki od laika, od tego są - wbrew
                            pozorom - specjaliści i nie mam tu na myśli ludzi, którzy opanowali kilka
                            podstawowych kroków w power poincie


                            sie lepiej upewnij, czy w tej pierwszej książce będzie twoje nazwisko jako
                            tłumaczasad do cv ci sie przyda, ale ja bym już nie kontynuowała współpracy
                              • yskyerka Re: nieno 02.03.06, 20:06
                                Jest jeszcze jedna opcja: tłumaczysz sam tekst, robisz miejsce na tabelki i
                                wykresiki, tekst potem drukujesz (niestety, musiałbyś dodatkowo zainwestować w
                                papier i tusz do drukarki), a następnie na pozostawione okienka naklejasz
                                tabelki wycięte z kserówek otrzymanych z wydawnictwa. I zleceniodawcy
                                oddajesz "hard copy", mówiąc, żeby się cieszył, bo za klej też mu nie
                                policzysz. wink
                                • joasia33 Re: nieno 02.03.06, 23:00
                                  A no właśnie, czytam wątek i zgrzytam zębami nad własną naiwnością, jaką się
                                  wykazałam jesienią. Wszyscy praktycznie tu piszecie, że zleceniodawca powinien
                                  dostarczyć tekst odpowiednio już sformatowany albo tłumaczy się "goły" dokument
                                  bez ozdóbek. Haha. Dostałam wielką instrukcję montażu, seriwsu itp.
                                  klimatyzatorów w pdf. Jak głupia podałam stawkę zwykłą, bo nie sądziłam, że
                                  przyjdzie mi opracować tekst również graficznie. Nie dogadałam tego z klientem.
                                  A on, okazało się po paru dniach, chciał produkt gotowy do druku. W życiu sie
                                  tak nie stresowałam! Gdy okazało się, że choćbym pękła, to nie dam rady tego
                                  wydziubdziać w terminie, bo sami wiecie, jak benedyktyńska jest to praca,
                                  zleciłam część graficzną (koszmarrrrną) specowi, któremu musiałam oczywiście
                                  zapłaciś odpowiednio, a któremu zajęło to DWA dni! No, koniec końców udało mi
                                  się wysłać klientowi produkt finalny zgodnie z życzeniem. I ów klient powiedział
                                  mi potem, że przecież WSZYSCY tłumacze, jakich on zna, wykonują zlecenia w ten
                                  sposób, czyli zadręczając się elementami niemającymi z tłumaczeniem nic
                                  wspólnego. Fantastycznie nieprofesjonalna się wówczas poczułam...
                                  ...to tak a'propos mi się nasunęło...
                                  Pozdrawiam
                                  --
                                  www.bambinos.pl
                                  • laksamana Re: nieno 03.03.06, 00:24
                                    No cóż pewnie ten "Pan" zna takich tłumaczy i pewnie oni za takie wykonanie
                                    biorą kupę forsy. Mi w ramach gratisu zafundowali około 10 okien dialogowych i
                                    kilkanaście mniej lub bardziej pokomplikowanych wykresów i tabel. Napisałem
                                    dokładnie co o tym myśle. Do dziś nie ma odzewu wink
                                    Dlatego na przyszłość - nie podpisuj dopóki nie masz wszystkiego kawę na
                                    ławę... Lepiej stracić jedno tłumaczenie niż jedno zdrowie...
                                    • joasia33 Re: nieno 03.03.06, 12:55
                                      Dokładnie tak. Pewno dlatego wziął mnie, że dałam atrakcyjną cenę (nie
                                      wiedziałam wszelako, że to sobie zapewnię ekstra atrakcje). Nie powiem, kasa z
                                      tego była całkiem niezła, ale te siwe włosy...smile
                                      Pewno, że od tamtej pory jestem bardziej dociekliwa.
                                      --
                                      www.bambinos.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka