Dodaj do ulubionych

nazwy węgiersko-słowackie

18.08.19, 13:09
Słowacja (w przeciwieństwie do Czech) od niepamiętnych czasów związana była z Węgrami, przez większość historii stanowiła część Królestwa Węgier. Dopiero po I wojnie światowej ustanowiono na Dunaju granicę państwową między Węgrami a nowo powstałą Czechosłowacją, nie bacząc na narodowość mieszkańców. I teraz, 100 lat później, Polaka jadącego brzegiem Dunaju zadziwia, że kompletnie nie rozumie, co ludzie mówią między sobą -- a to dlatego, że tamtejsi tytularni Słowacy gadają po węgiersku a nie po słowacku.

A jednak nazwy miejscowości mają chyba pochodzenie słowackie, a nie węgierskie, i to również po węgierskiej stronie Dunaju.

Np. pierwsza węgierska stolica, tradycyjne miejsce koronacji królów węgierskich Esztergom po węgiersku nic nie znaczy; ale słowacka wersja Ostrihom pochodzi pewnie od strzeżenia, albo ostrzegania, coś jak polski Strzegom.

Miasto słowackie Komárno i węgierskie Komárom stanowiły kiedyś jedno miasto, po dwóch stronach Dunaju. Teraz należą do różnych państw, mają różne waluty i godziny otwarcia sklepów -- a nazwa jest niewątpliwie słowacka, nie węgierska, po węgiersku komar to szúnyog albo moszkitó. Chociaż w obu miastach powszechnie panującym językiem jest węgierski.

Węgierskie miasteczko Nagymaros leży wprawdzie na lewym brzegu Dunaju, ale już w tym miejscu, gdzie oba brzegi są węgierskie. Nazwa wygląda na czysto węgierską... dopóki się jej nie przetłumaczy. Otóż nagy to wielki, a słowacka nazwa tego niesłowackiego miasteczka to Veľká Maruša.

Pobliski Visegrád też jest całkowicie węgierski -- ale nazwa pochodzi od słowackiego Vyšehradu, czyli zamku na wzgórzu.

Wygląda na to, że miasta zakładali i panowali Węgrzy, ale nazwy nadawali Słowacy. ,,Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę'' (Rdz.2:19). No właśnie...

--
- Stefan

--
Zwalczaj biurokrację!
Edytor zaawansowany
  • apersona 18.08.19, 15:07
    Węgrzy są stosunkowo późnymi przybyszami w Europie. Przybyli ze wschodu wzdłuż Dunaju jak wcześniej Awarowie a potem Turcy, zajęli łatwiej dostępne tereny wypychając wcześniejszą ludność w góry. Średniowieczne królestwo Węgier było ogromne i obejmowało nie tylko Słowację na pólnocy ale i ziemie południowych Słowian po Adriatyk na wschodzie sięgając po pn-zach Bułgarię.
  • the-great-inuk 18.08.19, 16:32
    apersona napisała:

    Średniowieczne królestwo Węgier było ogromne i obejmowało nie tylko Słowację na pólnocy ale i ziemie południowych Słowian po Adriatyk na wschodzie sięgając po pn-zach Bułgarię.
    =====================================
    A kilka latek wcześniej była jeszcze rzymska prowincja Pannonia.

    Ot, co...

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • the-great-inuk 18.08.19, 17:02
    Nikt jeszcze nie zdążył zauważyć, że języki węgierski i fiński i kilka dalszych są ze sobą spokrewnione.

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • apersona 18.08.19, 20:28
    Ale Pannonia tylko na prawym brzegu Dunaju, na mapie Pannonia in the 4th century Pannonia Savia chyba od rzeki Sawy a Pannonia Valeria skąd?
  • stefan4 18.08.19, 21:04
    apersona:
    > Pannonia Savia chyba od rzeki Sawy a Pannonia Valeria skąd?

    Rosyjska Wiki twierdzi, że od tej pani:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b8/Galeria_Valeria.JPG/267px-Galeria_Valeria.JPG

    To jest Galeria Valeria, córka cesarza Dioklecjana, żona cesarza Galeriusa, który utworzył tą prowincję.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • stefan4 18.08.19, 17:07
    apersona:
    > Węgrzy są stosunkowo późnymi przybyszami w Europie.

    Jednak już w 1000 zostali królestwem, uznanym przez świat chrześcijański. To ciut wcześniej niż my.

    apersona:
    > zajęli łatwiej dostępne tereny wypychając wcześniejszą ludność w góry.

    Chyba też czasem mieszając się z tą ludnością. Język węgierski ma wiele naleciałości słowiańskich, co by świadczyło, że żyli sobie razem...

    apersona:
    > Średniowieczne królestwo Węgier było ogromne i obejmowało nie tylko Słowację na pólnocy ale i ziemie
    > południowych Słowian po Adriatyk na wschodzie sięgając po pn-zach Bułgarię.

    Tu jest mapa z końca XII wieku:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/56/Europe_mediterranean_1190_cropped.jpg


    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • apersona 18.08.19, 20:35
    W XIV w. królestwo Węgier zajmowało jeszcze większy obszar aż się koniunktura załamała pod Nikopolis (obecnie Bułgaria)
  • randybvain 19.08.19, 00:11
    To są nazwy z czasów Państwa Wielkomorawskiego. Węgrzy zaatakowali je i podbili na początku dziesiątego wieku.

    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego
    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
  • stefan4 19.08.19, 09:36
    randybvain:
    > To są nazwy z czasów Państwa Wielkomorawskiego.

    Na mapach, które udało mi się znaleźć w interśmieciu, Państwo Wielkomorawskie nigdy nie panowało na południowym (prawym) brzeg Dunaju. Jest na to dobry powód: Dunaj stanowił limes cesarstwa rzymskiego i jego prawy brzeg pełen był umocnień i twierdz, przejętych następnie przez Franków.

    Tymczasem z nazw pochodzenia słowackiego, które powyżej podałem, przynajmniej trzy: Esztergom (Ostrihom), Komárom i Visegrád, należą do miast na tym prawym, niewielkomorawskim, brzegu Dunaju. Esztergom (u Rzymian: Solva) i Komárom (Brigetio) chwalą się pozostałościami rzymskich umocnień. W Visegrádzie nie byłem, bo akurat tam jechałem lewym brzegiem.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • randybvain 19.08.19, 16:16
    Na tych terenach znajdowało się Księstwo Błatneńskie. A dalej na wschód mieszkali Bułgarzy.

    Oczywiste jest, że na tych terenach znajdowały się osady od czasów rzymskich. Jednak Słowianie nadali części z nich swoje własne nazwy, a Węgrzy adoptowali te słowiańskie, tylko je poprzekręcali po swojemu. To trochę tak, jak Niemcy zrobili z Wrocławia Breslau.

    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego
    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
  • stefan4 19.08.19, 16:45
    randybvain:
    > To trochę tak, jak Niemcy zrobili z Wrocławia Breslau.

    A dokładniej: tak jak z (czeskiego) Vratislava Polacy zrobili Wrocław, a Niemcy Breslau.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • randybvain 22.08.19, 00:07
    A o tym nie słyszałem... Podaj jakieś źródło, proszę.


    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego
    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
  • stefan4 22.08.19, 11:28
    randybvain:
    > A o tym nie słyszałem... Podaj jakieś źródło, proszę.

    Jeśli wpiszesz w Gógla ,,pochodzenie nazwy Wrocław'', to dostaniesz masę stwierdzeń, że tak na pewno to nie wiadomo, ale istniało rycerskie imię ,,Wrocisław'', albo ,,Wrócisław'', i że był książę czeski Vratislav I, który panował na Śląsku trochę po założeniu tego grodu. Właściwie wszyscy powtarzają o tym Vratislavie, i że on być może dał nazwę miastu, więc i ja powtórzyłem.

    Stara łacińska nazwa Wrocławia to Vratislavia.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • zbyfauch 22.08.19, 13:20
    powiedziała Hupka do Czai.


    --
    Pustelnia
  • the-great-inuk 22.08.19, 18:42
    zbyfauch napisał:

    > powiedziała Hupka do Czai.
    =======================
    Herbert Hupka jest autorem politycznej książki:

    "Letzte Tage in Schlesien"

    My tu nie prowadzimy politycznych dysput.

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • randybvain 27.08.19, 03:56
    I było jeszcze kilku Warcisławów na Pomorzu.

    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego
    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
  • apersona 19.08.19, 18:08
    stefan4 napisał:

    > Na mapach, które udało mi się znaleźć w interśmieciu, Państwo Wielkomorawskie
    > nigdy nie panowało na południowym (prawym) brzeg Dunaju. Jest na to dobr
    > y powód: Dunaj stanowił limes cesarstwa rzymskiego i jego prawy brzeg pe
    > łen był umocnień i twierdz, przejętych następnie przez Franków.
    >
    > Tymczasem z nazw pochodzenia słowackiego, które powyżej podałem, przynajmniej t
    > rzy: Esztergom (Ostrihom), Komárom i Visegrád, należą do miast na tym prawym, n
    > iewielkomorawskim, brzegu Dunaju. Esztergom (u Rzymian: Solva) i Komáro
    > m (Brigetio) chwalą się pozostałościami rzymskich umocnień.

    Czy to są nazwy pochodzenia słowackiego czy lepiej byłoby mówić o pochodzeniu słowiańskim jako że nazwy są o dużo wędrówek i najazdów starsze niż Słowacja.

    Państwo Morawskie wzięło nazwę od rzeki Morawy lewobrzeżnego dopływu Dunaju z północy ale są też prawobrzeżne dopływy o nazwie Morawa z południa.
  • the-great-inuk 19.08.19, 18:12
    randybvain napisał:

    > To są nazwy z czasów Państwa Wielkomorawskiego. Węgrzy zaatakowali je i podbili
    > na początku dziesiątego wieku.
    ==================================>

    Piknik paneuropejski na Węgrzech 1989

    doprowadził do upadku komunizmu.

    Węgrzy także w naszych czasach decydują o losach Europy.

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • nennane 26.08.19, 00:00
    stefan4 napisał:

    > Słowacja (w przeciwieństwie do Czech) od niepamiętnych czasów związana była z W
    > ęgrami, przez większość historii stanowiła część Królestwa Węgier. Dopiero po
    > I wojnie światowej ustanowiono na Dunaju granicę państwową między Węgrami a now
    > o powstałą Czechosłowacją, nie bacząc na narodowość mieszkańców. I teraz, 100
    > lat później, Polaka jadącego brzegiem Dunaju zadziwia, że kompletnie nie rozumi
    > e, co ludzie mówią między sobą -- a to dlatego, że tamtejsi tytularni Słowacy g
    > adają po węgiersku a nie po słowacku.
    > A jednak nazwy miejscowości mają chyba pochodzenie słowackie, a nie węgierskie,
    > i to również po węgierskiej stronie Dunaju.
    > Np. pierwsza węgierska stolica, tradycyjne miejsce koronacji królów węgierskich
    > Esztergom po węgiersku nic nie znaczy; ale słowacka wersja [i]Ostrihom[
    > /i] pochodzi pewnie od strzeżenia, albo ostrzegania, coś jak polski Strzegom.
    ...

    Identycznie jest z polskimi nazwami miejscowości na Litwie i z niemieckimi w Polsce. Np. Wrocław, Łódź i Strzelce po polsku coś znaczą, a urobione z nich Breslau, Lodsch i Strehlitz po niemiecku nie znaczą nic. Tak samo Vilnius, Alytus i Šalčininkai coś po litewsku znaczą, a Wilno, Olita i Soleczniki nie znaczą po polsku nic. Podobnie w Niemczech wschodnich, sporo nazw będzie znaczyć coś po polsku ze względu na słowiański źródłosłów, ale nie będą znaczyć nic po niemiecku, jak Budziszyn - Bautzen. Właśnie, a nazwa Berlin pochodzi od berła czy od czegoś innego?...
  • apersona 26.08.19, 15:22
    nennane napisał:

    > ... Właśnie, a nazwa Berlin pochodzi od berła czy od cz
    > egoś innego?...

    ponoć od niedźwiedzia (Baer)
  • nennane 26.08.19, 19:53
    apersona napisała:

    > nennane napisał:
    >
    > > ... Właśnie, a nazwa Berlin pochodzi od berła czy od cz
    > > egoś innego?...
    >
    > ponoć od niedźwiedzia (Baer)

    Ale końcówkę ma słowiańska jak Lublin, Karlin czy Modlin. Miejscowości na terenach połabskich maja przecież słowiańskie pochodzenie.
  • nennane 26.08.19, 20:11
    nennane napisał:

    > apersona napisała:
    >
    > > nennane napisał:
    > >
    > > > ... Właśnie, a nazwa Berlin pochodzi od berła czy od cz
    > > > egoś innego?...
    > >
    > > ponoć od niedźwiedzia (Baer)
    >
    > Ale końcówkę ma słowiańska jak Lublin, Karlin czy Modlin. Miejscowości na teren
    > ach połabskich maja przecież słowiańskie pochodzenie.

    Wikipedia:
    Językoznawcy wywodzą nazwę Berlin od prasłowiańskiego *brl, oznaczającego bagno lub moczary, i podają znaczenie nazwy jako miasto na bagnach[2]. Według hipotezy Reinholda Trautmanna Berlin jest zniekształconą nazwą Bralin (za czym przemawia m.in. zapis w dokumencie z 1215 nazwy miejscowości jako Braline) i pochodzi od nazwy osobowej Bral, czyli skróconej formy słowiańskiego imienia złożonego Bratosław[3].
    pl.wikipedia.org/wiki/Berlin#Toponimia
  • the-great-inuk 27.08.19, 09:47
    nennane napisał:
    terenach połabskich maja przecież słowiańskie pochodzenie.
    ====================================
    Czas aby Berlinowo powróciło do Macierzy!
    BTW
    Większość niemieckich miast ma polskie nazwy, dlaczego nie Berlin?
    Monachium, Akwizgran, Kolonia, Kilonia itd...
    I znowu polscy lingwiści zawiedli!
    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • nennane 27.08.19, 21:22
    the-great-inuk napisała:

    > nennane napisał:
    > terenach połabskich maja przecież słowiańskie pochodzenie.
    > ====================================
    > Czas aby Berlinowo powróciło do Macierzy!
    > BTW
    > Większość niemieckich miast ma polskie nazwy, dlaczego nie Berlin?
    > Monachium, Akwizgran, Kolonia, Kilonia itd...
    > I znowu polscy lingwiści zawiedli!

    To nazwy spolszczone, nie polskie. Polskie (słowiańskie) to Budziszyn, Radogoszcz, Miśnia i tez Berlin?...
  • apersona 27.08.19, 21:29
    Lubeka pochodzi od słowiańskiego lubienia
  • nennane 28.08.19, 16:51
    Może. Lubeka jest na terytorium Słowian połabskich?...
  • apersona 28.08.19, 21:39
    nennane napisał:

    > Może. Lubeka jest na terytorium Słowian połabskich?...

    A kto wie gdzie ono było? Lubeka leży u nasady półwyspu Jutlandzkiego tam gdzie z uchodzącej do Bałtyku Trawy jest niewielki myk do Hamburga i Łaby uchodzącej do morza Północnego. Lubeka pojawia się w XI w. w hamburskiej kronice Adama z Bremy jako civitas Liubice
  • nennane 28.08.19, 22:03
    apersona napisała:

    > nennane napisał:
    >
    > > Może. Lubeka jest na terytorium Słowian połabskich?...
    >
    > A kto wie gdzie ono było? Lubeka leży u nasady półwyspu Jutlandzkiego tam gdzie
    > z uchodzącej do Bałtyku Trawy jest niewielki myk do Hamburga i Łaby uchodzącej
    > do morza Północnego. Lubeka pojawia się w XI w. w hamburskiej kronice Adam
    > a z Bremy jako civitas Liubice


    Lubeka (Liubice) leży na terenie Słowian połabskich wg tej mapki:
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cc/P%C3%B3%C5%82nocno-wschodnie_Niemcy_ok_1000.svg
  • the-great-inuk 29.08.19, 10:29
    nennane napisał:

    Polskie (słowiańskie) to Budziszyn, Radogosz
    > cz, Miśnia i tez Berlin?...
    ===========================

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRkCVbuOBv7KE1BgTLNfo3HOqRodlNcX2TYloe9lUezZq9dBdUr

    Łużyczanie to nie polska kolonia lingwistyczna! Mają swoją lingwistykę! Zaczerpniętą od braci Czechów!

    --
    www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
    wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
  • nennane 31.08.19, 15:48
    the-great-inuk napisała:

    > nennane napisał:
    >
    > Polskie (słowiańskie) to Budziszyn, Radogosz
    > > cz, Miśnia i tez Berlin?...
    > ===========================
    >
    > https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRkCVbuOBv7KE1BgTLNfo
> 3HOqRodlNcX2TYloe9lUezZq9dBdUr
    >
    > Łużyczanie to nie polska kolonia lingwistyczna! Mają swoją lingwistykę! Zaczerp
    > niętą od braci Czechów!

    Oczywiście, ze nie, i nikt tak nie twierdził. Polska nazwa Bautzen to Budziszyn, wywodząca się własnie z łużyckiej, i znacząca to samo, co po łużycku.
  • stefan4 28.08.19, 20:06
    nennane:
    > Ale końcówkę ma słowiańska jak Lublin, Karlin czy Modlin

    ... czy Dublin, Tallin...

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • nennane 28.08.19, 22:17
    stefan4 napisał:

    > nennane:
    > > Ale końcówkę ma słowiańska jak Lublin, Karlin czy Modlin
    >
    > ... czy Dublin, Tallin...
    >
    > - Stefan

    Oczywiście! Końcówka -in jest dzierżawcza jak -ów, czy -owo i jest powszechna w nazwach miejscowości w jezyku polskim. W niemieckim czy w ogole w jez. germańskich ona nic nie znaczy o ile mi wiadomo i moe pojawić się tylko przypadkowo jak w Dublin. W niemieckim jest to końcówka dosc częsta na wschodzie, własnie na terytoriach pierwotnie słowiańskich, oprócz Berlina sa np.: Templin, Rechlin, Penzlin, Ucherin, Demmin, Lubmin, Malchin itd. Powszechna jest tez koncowka -ow, w tym Krakow am See. Na zachodzie Niemiec takich końcówek miejscowości nie ma, tam jest -en albo -um.
  • stefan4 31.08.19, 16:02
    nennane:
    > Końcówka -in jest dzierżawcza jak -ów, czy -owo i jest powszechna w nazwach
    > miejscowości w jezyku polskim. W niemieckim czy w ogole w jez. germańskich ona nic
    > nie znaczy o ile mi wiadomo i moe pojawić się tylko przypadkowo jak w Dublin.

    One tak często pojawiają się ,,przypadkowo'' w kontekstach niesłowiańskich, że trudno z ich obecności wysnuwać wnioski o słowiańskim pochodzeniu.

    nennane:
    > W niemieckim jest to końcówka dosc częsta na wschodzie, własnie na
    > terytoriach pierwotnie słowiańskich, oprócz Berlina sa np.: Templin, Rechlin,
    > Penzlin, Ucherin, Demmin, Lubmin, Malchin itd.

    Oraz (nie tylko w niemieckim) właśnie Dublin czy Tallin, a także Austin, Darwin, Frankfurt am Main, Harbin, Ludwigshafen am Rhein, Panjin, Pekin, Port of Spain, Schwerin, Turin.

    nennane:
    > Powszechna jest tez koncowka -ow, w tym Krakow am See.

    Więc, bracia Słowianie, hajże na Glasgow, Harrow, Lucknow!

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • nennane 31.08.19, 23:26
    stefan4 napisał:

    > One tak często pojawiają się ,,przypadkowo'' w kontekstach niesłowiańskich, że
    > trudno z ich obecności wysnuwać wnioski o słowiańskim pochodzeniu.
    > nennane:
    > > W niemieckim jest to końcówka dosc częsta na wschodzie, własnie na
    > > terytoriach pierwotnie słowiańskich, oprócz Berlina sa np.: Templin, Rech
    > lin,
    > > Penzlin, Ucherin, Demmin, Lubmin, Malchin itd.
    > Oraz (nie tylko w niemieckim) właśnie Dublin czy Tallin, a także
    > Austin, Darwin, Frankfurt am Main, Harbin, Ludwigsh
    > afen am Rhein, Panjin, Pekin, Port of Spain, Schwer
    > in, Turin.
    > nennane:
    > > Powszechna jest tez koncowka -ow, w tym Krakow am See.
    > Więc, bracia Słowianie, hajże na Glasgow, Harrow, Lucknow!

    Własnie udowodniłeś moja tezę, dziękuję smile
  • stefan4 01.09.19, 10:27
    nennane:
    > Własnie udowodniłeś moja tezę, dziękuję smile

    Ни за что, you are welcome, pas de quoi, gern geschehen. Proszę, przypomnij: jak brzmiała ta teza?

    Jeśli cokolwiek udowodniłem, to niechcący, bo ja tylko wracałem do déjà vu, czy raczej déjà entendu, sprzed naprawdę wielu lat i być może łza wzruszenia w moim oku złagodziła zwykłą ostrość spojrzenia.

    Otóż argument o końcówce -lin jako świadectwie polskości Berlina głosił mój nauczyciel historii w liceum. Ja go w dobrej wierze (choć publicznie, przy całej klasie) zapytałem o Dublin i on zaczął się ze mnie wyśmiewać, że nie wiem, że Dęblin jest słowiański, podobnie jak Koszalin. Część klasy zaczęła się podśmiechiwać, więc ja, trochę emocjonalnie a dobitnie, zacząłem belfrowi klarować różnicę między Dublinem a Dęblinem. Oczywiście nie dane mi było dokończyć myśli i usiadłem z dwóją (pał wtedy w szkołach nie było).

    To były czasy komuny, rewizjonizm co do granic państwowych był absolutnie wyklęty -- a tu nauczyciel opowiadał uczniom coś, co można było interpretować jako zachętę do odebrania stolicy Niemieckiej Republice Demokratycznej. On mógł za to wylecieć ze szkoły. Prawdopodobnie miał poczucie wypełniania misji i dawania odporu komunistycznemu zakłamaniu. I moje czepiactwo traktował zapewne jako głos betonu partyjnego. Którego częścią oczywiście nie byłem, ale potem musiałem się z tego tłumaczyć kolegom, więc zdarzenie mi się wryło.

    Zaznaczam, że ja wtedy tylko o Dublinie, o Tallinie nic nie wiedziałem -- uczyli nas stolic, a Tallin nie był jeszcze stolicą, stolicą była Moskwa. A teraz Ty poszedłeś dalej niż on i uznałeś za słowiańskie wszystkie końcówki -in (a nie tylko -lin), więc i Pekin się załapał. Hej, starsza nasza rasa, niż się przypuszcza!

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • randybvain 03.09.19, 02:03
    Tallinn ma dwa n na końcu smile

    --
    Aurë entuluva!

    Polska strona języka walijskiego
    The Minstrel's Glade - mój blog językowy
  • stefan4 03.09.19, 08:11
    randybvain:
    > Tallinn ma dwa n na końcu smile

    No, ktoś wreszcie zauważył zmyłę. Chociaż... tutaj go piszą przez jedno ,,n''. I podają, że w estońskim ,,linn'' oznacza miasto; coś jak słowiańskie ,,gród'' albo ,,hrad''. Apersona pytała, czy w obcych językach końcówki znaczą; nie wiem, czy zaakceptuje, że w estońskim znaczą, bo nie jest pewne, czy ,,linn'' to końcówka.

    Podobna zmyła dotyczy oczywiście Pekinu. On nie kończy się na ,,-in'', tylko na nosowość; coś jak wandrin' (star) nie kończy się na ,,-in''. Być może (nie jestem pewien) to samo dotyczy Harbinu. Ale przykłady Austin i Darwin chyba się trzymają: miasta na ,,-in'', i zdecydowanie niesłowiańskie.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • apersona 03.09.19, 21:19
    stefan4 napisał:

    > randybvain:
    > > Tallinn ma dwa n na końcu smile

    > I podają, że w estońskim ,,linn'' oznacza miasto; coś jak słowiańskie ,
    > ,gród'' albo ,,hrad''. Apersona pytała, czy w obcych językach końcówki znaczą;
    > nie wiem, czy zaakceptuje, że w estońskim znaczą, bo nie jest pewne, czy ,,
    > linn
    '' to końcówka.
    >

    W takim razie -linn to główny człon nazwy jak gród w Nowogród.

  • stefan4 03.09.19, 22:01
    apersona:
    > W takim razie -linn to główny człon nazwy jak gród w Nowogród.

    Główny? Która część nazw
       * Leningrad, Wołgograd, Belgrad,
       * Petersburg, Pressburg, Frombork, Johannesburg, Oldenburg,
       * Olsztyn, Dachstein, Ramstein,
       * Bellville, Nashville, Leopoldville
    jest główna? Ta skursywiona, czy ta prosta? Czy te rzeczy napisane kursywą to nie są przyrostki dolepione do nazwy zasadniczej?

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • apersona 05.09.19, 14:49
    > Główny? Która część nazw
    >    * Leningrad, Wołgograd, Belgrad,
    >    * Petersburg, Pressburg, Frombork, Johannesburg, Oldenburg,
    >    * Olsztyn, Dachstein, Ramstein,
    >    * Bellville, Nashville, Leopoldville
    > jest główna? Ta skursywiona, czy ta prosta? Czy te rzeczy napisane kursywą to
    > nie są przyrostki dolepione do nazwy zasadniczej?

    Zasadniczo to ta "nazwa zasadnicza" jest przydawką "członu głównego" i nabiera znaczenia gdy już wiemy że chodzi o jakiś gród/burg/ville/Stein(kamień). Nowy może być koń/pomysł/kompan/dzień itd. nie tylko gród.
  • stefan4 05.09.19, 18:44
    apersona:
    > Zasadniczo to ta "nazwa zasadnicza" jest przydawką "członu głównego" i nabiera
    > znaczenia gdy już wiemy że chodzi o jakiś gród/burg/ville/Stein(kamień).

    Ale bardzo często ten człon gramatycznie główny jest tak częsty i oklepany, że w ogóle nie niesie znaczenia. Np. czy ktoś mówi, mając na myśli podróż do miasta
    ,,-- Jadę do Góry''? Natomiast ,,-- Jadę do Jeleniej'' albo ,,-- Jadę do Zielonej'' słyszałem wielokrotnie. Miasto nazywa się więc ,,Jelenia'', chociaż formalnie to tylko przydawka, a do tego doczepione jest drugie słówko, formalnie główne, ale całkiem zbędne. Podobnie jest
        * z ,,niedzielą na Głównym'' -- ,,Dworcu'' jest dla zrozumienia całkiem niepotrzebne; albo
        * z rozterką, czy nam starczy ,,do pierwszego'' -- nikt nie dodaje ,,dnia następnego miesiąca''.

    Rosjanie o Sankt Petersburgu mówią ,,Pitier'', jego mieszkańcy to ,,Pitiercy'' -- ten końcowy ,,-burg'' to piąte koło u wozu.

    Podobnie jest z imionami. Tyle ich się kończy na ,,-sław'', że np. w zdrobnieniach ten ,,człon główny'' imienia całkiem odpada i mamy wokół samych Bolków, Władków, Jarków i Radków.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • apersona 05.09.19, 21:24

    > Ale bardzo często ten człon gramatycznie główny jest tak częsty i oklepany, że
    > w ogóle nie niesie znaczenia. Np. czy ktoś mówi, mając na myśli podróż do mias
    > ta
    > ,,-- Jadę do Góry''? Natomiast ,,-- Jadę do Jeleniej'' albo ,,-- Jadę do Zielo
    > nej'' słyszałem wielokrotnie. Miasto nazywa się więc ,,Jelenia'', chociaż form
    > alnie to tylko przydawka, a do tego doczepione jest drugie słówko, formalnie gł
    > ówne, ale całkiem zbędne.

    Tak jest gdy z kontekstu wiadomo że chodzi o miejscowość i to dobrze wszystkim znaną.
  • menering 10.09.19, 01:13
    stefan4 napisał:
    (...)

    > Podobna zmyła dotyczy oczywiście Pekinu. On nie kończy się na ,,-in'', tylko n
    > a nosowość; coś jak wandrin' (star) nie kończy się na ,,-in''. Być
    > może (nie jestem pewien) to samo dotyczy Harbinu. Ale przykłady Austin i Darwi
    > n chyba się trzymają: miasta na ,,-in'', i zdecydowanie niesłowiańskie.
    >
    > - Stefan

    Nazwa miasta Pekin (北京) zapisywana jest w oficjalnej transkrypcji języka chińskiego pīnyīn (拼音) jako Běijīng. Wymowa przybliżona - pej dźiŋ. Spółgłoska „ŋ” w międzynarodowym alfabecie fonetycznym IPA, wskazuje na nosowość, jak sam to trafnie zauważyłeś.

    Běijīng (pej dźiŋ) tak wymawiamy nazwę miasta Pekin w standartowym mówionym języku chińskim, czyli w pǔtōnghuà (普通话).

    Natomiast nazwę miasta Harbin zapisujemy w transkrypcji pīnyīn jako Hā'ěrbīn (哈尔滨). Wymowa zbliżona to – ha eɻ pin. Spółgłoska „ɻ”w IPA to coś jak „r” w wymowie amerykańskiej języka angielskiego, np. w wyrazie are. I znów słuszna uwaga z Twojej strony, że końcowe „bin” (pin) w nazwie miasta Harbin pozbawione jest nosowości.

    Inne chińskie nazwy własne zakończone na „in” np: Guìlín (桂林) miasto w południowych Chinach, oraz znana skądinąd nazwa świątyni Szaolin (Shàolín Sì - 少林寺).

    Zaś Berlin po chińsku to Bólín (柏林). Czytamy - po lin, co można przetłumaczyć jako cedrowy lub cyprysowy lasek, zagajnik.

    /Robertus af Upsala

  • stefan4 10.09.19, 11:29
    menering:
    > Zaś Berlin po chińsku to Bólín (柏林). Czytamy - po lin, co można przetłumaczyć
    > jako cedrowy lub cyprysowy lasek, zagajnik.

    To może nie Słowianie a Chińczycy nadali temu miastu nazwę?

    A może odwrotnie, podróżnicy żydowscy przekonali Chińczyków, że to dalekie miasto należy do Polski, po hebrajsku Polin?

    Dzięki za wyjaśnienia dotyczące chińskiej wymowy.

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
  • zbyfauch 03.09.19, 07:18
    stefan4 napisał:
    > Hej, starsza nasza rasa, niż
    > się przypuszcza!


    Tego nie pamiętałem. Fajne.




    --
    Pustelnia
  • apersona 05.09.19, 14:39
    > stefan4 napisał:
    > > Hej, starsza nasza ras
    > a, niż
    > > się przypuszcza!


    Opera narodowa w pigułce
  • apersona 31.08.19, 16:43
    nennane napisał:

    > Oczywiście! Końcówka -in jest dzierżawcza jak -ów, czy -owo i jest powszechna w
    > nazwach miejscowości w jezyku polskim. W niemieckim czy w ogole w jez. germańs
    > kich ona nic nie znaczy

    bo w polskim końcówka coś znaczy wink
  • nennane 31.08.19, 23:24
    apersona napisała:

    > nennane napisał:
    >
    > > Oczywiście! Końcówka -in jest dzierżawcza jak -ów, czy -owo i jest powsze
    > chna w
    > > nazwach miejscowości w jezyku polskim. W niemieckim czy w ogole w jez. g
    > ermańs
    > > kich ona nic nie znaczy
    >
    > bo w polskim końcówka coś znaczy wink

    Koncowki znacza tez cos w wielu jezykach.
  • apersona 01.09.19, 20:58
    A co znaczą?
  • kalllka 09.09.19, 11:24
    Konkluzja z tego taka,
    ze nomen ze Słowaka,
    za to Batory ma kłopot spory
    jest Li on Joanna czy chłopak a?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka