• 08.01.04, 19:49
    sloggi napisał:

    > Ciekawe, czy wreszcie ktoś pomyśli i dorobi linii 301 kursy w weekend.
    > Tyle, że od Szembeka mógłby jechać prosto na Olszynkę.

    A w jakim niby celu na Olszynkę? 123 jest zapchane od Wiatracznej do Gocławia,
    zwłaszcza teraz - gdy nie obsługuje tej linii "Ostrobramska" i pojawiły się
    same krótkie wozy. 301 doskonale rozluźnia 123 i tak powinno zostać. A
    przekształvcenie w linię całodzienną byłoby wskazane.
  • 08.01.04, 21:33
    Wątpliwe jest, że ZTM przyzna się do swojego błędu z przed lat. To nie w ich
    stylu sad
  • 10.01.04, 15:08
    Akurat przy obecnej częstotliwości 123 w DŚ 301- nie jest potrzebne.
    Bardziej przydałoby się podniesienie częstotliwości 123, a zarazem 301, w
    miedzyszczycie.
    --
    ZTM broni
    ZTM radzi
    ZTM nigdy nas nie zdradzi!
  • 11.01.04, 15:49
    sloggi napisał:

    > Uważasz, że w DŚ nie jest potrzebne połączenie Gocław-Sielce?

    Nie jest, bo na Silcach poza blokami nic nie ma, a jak ktoś chce jechać do
    cioci lub wujka na imieniny, bądź odwiedzić kogoś w szpitalu na Stępińskiej
    może wsiąść w 143 i przy al. Witosa przesiąść się w częste 180 lub 131.
  • 11.01.04, 15:59
    "Sielce" oczywiście. Literówka. sad
  • 11.01.04, 23:11
    bo Thomasch to zwolennik modelu łódzkiego...może dlatego??tongue_out

    --
    "(...) na darmochę,byle prędzej,bez pracy!Przyzwyczaili się życ cudzym
    kosztem,chodzić o cudzych szczudłach,jeść przeżutą strawę.A gdy nastała wyroczna
    godzina,każdy pokazał,co ma za skórą..."
  • 12.01.04, 00:35
    sloggi napisał:

    > Nie obraź się, ale Ty generalnie wszystko kasowałbyś, skracał i redukował.

    Oczywiście, że wszystko, co jest niepotrzebne, wozi powietrze i ma
    częstotliwość wiejskiego PKS-u.
    W kwestii linii 301 - nawet w DP od Gocławia do Sielc wozi góra 10 osób, więc
    nie widzę potrzeby, by taka linia kursowała także w DS, tym bardziej, że jest
    143 (luźne w DS), z którego jest dogodna przesiadka w 131 i 180 (a nawet można
    przejść pieszo - 5 min. drogi do przystanku "Sielce"). Ponadto jestem
    zwolennikiem kasacji bezpośrednich połączeń, które nie służą obsłudze potoków
    pasażerskich, tylko pojedyńczym osobom, o ile jest możliwość sprawnego i
    szybkiego dojazdu z przesiadką. Zaoszczędzone w ten sposób wozy należałoby
    wtedy przeznaczyć na zasilenie innych, potrzebnych linii, by nie wyczekiwać na
    przystankach tak, jak jest obecnie.
  • 12.01.04, 11:20
    Drogi Thomasch'u - nie bierzesz pod uwagę tego, że mała częstotliwość wpływa na
    niewielkie ich wypełnienie? Tak jest w wielu przypadkach. Poza tym z
    komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po
    schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem.
  • 12.01.04, 11:29
    bbkk napisała:

    >Poza tym z
    > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po
    > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem.

    To dla niego akurat nie jest chyba żaden argument.
    --
    Sloggiego Salon Odrzuconych
  • 12.01.04, 11:42
    sloggi napisał:

    > bbkk napisała:
    >
    > >Poza tym z
    > > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po
    > > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem.

    > To dla niego akurat nie jest chyba żaden argument.

    Na Gocławiu starsi ludzie? Wy chyba nigdy nie mieliście styczności z Gocławiem.
    To nie Saska Kępa, gdzie 3/4 miieszkańców to emeryci i tam własnie komunikacja
    jest najgorsza. W ul. Francuskiej częstotliwości linii to: 30, 30, 20. Żeby
    nawet podjechać 1 przystanek do sklepu taka babcia musi czekać 20 min. na
    przystanku (słabe częstotliwości+zero synchronizacji). Czy to jest dobre
    rozwiązanie dla emerytów? Moim zdaniem najgorsze z możliwych. Nikt z Was nie
    dojeżdżał na Saską Kepę 117 i nie wie jakim koszmarem jest ta linia, która z
    racji za długiej trasy ma fatalną częstotliwość. Do tego autobusu przy Muzeum
    Narodowym nie da się wsiąść. Ale w imię "połączeń bezpośrednich" linia ta
    okrąża całą południową Warszawę, w efekcie tego, po 20 min. czekaniu na mrozie
    i tak nie da rady się wepchać do autobusu. A Wy takiego modelu bronicie.

    Jeśli chodzi o 301 - proponuję, zanim zaczniecie tu rozprawiać o sensie jej
    istnienia w DS - zobaczyć jakie ma ono wykorzystanie w DP na odcinku Meissnera -
    Sielce. Pasażerów od 3 do 10. Miasta nie stać na marnowanie pieniędzy na
    linie, które jeżdżą puste, podczas gdy do innych nie da się wsiąść.
  • 12.01.04, 11:45
    Ja nie napisałem, że chodzi tylko o Gocław.
    Mam dziwne wrażenie, że szczytem Twojej fascynacji jest Gdańsk.
    --
    Sloggiego Salon Odrzuconych
  • 12.01.04, 11:50
    sloggi napisał:

    > Ja nie napisałem, że chodzi tylko o Gocław.
    > Mam dziwne wrażenie, że szczytem Twojej fascynacji jest Gdańsk.

    Nie tylko. W Poznaniu, Gdańsku, Łodzi - wszędzie KM funkcjonuje lepiej niż tu,
    gdyż tam oczekiwanie na autobus/tramwaj jest ograniczone do minimum, w
    Warszawie - do maksimum (z uwagi na zbyt dużą ilość dublujących się połączeń)
  • 12.01.04, 14:03
    Co do 117 zgadzam się. Tyle się trąbi o pozakręcaniu 107, a nikt nie zauważa,
    jak 117 zrobiło się porąbane. To tak naprawdę 3 linie w jednej: Wilanów -
    Służew / Ksawerów; Ksawerów - Centrum i Centrum - Gocław. Ciekawe czy
    kiedykolwiek ktokolwiek (nie licząc celów poznawczych) jechał 117 od pętli do
    pętli smile
    Ale co do 301 to się nie zgodzę. Jechałem w listopadzie tą linią w okolicach
    16.00 z Ostrobramskiej na Madalińskiego i na odcinku Gocław - Sielce wszystkie
    miejsca siedzące były zajęte, zaś dużo osób jeszcze stało. Na dodatek przed 301
    zasuwał równie wypełniony 143. 301 ma za to inną wadę; kręci się po Gocławiu
    jak smród w gaciach, przez co przejazd wydłuża się o wiele minut...
    --
    posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
  • 12.01.04, 18:55
    nauma napisał:

    > Co do 117 zgadzam się. Tyle się trąbi o pozakręcaniu 107, a nikt nie zauważa,
    > jak 117 zrobiło się porąbane. To tak naprawdę 3 linie w jednej: Wilanów -
    > Służew / Ksawerów; Ksawerów - Centrum i Centrum - Gocław. Ciekawe czy
    > kiedykolwiek ktokolwiek (nie licząc celów poznawczych) jechał 117 od pętli do
    > pętli smile

    Ta linia to istne kuriozum. Do przerobienia od dawna.

    > Ale co do 301 to się nie zgodzę. Jechałem w listopadzie tą linią w okolicach
    > 16.00 z Ostrobramskiej na Madalińskiego i na odcinku Gocław - Sielce
    wszystkie
    > miejsca siedzące były zajęte, zaś dużo osób jeszcze stało. Na dodatek przed
    301
    >
    Jechałeś tą linią w listopadzie - ja ją widuję prawie codziennie (moi rodzice
    mieszkają niedaleko przystanku "Meissnera" od którego (w sronę Sielc)301 jedzie
    puste w 90% przejazdów.
    > zasuwał równie wypełniony 143. 301 ma za to inną wadę; kręci się po Gocławiu
    > jak smród w gaciach, przez co przejazd wydłuża się o wiele minut...
  • 12.01.04, 19:54
    Sloggi-bez przesady. Przykłądy innych miast (zachodnich!!) pokazują,że wystarczy
    popracować nad umiejscowieniem przystanków,by nie było do nich długiej
    droi..owszem,w centrum nie sa się zmniejszyć między niektórymi odległości,ale..
    ja tylko chciałbym przypomnieć,że starsze osoby albo nie płacą wcale, albo tylko
    połowę za komunikację...mimo wszystk-w świetyle kapitalizmu i ekonomii-to oni
    powinni się dostosować do tych,co PŁACĄ za komunikację..a
    myślę,że Ci co płacą, wolą sprawną, szybko i czesto kursujące linie..

    np. w Łodzi jakoś udaje się ta wysoka częstotliwość..


    P.S. Sloggi-my i tak wiemy,że Ty nie lubisz przesiadek..smile Jeszcze nauczę Cię
    tegowink

    --
    "(...) na darmochę,byle prędzej,bez pracy!Przyzwyczaili się życ cudzym
    kosztem,chodzić o cudzych szczudłach,jeść przeżutą strawę.A gdy nastała wyroczna
    godzina,każdy pokazał,co ma za skórą..."
  • 12.01.04, 11:29
    bbkk napisała:

    > Drogi Thomasch'u - nie bierzesz pod uwagę tego, że mała częstotliwość wpływa
    na
    >
    > niewielkie ich wypełnienie? Tak jest w wielu przypadkach. Poza tym z
    > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po
    > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem.

    Nie chcę Cię obrazić, ale niestety nie bardzo rozumiesz o co chodzi w
    nowoczesnych modelach komunikacji miejskiej. Nawet linie peryferyjne o małych
    potokach pasażerskich nie powinny jeździć rzadziej niż co 20 min. - od tego są
    autobusy o małej pojemności. Z kolei linie tramwajowe i autobusowe w centrum
    kursujące co 20 min. to jest jedna wielka pomyłka. Takie linie są do kasacji a
    pozyskany w ten sposób tabor do wzmocnienia pozostałych, alternatywnych linii.
    Najwięcej czasu w Warszawie marnuje się nie w podróży tylko na wyczekiwaniu na
    przystankach, gdyż układ KM w tym mieście jest po prostu przestarzały i
    niewydolny.

  • 12.01.04, 15:11
    Tylko że nowoczesny model w przypadku Warszawy sprowadza się do dowozu do metra.
  • 12.01.04, 18:51
    bbkk napisała:

    > Tylko że nowoczesny model w przypadku Warszawy sprowadza się do dowozu do
    metra
    > .

    Bo w Warszawie jest pełno krzykaczy i pieniaczy, którzy blokują wszystkie plany
    reformy układu KM.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.