Wydawać by się mogło, że ,,to guide the car'' jest źle przetłumaczonym polonizmem, coś jak ,,thanks from the mountain'' albo ,,do not have me behind the bad''. A jednak coś takiego znalazłem w amerykańskim opowiadaniu, co prawda driving też tam występowało:
Cytat
I drove slowly, guiding the car carefully over the ruts in the road that wound between the houses.
W tym sformułowaniu ten ,,polonizm'' mnie już istotnie nie razi.
Ale czy sądzicie, że zaprzysięgły Anglosas, któremu żaden język słowiański nigdy nie przebiegł drogi, mógłby wpaść na ,,prowadzenie'' samochodu?
To jest cytat ze zbiorku króciutkich opowiadanek ,,Steps'', by Jerzy Kosinski.
- Stefan