Dodaj do ulubionych

Szukam kontaktu z buddystami szkoły Gelug

12.12.15, 18:47
Buddyzm wyznaję od 4 lat ale dopiero od niedawna praktykuję w tradycji Gelug.Od dzieciństwa mam zajoba na punkcie wielkich,bezludnych przestrzeni.Zawsze chciałem przeprowadzić się do Kanady,Australii bądź Rosji.Słabo znam angielski dlatego pragnę się osiedlić w którejś buddyjskiej republice w Rosji:w Buriacji,Tuwie lub Kałmucji.Nie potrafiłbym znieść dyscypliny klasztornej dlatego chciałbym samotnie medytować a poza tym samotnie żyć.Co robić w takiej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • jacek_x 13.12.15, 01:15
    Nie jestem "buddystą szkoly Gelug", ale pozwole sobie na maly komentarz.
    Co ma wpolnego Buddyzm z wielkimi przestrzeniami? Z powodu buddyzmu nie potrzeba wyjeżdzac do jakiejś Buriacji. Wystarczy przecież krzeslo lub kawalek podlogi w jakimkolwiek spokojnym miejscu, na przyklad w Polsce.
    Wielkie otwarte przestrzenie lub maly zamkniety pokoik to tylko zewnetrzna forma, od ktorej w sumie niewiele zależy. Poza tym, aby samotnie żyć nie trzeba być buddystą.
  • olszak-przytycki 13.12.15, 14:38
    No niby tak ale mnie do życia potrzebna jest przestrzeń i czysta przyroda.Całe życie chciałem wyjechać do Kanady,Australii albo Rosji.Teraz dodatkowo potrzebuję folkloru buddyjskiego:dacanów,suburganów i innych miejsc świętych.Też i buddystów z którymi mógłbym się spotykać na co dzień.W Polsce takiej buddyjskiej atmosfery nie znajdzie się...Odwiedzam często stronę mnicha geniusza Zbigniewa Modrzejewskiego i nie mogę znaleźć informacji gdzie mieści się siedziba polskiego ooddziału tradycji Gelug .Nie ma nawet e-maila.(Albo ja nie mogę tego zauważyć?).
  • jacek_x 13.12.15, 21:38
    Dacany,suburgany to jest forma, otoczka.Celem nauczania Buddy bylo miedzy innymi uwolnic sie od formy. Teoretycznie mozna to zrobic wszedzie. Nie potrzeba do tego zadnych wielkich przestrzeni. Jak juz pomieszkasz w tej Kanadzie lub Rosji, to przekonasz sie, ze zycie tu i teraz nie jest zalezne od miejsca pobytu. Mozna bys szczesliwym wszedzie na ziemi, nawet w Polsce.
    Techniki medytacyjne najczesciej maja uwolnic zainteresowanego od mysli o przyszlosci , wspomnien przeszlosci, uspokoic umysl i zrozumiec, ze czas realnie istnieje tylko teraz w tej chwili. Cala reszta; wspomnienia z przeszlosci, plany na przyszlosc to jest zbedny balast. Wyjazd ma sens tylko wtedy gdy zamierzasz zostac buddyjskim mnichem i zyc zgodnie z tradycja danej szkoly. Do sedna sprawy, tj. buddyjskiego oswiecenia nie jest to niezbedne, chociaż wlasciwie moze troche pomóc.
  • aa_propos 13.12.15, 22:53
    A co ma Gelug do tej formy turystyki?
  • olszak-przytycki 14.12.15, 14:18
    Nie muszę jechać do Rosji chociaż mnie bardzo przeszkadza zgiełk i brzydota miejsca w którym żyję.
    (Jest to duża wieś 18 km od Radomia przy ruchliwej trasie z wyrąbanymi lasami).
    Skoro praktykować można wszędzie,dlaczego Budda opuścił pałac i wybrał dziki las?
  • terra_cognita 14.12.15, 23:45
    Gelug...przeczytałem w Wiki. Najdziwniejsza jest wiara ludzi że zbawi ich jakaś teoria, np. Gelug czy inny Dzogczen etc. a oni właśnie poznali te jedyną prawdziwą oryginalnie podaną tysiąc lat temu w języku himalajskim i na polski przetłumaczoną z adaptacji angielskich :-D Ale jesli dzieki takiej dziwnej motywacji siedzisz nieruchomo a nie przerzucasz się argumentami o wyższości czerwonego nad zielonym dla niewidomego to byc może nie jest to strata czasu.
  • terra_cognita 14.12.15, 23:53
    Ale ten koleś jak widzę zajmuje się tym tematem skoro już pytasz
    www.zbigniew-modrzejewski.webs.com/notka_bio.html
  • olszak-przytycki 16.12.15, 16:38
    Wiem,tylko że nie ma tam żadnego kontaktu.E-maila znalazłem na innej stronie ale chyba jakiś nieaktualny bo nie ma odpowiedzi.
    Ja wiem czy Gelug jest dziwniejszy od katolicyzmu albo islamu?Mnie akurat pasuje buddyzm a rytuały tybetańskie wolę od innych obrzędów.
  • olszak-przytycki 16.12.15, 17:21
    W Buriacji można odciąć się na trwałe od współczesnego, małpiego świata.Tam jest tak:

    www.youtube.com/watch?v=dbqMc2NT6aU

  • terra_cognita 16.12.15, 23:09
    W Buriacji ciężko zapierdalają przy hodowli bydła i piją dla rozwoju duchowego morze wódki. Ale podróże kształca więc z pewnością wyniesiesz z pobytu w Buriacji wielkie korzyści na przyszłość.
  • olszak-przytycki 20.12.15, 18:24
    Trudno nie pić w surowym klimacie.Wszystkie narody Północy chlają,nie tylko Ruski ale i Skandynawowie,Kanadyjczycy.Problemem Rosji jest debilizm i rozkład moralny społeczeństwa.Lenin,Stalin i Hitler wybili mądrych i bogatych,został tępy,prymitywny proletariat.Mając takie zasoby Rosjanie powinny żyć na poziomie Kanadyjczyków.
  • terra_cognita 20.12.15, 19:36
    Rozszerzasz temat o wątki polityczne lub nawet historiozoficzne ale nie masz racji. To na jakim poziomie powinni żyć Chińczycy z ich 5-tysiącletnią kulturą - także duchową? A Hindusi? W dodatku nie słychać żeby pili alkohol jakoś specjalnie. Rzecz chyba nie w narodowości. Zegzemplifikujmy: Korea Południowa vs Korea Północna, Hongkong, Tajwan, Singapur , Makau vs Chiny kontynentalne, RFN vs NRD...Czasem podzielone były te same rodziny. Te przykłady świadczą że sukces gospodarczy osiągnęły wyłacznie państwa stosujące pewien określony model polityczno-gospodarczy, mianowicie kapitalizm, wolny rynek oraz (czasem ograniczoną ) demokrację. To nie było zawsze takie oczywiste. Jeszcze w latach 60-tych to Rosjanie z ZSRR liderowali w wielu dziedzinach, szczególnie kosmonautyce i technologiach militarnych - co często zachowali do dzisiaj - a idee komunistyczne były bardzo atrakcyjne. Stopniowo jednak zwycięzcą okazała się liberalna demokracja a przesądziły o tym twarde dane ekonomiczne. W Rosji jest wielu czołowych naukowców świata a nie tylko "tępy proletariat", bądźmy trzeźwi zaś jadąc do Buriacji pojedziesz faktycznie do Rosji..
  • terra_cognita 20.12.15, 19:38
    Ps. wracając do tematu, jaka technikę medytacji stosujesz?
  • jacek_x 20.12.15, 22:46
    Buddyzm w klasycznym zalozeniu nie polegal na XXI-wiecznej debacie politycznej.
    Sam Budda- bohater wielu legend urodzil sie w rodzinie wojownika. Wedlug polskojezyczej nomenklatury byl szlachcicem.
    Jest to informacja wazna, bo tlumaczy jego pozniejsze wybory zyciowe. Indie mialy/maja system kastowy. Jest to system dla wspolczesnego Polaka niezrozumialy.
    Cytujac internetwa encyklopedie: "Szlachta polska ? stan społeczny istniejący w Królestwie Polskim, Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz na polskich, litewskich i ukraińskich ziemiach w czasie zaborów do 1921 r., kiedy prawnie został zniesiony na mocy konstytucji. Powstała z przekształcenia się stanu rycerskiego w szlachecki."(...)
    Nazwa pochodzi od niemieckiego "schlachten" co znaczy zabijac ludzi. W odroznienou od zawodu rzeznika, ktory zabijal zwierzeta, szlachcic specjalizowal sie w zabijaniu ludzi na polu walki.
    Legendarny Budda urodzil sie w indyjskiej rodzinie szlacheckiej. Ojciec byl lokalnym ksieciem. Indie przyponinaly wtedy Polske przed panowaniem króla Wladyslawa Lokietka.
    Teoretycznie mogl zostac spadkobierca krolestwa i przedstawicielem tzw. stanu drugiego, ale wybral zmiane. Zostal przywodca religijnym, przedstawicielem tzw. stanu pierwszego (wedle polskiego przed-demokratycznego rozumienia tego terminu), ale wprowadzil daleko idace zmiany doktrynalne.
    Dotychczas polecane do wierzenia tresci zostaly przez Budde zmodyfikowane.
    W odroznieniu od europejskich Protestantow odrzucil szukanie prawdy w swietych ksiegach hinduizmu i odwolal sie do osobistego doswiadczenia.
    Budda, pomimo swej antyinteligenckich pogaladów bardziej przypomina prekursorów europejskiego Oswiecenia niz Marcina Lutra i innych religijnych protestantów.
    Azjatyckie 'Oswiecenie" bardziej przypomina nasz europejski Romantyzm.
  • terra_cognita 21.12.15, 22:32
    Budda został jednak przywódcą religijną wbrew swojej woli i już po śmierci. Za życia tematy powiedzmy metafizyczne uważał za marginalne. Mozna pokusić się o tezę że jego przesłaniem była raczej masowa psychoterapia oparta na pracy z ciałem - czyli technikach oddechowych - i świadomością w różnych formach medytacji opisanych w Satipatthana Sutta kórej celem - poprzez osiągnięcie równowagi spokoju - miało być dojście do niezdefiniowanego bliżej stanu wyzwolenia. To w sumie bardzo praktyczny i pozytywny program ponieważ ten spokój i równowagę mamy uzyskać jeszcze w tej rzeczywistości a nie jak w klasycznych religiach po smierci.
  • jacek_x 22.12.15, 22:58
    Nie ma w powyższym zdaniu niczego z czym móglbym polemizowac. Uważam podobnie i tyle tylko mam w tej chwili do powiedzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka