Dodaj do ulubionych

Argentyna - Patagonia

28.05.04, 10:18
Poszukuje informacji na temat stanu drog w Patagonii - planuje w
pazdzierniku/listopadzie wynajecie samochodu w Buenos i podroz naokolo do
Ushuai i z powrotem. W jedna strone w miare wzdluz wybrzeza, a w druga u
podnoza Andow. No i pytanie czy zwykla Corsa podola czy lepiej jakies male
4x4. Tylko jakos malych 4x4 w wypozyczalniach nie moge znalezc, same Vitary,
nic mniejszego ie ma sad(((
Marzena
Edytor zaawansowany
  • s.wawelski 29.05.04, 05:02
    Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze jest to ambitne przedsiewziecie. Ciekawi mnie
    ile czasu chcesz przeznaczyc na taka eskapade. Kiedys z zona planowalismy
    podroz samochodem z Santiago do Ziemi Ognistej ale skonczylo sie na zabich
    skokach samolotem. Miejscami na dalekim poludniu przedzieralismy sie przez
    sniezyce jak zima na zakopiance -- bylismy tam na poczatku sierpnia. Widoki po
    stronie chilijskiej byly piekne i podejrzewam, ze po stronie argentynskiej beda
    nie gorsze. Zaluje, ze nie moge dokladnie odpowiedziec na Twoje pytanie bo
    akurat w Argentynie nigdy nie bylem ale na ile znam Ameryke Poludniowa
    (Wenezuela i kraje andyjskie) to glowne szlaki sa przejezdne i corsa powinna
    wystarczyc. Jezeli planujesz zjechac z glownych szlakow, prawdopodobnie dobrym
    rozwiazaniem bedzie wynajac samochod z kierowca, ktory zna okolice bo nie
    chcesz bladzic po bezdrozach bez drogowskazow. Z tego co zauwazylem to chyba
    troche podrozowalas po Afryce. Chcialem Cie wiec pocieszyc, ze z mojego
    doswiadczenia drogi w Ameryce Pd. sa lepsze.

    Powodzenia.

    S.W.
  • malawi3 31.05.04, 14:12
    skonczylam wlasnie czytac przewodnik po argentynie smile)))) jeszcze drugi z
    trekkingiem po andach mi zostal. udalo mi sie dzisiaj znalezc fajna
    wypozyczalnie - samochody terenowe z namiotem na dachu albo ze spaniem na pace -
    i na tym sie pewnie skonczy, bo cieplej niz w namiocie na dachu. co do jazdy
    pod drogach nieoznakowanych to nie ma problemu bo mam gpsa i super atlas na
    laptopie - ostatnio w namibii mialam takie dziadowskie drogi zaznaczone na nim,
    ze tu tez nie podjejrzewam problemow smile))).
    planuje 23 dni na miejscu wyszlo mi 8000 km, do tego 2000 na boczne drogi,
    czyli w sumie nie powinno byc to specjalnie meczace. tez chcialam na poczatku
    poleciec na poludnie i tam pobuszowac, ale niestety wyszlo mi za duzo
    zwiedzania po drodze, pelno zwierzatek na wybrzezu i ladne miejsca no i trzeba
    bedzie pojechac samochodem....
    marzena
  • s.wawelski 01.06.04, 06:04
    Pod wzgledem logistycznym jestes swietnie przygotowana niemniej 10000 km w 23
    dni wydaje mi sie dosc napiete. W Torres del Paine (szuter) przez 12 godzin
    przejechalem moze 350-400 km. Oczywiscie doszly jeszcze postoje ale Ty tez
    bedziesz chciala cos zobaczyc po drodze. Na niektorych drogach w gorach
    uzyskasz przecietna 40km/h bez postojow. Plany masz bardzo interesujace. Jedyne
    zastrzezenie mialbym do dlugosci trasy w przelozeniu na czas.

    Powodzenia,
    S.W.
  • malawi3 01.06.04, 12:33
    wiem, ze to dosyc meczace moze byc, ale potraktuje to na luzie - dojedziemy
    dokad sie da i zaczniemy wracac wzdluz Andow. W poszukiwaniach samochodu
    trafilam na jeszcze lepsza opcje - dostawczy przerobiony na wagon sypialny i za
    60% tego co znalazlam wczoraj - takim czyms jezdzilam na Nowej Zelandii i bylo
    super bo mialo nawet kuchenke mikrofalowa i sloneczko do grzania, co w tym
    klimacie wydaje mi sie jako zmarzluchowi niezbedne. No i spac mozna wszedzie
    gdzie sie da kawalek wolnego miejsca znalezc.
    Wyszlo mi rowniez ze pazdziernik/listopad powinien byc najlepszym czasem na
    ogladanie fauny morskiej - czy ktos ma jakies doswiadczenia w tym wzgledzie?
    Zwlaszcza zalezy mi na orkach i wielorybach ogladanych z mozliwie najcichszej i
    najmniejszej lodzi, one wtedy nie uciekaja tak szybko.
    No i okazuje sie ze wiekszosc turystow porobila juz rezerwacje - malo miejsc w
    samolotach zostalo i z samochodami tez krucho sie robi. Jak ktos planuje wyjazd
    w te rejony to chyba trzeba sie spieszyc z rezerwacjami.
    Marzena
  • katahdin 05.06.04, 15:23
    malawi3 napisała:
    >...takim czyms jezdzilam na Nowej Zelandii i bylo super...

    Czy wczesniej pisalas o swojej podrozy po New Zeland , jesli tak,
    czy mozesz podac link ?
  • malawi3 07.06.04, 09:15
    Z Nowej Zelandii są tylko zdjęcia smile))) www.heller.pl/maciek - bylismy tam w
    2001r na wiosnę. Ładnie było, ale trochę mnie ta Nowa Zelandia rozczarowała.
    Oczekiwałam jakiejś większej egzotyki, a tu prawie Szkocja, tylko oddalona o
    36 godizn lotu. Do tego troche za bardzo wsyztsko uporzadkowane jak na moj
    gust. Ale kraj bardzo ladny smile))
    Marzena
  • katahdin 12.06.04, 01:56
    Dzieki za fotki, rzeczywiscie, ogladajac je mialam wrazenie ze caly czas tam
    pada. W zasadzie nie ma sie co dziwic, porzeciez to 40 rownoleznik, no i
    bliskosc oceanu. Slyszalam duzo zachwytow nad tym krajem, ale do mnie jakos
    nic nie przemawia, kazdy szuka swojego "celu".
    Widze, ze uparcie wracasz do Afryki, czy jest bezpieczna no i jak tam sie
    podrozuje ? czy polecilabys Kostaryke ?
  • warmm 29.05.04, 07:00
    Witaj
    W Patagonii byłem w styczniu/lutym tego roku. Trzykrotnie wypożyczałem
    samochód. Co do stanu dróg, to drogi główne są oczywiście asfaltowe i można po
    nich podróżować każdym samochodem, ale problem zaczyna sie gdy chcemy dojechać
    lub poruszać sie autem po parkach narodowych szczególnie w górach. Tam są tylko
    szutry i jazda po nich małym samochodem jest wręcz niebezpieczna (ja jeździłem
    Nissanem Terrano)z racji lecących na wszystkie strony kamieni oraz możliwości
    bardzo łatwego wpadnięcia w poslizg.
    Poza tym jeżeli mogę coś zasugerować, to wydaje mi się , że nie warto brać
    samochodu już w Buenos Aires. Odległości są ogromne i czas jaki poświęcicie na
    przejazd do Ushuaia można lepiej wykorzystać w częsci zachodniej Argentyny oraz
    w Chile.
    Moja trasa to: Santiago de Chile - Pucon (wulkan Villarica) - Puero Montt -
    rejs do Puerto Natales - Park Narodowy Torres del Paine - El Chalten (trekking:
    Fitz Roy, Cerro Torre)- El Calafate(lodowiec Perito Moreno)- Punta Arenas -
    Ushuaia - Trelew (Płw. Valdes) - Buenos Aires - Salta - San Salvador de Jujuj -
    San Ignacio - Puerto Iguazu - Foz do Iguacu - Kurytyba - Rio de Janeiro.
    Oczywiście można ją zrobic w odwrotnym kierunku , a nawet jest to wskazane, ze
    względu na to , ze u mnie najwieksze emocje były juz na początku wyprawy, a
    przy realizacji trasy w drugą stronę , z każdym dniem atrakcji będzie
    przybywać .
    Jeżeli potrzebujesz dodatkowych informacji, chetnie je przekażę.
    Mój adres: warmm@poczta.onet.pl.
    Miłego planowania
    Marek
  • katahdin 05.06.04, 15:20
    warmm napisał:
    >Moja trasa to: Santiago de Chile - Pucon (wulkan Villarica) - Puero Montt -
    >rejs do Puerto Natales - Park Narodowy Torres del Paine - El Chalten (trekking:
    >Fitz Roy, Cerro Torre)- El Calafate(lodowiec Perito Moreno)- Punta Arenas -
    >Ushuaia - Trelew (Płw. Valdes) - Buenos Aires - Salta - San Salvador de Jujuj -
    >San Ignacio - Puerto Iguazu - Foz do Iguacu - Kurytyba - Rio de Janeiro.

    czy mozesz troche napisac o tej swojej podrozy i jak dlugo trwala, poza
    Torres del Paine nic do mnie nie przemawia. Jak dlugo trwal trekk i czy
    warto ?
  • warmm 07.06.04, 18:59
    Podróż trwała łącznie 6 tygodni. Nie był to wyjazd trekkingowy, a raczej objazd
    po wsześniej ustalonej trasie. Stąd też trekking pojawiał się sporadycznie i
    były to najczęściej jednodniowe wypady.
    Patagonia ma wiele miejsc godnych wielodniowego trekkingu. Poza Torres del
    Paine, zdecydowanie El Chalten i masyw Fitz Roya oraz Cerro Torre.
    Pojechać naprawdę warto, tylko trzeba brać poprawkę na bardzo kapryśną pogodę,
    ale jak już się trafi .... to wrażenia niezapomniane do końca życia.
    Marek
  • katahdin 12.06.04, 01:50
    witam
    Zupelnie nie jestem jeszcze zorientowana w terenie o ktorym wspominasz ja mam
    dopiero zamiar zaglebic sie w lekurze. Wymieniles kilka nazw, ale zupelnie nie
    wiem o czym jest mowa, napisz blizej na co zwrocic uwage. Wypozyczyles
    samochod ? Jesli znasz Chile to co polecasz ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka