Dodaj do ulubionych

retourner sa veste ?

24.12.08, 08:33
Od przeprowadzki nie mogę znaleźć słownika frazeologicznego. I od
wczoraj się męczę szukaniem odpowiednika polskiego dla tego
wyrażenia. "Przenicowanie kurtki" nijak mi nie odpowiada. Jest
takie, które znaczy dokładnie to samo, ale gdzieś mi przykucęło pod
mało używanym zwojem mózgowym i dobrać się do niego nie mogę.

Czyńcie chrześcijański uczynek w Wigilię ! Nagiego przyodziać,
spragnionego napoić, itd. "Zapominalskiemu przypomnieć" nie znalazło
się w Ewangelii tylko przez przypadek wink))))))
Edytor zaawansowany
  • gat45 24.12.08, 08:35
    Ja szukam polskiego idiomu oddającego tę oportunistyczną postawę !
  • koralka 24.12.08, 22:21
    przenicowanie kurki? co to znaczy? nigdy nie slyszalam takiego
    slowa...
    jezeli nie chcesz tlumaczenia to o co ci chodzi?
    retourner la veste: zmienic zdanie
  • kurdelebele 25.12.08, 19:34
    wymyslacie jakies nicowanie, a tu chodzi po prostu o przemiane Szawła w Pawła tongue_out

    --
    a woman's job is to try to take control of the man. a man's job is to never let
    that happen.
  • gat45 26.12.08, 10:16
    Szukam polskiego idiomu, odpowiadającego francuskiemu "retourner sa
    veste" albo też "tourner casaque".

    Nie znam popularnego powiedzonka, odwołującego się do przemiany
    Szawła w Pawła i z przyjemnością je poznam. Obawiam się jednak, że
    nie odda ono sensu tego, czego poszukuję : o ile się orientuję w
    Piśmie, Szaweł stał się Pawłem raz a dobrze, a nie zmieniał
    oportunistycznie tożsamości w zależności od bieżącej potrzeby i dla
    wygody. A moja "kurtka obrotowa" oznacza mozliwość wielokrotnego
    powtarzania tej operacji. Czyli rzeczywiście nice i lice nie bardzo
    pasują, bo jak się ubranie przenicuje, to też na długo i z powrotem
    na dawne lice przejść raczej nie można.

    Będę wdzięczna za sugestie osób rzeczywiście dwujęzycznych,
    zanurzonych na codzień w obu słownictwach i wyczuwających niuanse
    każdego zwrotu. Gdybym szukała odpowiednika na "changer d'avis"
    odpowiedź, że znaczy to "zmienić zdanie" byłaby idealna.



  • felinecaline 26.12.08, 10:37
    A stara, poczciwa "horagiewka na dachu" (Francuz
    powiedzialby "girouette") nic Wam nie mowi?
  • zielka 27.12.08, 08:52
    O, chyba Feline ma racje! "horągiewka na wietrze" jest super.

    Ostatecznie, "oportunistyczna zmiana pogladow" wydaje mi sie tez godnym
    rozwiazaniem.

    --
    ********ziel.blox.pl/ *********
    (jakies przepisywania z prasy wszelakiej)
  • gat45 27.12.08, 09:01
    zielka napisała:

    > O, chyba Feline ma racje! "horągiewka na wietrze" jest super.
    >
    > Ostatecznie, "oportunistyczna zmiana pogladow" wydaje mi sie tez
    godnym
    > rozwiazaniem.


    Zaczynam się zbliżać do tego, co mi po głowie chodzi - dzięki Wam !
    Ale, moje drogie Panie : gdybyście, jak ja, miały szansę mieć
    nadbużańską Nianię, to byście tej biednej chorągiewce nie ucięły
    poczatkowego "c" smile)))). Dzięki Niej (Niani, nie chorągiewce) ja
    wciąż jeszcze słyszę h przydechowe. Wiem, żem wyjątkiem juz i
    skamieliną. Wiem, że dzisiaj już każdy na słuch myli wojenny hełm z
    miastem Chełm ze wschodniej ściany...
  • felinecaline 27.12.08, 10:35
    Z "h" to fakt, Nianie mialam Slazaczke i nie wiedziec czemu
    do "hustawki" doczepilam sobie w rozumku wlasnie choragiewke - nie
    wiedziec czemu amputujac jej "c".To chyba jedyny blad ortograficzny
    w moim wykonaniu.
    Nie mowie o "litrowkach".
  • gat45 27.12.08, 14:18
    Bo gdybym nie wiedziała, jak obie Panie piszecie (bo ja tu często
    zaglądam, nawet jeżeli rzadko się wtrącam), to nigdy bym sobie na
    ten żart nie pozwoliła smile))))))) Jestem osobą do obrzydzenia
    bezkonfliktową.

    Ale właściwie, z czysto estetycznego punktu widzenia, masz rację :
    to słowo się kojarzy z hufcami, bohaterami, hełmami, hajdukami... Aż
    się prosi, żeby i chorągwiom dodać fonetycznego wigoru za pomocą 'h'
    przydehowego (sic))
  • felinecaline 27.12.08, 17:28
    Eeetam, oczywiscie, ze nie urazile/as ;-D, nigdy nie twierdzilam, ze
    jestem nieomylna, czy to w jednym czy drugim jezyku.
    Ortografia utrwalila mi sie (z nielicznymi wyjatkami) jakos sama,
    bez mojego specjalnego udzialu nie mowiac juz o wysilku, mam po
    prostu bardzo dobra pamiec wzrokowa a dopoki mialam rowniez raczej
    dobry wzrok to czytalam bez opamietania i tak mi sie utrwalilo na
    siatkowce i w mozgu, niemal jak na kliszy foto - szczesliwy zbieg
    okolicznosci, bo ja raczej leniwa jestem.
  • gat45 27.12.08, 19:09
    felinecaline napisała:

    > Eeetam, oczywiscie, ze nie urazile/as

    -aś, jak najbardziej -aś. Ja jestem dziewczynka smile))))

    A co do ortografii : mam w mózgu coś podobnego. Błędy ortograficzne
    robię w polszczyźnie świadomie i dobrowolnie, bo nie zgadzam się z
    ostatnią reformą pisowni. A w szczególności "nie" razem czy osobno.
    Trzymam się reguł, obowiązujących pod koniec lat 60-tych, kiedym
    kraj opuszczała jako bardzo wczesna nastolatka (konkretnie w roku
    1970), bo wydawały mi się one - i nadal mi się wydają - rozsądne i
    logiczne. W międzyczasie były chyba ze trzy reformy, ale mi się nie
    spodobały.

    No a już o oczopląs i odruch wymiotny jednocześnie przyprawia mnie
    widok dziwoląga typu "ponaddwudzietopięciotysięczny" pisanego
    ciurkiem. W szanującym się skądinąd czasopiśmie. Naprawdę ktoś wpadł
    na pomysł, że tak będzie lepiej ? I dobrze mu z tym ? Cieeeekawe...
  • zielka 28.12.08, 01:19
    Gdyby nie to, ze wlasnie wrocilam i strasznie chce mi sie spac, to na pewno bym
    sie obrazila za te poprawke z "h" na "ch". Na swoja obrone dodam, ze slowa tego
    nie uzywalam od 15 lat conajmniej. Co wiecej, intuitywnie czuje, ze nie moge
    przysiac poprawy smile
  • grzespelc 08.01.09, 05:27
    > Z "h" to fakt, Nianie mialam Slazaczke i nie wiedziec czemu
    > do "hustawki" doczepilam sobie w rozumku wlasnie choragiewke

    Cóż, naiania-Ślązaczka zapewne nie używała słowa "chorągiewka".
  • felinecaline 08.01.09, 10:16
    Choragiewka - nie, ale mowila "fana", dzieki czemu latwo mi sie
    utrwalil francuski "fanion".
    Wieza Babel jednak tak do konca jezykow nie wymieszala - na
    szczescie.
  • kurdelebele 29.12.08, 11:52
    tyle tylko, ze "kurtka obrotowa" jest przejawem ulanskiej fantazji wink

    przyznaje, ze z pawlem i szawlem troche strzelalem, ale nie wydaje mi sie to
    zaraz taki chybiony strzal. niestety, autorka watku kontekst zachowala dla
    siebie (comme d'hab...), coz, jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma -
    a w tym wypadku pozwole sobie zauwazyc, ze choragiewka to bledny trop, z dwoch
    powodow:

    1. polska "choragiewka na wietrze" jest odpowiednikiem fhancukiej "la girouette
    qui tourne à tous vents" [cyt. za krystyna stawinska "idiomy francuskie w
    cwiczeniach", wiedza powszechna, 1998, p. 175]

    2. dwa niezalezne zrodla podaja tlumaczenie idiomu "retourner sa veste" z
    uwzglednieniem aspektu, ktory w niczym nie przypomina "obrotowej kurtki":

    - Fig. Retourner sa veste : changer brusquement d'opinion, de parti (cf. Tourner
    casaque*) [le petit robert]

    - retourner sa veste - zmienic nagle zdanie, zmienic front [krystyna stawinska
    "idiomy francuskie w cwiczeniach", op.cit., p. 198]

    w obu wypadkach mamy czarno na bialym ASPECT SEMELFACTIF, tzn. ze l'action se
    produit une seule fois. wyrazenie "choragiewka na wietrze" jest pozbawiona tego
    aspektu. proste jak budowa cepa.

    > Będę wdzięczna za sugestie osób rzeczywiście dwujęzycznych

    a widzial kto takie yeti? nie wystepuje w przyrodzie.

    upieranie sie przy zamianie jednego idiomu na inny to cul-de-sac. wszystko sie
    sprowadza do starego "les traductions sont comme les femmes, soit belles, soit
    fideles" smile

    pozdr.,
  • gat45 06.01.09, 02:35
    Szanowny/a Panie/Pani Kurdelebele !

    Zawsze podziwiałam i nadal podziwiam osoby całkowicie przekonane o
    swojej racji. To musi być bardzo wygodne uczucie. Niestety od zawsze
    mi obce.

    > tyle tylko, ze "kurtka obrotowa" jest przejawem ulanskiej
    fantazji wink

    Wystarczyło poczytać trochę wcześniej.... O słuchaniu matki i psiej
    skóry. No ale.


    > przyznaje, ze z pawlem i szawlem troche strzelalem, ale nie wydaje
    mi sie to
    > zaraz taki chybiony strzal.

    Według Pana nie był chybiony ? Mamy odmienne zdanie. Jak by nie
    oddać tego po polsku, czynność polegająca na "retourner sa veste" ma
    barwę pejoratywną. Zdecydowanie koniukturalną. Dla mnie
    przemiana "sur le chemin de Damas" jest przeciwieństwem oportunizmu.
    Ale w końcu każdy ma prawo czytać Pismo po swojemu.

    niestety, autorka watku kontekst zachowala dla
    > siebie (comme d'hab...), coz, jak sie nie ma co sie lubi to sie
    lubi co sie ma

    Ale po co ????? Po co lubić, co się ma, jeżeli można nie mieć ?

    Autorka tekstu prosiła o "wszelkie sugestie". Dla autorki tekstu to
    była zabawa - każdy rzuci to, co mu akurat do głowy przyjdzie i
    autorka tekstu sobie wybierze.

    Oba cytowane niżej przykłady książkowe zawierają przysłówek "nagle",
    z którym autorka pierwszego wpisu osobiście się nie zgadza, a Pan
    Kurdelebele zdaje się kłaść szczególny nacisk na ten akurat aspekt
    zmiany poglądów. Autorce pierwszego wpisu chodzi również po głowie
    historyjka z czasów licealnych (Henri IV), o tutejszym księciu
    (wstyd, nie pamiętam kto zacz i szukać mi się nie chce), który
    posiadał "casaque aux couleurs de ses deux ennemis" i który obracał
    ją barwami tego obozu, z którym aktualnie trzymał. Była to więc jak
    najbardziej czynność powtarzalna i tak się tego wyrażenia w moim
    otoczeniu (i w moich lekturach) używa. Bywa, że z zaskoczenia, ale
    akurat nie to stanowi podstawowy sens. "Nagle" w żadnym przypadku
    nie oznacza "jednorazowo".

    > a w tym wypadku pozwole sobie zauwazyc, ze choragiewka to bledny
    trop, z dwoch
    > powodow:
    >
    > 1. polska "choragiewka na wietrze" jest odpowiednikiem
    fhancukiej "la girouette
    > qui tourne à tous vents" [cyt. za krystyna stawinska "idiomy
    francuskie w
    > cwiczeniach", wiedza powszechna, 1998, p. 175]
    >
    > 2. dwa niezalezne zrodla podaja tlumaczenie idiomu "retourner sa
    veste" z
    > uwzglednieniem aspektu, ktory w niczym nie przypomina "obrotowej
    kurtki":
    >
    > - Fig. Retourner sa veste : changer brusquement d'opinion, de
    parti (cf. Tourne
    > r
    > casaque*) [le petit robert]
    >
    > - retourner sa veste - zmienic nagle zdanie, zmienic front
    [krystyna stawinska
    > "idiomy francuskie w cwiczeniach", op.cit., p. 198]
    >
    > w obu wypadkach mamy czarno na bialym ASPECT SEMELFACTIF, tzn. ze
    l'action se
    > produit une seule fois. wyrazenie "choragiewka na wietrze" jest
    pozbawiona tego
    > aspektu. proste jak budowa cepa.

    Cóż - chyba więc cepy bywają mniej lub bardziej skomplikowane ???

    >
    > > Będę wdzięczna za sugestie osób rzeczywiście dwujęzycznych
    >
    > a widzial kto takie yeti? nie wystepuje w przyrodzie.

    Występuje. Widziałam. Znam osobiście. Ale - oczywiście - są dwie
    szkoły i z tym nie zamierzam dyskutować.

    >
    > upieranie sie przy zamianie jednego idiomu na inny to cul-de-sac.
    wszystko sie
    > sprowadza do starego "les traductions sont comme les femmes, soit
    belles, soit
    > fideles" smile
    >

    Vous, Monsieur ???? Est-ce bien vous qui le dites ? Vous qui en
    servez à en veux-tu en-voilà aux autres ? Tenez, il y a quelques
    jours :

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=88959314&v=2&s=0
    Je n'ai rien dit alors que vous proposiez "l'HORRIBLE panade" comme
    équivalent de l'innocente "śliwka w kompocie" ? "Horrible",
    vraiment ?

    Dobrze. Wystarczy. Zaczynam nudzić, ale już-już, nie denerwujcie
    się. Kończę. Serdecznie pozdrawiam Panie Zielkę i Feline-caline,
    miło mi było, ale nic tu po mnie. A Panu Kurdelebele na koniec
    powiem czule, że entre le badinage et le ton pontifiant il y a un
    monde. Personnellement je préfère le badinage - et de loin !!!!
  • kurdelebele 06.01.09, 12:55
    c'est... trop long !

    nie masz racji smile
  • zielka 07.01.09, 00:15
    Je me reconnais malheureusement dans ce que dit Gat45: ça ne donne pas envie
    d'écrire ici, le fait de savoir qu'une réponse de ce type (arrogante, sans la
    moindre générosité, etc.) peut être avancée.

    --
    ********ziel.blox.pl/ *********
    (jakies przepisywania z prasy wszelakiej)
  • felinecaline 07.01.09, 12:54
    Je pense comme Toi au sujet d'attitude de Kurdelebele, qui
    corresponde d'ailleurs avec son login - plus que desinvolte,
    arrogante, hautaine.
    Mais pour 1 specimen de tel genre je ne quitterai pas ce forum et
    vous tous les autres que j'estime et adore.
  • kurdelebele 07.01.09, 13:40
    et moi, je vous adore toutes wink
  • gat45 08.01.09, 10:36
    kurdelebele napisał:

    > et moi, je vous adore toutes wink

    A przynajmniej bywamy.

    Co do poprzedniej korespondencji : niegdy nie przyszło Ci do głowy,
    że rację mogą mieć obie strony ? Jeżeli nie, to pytanie dodatkowe :

    jak się mówi "przemądrzały" po francusku ?

    smile)))))))
  • kurdelebele 08.01.09, 12:19
    > A przynajmniej bywamy.

    ale na pewno nie na tym forum

    > jak się mówi "przemądrzały" po francusku ?

    tu te la petes grave, gat45!
  • gat45 08.01.09, 14:26
    kurdelebele napisał:

    > > A przynajmniej bywamy.
    >
    > ale na pewno nie na tym forum
    >
    > > jak się mówi "przemądrzały" po francusku ?
    >
    > tu te la petes grave, gat45!


    Elle n'est pratiquement jamais drole. Le plus souvent - et c'est ton
    cas - elle est pitoyable.

    Pauvre Kurdelebele. A ne pas te revoir, salut !

  • radames1 27.12.08, 02:24
    Leon Zaręba - Słownik Idiomatyczny, podaje: zmienić poglądy
    (stanowisko, zapatrywania, front). Summa summarum opinię, zdanie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka