13.02.03, 08:27
Czy używacie słowa skafander na określenie pewnego rodzaju kurtki noszonej
niekoniecznie pod wodą czy w kosmosie?

A inne określenia różnych okryć: wiatrówka, szwedka, palto, kasak, budrysówka,
katana, fufajka, kufajka, kanadyjka, kabat, spencer, trencz, frencz, sztormiak
- czy są one różnie popularne w różnych środowiskach, regionach?


--

Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10067
Edytor zaawansowany
  • 13.02.03, 11:15
    reptar napisał:

    > Czy używacie słowa skafander na określenie pewnego rodzaju kurtki noszonej
    > niekoniecznie pod wodą czy w kosmosie?
    A czy jeszcze są w sprzedaży skafandry? Powinny być ze sztucznego tworzywa,
    wypchane jakąś watą, z kapturem. Raczej brzydkie. Jakby się coś takiego
    ojawiło, pewnie byłoby skafandrem
    >
    > A inne określenia różnych okryć: wiatrówka, szwedka, palto, kasak, budrysówka,
    > katana, fufajka, kufajka, kanadyjka, kabat, spencer, trencz, frencz, sztormiak
    > - czy są one różnie popularne w różnych środowiskach, regionach?
    Wielkie tutaj materii pomieszanie. Na górnym Śląsku z tego, co wypisałeś używa
    się : palto, kufajka (nie fufajka!), kabat, czasem starsze kobiety
    mówią "jakla" na ciepły, watowany żakiet. Pamiętam jeszcze "bambry",
    albo "bamberki" czyli żakiety z czarnego aksamitu lub pluszu.
    >
    >
  • 13.02.03, 12:22
    Moja mama zawsze o moich kurtkach mawiala "skafander" co, gdy juz osiagnalem
    jako taka swiadomosc jezykowa, denerwowalo mnie niepomiernie. Tak samo, jak moj
    snobujacy sie (na Niemca? Kanadyjczyka?) kolega, ktory mowi anorak.
    --
    <><> kicioR <><>
    Obejrzyj jezyk:
    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10102
    -------
  • 13.02.03, 12:27
    kicior99 napisał:

    > Moja mama zawsze o moich kurtkach mawiala "skafander"



    No właśnie! mnie się też wydaje, że w dzieciństwie większość moich kurtek była
    skafandrami wink


    A teraz już nie. I dlatego o to zapytałem.


    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • 03.03.03, 10:00
    Z zakamarków pamięci majaczy mi niejasne przeczucie, że ja też chodziłem w
    skafandrach. Ale, Kiciorze, dlaczego uważasz, że jak skafander, to od razu
    ubiór całościowy... i skąd ten kompleks niższości? W moim doświadczeniu to
    najpierw była kurtka, a potem dopiero przeniosło się to na strój kosmiczny lub
    nurkowy. I się mojego skafandra nie wstydzę, o!

    W cieplejszych porach roku owszem były szwedki, rzadziej kanadyjki. A w celach
    turystycznych - kangurka.
  • 03.03.03, 08:21
    brunosch napisał:

    > Wielkie tutaj materii pomieszanie.



    No to żeby jeszcze większe było, to mi się przypomniała kolejna nazwa. Kiedyś
    dość popularne były kurtki z napisem Parmalat. Do nich był taki wierszyk:

                  Sprzedaj ojca, sprzedaj matkę,
                  Kup se kurtkę parmalatkę.



    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • 06.03.03, 00:52
    ja z podanych slow znam takie

    reptar napisał:

    > Czy używacie słowa skafander na określenie pewnego rodzaju kurtki noszonej
    > niekoniecznie pod wodą czy w kosmosie?
    a owszem mialam skafander, ale to bylo okrycie nieprzemakalne

    > A inne określenia różnych okryć:
    >wiatrówka
    kojarzy mi sie tylko z bronia

    >szwedka
    To byla konkretna kurtka,lekka ze sciagaczem. Jak ktos szedl w niej rozpiety to
    wygladal jakby byl garbaty. Szwedka to tez nazwa kuli (sprzetu, ktorego sie
    uzywa przy problemach z chodzeniem - a nie taka kula do kregli)

    > palto
    tylko na zime

    > kasak
    bardzo szerokie pojecie - rowniez ciepla kamizelka byla kasakiem.

    > kufajka
    ubranie pikowane, bardzo gustowne zwlaszcza gdy do kufajki zalozyc gumofilce i
    berecik z antenkasmile

    > kanadyjka
    to rodzaj kajaka - nigdy nie slyszalam tak o kurtce

    > sztormiak
    tylko na zagle, z czegos nieprzemakalnego np. gumy

    --
    Forum dla milosnikow astrologii:
    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=11132
    zapraszam
  • 06.03.03, 08:39
    A ja chodziłem w wiatrówce smile

    Co do skafandra, tu masz rację, to tym się on różnił wówczas od kurtki lub
    zwykłego płaszcza, że był z jakiegoś sztucznie wyglądającego materiału, w
    założeniu nieprzemakalnego.

    Apropo, mam wrażenie, że kiedyś antenka na berecie miała jakieś inne określenie
    (przecie kiedyś - nawet nie 100 lat temu - były berety z antenką, a antenek nie
    było!). O kilku(nastu) lat usiłuję wydobyć to słowo z pamięci własnej lub
    innych osób, ale bez powodzenia. Może ktoś z was?
  • 06.03.03, 09:16
    ja22ek napisał:

    > Apropo, mam wrażenie, że kiedyś antenka na berecie miała jakieś inne
    > określenie (przecie kiedyś - nawet nie 100 lat temu - były berety z antenką,
    > a antenek nie było!)


    Kutas, frędzla, frędzel, chwast, chwost...

    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.