12.08.14, 18:53
Albo deprecha jak pisze pewien wściekły dottore...
To straszna choroba.Pojawiają się marzenia o śmierci.Na szczęście w ciężkiej depresji brak sił,żeby te marzenia wprowadzić w czyn.Dlatego leczenie farmakologiczne musi być bardzo ostrożne i indywidualnie dobrane.Bo bywa,że po antydepresantach - pierwsza pojawia się energia,a nie poprawa nastroju.I w tej fazie łatwo o samobójstwo.
Taką śmiercią zmarła bardzo bliska mi osoba.Nie miała żadnych powodów do spadku nastroju,wręcz przeciwnie.
26 lat temu nie było tak dobrych antydepresantów jak dziś.Gromadziła leki miesiącami.W dzień przed próbą samobójczą zmieniła się diametralnie - spokojna,rozluźniona,uśmiechnięta.
Poczytaliśmy to za dobry znak,a było wręcz przeciwnie.W nocy połknęła te wszystkie leki.
Kilka dni na OIOM i wyszła z tego.Pierwsze słowa - dlaczego mnie ratowaliście,to była moja decyzja.
Potem kilka miesięcy leczenia na oddziale.1 listopada na cmentarzu zapytałam - naprawdę chciałabyś tu leżeć?
- Tak,chciałabym - odpowiedziała z pełnym przekonaniem.
I następnym razem wybrała sposób bardziej skuteczny.

--
Klara
Edytor zaawansowany
  • czarek_sz 12.08.14, 19:28





    I jak się skończyło - długo pożyła na 'bezdechu' znaczy jako zawodowy bezrobotny ? Mam takiego w rodzinie - wałkonia, nie ode mnie jest bo u mnie wszyscy zawsze byli robotni. Moja Prababka /z Ojca strony/ emigrowała do Ameryki przed pierwszą Wojną a gdy wróciła była staruszką. Pokupiła rodzeństwu działki żeby się pobudowali i urządzili bo wiadomo że przed wojną /drugą/ była bieda. Gadał by i gadał, jak kiedyś ludzie sobie radzili i dawali radę. Gdy dziś czytam o cwaniakach którzy jadą na depresji czy innych pierdołach to rzygać się chce. Do roboty gnojku a nie płakać że to że śmo. Dziękuję za uwagę.






  • m.maska 12.08.14, 19:41
    Pamietasz Mambe? niczego jej nie brakowalo, moznaby powiedziec, a jednak wiemy jak sie to skonczylo sad
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
  • kogucik.2872 12.08.14, 19:34
    Niepokojącym sygnałem może być również nagła, paradoksalna poprawa stanu psychicznego osoby, która do tej pory prezentowała nasilony smutek, lęk itp. Chory czuje się wtedy lepiej, ponieważ podjął już decyzję, która w jego mniemaniu rozwiąże dotychczasowe problemy. Podjęcie decyzji kończy okres niepewności i strachu.

    psychiatria.mp.pl/choroby/show.html?id=76122
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • m.maska 12.08.14, 19:48
    To bardzo powazna choroba i nie zawsze wiadomo jak sie z nia zmierzyc otoczeniu chorego. Sadzimy czesto po sobie, ze wystarczy mocno potrzasnac a skutki takiego podejscia moga byc fatalne.
    Dlatego wysmiewanie sie z tej choroby, samo okreslenie "deprecha" jest obrzydliwe i swiadczy o calkowitym braku empatii.
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o4-e97e.gif
  • kogucik.2872 12.08.14, 20:05
    m.maska napisała:

    > To bardzo powazna choroba i nie zawsze wiadomo jak sie z nia zmierzyc otoczeniu
    > chorego. Sadzimy czesto po sobie, ze wystarczy mocno potrzasnac a skutki takie
    > go podejscia moga byc fatalne.

    należy zacząć od wizyty u psychiatry - depresja nie jest chorobą odbierającą logiczne myślenie. Znając jej objawy każdy sam powinien zdecydować o wizycie u lekarza, kiedy zauważy niepokojące objawy. Depresja nie pojawia się nagle. Rozwija się przez jakiś czas.

    > Dlatego wysmiewanie sie z tej choroby, samo okreslenie "deprecha" jest obrzydli
    > we i swiadczy o calkowitym braku empatii.

    nie uważam określenia deprecha - za wyśmiewanie zaburzenia. Sam tak nazywałem swoją kiedyś dawno temu, tak nazywają ją zwykle dotknięci zaburzeniem, którzy już sobie trochę poradzili - jak to ktoś kiedyś powiedział - obrażenie kogoś pojawia się tam, gdzie ktoś poczuł się obrażony - równie dobrze można obrazić się za marchewkę, jeśli ktoś jest przewrażliwiony i nastawiony na szukanie we wszystkim drugiego dna.
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • czarek_sz 12.08.14, 20:08
    Spierdalamento stąd parówo z dworca z koziej wólki. Won łachudro.
  • kogucik.2872 12.08.14, 20:13
    czy ja cię zaczepiam szczawiu ?

    czarek_sz napisał:

    > Spierdalamento stąd parówo z dworca z koziej wólki. Won łachudro.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • m.maska 12.08.14, 20:34
    kogucik.2872 napisał:

    > czy ja cię zaczepiam szczawiu ?
    >
    > czarek_sz napisał:
    >
    > > Spierdalamento stąd parówo z dworca z koziej wólki. Won łachudro.
    >
    >

    Prosze opuscic to miejsce... nie mamy sobie nic do powiedzenia. Zegnam.
    --
    http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
  • al-szamanka 12.08.14, 21:05
    kogucik.2872 napisał:

    > czy ja cię zaczepiam szczawiu ?
    >
    > czarek_sz napisał:
    >
    > > Spierdalamento stąd parówo z dworca z koziej wólki. Won łachudro.
    >
    >

    Obojętne czy ciebie zaczepia, czy nie. Po prostu wynoś się stąd, na swoje brudne forum, bo tam jest twoje miejsce.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • izydor88 12.08.14, 20:22
    Depresja a twórczość.
    O to chyba łatwiej w chorobie dwubiegunowej - tworzyć można w fazie euforii - Wojciech Młynarski,Marek Grechuta.
    W depresji - późna twórczość Goi.Byłam w Madrycie w Muzeum Prado - po ciężkim roku z depresją.Sale z obrazami Goi.To było widoczne na pierwszy rzut oka - ten obraz powstał po zachorowaniu na depresję i wszystkie inne też.
    Pamiętam,jak prosiłam mojego psychiatrę - daj mi coś na poprawienie nastroju,odrobinę euforii.
    Powiedział,że mam się cieszyć,że mam tylko depresję,bo choroba dwubiegunowa depresja-mania jest znacznie trudniejsza do leczenia.
    Fakt,że już samo wyjście z depresji jest prawie euforią.
    Pamiętam ten urlop w Hiszpanii - słońce,kolory,kwiaty,widzę,cieszę się,żyję,chce mi się żyć...
    --
    Klara
  • m.maska 12.08.14, 20:34
    izydor88 napisała:

    > Depresja a twórczość.
    > O to chyba łatwiej w chorobie dwubiegunowej - tworzyć można w fazie euforii - W
    > ojciech Młynarski,Marek Grechuta.
    > W depresji - późna twórczość Goi.Byłam w Madrycie w Muzeum Prado - po ciężkim r
    > oku z depresją.Sale z obrazami Goi.To było widoczne na pierwszy rzut oka - ten
    > obraz powstał po zachorowaniu na depresję i wszystkie inne też.
    > Pamiętam,jak prosiłam mojego psychiatrę - daj mi coś na poprawienie nastroju,od
    > robinę euforii.
    > Powiedział,że mam się cieszyć,że mam tylko depresję,bo choroba dwubiegun
    > owa depresja-mania jest znacznie trudniejsza do leczenia.
    > Fakt,że już samo wyjście z depresji jest prawie euforią.
    > Pamiętam ten urlop w Hiszpanii - słońce,kolory,kwiaty,widzę,cieszę się,żyję,chc
    > e mi się żyć...


    Pieknie to napisalas... budujace dla tych, ktorzy walcza z ta choroba, ze jednak mozna odzyskac radosc zycia smile
    --
    http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
  • czarek_sz 12.08.14, 20:42
    Kiedyś Maseczko napisałaś - przyczepiło się gówno do okrętu i mówi płyniemy. Kumasz kogut kim jesteś ? Izydor to kobieta wiem o tym i dlatego uważam by nie przekroczyć miary smile jakby co to przepraszam. Mam gościa w rodzinie który jedzie na depresji pod tym kątem że nie może pracować bo depresja mu nie pozwala na którą niby cierpi. Wiem że ściemnia i pasie się menda na robocie żony a ona zaślepiona i też wszem i wobec wrzeszczy że on chory żeby się od niego odje..ć . Kurwa chory układ ale co zrobić.
  • al-szamanka 12.08.14, 20:55
    izydor88 napisała:

    > Fakt,że już samo wyjście z depresji jest prawie euforią.
    > Pamiętam ten urlop w Hiszpanii - słońce,kolory,kwiaty,widzę,cieszę się,żyję,chc
    > e mi się żyć...

    Cieszę się, że udało Ci się z tego wyjść, Klaro.
    Myślę, że i dla Twojego terapeuty było to świętem.
    Pamietam jak kiedyś moja Klientka zadzwoniła z radosną informacją, że właśnie wróciła ze sklepu, do którego odważyła się pójść sama.
    PO DWÓCH LATACH ZMAGANIA SIĘ Z CHOROBĄ i czterech miesiącach wspólnej, intensywnej rozprawy z tą depresją.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • darima_ka 12.08.14, 21:02
    Czasem dopada nas jakiś smutek i często mówimy ,
    że dopadła nas depresja.
    Z depresję nie ma to nic wspólnego,bo depresja to okropna choroba.
    Babcia ze strony ojca miała depresję ,bała się wychodzić z domu,nie chciała z łózka wstawać.
    Ale do lekarza też nie chciała pójść.
    Moja mama podstępem zaprowadziła ją do psychiatry.
    --
    Bez Granic
  • czarek_sz 12.08.14, 21:11
    Miałem czwórkę dzieci n karku żonę po zawale niezdolną do pracy a w pracy nienawiść za opozycję i kicha w dochodach. Powiedzą lemingi - wolność dostałeś - jebał was pies w pysk szmaciarze gnoje lemingi posrane. Aloha. Andrzejek Gwiazda i Jego Małżonka to są goście - najwyższa półka.
  • al-szamanka 12.08.14, 21:33
    czarek_sz napisał:

    > Miałem czwórkę dzieci n karku żonę po zawale niezdolną do pracy a w pracy niena
    > wiść za opozycję i kicha w dochodach.
    Powiedzą lemingi - wolność dostałeś - jeb
    > ał was pies w pysk szmaciarze gnoje lemingi posrane. Aloha. Andrzejek Gwiazda i
    > Jego Małżonka to są goście - najwyższa półka.

    Wyluzuj, Czaruś.
    I ciesz się, że taka sytuacja Ciebie nie zmogła.
    Inni by nie wytrzymali.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • izydor88 12.08.14, 21:12
    Wróciłam więc z tej Hiszpanii - w nastroju bliskim euforii i....prawie natychmiast trafiłam na Misogino wink
    Ale to trochę pasowało do mojego ówczesnego nastroju - świat jest piękny,ludzie dobrzy,a życie ma sens smile
    Aż z tego szczęścia - napisałam,że NL i Dziecko mieszkają w sympatycznym górskim pensjonacie i jest tam koza + zdjęcie kozy.Na forum o Soni z kwiatkami i ołtarzykami!
    Natychmiast krótki i zwięzły mail od WU,że popełniłam straszny nietakt,a Marco długo przeze mnie płakał..
    Opanowało mnie straszliwe poczucie winy i poczułam,że się znowu osuwam.To poczucie winy jest dla depresji bardzo typowe.
    Ale byłam już wtedy na tyle wyleczona,żeby jednak zrozumieć,że to nie ze mną jest coś nie tak.
    I zaczęłam bacznie się tym grom i zabawom na Gombrowiczu przyglądać smile
    --
    Klara
  • m.maska 12.08.14, 21:26
    No i to jest wlasnie ta nieodpowiedzialnosc tych popapranych lalkarzy, ze tylko po to zeby mogli dalej prowadzic swoje gierki, byli gotowi innych wpedzac w poczucie winy - to dobrze, ze w Twoim przypadku im sie to nie udalo, bo jak wnioskuje z tego co piszesz, bylas w tym czasie sama.

    Aż z tego szczęścia - napisałam,że NL i Dziecko mieszkają w sympatycznym górski
    > m pensjonacie i jest tam koza + zdjęcie kozy.
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
  • czarek_sz 12.08.14, 21:26
    Widzę że Hiszpania jest popularna. Moja Chrześnica Iwonka wyszła za Hiszpana /bo tak sobie zaplanowała/ Izydor też wojażuje tu i tam. Dzieje się. A Kichy knują i ryją i czekają. Brrrrrr smile
  • al-szamanka 12.08.14, 21:29
    izydor88 napisała:

    > Wróciłam więc z tej Hiszpanii - w nastroju bliskim euforii i....prawie natychmi
    > ast trafiłam na Misogino
    wink
    > Ale to trochę pasowało do mojego ówczesnego nastroju - świat jest piękny,ludzie
    > dobrzy,a życie ma sens
    smile
    > Aż z tego szczęścia - napisałam,że NL i Dziecko mieszkają w sympatycznym górski
    > m pensjonacie i jest tam koza + zdjęcie kozy.Na forum o Soni z kwiatkami i ołta
    > rzykami!
    > Natychmiast krótki i zwięzły mail od WU,że popełniłam straszny nietakt,a Marco
    > długo przeze mnie płakał..

    > Opanowało mnie straszliwe poczucie winy i poczułam,że się znowu osuwam.To poczu
    > cie winy jest dla depresji bardzo typowe.
    > Ale byłam już wtedy na tyle wyleczona,żeby jednak zrozumieć,że to nie ze mną je
    > st coś nie tak.

    > I zaczęłam bacznie się tym grom i zabawom na Gombrowiczu przyglądać smile

    To tłumaczy dlaczego na początku dałaś się omamić.
    I całe szczęście, że byłaś już praktycznie wyleczona, bo kto wie, biorąc pod uwagę działanie tej sekty, czy i Tobie nie stawialiby świeczek... chociaż...miałabyś szansę zostania świętą wink
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • czarek_sz 13.08.14, 11:44
    Kobra umarła i to był fakt, byłem z Kocicą na Jej pogrzebie więc o żadnej ściemie mowy nie ma natomiast zastanawiam się czy śmierć Petroniusza nie była zainscenizowana. Bo w świetle tego co czytam to kto wie. Tam uśmiercano na niby to czemu nie na Podwórku. Ale mają ludzie narąbane pod sufitem żeby za hieny robić.
  • m.maska 13.08.14, 14:52
    Nie bredz Czarek, rozmawialam z Petroniuszem na chacie zreszta nie tylko ja, byl powaznie chory na serce. Na P. nikt nie bawil sie w takie rzeczy i nikt nie tworzyl dziesiatkow nickow, zeby byl tlum i to wscieknietego pana lekarza wkurzalo.
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o4-e97e.gif
  • czarek_sz 13.08.14, 15:07
    Wierzę że było jak mówisz. Ale wiesz, gdy się czyta o tym o czym piszesz to wątpliwości się nasuwają. Bo były takie momenty na Podwórku że trolle robiły naloty dywanowe i nie wiadomo skąd się zapodali. Mówiło się że to być może moderatorzy TVN robią sobie jaja.
  • m.maska 13.08.14, 15:20
    Mysle,. ze moderatorzy mieli co innego do roboty niz robic naloty na poszczegolne watki...
    Pamietasz pierwszy raz? Petroniusz wprowadzil na P. pewnego ksiedza, ktorego znal z innego forum. Wymienilismy wtedy kilka postow, ten ksiadz zapowiedzial, ze pojawi sie w weekend i nagle Petroniusz napisal, ze jadac samochodem mial wypadek i zginal gdzies pod Krakowem - byl wtedy taki wypadek, no i sie zaczelo, pojawila sie jakas rachela i inne teksty na Zydow, a poniewaz panie sie lekko posprzeczaly na gg to wszystko padlo na kocice... guzik prawda - styl!
    Wyspy! o te zadymy podejrzewaly nas, my Wyspy - no i o to szlo, wrzucic jednym kamien zza wegla, wrzucic drugim i niech sie kloca - a na Misogino, spokoj, cisza, wszyscy razem placza i kochaja sie bo "zycie, zycie ma sens". Zachowanie wscieknietego pana lekarza, jakie prezentuje tutaj, juz niestety tylko pod wlasnym nickiem najlepiej swiadczy kim ow osobnik jest.
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
  • czarek_sz 13.08.14, 16:37
    Wiesz Masko. To gość przyprowadza księdza który od razu ginie po czym sam ginie oznajmiając za w czasu że pompa Mu siada to nie sądzisz że to trochę dęte jest ? Daj Boże Petroniuszowi jeśli było jak mówisz ale jedzie mi to śledziem.
  • m.maska 13.08.14, 16:47
    Te wydarzenia Czarku byly oddalone od siebie o okolo 14 miesiecy...
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o4-e97e.gif
  • czarek_sz 13.08.14, 17:03
    Masz taką wiedzę w temacie której ja nie mam. Powiem inaczej - Wy kobiety macie pamięć absolutną do pewnych spraw ale do pewnych nie macie. Kocica i Zuzia z którymi najwięcej mailowałem wiedziały o rzeczach które działy się 'poza Podwórkiem' że nie dość że pojęcia o nich nie miałem to nie wierzyłem w to mi wciskano, tak trudno było mi uwierzyć w pewne sprawy. A jednak, czas jest nieubłagany i odsłania powoli to co ktoś bardzo by chciał ukryć i to na wieki wieków.
  • m.maska 16.08.14, 15:16
    Tak... i oto

    Autor: wscieklyuklad 16.08.14, 13:58
    Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz
    Dziś mamy wyższe budynki i szersze autostrady, jak również mniejszy temperament i węższe pole widzenia. Wydajemy więcej, ale cieszymy się mniej. Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny. Mamy dużo kompromisu, ale też mniej czasu. Mamy większą wiedzę, ale mniej poglądów. Mamy więcej leków, ale mniej zdrowia. Zwiększyliśmy swoje posesje, ale zmniejszyliśmy nasze wartości. Wiele mówimy, mało kochamy, bardzo nienawidzimy. Dotarliśmy na księżyc i bezpiecznie wróciliśmy, ale mamy problem, aby przekroczyć ulicę i spotkać się z naszymi sąsiadami. Podbiliśmy przestrzeń kosmiczną, ale straciliśmy przestrzeń wewnątrz nas samych.
    Mamy większe dochody, ale nasza moralność jest mniejsza. Są to czasy większej swobody, ale mniejszej radości. Mamy dużą ilość jedzenia, mniej składników odżywczych. Są to dni, gdzie dwie pensje trafiają do domu, ale rozdzielają się na więcej potrzeb. Czas pięknych domów, ale rozbitych rodzin...
    Życie to plątanina momentów i zdarzeń; nie chodzi tylko o przetrwanie. Używaj swoich kryształowych naczyń. Nie chowaj swoich ulubionych perfum, lecz używaj wtedy, gdy masz na to ochotę. Powiedz swojej rodzinie i przyjaciołom jak bardzo ich kochasz. Dlatego, nie opóźniaj niczego, ani nie odkładaj na potem, ciesz się życiem, bo... Każdy dzień, godzina i minuta są wyjątkowe... Nigdy nie wiesz która będzie twoja ostatnia...


    Szczegolnie w nienawisci pan lekarz sie wyspecjalizowal - do tego stopnia, ze chodzi nawet na inne portale z donosami i obsmarowywuje na pivie do obcych ludzi uczestnikow... no no... a ten post powyzej to z sugestia, ze on to oczyywiscie nie, absolutnie, nienawisc jest mu obca, "my" to oni, bo przeciez nie on ociekajacy wulgaryzmami i nienawiscia, dlatego produkowal sie do tej pory w taki a nie inny sposob, stemplujac innych "idiotami" - ale on? no gdziez tam, swiadomy jest i on to nie!!!! hipokryta piszacy pod publiczke i nic poza tym.
    Ktos kto nie szanuje siebie, nie szanuje swojego zawodu jest nikim i niech nie oczekuje od nikogo, ze bedzie go szanowal - pokazal na przestrzeni wielu miesiecy i lat kim jest...
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
  • al-szamanka 16.08.14, 22:06
    m.maska napisała:

    > Tak... i oto
    >
    > Autor: wscieklyuklad 16.08.14, 13:58

    >mało kochamy, bardzo nienawidzimy.
    >
    >
    > Szczegolnie w nienawisci pan lekarz sie wyspecjalizowal - do tego stopnia, ze c
    > hodzi nawet na inne portale z donosami i obsmarowywuje na privie


    Oczywiście takiej cnoty w nim nie doceniamy... a naśladownictwo czegoś takiego nigdy nie leżało w naszej naturze.
    Niechże lekarz domowy nienawidzi ile tylko może... i kocha na pokaz.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • m.maska 17.08.14, 01:05
    al-szamanka napisała:

    > > Autor: wscieklyuklad 16.08.14, 13:58
    >
    > >mało kochamy, bardzo nienawidzimy.
    > >
    > >
    > > Szczegolnie w nienawisci pan lekarz sie wyspecjalizowal - do tego stopnia
    > , ze c
    > > hodzi nawet na inne portale z donosami i obsmarowywuje na privie
    >
    >
    > Oczywiście takiej cnoty w nim nie doceniamy... a naśladownictwo czegoś takiego
    > nigdy nie leżało w naszej naturze.
    > Niechże lekarz domowy nienawidzi ile tylko może... i kocha na pokaz.

    Skoro innej specjalizacji nie ma, to chociaz taka... no i w koncu ma w tym praktyke, wiec wie z autopsji...
    --
    http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
  • al-szamanka 17.08.14, 09:27
    m.maska napisała:

    > al-szamanka napisała:
    >
    > > > Autor: wscieklyuklad 16.08.14, 13:58
    > >
    > > >mało kochamy, bardzo nienawidzimy.
    > > >
    > > >
    > > > Szczegolnie w nienawisci pan lekarz sie wyspecjalizowal - do tego s
    > topnia
    > > , ze c
    > > > hodzi nawet na inne portale z donosami i obsmarowywuje na privie
    > >
    > >
    > > Oczywiście takiej cnoty w nim nie doceniamy... a naśladownictwo czegoś ta
    > kiego
    > > nigdy nie leżało w naszej naturze.
    > > Niechże lekarz domowy nienawidzi ile tylko może... i kocha na pokaz.
    >
    > Skoro innej specjalizacji nie ma, to chociaz taka... no i w koncu ma w tym prak
    > tyke
    , wiec wie z autopsji...


    I to jaką. Ale tacy ludzie myślą, że jak siebie sami chwalą, to nikt nie zauważy, że są takimi nienawistnikami.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka