Dodaj do ulubionych

obowiązki obywatelskie

09.03.16, 14:50
Włączyłem radio, kiedy odczytywanie orzeczenia Trybunału już trwało. I przez około pół godziny wysłuchiwałem coś w rodzaju książki telefonicznej, w stylu mniej więcej takim:
Cytat
,,punkt 17: artykułu 12345 powołanej ustawy z artykułem 54321 konstytucji RP w związku z zasadami stanowienia prawa wynikającymi z artykułem 98765;
punkt 18: artykułu 24680 powołanej ustawy z artykułem 08642 konstytucji RP w związku z jej preambułą;
punkt 19: artykułu 13579 powołanej ustawy z artykułem 97531 konstytucji RP w związku z artykułem 19283...''

To pierwsze ,,artykułu'', zaraz po numerze, było stale w dopełniaczu. Przypuszczam, że zanim włączyłem radio, padło coś w rodzaju ,,po rozpatrzeniu zgodności'' i po takim padnięciu dopełniacz był konieczny. Po półgodzinnej lekturze książki telefonicznej nastąpiły słowa kluczowe
Cytat
,,orzeka, co następuje''

i rozpoczęła się lektura notowań giełdowych:
Cytat
,,punkt 1: artykuł 64820 jest niezgodny z artykułem 02846 ale nie jest niezgodny z artykułem12846;
punkt 2: artykuł 53915 jest niezgodny z artykułem 51935, ale jest zgodny z artykułem 61935...''

i tak przez następne pół godziny.

Jestem jak najbardziej zaniepokojony prawnym bałaganem, wprowadzanym przez Rząd i Sejm. Ale kiedy słyszę coś takiego, to nie potrafię przyłączyć się do głosów, broniących Trybunału. Jeśli on do mnie nie chce mówić po ludzku, to czy ja mam obywatelski obowiązek go bronić?

- Stefan

--
Zwalczaj biurokrację!
Edytor zaawansowany
  • rzadne 09.03.16, 16:49
    stefan4 napisał:

    > Jestem jak najbardziej zaniepokojony prawnym bałaganem, wprowadzanym przez Rząd
    > i Sejm.

    Bałagan mnie tak bardzo nie niepokoi, to zawsze można posprzątać, trochę bardziej niepokoi mnie obniżenie bezpieczeństwa Polski i obniżenie jej znaczenia na arenie międzynarodowej.

    > Ale kiedy słyszę coś takiego, to nie potrafię przyłączyć się do głosó
    > w, broniących Trybunału. Jeśli on do mnie nie chce mówić po ludzku, to czy ja
    > mam obywatelski obowiązek go bronić?

    A ponieważ artykuły medyczne są pisane językiem medycznym to postanowiłeś w proteście nie chodzić do lekarza? Język specjalistyczny, prawniczy, techniczny czy medyczny nie musi być zrozumiały dla niespecjalisty. Gdyby trybunał miał ci wydać instrukcje obsługi spłuczki, to rozumiem, powinna być prosta i czytelna, ale wyrok trybunału to nie jest instrukcja obsługi czegoś tam.

    > - Stefan
    >
  • stefan4 09.03.16, 17:50
    rzadne:
    > Język specjalistyczny, prawniczy, techniczny czy medyczny [...]

    Język specjalistyczny to taki, w którym specjaliści rozmawiają między sobą. Ale wyrok sądowy ma być zrozumiały dla wszystkich w miarę wykształconych osób, jako że z niego wynikają prawa i obowiązki wszystkich. Nie przeszkadza mi, kiedy kauzyperdzi przerzucają się między sobą numerami paragrafów i artykułów, nie dołączając do tych numerów żadnej treści. Ale kiedy mówią do ludzi, mają obowiązek mówić po ludzku.

    rzadne:
    > Gdyby trybunał miał ci wydać instrukcje obsługi spłuczki, to rozumiem,
    > powinna być prosta i czytelna, ale wyrok trybunału to nie jest instrukcja
    > obsługi czegoś tam.

    Bzdura. Pisałem to po godzinie słuchania wyroku. A potem zabrał głos jakiś inny sędziol i wyjaśnił, co ta abrakadabra znaczy. Wprawdzie też używał numerów paragrafów i artykułów, ale do tego dodawał wyjaśnienia po polsku. Nie sądzę, żebym obecnie jeszcze nie wiedział, jak się tą spłuczkę obsługuje. Tylko czemu służyła pierwsza godzina czytania wyroku?

    Obstawiam, że i Ty z tej pierwszej godziny niczego nie wyniosłeś, a bronisz jej tylko z zapału polemicznego. Jeśli jesteś prawnikiem, to być może znasz na pamięć numery artykułów Konstytucji RP, może jeszcze tego czy owego kodeksu, ale na pewno nie wszystkich artykułów w całym prawie obowiązującym w Polsce. Jeśli nie zajmujesz się zawodowo akurat tymi dwiema omawianymi ustawami, to też niczego nie z tego orzeczenia nie mogłeś zrozumieć. Wyrok złożony wyłącznie z wymieniania numerów artykułów to nie żaden ,,język specjalistyczny''. To tylko odpękanie rytuału, przeznaczonego dla tych 20 Polaków, którzy ostatnie 48 godzin przygotowywali się do niego.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • stefan4 09.03.16, 18:04
    stefan4:
    > Nie sądzę, żebym obecnie jeszcze nie wiedział, jak się tą spłuczkę obsługuje.

    NIe miałem też trudności ze zrozumieniem stanowiska dwojga sędziwych, którzy omawiali swoje stanowisko odbębne. Nie przekonali mnie, ale wiem, o czym mówili. Da się więc prowadzić dyskusję prawną tak, żeby niefachowcy wiedzieli, o czym jest mowa.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • daniel_wolny 09.03.16, 19:29
    grammarnazi:

    >wysłuchiwałem coś


    > ,,punkt 1: artykuł 64820 jest niezgodny z artykułem 02846 ale nie jest niezgodny z artykułem12846;
    punkt 2: artykuł 53915 jest niezgodny z artykułem 51935, ale jest zgodny z artykułem 61935...''
    i tak przez następne pół godziny.

    Oczekiwałeś szczegółowego odczytania a następnie wyjaśnienia tych artykułów? Masz cały dzień?

    > Wyrok złożony wyłącznie z wymieniania numerów artykułów to nie żaden ,,język specjalistyczny''
    W takim razie nie odczytano uzasadnienia wyroku. Poczekajmy na nie.

    Dodatkowo rozprawa w sprawie procedur procedowania smile TK w żaden sposób nie wpływa na życie Twoje czy moje.
  • stefan4 10.03.16, 09:28
    daniel_wolny:
    > Oczekiwałeś szczegółowego odczytania a następnie wyjaśnienia tych
    > artykułów? Masz cały dzień?

    Sędziol potem wyjaśnił. Nie zajęło mu to całego dnia, może godzinę. Tylko że przedtem inny sędziol zużył godzinę na czytanie numerów i słówek ,,zgodne'' i ,,niezgodne''. Ta godzina była zmarnowana, nie cały dzień.

    daniel_wolny:
    > Dodatkowo rozprawa w sprawie procedur procedowania smile TK w żaden
    > sposób nie wpływa na życie Twoje czy moje.

    Sędziol tłumaczył coś innego; mianowicie, że to nie jest sprawa procedur procedowania, tylko sprawa zakresu władzy różnych organów w Państwie. A czy obywatel kraju powinien czy nie powinien interesować się sprawami publicznymi, to temat na inne forum. Tu dyskutujemy na temat języka i jego komunikatywności.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • daniel_wolny 10.03.16, 10:17
    Odnoszę nieodparte wrażenie, że niepotrzebnie traciłeś czas na oglądanie sędziolów. Wystarczyło poczekać na podsumowanie w dowolnej gazecie.
  • bimota 10.03.16, 13:07
    CZYTASZ WSZYSTKIE GAZETY I W KAZDEJ JEST TO SAMO ?
  • rzadne 09.03.16, 19:34
    stefan4 napisał:

    > rzadne:
    > > Język specjalistyczny, prawniczy, techniczny czy medyczny [...]
    >
    > Język specjalistyczny to taki, w którym specjaliści rozmawiają [b]między sobą[/
    > b]. Ale wyrok sądowy ma być zrozumiały dla wszystkich w miarę wykształconych o
    > sób, j

    I nie rozumiesz:
    ",,punkt 1: artykuł 64820 jest niezgodny z artykułem 02846 ale nie jest niezgodny z artykułem 12846;"

    Co w tym jest niezrozumiałego?
  • stefan4 10.03.16, 10:03
    rzadne:
    > ",,punkt 1: artykuł 64820 jest niezgodny z artykułem 02846 ale nie jest
    > niezgodny z artykułem 12846;"
    >
    > Co w tym jest niezrozumiałego?

    Wszystko zrozumiałe. Gdyby zamiast wielostronicowej numerologii orzeczenie zawierało tylko stwierdzenie


      jestem sobie sędzia,
      co będzie to będzie,
      czy coś zagra, czy nie zagra,
      ja mam swój paragraf


    to również wszystko byłoby zrozumiałe w warstwie pojedynczych słów, a nawet zdań. Ale z tego wierszyka nic bym się nie dowiedział na temat ,,ustawy naprawczej'' PiSu. Jako też niczego nie dowiedziałem się z bardzo długiej wyliczanki zgodności numerów w wyroku.

    Głównym (choć nie jedynym) celem wydawania dźwięków otworem gębowym, a także zachlapywania papieru czarnymi znaczkami, jest komunikowanie treści. Stawiam eura przeciwko ziarnkom maku, że również politykom i dziennikarzom, którzy dzisiaj omawiają wyrok, oraz demonstrantom, którzy wczoraj wyświetlali go na budynku rządowym, oficjalne orzeczenie żadnej treści nie zakomunikowało. W swoich analizach opierają się tylko na następującym po nim objaśnieniu, czyli przekładzie na język ludzki. Więc wyrok nie komunikował treści, a tylko wypełniał beztreściowy rytuał sądowniczy.

    W mojej spółdzielni mieszkaniowej zarząd zrobił na walnym zebraniu machlojkę przy liczeniu głosów i potem ogłosił, że walne zgodziło się na podjęcie zobowiązań finansowych przez spółdzielnię. Grupa członków wystąpiła do sądu o stwierdzenie nieważności zmanipulowanej uchwały walnego. Jest już prawomocne orzeczenie sądowe. Brzmi ono tak, że sąd przychyla się do punktu ... wniosku w związku z punktem ... a oddala punkt ... jako bezprzedmiotowy, ze względu na artykuł ... ustawy ... z dnia ... (z późniejszymi zmianami) w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego numer ... z dnia ... . Tego oczywiście nikt nie rozumie. Potem jest uzasadnienie, które mówi, że ze względu na sposób liczenia głosów, trzeba przyjąć, że walne nie podjęło uchwały, wobec tego Sąd oddala wniosek o stwierdzenie jej nieważności, bo nie może orzekać o nieważności bytu nieistniejącego. Jaką treść sąd zakomunikował w ten sposób społeczeństwu? Otóż taką, że sąd oddalił skargę. To znaczy, że powodowie nie mieli racji i ,,nieistniejąca'' uchwała ma obowiązywać. I w wyniku tego orzeczenia ta ,,nieistniejąca'' uchwała naprawdę obowiązuje, to znaczy w oparciu o nią podejmowane są zobowiązania finansowe, które nas obciążają.

    I co mam teraz sądzić o precyzji języka prawniczego i jego zdolności do komunikowania treści?

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • daniel_wolny 10.03.16, 10:27
    Z tego co sam piszesz wynika jednoznacznie, iż sąd uznał uchwałę za nieistniejącą w obrocie prawnym. Uchwała taka OCZYWIŚCIE nie obowiązuje. Może więc zamiast samodzielnie sądzić o precyzji - zapłaćcie prawnikowi?
  • stefan4 10.03.16, 15:19
    daniel_wolny:
    > Z tego co sam piszesz wynika jednoznacznie, iż sąd uznał uchwałę za
    > nieistniejącą w obrocie prawnym. Uchwała taka OCZYWIŚCIE nie obowiązuje.

    Żartujesz. Nie takie rzeczy, nieistniejące w obrocie prawnym, w Polsce obowiązują. Ta uchwała jest, przynosi skutki finansowe, i nawet, gdyby kolejny sąd doprecyzował, że zarząd nie miał prawa zawierać na jej podstawie zobowiązań finansowych, to i tak bedziemy musieli wypłacić się ze zobowiązań zawartych do tej pory. Żaden sąd nas z tego nie zwolni.

    daniel_wolny:
    > Może więc zamiast samodzielnie sądzić o precyzji - zapłaćcie prawnikowi?

    Dziękuję za radę, ale tematem aktualnej dyskusji nie jest, co my mamy teraz zrobić, tylko ,,jasność'' i ,,precyzja'' języka prawniczego. Podałem przykład na to, że hermetyzacja żargonu paragrafilitycznego, czy też paragrafilepsyjnego, stosowana w kontaktach prawników z nieprawnikami, nie daje żadnych korzyści ludziom uczciwym, natomiast tworzy ocean mętnej wody, w której świetnie pływają machlojkanci.

    Wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest wypowiedziane tym samym beznadziejnym szyfrem. Ale potem jakiś sędzia przełożył to na język ludzki -- gdyby tego nie zrobił, to nie miałby popierającej Trybunał demonstracji ulicznej, bo ludzie niechętnie demonstrują, jeśli nie wiedzą o co.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • daniel_wolny 10.03.16, 18:21
    Dobrze, masz rację.
  • daniel_wolny 10.03.16, 18:23
    Aaa, zapomniałem. Do jutra masz usunąć konto. Jasno i prosto, bez paragrafów i mowy trawy; Ci mówię, że obowiązuje Cię nieistniejący wyrok nieistniejącego Sądu. Taki, że masz usunąć konto.

    .-)
  • kotulina 09.03.16, 21:42
    "Pisałem to po godzinie słuchania wyroku. A potem zabrał głos jakiś inny sędziol i wyjaśnił, co ta abrakadabra znaczy. Wprawdzie też używał numerów paragrafów i artykułów, ale do tego dodawał wyjaśnienia po polsku. Nie sądzę, żebym obecnie jeszcze nie wiedział, jak się tą spłuczkę obsługuje. Tylko czemu służyła pierwsza godzina czytania wyroku?"

    ----
    Ale czyż mocą uroków nie jest właśnie ich abrakadabra?

    Ten sędzia, co wiedzą chciał wiarę rozjaśnić, zachował się lekkomyślnie.
  • bimota 09.03.16, 22:07
    Język specjalistyczny, prawniczy, techniczny czy medyczny nie musi być zrozumiały dla niespecjalisty.

    SPOKO, TYLKO NIECH POTEM NIE PIERDOLA, ZE NIEZNAJOMOSC PRAWA NIE MOZE BYC WYTLUMACZENIEM...
  • the-great-inuk 10.03.16, 18:28
    bimota napisał:

    > Język specjalistyczny, prawniczy, techniczny czy medyczny nie musi być zrozumiały dla niespecjalisty.
    >
    SPOKO, TYLKO NIECH POTEM NIE PIERDOLĄ, ZE NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIE MOŻE BYĆ WYTŁUMACZENIEM...
    =====================================

    Dokładnie!

    Kupiłem przed rokiem rower za pośrednictwem E-Bay! (Import z Anglii/Handlarz w Badeni Wirtembergii)
    Bez Dokumentacji Techniczno-Rozruchowej w języku niemieckim (Instrukcja obsługi/montażu) !
    Bez gwarancji !
    Bez oświetlenia !
    Kompletny szrot!
    Wszystko się łamie!

    Ustawodawstwo niemieckie jest takie, że w Niemczech wolno sprzedawać rowery bez oświetlenie. Natomiast nie wolno w Niemczech jeździć rowerem bez oświetlenia.

    Muszę tu wspominać, że był to mój pierwszy i ostatni zakup u E-Baya?
    Oprócz ceny roweru musiałem zabulić jeszcze kilka innych opłat!

    Ot, co...

    Postscriptum

    Wydawało mi się, że znam jako tako język niemiecki i odnośne paragrafy były dla mnie jasno napisane.. Pomyłka!!!

    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 10.03.16, 18:35
    Zaraz sprawdzę, czy w instrukcji obsługi noża kuchennego jest informacja o zakazie wbijania go żonie w oko...
  • the-great-inuk 10.03.16, 19:33
    daniel_wolny napisał(a):

    > Zaraz sprawdzę, czy w instrukcji obsługi noża kuchennego jest informacja o zaka
    > zie wbijania go żonie w oko...
    =====================================

    To Politically Incorrect nabijać się z folkloru naszych Młodszych Braci w Wierze!

    Ot, co...

    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 10.03.16, 19:36
    Pozwólcie nam się chociaż śmiać!

    Stuhr Młodszy
  • kalllka 10.03.16, 19:48
    wy jesteście wolny, anywaysmile
  • the-great-inuk 10.03.16, 19:52
    daniel_wolny napisał(a):

    > Pozwólcie nam się chociaż śmiać!
    >
    > Stuhr Młodszy
    ===========================
    Ale nie publicznie!
    We własnym domu, to i owszem...
    Ale wpierw zasłony na oknach zaciągnąć!

    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 10.03.16, 19:56
    Przecież jestem w domu. Nawet rolety spuszczone.
  • the-great-inuk 10.03.16, 20:40
    daniel_wolny napisał(a):

    > Przecież jestem w domu. Nawet rolety spuszczone.
    ==================================

    Tylko wirtualnie.

    A de facto jesteś w przestrzeni publicznej!

    Ot, co...

    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 10.03.16, 21:11
    Kuźwa jak publicznej. Przecież Wy tam wszyscy jesteście tylko snem mojego procesora.
  • the-great-inuk 10.03.16, 20:57
    daniel_wolny napisał(a):

    > Zaraz sprawdzę, czy w instrukcji obsługi noża kuchennego jest informacja o zaka
    > zie wbijania go żonie w oko...
    ==============================================

    Nu, proszę! Można!

    A mój sędzia powiedział, że wyglądam tak inteligentnie, że Dokumentacja Techniczno-Rozruchowa do roweru jest zbędna...

    Ot, co...

    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 10.03.16, 21:10
    Niektórym i instrukcja nie pomorze...

    http://vader.joemonster.org/upload/zxw/215258e3a9a1875045_image001.jpg
  • bimota 10.03.16, 21:53
    SIE SMIEJECIE, ALE W MEJ POPRZEDNIEJ ROBOCIE DO WSZYSTKIEGO BYLA INSTRUKCJA, NAWET DO OBSLUGI DRZWI KIBLOWYCH, ALE I TAK JEDNA LASKA PRZYTRZASNELA SOBIE NIMI PALEC...

    I JAK SIE ZDARZYL JAKIS WYPADEK, TO ZAWSZE BABIE. RAZ TYLKO JEDEN KOLES WRZUCIL PETA I PODPALIL KOSZ W KIBLU - TROCHE DYMU, EWAKUOWALI CALY ZAKLAD I ZE 3 JEDNOSTKI STRAZY PRZYJECHALY BY ZGASIC TEGO PETA smile

    A POTEM BABSZTYLE DOMAGAJA SIE ROWNYCH PLAC...
  • bimota 10.03.16, 21:49
    TO, ZE NIE MA GWARANCJI, NIE OZNACZA, ZE SPRZEDAWCA ZA NIC NIE ODPOWIADA.
    BRAK INSTRUKCJI MOZNA CHYBAZGLOSIC GDZIE TRZEBA. NAJPIERW POPROSIC SPRZEDAWCE...
    A BYLO NAPISANE, ZE Z OSWIETLENIEM ?

    Ustawodawstwo niemieckie jest takie, że w Niemczech wolno sprzedawać rowery bez oświetlenie. Natomiast nie wolno w Niemczech jeździć rowerem bez oświetlenia.

    NO I CO W TYM DZIWNEGO ? U NAS TAK SAMO... ALE PRZYPUSZCZAM, ZE W DZIEN WOLNO...

    NO NIE MOW, Z ENIE POTRAFISZ SOBIE PORADZIC Z GLUPIM ROWEREM...
  • the-great-inuk 12.03.16, 09:33
    bimota napisał:

    > A BYLO NAPISANE, ZE Z OSWIETLENIEM ?
    >
    > NO I CO W TYM DZIWNEGO ? U NAS TAK SAMO... ALE PRZYPUSZCZAM, ZE W DZIEN WOLNO..
    =======================================

    Homologacja (od gr. czasownika homologeo [ὁμολογέω] "zgadza się") – pozwolenie na użytkowanie urządzenia na terytorium kraju wydającego pozwolenie, przyznawane przez uprawnioną instytucję.

    Samochody sprowadzane zza granicy podlegają w Europie homologacji.
    Spróbuj w Poznaniu, w dzień, jeździć samochodem bez oświetlenia!

    Jako kierowca roweru używam w zasadzie te same drogi jak kierowca samochodu.
    Dlaczego cwany handlarz z Badeni Wirtembergii (Szwabii po naszemu) może rozprzestrzeniać na terenie Jewrosojuza (także w Poznaniu) szrot zagrażający bezpieczeństwu publicznemu?

    Przez swe cwaniactwo może swe produkty oferować taniej i tym samy torpeduje zdrową konkurencję. I tym samym zaniża poziom techniczny produktów w Jewrosojuzie.
    Bo konkurencja będzie zmuszona produkować jeszcze tańszy szrot!

    Ot, co...
    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 12.03.16, 10:24
    KAŻDY może sprzedawać rower bez oświetlenia. Ba, każdy może jeździć na rowerze bez oświetlenia w dzień.

    Rozporządzenie Ministra Transportu z 6.06.2013 w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia, Dz. Ustaw 2013 poz. 951
    Art. 53, ust. 5, p. 1a Dopuszcza się aby światła pozycyjne roweru były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy.
  • the-great-inuk 12.03.16, 10:29
    No to na razie cześć! Na razie!

    Idę do mego adwokata, aby mi to wyklarował po naszemu!

    Ot, co...

    Postscriptum

    Tyczy się także mego samochodu?
    --
    What is happening here?
  • daniel_wolny 12.03.16, 10:43
    O ile pamiętam samochód w zakresie objętym homologacją musi być z nią cały czas zgodny.
    Czyli nie wolno Ci nawet zastosować żarówki niezgodnej z homologacją, nie wspominając o demontażu całych lamp.
  • the-great-inuk 12.03.16, 09:54
    bimota napisał:

    > NO NIE MÓW, Że NIE POTRAFISZ SOBIE PORADZIĆ Z GŁUPIM ROWEREM...

    ==============================================

    Wymieniałeś już tylne koło przy rowerze z kilkunastoma biegami?

    Na wymianę koła w samochodzie starcza mi jedna minuta!

    Na wymianę koła w rowerze z kilkunastoma biegami nie starcza mi jedna godzina!!!

    Ot, co...
    --
    What is happening here?
  • bimota 12.03.16, 23:13
    ZALEZY JAKIE BIEGI. JAK NORMALNE I JEST SZYBKOZAMYKACZ, TO W MINUTE I BEZ NARZEDZI...
  • the-great-inuk 13.03.16, 09:09
    bimota napisał:

    > ZALEZY JAKIE BIEGI. JAK NORMALNE I JEST SZYBKOZAMYKACZ, TO W MINUTE I BEZ NARZEDZI...
    ==============================

    Mi nie chodzi o jakiś Super Deluxe rower, a o przystępny w cenie normalny, wytrzymały rower dla rencisty z małą rentą!

    Ot, co...

    --
    What is happening here?
  • bimota 13.03.16, 15:21
    NIE WNIEKAM O CO CI CHODZI, MOWIE JAK JEST...

    A GDZIE TY MIESZKASZ ? POKAZ CO ZA G. KUPILES...
  • the-great-inuk 16.08.16, 08:09
    the-great-inuk napisała:

    > Ustawodawstwo niemieckie jest takie, że w Niemczech wolno sprzedawać rowery bez
    > oświetlenie. Natomiast nie wolno w Niemczech jeździć rowerem bez oświetlenia.
    ======================>

    Moje doświadczenia z jurysdykcją. Następnym razem skorzystam z doświadczenia adwokata.
    Sprawa wydawała mi się banalnie prosta. A okazuje się, że nie była!

    Ot, co....
    --
    Tato! Mamo! A dlaczego my żyjemy u Niemców? 
    A nie w Polsce, jak normalni Polacy? Jesteśmy nienormalni? 
    Ile donosów na Polskiego Rodaka napisałeś już dzisiaj do Polskiego Konsulatu?
    Uczyć się od Turcji, znaczy uczyć się zwyciężać!
  • kalllka 16.08.16, 12:20
    Z twoich rozważań,inuku, wynika ze po niemiecku, świadomym swoich praw obywatelem jest się wtedy gdy się weźmie adwokata;
    W Polsce, jak twierdzi stefan / za prof.Letowska/ i z adwokatem /sędzia/ obywatel jest bezradny=ogłuszony przytłoczony wielością 'liter prawa'
    Choćby dzisiejszy przykład z sejmu Rzeczypospolitej, posłowie właśnie debatują nad przyjęciem ustawy dotyczącej karania / także cudzoziemców/ za uzycie nazwy "polskie obozy śmierci"

  • nikodem321 09.03.16, 21:38
    Ja to też słuchałem z podobnymi wrażeniam.
    Cierpliwie czekałem do "uzasadnienia", bo wiedziałem, że niczego nie zrozumiem.

    Tam mnie zaciekawiły takie stwierdzenia:
    "niezgodny z konstytucją" - jasne
    "zgodny z konstytucją" - jasne
    ALE pojawiało się też i:
    "nie jest niezgodny z konstytucją"

    No i niech ktoś mi wytłumaczy czym różni się "zgodny" od "nie jest niezgodny"

    Myślę, że w tym szaleństwie "artykuł na podstawie artykułu w nawiązaniu do artykułu jest..." jest metoda.

    Wyrok ma być ścisły i precyzyjny. W tym przypadku, który artykuł jest ważny, a który nie ważny i na jakiej podstawie. Reszta to publicystyka, w najlepszym radzie esej.
    Weź pod uwagę, że Trybunałowi nie zależy, aby słuchacza do czegokolwiek przekonać.
    Wyrok ma być precyzyjny. Który artykuł zostaje, a który jest niekonstytucyjny.

    Zauważ różnicę między Trybunałem, a sądami powszechnymi. Sąd musi się tłumaczyć z wyroku, bo przysługuje prawo do zaskarżenia wyroku.
    Sąd Najwyższy również jest zobowiązany do szczegółowego uzasadniania, bo jego orzeczenia stają się obowiązującą wykładnią prawa.
    Uzasadnienie Trybunału NIE stanowi wykładni prawa.
    Uzasadnienie Trybunału jest TYLKO wskazówką dla ustawodawcy, co ewentualnie powinien poprawić.

    Dwa głosy odrębne były wyłącznie publicystyką przez co brzmiały klarowniej.
    Zauważ, że te dwa głosy odrębne żadnym słowem nie odnosiły się do konstytucyjności badanej ustawy, czy li do meritum nad którym pracował Trybunał.

    Oczywiście zostawiamy tu własne przekonania polityczne, bo nie o tym to forum.
    Spójrzmy na te wystąpienia od strony czysto erastycznej, bo to może nas tutaj interesować.

    Oba słowa odrębne dotyczyły tylko jednego.
    Trybunał orzekał w nieprawidłowym składzie i nieprawidłowym trybie. Argumentacja: bo nie orzekało 15 sędziów i nie orzekał w kolejności napływających spraw - powinien orzekać zgodnie z ustawą co do konstytujności, której miał się właśnie wypowiedzieć.
    Argument prosty i zwięzły, a więc dla słuchacza spoza branży zrozumiały.

    Ii teraz.
    Pierwsza sędzia wyłuszczyła swój pogląd krótko, zwięźle, przejrzyście.
    Drugie słowo odrębne już takie przejrzyste nie było.
    Sędzia gadał dwa razy to samo do kwadratu.
    Chyba jego szkoła erastyki podsuwała mu model rozmowy z dziennikarzami - gdy gada na czas to się audycja musi skończyć. Jego zostanie na wierzchu.
    W tej formule, gdy mógł gadać do woli, nikt mu nie przerwie - efekt był odwrotny. Ja się w połowie jego wypowiedzi zacząłem się nudzić.

    Z erastyki - dwója!
  • bimota 09.03.16, 22:05
    TO I TAK NIE MA ZNACZENIA, BO ORZEKALI NA PODSTAWIE ARTYKULU, O KTORYM WLASNIE ORZEKLI, ZE JEST NIEZGODNY... smile

    SLUCHA KRETYNSKIEGO RADIA, A POTEM LAMENTUJE...
  • bimota 10.03.16, 14:06
    CZY MOGE PROSIC WAS O DOPRECYZOWANIE JAKI OKRES CZAU MACIE NA MYSLI MOWIAC O "WPROWADZANIU BALAGANU PRAWNEGO" ORAZ "OBNIZANIU BEZPIECZENSTWA POLSKI" ?
  • rzadne 16.03.16, 21:38
    stefan4 napisał:

    ...
    > punkt 2: artykuł 53915 jest niezgodny z artykułem 51935, ale jest zgodny z arty
    > kułem 61935...''
    > i tak przez następne pół godziny.
    >
    > Jestem jak najbardziej zaniepokojony prawnym bałaganem, wprowadzanym przez Rząd
    > i Sejm. Ale kiedy słyszę coś takiego, to nie potrafię przyłączyć się do głosó
    > w, broniących Trybunału. Jeśli on do mnie nie chce mówić po ludzku, to czy ja
    > mam obywatelski obowiązek go bronić?
    >
    > - Stefan

    Trybunał raczej mówił do tych, którzy zadali mu pytania. Nie mówił do ciebie. Nie musisz wiec tego rozumieć, ani wiedzieć o co chodzi, z prostego powodu - nie wiesz, o co pytano...
  • bimota 17.03.16, 01:05
    PRZECIEZ TO PROSTE JAK DRUT. PYTANO CZY DANE ART. SA ZGODNE Z INNYMI. NO I ZOSTALO WYMIENIONE CO Z CZYM JEST ZGODNE ALBO NIE. OCZYWISTE, ZE NIE BEDA CYTOWAC TYCH ARTYKULOW...

    ZAGADKOWA JEST JEDYNIE TA NIENIEZOGDNOSC.. smile
  • rzadne 17.03.16, 09:51
    bimota napisał:

    > ZAGADKOWA JEST JEDYNIE TA NIENIEZOGDNOSC.. smile

    Zasugerowano pewnie, ze ustawa jest niezgodna z czyms tam (wniosek do trybunalu trzeba uzasadnic). Trybunal odpowiedzial - nie, nie jest niezgodna z tym czyms tam.
  • bimota 17.03.16, 01:07
    ZACZNIJMY OD TEGO, ZE CALA TA KONSTYTUCJA TO JEDNO WIELKIE G., KTORE KAZDY ROZUMIE INACZEJ, WIEC JAK MOZNA TU COKOLWIEK TLUMACZYC...
  • rzadne 17.03.16, 09:52
    bimota napisał:

    > ZACZNIJMY OD TEGO, ZE CALA TA KONSTYTUCJA TO JEDNO WIELKIE G., KTORE KAZDY ROZU
    > MIE INACZEJ, WIEC JAK MOZNA TU COKOLWIEK TLUMACZYC...

    Nie przesadzaj i nie bluznij.
  • bimota 17.03.16, 10:41
    MOWIE JAK JEST. GDYBY BYLA NORMALNA - NIE BYLO BY CALEJ TEJ SZOPKI...
  • mu_ndek 18.03.16, 01:33

    To jak z grypserą (gwara środowiskowa?) – człowiek się stara przez lata by pozyskać szacunek wśród grupy (to długi wyrok –studia , aplikacja – jeśli się ma przychylne środowisko , jakaś eksponowana posada - czyli górna prycza z dala od kibla ) a tu przychodzi jakiś nowicjusz i co , omega ? Chciałby się wkupić w rozumienie bez wysiłku - wyciera buty w ręcznik – no nie do zaakceptowania, trzeba się uczyć symboliki/formy grupy – zasłużyć na szacunek - a potem na ewentualne zrozumienie. A jak nie to w ryj – godzinką paragrafów, przecinków ,odnośników i innych bezsensownych torturek. Można się poddać i poprosić - w zamian za jakąś usługę (albo kilka stówek) o wprowadzenie – w środowisko, oczywiście. Takie hermetyczne obrzędy/zasady środowisku się opłacają.
    Co do treści , która w tym przypadku trochę wystaje poza cały proces/wyrok - to jednak bym bronił TK - w imię innych środowiskowych/obywatelskich obrzędów nazywanych - demokracją.
  • bimota 18.03.16, 12:52
    A CO TY, CZLOWIEKU, NAZYWASZ DEMOKRACJA ?

    I BRONISZ CZEGOS, CO KRYTYKUJESZ ?
  • mu_ndek 18.03.16, 22:55
    Krytykuję ludzką skłonność do zamykania się w środowiskowych grupach, oddzielanych dodatkowo- slangiem (tak to jest - z dwubiegunową małpą)
    Nie podoba mi się również- brak wysiłku- by w instytucjach adresujących wyniki swojej pracy do „szerokiego grona”- jakoś te bariery przełamywać.

    Natomiast bronię - jednego z niewielu osiągnięć, których dokonał nasz gatunek w toku ewolucyjnego rozwoju społecznego - czyli demokracji.

  • the-great-inuk 19.03.16, 07:53
    mu_ndek napisał:
    >
    > Natomiast bronię - jednego z niewielu osiągnięć, których dokonał nasz gatunek w
    > toku ewolucyjnego rozwoju społecznego - czyli demokracji.
    ================================>

    Tylko, jak dotychczas, ten "wynalazek" działa tylko w bardzo ograniczonym wymiarze.
    Typowe przykłady niedziałania:

    Irak

    Syria

    A i z Polską są pewne problemy...

    Narody lubią, gdy im ich przywódcy mówią którędy droga!

    Typowy przykład:

    Irak.

    Za Saddama Husseina w Iraku żyli od setek lat między lub obok siebie wyznawcy Proroka, Jahwe i Jezusa.
    Od czasu, gdy Amerykanie wprowadzili tam "demokrację" nastało mordobicie!

    Ot, co...

    Postscriptum

    W niemieckich gimnazjach islamscy uczniowie stukają się palcem w czoło, gdy belfry im tłumaczą, że mężczyźni i kobiety mają w demokracji jednakowe prawa! I tak będzie przez następne kilka setek lat!

    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • mu_ndek 19.03.16, 19:32
    the-great-inuk napisała:

    >I ta k będzie przez następne kilka setek lat!

    No pewnie tak – perspektywa - powiedzmy – trzystu lat jest - patrząc w historię dobrze uzasadniona.
    Ale może więcej wiary w człowiekowate!
    Nie tak dawno (bo cóż to jest 300 lat w historii gatunku który liczy 200 tysięcy lat) powszechnie stosowano zinstytucjonalizowane tortury (nie wszyscy je porzucili)
    Równo 300 lat temu powieszono ostatnią rzekomą czarownicę w „cywilizowanym” świecie -Anglii.
    (niewolnictwo zniesiono - wprost „przed chwilą” Katar 1952 Arabia Saudyjska Jemen 1962 Mauretania 1980)
    Wgrzebywanie się z naszego człowiekowatego dziedzictwa nie wszędzie idzie w równym tempie (bo też jesteśmy dość wrednym i leniwym gatunkiem).

    To że mamy pewne skłonności utrudniające drogę - ku powszechnej szczęśliwości i póki co używamy -czasami pochopnie (megalomańsko) - niedoskonałych (bo innych niema) narzędzi na nieprzygotowanym gruncie - jest potwornie zasmucające. Niemniej jednak mamy także „naturalne” skłonności do pokojowego współżycia w grupach. Na szczęście - Demokracja została wymyślona raz na zawsze. Chyba - że masz jakiś inny pomysł?

    Ps Demokracja jako wynik bolesnych doświadczeń ( miedzy innymi europejskich - ta wywodzona od takich myślicieli jak Hobbes Locke Kant itd. ) jest wyjątkowym osiągnięciem - co warte jest podkreślania w tak młodych demokracjach jak nasza - bo to początek jest. Ot co...
    (walka o niezależność sędziów w USA trwała 100 lat a i tak zwarcia są nieuniknione jak to w Demokracji)

  • the-great-inuk 20.03.16, 08:24
    mu_ndek napisał:

    Niemniej jednak mamy także „naturalne” skłonności do pokojowego współżycia w grupach. Na szczęście - Demokracja została wymyślona raz na zawsze. Chyba - że masz jakiś inny pomysł?
    ======================================
    Nie mam. A jak określisz stan umysłowy osób urodzonych na ZACHODZIE w DEMOKRACJI i angażujących się w IS ?
    Patrz ostatnie wydarzenia we Francji i Belgii i UK!
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • mu_ndek 21.03.16, 01:54
    the-great-inuk napisała:

    > Nie mam. A jak określisz stan umysłowy osób urodzonych na ZACHODZIE w >DEMOKRACJI i angażujących się w IS ?
    > Patrz ostatnie wydarzenia we Francji i Belgii i UK!

    Głupków i błaznów ci u nas (w gatunku) – dostatek - ale i tych przyjmiemy na naszą altruistyczną klatę.
    Ich „stan umysłowy” określę jako różny np. od mojego i nie będę – o ich stan- obwiniał demokracji.
    Średnio jest około 3-4% zagubionych bardziej niż reszta w populacji -dodajmy zmanipulowanych jakąś ideologią (fanatycy) + patologia + itd. czyli jak zwykle właściwości wewnętrzne i środowisko. Nie nadążamy za globalną zmianą środowiska - ale z czasem (300 lat? no może mniej) w ciągłym demokratycznym zwarciu... i już.
    Na razie – ustalmy - że obywatelskim obowiązkiem TK jest rozpowszechnianie swoich wyroków w sposób zrozumiały dla większości.

    Ps Osobiście bardziej niepokoją mnie samobójcy bez fanatycznych powodów

  • the-great-inuk 21.03.16, 06:49
    Panujący w zachodnich demokracjach paradygmat: "Jedno prawo dla wszystkich" - jest w globalizmie niewłaściwy!

    Powinno być: Przedstawiciele danej etnii powinny być sądzeni w analogii do ich zakorzenionych od tysiącleci mentalności!

    Gdy jakiś Europejczyk dostanie wyrok w zawieszeniu, cieszy się, że tym razem "jeszcze się udało", i jest wielce prawdopodobne, że w przyszłości będzie obowiązujące prawo przestrzegał.

    Inaczej u elementu napływowego z obcych kultur!
    Oni uważają, że zachodnie ustawodawstwo, sądy, policja są bez jaj!

    I śmieją się do rozpuku z tak zwanej "demokracji!"

    Szaria na Zachodzie ma swoje uzasadnienie.

    W ciągu następnych 300 lat zrozumieją to i nasze czynniki ustawodawcze...

    Ot, co...
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • the-great-inuk 21.03.16, 08:01
    the-great-inuk napisała:

    > W ciągu następnych 300 lat zrozumieją to i nasze czynniki ustawodawcze...
    >
    > Ot, co...


    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • mu_ndek 22.03.16, 00:48
    Różnicowanie kulturowe prawa? W jednym systemie – to znaczy w dwóch systemach? Z czymś takim -być może będziemy mieli do czynieniu u nas. Ideologizacja zawsze jest niebezpieczna u dwubiegunowego gatunku.

    Czyli będąc konsekwentnym powinniśmy zacząć stosować metody inkwizycji w związku z dużym procentem deklarowanej przez naszych współobywateli - przynależności do kultury chrześcijańskiej/katolickiej ? (jako objaw tej „zakorzenionej od tysiącleci mentalności) ?
    Pozostaje tylko rozstrzygnąć jak głęboko sięgamy do owej „tradycji kulturowej” – jeśli „kilkadziesiąt tysiącleci” to nie ma żadnych problemów - eksterminacja obcych (ze strachu) odbywa się wręcz automatycznie i nie ma problemu z sądami bez jaj. Jeszcze głębiej w historii rodziny człowiekowatych - wśród bonobo – agresja napięcie (starach) między obcymi - rozładowywany jest grupową seksualną orgią i to wydaje się dużo ciekawszym rozwiązaniem – ale z drugiej strony to może właśnie takie rozwiązanie chcieli zastosować w sylwestra muzułmanie w Kolonii ? no i tak jest z dwubiegunową małpą – nic prostego czy jednoznacznego a różnicowanie prawa na terenie jednego państwa? oddanie prawa (czyli umowy społecznej) w ręce ideologów?

    Jest ktoś kto niewątpliwie zgodził by się z Tobą - ów „nieszczęsny” student amerykański niedawno skazany w Korei północnej na 15 lat ciężkich robót (za zdjęcie ze ściany jakiegoś hasła czy portretu wodza) ale z drugiej strony – jak się wydaje – akurat on - dość jasno - właśnie teraz - docenia - różnicę między demokracją a innymi systemami społecznymi/państwowymi.

    (Kilkaset lat to Twoja perspektywa – ja jestem większym optymistą)

  • the-great-inuk 22.03.16, 12:58
    mu_ndek napisał:

    (Kilkaset lat to Twoja perspektywa – ja jestem większym optymistą)

    Na skraju tunelu już widać światełko...

    Ot, co...
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • mu_ndek 23.03.16, 00:26

    Czyli im dalej od głupków i błaznów zdeklarowanych ideologicznie lub zaburzonych wiarą w mitologiczne bóstwa – tym bliżej do demokracji? Czy jednak nie - i jest jakaś inna droga w tym - ograniczonym ludzkimi właściwościami - tunelu?
    Może być strach! - czyli scenariusz - który zakładają te fanatyczne dupki.

    Na co mogą liczyć - co wykorzystać w naszych odwiecznych właściwościach?
    Człowiekowate czują się niepewnie w obliczu zagrożeń – nowych , niezrozumiałych
    niewidocznych ,z opóźnionym skutkiem.
    Strach podsuwa najgorsze z możliwych scenariusze - katastrofalne nie podlegające kontroli, niesprawiedliwe – czyli te które spotykają nas od zawsze - te na które organizm (mózg) odpowiedział ewolucyjnymi mechanizmami by uchronić nas przed różnymi zagrożeniami naturalnymi jak pioruny ,drapieżniki , trucizny czy wrogowie.
    Wystarczy tylko sięgnąć do tych mechanizmów dodatkowo wzmocnionych w mediach jako atrakcyjny emocjonalnie temat. ( te „teledyski” montowane pod przejmującą muzykę na podsumowanie wiadomości) I gotowe.
    A jak nagła aktywność polityczna - by choć przez chwilę -ogrzać się w tej emocjonalnej atmosferze współczucia i troski .
    Potem etap wieszczenia - o jasnym zwiastunie globalnego zagrożenia albo o nieuniknionej wojnie kultur. Ta rozmemłana słaba Europa zginie a te poprawne politycznie palanty sami nie zauważą jak wyparują – no tak - nie ma wyjścia - trzeba ich wszystkich wykończyć – najpierw poprawnych politycznie a potem ... potem się zobaczy.
    Albo od razu – najlepiej na miejscu w Afganistanie albo Iraku a potem ... potem się zobaczy. I tak w kółko jeszcze jakieś 100lat?
  • the-great-inuk 23.03.16, 08:08
    "Dantejskie sceny" jest obecnie powszechnie stosowaną frazą do wyrażenia strasznych wydarzeń.

    Podobne sceny opisywał w swoim czasie František Kafka.

    Sceny opisywane przez Kafkę obecnie się ziszczają.

    Zastanawiam się jak utworzyć przydawkę od nazwiska Kafka ?

    Kafkowskie sceny ?
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • bimota 21.03.16, 12:29
    Głupków i błaznów ci u nas (w gatunku) ? dostatek - ale i tych przyjmiemy na naszą altruistyczną klatę.

    NO WLASNIE PROBLEM W TYM, ZE PRZYJMUJECIE NIE NA SWOJA TYLKO NA NASZA...

    Średnio jest około 3-4% zagubionych bardziej niż reszta w populacji -dodajmy zmanipulowanych jakąś ideologią (fanatycy)

    A DEMOKRATYCZNA WIEKSZOSC TO FANATYCY ZMANIPULOWANI IDEOLOGIA DEMOKRACJI I TYLKO 3-4% MA JAKIES POJECIE O TYM CO SIE DZIEJE NA SWIECIE. TYLE, ZE ONI W TYM PATOLOGICZNYM USTROJU NIE MAJA NIC DO POWIEDZENIA.
  • mu_ndek 22.03.16, 01:11

    bimota napisał:
    > NO WLASNIE PROBLEM W TYM, ZE PRZYJMUJECIE NIE NA SWOJA TYLKO NA NASZA...

    Niedokładnie wiem kogo masz na myśli – rozdzielając gatunek – na swoje i nasze?
    Ale przecież Ty też masz „altruistyczną klatę” – jako przedstawiciel gatunku człowiekowatych i tu się nie ma czego wstydzić. Wręcz przeciwnie - trzeba to rozpowszechniać - bo nie chcesz chyba - w jakiś sposób - dzielić ideologicznie własnych pobratymców na lepszych czy gorszych (albo na tych z klatą i bez) ?
    A może chcesz? Jeśli tak – to przekonanie - że jesteśmy nienaprawialnie złym gatunkiem nie wróży nam nic dobrego. Chyba że trzeba słuchać poglądów wyrażonych wielkimi literami - zamiast argumentów ?
    (Albo - Ci się po prostu zacina „caps lock”? - mnie czasami nie działa „przecinek”wink


  • stefan4 22.03.16, 06:59
    mu_ndek:
    > jako przedstawiciel gatunku człowiekowatych

    Nie ma takiego gatunku. Człowiekowate to rodzina w rzędzie naczelnych. Przepraszam, to nie ja wymyśliłem tą okropną wartościującą nazwę.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • kalllka 22.03.16, 10:45
    Dziel i zrzędz
  • mu_ndek 23.03.16, 00:09

    Nie wiem - czy Pan Troglodytes czuje się dotknięty tą okropną wartościującą nazwą ? Bo w końcu „Pan” ale jednak „troglodytes” (wróbel?) – no nie wiem - ale masz rację nieprawidłowo napisałem – grunt, że wszystko zostaje w naszej rodzinie.

    Ps. Bardziej interesuje mnie - czy zrażony skłonnością osobników z rodziny człowiekowatych do nadmiernego ględzenia w środowiskowym żargonie - nadal zastanawiasz się nad ewentualną obroną demokracji (choć rozumiem ,że to nie to forum – ale jednak Twój wątek)
  • stefan4 23.03.16, 09:09
    mu_ndek:
    > Bardziej interesuje mnie - czy [...] nadal zastanawiasz się nad ewentualną
    > obroną demokracji

    Na tym forum zastanawiałem się nad językiem prawa i polityki, a nie nad ,,obroną demokracji'' tout court.

    I jestem zaniepokojony, że przynosisz tutaj potępieńcze swary forów politycznych. Jeśli tu przyjdzie polityka, to niebawem przyjdzie za nią hejt i kolejne dobre miejsce w internecie zamieni się w rynsztok.

    Proszę, nie rób tego.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • the-great-inuk 23.03.16, 09:57
    stefan4 napisał:

    > I jestem zaniepokojony, że przynosisz tutaj potępieńcze swary forów politycznych. Jeśli tu przyjdzie polityka, to niebawem przyjdzie za nią hejt i kolejne dobre miejsce w internecie zamieni się w rynsztok.
    >
    > Proszę, nie rób tego.
    ==========================

    Nie polityka szaleje za oknem, a wojna!

    Ale my jesteśmy pięknoduchami i deklamujemy sonety rzymskie.

    Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to jakoś z Neronem...

    ===============================
    Nero patrząc na ten pożar z
    wieży Mecenasa i rozkoszując się, jak mówił, „pięknością
    płomienia", odśpiewał: Zdobycie Ilionu w swoim stroju aktorskim.
    ===============================

    Ot, co..

    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • the-great-inuk 23.03.16, 10:04
    ==============>
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • kalllka 23.03.16, 12:44
    Myśle, ze grubo przesadzasz, z 'wojna za oknem', ale myśle tez, ze dobrze jest wiedzieć, ze widzisz za oknem,. więcej niż ja.
    Coz mogę więcej.,
    po tym jak Hitler wywrzaskujac wojnę wyciął ludzkości wrażliwość na słowo pokój NERONI czuje się komfortowo.

  • mu_ndek 24.03.16, 01:08
    Hitler jako przedstawiciel – romantycznego nacjonalizmu (ziemia i krew) z lekką domieszką pseudonauki
    (i wzorcowo zmanipulowanym populistycznym „rozumieniem” Nietzschego ) wykonał coś co rzeczywiście można nazwać - „wycięciem wrażliwości” czyli budowaniem na tej stronie ludzkiej natury która łatwo poddaje się manipulacji (łatwa do uruchomienia i prosta emocja ,podbudowana kryzysem)
    To jest łatwe - na pewno łatwiejsze niż wymagająca nieco więcej wysiłku (ale pewnie i innych „struktur neuronalnych”wink strona altruistyczna - czy po prostu wrażliwa.

    Zmiana mentalna obserwowana w rozwiniętych europejskich demokracjach jeszcze do niedawna (miejmy nadzieję że jednak jakoś utrwalona) jest reprezentowana przez niemiecką Kanclerz ( być może w wyniku właśnie reakcji na hitlerowskie/faszystowskie Niemcy) Nieustająca oscylacja dwubiegunowej małpy.
    Pozdrowienia o Nieodgadniona

  • the-great-inuk 24.03.16, 07:24
    kalllka napisała:

    > Myśle, ze grubo przesadzasz, z 'wojna za oknem', ale myśle tez, ze dobrze jest
    > wiedzieć, ze widzisz za oknem,. więcej niż ja.
    =====================================

    Trza oczy otworzyć !

    Ot, co...

    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • the-great-inuk 24.03.16, 07:58
    Poeta, Pięknoduch, Filozof, Lekarz i Demokrata

    (...)Był jednym z twórców Serbskiej Partii Demokratycznej i kilka miesięcy później stanął na jej czele. (...)

    (...) Ale czy to miało znaczenie? Radovan żył filozofią i poezją, pragnął uszczęśliwiać ludzi, jakkolwiek to on sam miał im wyznaczać drogę do szczęścia. (...)

    Ot, co...

    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • the-great-inuk 24.03.16, 12:29
    kalllka napisała:

    > Myśle, ze grubo przesadzasz, z 'wojna za oknem', ale myśle tez, ze dobrze jest
    > wiedzieć, ze widzisz za oknem,. więcej niż ja.
    ======================================

    Módl się, aby w najbliższej przyszłości wiatr nie wiał z zachodu

    Byłem Wam winien informacji...

    Ot, co...

    Postscriptum


    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a8/ISO_7010_W003.svg/330px-ISO_7010_W003.svg.png



    Pyłek radioaktywny jest niewidoczny!


    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • kalllka 24.03.16, 12:35
    Jeszcze raz, pięknie dziękuje.
    / >gruba przesada
    pewnie była przesadna ale nie wiedziałam jak powiedzieć bez brania 'kija do ręki'/
  • the-great-inuk 24.03.16, 12:50
    kalllka napisała:

    > Jeszcze raz, pięknie dziękuje.
    ==============================

    Nie ma za co ...

    To moja misja, moje powołanie...

    Ot, co...
    --
    Jewrosojuz/Европейский Союз na codzień, w realu! 
  • kalllka 31.03.16, 10:18
    Z moich pogodowych obserwacji wynika, ze
    wiosna zimniejsza, niż roku zeszłego. Wiatr ze wschodu., Przeniesiony z nad zatoki perskiej półwyspem krymskim zasuwa Szamal; zimnym jak stal ostrzem przecina Europę tworząc 'luki' pogodowe.
  • the-great-inuk 01.04.16, 09:59
    kalllka napisała:

    półwyspem krymskim
    ====================
    Nix polityka!

    I’m a pacifist. I’ll kill everyone who’s not !

    Ot, co...

    --
    Привет всем, друзья!
    Remember Pearl Harbor!
    Work ~ Fight ~ Sacrifice!
  • the-great-inuk 01.04.16, 11:19
    A tu coś dla pięknoduchów

    Jak Wielki Inuk...

    Postscriptum

    To tak celem zrelaksowania pomiędzy łacińską gramatyką a realnym światem ...
    --
    Привет всем, друзья!
    Remember Pearl Harbor!
    Work ~ Fight ~ Sacrifice!

    I’m a pacifist. I’ll kill everyone who’s not !
  • mu_ndek 24.03.16, 00:44


    Masz zupełną rację! Polityka mierzi mnie - jak żaden inny obszar ludzkiej działalności - tout de même - „potępieńcze swary” to chyba (mimo poetyckiej atrakcyjności) przesada. Zwarcie właściwe demokracji jest nieuniknione - to pożyteczny trening.

    (gdyby nie kłótnia o TK – znacznie mniej ludzi - sięgało by po Konstytucję a ona tego potrzebuje na równi z tymi - którzy choćby emocjonalnie ją czytają)
    W żadnym jednak razie nie chciałbym zmieniać jakiegoś miejsca w rynsztok.
    Odpiszę NERonom i będę się starał.
  • bimota 22.03.16, 09:22
    JA NIE MUSZE DZIELIC. NATURA TO ZROBILA ZA MNIE. SAM TO ZAUWAZYLES OKRESLAJAC 3-4% JAKO "ZAGUBIONYCH". WIDAC NIE WIESZ CO PISZESZ...
  • bimota 21.03.16, 01:19
    Natomiast bronię - jednego z niewielu osiągnięć, których dokonał nasz gatunek w toku ewolucyjnego rozwoju społecznego - czyli demokracji.

    TAK MYSLALEM, ZE ZADNEJ SENSOWNEJ ODPOWIEDZI SIE NIE DOCZEKAM...
  • mu_ndek 22.03.16, 01:19
    bimota napisał:
    > TAK MYSLALEM, ZE ZADNEJ SENSOWNEJ ODPOWIEDZI SIE NIE DOCZEKAM...

    Rozumiem że „sensownej” znaczy jednoznacznej? Więc jednak jest jakieś inne proste „sensowne” rozwiązanie?!
    W tej sytuacji - niecierpliwie oczekuję jakiejś jasno określonej (popartej argumentami) odpowiedzi na społeczne problemy gatunku - innej niż demokracja. Ale równie skutecznej. Demokracja zapewniła – na przykład - historycznie najdłuższy okres pokoju na naszym kontynencie.
    (jednak Ci się bardzo zacina)
  • bimota 22.03.16, 09:30
    A CHOCBY MONARCHIA. DZIEKI NIEJ POLSKA BYLA POTEGA, PO JEJ LIKWIDACJI JUZ SIE TYLKO STACZA...

    Demokracja zapewniła ? na przykład - historycznie najdłuższy okres pokoju na naszym kontynencie.

    MASZ NA MYSLI LATA 1946-1955 ? A MOZE 55-82 ? 82-89 ? TYLE ZE U NAS W TYM OKRESIE BYLA KOMUNA... W SUMIE NIEWIELE TO SIE ROZNI OD DEMOKRACJI...

    TYLKO NIE ROZUMIEM DLACZEGO UWAZASZ, ZE TO JEJ ZASLUGA. MOZE W KONCU CHOC 1 ARGUMENT PODASZ, ZAMIAST SIE TYLKO DOMAGAC...
  • mu_ndek 23.03.16, 00:18
    bimota napisał:
    >A choćby monarchia. Dzięki niej Polska była potęgą , po jej likwidacji już się tylko stacza...

    Nieźle -Polska jako obrotowe przedmurze wciśnięte między dwa mocarstwa to już było i słabo się sprawdzało – Monarchia czyli rządy wyhodowanych w „trybie” wsobnym niekoniecznie miejscowych idiotów? –zazwyczaj z bożego polecenia lub z polecenia bardziej przyziemnego mocarstwa. Jeśli chodzi o wojny - to pozbycie się kilku setek tysięcy poddanych jest poświęceniem na które- zawsze ich było stać.
    Rozumiem, że obecnie nam panujący – w jakimś stopniu jest spełnieniem tych wyciągniętych z dziury ideologii? Jeśli masz na myśli nieco nowsze wersje – to patrzysz na wschód?

    >Masz na myśli [...] (dalej nie chce mi się tłumaczyć)

    Mam na myśli to, że między krajami demokratycznymi po 1900 roku nie było wielkich konfliktów pożerających miliony ludzi. Czyli między demokracjami znacznie rzadziej dochodzi do wojny niż miedzy krajami niedemokratycznymi. Odcienie „demokratyczności” także są ważne (Russett,Oneal-2001) rzecz jasna nie znaczy to, że wszyscy są na to przygotowani. Jako gatunek ciągle jesteśmy na mentalnym początku – niemniej kierunek demokratyczny –cryingza „dojrzałym” przyzwoleniem poszczególnych grup narodowych) – wydaje mi się dość jednoznaczny i bezpieczniejszy od innych „ideologii”- jeśli chodzi o śmiercionośne konflikty.

    Pisze ideologia - bo jak to u ludzi - nawet „najpiękniejsze” idee muszą przejść przez ideologizację . Trzeba im przypisać „instytucje wykonawcze” czyli jeszcze więcej upierdliwej biurokracji a dalej już „normalne” bagno (zachęcające do „szybkich/prostych” zmian –jakby to było możliwe!) –nie wspominam o nieusuwalnych elementach –popularyzacji/wulgaryzacji – elementach potrzebnych w tzw. polityce.
    Ale niech ktoś wymyśli coś lepszego! A nie ciągłe powracanie do zapyziałych staroci (chyba że do Kanta ) Własne nadzieje i optymizm opieram raczej na wewnętrznych właściwościach człowiekowatych jako rodziny – ale że wredne są i ciężkie we współżyciu (poza bonobo) - to każdy widzi.
    (argumenty– Russett ,Oneal wiele prac -statystycznie (szeroka baza danych) uzasadniających przewagę demokracji nad innymi ustrojami społecznymi także mówiących o demokracji jako ustroju który najlepiej zabezpiecza przed konfliktami i agresją + liberalizm)
  • bimota 23.03.16, 10:17
    Nieźle -Polska jako obrotowe przedmurze wciśnięte między dwa mocarstwa to już było i słabo się sprawdzało ? Monarchia czyli rządy wyhodowanych w ?trybie? wsobnym niekoniecznie miejscowych idiotów?

    O TRYBIE WSOBNYM JUZ NIE BEDE CI WYKLADAL, POPRZESTANE NA STWIERDZENIU, ZE I O NIM NIE MASZ BLADEGO POJECIA. FAKTY SA TAKIE, ZE KROL MOZE BYC MADRY (CZESCIEJ) LUB GLUPI (RZADZIEJ), NATOMIAST LUD ZAWSZE JEST GLUPI. GLUPIEGO KROLA MOZNA ZAMORDOWAC LUB W INNY SPOSOB ODSUNAC OD WLADZY, GLUPI LUD MOZNA "ZLIKWIDOWAC" JEDYNIE POPRZEZ LIKWIDACJE DEMOKRACJI.

    Rozumiem, że obecnie nam panujący ? w jakimś stopniu jest spełnieniem tych wyciągniętych z dziury ideologii?

    NIE WIEM CO TY TAM "ROZUMIESZ", JA CIEBIE NIE ROZUMIEM... JAKICH IDEOLOGII ? UWAZASZ, ZE NASZA WLADZA JEST NIEDEMOKRATYCZNA I PANUJE U NAS MONARCHIA ?? NO TO GRATULUJE...

    Mam na myśli to, że między krajami demokratycznymi po 1900 roku nie było wielkich konfliktów pożerających miliony ludzi

    CZYLI 2 WOJNY SWIATOWE TO WG CIEBIE NIC ? PONOWNE GRATULACJE...

    argumenty? Russett ,Oneal wiele prac

    TAKIE "ARGUMENTY" JAK POWYZEJ... MIESZASZ, CZLOWIEKU, POJECIA NA POTEGE...

    PROSILEM CIE O ZDEFINIOWANIE "DEMOKRACJI". NIE POTRAFISZ. I NA TYM "DYSKUSJE" MOZNA UZNAC ZA ZAKONCZONA...
  • mu_ndek 24.03.16, 01:25

    bimota napisał:
    > O TRYBIE WSOBNYM JUZ NIE BEDE CI WYKLADAL, POPRZESTANE NA STWIERDZENIU, ZE I O
    > NIM NIE MASZ BLADEGO POJECIA. FAKTY SA TAKIE, ZE KROL MOZE BYC MADRY (CZESCIEJ)
    > LUB GLUPI (RZADZIEJ), NATOMIAST LUD ZAWSZE JEST GLUPI. GLUPIEGO KROLA MOZNA ZA
    > MORDOWAC LUB W INNY SPOSOB ODSUNAC OD WLADZY, GLUPI LUD MOZNA "ZLIKWIDOWAC" JED
    > YNIE POPRZEZ LIKWIDACJE DEMOKRACJI.

    Dobrym przykładem ustalonego trybu ( w monarchiach ) postępowania w hodowli („chów wsobny”wink „nowych” potomków dynastii - są Habsburgowie - 645 lat rządów tej dynastii wydało (jak pisze dość złośliwie R. West ) „ zero geniuszy ,zaledwie dwóch zdolnych władców [...] niezliczonych tępaków , a także mnóstwo imbecyli i obłąkańców” .
    Owe zabiegi hodowlane ( czyli planowe kojarzenie blisko spokrewnionych osobników) miały na celu zapewnienie spokojnej sukcesji - co oczywiście żadnego spokoju nie zapewniało - o czym świadczą niezliczone wojny dynastyczne.
    To, że można zabić króla a częściej pretendenta czy wręcz wszystkich domniemanych i rzeczywistych konkurentów do władzy to oczywiście całkiem jasne i było szeroko stosowane. Natomiast to - że jak piszesz – „głupi lud można „zlikwidować” jedynie poprzez likwidacje demokracji „ - też oczywiście bywa stosowane – we wszelkich np. wojskowych przewrotach i innych durnych - głównie religijnych ale także komunistycznych zawieruchach politycznych.

    > CZYLI 2 WOJNY SWIATOWE TO WG CIEBIE NIC ? PONOWNE GRATULACJE...

    Przestań już z tymi gratulacjami – tylko się skup – a może powinienem raczej napisać tak:
    Mam na myśli to, że MIĘDZY krajami DEMOKRATYCZNYMI po 1900 roku nie było wielkich konfliktów pożerających miliony ludzi.
    Jeśli choćby hitlerowskie Niemcy uważasz za państwo DEMOKRATYCZNE...

    > PROSILEM CIE O ZDEFINIOWANIE "DEMOKRACJI". NIE POTRAFISZ. I NA TYM "DYSKUSJE" M
    > OZNA UZNAC ZA ZAKONCZONA...

    Definicja Demokracji ? - ale jakiej demokracji? – długo by mówić - dla uproszczenia i pewności przedstawię własną wersję ale w Twojej formie :

    DEMOKRACJA JEST RODZAJEM UMOWY SPOŁECZNEJ UAKTYWNIAJĄCEJ LEPSZĄ STRONĘ „NATURY CZŁOWIEKOWATYCH”. JEDNOCZEŚNIE BIORĄCĄ POD UWAGĘ - WSZELKIE WEWNĘTRZNE MECHANIZMY GATUNKU WPŁYWAJĄCE NA WYBORY POSZCZEGÓLNYCH CZŁONKÓW GRUPY – KTÓRA W TEJ UMOWIE UCZESTNICZY ( KROPKA)

    Taka jest moja definicja Demokracji. W uzupełnieniu - Umowa społeczna -poczynając od Hobbesa a na Kancie zatrzymując się z uwagą - jednocześnie/ współcześnie – czerpiąc z różnych bolesnych doświadczeń – przewiduje sprawowanie władzy większości – ze szczególną jednak uwagą pochylając się nad mniejszością.
    W dojrzałych demokracjach – nawet ci którzy zupełnie nie interesują się polityką – jak na przykład ja - mają w niej swoje miejsce.
    Jednak gdyby władza demokratycznie wybrana (co jest warunkiem koniecznym) nie uwzględniała praw owych mniejszości lub w jakiś inny sposób naruszała umowę – demokracja gwarantuje instytucje ograniczające głupotę lub zbytnie ambicje władzy. Trwałość i skuteczność tych instytucji zazwyczaj zagwarantowana jest w obyczaju politycznym oraz Konstytucji –również w prawach instytucji zewnętrznych – jeśli dana grupa zgodziła się w takich zewnętrznych instytucjach/organizacjach uczestniczyć a większość grupy potwierdził tę gotowość.

    I jeszcze cytat z praktyka: „gdyby ludzie byli aniołami – żadne władze nie były by potrzebne. Gdyby aniołowie mieli rządzić ludźmi –nie była by konieczna ani zewnętrzna –ani wewnętrzna kontrola nad władzą” J.Medison


  • bimota 24.03.16, 11:48
    645 lat rządów tej dynastii wydało (jak pisze dość złośliwie R. West ) ? zero geniuszy ,zaledwie dwóch zdolnych władców [...] niezliczonych tępaków , a także mnóstwo imbecyli i obłąkańców?

    TAKIE "TEPAKI", ZE PRZEZ 645 LAT RZADZILI EUROPA... TEN TWOJ WEST CHCIAL BY BYC TAKIM "TEPAKIEM"...


    WIEDZIALEM, ZE WYSKOCZYSZ Z HABSBURGAMI.. MOZE JESZCZE PRZYPOMNI CI SIE JAKIS EGIPSKI FARAON I NA TYM TWOJE "PRZEMYSLENIA" SIE KONCZA...

    we wszelkich np. wojskowych przewrotach i innych durnych - głównie religijnych ale także komunistycznych zawieruchach politycznych.

    A INSTALOWANIE "DEMOKRACJI" ZAWSZE PRZEBIEGA GLADKO I BEZBOLESNIE, HA HA...


    Jeśli choćby hitlerowskie Niemcy uważasz za państwo DEMOKRATYCZNE...

    A NIBY W JAKI SPOSOB HITLER DOSZEDL DO WLADZY ? ZAPEWNE W TRYBIE WSOBNYM... wink

    NO SUPER "DEFINICJA"... CHYBA TAKICH JAK TY ZATRUDNIAJA DO PRODUKOWANIA PRZEPISOW...

    A PRZEZ "UMOWE SPOLECZNA" ROZUMIESZ Z GORY NARZUCONY DYKTAT...

    przewiduje sprawowanie władzy większości ? ze szczególną jednak uwagą pochylając się nad mniejszością.

    SKAD TY BIERZESZ TE BREDNIE ? SAM W TO WIERZYSZ, CZY NAS MASZ ZA AZ TAKICH IDIOTOW ??

    W dojrzałych demokracjach ? nawet ci którzy zupełnie nie interesują się polityką ? jak na przykład ja - mają w niej swoje miejsce.

    NO I TO JEST KWINTESENCJA TEGO ABSURDU. KTOS KTO NIE MA POJECIA O POLITYCE WYBIERA WLADZE...

    dana grupa zgodziła się w takich zewnętrznych instytucjach/organizacjach uczestniczyć a większość grupy potwierdził tę gotowość.

    W JAKI SPOSOB ? NAJPIERW MAGLOWANIE MOZGOW, A JESLI TO NIE POMOGLO - DALEJ SIE MAGLOWALO, A REFERENDUM POWTARZALO AZ DO UZYSKANIA ZADOWALAJACEGO WYNIKU. ALBO NA ZASADZIE IDENTYCZNEJ JAK ZA KOMUNY, GDZIE WLADZA, PO ODRZUCENIU PRZEZ LUD POMYSLU REFORM, STWIERDZILA, ZE REFERENDUM DOTYCZYLO TYLKO TEMPA ICH WPROWADZANIA...

    I jeszcze cytat z praktyka: ?gdyby ludzie byli aniołami

    ALE NIMI NIE SA, A TY IM DAJESZ WLADZE...

    JAKA MASZ KONTROLE NAD WLADZA ? NIE ROZSMIESZAJ MNIE... JESTES ZWYKLYM NIEWOLNIKIEM, A NAJGORSZE, ZE TAKA ROLA CI ODPOWIADA I NIE ZDAJESZ SOBIE Z TEGO SPRAWY..
  • mu_ndek 25.03.16, 00:07
    Eeeetam tzn. EEEEETAM
  • bimota 28.03.16, 21:33
    NO A TU MASZ KILKA PRZYKLADOW INSTALOWANIA DEMOKRCAJI:

    korwin-mikke.pl/blog/wpis/polityka_zagraniczna_ptrumpa/2826


    JA BYM OD SIEBIE JESZCZE DODAL ROZPETANIE WOJNY NA UKRAINIE...
  • mu_ndek 30.03.16, 00:49

    Nie chce Ci się przeczytać porządnych statystyk (popartych solidną naukową pracą) a mnie chcesz nakłonić do czytania tego wyciągniętego z dziury - chronicznego harcerza pod wąsem?
    Można nie zauważyć - że świat troszkę się zmienia (jako cywilizacja) ale żeby aż tak się opierać wiedzy? To dość groteskowe czy nawet pretensjonalne jak noszenie muszki przed osiemnastą.

    PS . Stefan – słusznie napominając mnie za nazbyt polityczne uwagi – zapomniał chyba wspomnieć o miejscowym propagandowym specjaliście od politycznego hejtu z naftaliny?
  • stefan4 30.03.16, 00:59
    mu_ndek:
    > PS . Stefan [...] zapomniał chyba wspomnieć o miejscowym propagandowym
    > specjaliście od politycznego hejtu z naftaliny?

    Nikogo nie wspomniałem po osobistej ksywie. Nie przez zapomnienie, tylko... No, nie widzę powodu, żeby ponownie wypominać komuś to, co już mu wielokrotnie wypominano.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • bimota 30.03.16, 09:38
    AKURAT MI SIE TRAFILO, TO WSTAWILEM. ZBYTNIO NIE LICZYLEM, ZE CI TO COS POMOZE...
  • kalllka 22.03.16, 11:02
    Demokracja, jak każda rzecz -/ Think-g/ podlega zmianom- ewolucji
    Czasy, w których demokracja 'rodziła się' charakteryzowały się niskim zapotrzebowaniem na ilośc / jednolitość ?/ elektoratu.
    Krucjaty chrześcijańskie np. demokratycznie przebieraly w zbroje kobiety., czy czynily z nich bezwolne demokratycznie chłopskie mięcho armatnie /?/ myśle, ze nie sadze.
    Takie wtedy były czasy, rozległe do horyzontu marzeń., zreszta czy mamy jakiś dokument potwierdzający wyższość demokratycznych Think tankow, wielobóstwa nad 'chrześcijańskim ' imperializmem Konstantyna?
  • stefan4 16.06.16, 11:56
    stefan4:
    > przez około pół godziny wysłuchiwałem coś w rodzaju książki telefonicznej
    [...]
    > Po półgodzinnej lekturze książki telefonicznej nastąpiły słowa kluczowe
    > Cytat
    > ,,orzeka, co następuje''

    > i rozpoczęła się lektura notowań giełdowych
    [...]
    > Jestem jak najbardziej zaniepokojony prawnym bałaganem, wprowadzanym
    > przez Rząd i Sejm. Ale kiedy słyszę coś takiego, to nie potrafię przyłączyć
    > się do głosów, broniących Trybunału. Jeśli on do mnie nie chce mówić po
    > ludzku, to czy ja mam obywatelski obowiązek go bronić?

    Cieszę się, że moje zdanie podziela prof. Ewa Łętowska:
    Cytat
    - W Polsce wszystkie sądy, wszystkie! nagrabiły sobie. Oj, nagrabiły...! Wie pan, czym? Mechanizm prawa, z którym ma do czynienia obywatel, powinien być przejrzysty. Natomiast nasze ukochane sądy, włącznie z Trybunałem Konstytucyjnym, nie potrafią mówić tak, żeby ludzie je zrozumieli. To kwestia i odwagi, i talentu. W Polsce ludzie niestety kiepsko władają językiem polskim. Ja staram się wyrażać swoje myśli precyzyjnie - muszę być precyzyjna, zwłaszcza jako prawnik. Ale jak rysownik nie umie rysować, to zrobi tzw. "wcierkę" i kontur rozmaże. I my mamy nadprodukcję słów, która kryje ich znaczenie. To, czym grzeszą polskie sądy, to nawet nie tyle nadmierny formalizm, ale brak wytłumaczenia ludziom, do czego ten formalizm jest potrzebny. Jeżeli jest rzeczywiście potrzebny.


    Skoro tej miary prawniczka uważa, że prawnicy nie muszą skrywać się za niezrozumiałym legalbełkotem, to czuję się usprawiedliwiony w tym, że go z zasady nie rozumiem i nie chcę się go uczyć.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • bimota 16.06.16, 12:54
    NO SORRY, ALE WYROK JEST DLA MNIE ZDECYDOWANIE BARDZIEJ ZROZUMIALY NIZ TEN JEJ "PRECYZYJNY" JEZYK, ZWLASZCZA TO, CO KLEPIE DALEJ...

    POZA TYM NIEKONIECZNIE MIALA NA MYSLI AKURAT TEN WYROK...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.