Dodaj do ulubionych

Do zyjacych we Francji:)

  • janou 07.07.09, 21:28
    Przeczytalam caly artykul i rece mi opadaja,cytuje Pospieszalskiego;

    "Środowiska gejowskie, pracując nad demontażem takiej wizji
    człowieka i rodziny, nie są osamotnione. Od lat swoją krucjatę
    prowadzi wielki biznes farmaceutyczny, mając niezłe osiągnięcia.
    Kariera tabletki antykoncepcyjnej, zamiast naturalnej metody
    obserwacji płodności, faszerowanie się przez miliony kobiet
    hormonami to przejaw nie tylko wygodnictwa. Wygląda na to, że panie
    dały sobie wmówić, iż lepiej wziąć rano tabletkę, bo nie wiadomo, z
    kim wieczorem wylądują w łóżku.

    To samo założenie tkwi w idei zaszczepienia całych roczników
    jedenastoletnich dziewczynek przeciw wirusowi raka szyjki macicy
    HPV. Przekonano bowiem rodziców, że ich córeczki o niczym innym nie
    marzą, tylko żeby zmieniać partnerów albo uprawiać seks grupowy."


    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • felinecaline 07.07.09, 22:00
    Janou, kiedykolwiek widze, slysze czy czytam tego ... "noz sam mi
    sie w kieszeni otwiera", nie, nie mam morderczych zamiarow,
    zadowolila by mnie emasculation wyzej wspomnianego.
    Jest jeszcze jeden podobnego rodzaju okaz w zyciu spoleczno -
    politycznym Polski - "pani" Nelly Rokita.
    Nie wiem, czy zauwazyliscie w zeszlym tygodniu jej wypowiedz na
    temat in vitro.Dyz prac w gebe i patrzec czy rowno puchnie.

  • janou 08.07.09, 14:53
    felinecaline napisała:
    Jest jeszcze jeden podobnego rodzaju okaz w zyciu spoleczno -
    > politycznym Polski - "pani" Nelly Rokita.
    > Nie wiem, czy zauwazyliscie w zeszlym tygodniu jej wypowiedz na
    > temat in vitro.Dyz prac w gebe i patrzec czy rowno puchnie.
    smilesmilesmile
    Tak,tak czytalam,
    "Zamiast in vitro - urlop i kolacja"

    www.tvn24.pl/-1,1606739,0,1,zamiast-in-vitro-_-urlop-i-kolacja,wiadomosc.html

    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • marguyu 07.07.09, 22:06
    Mnie ze strony tego polglowka nic juz nie zdziwi.
    Rozwydrzylam sie we Francji, przyzwyczailam do tego, ze dziennikarze
    polityczni wiedza co mowia i, niezaleznie od wlasnych pogladow,
    staraja sie byc neutralni.
    To co ogladalam przez 20 miesiecy w publicznej telewizji w programie
    Pospieszalskiego tylko potwierdzilo moje obawy co do tego, ze Polska
    staje sie krajem integrystycznym.
    Bo to co robi i mowi ten czlowiek nie jest normalne. Malo tego,
    gdzie indziej poszedlby za to siedziec. W Polsce pomimo ustawy nie
    pojdzie. I to jest wlasnie przejaw integryzmu.

    No i jakie kwalifikacje ma ten typ ku temu zeby rozwazac na antenie
    powazne problemy spoleczno-polityczne? Zadne!!!
    Nastepny matol.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    La bêtise humaine est la seule chose qui donne une idée de l'infini.
    (Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci)
    [Ernest Renan]
  • rijselman12.0 01.08.09, 23:05
    No wlasnie,marguyu...-"francuscy dziennikarze wiedza , co mowia "
    i..."staraja sie byc neutralni"-te sformulowania mowia same za
    siebie..-Nie mozesz ,na przykladzie jednego programu ,obrazac
    Polski.-Czy znasz,chociaz,znaczenie slowa "integryzm" ?
  • marguyu 01.08.09, 23:18
    rijselman czy moze l'homme de Lille,
    problem w tym, ze Polska sama sie obraza dopuszczajac tego rodzaju
    matolow do mikrofonow.
    Francje znam od cwiercwiecza, szczegolnie Lille. Z Polski
    wyjezdzalam jako dorosly czlowiek i musze tobie powiedziec, ze to co
    widzialam podczas dosc dlugiego pobytu w kraju przerazilo mnie.
    A najbardziej przerazila mnie latwosc z jaka sabie pseudopatrioci
    wycieraja geby Bogiem i Ojczyzna, z jednej strony, a z drugiej
    klamia, kradna, oszukuja, kombinuja, nie placa podatkow itp.

    Wez wiec przeanalizuj obiektywnie swoje swiete oburzenie. Zrob to na
    prostej zasadzie porownania dzialalnosci twoich idoli w rodzaju
    Pospieszalskiego z tym co mowi Dekalog.

    Co do slowa "integryzm", to sadze, ze znalam jego znaczenie juz
    wtedy gdy ciebie jeszcze nie bylo w planie.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    La bêtise humaine est la seule chose qui donne une idée de l'infini.
    (Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci)
    [Ernest Renan]
  • rijselman12.0 02.08.09, 10:13
    Ole ! -Ton dialogu wzrasta...-Badz laskawa przeczytac Twoj post...-
    jego tekst jest jednoznaczny;-pan Pospieszalski(ja ,nawet,nic nie
    wiem o tym panu)- obrazem Polski.Zgadzam sie ,jednak,z Toba w ocenie
    typowych polskich przywar.-Czesc z nich wypada zaliczyc ,wrecz,do
    narodowej ,tradycyjnej charakterystyki.-Skoro poruszylas tematyke
    dziennikarska;-z przyjemnoscia twierdze,ze w Polsce istnieje,
    JESZCZE ,wolnosc slowa i mysli,co przestalo byc,od dawna, apanazem
    matki wszelkiej "demokracji i tolerancji".
    Bardzo chetnie sie z Toba powyklocam,ale w/g pewnych zasad "savoir
    vivre"...-forum jest platforma wymiany zdan i opinii-robmy to
    spokojnie i z namyslem.
    P.S.-Mala poprawka -bylem w planie ,i na planie nieco wczesniej.
  • felinecaline 03.08.09, 22:13
    Tak, Janou, to posel RP, co wiecej posel "z rzmoenia" ...partii zwacej sie Prawo
    i Sprawiedliwosc.
    W ktorej to partii sa prawnicy tak znakomici, ze nawet nie slyszeli powiedzenia
    "dura lex sed leks" a uslyszawszy je po raz pierwszy mysleli, ze
    dotyczy...prezerwatyw.
  • azalijazaza 03.08.09, 22:39
    Uf, dawno tyle bledow w jednym poscie nie zrobilam - to wynik wakacji...moich
    kolegow.
    Ja < tym okresie po przyjsciu z pracy do domu zasypiam i spie nawet pozornie
    dzialajac jakby normalnie.
    Stalam sie zombie ;-(
    Tam powinno byc " z ramienia"i oczywiscie drugi "lex", jak mawiali Starozytni
    Rzymianie.
  • rijselman12.0 03.08.09, 23:01
    Spokojnie,Azali...cool...Ty,chyba,potrzebujesz wakacji.-Ja,w
    przedwakacyjnym tygodniu,po prostu,slanialem sie...
  • azalijazaza 03.08.09, 23:06
    Ja z wakacji wrocilam niecaly miesiac temu.
    I wpadlam w wir przedwakacyjnego obledu a moj "dziedziniec cudow" nigdy bardziej
    nie zasluguje na swoja pieszczotliwa nazwe jak wlasnie w czasie wakacji. No
    nicto, padam, padam w objecia Morfelozka.
  • janou 03.08.09, 23:38

    felinecaline napisała:
    W ktorej to partii sa prawnicy tak znakomici, ze nawet nie slyszeli
    powiedzenia
    > "dura lex sed lex" a uslyszawszy je po raz pierwszy mysleli, ze
    > dotyczy...prezerwatyw.
    *************
    smilesmilesmile
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • embeel 04.08.09, 09:41
    big_grin big_grin
  • janou 04.08.09, 10:42
    Kiedy czytam takie bzdury jak blog Gizyckiego, ciesze sie ze moje
    dzieci nie rozumieja polskiego jezyka,ale i tak zawsze cos tam do
    nich dotrze,bo gazety i net maja.

    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • embeel 04.08.09, 21:23
    zgadzam się. moje na razie jeszcze nie rozumie wink - i całe szczęście
  • tomek854 08.07.09, 00:33
    A grał na basie w Voo Voo, cicho siedział... I komu to przeszkadzało? smile
    --
    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
  • rijselman12.0 04.08.09, 15:56
    To kogo Wy sluchacie i czytacie ,by miec tak fatalna opinie o
    Polsce !?!
  • felinecaline 04.08.09, 16:44
    Kogo czytamy wlasnie bylo pod spodem (miedzy wielu, wielu innymi innymi).
    A moje mniemanie o Polsce, niestety niezbyt wysokie, ale bez zadnej satysfakcji
    z tego powodu czerpie glownie z obserwacji osobistych.
  • janou 04.08.09, 19:45
    Wcale mnie nie cieszy ze w Polsce sa tacy politycy,wrecz
    odwrotnie,myslalam ze po obaleniu komunizmu wszystko pojdzie w
    dobry kierunek.
    Jeden z moich synow(mam dwochsmilewyslal mi netem artykul z Equipe'y a
    propos polskiej pilki noznej,nie do wiary co tam sie dzialo.
    Po przeczytaniu bloga Gizyckiego wpadlam na ten blog,przypomnialy
    sie wakacje w Polsce,mnie tez kilka lat temu taki "vocabulaire"
    bardzo zniesmaczyl.
    jestemwpolsce.blog.onet.pl/WITAMY-w-POLSCE-a-raczej-WITAM,2,ID380331232,n

    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • rijselman12.0 04.08.09, 23:02
    Dalej nie rozumiem...-przeciez we Francji mlodziez uzywa tego
    samego potocznego jezyka;-co rusz,slyszymy :"putain , va te
    faire...,nick ta mere,encule..."
  • felinecaline 05.08.09, 23:33
    Owego "powszechnego jezyka" uzywa pewna okreslona kategoria mlodziezy na calym
    swiecie i Francja nie jest tu wyjatkiem.
    Jednak na szczescie tak we Francji jak i w "reszcie swiata" tego jezyka uzywa
    pewna kategoria mlodziezy i to nie ona "jest przyszloscia narodu".
    Nawiasem i barfdzo skromnie napomykam, ze nie jest to na szczescie "jezyk
    powszechny" praktykowany przez wiekszosc mlodych Francuzow
  • janou 06.08.09, 09:55
    Merci Feline,c'est exactement ce que je pense et puis il n'est pas
    pire aveugle que celui qui ne veut pas voir etc etc.....
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • rijselman12.0 15.08.09, 12:43
    "L'avenir de la nation", "le language qui n'est pas employe par la
    majorite..." -donne-moi le nom de ta planete, triste bouffonne.
  • felinecaline 15.08.09, 19:19
    Czy Ty sie, Janou spodziewalas czegokolwiek innego po kims, kto operuje takim
    jezykiem?
    Na "mojej planecie" i Twojej i jeszcze kilku w slownictwie codziennie uzywanym
    miesci sie jeszcze slowo "dziekuje", rijselmann jest po prostu z innej orbity.
  • rijselman12.0 16.08.09, 10:00
    Przepraszam za uzycie "serdecznie dziekuje"...-proste "dziekuje"
    jest bardziej "eleganckie"?
    Jakim to jezykiem operuje ?-Z jakiej jestem orbity ?...
    Za kogo sie,dziewczyny,bierzecie,by pozwalac sobie na krytyke jezyka
    potocznego w Polsce ?-Jakie sa,wspomniane przez was "kategorie"
    mlodziezy francuskiej?-Skoro DAMY nie chca popelnic "l'inelegance"
    przejazdzki srodkiem publicznego transportu,sugeruje wstep w mury
    pierwszego lepszego uniwerka gwoli nasluchania sie jezyka
    francuskiego "folkloru"...
  • felinecaline 16.08.09, 10:18
    Tak, proste "dziekuje" byloby elegantsze bo bardziej wiarygodne, nie sugerujace
    serdecznosci tam, gdzie jej nie ma i byc nie moze.
    Jesli chodzi o moja znajomosc spoleczenstwa francuskiego to z mojego punktu
    obserwacyjnego widze dosc szeroki jego przekroj od intelektualistow po
    "loubards" przez rzesze "Français moyen".
    Na codzien mam do czynienia ze studentami i wiem, jak sie wyslawiaja, musze Cie
    rozczarowac - nie myla wulgaryzmow ze znakami interpunkcyjnymi. Srodkami
    transportu publicznego poruszam sie nader czesto i tez nie slysze w nich tego,
    co sugerujesz - moze trasa nie ta?
  • felinecaline 16.08.09, 10:50
    Nawiasem mowiac - za przeoczenie podziekowania niniejszym sie meaculpuje.
  • rijselman12.0 16.08.09, 10:55
    Nie ma obawy...-potrafie byc serdeczny(nawet bardzo).Przyznam
    szczerze,ze ton Twojej odpowiedzi mnie sie podoba.-Jestem,byc
    moze,przeczulony,ale nie moge przyznac Tobie racji.Polska,Francja
    czy US -ten sam jezyk,te same "kategorie"...-"et quelle education !"-
    to mnie rozbawilo najbardziej.
  • felinecaline 16.08.09, 11:21
    ..."Polska,Francja
    > czy US -ten sam jezyk,te same "kategorie"...
    Czyli proklamujesz "globalna urawnilowke" .
    Tymczasem na szczescie nawet w ramach kazdego z wymienionych przez Ciebie
    spoleczenstw sa roznice.
    Nie pamietam w ktorej dyskusji o jezyku i na jakim forum, bo tak sie sklada, ze
    wiele ich ostatnio "wybuchlo" opisywalam historie licealistki z polskich "bas
    fonds", zazarcie dazacej do wyrwania sie z tego srodowiska.Miala na to swoja
    metode, byla ona bardzo prosta: nauka.
    "Moje" stowarzyszenie lacznosci z Polska patronowalo wtedy "jej" Liceum -
    dziewczyna wygralazorganizowany przez nas wspolnie konkurs wiedzyo Francji, w
    nagrode po wielu perypetiach przyjechala na wakacje z kursem jezyka, prywatnie
    pozawierala rozne znajomosci, ktore zaowocowaly zaproszeniami w latach
    nastepnych i tak przez cale liceum.
    Potem studia na romanistyce, fajna praca z miedzynarodowymi kontatami, znajomosc
    z uno italiano molto sympatico i wyjazd don na dobre i na zle, w sumie razej na
    niezle, bo od tej pory sprowadzila kilkoro swoich najblizszych i sobie zyja -
    i mam naddzieje zyc beda dlugo i szczesliwie ;-D
  • felinecaline 16.08.09, 11:24
    ...Zas co do serdecznosci - ja juz "tak mam", ze serdeczna moge byc w stosunku
    do osob, ktore poznalam osobiscie,jakas tam przygarsc "soli z nimi zjadlam",
    ktore sa mi bliskie i sympatyczne. Wiekszosc kontaktow forumowych jednak to
    jedynie powiedzmy - zazylosc.
    Chociaz i tu sa wyjatki...
  • rijselman12.0 16.08.09, 09:31
    Eh,oui,tres chere...je vis en France,dans une ville normale,entoure
    par les gens(du lat.-gentes) normaux...Tu as trouve le mot-cle -
    l'EDUCATION.-Ce mot comporte la notion de la connaissance du monde
    qui t'entoure.-Avant de critiquer la Pologne,fais l'effort
    d'observer la vie un peu plus loin de ton "chez moi"...
  • rijselman12.0 16.08.09, 12:00
    Biala squaw...moja zaczynac lubic Tfoja.-My zakopac wojenna
    tomahawk,my klapnac na pupa, zapalic fajka pokoju...Howk!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka