Dodaj do ulubionych

Kluczowe jest właściwe spojrzenie na zjawisko czas

20.07.12, 15:05
czasu. Takie mam wrażenie w trakcie siedzenia.
Edytor zaawansowany
  • perceptivity 22.07.12, 15:09
    Też zwróciłem uwagę ta konsekwencje "wyjścia" z czasu. Ale rzadko mam takie wrażenie.
  • esoterics 28.07.12, 19:39
    Tak, to rzadkie wrazenie. Napisalam po czyms takim wlasnie.
  • apersona 24.07.12, 10:28
    To dla mnie za skomplikowane. Takie mam wrażenie w trakcie czytania.
  • esoterics 28.07.12, 19:36
    To nie jest skomplikowane ale wiem ze brzmi jak belkot. Sprawdzam czy ktos mial podobne wrazenia w zwiazku z treningiem.
  • tschort 19.08.12, 09:38
    Kluczowe jest właściwe spojrzenie na emocje.
  • intuitiv 24.08.12, 18:19
    dla mnie kluczowe jest puszczenie się w otchłań ni-czego, pełna afirmacja i współ-istnienie przeciwieństw. Ale słowa zawsze będą tylko biegać bez/radnie w-o-kół.... ha,ha,ha,ha.....
  • esoterics 27.08.12, 22:24
    Jesli twierdzisz że nie mozna tego wytłumaczyć to chyba dobrze się rozumiemy.
  • intuitiv 31.08.12, 10:35
    no jasne, tego wytłumaczyć nie można, czyli...można tłumaczyć w nieskończoność. A czas leci. Tak samo z bardzo wymownym kazaniem Buddy, kiedy to nie wypowiedział on ani słowa, tylko się uśmiechał. Werbalizm jakby nie było jest narzędziem linearnym. Nie potrafi wytłumaczyć jednoczesnej, wielowarstwowej kompleksowości rzeczywistości. Ale, jeśli się go potraktuje właśnie w ten sposób, jako niedoskonałość, może być nawet czasem ..... pożyteczny. Ba, może nawet wzmacniać system odpornościowy. Ale poezja, jak mity, koany, życie samo, pdaje stymulujące paradoksy.
  • esoterics 31.08.12, 11:09
    Dlatego chyba paradoks koanu jest najlepszą formą oddania rzeczywistości.
  • intuitiv 31.08.12, 18:57
    owszem, koan jest chyba najstarożytniejszą, i najuczciwszą metodą 'popychania' jednostki do samo-roozwoju. Ale podobnie dzieje się na różnych poziomach spontanicznych ludzkich doświadczeń. W tradycji buddyjskiej Zen może nazywać się to koanem, a w innej nie musi się w ogóle nazywać, a działa podobnie. Koan być może jest bardziej świadomym zmaganiem się z paradoksami niemożliwych (łami-główkowych) możliwości, które specyficznie mają na celu łamanie za-rozumiałości dominującego intelektu. Ale dla uważnego, uczciwego człowieka, czy to w tradycji chrześcijańskiej, czy żydowskiej mistyki, czy sufistycznej poezji, czy w aktywnych interakcjach międzyludzkich, czy w procesie twórczym, czy choćby w uczciwym twórczym podejściu do życia jako takiego (podążaniem za 'skarbem serca', pasją, ) cały czas zderzamy się z takimi wyzwaniami, a ich konsekwencje, i praca jaką musimy wykonać nad asymilacją i pełną integracją tych doświadczeń w naszą strukturę psychiczną, 'prowadzą' nas do dalszych etapów rozwojowych, i dalszych optymalnych doświadczeń i refleksji. Co prawda tradycje wschodnie drastycznie uważają iż spełnianie pragnień nijak się ma do osiągania stanu Pełni/Pustki etc.. Ale to chyba indywidualna preferencja. Osobiście jestem przekonany że spełnienie pragnień zakorzenione jest w energii życia. A naczelnymi stymulantami intelektu, aspektami zmiany, czyli wolności i rozwoju, są radość i cierpienie. Całkowite oczyszczenie się z emocji jako źródła cierpienia może być pożyteczne, ale zależy kto na jakim jes etapie indywidualnego rozwoju i czego w danym momencie potrzebuje najbardziej by uczynić dalszy postęp. Niemniej nawet dla najbardziej spełnionych w Pustce Jedności zawsze istnieje opcja Bodhisattwy.
  • esoterics 26.09.12, 18:27
    Ostatecznie jesli czas jest zludzeniem to wszystko istnieje jedoczesnie i nie ma nastepujacych po sobie stopni czegokolwiek
  • terra_cognita 19.01.13, 22:19
    Owszem, jesli czas jest złudzeniem to konsekwencje są ciekawe. Wszystko dzieje się zawsze i wiecznie. To nie jest nawet chwila, bo chwila jest częścia czasu. Poza czasem mamy całą przeszłośc przyszłość i teraźniejszość przed soba na raz...Co by to miało znaczyć? Chyba bezpieczniej z tym czasem.
  • esoterics 15.02.13, 11:30
    Owszem. Uświadomienie sobie ułudy czasu jest bardzo ciekawym eksperymentem.
  • esoterics 26.02.13, 21:33
    Tym nie mniej istnieje tylko wieczne "Teraz" . Cała przeszłość, wszystkie wspomnienia, cała rzeczywistość i wyobrażenia o przyszłości istnieja w tylko w tym wiecznym momencie.
  • terra_cognita 03.04.13, 20:22
    w takim razie cała rzeczywistość dana jest na raz. nie mozna tego zrozumieć.
  • esoterics 31.07.13, 21:45
    Traktuje to jako rodzaj koanu w trakcie siedzenia. Oczywiście nie jest to jakaś werbalna dysputa, tylko utrzymywanie swiadomości tego faktu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka