Książki podróżnicze- co polecasz...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Ksiazki Podroznikowi towarzysza zawsze wink
    Jak nie przewodniki to opowiesci o wyprawach,podrozach...

    Macie jakies ulubione ?
    Albo sprawdzone ? Np.przewodniki,ktore dobrze trzymaja sie
    rzeczywistosci wink ?
    Albo opowiesc o podrozy, ktora dech zapiera ?

    Podzielcie sie smile

    • 03.01.10, 15:57 Odpowiedz

      Bardzo lubie albumy podrozniczo-fotograficzne, np Polska
      Niezwykla - podroze.
      Swietne zdjecia , miejsca wyszukane,
      nie tylko "z pierwszych stron gazet", opisy krotkie, ale
      wystarczajace by zachecic do wyprawy.

      Polecone przez Krisa na innym forum:
      "jako zagorzały miłośnik Thora Heyerdahla, muszę wymienić
      jego książki:

      1. Kon-Tiki - czyli wyprawa na tratwie przez Pacyfik
      2. Fatu-Hiva - rok na dziewiczej wyspie w archipelagu Markizów,
      żyjąc jak tubulcy.
      3. Aku-Aku - poznawanie tajemnic Wyspy Wielkanocnej
      4. Ekspedycja RA - łodzią papirusową przez Atlantyk "



      Dostalam w prezencie Elzbiety Dzikowskiej:
      "Groch i kapusta"
      3 tomy - nagromadzenie wrazen , miejsc,
      spotkan...

      Wyobrazam sobie, ze musi to byc swietna sprawa dla Autorki -
      podrozowac zbierajac materialy do nowej ksiazki smile i poznawac tylu
      ciekawych ludzi .


      Zdziwila mnie tez "Syberia" Jacka Palkiewicza ...
      reportera,eksploratora,podroznika od ponad 30 lat.
      Tworca survivalu,pracowal w kopalni zlota w Ghanie na gl 1600m, w
      kopalni diamentow w Sierra Leone.Poznawal dzungle i
      pustynie.Przeplynal samotnie Atlantyk lodzia ratunkowa. Zna bardzo
      dobrze Indochiny i Syberie.Zlokalizowal z ekspedycja naukowa zrodlo
      Amazonki.
      A "Syberia" to ...
      Last frontier. Przepiekna, ostra, wladcza przyroda. I ludzie, ktorzy
      zyja jakby wbrew... Przeciwnosciom, zimnu, oddaleniu, powtarzalnosci
      przez dni i lata tych samych, najprostrzych czynnosci, by
      przetrwac , w miejscu "nie dla ludzi ".

      Polecam Wam rozdzial pt."Postoj w Topolinoje" z czesci I
      "Przedsmak wielkiej przygody" , szczegolnie spotkanie
      ekipy z dziecmi z osady.
      1300 mieszkancow nalezacych do dwudziestu (!) narodowosci...
      No i czas wyprawy : Syberia'89
      Jest tez kilka rozdzialow ,ktore poruszaja nie tylko podroznicze
      struny w czytelniku, do takich naleza : "Gulag", "Lodowa
      pupapka","Sztuka przetrwania".




      • 26.03.10, 15:07 Odpowiedz


        Rondo de gaulle'a - Olgi Stanisławskiej
        Niewidzialni - Mateusza Marczewskiego
        Ucieczka do Indii - Krzysztofa Mroziewicza
        Pracowałem dla cesarza - Krzysztofa Czerkawskiego
      • 26.02.11, 14:03 Odpowiedz
        Chciałabym wszystkich fanów podróżowania zaprosić serdecznie na spotkanie z podróżnikami 2 kwietnia w Warszawie w Centrum Targowo-Konferencyjnym MT Polska przy ul. Marsa 56 C. Wydarzenie towarzyszy XVI edycji Targów Turystyki i Wypoczynku LATO 2011. W programie m.in. opowieści Piotra Strzeżysza - uczestnika rowerowej wyprawy "Afryka Nowaka" oraz niesamowite pokazy przeźroczy oraz rady doświadczonych podróżników. Więcej informacji

        targilato.pl/pl/dla-zwiedzajcych/spotkania-z-podronikami.html

        Godz. 11.00 wstęp na Spotkanie z Podróżnikami oraz na Targi BEZPŁATNY!!!
    • 03.01.10, 16:19 Odpowiedz


      Polecone przez: brasilka2 :

      " Najlepszą książką podróżniczą jaką czytałam jest "Życie
      wielkiej rzeki" Wiktora Ostrowskiego

      - autor postanawia przepłynąć kajakiem jedną z największych rzek
      Ameryki Południowej, Paranę. Po drodze spotyka go wiele przygód:
      przyroda ma dla
      niego zaskakujące przeszkody, a i ludzie napotkani po drodze są
      niezwykle
      interesujący.
      Książka napisana barwnym językiem, wprowadza pogodny klimat, wciąga."
      • 03.01.10, 23:28 Odpowiedz
        Książki Pałkiewicza można chyba polecać w ciemno. Po lekturze "Angkoru", kiedy
        dotarłem na miejsce i podsłuchiwałem czasami różnych przewodników, to myślałem
        sobie - Boże, przecież ja to wszystko już wiem. Przy czym nie było to uczucie
        negatywne. Wiedza wyniesiona z lektury nie zabiła ciekawości, a pozwoliła
        bardziej świadomie oglądać zabytki.

        A jeśli chodzi o ogólne zainteresowanie dalekim światem, to zawdzięczam to
        lekturom z dzieciństwa (seria o Tomku Szklarskiego), a później Kapuścińskiemu.
    • 24.01.10, 09:04 Odpowiedz
      Plecam "ROWEREM I PIESZO PRZEZ CZARNY LĄD. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936" Kzimierz Nowak.
    • 24.01.10, 09:09 Odpowiedz
      a ja polecam Jadę sobie, Azja Przewodnik dla podrózujących książek
      Pani M.Filipczak - super książka
      • 24.01.10, 22:25 Odpowiedz

        Paul Theroux, amerykanin,przypomina troche Kapuscinskiego.

        Great Railway Bazaar,
        Dark Star Safari
        The Old Patagonian Express
        i to tylko na poczatek!!

        "The world is a book, and those who do not travel read only one page"
      • 26.03.10, 15:04 Odpowiedz


        "Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth Gilbert.
        Książka przedstawia historię kobiety, która pewnego dnia dochodzi
        do wniosku, że jej pozornie doskonałe życie nie daje jej szczęścia,
        rozwodzi się i wyrusza w podróż do Włoch, Indii i Indonezji. To jest
        książka podróżniczo-psychologiczna i dlatego właśnie naprawdę
        ciekawa. Pokazuje terapeutyczne skutki poznawania świata, innych
        kultur, obyczajów, religii i... upływu czasu. Podobno ma być
        nakręcona ekranizacja z Julią Roberts w roli głównej, ale wydaje się
        to trudne do zrobienia, bo jak oddać właśnie warstwę psychologiczną.
        (Joanna M.)
      • 29.03.10, 13:46 Odpowiedz

        "Majster Bieda czyli Zakapiorskie Bieszczady" Andrzej Potocki



        --
        Dwanaście kobiecych, delikatnych kroków...
    • 16.03.10, 18:44 Odpowiedz
      Zdecydowanie.
      • 07.04.10, 16:47 Odpowiedz
        Po raz kolejny polecę książki Jacka Pałkiewicza- a szczególnie tą pod tytułem Syberia

        Ostatnio trafiłam na dwie książki z tej samej serii : Jadę sobie. Azja.Przewodnik dla podróżujących kobiet Marzeny Filipczak- autorka w ujmujący sposób opisuje kulturę i zwyczaje krajów azjatyckich a także osobliwości społeczeństw tam mieszkających. Na końcu zamieszczone są informacje praktyczne.

        Przejażdżka po Rosji autorstwa Andrzeja Wróblewskiego- przeczytać w niej można jak należy robić interesy w dawnym ZSSR, co może nas zaskoczyć podczas załatwiania spraw.
    • 20.03.10, 16:51 Odpowiedz
      ja polecam książki
      Wojciechowskiej Martyny,Pałkiewicza,Cejrowskiego,Pawlikowskiej
      i chodzić na kolosy co rokusmile
      i biesiadę literacką.Właśnie dziś byłam na spotkaniu z Martyna Wojciechowską a
      niedlugo bedzie też Dzikowska.
    • 26.03.10, 14:49 Odpowiedz
      "Na pewno fantastyczna książka Martyny Wojciechowskiej o zdobyciu
      przez nią Mount Everest -
      "Przesunąć Horyzont", to nie tylko książka o samej
      wspinaczce, ale może przede wszystkim o tym jak ta kobieta potrafi
      realizować swoje cele mimo przeciwności losu. Martyna to nie głupia
      gąska, ale prawdziwa twardzielka, moja idolka he he he smile

      Mnie w tej książce zachwyciła jej walka. Martyna po jednym z
      programów z cyklu "Misja Martyna", realizowanego w Islandii uległa
      poważnego wypadkowi, miała pęknięty kręgosłup, patrzyła na śmierć
      swojego przyjaciela. Po wypadku lekarze, byli sceptyczni nawet do
      tego, czy Martyna będzie w stanie w ogóle kiedykolwiek biegać, nie
      wspominając już o takim wysiłku jakim jest wspinaczka i do tego po
      tak krótkim okresie rekonwalescencji. Rzecz jasna Martyna się nie
      poddała i jako nowicjuszka - himalaistka wspięła się w końcu na
      najwyższą górę świata..."
      (Mariusz D.)
    • 26.03.10, 15:33 Odpowiedz



      Nicolas Bouvier

      "OSWAJANIE ŚWIATA"

      Jest to książka o podróży jako Wielkiej Przygodzie - poznawczej i
      egzystencjalnej, o podróży jako sposobie istnienia. Opublikowana w
      1963 roku, wkrótce stała się "świętą księgą" tych, dla których
      podróże nie są powierzchownym zwiedzaniem świata, lecz próbą
      dotknięcia istoty życia.
      Opisana z niezwykłą wrażliwością wyprawa, rozpoczęta w czerwcu 1953
      roku w Genewie, wiodła przez Macedonię i Grecję, następnie Turcję,
      Iran i Afganistan, a zakończyła się w grudniu 1954 roku u wrót Indii
      na przełęczy Chajber. Książka ilustrowana jest rysunkami Thierry'ego
      Verneta, przyjaciela autora i towarzysza podróży.

      (wyd:Wydawnictwo Literackie)






      --
      Dwanaście kobiecych, delikatnych kroków...
    • 26.03.10, 18:14 Odpowiedz
      Ostatnio przeczytałem "Czerwony pył" Ma Jiana - Chiny lat 80., z perspektywy
      nieodnajdującego swojego miejsca w "idealnym" socjalistycznym społeczeństwie
      artysty-włóczęgi. Pozycja zwłaszcza dla zainteresowanych najnowszą historią Chin
      (nie chodzi o daty i wielkie wydarzenia, ale bardzo realistyczny, a czasami
      naturalistyczny obraz chińskiego społeczeństwa). Zamiast cukierkowych
      orientalnych scenek rodzajowych Ma Jian przedstawia raczej obraz zatęchłych
      hoteli robotniczych, szałasów pasterzy, do których nie dotarły i może nigdy nie
      dotrą owoce reform Deng Xiaopinga oraz zadymionych pokoików inteligentów, którzy
      w większości marzą tylko o ucieczce do Hongkongu. Polecam!
    • 27.03.10, 21:08 Odpowiedz
      polecam "białą gorączkę", reportaże jacka hugo-badera.
      • 27.03.10, 22:33 Odpowiedz
        Azja, australia - polecam książkę "Tuan" Cizia Zyke
      • 01.11.10, 09:36 Odpowiedz

        "Pasażerka ciszy." Fabienne Verdier

        "Dwudziestoletnia Fabienne Verdier, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Tuluzie, pojechała do Chin, aby studiować malarstwo i kaligrafię. To, co tam zastała, zupełnie rozminęło się z jej oczekiwaniami. Rewolucja kulturalna i komunistyczne rządy zniszczyły tradycję i zdeprawowały umysły. W odczłowieczonym świecie, gdzie sztuka podporządkowana jest wymogom ideologii, na pierwszy rzut oka nie pozostało nic z dawnej wyrafinowanej kultury. W przypominającym poprawczak Instytucie Sztuk Pięknych w Syczuanie Verdier żyła w strasznych warunkach, nieustannie inwigilowana, cierpiąc głód i choroby. Wytrwała dzięki niezwykłej determinacji. Nauczyła się języka, zaprzyjaźniła ze studentami i profesorami, podróżowała z nimi po kraju badając twórczość i obyczaje mniejszości etnicznych. Odnalazła ostatnich wielkich mistrzów i została ich uczennicą, nie tylko zgłębiając tajniki kaligrafii i malarstwa, ale także poznając chińską filozofię i historię sztuki. Poruszająca, poetycka opowieść o podróży, która ukształtowała osobowość znanej malarki, a zarazem zapis cennego doświadczenia etnograficznego."

    • 28.03.10, 19:22 Odpowiedz


      Roma Ligocka "Kobieta w podróży" -
      jak przeszłość rzutuje na przyszłość, jak pozorne nieszczęście z
      perspektywy czasu okazuje się darem od losu.



      --
      Dwanaście kobiecych, delikatnych kroków...
      • 07.04.10, 16:48 Odpowiedz
        Po raz kolejny polecę książki Jacka Pałkiewicza- a szczególnie tą pod tytułem
        Syberia

        Ostatnio trafiłam na dwie książki z tej samej serii : Jadę sobie.
        Azja.Przewodnik dla podróżujących kobiet Marzeny Filipczak- autorka w ujmujący
        sposób opisuje kulturę i zwyczaje krajów azjatyckich a także osobliwości
        społeczeństw tam mieszkających. Na końcu zamieszczone są informacje praktyczne.

        Przejażdżka po Rosji autorstwa Andrzeja Wróblewskiego- przeczytać w niej można
        jak należy robić interesy w dawnym ZSSR, co może nas zaskoczyć podczas
        załatwiania spraw.
        • 07.04.10, 19:51 Odpowiedz
          Z ostatnio otrzymanych prezentow moge polecic:

          "Prowadzil ich los" czyli autostopem dookola swiata wg Kingi i
          Chopina. z powodu wlasnych zainteresowan utknelam na Azji, ale dla
          amatorow obu Ameryk badz Australii tez jest mnostwo interesujacych
          opowiesci. osobiscie zazdroszcze inwencji tworczej i odwagi.


          "Rowerem do Indii" Adama Chalupskiego. jak dla mnie zbyt
          poszatkowane. jak zapis dzialan taktycznych niemalze, a ja jednak
          wole jak tekst i historia milo sie "bujaja". ciekawe jednak dla
          osob, ktore bez dwoch kolek zyc nie moga i jedynie impulsu im
          brakuje, zeby ruszyc dalej.
          --
          मरा नाम सक्कारा है
    • 11.04.10, 18:32 Odpowiedz
      Z przewodników polecam wydawane przez Lonely Planet - w mojej ocenie
      zwłaszcza warto kierować się ich rekomendacjami co do restauracji,
      mam same dobre wspomnieniawink
    • 15.04.10, 15:16 Odpowiedz
      a gdziez sa ksiazki "wielkiej"podrozniczki, lanserki Blondynki z
      dzungli?
      nikt nie polecil dotychczas, szacunek dla piszacych. NIE POLECAM
    • 15.04.10, 23:27 Odpowiedz

      "Jadąc do Babadag" Andrzej Stasiuk

      "Czternaście esejów na trzystu stronach. Trzy piękne fotografie.
      Tytułowy esej zostawiony czytelnikowi na deser. Nagroda Nike w 2005
      roku. Eseje drukowane we fragmentach w "Gazecie
      Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym". Nie można było nie kupić. Nie
      można było nie przeczytać. Stasiuk kocha świat i ludzi. Tak się
      zdarzyło nieszczęśliwie lub szczęśliwie, że kocha akurat Ukrainę,
      Mołdawię, Słowację, Węgry, Słowenię, Rumunię, Albanię. Porusza się
      gdzieś tam przez grzbiety Karpat, schodząc w te południowo-wschodnie
      wyżyny, stepy, równiny, niziny, zaczynając od polskich Bieszczad, a
      kończąc aż w Grecji... Stawiając żelazną kurtynę przed Europą
      Zachodnią: Hiszpanią, Francją, Holandią, Włochami, Austrią,
      Szwajcarią, całą Skandynawią. Czy słusznie? Gdyby się zastanowić i
      znaleźć powody zachwytu na przykład nad Mołdawią, to trudno się
      zgodzić nad brakiem uczuć w stosunku do Włoch. Dlaczego właściwa
      Stasiukowi jest apoteoza Bałkan i Karpat a nie Alp? Jeżeli podnieca
      się ugrofińskimi przemytnikami z Węgier, to dlaczego nie wybiera się
      w podróż do Finlandii? Skąd czułe opisy Romów bałkańskich, a nie
      Basków? Dlaczego bliżej Stasiukowi do Dojczlandu, który stawia
      prawie na równi z karpacką słowiańszczyzną, a nie jedzie za
      gastarbeiterami i złodziejami samochodów dalej, do Holandii, Belgii,
      Francji? Dlaczego nie pisze o Polakach, Romach, Ukraińcach myjących
      się w paryskich fontannach i zbierających szpinak w Hiszpanii?
      Miłość jest dziwna, niezrozumiała, szalona... Zatem co jest takiego
      wspaniałego w krajobrazie z "parterowymi chałupami zagrzebanymi w
      upale, z wynędzniałymi osłami, z przedwiecznym wzrokiem starych
      kobiet w czerni, wpatrzonych w pylistą pustkę". Czy, żeby to
      zobaczyć trzeba jechać setki, tysiące kilometrów? Własnym samochodem
      w strachu o benzynę, olej. Autostradami lub polnymi prawie że
      drogami, wypatrując zmęczonymi oczami przydrożnej oberży, gdzie
      niekoniecznie przyda się wyuczony w szkole angielski bądź niemiecki?
      Albo autostopem, zastanawiając się nad skutkami odezwania się słowem
      do miętolącego w ustach niebanderolowane marlboro śmierdzącego
      przemytnika czy wygolonego na łyso osiłka w czarnych okularach z
      napisem "adidas" w prawym dolnym rogu lewego lustrzanego szkła… Czy
      może z rozdygotanym ze strachu przyjacielem w rozklekotanym
      autobusie, zbliżającym się do granicznego przejścia w kraju, którego
      tak naprawdę nie ma? Podróże okazują się także szlakiem literackim,
      gdzie nie podpiera się przewodnikiem. Szuka w swoich fascynacjach
      literackich miejsc zapomnianych, na starych mapach dróg nieznanych.
      I stamtąd przywozi nieprawdopodobne wręcz opisy. Sceny jakby
      uwiecznione w przedwojennym kinematografie. Stasiuk zachwyca
      szczegółami, drobiazgami w opisywanych twarzach, garderobie, gdzie
      zwraca uwagę czytelnika na złote kolczyki w cygańskich uszach,
      czarne kapelusze. Zachwyca drobiazgami, nad którymi nikomu nie
      przyszłoby do głowy się pochylić: "Węgierskie bilety kolejowe są
      piękne. Przypominają małe banknoty". Należy też zwrócić uwagę na
      właściwy Stasiukowi soczysty język."
      (recenzent: Jerzy Lengauer)


      Polecam !


      --
      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 17.04.10, 13:34 Odpowiedz
      a ja zacząłem podróże do Włoch po przeczytaniu książki Waldemara Łysiaka WYSPY
      ZACZAROWANE. Niesamowity klimat, piękny język i ciekawostki historyczne o każdym
      opisanym miejscu. Zaczarowała mnie ta książka.
    • 18.04.10, 06:23 Odpowiedz

      Jacek Hugo Bader " W rajskiej dolinie wśród zielska"

      Hugo-Bader przesiąkł rosyjskością na tyle, że potrafi wychwycić
      niezauważalne dla cudzoziemców niuanse, drobiazgi składające się na
      rosyjską duszę. Pisze przy tym arcyciekawie, nie wchodzi na utarte
      szlaki, lecz poszukuje swojej prawdy. Tematy dobiera starannie.
      Wywiad z Kałasznikowem, rozmowy z generałami, naukowcami,
      głodującymi emerytami, afgańcami, lubercami, czy kimkolwiek innym
      stają się analizą przeszłości, tej dumnej i tej skrywanej. Z czasów
      dawnych rodzi się teraźniejszość, wielkie przemiany, szare dni,
      bogactwo i bieda, życie i śmierć. Rodzą się legendy i legendy
      umierają. Lub żyją drugim, tajnym życiem. Autor zagląda w miejsca
      zakazane. Niedostępne gabinety, syberyjska tundra, jądrowy poligon
      nie są mu obce. Podejmuje tematy kontrowersyjne, jak losy Żydów w
      ZSRR, czy przewijające się w wielu reportażach wojenne wspomnienia.
      Żyje wśród Rosjan, pije z nimi, rozmawia, rozumie. Jedni się
      otwierają, drudzy starają się coś skryć, inni jedynie dają do
      zrozumienia. Reporter dobiera te wypowiedzi i układa z nich barwną
      mozaikę. Ogromną. Od Bałtyku po Ocean Spokojny.
      (recenzja:Mariusz Widawski)

    • 18.04.10, 06:43 Odpowiedz

      Agatha Christie Mallowan
      "Opowiedzcie, jak tam żyjecie"

      W latach trzydziestych, będąc już dobrze znaną pisarką, Agatha
      Christie przez kilka sezonów towarzyszyła swemu mężowi, Maxowi
      Mallowanowi, w pracach archeologicznych w Syrii i Iraku. Znajomi
      często wypytywali ją o to dziwne życie - a ona odpowiedziała na ich
      pytania w tej książce.
      • 18.04.10, 06:48 Odpowiedz

        "Leksykon szczęśliwych podróży" Anna kwiatkowska,Tomasz Rudomino

        Autorzy to dziennikarka i historyk sztuki. Podróżują, fotografują i
        filmują. Piszą o swoich przygodach na planie, podróżach, które
        zapisały się nie tylko na taśmie filmowej, ale także w ich życiu.
    • 18.04.10, 12:01 Odpowiedz

      "Krynolinę zostaw w Kairze. O pierwszych podróżniczkach"
      Barbara Hodgson



      Książka Barbary Hodgson, która jest nie tylko pisarką, ale i
      projektantką książek, to prawdziwy majstersztyk. Stylizowana na
      skórzany ni to notatnik, ni dziennik, w rzeczywistości jest
      przewodnikiem. Podzielonym na regiony, który pozwala nie tylko
      przedstawić odmienne spojrzenia różnych podróżniczek na tą część
      świata, ale i przedstawić je same – damy podróżniczki. Jednak tak
      jak przewodnik jest tylko namiastką podróży, tak i ta książka,
      pozostawia pewne tajemnice. Oczywiście, że opowiada nam o tym
      dlaczego kobiety podróżowały i w jakim celu, gdzie i na czym; jakie
      kobiety były na tyle zdesperowane, i jakie przeszkody napotykały na
      swoich drogach? Jak znosiły choroby i sprzeciwy mężczyzn? W jaki
      sposób udało im się przemierzać takie odległości pomimo niewygód
      i... ciąż? Ale nie odkrywa wszystkich kart. Nie zdradzi wszystkich
      tajemnic.

      Krynolinę zostaw w Kairze to książka-zachęta, taki wabik, by zatopić
      się w ich własne zapiski, które przecież prawie każda z nich,
      podróżniczek, pozostawiła. Ich wspomnienia, wzbogacone o specyficzny
      język to prawdziwy przewodnik, który można by zabrać ze sobą w
      podróż. Spisany bardzo wyraziście, zabawnie, cudownie zilustrowany.
      Wybierając książki, zawsze mam nadzieję, że dana powieść mnie
      wciągnie. Porwie i swoimi słowami, klimatem, pozwoli nie tylko
      zakochać się w bohaterach, ale i odnaleźć się w fantastycznym
      świecie. Chcę się nie móc od niej oderwać, zapomnieć o wszystkim. A
      nawet zmienić siebie, zatracić na chwilę osobowość. Z tą książką
      było całkiem inaczej. To ona udowodniła mi, że teraźniejszość wciąż
      można kształtować według własnej woli. Jeżeli one mogły, więc czemu
      nie ja? Podróżowanie kojarzy nam się z wielkim nakładem finansowym,
      dziwną niemożliwością, a jednak do nich tęsknimy. Może warto
      spojrzeć na nie, pokonujące wszelkie problemy i bariery, i
      zwyczajnie wziąć z nich przykład? „Kobieto, puchu marny!” – jak
      bardzo zabawne wydaje się być to zdanie. Gdy spojrzymy na nie –
      pierwsze podróżniczki, słowa te wydają się być co najmniej śmieszne.
      (recenzja:Marzena Kowalska)
    • 18.04.10, 12:43 Odpowiedz

      Barley Nigel "Niewinny antropolog"

      I fragment :
      Nadszedł moment na ostatnie dobre rady. Moja najbliższa rodzina,
      zupełnie nie zorientowana w antropologicznych eksperymentach,
      wiedziała jedynie, że muszę być szalony, skoro
      udaję się do dzikich krajów, gdzie będę najpewniej mieszkać
      w dżungli, narażając się nieustannie na niebezpieczeństwo ze
      strony lwów i węży, i jedynie jeśli dopisze mi szczęście, uniknę
      garnka ludożerców. W swoim czasie krzepiące wydały mi
      się słowa naczelnika mojej wioski na ziemi Dowayów, który
      żegnając mnie, powiedział, że chętnie towarzyszyłby mi w podróży do
      mojej angielskiej wioski, lecz obawą napawa go kraj,
      gdzie jest zawsze zimno, gdzie żyją dzikie bestie, takie jak
      europejskie psy w miejscowej misji, i gdzie, jak wiadomo, mieszkają
      kanibale.
      Książka tego rodzaju powinna bez wątpienia zawierać "porady dla
      młodych etnografów dotyczące badań terenowych".
    • 25.04.10, 02:58 Odpowiedz

      "Wielki Bazar Kolejowy" Paul Theroux

      "Zapis czteromiesięcznej podróży autora z
      Londynu do Tokio i z powrotem, którą odbył w całości pociągiem, a
      właściwie wieloma pociągami, w tym słynnym Orient Expresem i koleją
      transsyberyjską.
      I to właśnie pociąg jest w pewnym sensie głównym bohaterem tej
      książki,
      pociąg rozumiany nie tylko jako środek lokomocji, ale także jako
      wynalazek szczególnie sprzyjający komunikacji. Długie godziny
      spędzone
      razem w przedziale sypialnym czy też spotkanie przy herbacie w
      wagonie
      restauracyjnym to niepowtarzalna okazja do kontaktu z drugim
      człowiekiem, czasem bardzo intensywnego, bo niemal z definicji
      skazanego
      na przygodność i nietrwałość.
      W tej opowieści ważniejszy od wyliczania rozmaitych „atrakcji
      turystycznych” jest opis samego fenomenu podróżowania, który pozwala
      nam
      zobaczyć na własne oczy to, co odmienne i obce, doświadczyć
      zdziwienia i
      zachwytu nowością, a zarazem tęsknoty. Wszystko to sprawia, że
      książka
      Theroux wnosi w tradycyjną literaturę podróżniczą prawdziwy powiew
      świeżości. Opis podróży nie zamienia się tutaj w katalog informacji o
      odwiedzanych krajach, ich historii, krajobrazach i kulturze. Autor
      nie
      jest turystą, świadomie omija miejsca polecane w przewodnikach,
      wybiera
      raczej lokalne atrakcje i jest prawdziwym podróżnikiem – kimś, kto
      dostrzega sens raczej w byciu w drodze niż w docieraniu do celu."
      • 25.04.10, 10:09 Odpowiedz
        Jako, ze Kenia mnie kusi, proszę o propozycje wartych uwagi książek
        o tym kraju.
        Pożegnanie z Afryką oczywiście znam
        Dom na Zanzibarze też smile

        --
        Kryminały i sensacje
        • 25.04.10, 14:47 Odpowiedz

          "Muzungu" Daniel Topolski

          "Muzungu oznacza w języku ludów suahili „biały człowiek”. Każdy kto
          był w Afryce Wschodniej - Kenii, Ugandzie czy Tanzanii pamięta
          zapewne dobrze to słowo, wiele razy słyszane od spotkanych
          przypadkowo ludzi, zwłaszcza dzieci. Daniel Topolski, autor książki
          jest właśnie takim "białym człowiekiem".
          Swoją przygodę rozpoczyna w latach 70-tych w Egipcie, skąd wzdłuż
          Nilu, przez Sudan Południowy i Tanzanię dociera do Wodospadów
          Wiktorii w Zambii. Jak sam pisze we wstępie: „w ciągu sześciu
          miesięcy podróży po Afryce zaledwie osiem czy dziewięć razy płaciłem
          za nocleg. Zazwyczaj spałem wtedy za barem, w najtańszych pokojach
          domów publicznych. Poza tym, chcąc nie chcąc, sypiałem na podłogach,
          matach, pod strzechą chat najbiedniejszych, a zarazem najbardziej
          szczodrych mieszkańców Afryki - ludzi ze wsi”. Nawet jeśli Topolski
          czasami nieco przesadza w koloryzowaniu przygód (co bywalec kilku
          opisywanych przez niego miejsc rozpozna od razu) można mu to
          wybaczyć, ponieważ relacja, którą nam pozostawił, jest wspaniałym
          opisem afrykańskich realiów i doświadczeń zebranych podczas drogi
          przed siebie w rytmie szumu sawanny i tropikalnego deszczu."
          (recenzja:yahodeville .com)




          • 25.04.10, 14:58 Odpowiedz


            "Ziarno pszeniczne" James Ngugi

            "Zanim wciągnąłem się w losy bohaterów na tyle, by po odłóżeniu
            lektury, wyobraźnia była w niej nadal, musiałem przebrnąć przez
            kilka pierwszych, trudnych rozdziałów. Skąd ta trudność? Sposób
            pisania kenijskiego autora jest na początku „ciężkostrawny”, inny od
            stylu pisarzy europejskich, być może zaś normalny dla literatury
            afrykańskiej. James Ngugi nie dba bowiem o chronologię, śledzimy
            wydarzenia w starannie dawkowany przez autora sposób. Również
            przekaz osobowy nie jest jednolity - raz poznajemy bezpośrednie
            myśli bohaterów, innym razem odbywa się to przy pomocy bezstronnego
            narratora. Utrudnieniem jest także trudne do zapamiętania
            nazewnictwo; egzotyczne miejscowości i imiona bohaterów. Tak jest do
            momentu, w którym odkrywamy istotę lektury; wtedy książka zaczyna
            pochłaniać nas bez reszty i łatwo stracić poczucie czasu, gdy się ją
            czyta.
            Akcja powieści toczy się na przestrzeni kilku lat niedaleko od
            Nairobi. Są lata 50-te. Treść wydarzeń nie wychodzi poza kilka
            małych wsi środkowej Kenii. Fabuła tak wciąga czytelnika, że czuje
            się on jak jeden z mieszkańców tych kenijskich wsi, całkowicie
            wciągnięty w ich rytm, obserwując bieg wydarzeń i niemal w nich
            uczestnicząc. Bohaterowie „Ziarna pszenicznego” uwikłani są w ruch
            wyzwoleńczy Mau Mau; zaprzątają ich także zwykłe ludzkie sprawy i
            emocje. Autor wspaniale połączył wątki historyczny z obyczajowym.
            Miałem wrażenie, że czytam dzieło Tołstoja. Myślę, że tak właśnie
            pisałby Tołstoj, gdyby dane mu było opisywać życie w Afryce."
            (opis:yahodeville .com)


            Czytalam obydwie, recenzje sluszne wink
            • 25.04.10, 15:26 Odpowiedz
              Nie tylko Kenia :


              "Szybsza niż lew" Agnieszka Martinka

              Ilustrowana kolorowymi fotografiami wyprawa rowerowa przez Afrykę.

              "Wymyśliłam podróż rowerem wokół Jeziora Wiktorii w Afryce.
              Wyruszyłam w trasę pierwszego dnia nowego 2004 roku z Hippo Valley
              Inn pod Nairobi, z rezydencji Asi i Sao Gamba. W tym urokliwym
              miejscu dwadzieścia dni później zamknęłam pętlę. Jechałam w
              przeciwnym kierunku do ruchu wskazówek zegara. Trasa wiodła przez
              Kenię, Ugandę i Tanzanię. Dwukrotnie przekraczałam linię równika. Z
              Bukoby do Mwanzy musiałam płynąć statkiem. Jeszcze w Kisumu
              dowiedziałam się, że droga lądowa na tym odcinku jest pełna lwów i
              kłusowników. Tych drugich boję się stokroć razy bardziej niż króla
              zwierząt."



              "Królestwo potrzebuje kata" Wojciech Albiński

              Opowiadania, uniwersalne ,mimo ze w tak egzotycznej scenerii.


              "Biblia jadowitego drzewa" Barbara Kingsolver

              "Historia opowiadana przez żonę i córkę Nathana Prince'a,
              fanatycznego kaznodziei, który wraz z rodziną wyjeżdża na misję do
              Konga belgijskiego. Zabierają ze sobą to, co ich zdaniem będzie
              potrzebne, lecz wkrótce okazuje się, że wszystko, od nasion po Pismo
              Święte, na afrykańskim gruncie ulega niezwykłym przeobrażeniom.
              Prince'owie trafiają w sam środek dramatycznych wydarzeń
              politycznych, które odciskają się niezatartym piętnem na całej
              rodzinie."


              "Uhuru" Genowefa Czekała-Mucha

              Polska reporterka, zwiazana z Kontynentami, reportaze z podrozy do
              Afryki.


              "Zapach Afryki" Matylda Pniewska, Dominika Szczechowicz, Anna Tryc


              Trzy mlode dziewczyny,podroz zycia, humor i przygody smile

      • 25.04.10, 22:21 Odpowiedz
        Hey Mimbla,
        Swietny synopsis tej ksiazki.
        Theroux po 30+ latach powtarza ta trase.
        Niestety tym razem nie przejezdza przez Iran( no visa) i Afganistan
        (z wiadomych przyczyn), ale odwiedza pare innych "stanow"
        pozostalych po upadku zsrr.
        Jezeli podobal Ci sie WBK polecam ta druga:
        "Ghost Train to the Eastern Star"
        Ostanio przeczytalem "Pillars of the Hercules",
        podroz dookola akwenu morza srodziemnego. Swietna.
        FYI, wiekszosc jego ksiazek dostepna na Amazon's Kindle.
        jetlag


        "The world is a book, and those who do not travel read only one page"
    • 26.04.10, 18:41 Odpowiedz

      "Powiedział mi wróżbita. Lądowe podróże po Dalekim Wschodzie"

      "Tiziano Terzani - wybitny, światowej klasy reportażysta -
      ostrzeżony w Hongkongu przez wróżbitę, że nadejdzie rok, gdy latanie
      samolotem będzie dla niego śmiertelnym zagrożeniem, postanowił
      przemieszczać się tradycyjnie, jak dawni podróżnicy. Powiedział
      później: "Decyzja okazała się znakomita, a rok 1993 - jednym z
      najbardziej niezwykłych. Przepowiedziano mi śmierć, a tymczasem
      odżyłem". Pieszo, łodzią, autobusem, samochodem i pociągiem
      odwiedził Birmę, Tajlandię, Laos, Kambodżę, Wietnam, Chiny,
      Mongolię, Indonezję, Singapur i Malezję. Wszędzie szukał kontaktów z
      wróżbitami, jasnowidzami i szamanami, co sprawiło, że z coraz
      większym zrozumieniem i szacunkiem odnosił się do dawnych zwyczajów
      i przekonan."
    • 01.07.10, 10:59 Odpowiedz
      Tomek Michniewicz SAMSARA
      cyt:" „Samsara. Na drogach których nie ma” Tomka Michniewicza to książka, która
      w dynamiczny sposób przeniesie Cię do najdalszych zakątków ziemi. Drogi, których
      nie ma, prowadzą do miejsc, o jakich nie śniłeś.
      Samsara. Na drogach, których nie ma to fascynująca opowieść Tomka o jego podróży
      po Azji – pełnej niebezpieczeństw, zaskakujących zdarzeń i ciekawych ludzi.
      Opowieść napisana ze swadą, rozbrajającym humorem, ale i dystansem do siebie. A
      także poradnik, jak w taką wyprawę wyruszyć samemu.Świat można oglądać przez
      przyciemnione szyby limuzyny albo z dachu rozklekotanego autobusu. Tomek
      Michniewicz woli to drugie – pakuje plecak, kupuje bilet i rusza w nieznane, by
      przeżyć niesamowitą przygodę!
    • 01.07.10, 11:33 Odpowiedz
      "Spojrzenia" Małgorzaty Strzelec. Nie jest to przewodnik, lecz wybór refleksji
      podróżniczych, głównie z Orientu, z mnóstwem niezłych zdjęć. Zacytuję w tym
      miejscu recenzję z Merlina, bo sam bym tego tak zgrabnie nie ujął:

      Niesamowita książka - trochę album, trochę ballada podróżnicza, trochę reportaż.
      Wypełniają ją znakomite fotografie z krajów szeroko rozumianego Orientu - od
      Turcji, Egiptu i Syrii, przez Azję Środkową, aż po dalekie Chiny, niedostępny
      Tybet i prawdziwie egzotyczne Indie. Ale zdjęcia to zaledwie pretekst, punkt
      wyjścia dla autorki, która w oparciu o nie snuje opowieści o dawnych dziejach i
      współczesności, o magii i sprawach zwyczajnych, o smokach i świstakach, o mitach
      i legendach, a także - co chyba w "Spojrzeniach" najcenniejsze - o ludziach,
      którzy ten na wpół mityczny, ale jednak jak najbardziej prawdziwy Orient
      zamieszkują i ożywiają: o gościnnych Persach; o Nubijczkach, którym Wielka Tama
      w Asuanie zabrała domy; o niezmordowanych tybetańskich pielgrzymach; o
      Chińczykach i Uzbekach, którzy gdzieś zapodziali swoją duchowość; o mieszkańcach
      zmieniającego się gwałtownie Wschodniego Turkiestanu. Warto sięgnąć po tę
      książkę w leniwy, ciepły, letni dzień (albo w długi jesienny wieczór) i
      posmakować tych miejsc, poczuć ich puls, dać im się uwieść. Łagodne słowa, garść
      faktów zdradzających nieprzeciętną wiedzę autorki, cień reporterskiego
      zacięcia... I refleksja, która nasunęła mi się po lekturze: dobrze jest mieć
      dokąd wracać - ale jeszcze lepiej jest mieć skąd wracać. Naprawdę kawał świetnej
      roboty. Aż się wierzyć nie chce, że to debiut.

      I jeszcze link do recenzji na "broszce":
      broszka.pl/malgorzata,a
      Polecam z czystym sercem.
      zg
    • 01.07.10, 12:38 Odpowiedz
      Długi marsz - Rawicz. Ucieczka z łagru w jakucji do Kalkuty.
    • 01.07.10, 12:55 Odpowiedz
      Odkąd zaczęłam prowadzić bloga podróżniczego, właściwie nie czytam
      podróżniczych książek. Raz mi wpadła w ręce relacja z Afryki... to
      jednak nie to samo. Teraz jestem na takim etapie,że sama bym prędzej
      wydała taką książkę... niż szukała czegoś do czytania.

      Internet to jednak potężne medium - jest sporo serwisów z relacjami
      ludzi.
      --
      Ja nie jestem jakimś chomikiem, k*rna, potrafię sama zdobywać pokarm. (c)R.
    • 02.07.10, 10:56 Odpowiedz
      cala seria WABu Terra incognita.
      www.wab.com.pl/?ec=terra-incognita
      a przede wszystkim :
      drogi do santiago.
      sudan. czas bezdechu.
      księgarz z kabulu.
      nowy jork. przewodnik niepraktyczny.
      • 02.07.10, 11:21 Odpowiedz
        Terra Incognita - super seria. Poza "Czwartym pożarem Teheranu" polecam "W Azji"
        Terzaniego, książki Wojciecha Jagielskiego.
        --
        mandragon.pl/
      • 01.11.10, 08:52 Odpowiedz

        "Błękitne przestrzenie. Wyprawa śladami kapitana Cooka." Tony Horwitz

        "Trzy legendarne, osiemnastowieczne wyprawy Jamesa Cooka zwieńczyły erę wielkich odkryć. Zwiedził on olbrzymie obszary kuli ziemskiej, żeglował od Arktyki po Antarktydę, od Syberii po Tahiti. Pokazał zdumionej Europie świat tatuaży i tabu, kanibalizmu i rytualnego seksu. Ale sam kapitan – syn niepiśmiennego robotnika z Yorkshire i największy brytyjski żeglarz – do dziś pozostaje tajemniczy jak owe nieznane wówczas lądy. Tony Horwitz usiłuje tę zagadkę rozwikłać. Rusza śladem Cooka na wiernej replice jego okrętu, próbując zrozumieć kapitana i odnaleźć ślady jego wędrówek w miejscach, do których przybijał on dwieście lat wcześniej. Prześladowany przez chorobę morską, z opasłym tomem dzienników Cooka w ręku i w towarzystwie przyjaciela-hulaki, dociera do najdalszych zakątków świata. W najbardziej obskurnym barze Alaski i na maleńkiej wyspie Niue, której mieszkańcy do dziś malują zęby na czerwono, stara się dowiedzieć, jak naprawdę wyglądały pierwsze spotkania Europejczyków z przedstawicielami egzotycznych kultur. Zastanawia się też, jaka siła gnała Cooka w nieznane."

        Wydawnictwo WAB, seria: terra incognita, 632 strony.

    • 20.07.10, 22:25 Odpowiedz

      "Wyżej niż kondory" Wiktor Ostrowski

      "Piękna książka. Doprawdy. Mówi wiele nie tylko o alpinizmie, ale i
      o życiu w ogóle. Autor oparł się na własnych doświadczeniach, ale
      zebrał też duży materiał faktograficzny dotyczący geografii rejonu,
      historii wypraw itp. Opisy ludzi i zdarzeń wzruszają i kształcą
      poprzez swą subtelność, dyskrecję i szacunek dla człowieka."

      Autor recenzji: Andromeda z biblionetki



      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 25.07.10, 15:43 Odpowiedz
      Obecnie rzadko czytam literaturę podróżniczą. Zwłaszcza tę współczesną. Chciałbym jednak powiedzieć o pewnej książce - i rzecz jasna zachęcić do przeczytania.
      To "Gorące wodospady"Lennarta Meri. Książka, jak się domyślacie, o wyprawie na Kamczatkę, opisuje lata 60. ub. wieku. Można by powiedzieć: jest wiele książek o Kamczatce i wulkanach. Ta jednak zachwyciła mnie przepięknym stylem, niedoścignionym dla mnie językiem opisów i narracji. Później zorientowałem się, że autor, wówczas komsomolski dziennikarz został... prezydentem Estonii.

      Uwielbiam fragment o niedźwiedziach smile

      Kornel
      --
      "Kornel: moje podróże"
    • 26.07.10, 17:32 Odpowiedz

      A ja szukam ksiazek podrozniczych/beletrystyki powiazanej z
      pamietnikiem z wyprawy po... wegierskich szlakach.
      Bede wdzieczna za podpowiedzi smile



      --
      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 26.07.10, 17:47 Odpowiedz

      "Kronika japońska" Bouviera

      "W książce przeżywamy duchową podróż do Japonii. Tej mitycznej,
      mówiącej o boskim pochodzeniu narodu, i tej realnej, wyłaniającej
      się ze starych kronik, relacji zamorskich żeglarzy i kart historii.
      Wraz z pisarzem poznajemy kulturę cesarskiego dworu z jego surową
      etykietą i... zauroczeniem modną kaligrafią. Z zadumą rozważamy
      paradoksy: oto kapitan strzelców pisze przesubtelne wyznania miłosne
      pośród najgorszej nędzy, a minister wojny układa wierszowane listy.
      Bouvier, powołując się na pamiętniki Marca Polo, śledząc losy wypraw
      oraz działalność misyjną Kościoła katolickiego, odkrywa dla nas
      nieznany ląd.

      Autor po mistrzowsku wykonuje swoje zadanie, niemalże jak archeolog
      mozolnie zdejmuje warstwy i kolejne maski. Praca szwajcarskiego
      obieżyświata kontrapunktowo załamuje się przy opisie tragedii
      Hirosimy. Przemierzając z pisarzem ten egzotyczny kraj,
      rekonstruujemy obraz kultury, której fascynująca odrębność za sprawą
      cywilizacyjnych przemian coraz częściej przybiera formę
      turystycznego skansenu.

      Kronika japońska na pewno nie jest etnograficzną ciekawostką. To
      wspaniałe vademecum dla wszystkich pielgrzymów pragnących dotrzeć
      tam, gdzie Wschód napotyka Zachód".


      --
      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 03.08.10, 19:13 Odpowiedz

      "Jest taka książeczka dość inspirująca: "Trzy lata w niewoli u
      Patagonów" A.Guinnarda
      .
      Koleś, ni z tego ni z owego trafił w XIXw. do niewoli u Indian
      Patagońskich.
      Pan w cylindrze z cywilizowanej Europy w takiej kabale!
      Relacja autentyczna i bedąca bestsellerem w swoim czasie."
      (za: ben-oni)





      --
      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 05.08.10, 10:26 Odpowiedz


      "Król Dawid w kawiarni. Mądrości niedzielne" Hans Conrad Zander


      Autor, Szwajcar mieszkający w Niemczech, opowiada o swoich
      podróżach, spotkaniach: z wiejskim piekarzem z Burkina Faso w
      Afryce, francuska zakonnicą w Islandii, hinuskim guru w Punie, ale i
      handlarzem staroci z sąsiedniej ulicy w Kolonii.




      --
      Dla
      trampowców, podróżników, ciekawych inności świata, tolerancyjnych
      dla różnych kultur. Dla wymiany doświadczeń...
    • 18.10.10, 01:17 Odpowiedz
      Dla tych, co są ciekawi Kaukazu: "Toast za przodków" Wojciecha Góreckiego

    • 25.10.10, 01:35 Odpowiedz

      Tilmann Bunz - Kraina Zimnolubów, Skandynawia dla początkujących
    • 29.10.10, 23:17 Odpowiedz

      "Dziennik pisany później" Andrzej Stasiuk

      "W Banja Luce o tym myślę, gdy pada deszcz i szukam wylotówki na Chorwację, na Węgry, bo już wracam. Myślę o niej w Jajcu i myślę w Travniku. Jak się czasami przewraca na bok w tych wiekuistych brzózkach, w tych piaskach wieczystych, wspiera na łokciu i patrzy na widnokrąg, gdzie się podnoszą pokusy wielkich miast, brylantowe wieżowce, chorągwie z pięknymi herbami firm globalnych i gdzie światło lucyferycznie odbija się od chmur, składając w obcojęzyczne napisy głoszące chwałę nadchodzącego wyzwolenia, które niczym bezlitosna fala zatopi stare, a ocali nowe. Za to ją kocham. Za to patrzenie. Za to leżenie na boku. I sobie obiecuję, że jak tylko wrócę z tych beznadziejnych Bałkanów, to ją zaraz opiszę. Kilometr po kilometrze, hektar po hektarze, gmina po gminie, wymieniając te wszystkie nazwy jak zaklęcia, jak modlitwy, jak litanie, arko przymierza, domie złoty, wieżo z kości gdzieś koło Małkini, gdzieś koło Bełżca".
      • 04.11.10, 16:15 Odpowiedz
        Niektore niestety nie zostaly wydane po polsku sad

        Black Lamb And Grey Falcon: A Journey Through Yugoslavia - Rebecca West
        Baghdad Sketches - Freya Stark
        The Southern Gates of Arabia: A Journey in the Hadhramaut - Freya Stark
        The Valleys of the Assassins - Freya Stark
        The Minaret of Djam: An Excursion in Afghanistan - Freya Stark

        Balkanskie upiory. Podroz przez historie - R. D. kaplan
        Na wschód do Tatarii. Podróże po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie R. D. Kaplan
        Śródziemnomorska zima. Uroki historii i krajobrazu Tunezji, Sycylii, Dalmacji oraz Peloponezu - R.D. Kaplan
        Stambuł. Wspomnienia i miasto - Orhan Pamuk
        Siedem filarów mądrości - T.E. Lawrence
        Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów - A.F. Ossendowski
        Całkiem bliski wschód - S. Gulinski
        • 04.11.10, 22:46 Odpowiedz

          "Pijani Bogiem", owoc wyjazdów dziennikarza i podróżnika Maxa Cegielskiego do Pakistanu w latach 2000-2004, to pełna reporterskiej pasji i oryginalnych obserwacji opowieść o barwnym i trudnym do przeniknięcia świecie pakistańskiego islamu, a szczególnie jego mistycznego, bardzo żywego w Pakistanie odłamu: sufizmu.
          Odwiedzając rodzinę Sainów, bębniarzy z Lahore, którzy grają tradycyjną muzykę podczas sufickich ceremonii religijnych, autor zanurza się coraz głębiej w różnorodność muzułmańskiego świata - tego konserwatywnego i tego postępowego, tego racjonalnego i tego poszukującego prawdy w doświadczeniu mistycznym.
          Unikając ograniczającej i - szczególnie po 2001 roku - obciążonej stereotypami perspektywy przybysza z Zachodu, Max Cegielski ukazuje odcienie pakistańskiej religijności i tradycyjnej kultury, przedstawia jej przywódców i opiekunów duchowych, mędrców sprzed wieków, ascetów i świętych, przy których grobowcach wciąż gromadzą się wierni, by wpadać w modlitewny trans.
          Tego świata nie da się ogarnąć od razu. Cegielski wraca zatem wielokrotnie do braci-bębniarzy, uczestniczy wraz z nimi w pielgrzymkach i uroczystościach, za każdym razem odkrywając nowy fragment prawdy o nich i ich rzeczywistości. Te powroty to zarazem metafora całego kontaktu z Pakistanem, niepojmowalnym przy pierwszych spotkaniach, a potem stopniowo otwierającym się i wyjaśniającym, ale też rozgałęziającym się w nieskończoność."
          /autor recenzji: Gule z arabia. pl/

          • 04.11.10, 22:52 Odpowiedz
            Alex74 z arabia.pl poleca:

            Azar Nafisi " Czytając Lolitę w Teheranie" - Znakomity i fascynujący obraz rewolucji islamskiej w iranie widzianej oczyma mieszkańców Teheranu. Naprawdę polecam niesamowita książka!
przejdź do: 1-100 101-119
(101-119)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.