Dodaj do ulubionych

Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angielskiemu

17.10.14, 17:03
W angielskim "g" przeszło w "y"
Np. miód po niemiecku jest Honig a po angielsku honey.

A może "y" jest równie stare jak "g"?

Niemieckie Weg, angielskie way, ale romańskie via.
Niemieckie Tag, angielskie day, ale romańskie dia.

W drugą stronę kontynentu:

Angielskie lie, lie, niemieckie luegen, liegen, polskie łgać, legać.
Angielskie may -> ... -> polskie mogę.

---

W niemieckim "v" przechodzi w "b"
Np. żyć po niemiecku jest leben a po angielsku to live.

A może "b" jest równie stare jak "v"?

Niemieckie haben, angielskie have, romańskie avere.

W drugą stronę kontynentu:

Angielskie to love, niemieckie lieben, słowiańskie lubit'.

---

Macie jakieś jeszcze pomysły?


Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 18.10.14, 01:03
      To akurat zależało od pozycji i regionu; y w południowym angielskim pojawiało się przed miękkimi samogłoskami a w północnym zostało norweskiego pochodzenia g, stąd pary yield : gild, yate : gate. Gdzie indziej g przeszło w w: tomorrow vs. morning (morgen), burrow vs. burgh.

      have nie jest pokrewne habere, gdyż to ostatnie pochodzi od ghabh-, od którego i irlandzkie gabaim i polskie nagabywać, ale jest pokrewne łacińskiemu capere.
      --
      Aurë entuluva!

      Polska strona języka walijskiego
      The Minstrel's Glade - mój blog językowy
      • kotulina Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 18.10.14, 06:53
        > have nie jest pokrewne habere,



        Ciekawe, że tak podobne słowa jak have i avere nie są pokrewne.

        > gdyż to ostatnie pochodzi od ghabh-,
        > od którego i irlandzkie gabaim i polskie [i]nagabywać[/
        > i], ale jest pokrewne łacińskiemu capere.

        Czemu have nie mogłoby od ghabh pochodzić?

        >Gdzie indziej g przeszło w w: tomorrow vs. morning (morgen),
        Jest nawet słowo rainbow, gdzie pasują niemieckie Regen i Bogen

        >burrow vs. burgh.

        A jeszcze jest bury i borough. Dużo tych wariacji. smile
        • stefan4 Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 18.10.14, 09:29
          randybvain:
          > have nie jest pokrewne habere,

          kotulina:
          > Ciekawe, że tak podobne słowa jak have i avere nie są pokrewne.

          Ale łac. avere nie oznacza mania, tylko pożądanie. Avarus to skąpiec. Mieć to habere (tak jak ,,chabeta'', tylko bezdźwięcznie na początku).

          Z podobieństwa nie wynika pokrewieństwo. Np. po francusku, w języku bądź co bądź odłacińskim, avérer nie oznacza ani mania, ani pożądania, tylko sprawdzanie.

          kotulina:
          > Jest nawet słowo rainbow, gdzie pasują niemieckie Regen i Bogen

          Jakoś w Zachodniej Europie nie wymyślili oryginalnej nazwy na tęczę i posiłkują się nazwą opisową: rainbow, Regenbogen, arc-de-ciel. A czy rosyjska радуга też jest opisowa? -- tak podejrzewam, bo дуга to łuk.

          - Stefan

          --
          Zwalczaj biurokrację!
            • stefan4 Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 19.10.14, 07:36
              kotulina:
              > Ale mają "avoir" na mienie.

              Zamiast

              kotulina:
              > Ciekawe, że tak podobne słowa jak have i avere nie są pokrewne.

              należało raczej powiedzieć: ,,Ciekawe, że tak podobne słowa jak have i habere nie są pokrewne.''

              Dla mnie ciekawe jest raczej, że niemiecka odmiana przez osoby tego słowa jest bliższa łaciny niż francuska:
                    łac.  | niem. |  fr.
                 ---------+-------+-------
                  habeo   | habe  | ai
                  habes   | hast  | as
                  habet   | hat   | a
                  habemus | haben | avons
                  habetis | habt  | avez
                  habent  | haben | ont
              


              - Stefan

              --
              Zwalczaj biurokrację!
    • ikndar wiedzieć 18.10.14, 02:05
      kotulina napisała:

      > W angielskim "g" przeszło w "y"
      > Np. miód po niemiecku jest Honig a po angielsku honey.
      > A może "y" jest równie stare jak "g"?
      > Niemieckie Weg, angielskie way, ale romańskie via.
      > Niemieckie Tag, angielskie day, ale romańskie dia.
      > W drugą stronę kontynentu:
      > Angielskie lie, lie, niemieckie luegen, liegen, polskie łgać,
      > legać
      .
      > Angielskie may -> ... -> polskie mogę.
      > ---
      > W niemieckim "v" przechodzi w "b"
      > Np. żyć po niemiecku jest leben a po angielsku to live.
      > A może "b" jest równie stare jak "v"?
      > Niemieckie haben, angielskie have, romańskie avere.
      > W drugą stronę kontynentu:
      > Angielskie to love, niemieckie lieben, słowiańskie lubit'.
      > Macie jakieś jeszcze pomysły?

      Np. niemieckie "wissen" jest podobne do polskiego "wiedzieć" ale zupełnie niepodobne do angielskiego "know"...
      Niemieckie "Grenze" jest podobne do polskiego "granica", ale zupełnie niepodobne do angielskiego "border".

      • kotulina Re: wiedzieć 18.10.14, 06:29
        > Np. niemieckie "wissen" jest podobne do polskiego "wiedzieć" ale zupełnie niepo
        > dobne do angielskiego "know"...
        > Niemieckie "Grenze" jest podobne do polskiego "granica", ale zupełnie niepodobn
        > e do angielskiego "border".
        >

        Rzeczywiście "Grenze". Co do "wissen", po angielsku mają "wise" - mądry a także mieli "Wist".

        www.etymonline.com/index.php?allowed_in_frame=0&search=wissen&searchmode=none
        • ikndar Re: wiedzieć 18.10.14, 10:22
          kotulina napisała:

          > > Np. niemieckie "wissen" jest podobne do polskiego "wiedzieć" ale zupełnie
          > niepo
          > > dobne do angielskiego "know"...
          > > Niemieckie "Grenze" jest podobne do polskiego "granica", ale zupełnie ni
          > epodobn
          > > e do angielskiego "border".
          > >
          >
          > Rzeczywiście "Grenze".

          Tak, Grenze to pożyczka do niemieckiego z polskiego, stąd podobienstwo.

          > Co do "wissen", po angielsku mają "wise" - mądry a także
          > mieli "Wist".

          To wspólny korzen w ramach indoeuropejskości.

          > www.etymonline.com/index.php?allowed_in_frame=0&search=wissen&searchmode=none
      • stefan4 Re: wiedzieć 18.10.14, 06:40
        ikndar:
        > Np. niemieckie "wissen" jest podobne do polskiego "wiedzieć"
        > ale zupełnie niepodobne do angielskiego "know"...

        Za to podobne do angielskiego wise... Czy polskie ,,wiedzieć'' ma podobne korzenie, co niemieckie wissen? Zawsze myslałem, że polska wiedza i hinduska veda są od tej samej matki.

        ikndar:
        > Niemieckie "Grenze" jest podobne do polskiego "granica", ale zupełnie
        > niepodobne do angielskiego "border".

        Pojęciowo podobne, chociaż brzmienia różne. Niem. Grenze jest od słowiańskiej granicy, por. Wiktionary:
        Cytat
        mittelhochdeutsch „greniz(e)“, entlehnt aus dem Slawischen (vergleiche etwa polnisch granica → pl „Grenze“wink

        A nasza granica jest od grań-kraj-skraj. Tak samo fr. bord.

        Jednak nie w każdym języku granica pochodzi od skraju. Fr. frontière jest od czoła, czy też czujki wysuniętej na sam przód. Ukr. кордон jest od łac. chorda = struna. Nie mylić z tatarską hordą.

        - Stefan

        --
        Zwalczaj biurokrację!
        • ikndar Re: wiedzieć 18.10.14, 10:19
          stefan4 napisał:

          > ikndar:
          > > Np. niemieckie "wissen" jest podobne do polskiego "wiedzieć"
          > > ale zupełnie niepodobne do angielskiego "know"...
          >
          > Za to podobne do angielskiego wise... Czy polskie ,,wiedzieć'' ma podob
          > ne korzenie, co niemieckie wissen? Zawsze myslałem, że polska wiedza i
          > hinduska veda są od tej samej matki.

          Tak, to wspólne korzenie wewnątrz indoeuropejskiej "wspólnoty" językowej. Jest mnóstwo słów, które są podobne w różnych językach indoeuropejskich. Podobienstwa zachowujż się jednak dłużej w strukturach gramatycznych niż w słownictwie.

          > ikndar:
          > > Niemieckie "Grenze" jest podobne do polskiego "granica", ale zupełnie
          > > niepodobne do angielskiego "border".
          >
          > Pojęciowo podobne, chociaż brzmienia różne. Niem. Grenze jest od słowia
          > ńskiej granicy, por. Wiktionary
          > ]
          :
          > Cytat
          > mittelhochdeutsch „greniz(e)“, entlehnt aus dem Slawischen (verglei
          > che etwa polnisch granica → pl „Grenze“wink

          > A nasza granica jest od grań-kraj-skraj. Tak samo fr. bord.

          Tak, Grenze to przecież pożyczka do niemieckiego z polskiego, stąd podobienstwo. Do angielskiego nie przeszło dalej z niemieckiego, ale przeszło do języków skandynawskich.

          > Jednak nie w każdym języku granica pochodzi od skraju. Fr. [i]frontière[/
          > i] jest od czoła, czy też czujki wysuniętej na sam przód. Ukr. кl
          > 6;рдон
          jest od łac. chorda = struna. Nie my
          > lić z tatarską hordą.

          Jak najbardziej.

          > - Stefan
          >
          • kalllka Re: wiedzieć 19.10.14, 14:57
            Łacińskie "ch" w unaradawianiu laciny, przeszło w dźwięczne "k"
            Dlatego staropolska korda odpowiada współczesnej strunie ( strumien- napięcie)
            • stefan4 Re: wiedzieć 19.10.14, 16:55
              kalllka:
              > Łacińskie "ch" w unaradawianiu laciny, przeszło w dźwięczne "k"

              W bezdźwięczne, prawda?

              Ale czy łacińskie, czy greckie? Czy w łacinie w ogóle było ,,ch'' w rzymskich słowach rodzimych?

              - Stefan

              --
              Zwalczaj biurokrację!
              • kalllka Re: wiedzieć 19.10.14, 17:51
                Nieprawda.
                K jest dźwięczne w każdym języku, oprócz, o zgrozo! polskiego.
                Z greckiego ( chyba).
                Choć logicznie wypadałoby, ze rzymskie.
                Lazio, do dziś mówi romagniolo" który w porównaniu z bolon'iejsie jest b. al dente.
                A sardyński włoski, który blisko sycylijsko- greckich korzeni, jest nie do zrozumienia dla Włocha.

                • stefan4 Re: wiedzieć 19.10.14, 20:53
                  kalllka:
                  > Nieprawda.
                  > K jest dźwięczne w każdym języku, oprócz, o zgrozo! polskiego.

                  No to mamy różne definicje dźwięczności.

                  Czy zgadzasz się na taką, że dźwięczna to jest taka spółgłoska, której nie da się wypowiedzieć szeptem? A teraz spróbuj powiedzieć szeptem ,,koń'', a potem szeptem ,,goń''. Założę się, że ,,koń'' powiedziałaś normalnie, a przy ,,goń'' albo na chwilę odeszłaś od szeptu, albo ,,g'' bardzo upodobniło się do bezdźwięcznego ,,k''.

                  Jeśli nie zgadzasz się na taką definicję, to wypróbuj definicję oficjalną: spółgłoska jest dźwięczna, jeśli nie da się jej wymówić bez wprawiania wiązadeł głosowych w drganie. Powiedz teraz ,,koń'' i ,,goń'' pełnym głosem, trzymając dłoń przy gardle i starają się nie drgać -- przy ,,goń'' pewnie Ci się nie uda.

                  Opozycja k-g występuje nie tylko w polskim. Na pewno we wszystkich słowiańskich. W angielskim też są to fonemy, bo rozróżniają znaczenie: cut-gut, albo cod-god. W amerykańskim jest trochę inaczej -- tam spółgłoski bezdźwięczne mają tendencję do udźwięczniania się. W niemieckim wszystko jest trochę bardziej bezdźwięczne niż w polskim -- NIemiec z polskich dowcipów mówi po polsku w stylu ,,Fitam pana tyrektora, cieńtopry parco''. Po francusku też con i gond różnią się tylko dźwięcznością pierwszej głoski.

                  Jaki język miałaś więc na myśli, pisząc, że ,,k'' jest w nim dźwięczna? Tylko amerykański?

                  kalllka:
                  > A sardyński włoski, który blisko sycylijsko- greckich korzeni, jest nie do
                  > zrozumienia dla Włocha.

                  A całka nieoznaczona z iks-kwadrat wynosi jedną trzecią iks-sześcian.

                  - Stefan

                  --
                  Zwalczaj biurokrację!
                  • kalllka Re: wiedzieć 19.10.14, 23:29
                    Świetny przykład onomatopei- gon czy koń wszystko jedno jakie "bezdzwieki" (polskie)słychać bo i tak w końcu wychodzi dowcipnie i krakowskim targiem, ze
                    ... tylko Gochy żal.

                    Mnie najbardziej rozśmiesza angielskie pochodzenie statku do owcy.. Może kto doprowadzi , po tej nitce do kłęba?
                  • kotulina Re: wiedzieć 20.10.14, 07:50
                    stefan4 napisał:

                    > kalllka:
                    > > Nieprawda.
                    > > K jest dźwięczne w każdym języku, oprócz, o zgrozo! polskiego.
                    >
                    > No to mamy różne definicje dźwięczności.
                    >
                    > Czy zgadzasz się na taką, że dźwięczna to jest taka spółgłoska, której nie da s
                    > ię wypowiedzieć szeptem? A teraz spróbuj powiedzieć szeptem ,,koń'', a potem s
                    > zeptem ,,goń''. Założę się, że ,,koń'' powiedziałaś normalnie, a przy ,,goń''
                    > albo na chwilę odeszłaś od szeptu, albo ,,g'' bardzo upodobniło się do bezdźwię
                    > cznego ,,k''.

                    W "koń" "o" pozostaje dźwięczne. Ale to taka dygresja.
              • randybvain Re: wiedzieć 19.10.14, 22:36
                Biorąc pod uwagę wczesne wpływy greckie z Neapolis, całkiem możliwe, na przykład pulchra, sepulchrum.
                --
                Aurë entuluva!

                Polska strona języka walijskiego
                The Minstrel's Glade - mój blog językowy
                • stefan4 Re: wiedzieć 19.10.14, 23:40
                  randybvain:
                  > Biorąc pod uwagę wczesne wpływy greckie z Neapolis, całkiem
                  > możliwe, na przykład pulchra, sepulchrum.

                  Moja wiara w greckie pochodzenie wszystkich łacińskich ,,ch'' uległa zachwianiu. Paleoglot:
                  Cytat
                  While most words containing 'ch', 'th' and 'ph' in Latin were of Greek origin, Classical Latin also has words proven to be native but which nonetheless were given aspirated spellings. We have lachrima "teardrop" for example, also spelled lacrima (from Old Latin dacruma), which is without a doubt an old word inherited directly from Indo-European *dáḱru. If this is the case, it lends credence to Douglas Kilday's recent suggestion that pulcher (also spelled pulcer) is equally ancient and native to Latin itself. Perhaps, as he offers, it is from Indo-European *pl̥h₁-tló- "made abundant".


                  Jeszcze drobna uwaga. Otóż chyba mylące jest stwierdzenie Kalllki, że w językach odłacińskich ,,ch'' przeszło w ,,k''. Łacińskie ,,ch'' to było od początku ,,k'' aspirowane, coś jakby ,,kh'' -- ,,pulkher'' (,,c'' było bez wyjątku czytane jako ,,k''). W językach odłacińskich tylko aspiracja zniknęła.

                  - Stefan

                  --
                  Zwalczaj biurokrację!
                  • randybvain Re: wiedzieć 20.10.14, 00:35
                    Ciekawe, czy istnieją inne wyrazy łacińskie, w których ch nie pojawia się przed r.
                    --
                    Aurë entuluva!

                    Polska strona języka walijskiego
                    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
                    • stefan4 Re: wiedzieć 20.10.14, 01:03
                      randybvain:
                      > Ciekawe, czy istnieją inne wyrazy łacińskie, w których ch nie
                      > pojawia się przed r.

                      W moim niewielkim słowniczku jest takich kilka:

                      chalybs = narzędzie żelazne (aż z daleka pachnie obcością)
                      chaos (ewidentnie greckie)
                      charta = karta (też z greki)
                      chele = kwałek gwiazdozbioru Skorpiona (greka, Rzymianie nie patrzyli w niebo...)
                      chelydrus = gatunek węża wodnego
                      chirographum = rękopis (z greki, a od niego zapewne cyrograf)
                      chlamys = chlamida (oczywiście z greki)
                      chorda = struna (j.w.)
                      chorea = taniec (j.w.)
                      chorus = chór (j.w.)

                      Pewnie są jeszcze jakieś z ch w środku słowa, ale takie jest trudniej znaleźć w słowniku.

                      - Stefan

                      Zwalczaj biurokrację!
                  • kalllka Re: wiedzieć 20.10.14, 15:05
                    Lazio przy wymowie "ch" w np. chiaro- układa język w przedniej części, tuż u podniebienia, przy zębach (prawdopodobnie aby szybciej wciągnąć kluski) tym samym akcet pada na pierwsza sylabę i stad sepleniace "kh". Ale masz racje, twarde- k, występuje gdy używamy, c
                    np w słowie- carattere,i gdy nie sąsiaduje z samogłoska miękka jak np" i". Dobrym tego przykładem jest calcio:
                    W Rzymie, piłka wciąż jest "twardo" kopana, zaś w Bolonii czy Florencji- ... ci stanno giocando un pietra calcareauncertain
        • kalllka Re: wiedzieć 19.10.14, 14:54
          Raczej nie ramka, a obwiednia.
          Ramka czyli frame jest sztywnym ograniczeniem przestrzeni.
          Obwiednia jest terminem zdecydiwanie bardziej elastyczny wiec ogólnie stosowana bez definiowania ( limitowania) i tak np borderline,
          czyli zespół(wzmożonego i krańcowego) napięcia psychicznego charakteryzuje się zbiorem impulsów powodujących nadpobudliwosc" instalacji"; choć efekt-
          gwałtowne zmianany w zachowaniu /wybuchy euforii z jednoczesnym popadaniem w głęboka depresje/ wskazywałyby raczej na szeregowy uklad -frame.




      • stefan4 Re: trafić 18.10.14, 21:03
        ikndar:
        > Trafić - treffen, ale po angielsku meet.

        Hmmm... Jak przechodzę z ,,trafić'' przez ,,treffen'' do ,,meet'', to czuję się, jakbym grał w głuchy telefon...

        Jest bardzo dużo słów niemieckich, które weszły do polskiego, a po angielsku jest inaczej:

        giwera -- Gewehr -- gun
        rynsztunek -- (Aus)Rüstung -- armor (albo equipment)
        rychtować -- richten -- aim
        hetman -- Hauptman -- captain
        śruba -- Schraube -- screw
        śluza -- Schleuse -- lock
        szyny -- Schinen -- rails
        auto -- Auto -- car
        litr -- Liter -- a wee less than two pints... (ach nie, to po szkocku)

        - Stefan

        --
        Zwalczaj biurokrację!
        • ikndar "weszły do polskiego" 19.10.14, 13:44
          stefan4 napisał:

          > ikndar:
          > > Trafić - treffen, ale po angielsku meet.
          >
          > Hmmm... Jak przechodzę z ,,trafić'' przez ,,treffen'' do ,,meet'
          > ', to czuję się, jakbym grał w głuchy telefon...
          >
          > Jest bardzo dużo słów niemieckich, które weszły do polskiego, a po angielsku je
          > st inaczej:

          Nie chodzi o słowa, które "weszły do polskiego". "Trafić" czy "wiedzieć" to nie są pożyczki z niemieckiego.

          • ikndar Errata - na razie tylko "wiedzieć" 19.10.14, 18:12
            ikndar napisał:

            > stefan4 napisał:
            >
            > > ikndar:
            > > > Trafić - treffen, ale po angielsku meet.
            > >
            > > Hmmm... Jak przechodzę z ,,trafić'' przez ,,treffen'' do ,,mee
            > t
            '
            > > ', to czuję się, jakbym grał w głuchy telefon...
            > >
            > > Jest bardzo dużo słów niemieckich, które weszły do polskiego, a po angiel
            > sku je
            > > st inaczej:
            >
            > Nie chodzi o słowa, które "weszły do polskiego". "Trafić" czy "wiedzieć" to nie
            > są pożyczki z niemieckiego.

            "Trafić" to też pożyczka z niemieckiego, zatem "wiedzieć" to na razie jedyny przykład jaki znam, gdzie polski jest bliższy niemieckiemu niż angielskiemu, poza pożyczkami. "Granica" też się nie liczy, bo to pożyczka w drugą stronę. Skąd Anglicy wzięli swoje "know" tego nie wiem, trzeba by to sprawdzić.

          • kalllka Re: "weszły do polskiego" 19.10.14, 19:26
            Cokolwiek "wchodzi" (do języka) przechodzi (ewolucje )ustalając tymczasowy zapis. Stad, moim zdaniem pokrewieństwo foniczne: go through, z true i new- now z know i knowledge i
            Myśle, ze gramatyka tak jak muzyka dyscyplinuje "mowę" w matematyczny sposób (logiczny) zapis.
            • ikndar Re: "weszły do polskiego" 19.10.14, 20:09
              kalllka napisała:

              > Cokolwiek "wchodzi" (do języka) przechodzi (ewolucje )ustalając tymczasowy zapi
              > s. Stad, moim zdaniem pokrewieństwo foniczne: go through, z true i new- now
              > z know i knowledge i
              > Myśle, ze gramatyka tak jak muzyka dyscyplinuje "mowę" w matematyczny sposób
              > (logiczny) zapis.

              Chodzi o to, że pożyczka wyjaśnia podobieństwo, takie podobieństwo z zapożyczenia jest powierzchowne i oczywiste. W przypadku wiedzieć/wissen jest ono głębsze i nie wynika z zapożyczenia.
              • kalllka Re: "weszły do polskiego" 19.10.14, 23:03
                Nie rozumiem twojej teorii "zapożyczeń".
                Ale tzw powierzchowność (fonicznisc?) językowa jest synonimiczna. Stad Wissen- seen -wisdom. Po polsku widzieć- wiedzieć.
                Nie wiem jak po niemiecku jest mądrość , w polskim, jej korzenie tkwią w macierzy.
                • ikndar Re: "weszły do polskiego" 19.10.14, 23:22
                  kalllka napisała:

                  > Nie rozumiem twojej teorii "zapożyczeń".
                  > Ale tzw powierzchowność (fonicznisc?) językowa jest synonimiczna. Stad Wisse
                  > n- seen -wisdom. Po polsku widzieć- wiedzieć.
                  > Nie wiem jak po niemiecku jest mądrość , w polskim, jej korzenie tkwią w maci
                  > erzy.

                  Zapożyczenie musi być podobne do oryginału z definicji, dlatego takie podobieństwo jest banalne i nieciekawe. Ciekawsze są podobieństwa niewynikające z zapożyczeń.
              • kalllka Re: "weszły do polskiego" 19.10.14, 23:15
                Aha i jeszcze a' propo głębokości widzenia.
                Za nasze poczucie bezpieczeństwa ( także w warstwie językowej) odpowiada ciałko migdałowate- w naszym podwzgórzu; to ono pierwsze "widzi" (ocenia) " bezpieczeństwo". ( wyjątkiem potwierdzającym nabyta regule jest atawizm wyczuwania - słyszenia niebezpieczeństwa u nienarodzonych i noworodków.
                Także i z w/w powodu, gdy kto niedbale mówi (intonuje) nie wzbudza tak negatywnych emocji jak ten, który niedbale pisze.
                • ikndar ciało migdalowate 19.10.14, 23:27
                  kalllka napisała:

                  > Aha i jeszcze a' propo głębokości widzenia.
                  > Za nasze poczucie bezpieczeństwa ( także w warstwie językowej) odpowiada ciałko
                  > migdałowate- w naszym podwzgórzu;

                  Nie ciałko, lecz ciało migdałowate (corpus amygdaloideum) i nie w podwzgórzu lecz w przednio-przyśrodkowej części płata skroniowego.

                  > to ono pierwsze "widzi" (ocenia) " bezpiecze
                  > ństwo".

                  To możliwe, jest ono przecież częścią (rozwojowo starego) układu limbicznego związanego z emocjami.

                  ( wyjątkiem potwierdzającym nabyta regule jest atawizm wyczuwania - sły
                  > szenia niebezpieczeństwa u nienarodzonych i noworodków.
                  > Także i z w/w powodu, gdy kto niedbale mówi (intonuje) nie wzbudza tak negaty
                  > wnych emocji jak ten, który niedbale pisze.
                  • kalllka Re: ciało migdalowate 19.10.14, 23:48
                    Pardonsik. Body language sie mnie włączył zamiast encyklopedii.
                    Skoro ciało /pedagogiczne:/zechciało sprostować mnie tylko pozostaje pedziec przepraszam.

                    (Jak myślisz ikarze, te emocje limbiczne wywodzą od szlachetnej limby bo .."jodły na gór szczycie" sa już o tej porze chyba passe' ?)
                    • ikndar Re: ciało migdalowate 19.10.14, 23:55
                      kalllka napisała:

                      > Pardonsik. Body language sie mnie włączył zamiast encyklopedii.
                      > Skoro ciało /pedagogiczne:/zechciało sprostować mnie tylko pozostaje pedzi
                      > ec przepraszam.

                      smile

                      > (Jak myślisz ikarze, te emocje limbiczne wywodzą od szlachetnej limby bo ..
                      > "jodły na gór szczycie" sa już o tej porze chyba passe' ?)

                      Nie wiem, od czego pochodzi polska "limba". "Układ limbiczny" pochodzi od "systema limbicum", dosłownie "układ brzeżny".
                      pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_limbiczny
                      pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_migda%C5%82owate
                      • stefan4 Re: ciało migdalowate 20.10.14, 00:52
                        ikndar:
                        > Nie wiem, od czego pochodzi polska "limba".

                        Ale nie przypuszczam, żeby z łaciny. Natomiast limba Româna to język rumuński (po rumuńsku); od łac. lingua.

                        ikndar:
                        > "Układ limbiczny" pochodzi od "systema limbicum"

                        I to słowo może przyprawić człowieka o skręt ciała migdałowatego. Po pierwsze y w łacinie prawie nie ma; jest tylko w słowach obcych -- coś jak w jęz. polskim q, v i x. Po drugie końcówka jest taka, jakby to był rodzaj żeński l.poj. albo rodz. nijaki l.mn. -- w obu przypadkach przymiotnik powinien brzmieć limbicum. Ale to jest dobrze, to jest taki wyjątek, że faktycznie przez y i faktycznie rodzaju nijakiego l.poj.

                        - Stefan

                        --
                        Zwalczaj biurokrację!
                        • stefan4 Re: ciało migdalowate 20.10.14, 01:10
                          stefan4:
                          > Po drugie końcówka jest taka, jakby to był rodzaj żeński l.poj. albo
                          > rodz. nijaki l.mn. -- w obu przypadkach przymiotnik powinien brzmieć
                          > limbicum.

                          Tfu, chciałem powiedzieć, że powinien brzmieć limbica. Przepraszam.

                          Sama limba, po łacinie Pinus cembra, też jest dziwaczna, bo każdy by myślał, że pinus musi być męski, więc cembrus -- a tu guzik, pinus jest żeńska, choćbyś sobie wypruł układ brzeżny.

                          - Stefan

                          --
                          Zwalczaj biurokrację!
                        • ikndar Re: ciało migdalowate 20.10.14, 13:50
                          stefan4 napisał:

                          > ikndar:
                          > > "Układ limbiczny" pochodzi od "systema limbicum"
                          >
                          > I to słowo może przyprawić człowieka o skręt ciała migdałowatego. Po pierwsze
                          > y w łacinie prawie nie ma; jest tylko w słowach obcych -- coś jak w jęz.
                          > polskim q, v i x. Po drugie końcówka jest taka, jakby to
                          > był rodzaj żeński l.poj. albo rodz. nijaki l.mn. -- w obu przypadkach przymiot
                          > nik powinien brzmieć limbicum. Ale to jest dobrze, to jest taki wyjątek
                          > , że faktycznie przez y i faktycznie rodzaju nijakiego l.poj.

                          "Systema/systematis" jest z greki, deklinacja 3, rodzaj nijaki, w łacinie jest dużo tego typu słów, a w biologii i medycynie cale mnóstwo. Inne przykłady: stoma/stomatis (usta), stigma/stigmatis (znamię), glaucoma/glaucomatis (jaskra), dilemma/dilemmatis (dylemat) itd. itp. Rzeczowniki deklinacji 3 maja różne końcówki w mianowniku, w tym -a, ta końcówka nie jest zarezerwowana tylko dla deklinacji 1 rzeczowników rodz. żeńskiego.

                          > - Stefan
                          >
    • menering Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 18.10.14, 22:55
      Będąc młodym sinologiem wymyśliłem ja sobie złożenie 别 国 bie2 guo2. Co wymawia się - piekło. I miało znaczyć właśnie nasze piekło, czyli kraina porzuconych, oddzielonych:

      别 bie2 - odzielić, odseparować, porzucić... itp.

      国 guo2 - kraj, państwo, naród (dla porównania - 中国 zhong1guo2 - kraj środka, Chiny).

      Gwoli ścisłości chińskie pieklo w ujęciu buddyjskim to - 地 狱 di4 yu4. en.wikipedia.org/wiki/Diyu
      Ale i tak uważam, że moje ładniejsze. Przynajmniej dla polskiego ucha.

      \Robertus af Upsala

      • kotulina Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 20.10.14, 07:53
        menering napisał:

        > Będąc młodym sinologiem wymyśliłem ja sobie złożenie 别 国 bie2 guo
        > 2. Co wymawia się - piekło. I miało znaczyć właśnie nasze piekło, czyli kraina
        > porzuconych, oddzielonych:
        >
        > 别 bie2 - odzielić, odseparować, porzucić... itp.
        >
        > 国 guo2 - kraj, państwo, naród (dla porównania - 中国 zhong1g
        > uo2 - kraj środka, Chiny).
        >
        > Gwoli ścisłości chińskie pieklo w ujęciu buddyjskim to - 地 狱 di4 yu4. en.wikipedia.org/wiki/Diyu
        > Ale i tak uważam, że moje ładniejsze. Przynajmniej dla polskiego ucha.
        >
        > \Robertus af Upsala
        >

        Ciekawy post, może nie na temat, ale ciekawy smile
          • kalllka Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 21.10.14, 18:21
            Mnie chodziło o "złożona" przez kolegę sinologa całość- czyli piekło. Końcowa interpretacja- heksagram jest robiony dla całości ( podobnie w analizie językowe), wiec choc, masz racje w tym, ze poszczególne "warstwy" ( sylaby) są przez "biegłego w sztuce" analizowane to księga zawiera 64 , już "zatytulowanych" bitów.
            • menering Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 22.10.14, 23:32
              Proste wyrazy chińskie są jednoznakowe. Wyrazy dwu, lub wieloznakowe to złożenia.
              Moje 别 国 bie2 guo2 (inny zapis tonów:biéguó) jest właśnie złożeniem dwuznakowym.

              Nie rozumiem co mają heksagramy do interpretacji złożeń w języku chińskim. Heksagramy to podstawe elementy wrózbiarskie w starożytnej chińskiej księdze wróżb Yìjīng. Jest ich 64 (六十四卦 liùshísì guàwink. Każdy heksagram składa się z pary trygramów (八卦 bāguàwink. Podstawą bāguà są dwa monogramy: 阴yīn (linia przerywana), 阳yáng (linia ciągła).

              \Robertus af Upsala
              • kalllka Re: Co w niemieckim bliższe polskiemu niż angiels 23.10.14, 13:16
                ...Myśle, ze sporo;
                skoro ma "interpretacja [poszczegolnych. mój przypis] złożeń", to znaczenie całości tym bardziej.
                Dodatkowo, oprócz wczesniejszego, interesuje mnie dlaczegoś wybrał za przykład złożeń : "piekło" a nie np.niebo(?)
                I czy ilośc złożeń ( sylab) w języku chińskim odpowiada ( w większości ?) ilości sylab w językach europejskich.
                Co do księgi..
                Mysle, ze większość tradycyjnych sinologów, nie traktuje i-Ching okazjonalnie, odkurzajac szklana kule. Wszak to heksagramy zbudowały państwo środka i choć rewolucja kulturalna próbowała zawlaszczyc, umundurowujac słowa i jej przeznaczenie to ,bezspornym fakt, ze była i nadal jest, podstawowym podręcznikiem do budowy komunikacji i dobrobytu współczesnych Chin.

    • the-great-inuk Na sam koniec... 20.10.14, 06:46
      Stuhl – stolec - faeces - stool - shit - chair - Holy See

      Ot, co...
      --
      My country, right or wrong; if right, to be kept right; and if wrong, to be set right.
      My fellow Poles, ask not what your country can do for you, ask what you can do for your country!
      Biada nam zbiegi, żeśmy w czas morowy
      Lękliwe nieśli za granicę głowy!
        • the-great-inuk Re: Na sam koniec... 21.10.14, 10:20
          kalllka napisała:

          > Facecja?
          ===========

          Nu, raczysz żartować...
          --
          My country, right or wrong; if right, to be kept right; and if wrong, to be set right.
          My fellow Poles, ask not what your country can do for you, ask what you can do for your country!
          Biada nam zbiegi, żeśmy w czas morowy
          Lękliwe nieśli za granicę głowy!
            • robak.rawback Re: Na sam koniec... 01.12.14, 23:16
              nie wiem co od czego sie wzielo, wiec mowie tylko o podobienstwach oczywistych jakie sie w ucho rzucaja:

              po niemiecku mamy konnen - wiedziec umiec, Kenntnis - wiedza
              po angielsku ken - wiedza/wiedziec
              po niemiecku Wissenschaft - nauka , po polsku wiedza
              po niem - Teller, po polsku talerz, po angielsku plate
              po niem Saft, po pol sok, po ang juice
              po niem schmecken, po pol smakowac, po ang taste
              po niem gurke, po pol ogorek, po ang cucumber
              po niem kartoffel, po pol kartofel, po ang potato
              po niem shinken, po pol szynka, po niem ham
              po niem zitrone, po pol cytryna. po ang lemon

              po niem silvester, po pol sylwester, po ang new year's eve
              po niem baumwolle, po pol bawelna, po ang cotton
              po niem mord, po pol mord,po ang murder
              po niem retten, po pol ratowac, po ang rescue
              po niem kurs, po polsku kurs, po ang rate (kurs walut)
              po niem gratulieren, po pol gratulowac, po ang congratulate
              po niem bibliothek, po pol biblioteka, po ang library
              po niem kneipe, po pol knajpa, po ang pub
              po niem rathaus, po pol ratusz, po ang town hall
              po niem dach, o pol dach, po ang roof
              po niem lockig, po polsku lokowany, po ang curly
              po niem pech, po pol pech, po ang bad luck

              ---------stefan o co chodzi z tym -
              "Jaki język miałaś więc na myśli, pisząc, że ,,k'' jest w nim dźwięczna? Tylko amerykański?"

              --
              This one says June.
              They all have a month marked. This one goes June. June comes before
              July, and after May. So anytime you hear that it's June, just put
              this in the mailbox.
              • robak.rawback Re: Na sam koniec... 12.12.14, 22:19
                jeszcze jest
                niem pol ang
                Schwager / szwagier / brother-in-law
                Schwagerin / szwagierka / sister-in-law

                albo jeszcze takie mi sie wyrazenie rzucilo w ucho ze moze nie brzmi tak samo ale zasada jest taka sama np: den Hund ausfuhren - psa wyprowadzic - po angielsku jest np walk the dog albo take the dog for a walk
                chodzi o to aus fuhren - wy prowadzic

                --
                This one says June.
                They all have a month marked. This one goes June. June comes before
                July, and after May. So anytime you hear that it's June, just put
                this in the mailbox.
                • randybvain Re: Na sam koniec... 13.12.14, 13:10
                  Po walijsku chwegrwn to teść, a chwegr to teściowa; dawniej w Polsce mówiło się świekr i świekra, a po łacinie socer i socrus.
                  --
                  Aurë entuluva!

                  Polska strona języka walijskiego
                  The Minstrel's Glade - mój blog językowy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka