Dodaj do ulubionych

Dwunastego czwartego

09.04.19, 13:07
Nadchodzący День Космонавтики * Cosmonautics Day * Dzień Kosmonautyki zainspirował mnie do wydalenia, w szerszym aspekcie,

https://lh3.googleusercontent.com/Ji0C8vW3_g3YYru9s9dsWoxpLUS4LnYJv0Daf0RLYnALlsS91Cuc5ujxmiGTB76r50qhPBl9sIJGSjSBefoSux9u18rRhnqmt1AJ8MoG_-9wfKxvJdu6ctWAfNZh3E4X5Xf4-EjU7mJQ7SssRHFZhum84VLZEdXgKQW3TBHn7MP1U5h_X_cvhAINuQfrjPuufqEK11uu47Fq9EcOHcaTkUpGC_aG6FuxmBdZu4s9bAqiqZlCLVrUzLpwCsw4qLFbK69t7_oQBY83wC0w0IHXfs1GBDkLq5YXQ1yYnhIwz2EhnToPEPTqkKkTlwlw5BorVHQV2PrqUF4W-6KmsZLenVfm-_x0TGDqT0Ne8z5l93fdHOr6QpCRBU7gWSfAo-SeNi-UdV10KcndoS5x5sEDzDk5iP91AgwsrARrOmlhJOntNC3xS10KAgJUyGa9hEolaXGODdsO1Of6H-4oUI3ubwN6f82Q29NDpZJEplAeip0EwqA2JrcBSjeczi7q7d_3Xf513xVoxnwzGcdh4R34uUpVnhUH4P3oceTk1hO7xjwJo-BCHI9rpGUG5EJQjgLmC0fMLMaFwFuiNgqJIT1DfN6l0GKnPowfWfoFqMGVlRj0aaFbNJnzZmWtmvX4-VnZ85D8J-gmnU_sTznDYlLPhtEo2eVb1NQ=w632-h435-no

rymowańca w temacie

Kosmologika

big bangu nigdy nie było
znany powszechnie jest to mit
lecz tak się to utrwaliło
wcisnęli ci naukowy kit

spytaj fizyka któregoś
i każdy powtórzy ten pic
ale Nic nie stworzy Czegoś
a Coś nie obróci się w Nic

z Alberta boga zrobili
choć TeWu irracjonalna
mają ludzi za debili
teoria nieusuwalna

to nauka głównego ścieku
óczeni w jej rezerwacie
więc pomyśl trochę człowieku
przy kawie czy przy herbacie

jak czas może dylatować
gdy da się zapisać wzorem
musiałby on podróżować
i mieć prędkość tym sposobem

czas i prędkość różne rzeczy
kto zaś tego nie rozróżnia
przyswaja naukę od rzeczy
w głowie jego tylko próżnia

czas nie łączy się z przestrzenią
bo ten pierwszy jest pojęciem
druga zaś rzeczywistością
nie cechuje się ugięciem

w przyrodzie są trzy wymiary
a kto mówi tu o czasie
to powtarza ten mit stary
chociaż jechać w nim nie da się

weź człowieku się zastanów
gdy ci wciskać kit próbują
i nie słuchaj tych kapłanów
co ci w głowie majsterkują

racjonalność ma panować
bo nazwiska czy tytuły
nie mogą nauką sterować
gdy firmują nimi bzdury


Edytor zaawansowany
  • the-great-inuk 09.04.19, 13:56
    al.1 napisał:

    >
    > rymowańca w temacie
    >
    > Kosmologika
    >
    > big bangu nigdy nie było
    ============================
    Jako pierwszy spieszę z unconditionalym poparciem...
    Powyższe zagadnie nie jest sprawą nauki a wiary!

    Wot czto...

    BTW

    Musimy wiedzieć i wiemy!
    (the-great-inuk ) ©
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • stefan4 10.04.19, 23:16
    al.1:
    > Kosmologika
    >
    > big bangu nigdy nie było
    > znany powszechnie jest to mit


    Nie ma zmierzchów ni świtów,
    mieszkam w środku niebytu. . .

    Lecz niebyt się rozwieje,
    w nieważką przestrzeń zmieni,
    i brzemienna istnieniem
    próżnia w niej napęcznieje.
    Wśród sprężeń i rozprężeń,
    w pędzących fal powodzi
    z grawitacji potężnej
    nicość byt pierwszy zrodzi.
    Czas ruszy -- od wieczora
    oddzieli się poranek.
    I wreszcie przyjdzie pora.

    Wtedy się stanę.


    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • zbyfauch 11.04.19, 08:56
    stefan4 napisał:

    > Nie ma zmierzchów ni świtów,
    > mieszkam w środku niebytu. . .

    https://i.iplsc.com/-/000815KLWORPBHI1-C411.jpg

    ... w pobliżu odbytu ...

    Powiadają, że czarna dziura zasysa. A może ona wydala?
    --
    Pustelnia
  • zbyfauch 11.04.19, 08:58
    Jaki cudna konstelacja Hemoroidów!

    --
    Pustelnia
  • stefan4 11.04.19, 17:06
    zbyfauch:
    > Powiadają, że czarna dziura zasysa. A może ona wydala?

    Wydalaniem zajmują się białe dziury.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • zbyfauch 11.04.19, 19:50
    stefan4 napisał:

    > Wydalaniem zajmują się białe dziu
    > ry
    .

    Przeczytałem (Przyznam, pobieżnie. Jutro, obiecuję, dokładnie.) w pozostałych, nieźle znanych mi językach, po niemiecku i po polsku. Bardzo ciekawe. Szczególnie poruszył mnie fakt, że " mosty Einsteina-Rosena są niestabilne". Biedny starosta!
    Jakkolwiek jestem przekonany, że i tak zrozumiem tyle, że biała jest przeciwieństwem czarnej. Niechby hipotetycznym.




    --
    Pustelnia
  • bimota 11.04.19, 13:42
    ANALIZA WIERSZA...

    JAKIM WZOREM ZAPISUJE SIE CZAS ?

    JAKA RZECZYWISTOSCIA JEST PRZESTRZEN ? JAK SIE MA "POJECIE" DO "RZECZYWISTOSCI" ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 11.04.19, 20:22
    bimota napisał:

    > ANALIZA WIERSZA...
    >
    > JAKIM WZOREM ZAPISUJE SIE CZAS ?

    To zalezy od ruchu obiektu. Przy jego jednostajnym ruchu lub z róznymi predkosciami (sredni czas) bedzie: t = s/v

    > JAKA RZECZYWISTOSCIA JEST PRZESTRZEN ?

    Przestrzen jest rzeczywistoscia fizyczną

    > JAK SIE MA "POJECIE" DO "RZECZYWISTOSCI" ?

    Pojeciem jest czas, jego synonimy, tj. ruch, zmiana oraz wiele innych. Innymi przykladami pojec są: energia, sila, fala.

    Rzeczywistoscią sa obiekty fizyczne.
  • bimota 11.04.19, 20:40
    To zalezy od ruchu obiektu. Przy jego jednostajnym ruchu lub z róznymi predkosciami (sredni czas) bedzie: t = s/v

    CZYLI NIE JEST STALY, WIEC MOZE DYLATOWAC, PODOBNIE JAK PREDKOSC, KTORA TEZ DA SIE ZAPISAC WZOREM.

    Przestrzen jest rzeczywistoscia fizyczną

    CZYLI DUCHOWE TEZ ISTNIEJA...

    Rzeczywistoscią sa obiekty fizyczne.

    CZYLI SILA JEST NIERZECZYWISTYM CZESTO NIEPOJECIE NISZCZACYM POJECIEM , A PRZESTRZEN TAK... GDZIE TA PRZESTRZEN WYSTEPUJE ? CHCIAL BYM JA ZOBACZYC... POTRAFISZ JA ZDEFINIOWAC ? BO NIE MAM POJECIA O TYM NIEPOJĘCIU...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 12.04.19, 10:58
    bimota napisał:

    ja: To zalezy od ruchu obiektu. Przy jego jednostajnym ruchu lub z róznymi predkosciami (sredni czas) bedzie: t = s/v

    > CZYLI NIE JEST STALY, WIEC MOZE DYLATOWAC,

    Gdyby czas mógl dylatowac, to:
    1. musialby byc obiektem. Uwazasz ze czas jest obiektem ((?))
    2. musialby miec predkosc i mozliwosc jej zwalniania. Czy Twoim zdaniem czas moze miec predkosc ((?))
    Jezeli tak, to w takim razie nie widzisz zadnej róznicy miedzy czasem (t) a predkoscia (v), a jednak jest. Bum tarara!
    Sredni czas obiektu bez wzgledu na rózne jego predkosci wyniósl przykladowo 2 godziny, zas czas obiektu odbywajacego droge ruchem jednostajnym równiez 2 godziny. Czym te obie 2 godziny róznia sie miedzy soba ((?))
    Czy 5 minut, tydzien, 10 lat (wyniki po podstawieniu danych do wzoru na czas) moga dylatowac? Jezeli uwazasz ze tak, daj wiedziec jak to widzisz.
    Czas obiektu do okreslonego celu moze byc duzszy w przypadku zwolnienia jego predkosci, czy tez wybrania drogi dluzszej do celu.

    > PODOBNIE JAK PREDKOSC, KTORA TEZ DA SIE ZAPISAC WZOREM.

    Ale nie mówimy o dylatacji predkosci, która tez jest pojeciem. Predkosc nie moze zwalniac w przeciwienstwie do obiektu. Jezeli obiekt osiaga np. 100 km/godz., to taka ma, i nic sie z nia nie da zrobic.

    ja: Przestrzen jest rzeczywistoscia fizyczną

    > CZYLI DUCHOWE TEZ ISTNIEJA...

    Owszem, duchowe w znaczeniu przezyc psychicznych w odróznieniu od doswiadczen fizycznych.

    ja: Rzeczywistoscią sa obiekty fizyczne.

    > CZYLI SILA JEST NIERZECZYWISTYM CZESTO NIEPOJECIE NISZCZACYM POJECIEM ,

    Sila jak powiedzialem jest pojeciem. To oczywiscie nie sila niszczy, tylko obiekty niszcza z sila, która mozna mierzyc. A co jest tymi obiektami? W pierwszej kolejnosci zawsze eter.

    > A PRZESTRZEN TAK... GDZIE TA PRZESTRZEN WYSTEPUJE ? CHCIAL BYM JA ZOBACZYC... POTRAFISZ JA
    > ZDEFINIOWAC ? BO NIE MAM POJECIA O TYM NIEPOJĘCIU...

    Siur na mur, ale nie mam tego po polsku, tylko po angielsku, bo nie mam kiedy tego zrobic i dopisywac ogonki i inne znaki literom. Poza tym, urzeduje wiecej na forach zagranicznych, na których znajomosc polskiego praktycznie nie istnieje. Aby to wszystko wytlumaczyc, proponuje zapoznac sie z moim rozumieniem wszechswiata. Znajdziesz go np. tu:

    www.quora.com/What-is-the-Universe/answer/Andrzej-Lechowski
  • bimota 12.04.19, 11:13
    1. NAJPIERW ZDEFINIUJ CZAS, DYLATACJE, OBIEKT I T D...
    2. DLACZEGO MUSI MIEC PREDKOSC ? Z WZORU, KTORY PODALES WYNIKA, ZE ZALEZY OD PREDKOSCI I JEST ZMIENNY. A PREDKOSC ZALEZY OD CZASU, WIEC TWE PYT. JEST BEZ SENSU.

    NA TEJ STRONIE PRZESTRZEN JEST ZDEFINIOWANA JAKO OBJETOSC. WIEC CZY OBJETOSC JEST OBIEKTEM ? BO, JAK ROZUMIEM, OBIEKTY SA RZECZYWISTE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 12.04.19, 13:20
    bimota napisał:

    > 1. NAJPIERW ZDEFINIUJ CZAS,

    Najpierw doczytaj do konca. Piszę wyraznie, ze czasu nie da sie zdefiniowac. Mozna go tylko opisac uzywajac jego synonimów, co zrobilem.

    > DYLATACJE,

    Ci którzy twierdzą że rozumieją relatywistykę, automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy Jak ten nonsens jest tlumaczony, powiniens sam wiedziec skoro twierdzisz ze dylatacja czasu moze miec miejsce. Ja nonsensów nie definiuje, ale wiem jak tenze jest rozumiany.

    > OBIEKT

    to cos, co fizycznie istnieje, czyli ma ksztalt i miejsce.

    > I T D...

    Jakie nastepne itd?

    > 2. DLACZEGO MUSI MIEC PREDKOSC ? Z WZORU, KTORY PODALES WYNIKA, ZE ZALEZY OD PREDKOSCI I JEST ZMIENNY.
    > A PREDKOSC ZALEZY OD CZASU, WIEC TWE PYT. JEST BEZ SENSU.

    Nie musi, a musialby. Zaczne od tego, ze czas jest wynikowy. Nalezy to rozumiec w ten sposób, ze zalezny jest i od predkosci, i od drogi. Mozesz kontrolowac i predkosc samochodu i wybierac sobie dlugosc trasy i uzyskasz odpowiedni czas docelowy, czy tez na jakims odcinku podrózy. Niech to bedzie 3 godziny. Czy z tymi 3 godzinami mozesz cos zrobic ((?)) Tak wiec predkosc nie zalezy od czasu, tylko odwrotnie, to czas zalezy od predkosci. To, ze sobie mozesz wyliczac z tego wzoru co chcesz, wcale tego nie implikuje.

    > NA TEJ STRONIE PRZESTRZEN JEST ZDEFINIOWANA JAKO OBJETOSC. WIEC CZY OBJETOSC JEST OBIEKTEM ? BO, JAK
    > ROZUMIEM, OBIEKTY SA RZECZYWISTE...

    Nie, nie jest definiowana jako "objetosc". Pisze wyraznie:
    Space (before - accidental - origin of matter) - limited volume of ether and pure vacuum
    Space (of present time) - limited volume of ether, matter and pure vacuum
    A wiec jest to objetosc CZEGOS (jw.), a to wielka róznica. Podobnie jak z czasem. Solo nie istnieje, ale jest atrybutem materii, bo jest ona w ciaglym ruchu. Innymi slowy jest zwiazany z materia i istnieje wylacznie razem z nia.

  • bimota 12.04.19, 13:48
    NIE MOZNA DYSKTOWAC O CZYMS CZEGO SIE NIE DA ZDEFINIOWAC.

    CZAS ZALEZY OD PREDKOSCI, A PREDKOSC OD CZEGO ?

    OBJETOSC ZAWSZE JEST CZEGOS...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 12.04.19, 14:28
    bimota napisał:

    > NIE MOZNA DYSKTOWAC O CZYMS CZEGO SIE NIE DA ZDEFINIOWAC.

    Jak widac mozna. Mimo ze czasu nie da sie zdefiniowac, to mozna zrozumiec czym jest stosujac jego synonimy (lac.idem per idem).

    > CZAS ZALEZY OD PREDKOSCI, A PREDKOSC OD CZEGO ?

    Od natury. Ona wyposazyla w nia wszystkie obiekty fizyczne. Jezeli mówimy, ze cos jest w bezruchu, to jest to tylko pozorny bezruch.

    > OBJETOSC ZAWSZE JEST CZEGOS...

    A galon czego jest objetoscia?
  • bimota 12.04.19, 15:09
    MOZNA, ALE TO NIE MA SENSU. JA NADAL NIE ROZUMIEM JAK TY ROZUMIESZ CZAS..

    PREDKOSC OD NATURY.. NIE O TO PYTALEM... A JAK SIE JA MIERZY ?

    A galon czego jest objetoscia?

    GALON JEST JEDNOSTKA OBJETOSCI. JK COS MIERZYSZ I WYJDZIE CI GALON, TO TO WARTOSC OBJETOSCI TEGO CZEGOSC.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 13.04.19, 19:12
    bimota napisał:

    > MOZNA, ALE TO NIE MA SENSU. JA NADAL NIE ROZUMIEM JAK TY ROZUMIESZ CZAS..

    Skrótowo:
    1. zmierzony czas czegos: 5 min, 13 godzin, 40 lat...
    2. ogólnie, synonimy: ruch, zmiana, obrót (mimo ze rzeczowniki, chodzi o czynnosci), plywanie, chodzenie, drganie, oscylowanie...
    3. opis synonimowy: czas jest to ruch dowolnej postaci materii wobec dowolnej postaci materii / ruch czegokolwiek wobec czegokolwiek.
    4. kolokwialny, mierzony zegarem.
    5. przyjeta jednostka ruchu czegos.
    Pisze o tym m.in. na
    www.eioba.pl/a/33ba/dlaczego-czas-nie-moze-dylatowac--
    Przy okazji o podrózach w czasie (kiedy sa mozliwe)
    www.eioba.pl/a/498s/podroze-w-czasie-sa-mozliwe
    > PREDKOSC OD NATURY.. NIE O TO PYTALEM... A JAK SIE JA MIERZY ?

    Mozna mierzyc tylko predkosc czegos. Zegarkiem, klepsydra, zegarem slonecznym...
  • bimota 13.04.19, 21:16
    1. Jesli chcesz mierzyc czas czegos, to musisz zdefiniowac czym jest czas ! Twa def: czas to czas...

    3. Czyli jak stoje, to czas stoi ? Czyli dylatuje...

    4. Jakim ?

    5. Jednostka ruchu to np. wektor. Jak ona nam mowi o czasie ?

    Klepsydra wskkazuje inaczej niz slonce, czyli znow dylatacja...

    Nic z twych wywodow nie rozumiem, zaprzeczasz sam sobie.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 15.04.19, 00:51
    bimota napisał:

    > 1. Jesli chcesz mierzyc czas czegos, to musisz zdefiniowac czym jest czas ! Twa
    > def: czas to czas...

    Nie musze. Taki jest urok czasu. W nauce nie mierzymy - wyjasniamy. Ale skoro sie upierasz - to czym mierzymy czas? Ruchem! A czym mierzymy ruch? Czasem! Znajdziesz jakis inny sposób mierzenia czasu czegos, który nie bylby ruchem czegos?

    > 3. Czyli jak stoje, to czas stoi ? Czyli dylatuje...

    Czy stoisz, czy lezysz, w Twoim organizmie zachodza procesy przemiany materii i tak jak wspominalem wczesniej jest ona (materia) zwiazana z czasem, bo jest w ciaglym ruchu. Czas samoistnie nie wystepuje. Dylatacja jest nonsensem, chocby z tego wzgledu, ze minuta podrózy obiektu nie moze trwac np. 70 sekund. Albo jedno, albo drugie. Chyba, ze zmieniamy jednostke miary, ale czas podrózy sie nie zmieni, bedzie identyczny (np. od wschodu do zachodu slonca, czy obieg Ziemi wokól Slonca).

    > 4. Jakim ?

    Maserami wodorowymi i optycznymi zegarami atomowymi - najprecyzyjniejsze.

    > 5. Jednostka ruchu

    Ruch nie ma jednostki.

    > to np. wektor. Jak ona nam mowi o czasie ?

    O czasie nic. Musi byc czas czegos.

    > Klepsydra wskkazuje inaczej niz slonce, czyli znow dylatacja...

    To sa niedokladnosci, a nie dylatacja. Ty nawet nie wiesz jak ten irracjonalny pomysl interpretuja einsteinisci.

    > Nic z twych wywodow nie rozumiem,

    Jasniej chyba nie potrafie. Ale moge spróbowac.

    > zaprzeczasz sam sobie.

    A mozesz wskazac, w którym ustepie?

  • bimota 15.04.19, 01:04
    Maserami wodorowymi i optycznymi zegarami atomowymi - najprecyzyjniejsze.

    W JAKI SPOSOB SPRAWDZASZ TA PRECYZJE ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 15.04.19, 18:43
    bimota napisał:

    > Maserami wodorowymi i optycznymi zegarami atomowymi - najprecyzyjniejsze.
    >
    > W JAKI SPOSOB SPRAWDZASZ TA PRECYZJE ?

    Nie potrzebuję. Tak precyzja nie ma znaczenia w życiu codziennym. Trwanie sekundy, jakze to synonimowo brzmi, zostalo "udoklanione":
    cordis.europa.eu/project/rcn/102307/brief/pl




  • bimota 15.04.19, 23:40
    JA SIE NIE PYTAM CZY POTRZEBUJESZ TYLKO JAK SPRAWDZASZ...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 17.04.19, 01:11
    Nie sprawdzam.
  • bimota 18.04.19, 14:35
    JESLI NIE SPRAWDZASZ, TO SKAD WIESZ CZY DYLATUJE ? ALBO ZE SA "PRECYZYJNIEJSZE"...

    > to np. wektor. Jak ona nam mowi o czasie ?

    O czasie nic. Musi byc czas czegos.

    A DEFINIUJE RUCH: SKAD, DOKAD...

    To sa niedokladnosci, a nie dylatacja.

    SKAD WIESZ ?

    > zaprzeczasz sam sobie.

    A mozesz wskazac, w którym ustepie?

    NP W TYM:

    Nie da się bowiem zatrzymać, zwolnić lub przyspieszyć ruchu (czasu) czegoś. Jest to fizycznie niewykonalne! Co natomiast można zrobić by w efekcie zatrzymać czas/ruch czegoś, uzyskać dłuższy lub krótszy czas/ruch czegoś? Otóż można to zrobić

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 18.04.19, 20:12
    bimota napisał:

    > JESLI NIE SPRAWDZASZ, TO SKAD WIESZ CZY DYLATUJE ?

    Nie sprawdzam i wiem, ze nie dylatuje (a nie ze dylatuje). Dylatacja czasu jest irracjonalizmem i wyjasnilem dlaczego. Jesli ktos tego nie pojmujmuje, to powinien sobie
    przewentylowac mózg.

    > ALBO ZE SA "PRECYZYJNIEJSZE"

    Taki jest wynik postepu.

    > > to np. wektor. Jak ona nam mowi o czasie ?

    > O czasie nic. Musi byc czas czegos.

    Podtrzymuje.

    > A DEFINIUJE RUCH: SKAD, DOKAD...

    Ruch obiektu! Np. z punktu dowolnego do punktu dowolnego.

    > To sa niedokladnosci, a nie dylatacja.
    >
    > SKAD WIESZ ?

    Bo rzekoma dylatacja czasu jest tlumaczona rzekomym zwolnieniem czasu, który nie jest
    obiektem i nie moze miec predkosci. Czas nie ma jej, ani nie jest predkoscia. Jezeli uwazasz, ze s/v = s/t. to dyskusja wydaje sie byc pozbawiona sensu.

    > > zaprzeczasz sam sobie.
    >
    > A mozesz wskazac, w którym ustepie?
    >
    > NP W TYM:
    >
    > Nie da się bowiem zatrzymać, zwolnić lub przyspieszyć ruchu (czasu) czegoś. Jest to
    > fizycznie niewykonalne! Co natomiast można zrobić by w efekcie zatrzymać

    > czas/ruch czegoś, uzyskać dłuższy lub krótszy czas/ruch czegoś? Otóż można to zrobić

    Omylkowo dodalem "czegos". Czas/ruch czegos, tak.

  • bimota 18.04.19, 21:21
    Jesli ktos tego nie pojmujmuje, to powinien sobie
    przewentylowac mózg.

    CZYLI PEWNIE WSZYSCY POZA TOBA, PRZY CZYM NIE POTRAFISZ NAWET OKRESLIC CZYM TEN CZAS JEST..
    WIESZ, ZE SA PRECYZYJNIEJSZE, CHOCIAZ NIE MIERZYSZ...
    CZYLI WSZYSTKO TO CI SIE PRZYSNILO.

    Jezeli uwazasz, ze s/v = s/t.

    NIE UWAZAM. ALE WZORY TE SA ANAOGICZNE. I NIE MOWIA, KTORA Z TYCH WIELKOSCI SIE ZMIENIA, A KTORA NIE. WLASCIWIE MOWIA, ZE WSZYSTKO MOZE SIE ZMIENIAC.



    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 20.04.19, 14:40
    bimota napisał:

    > CZYLI PEWNIE WSZYSCY POZA TOBA, PRZY CZYM NIE POTRAFISZ NAWET
    > OKRESLIC CZYM TEN CZAS JEST..

    "TEN CZAS", czyli który ((?)) O rapatamahonda i mahatmaratma!
    Juz wzmiankowalem o tym, ze czas nie jest pojeciem jednoznacznym.

    > WIESZ, ZE SA PRECYZYJNIEJSZE, CHOCIAZ NIE MIERZYSZ...
    > CZYLI WSZYSTKO TO CI SIE PRZYSNILO.

    No to zrób sobie takie doswiadczenie. Zmierz zawodnikowi jego czas na dystansie 100 metrów:
    a) klepsydra
    b) stoperem
    c) fotokomórka

    I który z tych chronometrów, na ptasi rozum, jest najdokladniejszy?
    Bumtarara, cicirici!

    > > Jezeli uwazasz, ze s/v = s/t.
    >
    > NIE UWAZAM. ALE WZORY TE SA ANAOGICZNE.

    Analogiczne ((?)) O jacie mamcie!

    > I NIE MOWIA, KTORA Z TYCH WIELKOSCI SIE ZMIENIA, A KTORA NIE. WLASCIWIE
    > MOWIA, ZE WSZYSTKO MOZE SIE ZMIENIAC.

    O kłalalumpur ihugokołątaj! Czas obiektu sie zmienia na skutek jego predkosci. Predkosc (v) poruszadła / jeździwa / leciadła decyduje o czasie (t) tegoz poruszadła / jeździwa / leciadła. Czas czegos zalezy od predkosci i drogi czegos, ale predkosc i droga czegos nie zalezy od czasu czegos, bo one na niego robią. Czy np. z 10 sekundami, 20 minutami, 3 godzinami
    osiagnietymi przez cos da sie wplynac na predkosc i droge czegos?
  • bimota 20.04.19, 16:33
    Jesli czas nie jest pojeciem jednoznacznym, to nie mozna sie jednoznacznie o nim wypowiadac.

    a) klepsydra
    b) stoperem
    c) fotokomórka

    I który z tych chronometrów, na ptasi rozum, jest najdokladniejszy?
    Bumtarara, cicirici!

    Zalezy jak zdefiniujesz czas i dokladnosc. Do tego wplyw innych czynnikow. Jesli klepsydra bedziesz machac, to czas bedzie "dylatowal"... Fotokomorka, zdaje sie, mierzy raczej intensywnosc swiatla...

    "Czas obiektu sie zmienia na skutek jego predkosci"

    Czyli dylatacja....

    "droga czegos nie zalezy od czasu czegos, bo one na niego robią"

    Z tych wzorow nic takiego nie wynika.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 20.04.19, 18:25
    bimota napisał:

    > Jesli czas nie jest pojeciem jednoznacznym, to nie mozna sie jednoznacznie o nim wypowiadac.

    O rrrumba ítangowabank!
    Mozna sie jednoznacznie wypowiadac, tylko trzeba zawezic pole jego rozumienia, np.: definicja sekundy czy wyjasnienie czym jest czas czegos.

    > > a) klepsydra
    > > b) stoperem
    > > c) fotokomórka

    > > I który z tych chronometrów, na ptasi rozum, jest najdokladniejszy?

    > Zalezy jak zdefiniujesz czas

    Omatko bolesna zolesna!

    Rozne rozumienia pojecia "czas" juz wczesniej podawalem.

    > i dokladnosc.

    Dokladnosc czasu (kolokwializm) okreslona jest definicja sekundy (do wygóglania).

    > Do tego wplyw innych czynnikow. Jesli klepsydra bedziesz machac, to czas bedzie "dylatowal"...

    Nie bedzie. Bedzie rzeczywisty, aczkolwiek najmniej dokladny.

    > Fotokomorka, zdaje sie, mierzy raczej intensywnosc swiatla...

    Fotokomórka mierzy najdokladniej czas (czegos) sposród wymienionych chronometrów.

    > > "Czas obiektu sie zmienia na skutek jego predkosci"

    > Czyli dylatacja....

    A gdy obiekt przyspiesza, to tez dylatacja? Termin "dylatacja" jest interpretowany przez einsteinistów jako irracjonalne zwolnienie czasu.

    > > "droga czegos nie zalezy od czasu czegos, bo one na niego robią"

    > Z tych wzorow nic takiego nie wynika.

    W nauce wyjasniamy zjawiska/mechanizmy oddzialywan miedzy obiektami. Wyjatkowo posluzylem sie matematyka, aby obalic irracjonalna hipoteze dylatacji czasu (metodą reductio ad absurdum).
  • bimota 20.04.19, 21:51
    Jak podajesz rozne def., to nie wiem do ktorej mam sie odnosic.

    Jesli mam googlowac, to mam def. oparta o promieniowanie atomow. Def. ta wydaje sie slaba, bo rozne czynniki nieznane i znane, np temperatura i ruch, moga miec na to wplyw. No i oni tam przyjmuja stan spoczynku, ktory wg ciebie nie istnieje.

    "Nie bedzie. Bedzie rzeczywisty, aczkolwiek najmniej dokladny. "

    Czyli jesli jeden zega wskaze 1s, drugi 10s, to oba czasy beda rzeczywiste...

    "Fotokomórka mierzy najdokladniej czas "

    Nie wiem jak mierzac natężenie swiatla mozna mierzyc czas...

    Niczego nie obaliles, a w szczegolnosci za pomoca matematyki. JA w dylatacje tez nie wierze, ale twoja "matematyka" tego nie pokazuje. JAk bys troche pomyslal, to w samej tej wygoglanej def. bys znalazl poszlake...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 21.04.19, 14:10
    bimota napisał:

    > Jak podajesz rozne def., to nie wiem do ktorej mam sie odnosic.

    Podalem informacje o definicji sekundy. Zdefiniowac czasu sie nie da, mozna go tylko opisac synonimowo. One - definicja, opis - sa rózne, bo dotycza róznych pojec czasu. Odnosisz sie do tej, która Cie interesuje.

    > Jesli mam googlowac, to mam def. oparta o promieniowanie atomow. Def. ta wydaje sie slaba,
    > bo rozne czynniki nieznane i znane, np temperatura i ruch, moga miec na to wplyw.

    Cyt. z focus.pl:
    "Fizycy z Narodowego z amerykańskiego National Institute of Standards and Technology (NIST) udoskonalili swój eksperymentalny zegar pracujący na bazie jednego atomu aluminium. Za sprawą zmiany rtęci i berylu, wykorzystywanych we wcześniejszej wersji zegara, na aluminium, naukowcom udało się osiągnąć najwyższą do tej pory dokładność. Dopuszczalne odchylenie, równe jednej sekundzie, zostanie przez zegar „zebrane” dopiero za 3,7 miliarda lat. Rekordzista wśród zegarów nie bez przyczyny został nazwany „Quantum Logic Clock” – korzysta on bowiem z mechanizmu przetwarzania i magazynowania danych, zastosowanego w eksperymentalnych komputerach kwantowych."
    Jak widac, jest to tak zabezpieczone, ze odchylenie czasowe równe jednej sekundzie nastapiloby po tak dlugim okresie.
    Moga byc dokladniejsze, bo nauka nie spi. Wiadomosc jest z 2010 r. Ale czy to ma jakies znaczenie w zyciu codziennym?

    > No i oni tam przyjmuja stan spoczynku, ktory wg ciebie nie istnieje.

    Bo to nie jest idealny spoczynek tylko pozorny.

    > > "Nie bedzie. Bedzie rzeczywisty, aczkolwiek najmniej dokladny."

    > Czyli jesli jeden zega wskaze 1s, drugi 10s, to oba czasy beda rzeczywiste...

    Beda. Ale pokaz mi taki zegar, w którym 1 sekunda robi 10 sekund, albo na odwrót. W takiej sytuacji beda to rózne jednostki pomiaru czasu.
    Moze byc i taki zegar, a od wschodu do zachodu slonca bedzie tak samo dlugo.
    https://lh3.googleusercontent.com/zluuWZkUzseMWmCmQEKw5sjdwvFzwnR6uc2HreYDNjrNzCobtrSSybhDa6tsxXXdJ1JF2ZScM-y3Mc9hm28i5P4hEWrACj3vHs0BT_reRbz6bnslCBCD-sbH5WYaQ_AA5naAchiufZlSF_KSuEqERtqkyj6bCD3l9YIqWXYFafZfYI3FGf0B7JzKSjgS8K9yLX738mP37OQ2MhUUrTGdM3WLMr_Mq-hyXOUpd8nFN_OS7Xg6hCWE43JlOVS2zsMBbyjUKUF716gFY_6N1pffnIU7MMW6LYpu8SUM65jJKRHv7STQTBzdy7zNR_nFLC0kNpJB4AOu4oBTndjCJlCtgc75qblFc_z_82ewf5BJdzuUjRh3Ob079alrr79FvSqsLR73ci6sn5516Kcx9IudW28l5wzd5J05YGgj8963dzvr6Bt-yrc9Zqq6dcDztOWCTf7eNtkmw6IbdnfPIGVn97aD1EvNHCDm-ZsExT3nbuSWughSxQag4uMjHHwNBE0W_5LkMkY1j8vS_fGZv1es-vy6vezwH1FGxP5gPzNVIvRQbUUheLVDFWe55N39RE-fxPbfq0V0fHLfzC4gDByeggVmsWFA6LKBacthdIkLci3beMxCU-LpR87WL3CS27zoupxkYc1Pv39xxjNTrOncArRHxlo_Hzw=w834-h625-no

    > > "Fotokomórka mierzy najdokladniej czas "

    > Nie wiem jak mierzac natężenie swiatla mozna mierzyc czas...

    To wygóglaj sobie, np. pomiar czasu fotokomórka.

    > Niczego nie obaliles, a w szczegolnosci za pomoca matematyki.

    Reductio ad absurdum:
    Załóżmy, że czas może dylatować. W związku z tym musi występować samoistnie i mieć swoją prędkość. Korzystając z powszechnie znanego wzoru na czas (s/v), zakładamy, że ma on swoją prędkość (s/t). Innymi słowy, prędkość czasu, czyli s/v = s/t. Mnożąc obustronnie przez 1/s dostajemy 1/v = 1/t, czyli otrzymujemy nonsensowne potwierdzenie, że t = v i nie ma żadnej różnicy między czasem a prędkością! A jak powszechnie wiadomo, jest.

    > JA w dylatacje tez nie wierze,

    To po co o tym dyskutujemy?

    > ale twoja "matematyka" tego nie pokazuje.

    Patrz wyzej.

    > JAk bys troche pomyslal, to w samej tej wygoglanej def. bys znalazl poszlake...

    Mówisz o nauce glównego scieku, czy racjonalnej? Ta, która propaguje naukowe mity, nie jest dla mnie miarodajnym zródlem informacji. Jaka poszlake masz na mysli?
  • bimota 21.04.19, 15:45
    Da sie zdefiniowac czas. Np. def. sekundy w wiki jest def. czasu.

    Jak widac, jest to tak zabezpieczone, ze odchylenie czasowe równe jednej sekundzie nastapiloby po tak dlugim okresie.

    SKAD TO WIADOMO ?

    Ale pokaz mi taki zegar, w którym 1 sekunda robi 10 sekund, albo na odwrót. W takiej sytuacji beda to rózne jednostki pomiaru czasu.

    A JAKA JEST JEDNOSTKA W KLEPSYDRZE ? MACHAJAC KLEPSYDRA MOGE JA SPOWOLNIC 10X.

    To wygóglaj sobie, np. pomiar czasu fotokomórka.

    POGOGLALEM I WYSZLO MI TYLKO STEROWANIE STOPEREM PRZEZ FOTOKOMORKE.

    Załóżmy, że czas może dylatować. W związku z tym musi występować samoistnie i mieć swoją prędkość.

    NIE WIEM CO ZNACZY "DYLATOWAC" ANI "WYSTEPOWAC SAMIOSTNIE". PREDKOSC CZASU POWIEDZMY, ZE ROZUMIEM INTUICYJNIE. NIE MOZNA MOWIC, ZE MA ON PREDKOSC S/T, BO TO BY BYLO OKRESLANIE CZASU ZA POMOCA CZASU - BEZ SENSU. ALE PONIEKAD MOZESZ MIEC RACJE, BO GDYBY CZAS "DYLATOWAL", CZYLI NP. ZWALNIAL, TO DANA DROGO POKONYWALI BYSMY DLUZEJ, CZYLI PREDKOSC BY ROSLA. WTEDY CZAS BY BYL ODWROTNY PREDKOSCI. ALE MOZNA ROWNIE DOBRZE PRZYJAC, ZE TO DROGA SIE WYDLUZA...

    To po co o tym dyskutujemy?

    DYSKUTUJEMY O TYM JAK WG CIEBIE WZORY PRZECZA DYLATACJI.

    Jaka poszlake masz na mysli?

    PRZYJMUJE SIE, ZE CZAS DYLATUJE, CZYLI ZMIENIA PREDKOSC POD WPLYWEM PREDKOSCI, PRZYSPIESZENIA, GRAWITACJI...
    PRZYJMUJE SIE DEF. SEKUNDY Z ZASTRZEZENIEM STALEJ PREDKOSCI I TEMPERATURY, CZYLI ZMIANA TYCH PARAMETROW WPLYWA NA ZEGAR.
    A POTEM "UDAWADNIAJA" DYLATACJE POKAZUJAC, ZE ZEGARY INACZEJ WSKAZUJA, A TE ZEGARY MAJA INNA PREDKOSC, TEMPERATURE, GRAWITACJE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • al.1 21.04.19, 19:12
    bimota napisał:

    > Da sie zdefiniowac czas. Np. def. sekundy w wiki jest def. czasu.

    Nie. To nie jest definicja czasu, tylko jednostki czasu.

    > Jak widac, jest to tak zabezpieczone, ze odchylenie czasowe równe jednej sekundzie nastapiloby
    > po tak dlugim okresie.

    > SKAD TO WIADOMO ?

    Z obliczen. Jak chcesz szczególy to nie do mnie to pytanie. Ja im wierze.

    > > Ale pokaz mi taki zegar, w którym 1 sekunda robi 10 sekund, albo na odwrót. W
    > > takiej sytuacji beda to rózne jednostki pomiaru czasu.

    > A JAKA JEST JEDNOSTKA W KLEPSYDRZE ? MACHAJAC KLEPSYDRA MOGE JA SPOWOLNIC 10X.

    To jest bez znaczenia. Nalezy tylko przyjac pewien powtarzalny (natychmiastowy) system obracania nia. W przypadku biegu zawodnika na dystansie 60 m, trwajacego 10 sekund (przy pelnym przesypywaniu sie klepsydry po minucie), przekrecamy (natychmiastowo) klepsydre do poziomu i wazymy przesypane ziarenka piasku. Znajac wage wszystkich, mamy ulamek jednostki czasu w jakim zawodnik pokonal dystans. Przyklad: klepsdra 100 g piasku, przebiegniecie 10 g piasku przesypanego. Czas zawodnika 1/10 klepsydry (= 1/10 minuty = 6 sekund).

    > > To wygóglaj sobie, np. pomiar czasu fotokomórka.

    > POGOGLALEM I WYSZLO MI TYLKO STEROWANIE STOPEREM PRZEZ FOTOKOMORKE.

    I co? Twierdzisz, ze fotokomórka nie da sie; nie mierzy sie czasu na zawodach sportowych?
    (www.elektroda.pl/rtvforum/topic474375.html#2425098)

    > > Załóżmy, że czas może dylatować. W związku z tym musi występować samoistnie i mieć swoją
    > > prędkość.

    > NIE WIEM CO ZNACZY "DYLATOWAC"

    Czyli dyskutujemy a Ty nie wiesz o czym? Wyznawcy kosciola Einsteina utrzymuja, ze czas moze zwalniac swój bieg.

    > ANI "WYSTEPOWAC SAMIOSTNIE".

    Inaczej - niezaleznie od czegokolwiek.

    > PREDKOSC CZASU POWIEDZMY, ZE ROZUMIEM INTUICYJNIE. NIE MOZNA MOWIC, ZE MA ON PREDKOSC S/T, BO
    > TO BY BYLO OKRESLANIE CZASU ZA POMOCA CZASU - BEZ SENSU. ALE PONIEKAD MOZESZ MIEC RACJE, BO
    > GDYBY CZAS "DYLATOWAL", CZYLI NP. ZWALNIAL, TO DANA DROGO POKONYWALI BYSMY DLUZEJ, CZYLI
    > PREDKOSC BY ROSLA. WTEDY CZAS BY BYL ODWROTNY PREDKOSCI. ALE MOZNA ROWNIE DOBRZE PRZYJAC, ZE
    > TO DROGA SIE WYDLUZA...

    Czas "t" mozna przedstawic jako "s/v", a predkosc jako "s/t". Inaczej mówiac, wyznawcy kosciola AE utrzymuja, ze czas zwania swój czas (dylatuje). Jednoczesnie azeby cos mialo dluzszy czas, to musi zmniejszyc predkosc. Reasumujac, czas rzekomo zwalnia swój czas, a wtedy równoczesnie i predkosc, i w tym tkwi absurdalnosc takiego pomyslu.

    > DYSKUTUJEMY O TYM JAK WG CIEBIE WZORY PRZECZA DYLATACJI.

    Dylatacji nie przecza wzory tylko racjonalne tlumaczenie.

    > > Jaka poszlake masz na mysli?

    > PRZYJMUJE SIE, ZE CZAS DYLATUJE, CZYLI ZMIENIA PREDKOSC POD WPLYWEM PREDKOSCI,
    > PRZYSPIESZENIA, GRAWITACJI...

    Czyli nonsensy.

    > PRZYJMUJE SIE DEF. SEKUNDY Z ZASTRZEZENIEM STALEJ PREDKOSCI I TEMPERATURY, CZYL
    > I ZMIANA TYCH PARAMETROW WPLYWA NA ZEGAR.
    > A POTEM "UDAWADNIAJA" DYLATACJE POKAZUJAC, ZE ZEGARY INACZEJ WSKAZUJA,
    > A TE ZEGARY MAJA INNA PREDKOSC, TEMPERATURE, GRAWITACJE...

    Żaden zegar nie jest ani czasem, ani jego przedstawicielem, ani zastępcą. Każdy zegar używany w nonsensownych eksperymentach na rzekomą i tzw. dylatację czasu, jest zawsze ciałem fizycznym i jak wszystkie ciała fizyczne podlega takim samym prawom fizyki.

  • bimota 21.04.19, 22:47
    PODDAJE SIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.