Dodaj do ulubionych

NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :)

05.11.12, 11:54
Witam moje drogie mamysmile Piszę, gdyż dostaje już przewrotu w głowie od tych wszystkich porad w kolorowych gazetkach, filmach... Właśnie zamierzam zacząć kompletować wyprawkę i .....? Zupełnie nie wiem czym się kierować. Wózek 3w1- czy też 2w1 = osobno fotelik, Mutsy, bebetto, Coletto, Chicco....? Jest tego tak wiele...A ceny- czasem kosmiczne! Błagam Mamusie,doradźcie mi- niedoświadczonej jeszcze w wyborze smile Tak, aby i cena nie zabiła, w końcu mały potrzbuje jeszcze miliona innych drobiazgów poza swoim pojazdem smile Pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • zurekgirl Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 12:27
      Troche zbyt ogolnie napisalas, zeby ci jakkolwiek pomoc. Opisz czego chcesz od wozka, gdzie bedziesz jezdzic, co z nim robic, kiedy rodzisz, lubisz klasyke czy nowoczesnosc. Poza tym to radzilabym przystopowac, noworodek nie potrzebuje miliona drobiazgow i glupot tylko mamy zadowolonej. Rozumiem, ze hormony szaleja i chcialoby sie miec wszystko ze sklepu dzieciecego, ale lepiej moim zdaniem zaczac oszczedzac na dalsze wydatki. Noworodkowi naprawde poza paczka pieluch i mamusia niewiele potrzeba.
        • zurekgirl Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 12:50
          Dokladnie te same bledy popelnilam Kedro wink Wydalam bez sensu jakis 1000 zl, ktory wolalabym z perspektywy czasu przeznaczyc na lekcje plywania dla dzidziusiow. Ja potrzebowalam wozka, pieluch, chusteczek, podstawowej wanienki (kupilam specjalna profilowana, w ktorej nie moglam dziecka porzadnie umyc), 10 body, 10 spiochow, dwa ubranka wyjsciowe, fride do nosa i sudokrem od czasu do czasu. I absolutnie nic wiecej. Dziecko bezsmoczkowe, bezbutelkowe, bez chorob skory (myte tylko woda do 4 mies, ale wlosow nie mialo, na wlosy potrzebowalabym pewnie jakis szampon), nie lubilo maty, bujaka, nosidla, zabawek do gryzienia, termometrow, a nawet lozeczka (o materacu gryczano, kokosowo diabli wiedza jakim nie wspominam). Moje dziecko po prostu wisialo na mnie cala dobe, spalo ze mna, a najlepiej na moim brzuchu, mialo w nosie, w co je ubieram, lubilo mnie sluchac i na mnie patrzec, moje rece i guziki nadawaly sie do zabawy i gryzienia, a na spacery najlepiej jezdzilo jej sie czestochowskim czolgiem z przekladana raczka, zeby mnie widzec. To tylko moja fanaberia, ze wozki byly zmieniane co miesiac a dom tonal w dzieciecych klamotach. Dodam, ze szczesliwe dziecko mam i wcale nie zdziwaczale wink
          • pstrabiedronka Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 14:07
            jak mama trójki dzieci potwierdzam smile
            przed urodzeniem należy kupic minimum a resztę dokupowac w miarę potrzeb. To nie te czasy gdize trzeba produktów szukać, wystać w kolejce, wyczekac itd.. jest potrzeba - jest produkt w tysiącu sklepów, dostarczony do domu ew. mąż jedzie i w godzine przywozi to co jest potrzebne.

            mnóśtwo młodych matek się nacina i kupuje gadżety, których potem nie używa.
            Kup podstawowe ubranka, pieluchy, nawilżane chusteczki, krem do pupy, pieluchy tetrowe, ewentualnie jeden smoczek uspokajający - jeśli zamierzasz karmić piersią to nie kupuj na razie żadnych butelek. Może się okazac że nie użyjesz ani razu. A jak będize potrzeba - kupisz w godzinę.

            Co do wózka to jak zurek pisała - podaj więcej szczegółów - czy zależy Ci żeby był lekki? Będziesz go wnosić po schodach czy często pakowac do samochodu?
            Będziesz spacerować głównie o osiedlach czy po łakach, lesie, wertepach?

            Fotelik - kup raczej po prostu dobry fotelik sprawdzonej marki, który ma obre wyniki w testach. Jedyny sens używania fotelika to taki, żeby zapewniał bezpieczeńśtwo w samochodzie. Więc sprawdź wyniki testów.
            Jeden z najpopularniejszych dla malucha to MaxiCosi Cabrio. Będzie on tez pasował do większości stelaży wózków, producenci robią adaptery.
            --
            picasaweb.google.com/marrienka
    • sztucznamrowka Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 19:46
      Niestety nie da się uniknąć błędów przy pierwszym dzidziusiu sad
      Tyle rzeczy jest nowych dla rodziców, trzeba się sporo nauczyć no i nie wiadomo do końca jaki
      temperament będzie miała dzidzia smile
      Ja nakupowałam laktatory, staniki do karmienia, wkładki laktacyjne itp. itd. a maluszek butelkowy.
      To samo z pościelą - mam sporo kompletów a jeszcze żaden nie używany - bo synek najpierw spał w rożku a potem tylko i wyłącznie śpiworki.
      A co do wózka... Przede wszystkim pomyśl, gdzie będziesz najczęściej jeżdzić, po jakim terenie, czy wózek będzie wnoszony czy nie, czy często będzie ładowany do auta no i ważne jest kiedy rodzisz i jak duże będzie dziecko.
      Ja w ciąży mało interesowałam się wózkami stąd mój wybór padł na BabyActive Jet 3w1 ale na szczęście zmądrzałam i po wnikliwym przeglądaniu netu zmieniłam wózek smile A potem dopadła mnie wózkomania big_grin
      Odradzam kupowanie kompletu 3w1. Polscy producenci przedstawiając wózki głównie prezentują wersję gondolową a przecież nią jeżdzi się tak krótko! Najważniejsza jest spacerówka!
      Sprecyzuj swoje oczekiwania to może uda się coś więcej Ci doradzić.
    • pomilak1 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 20:06
      Aby doradzić Ci wózek musisz podać trochę szczegółów
      -kiedy urodzi się maleństwo
      - chcesz twardą gondolę czy tylko "wsad" do wózka rozkładanego na płasko
      - czy wózek będziesz wnosić
      - często będziesz składać, pakować do samochodu (waga i rozmiar po złożeniu)
      - teren w jakim będzie użytkowany (las i ogólnie wertepy czy raczej miejskie chodniki)
      - 3 czy 4 koła
      -duży kosz (będziesz z wózkiem robić zakupy czy raczj auto i do marketu)
      - nowy czy używane też wchodzą w grę
      - zakres cenowy

      No i poczytaj,rozeznaj się w temacie, bo wózek na prawdę może mieć różne funkcje i detale- duża buda, siedzisko montowane w dwie strony, siedzisko rozkładane w sensie oparcie/siedzisko kubełkowe, jakość materiałów, akcesoria typy folia p.deszczowa w komplecie, wypinany pałąk, itd itd smile

      A co do miliona innych pierdół - jeżeli jesteś wierząca praktykująca wink i będziesz chrzciła maleństwo to potem pada milion pytań "co kupić?" i zostaw sobie kilka rzeczy żeby potem goście mieli co kupować tongue_out (leżaczek, mata, krzesełko do karmienia, jakiś pałąk z zabawkami itd wink )
      Tak jak dziewczyny piszą, nie ma co się szarpać i kupować wszelkich pierdół o których piszą w gazecie bo i tak połowy nie użyjesz smile
      • pstrabiedronka Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 05.11.12, 20:33
        pomilak1 napisała:

        > Tak jak dziewczyny piszą, nie ma co się szarpać i kupować wszelkich pierdół o k
        > tórych piszą w gazecie bo i tak połowy nie użyjesz smile

        a nawet jak będziesz miała ochotę uzyc - to kupisz jak juz będziesz miała dziecko i będziesz wiedziała czego chcesz i czego potrzebujesz/czego brakuje.
        --
        picasaweb.google.com/marrienka
        • gaga-sie Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 00:24
          Jak sobie przypomnę, ile ja bzdur NIEZBĘDNYCH kupiłam, bo wydawało mi się,że inaczej będę wyrodną matką...Laktatory, szelki do nauki chodzenia,śpiworki do spania (mój nie używał)...O wózku 3 w 1 z beznadziejnym fotelikiem ( zaraz kupowałam kolejny z testami), z wszystkimi możliwymi dodatkami, z parasoleczką na czele...Za takie pieniądze!
          Teraz przestrzegam wszystkie młode mamy, żeby ostrożnie robiły zakupy, a na wózek patrzyły szerzej, niż przez pryzmat samej gondoli.
          • rudeemily Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 01:17
            Wow- wszystkie się zgadzacie- w takim razie co kupić najpierw- na dzień dobry? Jeśli pytacie o szczegóły wózka to:
            - powinien być lekki- jestem naprawdę drobna i ciężko będzie mi go wciągać na 1-sze piętro
            - może być używany, w jasnym lub odwrotnie- czarnym kolorze
            -4 kołowy
            - mieszkam w mieście i często pieszo biegam po sklepach, zakupy jak najbardziej będą normą
            - dziadkowie niestety mieszkają 10 i 30 km od nas- więc często wyjeżdżamy, nawet kilka razy dziennie
            -termin jest na sierpień-zależałoby mi na czymś co nada się na zimę i chłody jesieni
            -kwota- myślę że do 1 tys- nie więcej mogę dać..



            A co do reszty Waszych zbędnych niezbędnych szpargałów przyznaję rację- chyba warto się ograniczyć, ale mam też dylemat...łóżeczko. A w sumie kołyska, kosz mojżesza, mamy dla małego mikro pokoik- jesteśmy w trakcie budowy własnego domu, wiemy że do porodu nie skończymy- czy kosz to dobry wybór? przenośny jest? jest. Mały jest? jest. transportować możńa? można... ale też naczytałam się o jego wadach i jestem w kropce- tym bardziej że zależy nam na samodzielnych zakupach- po co obciążać rodzinę... A te laktatory faktycznie nie są potrzebne? Wiecie jak moją ginekolog mi wciska o ich ( i nie tylko ich) wielkiej konieczności... Nie jestem milionerką, budżet ma granice..
            • kaczka78 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 07:47
              Kołyska i kosz mojrzeszowy to zbędny i spory wydatek. Ja miałam kołyskę po siostrze. Mogłam jej używać do czwartego miesiąca. (Wagowo misia z niej wyrosła). Mogłam. Nie używałam. Misia kołyski się bała. Spała albo na mnie, albo ze mną w łużku, albo w łóżeczku turystycznym z podwyższanym dnem i miększym materacem. Nie zaraz wypasionym ale zwykłym. Dalej śpi ze mną. Łóżeczko wrazie czego posłuży za kojec. Kołyska stoi w pokoju siostrzenicy i robi za magazyn na zabawki.
              Przydatne, zamiast kołyski, może okazać się postawienie wózka w domu. W kołysce drącego się niemowlaka nie zabyjasz tak jak w wózku. Takiego obszernego czołga, w którym dziecko można zakołysać do spania. (Mnie to ratowało.) Czołga trzy w jednym, którego nienawidziłam, (dostałam w spadku), pewnego dnia wciągneliśmy do domu. I tak stał w domu do 6 miesiąca. Potem odjechał do darczyńców.
              Chusta to sprawa dyskusyjna. (Nie każdy będzie w stanie zawiązać). Ale w tej chwili są dobre nosidła ergonomiczne. Polskie. Nie pisze jakie bo nie chce reklamować. Żałuje, że nie zakupiłam z wkładką dla niemowlaka odrazu. (koszt wydawał mi się niewspółmierny, do tego kawałka szmatki). Od piątego miesiąca używałam i używam. Teraz widzę, że dziecku kupić trzeba odrazu fajny mniejszy milusi kocyk do przytulania i taki trochę większy do otulania i nowy, porządny. Czasem nie da siękupować rzeczy po urodzeniu dziecka. Ja nie mogłam sobie na to pozwolić. Z butelek, za pomocą specjalnych ustników zrobie sobie niekapki.
            • rebelka1986 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 07:53
              Termin na sierpień? To sporo czasu na przemyślenia. Nie spieszyłabym się z żadnymi zakupami, bo wiadomo, że kobieta zmienną jest, a w ciąży to już szczególnie, więc do porodu zdążysz 10 razy zmienić zdanie wink Na razie skup się na swoich potrzebach i dogadzaj sobie, odpoczywaj i relaksuj się ile wlezie wink Poczytaj sobie opinie o wózkach, może któryś wpadnie Ci w oko. Przez dziewięć miesięcy na pewno Ci się wyklaruje czego dokładnie potrzebujesz smile

              Co do łóżeczka czy kosza mojżesza - wiadomo, każde dziecko jest inne. U mnie na przykład łóżeczko do dziś służy głównie jako stojak pod przewijak, obaj chłopcy lubili i lubią spać blisko mamy wink Ja osobiście polecam dostawkę do łóżka, szczególnie się sprawdzi jeśli maluch będzie karmiony piersią - nie musisz w nocy wstawać, a maluch ma wydzieloną swoją przestrzeń. Ta, którą mam jest wąska (40 cm) z mozliwością rozszerzenia do 55 cm. Mozna z niej zrobić kołyskę. Kupiłam polski produkt za 200 zł z materacem i przesyłką i tego zakupu nigdy nie żałowałam smile U mnie niezbędny okazał się również właśnie przewijak. Nieważne czy wybierzesz nakładany na łózeczko, komodę czy wolnostojący - przewijak to jest coś, co odciąża kręgosłup, bo nie musisz się schylać nad dzieckiem w czasie zmiany pieluszki, a uwierz, że będziesz to robić często wink
              Z rzeczy mniej niezbędnych ale przydatnych polecam skórę owczą do wózka, ale to już była moja fanaberia wink
              --
              ‎"Małżeństwo to związek, w którym jedno ma zawsze rację, a drugie to mąż" wink
                • kedro-dasos Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 10:07
                  Ja miałam od koleżanki coś jak wózek, kosz wiklinowy na kółkach ten największy. Wystarczył do 8 miesiąca, bo tak pózno córka nauczyła się sama podnosić. Był tak szeroki i długi, że pewnie by jeszcze starczył, ale było niebezpiecznie. Zobacz na allegro, czasem sa używane. Plusem były kółka, można się było przemieszczać, a potem sprzedasz dalej w dobrej cenie. Tym bardziej, że do sierpnia masz mnóstwo czasu i możesz coś fajnego na allegro upolować.A co do przewijaka się zgadzam. Jak największy. A i u nas sprawdził się zestaw nose frida- rewelacja, no i rożek, ale nie każdy go lubi.U nas zdał egzamin.
                      • afroddytta Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 13:44
                        A ja tylko w kontekście kołyski. Ja bardzo chciałam małą, przytulną kołyskę dla maluszka, nie od razu tradycyjne łóżeczko, ale kołyskę też taką starodawną na płozach, drewnianą, nie te plastikowe huśtawki. Znalazłam na allegro, kosztowała chyba 70 zł i na prawdę była spełnieniem moich marzeń, a dzieci różnie korzystały z niej tzn. pierwszy syn do ok. 6 mies., drugi chyba do 4 mies. (bo już potrafił się podnosić), a trzeci w ogóle się nie podnosił więc chyba z 7 mies. Na pewno jest to wygodniejsze, bo jest zdecydowanie mniejsze i łątwo można przenieść, przestawić. Tylko wtedy nie możesz postawić na tym przewijaka tzn. przydałaby się jakaś komoda czy coś, a na łóżeczku możesz mieć zainstalowany przewijak, popowieszać organizery z pieluchami, kosmetykami i masz całą stację z wszystkimi duperelkami w jednym.
                        • pomilak1 No właśnie....:) 06.11.12, 14:28
                          W którym Ty jesteś tygodniu?Też jak przeczytałam "sierpień" to zdębiałam tongue_out Przecież mamy listopad, a ciąża trwa 9m-cy wink chyba że dzidziuś w planach smile

                          Co do łóżeczka, u mnie dwójka dzieci spała (no córka jeszcze śpi) w normalnym drewnianym.
            • zurekgirl Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 15:27
              Pierwszy blad taktyczny: dla noworodka nie potrzebujesz pokoju. Dziecko ma spac tam gdzie ty, najlepiej w czyms zaraz obok twojego lozka. W przeciwnym razie wychodzisz kilometry w nocy zeby nakarmic, uspokoic dziecko jak jest za glosno lub siebie jak jest za cicho. Wywal graty ze swojej sypialni do tego mikro pokoju, w swojej sypialni zrob miejsce dla dziecka. Ja dla nowego potomka trzymam wlasnie kosz mojzesza, zeby przystawic do swojego lozka a w ciagu dnia nosic po domu. Jesli budowe domu zakonczysz do 4 mies zycia dziecka, to to wystarczy. W zasadzie wystarczy tez wozek z duza gondola typu Roan Marita. Jesli planujesz duzy dom z ogrodem, to mozesz kupic lozeczko turystyczne z moskitiera na kolkach. Dziecko bedzie moglo spac w ogrodzie albo w salonie, nie bedziesz zmuszona biegac do sypialni jak zakwiczy. Jak juz bedziesz miala dom, to bedziesz mogla miec duzy wozek. Pomysl o tym Roanie, poki mieszkasz na pietrze mozesz go wnosic na raty, najpierw gondola z dzieckiem, potem wciagasz kolka.
              • gorligorligor Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 18:02
                przewijak -w miarę szeroki i długi--->usztywniany, z "pagórkami" po bokach
                wózek-najlepiej kupić spacerówkę DOBRĄ i dokupić używaną gondolę lub używany komplet do 1000zł, np. coś Teutonii, a zobacz sobie jeszcze Sola (M&P), Solaris (Bebetto)
                fotelik-ja bym kupiła używany (a nowy tylko, jeśli jest w zestawie i nie da się z niego zrezygnować)
                kołyska/ala łóżeczko- na pierwszy okres moim zdaniem zbędne, wystarczy wózek w domu (w Twoim przypadku wnoszony na ratysmile
                A może będziesz mogła zostawiać wózek na dole?
                PS. aha i pomyśl, czy aby ktoś Cię rodzinnie nie obdaruje wózkiem na dzień dobry tongue_out

              • jotka_k Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 20:06
                zurekgirl napisała:

                > Pierwszy blad taktyczny: dla noworodka nie potrzebujesz pokoju. Dziecko ma spac
                > tam gdzie ty, najlepiej w czyms zaraz obok twojego lozka. W przeciwnym razie w
                > ychodzisz kilometry w nocy zeby nakarmic, uspokoic dziecko jak jest za glosno l
                > ub siebie jak jest za cicho. Wywal graty ze swojej sypialni do tego mikro pokoj
                > u, w swojej sypialni zrob miejsce dla dziecka. Ja dla nowego potomka trzymam wl
                > asnie kosz mojzesza, zeby przystawic do swojego lozka a w ciagu dnia nosic po d
                > omu.

                a guzik guzik tongue_out
                córka od pierwszej nocy spała w swoim pokoju, żadnych kilometrów nie wychodziłam, młoda jadła w nocy 2 raz, a od 2 mż wcale, dodam, że kp tongue_out



                --
                Suwaczek
                Suwaczek2
                • pomilak1 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 20:16
                  Moje też w swoim pokoju, w swoim łóżeczku, wstawałam i 8 razy tongue_out nadal wstaje do ponad rocznej córki no cóż mam dzieci anty śpiące tongue_out osobiście nie chciałam aby dzieci spały z nami, oczywiście każdy robi jak chcesmile
                  • zurekgirl Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 20:59
                    Jak ktos lubi wstawac 8 razy w nocy, albo chocby dwa, to prosze bardzo, ale zdaje sie znaczna wiekszosc matek woli zgarnac placzace dziecko, ktore ma pod reka, nakarmic bez otwierania oczu, odlozyc i spac dalej. Zero pozycji pionowej w nocy jak dla mnie wink Druga sprawa jest taka, ze naczytalam sie o smierci lozeczkowej i zdarzalo sie, ze spalam z reka na brzuszku dziecka albo budzilam sie, otwieralam jedno oko, sprawdzalam czy oddycha i spalam dalej spokojnie. Nie wyobrazam sobie noworodka spiacego w pokoju obok. Moje dziecko wynioslo sie do wlasnego pokoju w wieku 4 lat, a ja bym byla calkiem zadowolona, gdyby wciaz spala ze mna smile
                  • jotka_k Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 21:01
                    linkap_wawa napisała:

                    > jotka ty wiesz ze jestes w jakims mikropromilu ze swoim super spokojnym i bezpr
                    > oblemowym dzieckiemwink jak sie dziewczynie takie trafi jak twoje, to bedzie musi
                    > ala na kolanach do Czestochowy...

                    ja mam dwoje takich big_grin a tak serio, to sama się zastanawiam czy to kwestia dzieci czy naszego postępowania

                    --
                    Suwaczek
                    Suwaczek2
                      • aleksandra1357 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 22:30
                        Wg. mnie, jak się karmi piersią to tylko wspólne spanie albo dostawka. Niech mąż się lepiej trochę douczy, poczyta, rozezna. Bo dzieci są naprawdę różne. Moja dwójka do 3 roku życia budziła się po 10-20 rady na noc. Nigdy w życiu nie dałabym rady wstawać. Teraz śpię z dwulatkiem, karmię go w nocy z 5 razy i nawet jak go uśpię we własnym łóżku, to ok. północy dla własnej wygody biorę do swojego, bo nie chce mi się wstawać. Dzięki temu jestem wyspana.

                        Laktator jak dla mnie rzecz zbędna - nie działał na mnie, nic nie mogłam wyciągnąć, a jeśli już, to z wielkim bólem i nie wiadomo po co, bo dziecko z butelki i tak nie potrafiło pić.
                        Laktator jest niezbędny tylko, jeśli planujesz dłuższe wyjścia przy dziecku poniżej 6 miesięcy.
                        • darusia2012 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 23:00
                          Do niedawna spałam z małą do momentu aż nie zaczęła mi urządzać wędrówek ludu po łóżku w nocy. Wystraszyłam się, że spadnie i zrobi sobie krzywdę, już następnej nocy spała w swoim łóżeczku smile. Nie wyobrażam sobie spania z dzieckiem raczkującym/chodzącym.
                          --
                        • agont8 Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 07.11.12, 20:42
                          No właśnie.. każde dziecko jest inne - u mnie mała karmiona tylko i wyłącznie piersią spała 11-12 h odkąd skończyła 3 tygodnie, kupiłam monitor oddechu i śpi sama w pokoju, po co mamy jej przeszkadzać a ona namsmile. Dostawka do naszego łóżka była kupiona, ale dla mnie to niepotrzebny grat - gdybym wiedziała, że nocne wstawanie skończy się po 3 tygodniach to nie kupowałabym. Inna sprawa to wielkość takiej dostawki lub kosza - moje duuże dziecko (68 cm i 8,5 kg na 4 miesiące) szybko by z niej wyrosło. I tu nawiążę do wózka - w moim przypadku warunkiem koniecznym okazała się dość długa gondola - całe szczęście że kupiłam Cameleona (77cm) a nie np. M&P Sola (gondola 69cm) czy Mutsy.

                          A z kolei laktator super się przydał, nieraz uratował od wybuchu moje piersi (jak dziecko spało 12 h to na początku było ciężko bez laktatorasmile)

                          Co do niepotrzebnych rzeczy (głównie jednak ubranek) kiedyś zaczęłam liczyć ile mnie kosztowały te, których nie użyłam - po 1000 zł przestałam liczyć...
                          --
                          http://lb1f.lilypie.com/stR2p2.png
                      • kedro-dasos Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 06.11.12, 22:56
                        Mój też tak mówił, a sam pomimo moich próśb jako pierwszy położył nasze dziecię do wspólnego łoża i jak ją usypia na noc( jedyny moment w ciągu doby bez karmienia piersią) to uwielbia ,,wtulanie się córci', przytulanki i takie tam. A oczywiście obydwoje sobie obiecywaliśmy, że mała będzie spała tylko w łóżeczku. He, he....
                      • rudeemily Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 07.11.12, 14:52
                        A jeśli chodzi o marki- czy któraś z Was mamusie wpadła w sidła np. M&P, Mothercare, Fisherprice...? Czy faktycznie lepiej kupić uzywane dobrej marki niż nowe a jakieś tanie? Dookoła wszyscy namawiają na tanie- bo Mały poniszczy, ale czy ja wiem....? Co maluch może poniszczyć? Markowe łóżeczko? Matę? Bujak? Nie sądzę..
                        • afroddytta Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 07.11.12, 15:34
                          Łóżeczko to kupiłam nowe (bo załozenie, że na kilkoro dzieci) wybrałam na stronie producenta, znalazłam sklep w okolicy i na następny dzień było.
                          Bujaki/leżaczki myślę, ze lepiej kupić używany FP niż nowy badziewny, bo może nawet jednego dziecka nie przetrwać i okazać się, ze dziecko jakoś krzywo leży itd. Ja akurat miałam od szwagierki taki najprostszy FP z drutu i ok -dokładnie taki
                          Wanienkę miałam swoją smile (w sensie, przechowywaną po mnie przez moich rodziców), ale akurat wanienki prawie nie używaliśmy, dosłownie kilka razy. Przewijak jak najbardziej tak, choć wystarczy jakiś polski, nie musi być Glucka za 5x tyle. Matę też bym kupiła używaną, ale to za jakiś czas jak mały będzie miał 2-3 mies. Dla mnie niezbędne łóżeczko turystyczne, bo wiele wyjeżdżamy, kupiliśmy jakieś tanie BeeBee i 6 rok nam dobrze służy, dla najmłodszego stoi na stałe w naszej sypialni aby w dzień nie spał w pokoju chłopców. Polecam zakup ręcznika dziecięcego takiego z kapturkiem (mój 6latek nadal używa), firma nie ma znaczenia, ja kupowałam na allegro największy i tani.
                        • kedro-dasos Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 07.11.12, 18:44
                          markowe zawsze sprzedasz w dobrej cenie, nawet jeśli kupisz używane, to i tak sprzedasz dalej czasem uda się bez straty. może nad łóżeczkiem bym się zastanawiała, bo u nas piękne z opuszczanym bokiem stoi samo i smutne.Szkoda było pieniędzy.
                    • afroddytta Re: NIEZBĘDNIK MŁODEJ MAMY :) 07.11.12, 15:24
                      Ja cały czas się nad tym zastanawiam. Mój pierwszy to był prawdziwy anioł całymi dniami i nocami sobie leżał i nic nigdy mu nie dolegało, nie płakał, nie protestował, jadł co 3 godz. Drugi już trochę bardziej problemowy, ale jest też alergikiem więc problemy z brzuszkiem były, był trochę bardziej ruchliwy, wiercił się itd. ale ogólnie ok. A trzeci to nawet sekundy nie usiedzi, każde przebieranie, zmiana pieluchy to walka (a ma już ponad rok), teraz to już by mnie nie zdziwiło jakby wisiał na żyrandolu itd.
                      Staram się go opanować, myślę, że jakbym inaczej go traktowała to mogłaby być znacznie gorzej. Moim zdaniem dzieci są różne i przy prostszych egzemplarzach bardziej wszystko jedno jeśli chodzi o dyscyplinę, bo i tak będzie grzeczny (i pouczy innych jak mój 4 latek 10letnie dzieci biegające po schodach smile), ale już przy trudniejszym dziecku jak go nie opanujemy to może być prawdziwy dramat.
                      U mnie dzieciaki od małego w swoim łóżeczku, oczywiście jak w nocy przysnęłam przy karmieniu to zostawał z nami lub później go odkładałam, ale generalnie nie kładłam się z założeniem że mały śpi z nami. Tak do 6 mies. był z nami w pokoju, ale to raczej z logistyki wynikało, bo nie chciałam np. starszemu do pokoju takiego malucha wkładać żeby płakał w nocy, też godziny spania były inne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka