Dodaj do ulubionych

Innowacyjność - co to właściwie jest?

08.10.07, 13:11
Dużo się dzisiaj mówi o tym modnym słowie "INNOWACYJNOŚĆ".
Programy operacyjne wymagają tego by projekty inwestycyjne zawierały element
innowacyjności w skali regionu, Polski czy Europy! Moje pytanie brzmi - Kto
stwierdza czy dany projekt jest innowacyjny?, Jakie kryteria przyjęto by
zdefiniować "INNOWACYJNOŚĆ"?, Kto określa czy projekt jest innowacyjny czy nie?
Wiem, że pytania są mało precyzyjne i nie oparte na danym projekcie ale żeby
taki zrobić licząc na dofinansowanie trzeba być innowacyjnym. Kupić nowy
program do firmy? Zamówić nową maszynę? Stworzyć nowy produkt?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ocedix IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.07, 05:01
    he he ty jestes jak nowo narodzona dziewica - ocenia ta opcja polityczna ktora
    wkreci swoich urzednikow jako oceniajacych. Skoro nie ma reguł jasnych to oni
    juz podejma własciwe dla swojej kliki decyzje. jak już sie napchają to wtedy
    może maluczkie bydło wyborcze - czyli my zwykli obywatele - dostaniemy dostęp do
    odpadków. Możesz sie ze mną nie zgadzać ale tak wskazuje dotychczasowa praktyka
    i doświadczenie, bye
  • eltommo 09.10.07, 09:10
    hmm... Ocedix z kolei ty wyznajesz teorie spiskowe. Myślałem, że to forum na,
    którym odpowiadają eksperci a ty się do nich nie zaliczasz. Fundusze
    europejskie, z których moja firma już korzystała pochodzą z zachodu tego
    kontynentu więc trafiają na stół a nie pod. To, że ocena innowacyjności polegała
    na tym, że sprawdzano ile lat jest na rynku technologia, którą wprowadzamy do
    firmy, okazało się w mojej ocenie chybione. Ze względu na to, że dużo
    kreatywnych i innowacyjnych pomysłów może powstać na bazie tego co jest. A w
    latach 2007-2013 w POIG, pomijając barierę jaką jest minimalna stawka 2mln euro,
    nie ma definicji INNOWACYJNEJ TECHNOLOGI, więc niech jakiś espert powie jak to
    rozumieć!!??
  • ekspert_ernst.and.young 10.10.07, 12:19
    Zarówno nowy program informatyczny, nowa maszyna lub wytwarzanie
    nowego produktu mogą nosić cechy innowacyjności. Co więcej,
    innowacyjne mogą być również procesy i metody organizacyjne – np.
    nowa, nieznana metoda nauczania języka. Oczywiście łatwiej jest
    udowodnić, a urzędnikowi oceniającemu wniosek zaakceptować
    innowacyjność maszyny czy urządzenia, gdyż jest to
    bardziej „namacalne”.

    Pojęcie „innowacyjność” to istotnie słowo klucz nowych programów
    wsparcia. Ma ono wiele definicji. Powinniśmy jednak odwołać się do
    znaczenia nadanego mu przez Program Operacyjny Innowacyjna
    Gospodarka na lata 2007 – 2013: „Przez innowację rozumie się
    wprowadzenie do praktyki nowego lub znacząco ulepszonego rozwiązania
    w odniesieniu do produktu (towaru lub usługi), procesu, marketingu
    lub organizacji. Wspierane będą przede wszystkim inwestycje, w
    wyniku których powstaną nowe lub znaczącą ulepszone produkty.
    Wsparcie udzielane będzie głównie na inwestycje w zakresie innowacji
    produktowych oraz procesowych. Jednocześnie, innowacyjne rozwiązania
    organizacyjne i marketingowe będą stanowić wydatki kwalifikowane i
    mogą również zostać ujęte w projektach. Innowacyjność nie ma
    charakteru obiektywnego, lecz relatywny, w odniesieniu do
    konkretnego przedsiębiorstwa, które wdrażając u siebie innowację
    staje się – w danym okresie – przedsiębiorstwem innowacyjnym. W
    rezultacie innowacyjność może występować na różnych poziomach –
    zarówno samego przedsiębiorstwa, jak i danego rynku, kraju czy
    świata. Innowacyjność cechuje nowość i stopień rozprzestrzeniania.
    Szczególny nacisk zostanie położony na innowacyjność produktową, a
    także procesową, marketingową i organizacyjną, związaną z
    elektroniczną gospodarką opartą na wiedzy”.

    Oczywiście definicja to jedno, a praktyka to zupełnie inna kwestia.
    Odwołując się do naszych doświadczeń z lat 2004 – 2007 możemy
    stwierdzić, że ocena, czy dany projekt jest innowacyjny pozostawała
    w dyskrecjonalnej ocenie urzędników.

    Przykładowo, w działaniu 2.2.1 Sektorowego Programu Operacyjnego
    Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw za innowacyjną uznawano
    technologię, jeżeli fakt innowacyjności został potwierdzony przez
    odpowiednią jednostkę naukową. W mojej opinii, zgodnie z przepisami
    prawa, urzędnicy byli w tym przypadku pozbawieni dowolności w ocenie
    i powinni uznać, iż dowód w postaci fachowej opinii zewnętrznego
    eksperta jest wystarczający. W ostatnich rundach konkursowych
    urzędnicy zaczęli jednak podważać zewnętrzne opinie bez właściwego
    umocowania prawnego. Rodzi to uzasadnione wątpliwości biorąc pod
    uwagę fakt, iż nie są ujawniane kwalifikacje urzędników, którzy
    oceniają czy dana technologia jest innowacyjną w skali świata.
    Działanie 2.2.1 cechował również skrajny formalizm. Przykładowo, gdy
    opinia jednostki naukowej stwierdzała, iż dane rozwiązanie
    techniczne jest znane na świecie „nie dłużej niż 1 rok”, to w opinii
    urzędnika nie było to równoznaczne ze stwierdzeniem, iż dana
    technologia jest znana na świecie „krócej niż 1 rok” i praktycznie
    firma traciła szansę na dotację. Chciałbym tylko uwypuklić, iż
    między określeniem „nie dłużej niż 1 rok” a „krócej niż 1 rok”
    pozostaje jedynie 1 dzień różnicy. W opinii urzędników ten 1 dzień
    przesądzał, iż technologia nie jest już innowacyjna do roku.

    Niewątpliwą korzyścią dla przedsiębiorcy w działaniu 2.2.1 była
    możliwość wykazania innowacyjności jedynie w drobnym elemencie
    projektu, który mógł dotyczyć np. budowy potężnego zakładu
    produkcyjnego. Wystarczyło przykładowo wykazać, iż nabywana w ramach
    projektu jedna z maszyn, dzięki nowym rozwiązaniom technicznym, była
    bardziej wydajna lub pozwalała na produkcję produktu o lepszych
    właściwościach, aby cały projekt zakładający w przeważającej części
    wydatki budowlane kwalifikował się do wsparcia. Wydaje się, że
    zarówno nowe programy regionalne jak i program Innowacyjna
    Gospodarka ograniczą znacząco dopuszczalną proporcję „wydatków
    budowlanych” w stosunku do wydatków na maszyny/urządzenia i
    oprogramowanie.

    Ważną kwestią są również fachowe kwalifikacje oceniających wnioski.
    W ostatniej, „zmodernizowanej” rundzie działania 2.2.1
    organizowanej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, z
    karty oceny projektów wynikało, iż te same osoby oceniały projekt we
    wszystkich kategoriach. Osoby te musiały się zatem wypowiedzieć nie
    tylko co do innowacyjności projektu, ale także orzec, czy jest on
    pozytywny względem środowiska, równości kobiet i mężczyzn, BHP, czy
    też projekt jest ekonomicznie wykonalny i opłacalny. Należy
    pozazdrościć Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości tego typu
    wszechstronnych specjalistów. Jest to tym bardziej istotne, iż w
    gestii Agencji będzie pozostawała ocena projektów w ramach programu
    Innowacyjna Gospodarka. Optymalne z punktu widzenia przedsiębiorców
    byłoby w mojej opinii powołanie specjalnego panelu ekspertów z
    różnych branż, który wypowiadałby się tylko co do kryteriów oceny, w
    której się specjalizuje. Oczywiście jest to system trudniejszy w
    implementacji, ale zdecydowanie sprawiedliwszy względem
    przedsiębiorców startujących w konkursie. Inaczej kwestia oceny
    projektów wygląda w regionach – tam zadanie oceny wniosków zostało
    przekazane urzędom marszałkowskim. Jest to dla nich nowość
    wymagająca powołania i przeszkolenia potężnej rzeszy urzędników.
    Pierwsze rundy aplikacyjne, które czekają nas w regionach mogę
    przyrównać do wprowadzenia w Polsce systemu VAT i zapoznawania się
    zarówno podatników jak i urzędników z zupełnie nieznanym systemem
    podatkowym. Jestem przekonany, że czeka nas wiele niespodzianek,
    jeżeli w regionach do oceny wniosków i poziomu innowacyjności nie
    zostaną zaangażowani przedstawiciele jednostek naukowych, a oceny
    będą dokonywać zwykli urzędnicy.

    Nasze doświadczenia pokazują, że kluczowe nie było posiadanie
    niezwykle innowacyjnej technologii, lecz wyczerpujące udowodnienie,
    które elementy technologii są lepsze niż dotychczas zwyczajowo
    stosowane w podobnego typu projektach. Tak więc prawidłowy dowód
    innowacyjności to opis rozwiązania technicznego dotychczas
    stosowanego w Polsce/Europie/świecie i pokazanie elementów nowej
    technologii, które różnią nowe rozwiązanie od starego. Urzędnik
    oceniający projekt nie będzie sam poszukiwał dowodów na obronę
    naszej tezy, lecz podejmie decyzję w oparciu o przedstawione przez
    nas materiały. Nie wystarczy zatem rzucić hasła, iż w ramach
    projektu będziemy tworzyć nieznaną dotąd na świecie metodę produkcji
    np. super cienkiej folii, a niezbędne jest wyczerpujące opisanie
    elementów, które składają się na nową metodę produkcji. Należy też
    podkreślić, iż jeśli nasz opis zostanie potwierdzony przez znane w
    danej branży autorytety, jednostki naukowe, czy jednostki badawczo-
    rozwojowe to nasze szanse na uznanie, iż projekt jest innowacyjny
    rosną diametralnie.

    Istotne wątpliwości mogą dotyczyć innowacji programów
    informatycznych. Zgodnie z przyjętą praktyką nowe wersje
    standardowego oprogramowania nie zostaną uznane za innowację.
    Jedynie oprogramowanie będące absolutną nowością dla danej branży,
    najlepiej przygotowane specjalnie na potrzeby danego zakładu /
    projektu lub chociaż indywidualnie dostosowane do wymogów projektu
    będzie mogło zostać uznane za innowacyjne.

    Paweł Porada, Dział Ulg i Dotacji Inwestycyjnych Ernst & Young

  • eltommo 10.10.07, 12:44
    Proszę o więcej szczegółów dotyczących oprogramowania! Czy jest szansa na
    dofinansowanie z RPO w woj. Wielkopolskim na dostosowanie (napisanie modułu)
    istniejącego programu np. Symfonia czy CMD do wymagań naszej firmy. Projekt
    polega na tym by do programu zrobić dodatek, który będzie odpowiadał za
    zamówienia przez internet i będzie łączył się z bazą w naszym programie
    magazynowym. Czy jest szansa na wykonanie takiego modułu za pieniądze unijne?
  • ekspert_ernst.and.young 11.10.07, 16:21
    W ramach RPO woj. wielkopolskiego dostępne będą dotacje na projekty
    związane z zastosowaniem i wykorzystaniem technologii
    informatycznych i komunikacyjnych w procesach zarządzania
    przedsiębiorstwem. Działanie to skierowanie jest jednak tylko do
    mikroprzedsiębiorstw, tj. przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż
    10 osób, których obroty roczne i/lub roczna suma bilansowa nie
    przekraczają 2 mln EUR. (Działanie 1.1 Rozwój mikroprzedsiębiorstw).
    Firmy małe i średnie będą mogą uzyskać dofinansowanie w ramach
    Działania 1.2 - Wsparcie rozwoju MSP. Przewidziano w nim wsparcie
    innowacyjności produktowej, procesowej i organizacyjnej oraz
    zastosowanie nowoczesnych technologii, w tym technologii
    informacyjnych. Prawdopodobnie jednym z kryteriów oceny projektów
    będzie innowacyjność nabywanej technologii. Jeżeli jednak nie
    posiadają Państwo obecnie podobnego modułu, to jest to już innowacja
    na skalę przedsiębiorstwa. Może informatykom przygotowującym
    oprogramowanie uda się wyszczególnić jego innowacyjne elementy na
    większą skalę – np. Wielkopolski. Jeśli nie, to proszę pamiętać, że
    innowacyjność jest tylko jednym z kryteriów oceny projektu i będzie
    miał Pan szansę na „odrobienie strat” w innych kategoriach. Zalecamy
    monitorowanie RPO województwa wielkopolskiego i przeanalizowanie
    kryteriów oceny, gdy zostaną opublikowane. Wstępnie wydaje się, że
    Państwa projekt ma szansę na uzyskanie wsparcia.
    Paweł Porada, Agnieszka Roman, Dział Ulg i Dotacji Inwestycyjnych
    Ernst & Young

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka