Cyfry rzymskie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W wynikach Google pojawiają się "cyfry rzymskie". Moim zdaniem to jest błąd. nie ma cyfr rzymskich. Są litery rzymskie, które wyrażają liczby. Tak samo samo są w języku polskim litery, które wyrażają słowa: w, o, i, a, u, z.
    • WIKI: "Cyfra – umowny znak pisarski służący do zapisywania liczb."

      ZGADZA SIE?
      • Czyli uważasz, że polskie STO DWA to są cyfry? Sto dwa po łacinie to CII
        • A slownie PO LACINIE NIE MOZNA INACZEJ NAPISAC CII ?

          "STO DWA" NIE CYFRY
        • Umowne. C jest umowne, STO nie
          --
          JK
          • jacklosi:
            > Umowne. C jest umowne, STO nie

            ,,C'' jest skrótem od centum, więc jego umowność jest taka sama jak słowa ,,sto''.

            Podobnie jest z ,,M'' -- skrótem od mille. Inne rzymskie znaki służące do zapisywania liczb maja bardziej szemrane pochodzenie. ,,I'' to pojedyncza pałeczka. ,,V'' to wzniesiona dłoń z odstawionym kciukiem. ,,X'' to dwie takie dłonie, jedna w górę a druga w dół. Ale skąd są ,,L'' i ,,D''?

            - Stefan
            • Moze sobie nawet byc skrotem od czapy, jesli umowimy sie, ze jest cyfra, to jest. "STO DWA" TEZ MOZNA UZNAC ZA CYFRY, JESLI SIE TAK UMOWIMY. MOZE NAWET JUZ SIE UMOWILISMY...
    • NP W SYSTEMIE 16-KOWYM TEZ SIE UZYWA LITER I STAJA SIE WTEDY CYFRAMI.
    • >Nie ma cyfr rzymskich.

      MZ właśnie są. Znaki pisma rzymskiego (=łacińskiego) użytego do zapisu liczb to cyfry. Zapis "CII" może być albo

      1) zapisem liczby 102 w tym systemie (cyfry)
      2) fonetycznym zapisem odgłosu uciszania kogoś w języku polskim, jeśli czytamy znaki w funkcji liter (litery)

      Zresztą inne starożytne i wczesnonowożytne systemy pisma (greckie, hebrajskie, cyrylica) też tak postępowały - część znaków była używana jako oznaczenie liczb, można je więc wtedy uważać za cyfry.
    • W angielskim jest kilka wyrazów, które można przedstawić jako ciągi liczb. Na przykład co to jest 6-6-500, 51-6-500, 1000-1-50-50, 104-99, 1009?
      --
      Aurë entuluva!

      Polska strona języka walijskiego
    • kotulina:
      > W wynikach Google pojawiają się "cyfry rzymskie". Moim zdaniem to jest błąd. nie
      > ma cyfr rzymskich. Są litery rzymskie, które wyrażają liczby. Tak samo samo są w
      > języku polskim litery, które wyrażają słowa: w, o, i, a, u, z.

      Jednak litery używane do zapisu liczb podlegają innym zasadom niż te same litery w słowach. Np. Rzymianin uprzedzony, że czyta słowa, uzna ,,CIV'' za początek np. civis (= obywatel); a uprzedzony, że czyta liczbę, uzna że to 104 i przeczyta centum quattuor. Podobnie: w zdaniu mógłby uznać ,,MIL'' za skrót od mille, a jako liczbę uzna za 1049.

      To wszystko jest kwestią definicji cyfry. Jeśli za cyfry przyjmiesz tylko znaki służące do zapisu liczby w systemach pozycyjnych, to litery A-F w zapisie szesnastkowym uznasz za cyfry, a tego rzymskiego badziewia za cyfry nie uznasz.

      Zresztą Rzymianom ten system służył raczej do nazywania niż do rachowania. Np. w nazwie Führers Drittes Sturmkommando słowu dritte została odebrana rola liczebnicza i stało się częścią nazwy. To samo dotyczy liczebnika w nazwie 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. Podobnie było z Rzymianami: LEGIO CAESARIS XLIX jest tylko nazwą jakiegoś rzymskiego szturmkomanda; a XLIX jest częścią tej nazwy, a nie liczbą, na której można by wykonać jakieś działanie arytmetyczne.

      Rzymianie byli kompletnie niedorozwinięci matematycznie. Jedyny Rzymianin, który przeszedł do historii matematyki, to ten rzymski żołnierz, który zarżnął Archimedesa.

      - Stefan
      • stefan4 napisał:
        Rzymianie byli kompletnie niedorozwinięci matematycznie.
        ----------------------------------------------------

        To znaczy, że Koloseum i akwedukty zbudowali bez znajomości statyki?

        A kiedy statyka stała się głównym narzędziem architekta?

        Średniowieczne katedry imponują swą śmiałą konstrukcją...

        Gdy się jakiś akwedukt zawalił, zbudowali go na nowo z grubszymi murami?

        Z budową piramid było tak rzeczywiście.

        Przy jednej piramidzie architekt przyjął za ostry kąt, dolne płyty nie wytrzymały nacisku i górne płyty zjechały w dół...

        Na obrazkach z Egiptu widać taką piramidę z dwoma różnymi kątami.

        Podobno największa katastrofa budowlana z tamtego okresu historycznego...

        Ot, co....
        --
        Deportacje dzisiaj... || Deportacje dawniej... || SHEMA YISRAEL
        http://s20.rimg.info/01fe8cb72a88d3f5ba169167f4508334.gifhttp://api.ning.com/files/NUgF7FvvtHDzQoKzapUEBcLsxMnkA-yBhbC1u0dWIQ1QNNz7-ReJtSTdBrN4NjBtuD43hFJ4dfUftiqmjkNuEn18E-LeiYlx/flowerbar.gifhttp://www.swapmeetdave.com/Dogrun.gif
        Why are Israelis moving to Germany? Grand Canyon Mule Ride ...
        • chief-denunciator:
          > To znaczy, że Koloseum i akwedukty zbudowali bez znajomości statyki?

          Koloseum i akwedukty zbudowano raczej bez rachowania statyki budowli. Majster miał doświadczenie, jak kłaść na sobie kamienie, żeby stosunkowo dobrze trzymały się kupy i tak kazał kłaść. A jeśli koniecznie trzeba było coś porachować, to pod ręką byli niewolnicy greccy...

          A tak przy aproposie: zastanawiałeś się może po co budowano akwedukty, zamiast zakopać rury w ziemi, jak to czyni się obecnie? Akwedukt to rusztowanie, podtrzymujące płynącą rzekę, niczym nie przykrytą. Te wielkie kosztowne budowle stawiano tylko dlatego, że nie wierzono, że rzeka mogłaby popłynąć do góry. Mimo że fontanny grawitacyjne, w których woda tryskała w górę, były znane Grekom od około minus szóstego wieku. Ale panowie świata zawsze uważają własne przesądy za lepsze od cudzej wiedzy...

          chief-denunciator:
          > Gdy się jakiś akwedukt zawalił, zbudowali go na nowo z grubszymi murami?

          Myślę, że budowniczym akweduktów sen z powiek spędzała perspektywa nie tego, że się zawali, tylko tego, że spadek będzie niewłaściwy i woda nie popłynie wzdłuż akweduktu, tylko w którymś miejscu się z niego wyleje.

          - Stefan
          • Serdeczne dzięki za ciekawy wykład...

            stefan4 napisał:

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Mimo że fontanny grawitacyjne, w których woda tryskała w górę, były znane Grekom od około minus szóstego wieku. Ale panowie świata zawsze uważają własne przesądy za lepsze od cudzej wiedzy...
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Zasada jeszcze w ubiegłym wieku stosowana w Europie.
            W USA ciągle jeszcze zdobi landszafty...

            Obecnie mamy hydrofory i drogie pompy. Gdy cena energii będzie dalej wzrastać, powrócimy do wieży ciśnień.

            W niemieckiej Wiki jest więcej obrazków...

            Ot, co...

            --
            Deportacje dzisiaj... || Deportacje dawniej... || SHEMA YISRAEL
            http://s20.rimg.info/01fe8cb72a88d3f5ba169167f4508334.gifhttp://api.ning.com/files/NUgF7FvvtHDzQoKzapUEBcLsxMnkA-yBhbC1u0dWIQ1QNNz7-ReJtSTdBrN4NjBtuD43hFJ4dfUftiqmjkNuEn18E-LeiYlx/flowerbar.gifhttp://www.swapmeetdave.com/Dogrun.gif
            Why are Israelis moving to Germany? Grand Canyon Mule Ride ...
            • A jak bedziesz wode dostarczal na gore ? deszczowke zbieral.. ?

              A to, ze fontanna tryska w gore nie znaczy, ze rzeka poplynie w gore...
              • bimota napisał:
                A jak bedziesz wode dostarczal na gore ? deszczowke zbieral.. ?
                ===============================

                Nu, do tego celu mamy jeszcze pompy napędzane silnikami elektrycznymi, pobierające prąd nocą, kiedy prawie, że nic nie kosztuje...

                Ot, co...
                --
                Deportacje dzisiaj... || Deportacje dawniej... || SHEMA YISRAEL
                http://s20.rimg.info/01fe8cb72a88d3f5ba169167f4508334.gifhttp://api.ning.com/files/NUgF7FvvtHDzQoKzapUEBcLsxMnkA-yBhbC1u0dWIQ1QNNz7-ReJtSTdBrN4NjBtuD43hFJ4dfUftiqmjkNuEn18E-LeiYlx/flowerbar.gifhttp://www.swapmeetdave.com/Dogrun.gif
                Why are Israelis moving to Germany? Grand Canyon Mule Ride ...
              • bimota:
                > A jak bedziesz wode dostarczal na gore ?

                Skoro od źródeł woda spływa po akwedukcie do miasta, to znaczy, że już jest na górze. Nie trzeba jej tam dostarczać.

                bimota:
                > deszczowke zbieral.. ?

                Jasne. Woda w górach to zebrana deszczówka.

                bimota:
                > A to, ze fontanna tryska w gore nie znaczy, ze rzeka poplynie w gore...

                A co ty jesteś, starożytny Rzymianin? Nigdy dotąd nie widziałeś rury wodociągowej, wewnątrz której rzeka płynie w górę, jak tylko odkręcisz kran?

                Jeśli myślisz, że do tego niezbędne są jakieś pompy mechaniczne, to popatrz sobie na zasadę działania studni artezyjskiej:

                http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/73/Artesian_aquifer_scheme.svg/320px-Artesian_aquifer_scheme.svg.png

                Ważne jest tylko, żeby warstwy 2 były szczelne. Ale uszczelnić od dołu i od góry łożysko, w którym płynęła woda (czyli zrobić rurę), za rzymskich czasów już umiano. Jakby mniej wojowano a więcej myślano, to może by wpadnięto na to, że akwedukty są niepotrzebne. Tylko że w Rzymie mogła działać ta sama zasada, którą znamy z naszego kraju: łatwiej załatwić dużą kasę na wielką i niepotrzebną budowę, którą da się uczcić imieniem imperatora, niż małą kasę na rury niewidoczne z zewnątrz po zasypaniu..

                - Stefan
                • NO ALE Z KORYTA TRZA ZROBIC RURE I NIE WYSTARCZY RURY WLOZYC DO RZEKI, BY WODA WYSTRZELILA W GORE... CIEKAWE JAK USZCZELNISZ RZEKE OD GORY...
                • Stefanie... mam wrażenie, że popularne spojrzenie na zdolności umysłowe Rzymian ("co za głupki: nie wiedzieli, że woda w rurze może płynąć do góry") nie jest prawdziwe.

                  Oczywiście wiedzieli.

                  Warto natomiast zastanowić się, dlaczego nie konstruowali rurociągów (z metalu, np ołowiu) na długich wielokilometrowych odcinkach (i średnicy odpowiadającej wymiarom akweduktu) . Może nie mieli na tyle materiału? Albo kasy, by kupić tyle materiału? A może - ich technika lutowania nie była doskonała? Może kilka atmosfer ciśnienia było barierą technologiczną?

                  Ale to oczywiście temat nie na FoJ.

                  Kornel
                  --
                  "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
                  • kornel-1:
                    > Warto natomiast zastanowić się, dlaczego nie konstruowali rurociągów (z metalu,
                    > np ołowiu) na długich wielokilometrowych odcinkach (i średnicy odpowiadającej
                    > wymiarom akweduktu)

                    Z metalu raczej nie, to by było za trudne i za drogie. Ale Rzymianie znali cegły i różne materiały spajające. Za najlepszy była uważana mieszanina wapna (nie wiem dokładnie w jakiej postaci) z popiołami wulkanicznymi i czymś tam jeszcze. Cegły były drogie. Ale kamieni było pod dostatkiem a Rzymianie byli dobrzy w ich ciosaniu.

                    Wg Wikipedii wszystkie akwedukty razem dostarczały Rzymowi milion m³ wody na dobę. Na tyle wystarczyłoby jedno szczelne korytko ze spojonych cegieł lub kamieni o przekroju wewnętrznym kwadratu o boku 2.9 metra -- o ile woda płynęłaby w nim z prędkością 5km/h. Albo kilka takich korytek o odpowiednio mniejszym przekroju.

                    A swoją drogą na co im było tyle wody? Zużywacie po tonie wody na osobodobę?

                    - Stefan
      • Bardzo ciekawy post! Dziękuję.

        Ale.

        W Rzymie, ponad dwa tysiące lat temu, wzniesiono Panteon - mauzoleum sprzedawców parasolek. Mimo że szczyt kopuły Panteonu pozostaje otwarty, deszcz do wnętrza budowli podobno nie wpada. Czyżby konkurs architektoniczny na budowę Panteonu wygrała firma grecka?
    • kotulina napisała:

      > W wynikach Google pojawiają się "cyfry rzymskie". Moim zdaniem to jest błąd. ni
      > e ma cyfr rzymskich. Są litery rzymskie, które wyrażają liczby. Tak samo samo s
      > ą w języku polskim litery, które wyrażają słowa: w, o, i, a, u, z.

      To sa wlasciwie znaki, a nie litery. Cyfra V (5) to po prostu polowa (gorna) z X (czyli dziesiatki) i poza podobienstwem ksztaltu nie ma nic wspolnego z litera V. Tak samo L to polowa C. Liter do zapisu cyfr i liczb uzywali natomiast Grecy:
      www.swiatmatematyki.pl/index.php?p=44
      Nawet i w naszym systemie hindusko-arabskim cyfra 0 i litera O to wlasciwie ten sam znak.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.