Dodaj do ulubionych

Marcin Kołpanowicz - multitalent

22.06.15, 18:21
Marcin Kołpanowicz - malarska podróż do krainy wyobraźni

Marcin Kołpanowicz ucieka od współczesnego świata, tworząc własne wewnętrzne pejzaże. Łączy w nich dziką naturę z architekturą, metaforycznie pokazując zderzenie pierwotnych instynktów z kulturą, religią i racjonalizmem.

Czujesz się bardziej podróżnikiem czy artystą?

Marcin Kołpanowicz: Każdy może być podróżnikiem, a artystą - wbrew nowoczesnym sloganom - nie każdy. Podróżnik przemierza góry, pustynie, morza i metropolie po to, by dowiedzieć się czegoś więcej o świecie. Artysta tworzy własne góry, pustynie, morza i metropolie, by dowiedzieć się czegoś więcej o sobie. Myślę, że jestem jednym i drugim. W moim wypadku podróżnik pracuje dla artysty, zbiera dla niego pokarm.

Jaki wpływ na Twoją twórczość mają wędrówki po świecie?

Bez podróży nie byłoby obrazów. Mówi się, że wyobraźnia jest formą pamięci, więc korzystam z zapamiętanych widoków, tworząc nową rzeczywistość. W swoich obrazach często przenoszę całe krainy w inne miejsce, umieszczam góry na chmurach, wodospady na fasadach katedr czy miasta na wulkanach.

Uważasz swoje malarstwo raczej za podróż czy ucieczkę?

Za komuny, czyli w czasach mojej młodości, mógłbym odpowiedzieć tak: ponieważ rzeczywistość wokół przygnębiała szarością i beznadzieją, a o paszport było trudno, malarstwo fantastyczne zastępowało w jakimś sensie podróże, było formą ucieczki od bylejakości, siermiężności i nieatrakcyjności otaczającego świata, od szarych blokowisk, szarych sklepów z pustymi półkami i milicjantów w szarych mundurach.

Dzisiaj świat wygląda jak kolorowa reklama, więc niby czemu od tej całej kolorowości uciekać? Na dodatek mamy całe góry gadżetów, które mają wyrwać nas na chwilę z realu i przenieść w świat wirtualny. Tylko że ten świat pop-wyobraźni, plastikowych smoków, sterydowych bohaterów, silikonowych wojowniczek i plenerów w formacie full HD jest dla mnie niestrawny, więc ze swoimi obrazami od niego uciekam, tworząc własne mentalne krajobrazy, w których lepiej się czuję i do których zapraszam widza.
Marcin Kołpanowicz, "Ulica nieśmiertelnych", obraz z cyklu "Niewidzialne miasta"
Marcin Kołpanowicz, "Ulica nieśmiertelnych", obraz z cyklu "Niewidzialne miasta"

Skąd wziął się pomysł na zestawianie dzikiej natury z architekturą, czyli wytworem człowieka?

Zawsze fascynowała mnie walka cywilizacji z naturą. Z jednej strony "ściernisko, na którym powstaje San Francisco", z drugiej - miasto Manaus, pożerane przez amazońską dżunglę. Czasami to jest konflikt, czasami symbioza. Orły budują gniazda na nowojorskich drapaczach chmur, a koralowce i polipy porastają wrak Titanica. Miasto, czyli "polis", to dla mnie pewna metafora cywilizacji, jej struktury, jej powtarzalności i hipertrofii. A zestawienie dzikiej przyrody z architekturą? Myślę, że jest to obraz wnętrza każdego z nas: z jednej strony pierwotne instynkty, gwałtowne reakcje, popędy, z drugiej - racjonalne myślenie, kultura, religia czy dobre wychowanie...

Bardzo charakterystyczne dla Twoich prac są ich nietypowe tytuły. Jaką odgrywają rolę w interpretacji dzieła?

Tytuły obrazów z cyklu "Niewidzialne miasta" tworzę na ogół przez poprzedzenie słowa "polis" łacińską lub grecką nazwą najbardziej charakterystycznego elementu kompozycji. "Fungopolis" mógłby się więc nazywać "Grzybogród", "Cataractopolis" - "Wodospadowo", a "Tornadopolis" - "Trąbowice Powietrzne" (śmiech), ale wydaje mi się, że te łacińskie tytuły brzmią lepiej, a poza mogą być również zrozumiałe za granicą.

Twoje obrazy przypominają senne wizje. Czy śnisz równie ciekawie, jak malujesz?

Nie, moje sny są czarno-białe i nudne...

Jaką podróż planujesz w najbliższym czasie?

Zawsze, kiedy tylko mogę, ruszam do Afryki. Najbardziej lubię jeździć po Etiopii, może właśnie ze względu na bogactwo natury i kultury. To kraina zapierających dech w piersiach przepaści, wodospadów, wulkanów. Żyją tam niesamowite małpy, tzw. pawiany o krwawiących sercach, i jaszczurki, przezroczyste jak bezbarwne żelki. Z drugiej strony od niemal dwu tysięcy lat rozwija się tam bogata cywilizacja chrześcijańska, w klasztorach można oglądać księgi liturgiczne, freski i ikony sprzed 1500 lat czy zwiedzać wydrążone w czerwonej skale podziemne kościoły Lalibeli. A nad tym wszystkim afrykańskie słońce.

A dokąd jeszcze chciałbyś wyruszyć jako artysta?

Na południe Francji, a konkretnie do Le Mont Dore. Zostałem tam zaproszony do udziału w dorocznej wystawie realizmu magicznego, z czego cieszę podwójnie. Po pierwsze - jest to najważniejsza w Europie wystawa tego nurtu (na 2014 r. zaproszono tylko trzynastu twórców, będę tam pierwszym Polakiem), po drugie - Le Mont Dore to miejscowość uzdrowiskowa, przepięknie położona w wysokich górach Owernii.

rozmawiała: Julia Oleś
zdjęcia: Dagma Art

czasnawnetrze.pl/malarstwo-polskie/sylwetki-artystow/15167-marcin-kolpanowicz-malarska-podroz-do-krainy-wyobrazni
--
http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
Edytor zaawansowany
  • m.maska 22.06.15, 18:24
    Szczególnie urzekają mnie jego obrazy z cyklu Niewidzialne miasta i Teatr świata.

    www.kolpanowicz.art.pl/malarstwo.php?lg=pl
    --
    http://fs1.directupload.net/images/user/150112/w8kfc76t.gif
  • m.maska 22.06.15, 18:31
    ego obrazy sa bardzo roznorodne i ponadczasowe...
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
  • al-szamanka 22.06.15, 18:58
    Mam wielką słabość dla jego Schodów do nieba...

    http://scontent-b.cdninstagram.com/hphotos-xpa1/t51.2885-15/10809902_574152956061666_2060596631_a.jpg

    ... spoglądać na nie i słuchać piosenki...

    www.youtube.com/watch?v=BcL---4xQYA

    ... i jest prawdziwe NIEBO smile

    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • m.maska 22.06.15, 19:16
    M.K. namalowal wiele pieknych obrazow z ktorych kazdy chcialabym miec... artysta pozostawia widzowi niesamowity margines na wyobraznie i fantazje...
    Tutaj Swiatynia...

    http://fs2.directupload.net/images/user/150622/oa9ntnoa.jpg
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
  • m.maska 22.06.15, 19:38
    Ale M.Kolpanowicz to nie tylko artysta malarz to takze podroznik, ktory pisze wspaniale reportaze.

    www.poznaj-swiat.pl/artykuly_autora,Marcin_Kolpanowicz,18#.VYX35cFc5ro.facebook
    Z przyjemnoscia czytalam jego reportaze z Barcelony i z Andaluzji, miejsca, ktore znam ale takze z miejsc do ktorych zapewne nigdy nie dotre... Basilicata czy Etiopia.
    Szkoda, ze nie jest w calosci dostepny reportaz pt. Byc jak Salvador Dali - bylam w Figueres i chetnie przeczytalabym calosc - moze kiedys zostanie udostepniona.
    --
    http://fs1.directupload.net/images/user/150112/w8kfc76t.gif
  • al-szamanka 22.06.15, 19:55
    m.maska napisała:

    > Ale M.Kolpanowicz to nie tylko artysta malarz to takze podroznik, ktory pisze w
    > spaniale reportaze.
    >
    > www.poznaj-swiat.pl/artykuly_autora,Marcin_Kolpanowicz,18#.VYX35cFc5ro.facebook
    > Z przyjemnoscia czytalam jego reportaze z Barcelony i z Andaluzji, miejsca, kto
    > re znam ale takze z miejsc do ktorych zapewne nigdy nie dotre... Basilicata czy
    > Etiopia.
    > Szkoda, ze nie jest w calosci dostepny reportaz pt. Byc jak Salvador Dali - byl
    > am w Figueres i chetnie przeczytalabym calosc - moze kiedys zostanie udostepnio
    > na.

    Też czytałam jego reportaże. Kołpanowicz jest rzeczywiście multitalentem, pisze w sposób niezwykle zajmujący, plastyczny, zupełnie tak, jak maluje swoje obrazy - nienachalne, nastrojowe, zmuszające do kontemplacji i głębokiego przeżywania.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • m.maska 22.06.15, 19:57
    Na you tube jest bardzo piekne video z jego obrazami... niestety w tej chwili BBCode [video] nie dziala na forum, dlatego tylko link.

    www.youtube.com/watch?v=vppqaGgnJ1w
    --
    http://fs1.directupload.net/images/user/150112/w8kfc76t.gif
  • m.maska 22.06.15, 20:16
    Kaprys Wenecki... taka jest wlasnie Wenecja, pokazana w pigulce...

    http://fs1.directupload.net/images/user/150622/eebgzii3.jpg
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
  • m.maska 28.06.15, 02:27
    m.maska napisała:

    > Na you tube jest bardzo piękne video z jego obrazami... niestety w tej chwili B
    > BCode [video] nie działa na forum, dlatego tylko link.
    >
    > www.youtube.com/watch?v=vppqaGgnJ1w

    Teraz kiedy znowu działa BBCode[video] - dobrze jeśli to video tutaj będzie... podoba mi się muzyka do tych obrazów...


    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
  • m.maska 16.07.15, 11:18
    Właśnie przeczytałam interesująca rozmowę z artystą...

    www.sztukanaobcasach.pl/2013/06/malarstwo-marcina-kopanowicza.html
    to jest rzeczywiście malarstwo wielu doznań i sennych marzeń...
    --
    http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
  • m.maska 16.07.15, 11:28
    I wcale nie dziwi, ze M.Kołpanowicz był ilustratorem okładki książki W.Łysiaka, wszak ten jest autorem "Wysp zaczarowanych", które czytałam w ubiegłym roku przed naszym wyjazdem do Włoch. Panowie mają podobne fascynacje.

    https://cms.antykwariat.waw.pl//mfc/f/3/3/d/b7c746fec5195fdc01f8f3ec0e1572783e42.jpg
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
  • al-szamanka 16.07.15, 21:42
    m.maska napisała:

    > I wcale nie dziwi, ze M.Kołpanowicz był ilustratorem okładki książki W.Łysiaka,
    > wszak ten jest autorem "Wysp zaczarowanych", które czytałam w ubiegłym roku pr
    > zed naszym wyjazdem do Włoch. Panowie mają podobne fascynacje.
    >
    > https://cms.antykwariat.waw.pl//mfc/f/3/3/d/b7c746fec5195fdc01f8f3ec0e1572783e42.jpg

    Rzeczywiście piękna okładka.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • m.maska 16.07.15, 21:46
    Niestety jak wiekszosc ksiazek Łysiaka - niedostepna...
    --
    http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka