Dodaj do ulubionych

synonim do kontinuum???

22.04.08, 12:00
no właśnie jaki? proszę o pomoc

dziękuję!
Edytor zaawansowany
  • zuq1 22.04.08, 12:14
    ciąg dalszy...
  • mery1970 22.04.08, 12:41
    > ciąg dalszy...

    ..."istnieje pewne kontinuum pomiędzy produktem w postaci dobra materialnego, a produktem w postaci czystej usługi"...

    ciąg dalszy mi tu nie pasuje, więc z góry dziękuję za kolejne propozycje.
  • zuq1 22.04.08, 12:53
    A więc: ..."istnieje pewna CIĄGŁOŚĆ pomiędzy produktem w postaci
    dobra materialnego, a produktem w postaci czystej usługi"... - teraz
    dobrze?
  • mery1970 22.04.08, 13:01
  • brezly 27.04.08, 17:08
    Niektorzy powiedzieliby jeszcze ze istnieje cale "spektrum stanow posrednich".
    A nie byloby jeszcze prosciej napisac, po ludzku a z opisowoscia wlasciwa
    polszczyznie, ze "pomiedzy produktem bedacym czystym dobrem materialnym a
    produktem bedacym usluga mamy do czynienia z wieloma mozliwosciami, laczacycmi w
    sobie w roznym stopniu charakter zarowno dobra materialnego jak i uslug."? I
    podac przyklady?
  • lajkonix 27.04.08, 18:25
    brezly napisał:


    > A nie byloby jeszcze prosciej...

    Żeby prostocie i wierności uczynić zadość należałoby chyba tę
    propozycję doprecyzować [dodałem w nawiasie]:

    "pomiedzy produktem bedacym czystym dobrem materialnym a produktem
    bedacym usluga mamy do czynienia z wieloma mozliwosciami, laczacycmi
    w sobie w roznym stopniu [acz w sposób uporządkowany od najmniej do
    najbardziej zmaterializowanego] charakter zarowno dobra materialnego
    jak i uslug."?

    I mamy synonim jak się patrzy.

    --
    Lajkonix
    panta rei - wszystko w płynie
  • stefan4 27.04.08, 19:38
    lajkonix:
    > "pomiedzy produktem bedacym czystym dobrem materialnym a produktem
    > bedacym usluga mamy do czynienia z wieloma mozliwosciami,
    > laczacycmi w sobie w roznym stopniu [acz w sposób uporządkowany od
    > najmniej do najbardziej zmaterializowanego] charakter zarowno dobra
    > materialnego jak i uslug."?
    >
    > I mamy synonim jak się patrzy.

    Matematyk we mnie burzy się na utożsamianie takiego uporządkowania z continuum.

    Jeśli na odcinku od A do B ktoś zaznaczy 10mln punktów, to będzie ,,wiele
    możliwości'', one będa uporządkowane (przez odległość od A) -- ale daleko im do
    kontinuum. To ostatnie pojęcie wymaga, żeby tych punktów było nieskończenie wiele.

    Ale jeśli ten ktoś zaznaczy wszystkie punkty wymierne, to będzie ich
    nieskończenie wiele, uporządkowanie nie ucierpi (to będzie porządek gęsty), ale
    to nadal nie będzie kontinuum. Mówiąc BARDZO nieformalnie, dlatego że między
    każdymi punktami zaznaczonymi da się znaleźć punkt niezaznaczony. Pojęcie
    kontinuum wymaga, żeby po drodze były same punkty zaznaczone.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
  • lajkonix 27.04.08, 21:27
    stefan4 napisał:

    > lajkonix:
    > > "pomiedzy produktem bedacym czystym dobrem materialnym a
    produktem
    > > bedacym usluga mamy do czynienia z wieloma mozliwosciami,
    > > laczacycmi w sobie w roznym stopniu [acz w sposób uporządkowany
    od
    > > najmniej do najbardziej zmaterializowanego] charakter zarowno
    dobra
    > > materialnego jak i uslug."?
    > >
    > > I mamy synonim jak się patrzy.
    >
    > Matematyk we mnie burzy się na utożsamianie takiego uporządkowania
    z continuum.
    >
    > Jeśli na odcinku od A do B ktoś zaznaczy 10mln punktów, to
    będzie ,,wiele
    > możliwości'', one będa uporządkowane (przez odległość od A) -- ale
    daleko im do
    > kontinuum. To ostatnie pojęcie wymaga, żeby tych punktów było
    nieskończenie wi
    > ele.
    >
    > Ale jeśli ten ktoś zaznaczy wszystkie punkty wymierne, to będzie
    ich
    > nieskończenie wiele, uporządkowanie nie ucierpi (to będzie
    porządek gęsty), ale
    > to nadal nie będzie kontinuum. Mówiąc BARDZO nieformalnie, dlatego
    że między
    > każdymi punktami zaznaczonymi da się znaleźć punkt niezaznaczony.
    Pojęcie
    > kontinuum wymaga, żeby po drodze były same punkty zaznaczone.

    No dobra brat. Starczy flamastrem przejechać od brzega do brzega. To
    się wszystko pozaznacza. Ale nie będę się z matematykiem kłócił.
    Dzięks za prywatną lekcję.



    >
    > - Stefan


    --
    Lajkonix
    panta rei - wszystko w płynie
  • zyg_zyg_zyg 13.05.08, 23:21
    > Pojęcie kontinuum wymaga, żeby po drodze były same punkty
    > zaznaczone.

    A zbiór liczb niewymiernych...? Też trochę dziurawy, ale moc ma
    kontinuum smile
  • stefan4 13.05.08, 23:37
    zyg_zyg_zyg:
    > A zbiór liczb niewymiernych...? Też trochę dziurawy, ale moc ma
    > kontinuum smile

    Moc tak...

    Również w matematyce to słowo ma więcej niż jedno znaczenie (np. zwarta spójna
    przestrzeń metryczna). W poprzedniej dyskusji o stopniowych zmianach nie
    chodziło o moc.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
  • brezly 27.04.08, 19:39
    smile)

    No. Bo tak z ta polszczyzna. Albo wsadzisz obce nam "spektrum" albo lecisz,
    bracie na dwie linijki.
  • stefan4 27.04.08, 19:49
    brezly:
    > No. Bo tak z ta polszczyzna. Albo wsadzisz obce nam "spektrum" albo
    > lecisz, bracie na dwie linijki.

    Etam. Polskie ,,widmo'' jest o 37.5% krótsze od ,,spektrum'' a oznacza
    dokładnie to samo. Przynajmniej w matematyce i w fizyce.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
  • brezly 27.04.08, 20:41
    One mnie, ze wzgledow zawodowych przyszlo do glowy, ale wybacz, Stefan, "widmo
    dobr materialnych i uslug"... smile Obawiam sie za czytelnicy tego tekstu
    doznaliby szoku semantycznego smile
  • stefan4 27.04.08, 21:37
    brezly:
    > "widmo dobr materialnych i uslug"... smile Obawiam sie za czytelnicy
    > tego tekstu doznaliby szoku semantycznego smile

    Nie doznali, kiedy dawno temu usłyszeli o spectrum, to dlaczego mają doznać
    słysząc o widmie? To słowo (znaczy ,,widmo'', czyli ,,spectrum'') ma konotacje
    matematyczne, fizyczne, ezoteryczne, i teraz jeszcze dowiaduję się, że
    marketingowe. Te wszystkie konotacje nie zmieniają faktu, że to jest ciągle to
    samo spectrum, czyli widmo.

    - Stefan

    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
  • mery1970 22.04.08, 12:43
    Stefanie nie o to mi chodziło, ale dziękuję.
  • lajkonix 22.04.08, 19:58
    stefan4 napisał:

    > mery1970:
    > > no właśnie jaki? proszę o pomoc
    >
    > 2^alef0
    >
    > - Stefan
    >

    O jacięwmordę, że się tak kolokwialnie wyrażę...
    A już chciałem zaproponować "gama". No jak to w kulturalnym
    towarzystwie. Chociaż gama jest dyskretna, a nie ciągła.
    A tu maszbrat, wyjechałeś z samym Cantorem....
    O kuna, ale bym się zbłaźnił. No żenuła!
    Dobrze żeś mniebrat uprzedził.
    Czy myśliszbrat, że "spektrum" nie byłoby gdzieś między
    AlefemZerowym i Continuum?

    A tak przy okazji, skojarzyło mi się. Nie wieszbrat, skąd się wzięła
    u nas kość gnykowa i knykcie? Tylko nie kompinujbrat z Ewą drzewem i
    wężem. Wal prawdę jak kawę na ławę.

    --
    Lajkonix
    panta rei - wszystko w płynie
  • h_hornblower 27.04.08, 15:01
    lajkonix napisał:

    > O jacięwmordę, że się tak kolokwialnie wyrażę...
    > A już chciałem zaproponować "gama". No jak to w kulturalnym
    > towarzystwie. Chociaż gama jest dyskretna, a nie ciągła.

    No nie wiem czy gama jest dyskretna. To znaczy jest cos
    takiego "Gamy i pasaże". U brata na półce. Wiec ten pasaż (bo
    te "pasaże" to chyba nie literówka, ze miało być pasażeR ale "r" sie
    nie drukło, nie?) to mi sie bardziej z dyskrecją podchodzi, bo
    wiadomo:

    Mały pasaż w CICHEJ (podkreslenie moje - H.H.) lipie...

    Ale oczywiście nie chce tu nic rozstrzygać. A pianistke jedna znam
    co i w gamach i w pasażach bardzo tego prawda... i w ogóle... To jak
    sie podpytam to może cos tu wrzuce.


    > u nas kość gnykowa i knykcie? Tylko nie kompinujbrat z Ewą drzewem
    i wężem. Wal prawdę jak kawę na ławę.

    Ja kuźwa wiem, ale się wstydam, moge Ci na priva walnąć kawe jak
    chcesz... Ja nie wiem wogle (sic!: WOGLE), czy na forum sie powinno
    tak otwarcie akurat o tym dyskutować. A ten alef to mi wogle
    satanizmem śmierdzi. No to ja sie pytam: po co mi te kwiaty?

    pzdr
    horny
  • lajkonix 27.04.08, 21:33
    h_hornblower napisał:

    >
    >
    > > u nas kość gnykowa i knykcie? Tylko nie kompinujbrat z Ewą
    drzewem
    > i wężem. Wal prawdę jak kawę na ławę.
    >
    > Ja kuźwa wiem, ale się wstydam, moge Ci na priva walnąć kawe jak
    > chcesz... Ja nie wiem wogle (sic!: WOGLE), czy na forum sie
    powinno
    > tak otwarcie akurat o tym dyskutować. A ten alef to mi wogle
    > satanizmem śmierdzi. No to ja sie pytam: po co mi te kwiaty?

    O ja cieeee.... Ależ mnie zaciekawiło! Walbrat na priva, to ja na
    swojo odpowiedzialność na forum przekopiuję. I tak mam już zszargano
    opinię. Tylko na forumie daj cynka, bo na pocztę rzadko zachodzę:
    "Do mie już liiiiiistu
    nikt nie napisze,
    o pół do siódmej godziny!"
    (Toruń 1975, antyleria, haubice 165 mm)


    >
    > pzdr
    > horny


    --
    Lajkonix
    panta rei - wszystko w płynie
  • h_hornblower 28.04.08, 10:47
    lajkonix napisał:

    > O ja cieeee.... Ależ mnie zaciekawiło! Walbrat na priva, to ja na
    > swojo odpowiedzialność na forum przekopiuję. I tak mam już
    zszargano

    Chodzi o to, że to wulgarne niestety jest. Ale na Twoją wyraźną
    prośbę zamieszczxe oczywiście (w umiłowaniu prawdy).

    To jak ma być?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka