Dodaj do ulubionych

kobieta muzulmanska

22.04.03, 12:51
Witajcie Podroznicy,

mam goraca prosbe do Tych z Was, ktorzy odwiedzili kraje muzulmanskie.
Chcialabym dowiedzic sie jak wyglada codzienne zycie kobiet muzulmanskich.
Czy wspolczesnie tak bardzo restrukcyjnie przestrzegana jest separacja plci?
Jak jest z dostepem do edukacji, zycia publicznego?
Koran podkresla wage malzenstwa - jak traktowane sa kobiety rozwiedzione?
Jak to wyglada w poszczegolnych krajach?
Byłabym wdzięczna za kilka słów.

Pozdrawiam,
Zuza
Obserwuj wątek
    • kambodja Re: kobieta muzulmanska 29.04.03, 14:37
      Mam do Ciebie pytanie - potrzebujesz bardzo szczegółowych informacji, czy
      wystarczą takie "codzienne" obserwacje z wypadów do np: Iranu, Indonezji czy
      Syrii ????
      Skrobiesz jakiś artykuł ?
      Pozdrawiam

      • zuza_b Re: kobieta muzulmanska 29.04.03, 15:41
        Codzienne obserwacje są jak najbardziej OK.
        Nie potrzebuję szczegółowych odniesień codzienność-Koran raczej właśnie
        spostrzeżenia, obserwacje z codziennego życia kobiet. Jak im się żyje, jaki
        mają stosunek do tradycji, religi, spraw publicznych.
        Piszę pracę (na studia) na temat wizji kobiety w Islamie i praktyki dnia
        codziennego, no i niestety druga część jest nieco uboższa, stąd moja prośba.
        Zuza
        • kambodja Re: kobieta muzulmanska 30.04.03, 08:48
          Spróbuj może poczytać:
          - "Tylko razem z córką" - Betty Mahmoody - o Iranie (aczkolwiek mi się nie
          podobało bo zbyt kontrastowe i mocno przerysowane),
          - "Szachinszacha" - Kapuścińskiego - o Iranie,
          - "Modlitwa o deszcz" -Jagielskiego o Afganistanie.
          Jak chcesz to coś Ci spróbuję naskrobać za jakiś czas.
          A jaki masz temat pracy ?
          • zuza_b Re: kobieta muzulmanska 30.04.03, 11:17
            Dzieki za polecone ksiazki. Pierwsza czytalam, do dwoch pozostalych na pewno
            zajrze.
            Temat pracy to wlasnie "Wizja kobiety w islamie a praktyka dnia codziennego".
            Sam temat dosc obserzny, bo nie mozna przeciez generalizowac, ze we wszystkich
            krajach muzulmanskich status kobiety jest taki sam. Zdecydowanie nie jest.
            Zależy mi wiec na ogolnych wrazeniach - powiedzmy przekrojowych z
            poszeczegolnych krajow, regionów.
            Jesli znalazlabys chwilke na kilka zdan - bylabym wdzieczna.
            Pozdrawiam - milego weekendu majowego !
    • madziabisqp Re: kobieta muzulmanska 01.05.03, 15:06
      hej
      w jednym z ostatnich numerow Twojego Stylu byl reportaz o kobietach w arabii
      saudyjskiej. natknelam sie na to w sieci.
      miezkam teraz z malezji, kraju muzulmanskim. jak bede miala chwilke to napisze
      ci co nieco tutejszych kobietach. postaram sie zrobic to do soboty.
      magda
    • madziabisqp Re: kobieta muzulmanska 03.05.03, 08:48
      Ok, no to teraz troche o muzulmanskich kobietach w malezji.
      Malezja jest w okolo 65-70% zamieszkiwana przez malajow, ktorzy sa muzulmanami.
      Poza tym sa tu chinczycy i hindusi. Reguly islamu nie sa tu tak sztywne jak w
      krajach arabskich, jednak wyrazny jest ich wplyw na zycie ludzi, szczegolnie
      kobiet. Panuje swoboda dotyczaca ubioru w porownaniu z krajami arabskimi.
      Kobiety nosza dlugie spodnie i spodnice, ale bardzo czesto nosza bluzki z
      krotkim rekawem. Standardem sa dzinsy itp. Nie zakrywaja stop, czesto nosza
      bardzo skape sandaly. Chusty na glowach nosi ogromna wiekszosc, nie czesto
      spotyka sie odwazne muzulmanki, ktore sprzeciwily sie regule i presji
      otoczenia. Nie zaslaniaja twarzy. Make-up jest zupelnie normalna sprawa.
      Chusty zaczynaja nosic w wieku 12 lat, ale w bardziej tradycyjnych rodzinach
      zaklada sie je na glowy nawt kilkuletnich dziewczynek.
      Kobiety sa dosyc niezalezne w porownaniu z kobietami arabskimi, ale mimo to
      daleko im do swobody w wydaniu europejskim. Bardzo czesto pracuja. Pierwsze
      skrzypce w rodzinie zawsze graja jednak mezczyzni. Od kobiet oczekuje sie
      szacunku dla mezczyzn, szczegolnie czlonkow ich rodzin.
      Oczywiscie kobiety nie maja wstepu do meczetu.
      Oczekuje sie od nich urodzenia jak najwiekszej liczby dzieci. To dlatego, ze
      malajowie podswiadomie obawiaja sie, ze ich kraj moze zostac zdominowany przez
      mniejszosc chinska i hinduska. A co poza tym? Nic! Muzulmanskie kobiety w
      malezji sa takie jak kobiety w innych krajach. Maja te same problemy, te same
      rzeczy sprawiaja im radosc.
      I to tyle.
      Pozdrawiam z malezji!
      Magda
        • pawel9811 Re: kobieta muzulmanska 05.05.03, 18:51
          W Styrii bylem goszczony w domu mojego znajomego(araba) i moglem porozmawiac
          sobie z jego mama. Miala odkryta twarz ale zakryte wlosy. Synek wyjasnil, ze
          mamusia jest postepowa kobieta.
          Ich dom miescil sie w starej dzielnicy Aleppo i tam rzeczywiscie widzialem
          sporo Ninj(nindż-mnoga od NINJA)- kobiet opatulonych od stop do glow. W
          bardziej nowoczesnej dzielnicy wylukalem sporo hasajacych hurys bez krepacji
          odslaniajacych to i owo. Ale to sie tyczy tylko mlodych kobiet, przejmujacych
          zachodnie zwyczaje. Wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od tego czy rodzina jest
          konserwatywna i jak wyksztalcona.
          Rodzina syryjska dalej przybiera model patriarchalny, czyli o wszystkim
          decyduja faceci no moze z wyjatkiem "ustawiania" malzenst. Przeciez to kobitki
          maja mozliwosc ogladania sie(nawzajem) w pelnej krasie. Gdy synek ma kaske na
          malzenstwo(utrzymanie zony) to idzie do mamusi i mowi jej: "Mamus ja chce taka
          czarna 1.50, moze byc przy kosci, uzebienie pelne itd. "
          Mami luka w poblizu odpowiednia kandydatke zarowno pod wzgledem urody jak i
          statusu materialnego i klasowego. Wybiera sie z wybranka do Hamamu gdzie robi
          obdukcje, czyli sprawdza czy kandydatka ma wssio na miejscu smile))
          Moj znajomy chodzi(!) z chrzescijanka poznana na uczelni-ale to wyjatek.

          No ale odbieglem od pytanka.Na wsiach nie zobaczylem nigdzie zadnej kobitki
          odkrytej. Totalna kicha !! U nas wszystko takie fajniutkie w mini lata a ci
          goscie ze swoja religia zrobili sobie takie bubu i zaluja...

          A jak sobie radza z natura?jak nie maja codziennego kontaktu z plcia przeciwna
          (bo matka i siostra sie nie licza)? i tu byle bratnie republiki odpowiedzialy
          na zapotrzebowanie... dzielnice czerwonych latarn(no tam tez zielonych heheh)
          to normalka.

          Tyle spostrzezen z meskiej strony(bo w tym watku forumowiczki panuja smile)
          jakby co to pytaj
          pozdr.
          narka

          • zuza_b Re: kobieta muzulmanska 06.05.03, 09:26
            Dzięki z odpowiedz. Nasunęły mi się dwa pytania odnoście Twojego opisu więc
            pytam smile)
            Słyszałam, że obcy mężczyźni nie mogą czy nie powinni rozmawiać z kobietami.
            Czy to, że Ty miałeś okazję pozozmawiać, z żoną znajomego świadczyło o tym, że
            byli to dla Ciebie bliscy znajomi. Czy była to sytuacja wyjątkowa? Czy mialeś
            jeszcze możliwość porozmawiania z kobietami (może młodszymi - tym bardziej
            postępowymismile?
            I drugie pytania - jak mężczyżni zachowują się w stosunku do kobiet
            odkrywających swoje ciała? Wiele kobiet twierdzi, że zakrywając swoje ciała
            czuja sie bezpieczniejsze, wolne od męskich zaczepek i spojrzeń.
            Pozdrawiam,
            Zuza
            • pawel9811 Re: kobieta muzulmanska 06.05.03, 19:22
              zuza_b napisała:


              > Słyszałam, że obcy mężczyźni nie mogą czy nie powinni rozmawiać z kobietami.
              > Czy to, że Ty miałeś okazję pozozmawiać, z żoną znajomego świadczyło o tym,
              że
              > byli to dla Ciebie bliscy znajomi. Czy była to sytuacja wyjątkowa?

              To nie sa bliscy znajomi.Sytuacja ta nie byla wyjatkowa, raczej mama Murhafa
              jest wyjatkowa bo zon jego braci nie widzielem. Nie nocowalem tam, to byla
              towarzyska wizyta (herbatka).

              Czy mialeś
              > jeszcze możliwość porozmawiania z kobietami (może młodszymi - tym bardziej
              > postępowymismile?
              Nie bardzo bo chodza pod obstawa braci i najpierw idzie sie do brata(sic!),
              szczerze mowiac odracdzano mi tego.
              Kilka razy mialem mozliwosc porozmawiania z kobietami ale to raczej przypadkowo
              np. raz zaczepila mnie starsza kobita(a nawet babcia) w sklepie fotograficznym,
              bylem w glebokim szoku bo mowila swietnie po angielsku. Teraz dopiero
              uswiadomilem sobie, ze zaczepila mnie wtedy gdy sprzedawca wyszedl na chwile na
              zaplecze.

              > I drugie pytania - jak mężczyżni zachowują się w stosunku do kobiet
              > odkrywających swoje ciała? Wiele kobiet twierdzi, że zakrywając swoje ciała
              > czuja sie bezpieczniejsze, wolne od męskich zaczepek i spojrzeń.

              Rzeczywiscie zaczepiaja, bo nie sa przyzwyczajeni do takiego widoku na ulicy.
              Jednak na to pytanie powinny odpowiedziec podrozniczki, poniewaz podrozowalem
              tylko w meskim gronie, zreszta jesli turystka ma obstawe to arabowie inaczej
              podchodza do kobiety. Chociaz nauczyli sie kilku ciekawych rzeczy. Otoz jesli
              podrozuje zachodnia parka, to przewodnicy ustalajac trase zwracaja sie
              przedewszystkim do kobiety-wiedza kto tu ma przewaznie ostateczny glos
              (heheh).

              Aha gdy zwiedzalem Turcje, spotkalem grupke studentow ze Stambulu. W
              towarzystwie byly superowskie dziewczyny z ktorymi mozna bylo spokojnie
              pogadac, pobawic sie. Ubrane byly po europejsku. Z jedna nawet wciaz utrzymuje
              kontakt mejlowy. Turcy to w 99% muzulmanie a co najlepsze w tej grupie byl gosc
              co d razu pochwalil sie, ze jest ateista smile)

              pozdr.
              Pawel


              ,
              >
    • free79 Re: kobieta muzulmanska 11.05.03, 21:19
      Byłam jak dotąd w dwóch krajach muzułmańskich. W pierwszym, mniej restrykcyjnym
      pod względem respektowania zasad obyczajowych, na ulicy widziałam kilka kobiet -
      w ciągu całego mojego tam pobytu. W kraju drugim, o ile sobie przypominam,
      żadnej. Pozdróżowałam z ojcem. Gościliśmy pewnego razu w domu muzułmańskiej
      rodziny na "proszonym" obiedzie. Byłam jedyną kobietą, która mogła zasiąść do
      stołu z mężczyznami, ale tylko dlatego, że byłam gościem i cudzoziemką. Żeńska
      część tej rodziny podała nam posiłek, grzecznie się skłoniła i oddaliła do
      innej izby. Stroje - tzw. czador.
      Jechałam z ojcem równiez taksówką. Kierowca, chcąc spytać mnie o coś, zwracał
      się do mojego ojca następującymi słowy: "Niech pan jej zapyta, czy...". Ojciec
      pytał, następnie przekazywał moją odpowiedź kierowcy. Konwersacja między mną a
      taksówkarzem, była zdaniem tego drugiego czymś zdecydowanie niestosownym. Mimo,
      że reprezentuję inną kulturę, inne obyczaje.
      To tylko przykłady.

      Musimy szanować obcą kulturę, inne religie. Jednak różnice obyczajowe między
      katolikami a wyznawcami islamu są tak ogromne, że z pewnością Polce trudno
      byłoby je zaakceptować. Mówiąc w ogromnym uproszczeniu, kobieta muzułmańska
      spełnia w małżeństwie, i w ogóle w społeczeństwie, rolę podrzędną. Nie znaczy
      to jednak wcale, że jest z tego powodu nieszczęśliwa. Kobiety z tego kręgu
      kulturowego uznają swoją sytuację za naturalną i jedyną mozliwą, ponieważ do
      takiej nawykły od początku istnienia islamu (VII wiek).

      Film "Tylko z moją córką" uważam za idiotyczny. Oglądałam go dośc dawno. O ile
      pamiętam, opowiedziana w nim była historia Amerykanki, która wyszła za mąż za
      obywatela Iranu. Po ślubie, gdy mąż wcielił w życie rodzinne reguły islamu,
      kobieta nie mogła wyjść z szoku i przerażenia - jak on ją traktuje? Pewnie
      wiele jest takich pań gdzieś na świecie, teraz , w realu. Nie wiem tylko
      dlaczego nie posiadły wcześniej podstawowej i przecież całkowicie jawnej wiedzy
      nt. kultury muzułmańskiej i jej reguł. Szok jest nieuzasadniony i smieszny.
      Przecież wiadomo, że wyznawcy islamu w 95 przypadkach na 100 oczekiwac będą od
      żony reprezentującej inną wiarę przejścia na "stronę muzułmańską" i
      podporządkowania się określonym regułom.

      Jeśli piszesz pracę zapoznaj się z literaturą nt. obyczajów w krajach
      islamskich, poszukaj w księgarniach. To jednak nie to samo, co ujrzeć to
      wszystko na własne oczy. Zachęcam do podróży w tamte rejony. smile Pozdrawiam.
    • beduinka Re: kobieta muzulmanska 12.05.03, 00:18
      hej zuza,
      jeśli zadasz precyzjyjne pytania (bo nie chce mi się rozpisywać) to chętnie ci
      napiszę
      odwiedziłam:
      Syrię - tam mieszkałam (akademik, na stancji u rodziny) i studiowałam
      Liban - przede wszystkim obozy dla uchodźców
      Jordania - mieszkałam z beduinami na pustyni
      Tunezję
      Egipt
      Libię
      a tak przy okazji to jestem studenktą arabistyki i islamistyki, czyli wiedzą
      teoretyczną też dysponuję
      • free79 BEDUINKA !!! 13.05.03, 23:14
        Zazdroszczę Ci Beduinko tak licznych, ciekawych podróży! Kultura arabska jest
        fascynująca. Powiedz, czym się zajmują absolwenci arabistyki? Kierunek to z
        pewnością niezwykle ciekawy, ale jak później z pracą? Ty chyba nie narzekasz,
        ale jak się sprawy mają w przypadku Twoich kolegów ze studiów? Ile osób
        przyjmują na jeden rok na arabistykę?

        Pozdrawiam serdecznie! smile
        • beduinka Re: BEDUINKA !!! 14.05.03, 08:35
          free79 napisała:

          > Zazdroszczę Ci Beduinko tak licznych, ciekawych podróży!
          A JA CIĄGLE CZUJĘ NIEDOSYT...OD MIESIĄCA JUŻ SIEDZĘ W POLSCE...I DOPIERO OK. 10
          CZERWCA RUSZAM DO MAROKA I DALEJ NA PD

          Kultura arabska jest
          > fascynująca.
          TO MAŁO POWIEDZIANE...WCIĄGA W SIEBIE JAK WIR...KRĘCI TOBĄ AŻ DO UTRATY
          TCHU...SPRAWIA, ŻE PRAGNIESZ MIEĆ Z NIĄ STYK CODZIENNIE

          Powiedz, czym się zajmują absolwenci arabistyki? Kierunek to z
          > pewnością niezwykle ciekawy, ale jak później z pracą?
          NO Z PRACĄ JEST ISTOTNIE CIĘŻKO...ZA CZASÓW POPRZEDNIEGO SYSTEMU POLACY MIELI
          BARDZO BOGATE STOSUNKI GOSPODARCZE Z WIELOMA KRAJAMI ARABSKIMI I JUŻ W CZASIE
          STUDIÓW PRZEDSTAWICIELE POLSKICH FIRM TAM DZIAŁAJĄCYCH PRZYCHODZILI ZAKLEPYWAĆ
          SOBIE STUDENTÓW...TERAZ TRUDNO JEST ZNALEŹĆ PRACĘ W ZAWODZIE. PRACUJĄ JAKO
          TŁUMACZE, DORADCY W RÓŻNYCH FIRMACH...TAKŻE W DYPLOMACJI (OJ TO BY MI SIĘ
          UŚMIECHAŁO)...CZĘŚĆ POZOSTAJE NA UCZELNI...ALE WIĘKSZOŚĆ SIĘ PRZEKWALIFIKUJE

          Ty chyba nie narzekasz,
          JA W ŻYCIU NIGDY NIE NARZEKAM, NAWET GDY JEST TRUDNO...NO CZASEM NARZEKAM, ALE
          JEDYNIE ŻEBY ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ ;-P
          ALE SOBIE JAKOŚ RADZĘ...TAK W CIĄGU ROKU UDZIELAM KOREPETYCJI Z JĘZYKA
          ARABSKIEGO (I TAKŻE Z ANGIELSKIEGO)....CZASEM JAKIEŚ PRACE
          DORYWCZE....UKOŃCZYŁAM TEŻ SZKOŁĘ TURYSTYCZNĄ NA KIERUNKU ORGANIZACJA RUCHU
          TURYSTYCZNEGO...TAKŻE JESTEM PILOTEM WYCIECZEK...STUDIOWAŁAM TEŻ STOSUNKI
          MIĘDZYKULTUROWE (OBECNIE JESTEM NA URLOPIE DZIEKAŃSKIM)

          > ale jak się sprawy mają w przypadku Twoich kolegów ze studiów? Ile osób
          > przyjmują na jeden rok na arabistykę?
          TEORETYCZNIE 10, PRAKTYCZNIE WYSZŁO NA TO, ŻE 16...ALE JEST NAS TERAZ NA II R.
          18


          >
          > Pozdrawiam serdecznie! smile


          JA TEŻ POZDRAWIAM
          M
          • zuza_b Re: BEDUINKA !!! 14.05.03, 09:44
            Witajcie ! Dziekuje Wam wszytskim za pomoc. Swoja prace juz oddalam i czekam
            teraz na opinie wykladowcy. Mój wybór przedmiotu 'Swiat islamu' na studiach
            (przyznam, ze dosc przypadkowy) okazal sie strzalem w 10. Mam nadzieje, ze
            kulture, zwyczaje które poznalam z ksiezek, opowiesci znajomych bede mogla juz
            wkrotce poznac osobiscie. Jeszcze raz wielkie dzieki !!!

            Beduinko, nawiązałaś do tematu, który i mnie interesuje. Sa to szkoly
            turystyczne, w których można zdobyć uprawnienia pilota. Jaką szkołę Ty
            kończyłaś, czy takie uprawnienia można zdobyć w czasie jakiś kursów? I jakie są
            możliwości znalezienie zatrudnienia (dorywczego - takie laczenie przyjemnego z
            pozytecznym) jako pilot wycieczek zagranicznych?

            Pozdrawiam,
            Zuza
            • beduinka Re: BEDUINKA !!! 14.05.03, 18:30

              >
              > Beduinko, nawiązałaś do tematu, który i mnie interesuje. Sa to szkoly
              > turystyczne, w których można zdobyć uprawnienia pilota. Jaką szkołę Ty
              > kończyłaś, czy takie uprawnienia można zdobyć w czasie jakiś kursów?

              JA KOŃCZYŁAM ZAOCZNĄ SZKOŁĘ TURYSTYKI TRIADA.
              ONI TEŻ (CAŁKIEM ODRĘBNIE OD TAMTYCH ZAJĘĆ) ORGANIZUJĄ KURSY PILOCKIE - MOŻNA
              CHODZIĆ ALBO WIECZORAMI ALBO W WEEKENDY.


              I jakie są
              >
              > możliwości znalezienie zatrudnienia (dorywczego - takie laczenie przyjemnego
              z
              > pozytecznym) jako pilot wycieczek zagranicznych?


              Z TYM JEST B. TRUDNO
              >
              > Pozdrawiam,
              > Zuza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka