Dodaj do ulubionych

pomocy, mam mętlik w głowie...

13.05.10, 18:56
mój synek skończył prawie 12 tygodni. Jest wesołym, spokojnym
chłopcem. W pozycji pionowej trzyma główke prosto, położony na
brzuszku mocno ją unosi, podpiera się rączkami, bawi sie rączkami,
chwyta grzechtkę, niestety ta próba trakcji mu nie wychodzi, gdy
podciąga sie go za rączki, głowa zostaje z tyłu, rozmawiałam z
pediatrą poiwedziała ,że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi, w
ośrodku miejsca sa dopiero na lipiec, więc poprosiłam terapeutkę
prywatnie. Niestety nie jestem w stanie ćwiczyc metodą Vojdy, gdyż
synek strasznie płacze, prawie sie dusi z płaczu, a normalnie wcale
prawie nie płacze. Nie wiem już czy czekać, czy jednak zacząć te
ćwiczenia Vojdą?
Edytor zaawansowany
  • doolina 13.05.10, 21:47
    A mogę wiedzieć, dlaczego chcesz rehabilitować zdrowe dziecko?
  • betty-226 13.05.10, 23:12
    ... na dodatek Vojtą.

    Turlanie, podnoszenie, odkładanie bokiem do podłoża, po prostu odpowiednia
    stymulacja podczas codziennej pielęgnacji wystarczy.
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • pawel.zawitkowski 14.05.10, 00:54
    A może po prostu poczekać jeszcze tydzień, dwa, trzy?
    Dajmy dzieciom się rozwijać i dojrzewać, taka propozycja.
    Propozycja bardziej dla kadry medycznej.
    "Jak mały poćwiczy to mu nie zaszkodzi" - płacz, lęk i ból nie zaszkodzi?
    Proponuję "dopieszczenie" technik opieki i pielęgnacji, tak jak to zostało już
    napisane.
    Reszta to dojrzewanie i czas.
    Pozdrawiam
    Paweł Z
  • megadiana 14.05.10, 06:58
    tak właśnie myslałam, pani rehabilitant znalazła problem bo chciała
    zarobic najprawdopodobniej, dziekuję za odpowiedzi.teraz juz jestem
    pewna, zadnych cwiczen poza zabawą, turlaniem, noszeniem i
    kochaniem. dziękuje i pozdrawiam.
  • 1klara 14.05.10, 22:28
    uwielbiam wstawianie diagnoz na forum.
    1.pediatra pewnie zaleczył w dobrej wierze parę spotkań z terapeutą (NDT), który
    pokaże jak pielęgnować dziecko, jak go stymulować w domu prostymi zabawami itd.
    Gdyby można było wszystkiego się nauczyć od książki, po co szkolić terapeutów!
    2. Pani napisała, że sama prosiła o prywatną terapię...a potem obsmarowała ją o
    to ,że chce wyciągać od Pani kasę, tylko ponieważ Pan Zawitkowski zdiagnozował
    Pani dziecko przez internet.

    Podsumowanie jest po prostu urocze:)_
    Boże..........
  • thunder_storm 14.05.10, 23:36
    1klara napisała:

    > uwielbiam wstawianie diagnoz na forum.

    A kto wystawił tutaj jakąkolwiek diagnozę?


    > 2. Pani napisała, że sama prosiła o prywatną terapię...a potem obsmarowała ją o
    > to ,że chce wyciągać od Pani kasę, tylko ponieważ Pan Zawitkowski zdiagnozował
    > Pani dziecko przez internet.
    >


    jeszcze raz gdzie Pan Zawitkowski postawił diagnozę? Podkreślił tylko że dziecko
    o określonej porze nic nie musi!

    A z tym wyciąganiem kasy to się niestety i ja spotkałam:/ syn miał 6 tyg byliśmy
    prywatnie u neurologa który stwierdził wzmożone napięcie mięśniowe, zlecił
    rehabilitację oczywiście wskazał ośrodek i kontrole co miesiąc, więc ja
    przerażona moje pierwsze dziecko nieświadoma co to jest wzmożone napięcie
    mięśniowe, chodziłam na rehabilitacje na kontrole na zlecone usg główki, moja
    pediatra twierdziła że nie widzi tego napięcia, dwóch innych fizjoterapeutów
    również radziło aby dać dziecku spokój, ale ja oczywiście myślałam że skoro
    neurolog stwierdziła... zamartwiałam się strasznie i gdyby mi powiedziano, że co
    dziennie trzeba chodzić na tą rehabilitację to bym biegała i ostatnią złotówkę
    oddała bo właśnie byłam faszerowana tekstami: główkę zaczął dźwigać jak miał 3
    miesiące i tydzień, to późno strasznie, mamy do czynienia z opóźnieniem rozwoju,
    a i nie przekręca się na boki jeszcze, to nie dobrze, w wieku 5 miesięcy nie ma
    podporu na wyprostowanych rękach, a już dawno powinien być! Zaciska kciuk w
    dłoni (a nie zaciskał miał tak jak inne dzieci) będzie miał problemy manualne,
    brzydko pisał nie będzie sobie radził. Krzyżuje nóżki? Jeżeli nie przestanie do
    8 miesiąca to zaczniemy diagnozować porażenie mózgowe, ile ja się martwiłam, ile
    smutków, łez, wylałam z bezsilności z zamartwiania to tylko ja wiem, ponieważ ta
    neurolog była pierwszą do której trafiłam więc nie chciałam wierzyć nikomu
    innemu, bo byłam święcie przekonana że ona sobie tego przecież nie wymyśliła,
    teraz byłam u innej neurolog państwowo i ona powiedziała że widzi zdrowego 9
    miesięczniaka i nie widzi żadnych powodów do rehabilitacji a tam usłyszałam, że
    źle raczkuje, że ma strasznie okrągłe plecy jak siedzi choć według mnie są
    proste i jeszcze wiele wiele by pewnie znaleźli ale ja już nie zamierzam tam
    wracać!


  • 1klara 15.05.10, 01:50
    przykro mi, ze Pani trafiła na oszołomów. To nie jest jednak przypadek
    potwierdzający regułę.

    diagnozowanie: kiedy ktoś zaleca zostawianie dziecka w spokoju, nie oglądając
    dziecka, jakość jego ruchów, to zakłada, że wszystko jest z nim w porządku.
    Owszem dziecko 3-mc nie musi zrobić to co dumnie większość książek ogłasza
    wielkimi literami, bo istnieje coś takiego indywidualny tok rozwoju. Nie można
    jednak zakładać, że wszystko będzie ok tylko na postawie domiemania
    indywidualnego toru rozwoju.
    Decyzję o tym (albo radzenie komuś), czy dziecku potrzebna jest kolejna
    konsultacja za jakiś czas, 1-2 wizyty na opanowanie przez matkę zasad
    pielęgnacji, czy regularna terapia, powinna być podjęta tylko i wyłącznie po
    oglądaniu dziecka na żywo!
  • 1klara 15.05.10, 02:01
    a co do komentarzy na temat kadry medycznej......satyrycznie odpowiem tak jak
    Jarosław K. : nie wszystko co jest białe jest białe a czarne czarne.
    To podsumowuje częste ataki Pana P na kadrę medyczną, która według niego jest
    cała FE.
    bez przesady- są i dobrzy lekarze i dobrzy terapeuci. Mam nadzieję, że każdy z
    was na nich trafi i ominie szerokim łukiem tych tak zwanych oszołomów, którzy
    psują opinię innych.
  • megadiana 15.05.10, 08:25
    i ja sie z tym zgadzam, szczególnie ze ta pani TERAPEUTKA met Vojty
    to byla pierwsza oszolomka jaka spotkalam ( mam juz syna lat 13), a
    tak jak pani pisze wczesniej, pediatra miala na mysli Bobath pewnie
    i nie wysylala mnie na sile, poprosilam tERAPEUTKE bo bylam ciekawa
    jej opinii zeby nie opierac sie tylko na jednej.ona to znalazla
    jeszcze jakies ,,niedociagniecia,, i ,, defekty kosmetyczne,, u
    mojego synka i wiec dlatego pozwolilam jej zrobic pare tych cwiczen
    Vojta ( masakra)Tym niemnej slowa pana Pawla pomogly mi nabrac
    dystansu i nie panikowac na zapas.
  • orto_nie_orto 15.05.10, 08:25
    1klara napisała:

    > a co do komentarzy na temat kadry medycznej....

    Masz jakiś problem? Czytałaś uważnie pierwszy post i odpowiedź? Umiesz czytać ze
    zrozumieniem?

    Lekarz (który WIDZIAŁ DZIECKO) stwierdził "pediatrą poiwedziała ,że jak mały
    pocwiczy to nie zaszkodzi". NIKT nie stawia diagnozy przez internet. Natomiast
    terapia "zdrowego dziecka na wszelki wypadek" to patologia. Niestety lekarzom
    nie wolno wyrażać krytycznych opinii o innych lekarzach, bo mogą mieć problemy.

    > bez przesady- są i dobrzy lekarze i dobrzy terapeuci. Mam nadzieję, że każdy z
    > was na nich trafi i ominie szerokim łukiem tych tak zwanych oszołomów, którzy
    > psują opinię innych.

    To jest fakt. Mam nadzieję, że kiedyś też trafię :-) Podobno są tacy.
  • 1klara 15.05.10, 13:47
    orto_nie_orto napisał:

    > 1klara napisała:
    >
    > > a co do komentarzy na temat kadry medycznej....
    >
    > Masz jakiś problem? Czytałaś uważnie pierwszy post i odpowiedź? Umiesz czytać z
    > e
    > zrozumieniem?
    >
    > Lekarz (który WIDZIAŁ DZIECKO) stwierdził "pediatrą poiwedziała ,że jak mały
    > pocwiczy to nie zaszkodzi". NIKT nie stawia diagnozy przez internet. Natomiast
    > terapia "zdrowego dziecka na wszelki wypadek" to patologia. Niestety lekarzom
    > nie wolno wyrażać krytycznych opinii o innych lekarzach, bo mogą mieć problemy.
    >
    > > bez przesady- są i dobrzy lekarze i dobrzy terapeuci. Mam nadzieję, że ka
    > żdy z
    > > was na nich trafi i ominie szerokim łukiem tych tak zwanych oszołomów, kt
    > órzy
    > > psują opinię innych.
    >
    > To jest fakt. Mam nadzieję, że kiedyś też trafię :-) Podobno są tacy.


    Zawitk:
    >A może po prostu poczekać jeszcze tydzień, dwa, trzy?


    To nie jest propozycja oparta na domniemaniu, że pewnie nic dziecku nie jest? A
    jeśli domniemanie, to nie radzenie, żeby nic na razie z tym nie robić? A jeśli
    tak to na jakiej postawie ktoś wyciąga takie wnioski? To nie "diagnoza" przez
    internet oparta o info z matki?

    Swoją drogą słowa przetaczane przez rożne osoby na temat co lekarz im powiedział
    na temat zdrowia ich pociech, często są nad interpretowane.

    Nikt nie twierdzi tu i tym bardziej ja, że należy ćwiczyć z dzieckiem na wszelki
    wypadek. Tym bardziej nie zgadzam się z tym, że należy ćwiczyć zdrowe dzieci- to
    paranoja.
    Nawet uważam, że jeśli dziecko któremu potrzebna jest terapia ale u terapeuty
    płacze jak obłąkane powinno zmienić terapeutę, bo dziecko nie uczy się w stresie.

    Więc spokojnie siostro!
    Rozumiem , że jest tu mocne fan club, ale bez przesady.

    Co do kadry medycznej, oczywiście, że czytałam dużo postów. To zrozumiałe, że
    kiedy zdesperowana matka pisze takie rzeczy ze włos na głowie się jeży, to
    należy napisać to i owo o tych oszołomów. Brakuje mi natomiast dobrego słowa,
    budowanie mimo wszystko zaufania do lekarzy i terapeutów a nie piszanie różnych
    ogólników, które kłaniają do refleksji, że lepiej się od nich trzymać z daleka.

    Co to jest, żeby ktoś szukał oceny przez forum stanu motorycznego swojego dziecka?
    Pytam jak w ogóle jest to możliwe.



    Uważam, że rozumiem co czytam.
  • thunder_storm 15.05.10, 15:01
    1klara napisała:


    > Zawitk:
    > >A może po prostu poczekać jeszcze tydzień, dwa, trzy?
    >
    >
    > To nie jest propozycja oparta na domniemaniu, że pewnie nic dziecku nie jest? A
    > jeśli domniemanie, to nie radzenie, żeby nic na razie z tym nie robić? A jeśli
    > tak to na jakiej postawie ktoś wyciąga takie wnioski? To nie "diagnoza" przez
    > internet oparta o info z matki?
    >


    jako fizjoterapeuta Pan Paweł Zawitkowski może spokojnie stwierdzić że dziecko
    które nie trzyma główki w 12 tygodniu życia nie jest chore, bo może to zrobić za
    parę tygodni i jako fizjoterapeuta na pewno dobrze wie że dziecko które zaczęło
    dźwigać główkę w 14-15 tygodniu życia jest tak samo zdrowe jak inne dziecko
    które dźwigało główkę w 12 tygodniu i że sama ta przyczyna nie jest wskazaniem
    do rehabilitacji, bo głównie o to autorka wątku pytała czy to że nie trzyma
    główki w 12 tygodniu życia jest wskazaniem do rehabilitacji, a czy np innych
    problemów dziecko nie ma to już inna kwestia, choć to Pan Paweł może
    wywnioskować stąd, że wie że dziecko oglądał lekarz który by zwrócił uwagę na
    ewentualne problemy i o czym autorka wątku na pewno by napisała, pytanie było
    takie a nie inne dlatego też odpowiedź była taka a nie inna,



    > Swoją drogą słowa przetaczane przez rożne osoby na temat co lekarz im powiedzia
    > ł
    > na temat zdrowia ich pociech, często są nad interpretowane.
    >


    a skąd możesz być tego pewna? Byłaś na wizycie z kimś i wiesz co lekarz
    powiedział i wiesz że ta osoba opisuje sytuację inaczej niż faktycznie było? czy
    jak?


    > Nikt nie twierdzi tu i tym bardziej ja, że należy ćwiczyć z dzieckiem na wszelk
    > i
    > wypadek. Tym bardziej nie zgadzam się z tym, że należy ćwiczyć zdrowe dzieci- t
    > o
    > paranoja.


    to skąd oburzenie że Pan Paweł neguje rehabilitację dziecka który nie dźwiga
    główki w 12 tygodniu życia, skoro dziecko nie musi jeszcze tego robić, nie
    świadczy to o żadnej patologi itp.






    Brakuje mi natomiast dobrego słowa,
    > budowanie mimo wszystko zaufania do lekarzy i terapeutów a nie piszanie różnych
    > ogólników, które kłaniają do refleksji, że lepiej się od nich trzymać z daleka.
    >



    Z całym szacunkiem ale właśnie to uważam za Twoją nadinterpretację, ponieważ ja
    często spotykam się z tym jak mama pisze o swoich spostrzeżeniach na temat
    dziecka, że podejrzewa to i owo i Pan Paweł najpierw pyta czy ktoś z kadry
    medycznej miał dotychczas jakieś zastrzeżenia co do rozwoju dziecka, jeśli nie a
    jeśli mama jest bardzo zaniepokojona zawsze Pan Paweł wysyła do lekarza
    przeważnie na początek proponuje pediatrę a nie od razu lekarza specjalistę
    (wiadomo zależy od sytuacji) jeżeli padają pytania czy moje dziecko jest chore
    bo ja widzę to i to zawsze Pan Paweł odpowiada że nie może zbadać dziecka przez
    internet, ale co innego jest pytanie czy dziecko w tym i tym miesiącu musi robić
    to i to a jeśli tego nie robi czy to już jest wskazanie do
    rehabilitacji, do tego aby odpowiedzieć z całą odpowiedzialnością na takie
    pytanie potrzeba mieć odpowiednią wiedzę i doświadczenie, a takowych braków Panu
    Zawitkowskiemu nie można zarzucić



    > Co to jest, żeby ktoś szukał oceny przez forum stanu motorycznego swojego dziec
    > ka?
    > Pytam jak w ogóle jest to możliwe.
    >


    ja uważam że matki które szukają pomocy na forum nie szukają tak na prawdę
    diagnoz, a pocieszenia, że ktoś napisze że jego dziecko też tak się zachowywało
    w tym wieku, a teraz np jest zdrowym, radosnym trzylatkiem, albo że to że
    dziecko tak się zachowuję a nie inaczej nie świadczy o patologi, że każde
    dziecko jest inne itp i właśnie za to najbardziej cenię Pana Pawła że zawsze ma
    na uwadze uczucia matki której nie wiele potrzeba, aby zaczęła poważnie
    zamartwiać się o zdrowie swojego dziecka
  • 1klara 15.05.10, 15:20
    jasne , jasne....
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia
  • orto_nie_orto 15.05.10, 23:18
    1klara napisała:

    > Zawitk:
    > >A może po prostu poczekać jeszcze tydzień, dwa, trzy?
    >
    >
    > To nie jest propozycja oparta na domniemaniu, że pewnie nic dziecku nie jest?

    Nie. To nie jest diagnoza. Diagnozę postawiła pediatra, która widziała dziecko i
    stwierdziła, "że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi"

    > Więc spokojnie siostro!

    Co to? Seksmisja? Kopernik była kobietą?

    > Rozumiem , że jest tu mocne fan club, ale bez przesady.

    Tak. Widzę mocny fanklub lekarzy. Akurat tutaj diagnozę postawił LEKARZ - a ty
    jego diagnozę podważasz.

  • 1klara 16.05.10, 00:32


    orto_nie_orto napisał:

    > 1klara napisała:
    >
    > > Zawitk:
    > > >A może po prostu poczekać jeszcze tydzień, dwa, trzy?
    > >
    > >
    > > To nie jest propozycja oparta na domniemaniu, że pewnie nic dziecku nie j
    > est?
    >
    > Nie. To nie jest diagnoza. Diagnozę postawiła pediatra, która widziała dziecko
    > i
    > stwierdziła, "że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi"
    >
    > > Więc spokojnie siostro!
    >
    > Co to? Seksmisja? Kopernik była kobietą?
    >
    > > Rozumiem , że jest tu mocne fan club, ale bez przesady.
    >
    > Tak. Widzę mocny fanklub lekarzy. Akurat tutaj diagnozę postawił LEKARZ - a ty
    > jego diagnozę podważasz.
    >


    Właśnie, że nie podważam decyzji. Właśnie piszę, że ktoś kto widział dziecko
    może o nim coś powiedzieć a nie osoba komentująca na forum.

    Chyba nie rozumiesz to co czytasz najwyraźniej. Albo twoje oko pada tylko na
    wybrane zdania wyrwane z kontekstu, które służą ci tylko do ataku.

    Miałam rację co do fan clubu. Z wami nie da się gadać. Ciekawa jestem czy jako
    członkowie clubu organizujecie jakieś happeningi? Wpadłabym.

    Pozdrawiam
  • orto_nie_orto 16.05.10, 09:04
    1klara napisała:

    > Właśnie, że nie podważam decyzji. Właśnie piszę, że ktoś kto widział dziecko
    > może o nim coś powiedzieć a nie osoba komentująca na forum.
    >

    Diagnoza lekarza jest: dziecko jest zdrowe. I ty tę diagnozę podważasz.

    EOT bo jesteś zaślepiona i racjonalne argumenty do ciebie nie trafiają.
  • baby00179 16.05.10, 14:48
    orto_nie_orto napisał:

    > 1klara napisała:
    >
    > > Właśnie, że nie podważam decyzji. Właśnie piszę, że ktoś kto widział dzie
    > cko
    > > może o nim coś powiedzieć a nie osoba komentująca na forum.
    > >
    >
    > Diagnoza lekarza jest: dziecko jest zdrowe. I ty tę diagnozę podważasz.
    >
    > EOT bo jesteś zaślepiona i racjonalne argumenty do ciebie nie trafiają.

    To samo mogę powiedzieć o tobie. Przeczytałam wszystko co 1 klara napisała. Ja
    rozumiem o co chodzi. Ty nie.
    szkoda gadać z wami. Chyba z tokiem rozumowania masz problem. Może proste zdania
    jesteś w stanie zrozumieć. Z paragrafami najwyraźniej nie dajesz rady.

    ps: do 1klara: uciekaj bo to atak Aniołków Charliego. :)))
  • thunder_storm 16.05.10, 12:12
    1klara napisała:

    >
    >

    > Właśnie, że nie podważam decyzji. Właśnie piszę, że ktoś kto widział dziecko
    > może o nim coś powiedzieć a nie osoba komentująca na forum.
    >


    tak jak pisałam wcześniej co nie wiem czy nie dotarło ale na pewno racjonalnymi
    argumentami nie chciałaś się do tego ustosunkować: Pan Paweł stwierdził, że
    dziecko które w 12 tygodniu nie trzyma główki nie jest chore i nie wymaga
    rehabilitacji, a to że to dziecko nie ma innych problemów to stwierdził lekarz
    który widział dziecko!



    > Miałam rację co do fan clubu. Z wami nie da się gadać.


    o przepraszam to ty cały czas lecisz z wymyślonymi przez siebie wnioskami,
    zarzucasz że ktoś tu jakąś diagnozę postawił i jak Ci już brak racjonalnych
    argumentów piszesz jakieś śmieszne rzeczy typu dobrze, dobrze

    Ciekawa jestem czy jako
    > członkowie clubu organizujecie jakieś happeningi? Wpadłabym.


    jakiś fan club sobie wymyśliłaś! Jest po prostu mnóstwo mam które bardzo cenią
    Pana Pawła za to że dodał otuchy w ciężkim momencie ich życia że dał cenne rady,
    wskazówki co można dalej zrobić i mało tego z perspektywy czasu te rady okazały
    się trafne, a dzięki Panu Zawitkowskiemu matki miały o 80% mniej stresu.
  • baby00179 15.05.10, 15:38
    Byłam na kursie baby kilka lat temu. W jednym bloku lekcyjnym mieliśmy
    obserwować prawidłowy rozwój dziecka. Było na sali 8 zdrowych dzieci w różnym
    wieku (2 mc, 3mc, 5mc, 7mc, 8mc, 10mc, 12mc, 14mc).
    Ciekawe było to, że instruktor i grupa razem wytypowały 2 dzieci, którym
    potrzebna jest jednak terapia. Nie chodziło o to czy mając tyle ile mają mogą
    albo nie muszą pewne rzeczy umieć robić, ale o to jaka była jakość ich ruchów.
    Według teorii Ndt jakość wzorców ruchowych jest jednym z najbardziej ważnych
    elementów rozwoju dziecka.
    Zgadzam się z pytaniem 1 klary: jak można przez internet ocenić dziecko?

    Wszystko jest: na dwoje babka wróżyła.

    Teoretycznie można powiedzieć,że dziecko tej Pani jest zdrowe. Czytając to to
    czytałam, mogłabym to samo wywnioskować co pan Paweł, ale podpisać się pod tym z
    pewnością..... nie.

    Wolałabym zasugerować drugą konsultację może u kogoś innego.
    Tak jest bezpieczniej według mnie.

  • thunder_storm 15.05.10, 20:28
    baby00179 napisała:


    > Zgadzam się z pytaniem 1 klary: jak można przez internet ocenić dziecko?
    >

    ale ja nadal będę się upierać, że w tym przypadku Pan Paweł napisał tylko że
    dziecko o określonym czasie nic nie musi tylko dlatego, że tak piszą w
    książkach, a to, że oprócz tego że nie ciągnie główki nic więcej dziecku nie
    jest można wywnioskować po tym, że dziecko widział lekarz i na nic innego nie
    zwrócił uwagi. I dodał swoje zdanie że dziecka nie powinno się rehabilitować na
    wszelki wypadek, szczególnie kiedy ćwiczenia są dla dziecka stresujące.



    > Wolałabym zasugerować drugą konsultację może u kogoś innego.
    > Tak jest bezpieczniej według mnie.
    >


    tak całkiem serio pytam: możesz mi napisać co dziecku może dolegać przez to, że
    w 12 tygodniu nie trzyma główki, a pediatra tego nie zauważył?
  • baby00179 15.05.10, 21:07
    thunder_storm napisała:

    > baby00179 napisała:
    >
    >
    > > Zgadzam się z pytaniem 1 klary: jak można przez internet ocenić dziecko
    > ?
    > >
    >
    > ale ja nadal będę się upierać, że w tym przypadku Pan Paweł napisał tylko że
    > dziecko o określonym czasie nic nie musi tylko dlatego, że tak piszą w
    > książkach, a to, że oprócz tego że nie ciągnie główki nic więcej dziecku nie
    > jest można wywnioskować po tym, że dziecko widział lekarz i na nic innego nie
    > zwrócił uwagi. I dodał swoje zdanie że dziecka nie powinno się rehabilitować na
    > wszelki wypadek, szczególnie kiedy ćwiczenia są dla dziecka stresujące.
    >
    >
    >
    > > Wolałabym zasugerować drugą konsultację może u kogoś innego.
    > > Tak jest bezpieczniej według mnie.
    > >
    >
    >
    > tak całkiem serio pytam: możesz mi napisać co dziecku może dolegać przez to, że
    > w 12 tygodniu nie trzyma główki, a pediatra tego nie zauważył?


    chyba nie czytamy ten sam wątek.


    Mama dziecka napisała:
    >mój synek skończył prawie 12 tygodni. Jest wesołym, spokojnym
    >chłopcem. W pozycji pionowej trzyma główke prosto, położony na
    >brzuszku mocno ją unosi, podpiera się rączkami, bawi sie rączkami,
    >chwyta grzechtkę, niestety ta próba trakcji mu nie wychodzi, gdy
    >podciąga sie go za rączki, głowa zostaje z tyłu, rozmawiałam z
    >pediatrą poiwedziała ,że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi,


    z tego co ja rozumiem z tego postu jest to, że pediatra zaleczył coś w rodzaju
    konsultacji kolejnej, kilka może wizyt.....które mogą pomoc dziecku. Nie
    komentuję tu czy są mu potrzebne czy nie. Pediatra mówiąc coś takiego mamie
    zasugerował, że może dobrze jak terapeuta mamie coś pokaże nawet do realizowania
    w domu.

    Mama zaniepokojona pewnie zadała pytanie sobie i potem na forum, czy to ma sens
    skoro dziecko prezentuje się jak się prezentuje.

    Pan Paweł odpowiedział jej i tyle.

    Gdyby pediatra nie zaleczył niczego, mama by wyszła z gabinetu i by nie zadała
    pytanie na forum.

    Czy jest tak trudno zrozumieć sens prostego paragrafu na tym poscie?
  • thunder_storm 16.05.10, 12:24
    baby00179 napisała:

    > thunder_storm napisała:
    >
    > > baby00179 napisała:
    > >
    > >
    > > > Zgadzam się z pytaniem 1 klary: jak można przez internet ocenić d
    > ziecko
    > > ?
    > > >
    > >
    > > ale ja nadal będę się upierać, że w tym przypadku Pan Paweł napisał tylko
    > że
    > > dziecko o określonym czasie nic nie musi tylko dlatego, że tak piszą w
    > > książkach, a to, że oprócz tego że nie ciągnie główki nic więcej dziecku
    > nie
    > > jest można wywnioskować po tym, że dziecko widział lekarz i na nic innego
    > nie
    > > zwrócił uwagi. I dodał swoje zdanie że dziecka nie powinno się rehabilito
    > wać na
    > > wszelki wypadek, szczególnie kiedy ćwiczenia są dla dziecka stresujące.
    > >
    > >
    > >
    > > > Wolałabym zasugerować drugą konsultację może u kogoś innego.
    > > > Tak jest bezpieczniej według mnie.
    > > >
    > >
    > >
    > > tak całkiem serio pytam: możesz mi napisać co dziecku może dolegać przez
    > to, że
    > > w 12 tygodniu nie trzyma główki, a pediatra tego nie zauważył?
    >
    >
    > chyba nie czytamy ten sam wątek.
    >



    no a co autorka wątku nie była u lekarza? który stwierdził, że dziecko jest
    zdrowe ale jak poćwiczy z powodu nie trzymania główki w 12 tygodniu to mu nie
    zaszkodzi? Czy może uważasz, że to że dziecko nie trzyma główki w 12 tygodniu
    jest od razu wskazaniem do rehabilitacji???



    >
    > Mama dziecka napisała:
    > >mój synek skończył prawie 12 tygodni. Jest wesołym, spokojnym
    > >chłopcem. W pozycji pionowej trzyma główke prosto, położony na
    > >brzuszku mocno ją unosi, podpiera się rączkami, bawi sie rączkami,
    > >chwyta grzechtkę, niestety ta próba trakcji mu nie wychodzi, gdy
    > >podciąga sie go za rączki, głowa zostaje z tyłu, rozmawiałam z
    > >pediatrą poiwedziała ,że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi,
    >
    >
    > z tego co ja rozumiem z tego postu jest to, że pediatra zaleczył coś w rodzaju
    > konsultacji kolejnej, kilka może wizyt.....które mogą pomoc dziecku.

    nie samą konsultację, a ćwiczenia które bądź co bądź są dla dziecka wysiłkiem i
    stresem. A po co męczyć dziecko skoro ma szanse dojść do wszystkiego samo!

    Nie
    > komentuję tu czy są mu potrzebne czy nie. Pediatra mówiąc coś takiego mamie
    > zasugerował, że może dobrze jak terapeuta mamie coś pokaże nawet do realizowani
    > a
    > w domu.
    >


    to że ćwiczenia będą wykonywane w domu nie oznacza że będą mniej obciążające dla
    dziecka, mój strasznie nie lubił ćwiczeń w domu, bardzo się buntował i płakał. I
    wiem też, że gdybym miała tą świadomość, że spokojnie sobie poradzi bez tego
    wysiłku na pewno bym go nie męczyła.


    > Mama zaniepokojona pewnie zadała pytanie sobie i potem na forum, czy to ma sens
    > skoro dziecko prezentuje się jak się prezentuje.
    >
    > Pan Paweł odpowiedział jej i tyle.
    >

    właśnie odpowiedział, zgodnie z pytaniem że dziecko w 12 tygodniu nie musi
    ciągnąć główki i że nie jest to wskazaniem do rehabilitacji, a nie zdiagnozował
    dziecko, bo tym już wcześniej zajął się lekarz!


  • baby00179 16.05.10, 14:57
    >niestety ta próba trakcji mu nie wychodzi, gdy
    > > >podciąga sie go za rączki, głowa zostaje z tyłu, rozmawiałam z
    > > >pediatrą poiwedziała ,że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi,

    a ja pytam spokojnie ponownie. Lekarz ocenił dziecka. Ani ja ani 1 klara nie
    podważamy jego oceny, bo on dziecko widział. Widział i zaleczył ćwiczenia. Skoro
    coś zaleczył , może dojdzie do rozumu waszego, że uważał iż jest mu to potrzebne.

    Wy mówicie , że nie bo dziecko nadrobi samo, bo pewnych rzeczy nie musi umieć w
    tym wieku.
    Ja się zgadzam z teorią indywidualnego rozwoju i z tego co widzę 1klara tez.
    Ja pytam, skąd wy wszyscy wiecie co jest temu konkretnemu dziecku potrzebne?
    Powtarzam, że lekarz zaleczył ćwiczenia. Powtarzam również, że nie komentuję czy
    są mu potrzebne , czy nie, bo nie wiem. Wy też nie wiecie.

    Kto tu cokolwiek podważa?
    Chyba wy próbujecie wszystko dostosować do własnych przekonań.

  • betty-226 16.05.10, 17:09
    baby00179 napisała:

    > a ja pytam spokojnie ponownie. Lekarz ocenił dziecka. Ani ja ani 1 klara nie
    > podważamy jego oceny, bo on dziecko widział. Widział i zaleczył ćwiczenia. >
    Skoro coś zaleczył , może dojdzie do rozumu waszego, że uważał iż jest mu > to
    potrzebne.

    Lekarz niczego nie zaleczył, nawet nie zalecił :D
    Ja wiem, w czym problem. Moja teściowa swego czasu zrobiła eksperyment na swoich
    studentach. Podczas pracy na tekście źródłowym okazało się, że ogromna ich część
    nie umie czytać, a jeszcze więcej z nich nie umie czytać ze zrozumieniem.

    Tak czy owak :) gdy lekarz ma zastrzeżenia do rozwoju dziecka, stawia diagnozę
    (tu powinna paść nazwa zaburzenia, jasny komunikat podparty przesłankami
    medycznymi) i zaleca leczenie lub wysyła do specjalisty, który będzie w tej
    dziedzinie bardziej kompetentny.
    Ja ogólnie jestem fanką kadry medycznej, obracałam się w tym środowisku od
    dziecka, mam znajomych medyków. Podziwiam ich odwagę, bo biorą na siebie ogromną
    odpowiedzialność, a gdy popełnią błąd, nikt nie rozgrzeszy ich tylko dlatego, że
    ludzką rzeczą błądzić. Dlatego pediatrzy przepisują antybiotyk na wszelki
    wypadek, lub... rzucają hasło "jak poćwiczy to mu nie zaszkodzi". Zostawiają
    sobie taki margines, kiedy nie są pewni :)
    Nasz fantastyczny pediatra nie zostawia sobie takich marginesów, a wszelkie
    zalecenia dostaję na piśmie w formie sprawozdania z wizyty. Ale oczywiście nie
    dziwię się tym, którzy swoje braki uzupełniają takimi "nie zaszkodzi". Problemem
    często bywa też niepełny wywiad. Wizyty są krótkie, trzeba upchać wielu
    pacjentów, nie ma czasu na obszerny wywiad i zapoznanie się ze wszystkimi
    czynnikami, które mogą mieć wpływ na taki a nie inny tok rozwoju i bardziej
    szczegółowe informacje mogłyby rzucić nowe światło na pozornie oczywistą sprawę.
    Rodzice są z reguły dorosłymi, myślącymi ludźmi i powinni umieć podejmować
    decyzje dotyczące swojego dziecka. Nikt nie będzie ich niańczył i prowadził za
    rączkę. Trzeba pogłębiać swoją wiedzę, trzeba mieć na podorędziu dobrego i
    zaufanego lekarza.
    To jest forum internetowe. Ma charakter doradczy. Nikt tu diagnoz nie wystawia.
    A jak ich ktoś tutaj szuka, jest zwyczajnie nieporadny życiowo i niechaj się
    ogarnie.
    Pan Paweł jest przedstawicielem kadry medycznej, a jako rozsądny człowiek,
    własnego gniazda nie kala. Ale nie można też z racji ideologicznych przesłanek
    ślepo wszystkiemu przytakiwać, stąd zdarza się polemika z pisanymi przez
    rodziców relacjami z diagnoz czy wizyt, a za tym najczęściej idzie zalecenie...
    dodatkowej konsultacji celem potwierdzenia diagnozy.

    Co zaś tyczy się samych ćwiczeń Vojty... Rodzice nie powinni ćwiczyć w domu
    Vojtą. To moje osobiste zdanie. Dzieci najczęściej źle znoszą te ćwiczenia.
    Dlaczego mają kojarzyć rodzica z katem? Rodzic nie powinien nawet asystować przy
    takich ćwiczeniach, bo dziecko będzie zawiedzione, że nie pomógł, nie ratował,
    pozwolił robić krzywdę. A Vojta na niepodnoszenie główki w 12 tyg. to jak
    wytaczanie armaty na wróbla.
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • thunder_storm 16.05.10, 17:29
    baby00179 napisała:

    > >niestety ta próba trakcji mu nie wychodzi, gdy
    > > > >podciąga sie go za rączki, głowa zostaje z tyłu, rozmawiałam z
    > > > >pediatrą poiwedziała ,że jak mały pocwiczy to nie zaszkodzi,
    >
    > a ja pytam spokojnie ponownie. Lekarz ocenił dziecka. Ani ja ani 1 klara nie
    > podważamy jego oceny, bo on dziecko widział. Widział i zaleczył ćwiczenia. Skor
    > o
    > coś zaleczył , może dojdzie do rozumu waszego, że uważał iż jest mu to potrzebne.

    według relacji mamy dziecka lekarz zalecił ćwiczenia bo uznał że mu nie
    zaszkodzą, a nie że są mu potrzebne i niezbędne, przecież ćwiczenia nie
    zaszkodzą żadnemu nawet najzdrowszemu dziecku tylko pytanie po co je wykonywać
    skoro dziecko ma szanse dojść do wszystkiego samo bez zbędnego płaczu i stresu.


    >
    > Wy mówicie , że nie bo dziecko nadrobi samo, bo pewnych rzeczy nie musi umieć w
    > tym wieku.
    > Ja się zgadzam z teorią indywidualnego rozwoju i z tego co widzę 1klara tez.


    No właśnie chyba się nie zgadzacie skoro według was ćwiczenia z powodu
    nietrzymania główki przez 12 tygodniowe dziecko są uzasadnione. Bo nie zaszkodzą
    dziecku.


    > Ja pytam, skąd wy wszyscy wiecie co jest temu konkretnemu dziecku potrzebne?
    > Powtarzam, że lekarz zaleczył ćwiczenia.


    nam też jeden lekarz zalecił ćwiczenia, a inni nie widzieli problemów
    neurologicznych i z perspektywy czasu widzę że jednak mój pediatra jak i inni
    mieli rację, więc może lepiej że mama tego dziecka jest mądrzejsza ode mnie i
    nie robi na ślepo tego co jej jeden lekarz kazał skoro dziecko się przy tym
    męczy, a na zdrowy rozsądek obecnie uzasadnienia do tych ćwiczeń brak.


    Powtarzam również, że nie komentuję cz
    > y
    > są mu potrzebne , czy nie, bo nie wiem. Wy też nie wiecie.
    >


    Ale Pan Zawitkowski jako fizjoterapeuta może stwierdzić z pełną
    odpowiedzialnością, że 12 tygodniowe dziecko nie musi dźwigać główki przy próbie
    trakcji, właśnie dlatego matka dziecka zadała to konkretne pytanie czy z
    tego konkretnego powodu musi męczyć dziecko ćwiczeniami które powodują u
    niego stres i płacz i tego konkretnego zagadnienia dotyczyła odpowiedź
    Pana Pawła, czyż nie?


    > Kto tu cokolwiek podważa?
    > Chyba wy próbujecie wszystko dostosować do własnych przekonań.
    >

    a ja myślę jednak, że to ty szukasz wydumanych przez siebie samą błędów Pana
    Zawitkowskiego
  • thunder_storm 15.05.10, 09:45
    1klara napisała:

    > To podsumowuje częste ataki Pana P na kadrę medyczną, która według niego jest
    > cała FE.


    to zdanie świadczy tylko o tym że albo nie czytasz postów Pana Pawła ze
    zrozumieniem albo mało ich czytałaś. Po pierwsze Pan Paweł nigdy nie atakował
    lekarzy, jedynie w sytuacji kiedy matka pisze zdesperowana, że lekarz powiedział
    jej że jak jej dziecko nie robi tego i tego w tym i tym tygodniu to z
    dzieciakiem jest coś nie tak, a to chodzi właśnie np o to że po skończeniu 3
    miesięcy dziecko nie ciągnie główki (bardzo często właśnie o to matki pytają)
    jeszcze bywa i tak że lekarz postraszy matkę co to dziecko czeka przez to że w 3
    miesiącu główki nie ciągnęło, przeczytaj sobie chociażby wątek red-truskawy,
    więc skoro matka pyta czy dziecko bez gadania musi tą głowę ciągnąć w 3 miesiącu
    to Pan Paweł odpowiada, że nic nie musi o określonej dacie i godzinie, nie
    stwierdza że dziecko jest zdrowe, a jedynie przypuszcza i nie zaleca
    odseparowania od kadry medycznej, a wręcz przeciwnie często zaleca pójście do
    następnego lekarza jeżeli ten pierwszy nie rozwiał naszych wątpliwości bądź
    wzbudził większe. Nie nie wiem naprawdę skąd wzięło Ci się to że Pan Paweł uważa
    że cała kadra medyczna jest fe? Ja odkąd czytam to forum odnoszę wprost
    przeciwne wrażenie!
  • betty-226 15.05.10, 10:54
    > Nie nie wiem naprawdę skąd wzięło Ci się to że Pan Paweł uważa
    > że cała kadra medyczna jest fe? Ja odkąd czytam to forum odnoszę wprost
    > przeciwne wrażenie!

    Bo to jednak trzeba czytać ze zrozumieniem :D


    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • wuzetka12 15.05.10, 10:27
    Mój synek zaczął podnosić główkę w przedłużeniu linii pleców w wieku 3m.i 2tyg.
    teraz ma 10.5 m. i pięknie raczkuje, siada, wstaje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka