Dodaj do ulubionych

konczy mi sie dwuchromian ... gdzie kupic?

05.08.03, 10:02
Najlepiej w Trojmiescie, a moze istnieje sprzedaz wysylkowa?
Wiem, to pytanie bylo juz dawno temu, ale wieki mina zanim odnajde wlasciwy
watek...
Poza tym moze macie jakies nowe wiesci co do ograniczenia sprzedazy
dwuchromianu?
Pozdrawiam
Jacek
Edytor zaawansowany
  • 06.08.03, 11:21
    Bardzo dziekuje za informacje!
    Ta firma moze wyslac odczynniki firma kurierska za pobraniem (dodatkowe min
    30zl).
    Jesli kogos interesuje cennik, to podaje kilka danych:
    - 250 g dwuchromianu amonowego - 62.42 zl + 22% VAT
    - 250 g dwuchromianu potasowego - ok 20 zl + 22% VAT
    - 100 g dwuchromianu potasowego (bardzo czysty) - ok 12 zl + 22% VAT
    - 100 g alunu potasowego 6 zl + 22%VAT
    BTW, do tej pory uzywalem dwuchromianu amonowego. Jest on znacznie drozszy od
    potasowego.
    Wiem, ze to bylo we wczesniejszych watkach, ale ktorego uzywacie i jakie sa
    realne roznice?
    Pozdrawiam
    Jacek
  • 06.08.03, 12:35
    k_jacek napisał:

    > Bardzo dziekuje za informacje!

    no problemo

    > BTW, do tej pory uzywalem dwuchromianu amonowego. Jest
    on znacznie drozszy od
    > potasowego.
    > Wiem, ze to bylo we wczesniejszych watkach, ale ktorego
    uzywacie i jakie sa
    > realne roznice?
    > Pozdrawiam
    > Jacek

    Używam potasowego w domu, w pracowni uzywaliśmy wcześniej
    amonowego i znaczniejszych róznic nie zaówazyłem,z tego
    co pamiętam to amonowy chyba jest bardziej światłoczuły
    więc skraca się czas naświetlania
  • 06.08.03, 12:48
    Dzieki.
    Czyli: mimo, ze teoretycznie, dwuch.amonowy jest bardziej czuly (ponoc
    nawet 2x), praktycznie nie widac roznicy?
    No to kupuje potasowy.
    Pozdrawiam
    Jacek
  • 12.08.03, 19:21
    Dwuchromian kupić najlepiej w POCh-u (link na guma.powernet.pl), wysyłka pocztą
    to 15 zł.
    Łukasz
  • 13.08.03, 09:02
    Dzieki za info.
    Probowalem w POCHu w Gdansku - wygonili mnie. Weszla nowa ustawa regulujaca
    obrot chemikaliami i substancjami 'trujacymi'.
    Sprzedaz tylko na firme, trzeba podac NIP, dokumenty potwierdzajace istnienie
    firmy, oswiadczenie, ze substancja chemiczna bedzie zniszczona przez
    specjalistyczna firme, rozliczyc sie ze specjalnego pojemnika na dwuchromian i
    inne takie tam... lacznie z kontrola SANEPIDU.
    W sumie dosc proste, prawda?
    Probujcie sami, chyba lepiej kupic wiecej na przyszlosc, zeby za kazdym razem
    nie robic sobie lub innym klopotow.
    Pozdrawiam
    Jacek
  • 14.08.03, 12:44
    Cześć

    Jacku i Grzegorzu jestem właśnie w Gdańsku i dzisija wybieram sie na teatry
    uliczne na starówkę na Fetę - jęsli gdzieś tam będziecie w okolicy to dajcie
    znać - może chwilkę porozmawiamy i się spotkamy. (0-692-43-45-48)
    Jacku zapomiałem w pień tego ałunu dla Ciebie, lae jesli go jeszcze nie masz to
    po weekendzie moge go trochę dostrcyc do Gdańska - odbierzesz w akademiku na
    Traugutta, obok Drogi do studzienki.
    pozdrawiam maciej
  • 14.08.03, 16:00
    Witaj!

    Faktycznie jestes w poblizu - jesli w poniedzialek bedziesz tu jeszcze, to
    zapraszam do mnie do pracy. To jest na ulice Uphagena 27, 6 pietro (znajdziesz
    latwo, to jest wiezowiec za glownym skrzyzowaniem, na koncu ulicy Do
    Studzienki).
    Na wszelki wypadek wezme kilka moich ostatnich gum do obejzenia.
    Szkoda, ze wczesniej nie sprawdzilem co slychac na grupie...

    Jednak dzis ani w weekend nie mozemy sie spotkac - moja coreczka zachorowala i
    jestem potrzebny w domu.

    Zycze milego pobytu w Trojmiescie!

    PS
    alun udalo mi sie kupic dzieki pomocy Grzegorza, ale wiem, ze Zbyszek tez
    szukal tego zwiazku, wiec jesli nie sprawi Ci to klopotu, to mozesz smialo
    dostarczyc go do akademika (od przybytku glowa nie boli ;-), a Zbyszek sie
    ucieszy).

    A moze masz dwusiarczyn sodowy (Synonimy: Natrium pyrosulfurosum. Pirosiarczyn
    sodu. Natrium metabisulfit. Natrium disulfit. Dwusiarczyn sodowy.
    Metabisulfit.)? Ten zwiazek jest mi teraz potrzebny ...

    Pozdrawiam
    Jacek
  • 14.08.03, 17:25
    Cześć

    Nie nie mam dwusiarczynu sodowego, a w poniedziałek już mnie w Trójmiescie nie
    będie wyjeżdżam albo dzisiaj ( a raczej tak bo własnie pada) albo jutro gdzieś
    koło południa. pozdrawiam
  • 18.09.03, 21:00
    Nie tak dawno dostałem meila od pewnego człowieka również z Trójmiasta. Pisał,
    iz teraz zdobyc dwuchromian potasu, czy amonu to graniczy z cudem, gdyż to
    swinstwo zostało uznane za szczególnie niebezpieczne i niestety na wolnym
    rynku tego juz w sprzedży nie ma bądź nie bedzie. Ten ów człowiek napisał
    również w tajemnicy, iz tym kto kupuje ten dwuchromian interesowac zaczęli się
    tajniacy. niestety nie chciał dalej rozwinąć tego tematu, dlaczego nie wiem -
    pewnie obawa... (ale przed czym...?) Czy może coś więcej wiecie na ten temat?
    Nie sprawdzałem tego ale faktycznie z utylizacja opakowań, z kontrolami
    itd to jest prawda. Czyżby nastepował powolnyu zmierzch gumistów. A co w
    związku z tym ochroną środowiska czy ktoś o tym pomyslał? - tem problem
    równiez został poruszony w liście ów człowieka. Co wy na to ? wybryk czy to
    wszystko bujda?
  • 18.09.03, 23:12
    gumista napisał:

    Ten ów człowiek napisał
    > również w tajemnicy, iz tym kto kupuje ten dwuchromian interesowac zaczęli
    się
    > tajniacy. niestety nie chciał dalej rozwinąć tego tematu, dlaczego nie wiem -
    > pewnie obawa... (ale przed czym...?)

    Nie wierz w to, to spiskowa teoria albo mania prześladowcza. To zbyt
    powszechnie używany odczynnik żeby posyłać za nim tajniaków. Jest w każdej
    szkole, dalej używany trochę w poligrafii, galwanizerii, przy zabezpieczeniach
    antykorozyjnych stali i w 1001 innych miejsc. Myślę że wprowadzone ostatnio
    obostrzenia nie spowodują że gumiści wymrą, mam nadzieję że nikogo też nie
    zniechęcą do zajęcia się technikami szlachetnymi.
    Darz CHROM
    (a specjalnie dla Grzegorza "darz lapis"
  • 18.09.03, 23:16
    Tak tez myslę, jak napisałem w innym wątku "zawsze jest jakies wyjscie
    awaryjne" i z tym dwuchromianem coś się da zrobić.
  • 18.09.03, 23:37
    gumista napisał:

    > Tak tez myslę, jak napisałem w innym wątku "zawsze jest jakies wyjscie
    > awaryjne" i z tym dwuchromianem coś się da zrobić.

    Zgadza się - Polak potrafi. Przyszło mi właśnie do głowy pewne alternatywne
    źródło dwuchromianu. Wystarczy udać się na najbliższą giełdę minerałów albo do
    sklepiku z minerałami - pełno tego w górskich miejscowościach i nabyć sobie
    okaz hodowanego lopezytu. Sprzedają powszechnie takie piękne
    pomarańczowoczerwone kryształy przyklejone na skałce. Nie jest to oczywiście
    żaden minerał tylko dwuchromian wyhodowany w słoiku, ale ludzie się nabierają.
    Jest on dosyć czysty (inaczej nie dał by takich dużych kryształów) i tani
    (powinno wyjść dużo taniej niż w POCHu)
    darz lopezyt
    (kurde, jaka ładna nazwa może zmienię nicka z ajon na lopezyt ?)
  • 19.09.03, 00:50
    O! Ajon potrafi!!! Tylko żeby psy się teraz nie
    zainteresowały lopezytem!
    --
    most
  • 20.09.03, 21:44
    Jak bedziemy uzywac inne okreslenia na dwuchromian to i tajnaicy sie pogubia w
    swoich rachubach.
    hihih i idarz lopezyt
  • 20.09.03, 21:56
    Proponuję: oranżada.
    --
    most
  • 20.09.03, 22:13
    mosteczek2 napisał:

    > Proponuję: oranżada.

    okiej niechaj będzie oranżada - to taki podobny kolor do tego świństwa czym
    nas truli w czasie komuny. Nie wiem jak tam u was, ale ja pamiętam, ze
    oranżadę (te spozywczą) mozna było dostać w foliowych woreczkach i słomka do
    tego - to był dopiero wymysł.
  • 22.09.03, 11:04
    Cześć!
    Niestety to prawda z tym dwuchromianem.
    Weszła w życie nowa ustawa o niebezpiecznych związkach chemicznych (nie znam
    dokładnej nazwy).
    I teraz z kupnem oranżady będą problemy.
    Kupujcie więc na zapas jeśli macie takie możliwości!
    Jacek
  • 22.09.03, 11:19
    Oj, to dziś zadzwonię do miłych pań z chemii...
    --
    most
  • 22.09.03, 12:11
    Taaak to prawda
    www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0799.htm#ust_2)
    pozostaje polować na lopezyt - jedno z pewnych miejsc gdzie występuje w stanie
    naturalnym to pustynia Atacama w Chile
  • 22.09.03, 15:57
    Jak kupowałem to musiałem nabyć kilogram tej oranżadki, więc jak liczyłem
    powinno mi go starczyć na jakieś 14 lat. Więc chyba spoko. Potem w podeszłym
    wieku będę się martwił co dalej (o ile dociągnę do tego podeszłego)
  • 22.09.03, 16:20
    To ja lecę. Jeszcze jakąs gumę się stamtąd usmaży....
    --
    most
  • 22.09.03, 19:12
    eee tam (przeciąga się leniwie) jesli tam jest go więcej to starczy dla
    wszystkich - bez obaw tej oranżadki (spokojnie spoglądając na monitor)
    darz oranżada
  • 22.09.03, 19:23
    To ja proponuję Wszechświatowy Plener Gumistów Atacama 1018 (jak już się
    wszystkim zapasy wyczerpią), a później może Sudan, bo guma arabska powoduje
    uczulenia i chyba też nam zabronią jej używać.
  • 22.09.03, 19:36
    Za tym wszechświatowym jestem za-bardzo dobry pomysł, jeszcze tylko znaleźć
    odpowiedni sponsoring i jedziemy juchuuuuuu!!!!! A jesli sprawa tyczy sie gumy
    arabskiej to pierwsze słysze o tych uczuleniach, przeciez to świństwo dodają
    wszedzie do lodów, do napojów i wielu innych jeszcze spożywczaków. Ale skoro
    tak mówisz - widac masz rację.
    darz ajon
  • 22.09.03, 20:37
    Ja w przeciwieństwie do niektórych nie zawsze mam rację, a nawet bardzo rzadko,
    ale co do gumy w proszku to tak mam napisane na pudełeczku i tak piszą w
    Internecie (temu bydlakowi nie radzę wierzyć, wyjątkowy oszust)
    darz gumista
  • 22.09.03, 22:00
    ejjj cos chyba w tym pudełku świrują. Guma na 100% dodawana jest jako
    zagęszczacz do róznych art. spozywczych. Mam jeszcze w dodatku gume dodawaną
    do lodów nazywa się guma guar. W przciewieństwie do arabskiej całkiem nieżle
    pachnie. Wydaje mi się, że spokojnie może zastąpić arabską.
    darz guar
  • 22.09.03, 23:07
    O ! jeśli Twoja guma arabska śmierdzi to musiała skwaśnieć !

  • 22.09.03, 23:11
    Jasne, że zjadamy i wypijamy tony gumy, ale sproszkowana, wdychana
    alergizuje...podobno...jak wszystko
    na zdrowie !
  • 23.09.03, 00:50
    O Jezusicku, ale delikatne znaleźli się.Ja mam alergię na
    dosłownie wszystko.Kicham, prycham i żyję. Ręce mam zima
    poranione od oranżady a robię.
    --
    most
  • 23.09.03, 08:19
    Nie !!! chyba źle mnie zrozumiałeś arabska mi nie skwaśniała i nie śmierdzi.
    Cały jej roztwór jak rozrobię tak wykorzystam bez owego "kwaśnienia". Pisałem
    tylko, że podobna guma guar ma prawie identyczne własciwości co arabska, z tą
    różnicą, że ta guar pięknie pachnie. A ręce zabezpieczam teraz regularnie
    rękawicami gumowymi. No trudno chu...wo się robi ale bezpiecznie. Z oranżadką
    praktycznie kontakt ograniczony do minimum.
  • 23.09.03, 21:19
    Oczywiste nieporozumienie. Zrozumiałem że Ci sie guma zaśmierdła, ja miałem już
    taki przypadek. Jak piszesz zabezpieczasz ręce gumkami, chudawo się pracuje ale
    się nie poparzysz. Ale co z płuckami ?
    Uświadomiłem sobie wczoraj, że funduję sobie codziennie miłą inhalację z
    ciepłej pary wodnej wzbogaconej w dwuchromian. To intensywne używanie suszarki
    do włosów może mieć przykre skutki. Zaczynam się bać wchodzić do łazienki, a
    jeszcze radon, i ci tajni agenci !

    zastraszony ajon
    (może zmienić nicka na "guar" dla zmylenia pościgu ?)
  • 23.09.03, 22:18
    Szczerze mówiąc tez o tym myśłałem tzn o fundowaniu sobie trochę lotnej
    oranżadki. Prawda jest, ze suszarka potęguje jeszcze owe wchłanianie. Mysłałem
    tez aby przenieśc się do piwnicy - tam można jednocześnie robić od razu kilka
    gum tzn, nałozyc warstwę i powiesić, i znowu warstwę i powiesić. Zapewne to
    byłoby bardziej bazpieczne niz wywijanie suszarką po całej łazience. Ja
    niestety z taką intensywnością nie siedzą z oranzadką w łazience - moze raz w
    tygodniu - brakuje mi czasu, więc taka porcyjka dla płuc się troche przyda,
    aby sie nie odzwyczaiły o ddobrego hi hi hi.
    miłego - dzisiaj ewa poinformowała mnie, ze cały czas trzyma termin dla nas.
  • 23.09.03, 22:27
    gumista napisał:

    dzisiaj ewa poinformowała mnie, ze cały czas trzyma termin dla nas.

    Styczeń ?
  • 23.09.03, 22:29
    tak styczeń - a ja cały czas praktycznie wq punkcie wyjścia.
  • 23.09.03, 22:50
    to czeka nas Boże Narodzenie w łazience He, he
  • 23.09.03, 23:36
    teoretycznie tak i sylwester również. A mikołaj przyniesie nowe pokłady
    papieru. Ja pierdzielę jaka świetlana przyszłość...!
  • 15.10.03, 23:36
    gumista napisał:

    > Nie tak dawno dostałem meila od pewnego człowieka również z Trójmiasta.
    Pisał,
    > iz teraz zdobyc dwuchromian potasu, czy amonu to graniczy z cudem, gdyż to
    > swinstwo zostało uznane za szczególnie niebezpieczne i niestety na wolnym
    > rynku tego juz w sprzedży nie ma bądź nie bedzie. Ten ów człowiek napisał
    > również w tajemnicy, iz tym kto kupuje ten dwuchromian interesowac zaczęli
    się
    > tajniacy. niestety nie chciał dalej rozwinąć tego tematu, dlaczego nie wiem -
    > pewnie obawa... (ale przed czym...?) Czy może coś więcej wiecie na ten temat?
    > Nie sprawdzałem tego ale faktycznie z utylizacja opakowań, z kontrolami
    > itd to jest prawda. Czyżby nastepował powolnyu zmierzch gumistów. A co w
    > związku z tym ochroną środowiska czy ktoś o tym pomyslał? - tem problem
    > równiez został poruszony w liście ów człowieka. Co wy na to ? wybryk czy to
    > wszystko bujda?

    Przykro mi ze wyrazilem sie niezbyt precyzyjnie.Tajniacy,nie w ciwmie bici
    interesuja sie komponetami uzywanymi do budowy materialow wybuchowych i srodkow
    oduzajacych.Jednym z tych srodkow jest(sa) dwuchromiany.To tak jak z tym
    aresztowanym czlonkiem al kaidy.Cia wiedzialo ze jeden jest chory na b.zadka
    chorobe,na ktora jest tylko jedno lekarstwo.Sprawdzili kupujacych,i kolesia
    dorwali.Wiem ze np w Niemczech ostatnio zdazylo sie podlozenie bomb zbudowanych
    na bazie dwuchromianu potasu(ostatni przypadek pod torami,na lini Kostrzyn-
    Berlin kolo miejscowosci Kietz)Chlopakow dorwali sprawdzajac kto kupowal
    wlasnie K2Cr2O7.Ot i cala tajemnica,czy jak kto woli mania przesladowcza.Czy
    teraz jest to jasne?Logiczne?
  • 16.10.03, 09:11
    Cześć

    To, że oranżadka jest bardzo trująca i rakotwórcza to pisaliśmy już na tym
    forum i z tym trzeba się bardzo deliktanie obchodzić - tzn higiena, higiena i
    jeszcze raz higiena. Ale to, że to świnstwo jest aż tak niebezpieczne to o tym
    nic nie wiedziałem i że ładunki wybuchowe mozna z tego robic to naprawdę nowośc
    dla mnie.
    Czy ktos moze potwierdzić prawdziwość tego, co wcześniej napisano - o tych
    łądunkach wybuchowych - bo trochę nie chce mi się w to wierzyć
    darz ładunki
  • 16.10.03, 09:47
    Ja jako chemik mogę powiedzieć, ze ta substancja jest niebezpieczna w
    reakcji:Dwuchromian (VI) potasu + bezwodnik kwasu octowego , ktora to prowadzi
    do wybuchu. TYLKO NIE SPRAWDZAJCIE!!!
  • 16.10.03, 09:53
    aaaaa? Ale juz nie piszmy szczegółowych receptur wybuchowych bo zamkną nam w
    końcu to forum. Jednak jest to prawda z tą wybuchowwością. szoook.
    darz buuum
  • 16.10.03, 09:59
    Jest jeszcze kilka takich reakcji z dwuchromianem, ale to bedzie taka moja
    tajemnica:)
    darz buuuuum
  • 16.10.03, 10:03
    Panowie - ja tym razem naprawdę mówię b. poważnie: trochę
    odpowiedzialności za słowo! I po co podawać te wszystkie
    informacje? Tu nie chodzi o to całe forum (bo jak je
    zamkną to i tak nic się nie stanie), tylko o siłę
    społecznego rażenia. PRZECIEŻ NA TO FORUM KAŻDY MOŻE
    WEJŚĆ!!! Także niebezpieczny szaleniec. I co - dajecie mu
    brzytwę do ręki? Żeby z informacji o takich
    przeznaczeniach tej substancji zrobił użytek na ulicy, w
    sklepie, kinie czy w metrze?!!!! Wstyd! Jak małe dzieci!
    --
    most
  • 16.10.03, 10:13
    Tak, to jest prawda.
    Macieju, jak mozesz usuń ten wątek, bo naprawde jeszcze jakis szaleniec moze to
    wykorzystać.

  • 16.10.03, 10:18
    Dwuchromian wydaje się mało praktyczny jako składnik bomb. Choć to prawda, że
    jest silnym utleniaczem i daje sie z niego robić mieszaniny nieco podobne do
    prochu. Mają one tę zaletę, że paląc się wytwarzają bardzo wysokie temperatury
    i kłęby zielonego popiołu. Dzieckiem będąc bawiłem się za radą niejakiego P.
    Stefana Sękowskiego w małego chemika i robiłem tzw. węże faraona, których
    podstawowym składnikiem był dwuchromian (dużo lepsze, ale bardziej "jadowite"
    były węże z zastosowaniem rodanku potasu). Modyfikując przepis uzyskałem
    mieszaninę, która bez problemu przepalała kilkumilimetrową blachę (wszystko za
    sprawą dwuchromianu !)
    Dwuchromian ma wiele twarzy, kryje się za maską sympatycznej oranżadki ale może
    być niezwykle niebezpieczny.
    Na szczęście tajni agenci czuwają.
    darz czuwanie
  • 16.10.03, 10:26
    Nie przesadzajmy z tymi szaleńcami. Takie różne recepturki są w książeczkach
    dla młodzieży. Jak ktoś koniecznie chce to wysadzi chałupę kawałkiem rury
    napełnionej wodą. Trzeba by ograniczyć sprzedaż noży, zapałek, żarówek, paliw,
    srebrzanki i za każdym woreczkiem saletry posyłać agenta
    życzę miłego eksperymentowania
  • 16.10.03, 10:30
    Widzisz ajonie ja bym nie ryzykował zabaw z takimi substancjami, takie
    eksperymenty czasami mogą sie zle skonczyć(widziałem juz kilka takich przypadków).
    darz ostrożność
  • 16.10.03, 10:37
    Racja, ostrożności nigdy nie za dużo. Nie ułatwiajmy sprawy szaleńcom. Moje dwa
    wcześniejsze listy popisałem nie czytając dokładnie Waszej wcześniejszej
    dyskusji. Przypadki, o jakich piszesz znam dokładnie. Mój przyjaciel produkował
    domowymi metodami doskonałe fajerwerki - wszystkie receptury czerpiąc z
    internetu. Uzyskiwał profesjonalnej jakości proch i inne takie. Skończyło się
    wybuchem w twarz i długim pobytem w szpitalu.
    Poza tym jest to forum o fotografii
    Sory za głupie teksty, ale nie ja zacząłem temat
    pozdrawiam
    ajon
  • 16.10.03, 10:38
    he he eh tez radze być ostrożnym ale znając ajona to bardzo spokojny człowiek i
    takie głupoty nie siedzą mu w głowie.
    darz rozsądek
  • 16.10.03, 10:43
    gumista napisał:

    > he he eh tez radze być ostrożnym ale znając ajona to bardzo spokojny człowiek
    i
    >
    > takie głupoty nie siedzą mu w głowie.

    he he he - przypomnij mi kiedyś żebym Ci opowiedzał jak produkowałem kwas
    azotowy w garażu albo jak testowałem sporządzony przez siebie napalm na własnej
    chałupie to zmienisz zdanie o "rozsądnym ajonie"
  • 16.10.03, 10:46
    Przypomne się przy najbliższej okazji.
  • 16.10.03, 10:37
    Również i ja nie przesadzałbym z takimi osądami. Szaleniec jak będzie chciał
    coś wysadzić to zapewne pójdzie na koronę stadionu w Warszawie i tam kupi juz
    gotowe buuumm. Jedna tylko prośba - nie podawajcie receptur a wsytko uważam
    jest ok.
    To co napisał most - to trochę jest przejaskrawione (mam przynajmniej taką
    nadzieję) i myślę, że tutaj ajon ma rację, przecież z saletry tez mozna zrobic
    buuum. Ale o czym ja piszę - przeciez to jest forum czysto fotograficzne.
  • 29.01.14, 11:30
    Dwuchromian potasu i amonu, a także inne odczynniki do fotografii można zdobyć w sklepie internetowym sklep.chemiczny.com.pl ! Polecam - sama z niego korzystałam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.