Dodaj do ulubionych

Filmiki językowe, - część II.

30.05.18, 17:11
Następny filmik w temacie językowym jest poniższy pt: "Protojęzyk - język zwierząt i małych dzieci." Wykładowca: Ł. Kwiatek.

www.youtube.com/watch?v=mLk5Occ4eNc
- Facet mówi trochę za szybko, ale w miarę sensownie.
- Ale nie sądzę, by język zwierząt miła wile wspólnego z ludzkim.

Teraz czas na komentarze.

Pozdr.
Edytor zaawansowany
  • arana 31.05.18, 06:59
    suender napisał:

    > Następny filmik w temacie językowym jest poniższy pt: "Protojęzyk - język zwierząt i małych dzieci." Wykładowca: Ł. Kwiatek.

    Suenderze, filmiki, które ostatnio wstawiłeś są niezwykle trudne do odsłuchania, przynajmniej dla mnie - a to z powodu swej naturszczykowatości, wszystkich y...y...y... czy a,a,a..., albo innych wypełniaczy. Kształt języka języka też nie jest najlepszy. Wszystko to irytuje i wpływa na komunikację. Nie da się tego słuchać. I to tyle czasu!

    No właśnie - czas też się liczy. Każdy z nas potrafi szybciej czytać niż słuchać: ogarnia wzrokiem i przyswaja spore partie tekstu, odruchowo zapamiętuje miejsca, do których chce wrócić itd... Przedstaw więc ten temat w formie uporządkowanego tekstu pisanego, to podyskutujemy.
  • stefan4 31.05.18, 10:08
    arana:
    > Suenderze, filmiki, które ostatnio wstawiłeś są niezwykle trudne do odsłuchania,
    > przynajmniej dla mnie

    Dla mnie też. Drugiego już nie włączałem, ale pierwszy wysłuchałem od deski do deski, całą godzinę. Myślałem, że dowiem się czegoś na temat rozwoju albo roli systemu deklinacji w języku. Niczego takiego się nie dowiedziałem -- wysłuchałem kilku dowcipów i bonmotów i tyle. To, że w fińskim jest kilkanaście przypadków, wiedziałem już wcześniej, chociaż nie wiedziałem dlaczego i jaka jest ich rola. I po tej godzinie bicia piany, nadal nie wiem.

    Nie mam powodu watpić w fachowość i wiedzę rozmówców. Ale forma dyskusji panelowej bez określonego tematu (bo nawet nie było jasne, czy mowa jest o przypadkach w życiu, czy o deklinacjach) a z naciskiem na widowiskowość i dowcipność utrudnia dzielenie się tą wiedzą. A jeśli Sünder znalazł jakieś wartości w tym filmie, to mógłby je dla nas streścić. Napisać własnymi słowami, co go zafrapowało.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • arana 31.05.18, 12:38
    stefan4 napisał:

    A jeśli Sünder znalazł jakieś wartości w tym filmie, to mógłby je dla nas streścić. Napisać własnymi słowami, co go zafrapowało.

    Przy drugim filmie częściowo dał temu wyraz, pisząc:

    Facet mówi trochę za szybko, ale w miarę sensownie.
    - Ale nie sądzę, by język zwierząt miła wile wspólnego z ludzkim.


    Żeby się do tego odnieść, potrzebne są dwa kliknięcia. Oto ich wynik. Czytajcie do woli. Ja tymczasem pobruszę nieco, lecz wpadnę tu przy następnej przerwie, albowiem teraz Frau Bosch wzywa mnie do katowskiego zajęcia, czyli wieszania.
  • the-great-inuk 31.05.18, 08:06
    suender napisał:

    > - Facet mówi trochę za szybko, ale w miarę sensownie.
    =========================================

    A bo Trump mówi w taki sposób, że jego wyborcy/electorate po naszemu/{ górnicy, hutnicy } mogli go zrozumieć.
    Otwiera buzię, co jest bardzo ważne, aby dźwięki mogły się wydostać na zewnątrz.
    Facet w filmiku cierpi na "Maulfaulheit" - nie wiem jak to po polskiemu.

    Donald Trump ma takie tempo mówienia, że słuchacz jest wstanie słychane (Imiesłów przymiotnikowy przeszły bierny) słowa mózgowo przerobić/to process data/ po naszemu.

    Niniejszym żądam/postuluję/ po naszemu, aby wszystkich przyszłych prelegentów zobowiązać do zaliczenia kursu retoryki, z kilkunastoma przemówieniami Donalda Trumpa, jako lekturę obowiązkową.

    Temat/wykład rzeczywiście sensowny i ciekawy. Wie kto może, czy istnieje w formie pisanej?
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 31.05.18, 08:22
    the-great-inuk napisała:
    >
    >
    > A bo Trump mówi w taki sposób, że jego wyborcy/electorate po naszemu/{ górnicy,
    > hutnicy } mogli go zrozumieć.
    > Otwiera buzię, co jest bardzo ważne, aby dźwięki mogły się wydostać na zewnątrz
    > .
    > Facet w filmiku cierpi na "Maulfaulheit" - nie wiem jak to po polskiemu.
    >
    >
    > Donald Trump ma takie tempo mówienia, że słuchacz jest wstanie słychane
    > (Imiesłów przymiotnikowy przeszły bierny) słowa mózgowo przerobić/to process da
    > ta/ po naszemu.


    Ot, co...
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 31.05.18, 08:34

    ==================================================
    But for too many of our citizens, a different reality exists: mothers and children trapped in poverty in our inner cities; rusted-out factories scattered like tombstones across the landscape of our nation
    (Donald Trump)
    ==================================================
    Nos jest dla tabakiery, abo tabakiera dla nosa?

    Oto jest pytanie!

    Patrz obrazki ruin zbankrutowanych fabryk w Detroit! (Oraz innych miastach)
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • arana 31.05.18, 14:26
    suender napisał:


    > ... nie sądzę, by język zwierząt miła wile wspólnego z ludzkim.

    Domyślam się, że kwestionujesz następujące zdanie artykułu:

    Komunikujące się za pomocą abstrakcyjnego języka małpy to dowód na to, że podstawy języka są ściśle związane z innymi, bardziej fundamentalnymi funkcjami umysłu i poprzez nie zakorzenione w ciele, a nie posiadają jakiejś całkowicie odmiennej natury, dostępnej wyłącznie człowiekowi. Do niedawna takie zdanie uznawano za naukową herezję. Język od zawsze wydawał się czymś specyficznie ludzkim, przejawem duszy, nie fizycznego ciała.

    Dlaczego, Suenderze? Co możesz przeciwstawić powyższemu argumentowi?
  • suender 31.05.18, 15:50
    arana 31.05.18, 14:26

    > Dlaczego, Suenderze? Co możesz przeciwstawić powyższemu argumentowi?

    Słuchać tego młodego człowieka nazwiskiem Ł. Kwitek lubię, ale z wieloma jego tezami nie za bardzo mogę się zgodzić.
    Jego artykuł w portalu Interia też ma kilka słabych punktów, - oto wybrane z nich:

    * "Na szczęście - co zdumiewające - nauka języka przychodzi dzieciom zupełnie bez wysiłku" [Ł. Kwiatek].
    A to dlaczego w pierwszych klasach podstawówki tak dużo dzieci dostaje z j. polskiego marne stopnie, - skoro bez wysiłku?

    * "Obecnie wiemy również, że jeżeli bez kontaktów z językiem minie komuś "krytyczny okres" dzieciństwa (nie jest jasne, ile on dokładnie wynosi), to taki człowiek już nigdy nie nadrobi straconego czasu i do końca życia jego zdolności językowe będą bardzo mocno upośledzone." [Ł. Kwiatek]

    To jest teza nie weryfikowalna, bo nie można dziecka chowanego w odosobnieniu powtórnie zawrócić kilka lat do tyłu, by sprawdzić (bez odosobnienia) na ile stracony czas upośledził dane dziecko. Czyżby L. Kwitek tego nie wiedział?

    * "To sugeruje oczywisty wniosek, że język nie jest zakodowany w genach, ale trzeba się go nauczyć, i to nauczyć w odpowiednim okresie, gdy rozwijają się inne funkcje umysłu (takie jak zdolność do rozumienia cudzych intencji, cudzej wiedzy, samoświadomość)." [Ł. Kwiatek].

    Jeżeli tak jest to kto uczył języka nasze praaaababki, Adam I Ewa?
    Co on pisze, że "kiedy rozwija się zdolność do rozumienia cudzych intencji, cudzej wiedzy, samoświadomość"?
    Czyżby kiedy się rozwiją owe zdolności dzieciom miało iść łatwiej niż kiedy są już rozwinięte? To jakiś absurd ....

    * "Komunikujące się za pomocą abstrakcyjnego języka małpy to dowód na to, że podstawy języka są ściśle związane z innymi, bardziej fundamentalnymi funkcjami umysłu i poprzez nie zakorzenione w ciele, a nie posiadają jakiejś całkowicie odmiennej natury, dostępnej wyłącznie człowiekowi. Do niedawna takie zdanie uznawano za naukową herezję. Język od zawsze wydawał się czymś specyficznie ludzkim, przejawem duszy, nie fizycznego ciała." [Ł. Kwiatek].

    - Nazwanie mechaniki relacji istniejących w świecie zwierząt (dźwięki, ruchy ciała) w ramach danego gatunku JĘZYKIEM to bardzo gruby eufemizm. Jeżeli już, to są raczej przejawy odruchów warunkowych i bezwarunkowych.

    - A to od kiedy DUSZA to JĘZYK?

    Pozdr.
  • stefan4 01.06.18, 01:35
    suender:
    > * "Na szczęście - co zdumiewające - nauka języka przychodzi dzieciom zupełnie
    > bez wysiłku" [Ł. Kwiatek].
    > A to dlaczego w pierwszych klasach podstawówki tak dużo dzieci dostaje z j. polskiego
    > marne stopnie, - skoro bez wysiłku?

    On zapewne miał na myśli znacznie młodsze dzieci. Dzieci szkolne już znają język, a marne stopnie dostają z czytania, pisania, bardziej złożonych konstrukcji, literatury itp.

    suender:
    > * "Komunikujące się za pomocą abstrakcyjnego języka małpy to dowód na to, że
    > podstawy języka są ściśle związane z innymi, bardziej fundamentalnymi funkcjami
    > umysłu i poprzez nie zakorzenione w ciele, a nie posiadają jakiejś całkowicie odmiennej
    > natury, dostępnej wyłącznie człowiekowi.[...]" [Ł. Kwiatek].
    > - Nazwanie mechaniki relacji istniejących w świecie zwierząt (dźwięki, ruchy ciała) w ramach
    > danego gatunku JĘZYKIEM to bardzo gruby eufemizm. Jeżeli już, to są raczej przejawy
    > odruchów warunkowych i bezwarunkowych.

    Dlaczego tak sądzisz? Czy tylko z antropocentryzmu czyli nacjonalizmu gatunkowego?

    Istotnie, kiedyś uważano zwierzęta inne niż człowiek za coś w rodzaju automatów bez myśli i uczuć, pozostające w niewoli instynktów i popędów -- w przeciwieństwie do homo belligerens (czyli człowieka wojowniczego), który rzekomo działał wyłącznie pod wpływem rozumu, uczuć wyższych i bojaźni bożej. Jednak im bardziej poznajemy człowieka, tym bardziej okazuje się, że jest zwierzęciem, kręgowcem, ssakiem, że przepaść między człowiekiem a szympansem jest mniejsza niż między człowiekiem i szympansem z jednej strony, a jakąkolwiek inną małpą (gorylem, czy orangutanem) z drugiej strony.

    Ta, jak ją nazwałeś, ,,mechanika'' relacji w świecie zwierząt to nienawiść, miłość, tęsknota, żałoba, rozpacz, rozbawienie, skrucha itp. Dziś już wiemy, że siedliskiem takich uczuć są te części mózgu, które mamy wspólne z innymi ssakami. A kiedy to naprawdę wszyscy zrozumieni, to staniemy się sapientes. Na razie przydomek sapiens stosujemy do siebie bezprawnie.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • arana 01.06.18, 07:18
    stefan4 napisał: >

    > . A kiedy to naprawdę wszyscy zrozumiemy....


    Myślę, że owocnym zabiegiem w tym procesie jest zmiana punktu widzenia. Opowieść o takiej zmianie nosi miano literatury s.f. To tylko literatura - powiecie. Ja jednak widzę jej związek z informacją o traktowaniu delfinów jak osób.

    Podobnie jest z land artem - sztuką ziemi, która wpływa na myślenie o środowisku. Obie te dziedziny sztuki przyczyniają się do zmiany miejsca człowieka we wszechświecie. włączają tendencje krytyczne, związane z odrzuceniem antropocentryzmu oraz końcem podmiotu, człowieka czy autora, a przez to uprzywilejowanej pozycji (męskiego) podmiotu. Przez wieki, różnorakie dyskursy oddzielały świat człowieka od świata zwierząt oraz maszyn. Obecnie granica między naturą, kulturą a technologią ulega erozji. Konieczne jest stworzenie nowych koncepcji ludzkiej podmiotowości, w której centrum leży przenikanie się światów, oraz strategiczne koalicje z nie-ludzkimi Innymi.


  • suender 01.06.18, 10:43
    stefan4 01.06.18, 01:35

    > Dzieci szkolne już znają język,

    Dzieci z pierwszych klas podstawówki znają jeszcze język dziecinny (infantylny), prymitywny, szczątkowy (rudymentarny). Tak to się nazywa, bo język w pełnym znaczeniu tego słowa to jeszcze nie jest.

    Pozwolę sobie przypomnieć, że integralną składową języka jest, jak najbardziej, znajomość sporego zasobu słów (w tym synonimów i antonimów), liternictwa, gramatyki, etc. Czy takie rzeczy dzieci (6-10 lat) już znają? - śmiem wątpić ....

    > ...... a marne stopnie dostają z czytania, pisania, bardziej złożonych konstrukcji, literatury itp.

    Nasze wnuki w tym wieku potykały się nie tylko o w/w mankamenty, ale też szczególnie o czytanie ze zrozumieniem (brak dostateczniej znajomości słów).

    > Dlaczego tak sądzisz? Czy tylko z antropocentryzmu czyli nacjonalizmu gatunkowego?

    U mnie to jest żaden antropocentryzm, tylko uświadomiona wiedza, że na tym świecie wszystkie obiekty ożywione mają swoje miejsce w szeregu. I jak się to brzydko mówi: żaden osobnik z danego gatunku powyżej jego cewki moczowej nie podskoczy. Mylę się?

    > Istotnie, kiedyś uważano zwierzęta inne niż człowiek za coś w rodzaju automatów
    > bez myśli i uczuć, pozostające w niewoli instynktów i popędów -- w przeciwieństwie
    > do homo belligerens (czyli człowieka wojowniczego),
    > który rzekomo działał wyłącznie pod wpływem rozumu, i bojaźni bożej.

    1. A co to jest MYŚLENIE? Do tej pory nauka ma z tym poważne problemy, a co dopiero zwykli zjadacze chleba ....

    2. Wg. determinizmu cała przyroda (w tym zwierzęta i człowiek) są zaprogramowanymi automatami (bez wolnej woli).
    Indeterminizm też nie dopuszcza wolnej woli. Wolną wolę człowieka znajdziesz tylko w religii.
    Nawet teoria chaosu (w mechanice cząstek elementarnych) nie zapewnia wolnej woli, lecz tylko przypadek nie do przewidzenia. Ale przepraszam, że niepotrzebnie się dałem wmotać w sferę bardzo daleką od JĘZYKA tj. filozofii.

    3. A że człowiek jest grzesznikiem (jak np. ja) to swój rozum wykorzystuje często w niecnych celach i tym samym upodabnia się do zwierząt.

    > Dziś już wiemy, że siedliskiem takich uczuć są te części mózgu,

    To jest tylko hipoteza, - nie do udowodnienia.
    Przeciwnicy twierdzą, że nie wszystkie procesy tego typu są umieszczone w mózgu, ale i rozproszone po całym ciele, a nawet w jak się to mówi w uproszczeniu w aureoli wokół ciała (metafizyka?).
    Na razie każdy może wierzyć jak chce, więc i Stefan4 ma do tego prawo.

    Pozdr.
  • the-great-inuk 01.06.18, 11:47
    suender napisał:

    to swój rozum wykorzystuje częs
    > to w niecnych celach i tym samym upodabnia się do zwierząt.
    >
    > > Dziś już wiemy, że siedliskiem takich uczuć są te części mózgu,
    =================================

    Ja bardzo proszę nie obrażać wilków.
    Wilki zjadają owce, aby zaspokoić swój głód.
    A głód jest po to, aby zapewnić dalsze istnienie danej jednostki biologicznej.
    Wilki nie zabijają dla sportu.

    Ot, co...
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • stefan4 02.06.18, 09:30
    suender:
    > 2. Wg. determinizmu cała przyroda (w tym zwierzęta i człowiek) są zaprogramowa
    > nymi automatami (bez wolnej woli).
    > Indeterminizm też nie dopuszcza wolnej woli.

    Skoro w tym zakresie nie ma różnicy między człowiekiem a resztą zwierzaków, bo cała przyroda, to dlaczego uważasz, że ,,Nazwanie mechaniki relacji istniejących w świecie zwierząt [...] JĘZYKIEM to bardzo gruby eufemizm'' a nazwanie takiej samej mechaniki u ludzi językiem, to chudszy eufemizm? Jedziemy na tym samym wózku, co inne zwierzęta.

    suender:
    > Nawet teoria chaosu (w mechanice cząstek elementarnych) nie zapewnia wolnej
    > woli, lecz tylko przypadek nie do przewidzenia.

    Teraz to już próbujesz rzucić nas na kolana samą terminologią.

    Teoria chaosu traktuje o układach niestabilnych, czyli takich, w których bardzo mała zmiana warunków początkowych może dać bardzo dużą zmianę rozwiązań. Chaotyczna jest ponoć pogoda: ten motyl nieodpowiedzialnie machający skrzydełkiem wywołuje tsunami na innym kontynencie. To nie ma niczego wspólnego ani z wolną wolą, ani z cząstkami elementarnymi, ani z językiem u zwierząt, w tym u ludzi.

    Mechanika kwantowa opisująca zachowanie cząstek elementarnych jest może zaskakująca, ale nie chaotyczna. Tam, gdzie mamy do czynienia z dobrze określonymi prawdopodobieństwami, chaos ustępuje. A funkcje falowe cząstek to właśnie dobrze określone prawdopodobieństwa. Kiedy zapisujesz dane na pendrajwa, to masz praktycznie pewność, że one tam się zapiszą -- chociaż do tego zapisania stosuje się kwantowy efekt tunelowy. Gdyby to był proces chaotyczny, to takiej pewności byś nie miał. Cząstki elementarne nie mają niczego wspólnego ani z chaosem, ani z wolną wolą, ani z językiem u zwierząt, w tym u ludzi.

    stefan4:
    > Dziś już wiemy, że siedliskiem takich uczuć są te części mózgu, które mamy
    > wspólne z innymi ssakami.
    suender:
    > To jest tylko hipoteza, - nie do udowodnienia.

    Wiadomo, które części mózgu są pobudzone elektrycznie przy mówieniu, przy słuchaniu, przy patrzeniu, przy rozwiązywaniu zadania, w gniewie, strachu, pożądaniu itp. Nie tylko u człowieka. To jednak daje się badać...

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • the-great-inuk 02.06.18, 10:12
    stefan4 napisał:

    > Teoria chaosu traktuje o układach niestabilnych, czyli takich, w których
    > bardzo mała zmiana warunków początkowych może dać bardzo dużą zmianę rozwiązań
    > . Chaotyczna jest ponoć pogoda:
    ===========================================
    Dzięki uczestniczeniu w dyskusji Forum o Jązyku, wiem co dzisiejszy (02.06.2018) Google chciał wyrazić swoim obrazkiem...

    Ot, co...

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • suender 02.06.18, 15:00
    stefan4 02.06.18, 09:30

    > Teraz to już próbujesz rzucić nas na kolana samą terminologią.

    Nie jest to taka mała prowokacją w w/w odpowiedzi?

    > Teoria chaosu traktuje o układach niestabilnych, czyli takich, w których bardzo
    > mała zmiana warunków początkowych może dać bardzo dużą zmianę rozwiązań.

    - Warunki startowe każdego eksperymentu są bardziej liczne niż gwiazdy na niebie i trudno ocenić które są bardziej istotne, a które mniej.
    O tej prostej prawdzie eksperymentator dowiaduję się kiedy po kilku udanych próbach mu się nie udało uzyskać takiego samego wyniku. Wtedy wielce się dziwi i zachodzi w głowę dlaczego otrzymał inne rozwiązanie niż się kolejny raz spodziewał, choć troskliwie zachował identyczne warunki początkowe jak w kilku poprzednich.

    Taką frustrację eksperymentatora już dawno w dużej części wyjaśnili fachowcy typu: E. N. Lorenz; Lapunow; Poincaire + inn.

    Oni upatrują przyczyny takich niepowodzeń w konieczności ograniczenia ilości warunków startowych do max. kilkudziesięciu (z racji praktycznej), oraz w niemożliwości zachowania tych warunków tak exsat identycznych jak w poprzednim eksperymencie (zresztą ubocznym problemem są narzędzia pomiarowe o nieskończonej dokładności).

    Oczywiście wiadomym jest, że pewna grupa warunków startowych może być nawet dosyć labilna, by doświadczenie się udało, ale pewna powinna być trzymana w surowym reżimie, - a to dot. wszelkich badań, nie tylko tych z gatunku Teorii chaosu.

    - W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć przypadek własnej żony, co próbowała zapalić dwie świeczki kiedy światło zgasło. Pierwszą zapaliła zapałką bez trudu, ale aby zapalić drugą zużyła aż trzy zapałki. Jak to jest, pyta mnie, za pierwszym razem i za drugim wzięłam za każdym razem zapałkę z tego samego pudełka, a tu taki dziwny wynik!
    O tym, że ona myślała, że za każdym razem warunki początkowe miała identyczne, zapewne wiesz, tylko nie przewiedziała np. że drugi zapałek był wilgotny, a trzeci się złamie. Ot, te kobiety!

    > Mechanika kwantowa opisująca zachowanie cząstek elementarnych jest może zaskakująca, ale nie chaotyczna.

    To jest wina nieprecyzyjnej definicji chaosu.

    > Wiadomo, które części mózgu są pobudzone elektrycznie przy mówieniu,
    > przy słuchaniu, przy patrzeniu, przy rozwiązywaniu zadania, w gniewie, strachu,
    > pożądaniu itp. Nie tylko u człowieka. To jednak daje się badać...

    - Przeciwnicy Twej tezy i to wzięli pod uwagę.
    Przepływ prądy w danej części mózgu dowodzi iż ten prąd akurat wtedy się tam pojawia, ale wcale nie musi dowodzić, że w tej części mózgu procesy (przy mówieniu, przy słuchaniu, przy patrzeniu, przy rozwiązywaniu zadania, w gniewie, strachu, pożądaniu itp. ) w 100% się tam rozgrywają. Jak napełniam wannę wodą do kąpieli, to także licznik wody w piwnicy mi się kręci (leci prąd wody), - co wcale nie znaczy że łazienkę mam w piwnicy.
    Jak widzisz, z tej samej przesłanki można wyciągnąć diametralnie rożne wnioski.

    - A tak na koniec, to zanim zacząłem pisać niniejszą odpowiedź wiedziałem że Stefan4 o tym wszystkim w zasadzie wie, i wie że ja też to wiem. Takie przekonywanie przekonanych jest dobre dla podtrzymania mego wątku.
    Ale dziękuję za zabranie głosu.

    Pozdrawiam.
  • arana 02.06.18, 21:01
    suender napisał:

    > - W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć przypadek własnej żony, co próbowała zapalić dwie świeczki kiedy światło zgasło. Pierwszą zapaliła zapałką bez trudu, ale aby zapalić drugą zużyła aż trzy zapałki. Jak to jest, pyta mnie, za pierwszym razem i za drugim wzięłam za każdym razem zapałkę z tego samego pudełka, a tu taki dziwny wynik!
    > O tym, że ona myślała, że za każdym razem warunki początkowe miała identyczne, zapewne wiesz, tylko nie przewiedziała np. że drugi zapałek był wilgotny, a trzeci się złamie. Ot, te kobiety!


    Żona - mówisz? Przecież żadna żona nie dręczyłaby zapałek, skoro miała już źródło ognia w postaci pierwszej świecy.
  • stefan4 02.06.18, 21:17
    arana:
    > żadna żona nie dręczyłaby zapałek, skoro miała już źródło ognia w postaci
    > pierwszej świecy.

    Chyba, że one były zamocowane w dwuświeczkowym lichtarzu, w którym to zamocowywanie było na tyle skomplikowane, że prościej było poświęcić jedną zapałkę ekstra. Ale i tak mogła przenieść ogień tą nieudaną zapałką...

    Może ona nigdy nie rozpalała ogniska?

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • arana 02.06.18, 21:35
    stefan4 napisał:

    > Może ona nigdy nie rozpalała ogniska?

    Nawet jeśli, to teorią i praktykę chaosu (domowego) ma w jednym palcu. A Suender żonę obmawia, i już! Zaiste, grzesznik z niego...

  • suender 03.06.18, 11:06
    arana 02.06.18, 21:01

    > Przecież żadna żona nie dręczyłaby zapałek, skoro miała już źródło
    > ognia w postaci pierwszej świecy.

    - Tja. A tak ciężko było pomyśleć, że jedna świeca jest stale na lichtarzu w pokoju, a druga w kuchni ??

    - Zaś co do meritum, to tym postem ingerujesz w poważną dysputę naukową i ją niweczysz, pomiędzy prawdziwymi oświeconymi mężczyznami, co mają ambicję przez to wyciągnięcia Lechistanii z ogona. Z ogona krain postępowych całego świata.
    To jest godzenie w imponderabilia, to jest psucie dobrego iminie, to jest stawanie po stronie czerwonych pająków, cyklistów i kolejarzy, - jak to Dostojna Zmiana pielęgnuje mówić.

    - Bardzo trudny do zrozumienia jest post Stefana4 z 02.06.18, 21:17, który tym razem nieopatrznie wpisał się w retorykę aranowiecką (nie mylić z morawiecką!).

    Jedyne wytłumaczenie co mi teraz do głowy przychodzi, to to, że wczoraj w hanzeatyckim Dansingu słoneczko trochę za silnie zaoperowało. Jest bowiem uzasadnione podejrzenie, że u osób z glacą rozległą mogło to spowodować, że synapsy stały się bardziej leniwe.

    - Na razie jednym z niewielu, którzy trzymają na tym forum sztabilnie poziom, jest mój wielki przyjaciel Inuk der GroBe. Jemu zbyt często nie odpisuję, bo my rozumiemy się prawie bez słów. Ja jestem Silingiem z urodzenia, a on potomkiem wielkiego wodza Dago Mesika co przywędrował do Szczecina z mroźnej krainy Wikingów. A teraz dodatkowo pomieszkując w Alemanii, nabiera jeszcze większej ogłady i mądrości. My mówimy sobie na TY.

    Pozdr.
  • stefan4 03.06.18, 11:55
    suender:
    > - Tja. A tak ciężko było pomyśleć, że jedna świeca jest stale na lichtarzu w
    > pokoju, a druga w kuchni ??

    Więc, żeby zapalić tą drugą, żona musiała przemieścić się z pokoju do kuchni albo odwrotnie. Zabrała ze sobą pudełko zapałek -- bo powiedziałeś, że obie świece zapalała zapałkami z tego samego pudełka. Fatyga żony zapewne nie byłaby o wiele większa, gdyby zamiast tego pudełka zabrała zapaloną już świecę.

    Skoro te dwie świece nie były połączone jednym lichtarzem, co uniemożliwiało zapalenie jednej od drugiej, to przyłączam się do wątpliwości Arany co do optymalności działań żony.

    A żonę pewnie nos swędzi, bo tak o niej plotkujemy.

    suender:
    > - Zaś co do meritum, to tym postem ingerujesz w poważną

    ?

    suender:
    > dysputę naukową

    ??

    suender:
    > pomiędzy prawdziwymi oświeconymi mężczyznami

    ???

    Ja się nie przyznaję. Tak samo, jak nie przyznaję się do bycia ,,prawdziwym Polakiem''. W pewnych kontekstach kwalifikator ,,prawdziwy'' odbiera rzeczownikowi aurę autentyczności i przestawia go w rajskie dziedziny ułudy, w dodatku bardzo zacietrzewionej i pozbawionej poczucia humoru.

    suender:
    > mój wielki przyjaciel Inuk der GroBe

    Aha. Dotąd myślałem, że on jest der Große, ale Ty pewnie wiesz lepiej. A może on jest aus der GruBe?

    suender:
    > Ja jestem Silingiem z urodzenia

    Ach, w takim razie to Ty jesteś aus der Grube...

    suender:
    > My mówimy sobie na TY.

    Taki już mamy internet, że wszyscy jesteśmy na ty...

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • arana 03.06.18, 13:53
    suender napisał:
    >
    > - Tja. A tak ciężko było pomyśleć, że jedna świeca jest stale na lichtarzu w pokoju, a druga w kuchni ??

    Zawodność zapałek i zapalniczek jest ogólnie znana i ot, te kobiety dobrze ją znają, więc są przygotowane na pokonanie zapałczanej teorii chaosu.


    >
    > - Zaś co do meritum, to tym postem ingerujesz w poważną dysputę naukową i ją niweczysz, pomiędzy prawdziwymi oświeconymi mężczyznami...


    No to umówmy się, że jeszcze tylko odpowiesz mi na poprzednie pytanie - no bo wiesz, ciekawa jestem - a ja już więcej nie będę liczyć na Twoje poczucie humoru. OK? smile

  • the-great-inuk 03.06.18, 14:45
    suender napisał:

    - Na razie jednym z niewielu, którzy trzymają na tym forum sztabilnie poziom, jest mój wielki przyjaciel Inuk der GroBe. Jemu zbyt często nie odpisuję, bo my
    > rozumiemy się prawie bez słów.
    =======================================

    To jest lekceważenie mojej osoby z powodu braku doktoratu ...

    Ot, co...

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 03.06.18, 15:24
    z Wielkim Ajnsztajnem?

    Zgadnie kto?
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 03.06.18, 16:21

    Albert Einstein powiedział

    ======================================

    Нам нельзя терять веру в человечество поскольку сами - люди.

    Wir können den Glauben an die Menschheit nicht verlieren, weil wir selbst Menschen sind.

    Nie możemy stracić wiary w ludzkość, ponieważ my sami jesteśmy ludźmi.

    We can not lose faith in humanity because we ourselves are people.
    ======================================

    Google coraz bardziej inteligentny.
    Powyższy tekst odpisałem z ruskiego afisza, na ruskim płocie.


    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 01.06.18, 12:13
    W piśmiennictwie niemieckim bardzo znana postać...

    Ot, co...
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 01.06.18, 13:07
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6a/She-wolf_suckles_Romulus_and_Remus.jpg

    Po jakiemu gadały te bobaski?

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka