Dodaj do ulubionych

Normalnie mąż mi wózek kupił!!!

19.12.13, 22:49
No naprawdę nie posądzałabym Go o taką wspaniałomyślność, zwłaszcza że ostatnio startował z takimi tekstami, że w zasadzie to po co mi ten nowy wózek (WANDERER!), albo żebym odebrała stary (Fusiona) od przyjaciólki itd.(dla niewtajemniczonych to nasze piąte dziecię). Więc już się zaczęłam godzić z losem, a tu taka niespodziewanka!

Okazuje się że jak mu pokazałam, że w uk wylukałam wandererka za 250ł, to zaczął działać i nawet kod rabatowy wyszukał, teściówkę tam mieszkającą w zakup wkręcił, no i proszę dziś się dowiaduję, że wózek już do mnie jedzie. (bo tesciowkę też mam spoko i jak ją zaczęłam dopytywać, to puściła farbęsmile

Już widocznie chłopak po tych paru latach zdążył się zorientować że mu nie odpusci żona wredna i jak się uprze, to lepiej już sprawe załatwić wspaniałomyślnościa wink

Teraz tylko zostaje mi cierpliwie czekać, bo termin dostawy do 7 stycznia wyznaczyli..
--
markowapanienka.blogspot.com/
Edytor zaawansowany
  • afroddytta 19.12.13, 23:06
    Mówisz piąte dziecko mąż kupuje wózki, rozważę to, w końcu to tylko jedno więcej big_grin
  • ichmama 19.12.13, 23:22
    Wiesz, teraz już się rozmarzyłam co będzie przy szóstym tongue_out
    --
    markowapanienka.blogspot.com/
  • kkitka 20.12.13, 06:51
    Super maz ! Mój też nie najgorszy bo jak pokazuje my wózek który chcę a on nic nie mówi to biorę to za dobrą monetę i kupuje big_grin a piątki dzieci gratuluję - marzenie pewnie większości wozkomaniaczekwink
  • mama1dawidka 20.12.13, 10:51
    Gratuluje Meza wink
    Moj mi Tez kupil wozek cameleona smile
    Z tym ze on juz Tez wozkomaniak jest wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/klz9tv7385hljm4u.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmgsul9ah5.png
  • magda79pn 20.12.13, 11:23
    mój by mi w zyciu nie kupił wózka smile

    ale marzy mu się czwarty potomek - z tym, że ja nawet dla wózków już podziękuję big_grin





    --
    ==================================================================
    1% dla Ingi ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=olcia82poz&photoId=952200

    ==================================================================
  • sztucznamrowka 20.12.13, 17:27
    Qurczę fajnie masz smile Ale z drugiej strony...jak to już piąty maluszek to w sumie łaski nie robi wink tongue_out
    W moim M też ostatnio jakaś "przemiana" nastąpiła bo jak wczoraj przyjechał kolejny wózek to już nic nie mówił i nie reagował a myślałam, że awantura będzie....big_grin
    Ja to bym chciała kolejnego dzidziusia.....może jeszcze nie jest za późno na drugie....
  • wiedzma000 27.12.13, 12:07
    hm mój chce mieć 4,ja w zasadzie też ale zastanawiam się czy nie zwariuję smile .Narazie jest dwoje (2,5 i 0,5)...
    napisz jak to jest z 5 dzieci, w jakim są wieku ? Jak sobie radzisz z jakimiś wyjazdami, zakupami ?
    W domu pewnie chodzisz slalomem między zabawkami ?
    Pracujesz zawodowo ? Jak na to patrzą w pracy? Kto siedzi z dziećmi jak chorują, kto z nimi chodzi po lekarzach na szczepienia i kontrole ?
    A Twoje życie "osobiste", taki czas tylko dla siebie ?
    I napisz szczerze: o bikini czy komfortowym samopoczuciu na plaży pamiętasz jeszcze czy już nie bardzo ?
    To takie rzeczy nad którymi się zastanawiam czy ich utrata jest koniecznością i czy jest bardzo 'bolesna', czy może dzieje się automatycznie.. Może mam za mało lat żeby zrozumieć takie rzeczy (31), a może więcej dzieci to impreza nie dla mnie..
  • ichmama 27.12.13, 14:03
    kurcze, widzę, że wywołałam temat bardziej na forum wielodzietni z wyboru, a ja się tylko chciałam mężem, (no i wózkiem ktory jeszcze nie dotarłuncertain )pochwalić.

    Ale tak postaram się pokrótce.
    Wiecie, dzieci nie pojawiają się nagle w liczbie 4 lub 5, tylko rodzą się po kolei, w naszym przypadku co 2 lata. Najstarsza ma teraz 9, potem chłopcy 7 i 5l ,najmłodszy ponad 3 - wszyscy szczęśliwi w placówkach szkolno-wych. (no nie dziś niestety)A hja szczęśliwa w następnej ciąży.smile Prawie 33l.
    Ja widzę ewoluowałam przez te ostanie 10 lat bardzo (dziś obchodzimy 10 rocznicę ślubu btw)
    Przed ślubem skończyłam licencjat, pracowałam 2 lata.Na początku, to wiadomo, człowiek ma fazę na dzieci i 100% koncentracji na nich. Ale z biegiem lat coś w kobiecie przeskakuje i albo wpada w depresję, albo.. w emancypację. (no np. codzienny makijaż, zrobione włosy, obcasy), to też jest trochę taki świadomy automarketing - wiadomo ludzie patrzą i nie śmieją nic palnąć jak widzą mamę bandy uśmiechniętą (no wiadomo nie zawsze) i zadbaną. Ale ja do tego w 100% doszłąm dopiero przy 3-4 bobie.
    Zakupy wieksze robi mąż, chyba że ja mam jakąs szczególną ochotę, ale podstwą jest dobra LISTA.
    Wakacje, wyjazdy - wersja ekonomiczna babcie, wersja de lux to polskie morze w specjalnych miejscach wink Ale my nigdy nie mieliśmy zapędów do podróży zagranicznych.
    Taa, zdarza się że w domu chodzę slalomem miedzy zabawkami, zdarza się że nie. W końcu dzieciaki już na tyle duże, że jak się zorganizują to ogarniają. gorzej z mężem sad wink
    Nie pracuję zawodowo, bo już od początku tak postanowiliśmy (to jest mój kluczowy argument w "dyskusjach" z mężem), więc nie zarabiam, ale dostęp do pieniędzy mamy równy.
    Tzn. jak chcę coś kupić (wiekszego), dzwonię do męża i uzgadniamy czy jest to potrzebne i odwrotnie.
    W maju zmarła moja mama, ale jak żyła, to mi dużo pomagała logistycznie, sama miała nas czworo i intensywnie z tatą pracowali - osobiście właśnie dlatego postanowiłam zrezygnować z pracy na rzecz dzieci.
    Jeśli chodzi o sprzątnanie, pranie itp., to pomaga nam koleżanka raz w tyg., co tydzień przychodzi też opiekunka, żebyśmy mogli wyjść. Najważniejszy naprawdę to zachowanie dystansu tzn. że dziecko/dzieci to jedno, a ja, moja relacja z mężem to co innego. Może nawet ważniejsze. Znałam wiele takich sytuacji (nasza najstarsza ma niedosłuch wrodzony, baardzo dużo poświęciliśmy czasu i energii na jej rehabilitację), że rodzice żyli tylko i wyłącznie niepełnosprawnością swojego dziecka i dlatego zaniedbali siebie wzajemnie, siebie z osobna, nie mówiąc już o rodzeństwie którego właśnie z tego powodu nie było.

    Jeszcze dodam, że ponieważ syn najmłodszy poszedł w tym roku do przedszkola, to stwierdziłam, że muszę wykorzystać ten czas i nauczyłam się trochę szyć. I teraz mamy z przyjaciólką (ona ma na razie 4dzieciów) wielkie plany związane z tym szyciem.

    Acha, bo zawsze pada to pytanie o pieniądze - wiekszość naszych dzieci rodziło się w niepewnej sytuacji finansowej - i jakoś dawaliśmy rade. Wiadomo, nie było łatwo, ale to nie ze względu na kolejne dziecko, tylko poradzić sobie z tym psychicznie, że nie możesz wydać wiecej niż tyle a tyle i wszystko idzie na jedzenie. W każdym razie nigdy nie używałam wobec dzieci argumentu w stylu nie kupię ci tego, bo nie mam pieniedzy; raczej zastanów się czy jest ci to koniecznie potrzebne. W tej chwili mąż ma dobrą stałą pracę, dzięki Bogu.

    Dobra jednak się rozpisałam, nie zlinczujcie mnie pls.








    --
    markowapanienka.blogspot.com/
  • martuska1982 27.12.13, 15:25
    oj Ichmama powiem ci, ze w tej chwili mi brakuje tej emancypacji - codziennego makijażu, szpileczek etc. wink
    A mam tylko jedno dziecko.Zaniedbałam się troche, to fakt, ale po to rok się kończy, by nowy zaczynać z ndziejami na poprawę, nie? wink
    Jeśli chodzi o slalom między zabawkami to na 34 metrach jak u nas i jednej dziecior wystarczy. wink
    ogólnie ot mnie się trójka marzy, ale jestem gotowa na dwójce poprzestać. Na pewno nie będę mamą jedynaka, choćbym trawę miała jeść i wodą z kałuży popijac. wink
  • mamalilundy 27.12.13, 16:03
    Strasznie zazdroszczę wink aż się rozmarzyłam... na szczęście jeszcze wszystko przede mną ;p
  • mamalilundy 27.12.13, 16:04
    Nie tu się wkleiło ;/ Zazdroszczę" ichmamie "
  • pomilak1 27.12.13, 18:11
    Ichmama bardzo zazdroszczę takiej gromadkismile Własnie ostatnio przez przypadek przekierowało mnie na forum "wielodzietnych" i nawet miałam tam co nie co napisaćwink
    Ja bym nawet chciała 3 dziecko, ale niestety warunki mieszkaniowe nie pozwalają. Także z wyboru mam moją kochaną 2 i finitosmile Ale podziwiam i zazdroszczę rodzinom, które świadomie decydują się na większą gromadkę smile
    Gratuluję nowej furki i wklejaj koniecznie fotki!
  • martuska1982 27.12.13, 18:55
    a mieszkania nie da się zmienić na większe? My w tym obecnym też więcej niż naszą trójkę nie pomieścimy, ale z ciekawosci na razie tylko rozglądam sie po rynku nieruchomości. Na pewno za rok, góra dwa lata zmienimy mieszkanie na wieksze i powiększymy też ilość jego lokatorów. wink
  • pomilak1 29.12.13, 15:09
    martuska1982 napisała:

    > a mieszkania nie da się zmienić na większe?

    Niestety się nie dauncertain Tzn da się ale wtedy już mnie nie będzie "świadomie" stać na kolejnego dzidziusia tongue_out
    Po dzisiejszej wyprawie do sklepu (musiałam podjechać po dywan do pracy, M na serwis wymienić żarówkę w samochodzie itd) stwierdziłam, że chyba jednak nasza 2 nam wystarczy tongue_out big_grin nie mam pojęcia jak sobie radzą rodziny z 3/4/5 dzieci tongue_out No chyba, że mają kogoś do pomocy (czyt. zostawiają dzieciaki w domu, a na shopping jadą samitongue_out big_grin)
    No i cały czas mnie nurtuje pytanie mobilności takiej rodziny (mamy vana a teraz na 6 dni ledwo się spakowaliśmytongue_out ) no i zarobków, które trzeba osiągnąć by żyć na poziomie, w sensie nie martwić się czy nie będzie na jedzenie/opłaty i wczasy przynajmniej 2 razy w roku czyli zimą na narty, a latem gdzieś się wygrzaćwink Może jestem jakaś przewrażliwiona i jak się ma więcej niż dwójeczkę to się o takich pierdołach nie rozmyśla tongue_out big_grin
  • grudniowa.mama 27.12.13, 12:58
    a wrzucisz info gdzie znalazłas tego Wanderera za 250£?
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10724;127/st/20121130/n/Synek/dt/6/k/5775/age.png
  • ichmama 27.12.13, 14:24
    A tu link do wózka:
    www.bambinodirect.co.uk/Concord_Wanderer_Black___WD0938B/version.asp
    --
    markowapanienka.blogspot.com/
  • sztucznamrowka 27.12.13, 16:22
    Bardzo podziwiam Mamy, które radzą sobie z takimi "gromadkami" smile Kiedyś ja nie byłam tak za dziećmi ale "apetyt rośnie w miarę jedzenia" wink big_grin Jak byłam w pierwszy dzień świąt w szpitalu u koleżanki i zobaczyłam te wszystkie śliczne maluszki to jak mi się dziecka zachciało! smile
    Ja niby warunki mieszkaniowe mam (3 pokoje), oboje z M mamy stałą pracę, zarobki niestety nie powalają....ja już kolejny rok na wychowawczym jestem więc gorzej z forsą bo jedna pensja...no ale wiekowo jesteśmy dość "zaawansowani" (roczniki - mąż 1966, ja 1977).
    Niedawno poznałam dziewczynę, która swoje drugie dziecko (córeczkę) urodziła mając 39 lat, to podniosło mnie na duchu, że może i ja jeszcze raz zostanę mamą smile
  • chubabubba 27.12.13, 19:32
    Ja ma 4 w wieku Twoich i tez pragniemy kolejnego. Najberdziej nas hamuje kwestia zdrowotna-juz dwie ostatnie ciaze byly trudne, 4 to w ogole masakra i wiemy ze kolejna bedzie jeszcze trudniejszauncertain na razie szukamy info o mozliwosciach leczenia w roznych miejscach i zobaczymy co nam wyjdzie w koncowej faziewink
    Sztucznamrowka jestem starsza od Ciebie btw ale wiek nie jest dla mnie przeszkodawink
    --
    http://lbym.lilypie.com/iCk4p1.png,http://lbym.lilypie.com/5mn0p1.png
    http://lbym.lilypie.com/gkU9p2.png ,http://lb3m.lilypie.com/WDpOp2.png
  • carla123 27.12.13, 19:52
    Ja to gratuluję nie tylko męża ale i sporawej gromadki
    ja to bym chyba nie dała rady przy tylu dzieciaczkach chociaż ostatnio jak kuzynka urodziła to się rozmarzyłam.... ale ja z tym co mam nie wiem w co ręce włożyc więc... nie dorównam uncertain
  • grudniowa.mama 29.12.13, 13:54
    Dziewczyny z gory sorry za off topic ale na innym forum zieje jadem a chcialabym odpowiedzieć ichmamie na post a propos wyprawki dla synka smile
    Co prawda ja sporo rzeczy dla swojego synka dostalam w spadku ale trochę tez dokupowalam.Mogę polecić bodziaki i pajace z Primarka (early days) sporo jest na allegro-niezla jakość za przyzwoitą cenę (zresztą jak masz tesciowke w UK to może Ci kupić), to samo George, Tesco tez i owszem ale tylko na wyprzedazach bo z jakością różnie bywa.51015 to dla mnie masakra jakościowo więc odradzam,Coccodrillo spoko,Pinokio nie znam.Amerykanski Carters ma super ubranka ale Polsce bardzo drogi jest i tylko na allegro. Ja raczej omijalam polskie firmy kupując wyprawke bo w ubraniach które dostalam było tego sporo i nie wyglądały zachecajaco po 1 dziecku.Jeśli chcesz jest na FB grupa w której dziewczyny kupują ubranka w USA na wyprzedazach i potem jest to wysyłane do Polski(to tak w skrócie)-właśnie teraz jest nowa "edycja",zakupy do końca stycznia,w Polsce luty/marzec (nie wiem jak u Ciebie z terminem).

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10724;127/st/20121130/n/Synek/dt/6/k/5775/age.png
  • ichmama 29.12.13, 14:15
    dzięki smile niezła konspira wink
    termin mam jak napisałam na już, tzn. koniec stycznia, ale może być szybciej wiadomo, dlatego mam takie ciśnienie.
    posprawdzam sobie w wolnym czasie, bo wracam obiad gotowac.

    --
    markowapanienka.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka