• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Sadzanie dziecka niesiedzącego - zalecenie lekarza

  • 22.05.10, 09:28
    Szanowny Panie Pawle,

    jestem mamą wcześniaczka urodzonego w ciężkiej zamartwicy. Maluszek jest
    rehabilitowany od wyjścia ze szpitala, czyli od 4 mies. życia. Ok miesiąca
    temu wreszcie obrócił się z plecków na brzuszek i złapał stópki, łączy rączki
    w linii środkowej, próbuje podporu na wyprostowanych rączkach.
    2 tyg temu byłam z małym na badaniu lekarskim - neonatolog wraz z neurologiem,
    razem. Panie dr stwierdziły, że fakt, iż Franiu jeszcze nie siedzi a posadzony
    leci twarzą na podłoże jest moją winą - popełniłam błąd pedagogiczny. Nie
    pokazałam dziecku, że jest coś takiego jak siedzenie. Panie dr kazały mi
    sadzać małego 2 x dziennie po 5 min w rogu łóżeczka, rozłożone w bok łapki
    kłaść na szczebelkach tak, aby po jakimś czasie "załapał", że ma się trzymać
    po bokach szczebelek i w ten sposób utrzymać siad.
    Szczerze się przyznam, że zrobiłam wielkie oczy.. Kurczak jest dzieckiem
    poważnie obciążonym, zagrożonym MPD.. nie zależy mi by siedział już za
    tydzień.. niech siądzie i za miesiąc, dwa a ja będę najszczęśliwszą mama jeśli
    w ogóle będzie siedział.. Przy dzieciach stosowałam zawsze zasadę "nic na
    siłę, jak dojrzeje to ruszy samo". No ale może przy Franiu się mylę?
    Noszę go zwróconego pleckami do mnie tak, aby oglądał świat, pupcią opartego
    na moim biodrze i podtrzymuję ręką klatę uważając by nie podnosić ramionek -
    tak jak pokazał mi fizjoterapeuta. Próbowałam go wczoraj posadzić w rogu
    łóżeczka i oczywiście poleciał do przodu. Stwierdziłam, że nie będę tak
    robiła, dla mnie to ćwiczenie nie ma sensu! Ale jestem tylko mamą, nie fachowcem.
    Pytam więc fachowca - pani Pawle, sadzać, czy dać czasowi czas?


    --
    Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r.
    Edytor zaawansowany
    • 22.05.10, 09:32
      Dla mnie jakis kosmos!Skoro nie umie siedziec to jak masz go posadzic?Bzdura!
      --
      [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/2010/03/04/lZvg.jpg[/img][img]http://lb1f.lilypie.com/ZJRjp1.png[/img][/url]
    • 23.05.10, 00:05
      Witam,
      Ile Franek ma miesięcy wieku korygowanego i w którym tygodniu się urodził.
      Odpowiedź jest ważna, ale nie zmieni faktu, że tego typu pomysły nie są trafne.
      Rozwój to nie wyścig, obciążanie dziecka funkcją, która przerasta jego
      możliwości w konsekwencji powoduje wypracowanie kompensacyjnych wzorców postawy
      i ruchu. Dziecko zdrowe zwykle sobie z tym radzi, dziecko z zaburzeniami
      rozwojowymi raczej odwrotnie.
      Mam wrażenie, ze młodemu potrzebne jest dużo naprzemiennej asymetrii, zmian
      pozycji, dużo rotacji w każdej funkcji, zero symetrii przy noszeniu itp.
      Zalecenie sadzania 2 x dziennie po 5 minut jest po pierwsze nieskuteczne bo
      ćwiczenie jakiejkolwiek funkcji wymaga większego wymiaru czasu. Po drugie
      nieskuteczne ponieważ młody pada na twarz, a jego próby utrzymania tej pozycji
      będą niczym innym jak dramatycznymi próbami ratowania i obrony.
      Na temat młodego wie - co zrozumiałe - więcej Państwa terapeuta. Zawsze mogą się
      Państwo wesprzeć jego interpretacją i zaleceniami.
      Pzodrawiam
      Paweł Zawitkowski
      • 23.05.10, 08:23
        Szanowny Panie Pawle,

        Franek ma 9,5 mies urodzeniowego, 7 mies 1 tydzień wieku korygowanego (ur. 30/31
        hbd).
        Niestety zalecenie to dostałam już po wizycie u fizjoterapeuty, stąd nie miałam
        możliwości skonsultowania go (z fizjoterapeutą widuję się raz na miesiąc;
        najbliższy ośrodek mamy...120 km od nas:( Niestety są w Polsce miasta, w których
        wcześniaki (nawet jeśli jest szpital z OIOMem dla noworodków) nie mają
        zagwarantowanej odpowiedniej opieki po opuszczeniu tego szpitala:( - to tak na
        marginesie.

        Panie Pawle, co miał Pan na myśli pisząc: dużo naprzemiennej asymetrii, zero
        symetrii przy noszeniu?
        Noszę Franka tak jak pokazał mi fizjoterapeuta (opisałam to w poprzednim poście):
        1. pleckami do mnie, jego plecy oparte na mojej klatce piersiowej, jedna moja
        ręka na frankowej klatce piersiowej, druga pod pupą (uważam, żeby nie "zawijać"
        bioderek i i nie unosić ramionek) i
        2. pupka Frania na moim biodrze, on też zwrócony tyłem do mnie, ręka moja j.w. -
        na jego klatce piersiowej.

        Jeśli chodzi o aktywność małego, to max czasu na podłodze, stymulowanie do
        obrotów na brzuszek (sam nie bardzo, jakby nie wierzył, że już potrafi). Na
        pleckach zabawa w chwytanie (problemy z łapkami - rotuje lewą dłoń przy próbie
        uchwycenia zabawki, poza tym nie przekłada zabawek z ręki do ręki).

        Generalnie jest tak, że fizjoterapeuta mówi: "spokoooooojnie, maluch potrzebuje
        tylko czasu" natomiast pediatra: noo wie pani, ta praca nóg nie jest prawidłowa,
        no i te słabe rączki (mały nie kopie naprzemiennie, czasem zdarzy mi się kopnąć
        nóżkami poprawnie, ale w zdecydowanej większości są to uderzenia obu lekko
        zgiętych nóg w kolankach równocześnie o podłoże).

        Serdecznie dziękuję za wszystkie porady

        --
        Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r.
        • 06.06.10, 23:13
          Panie Pawle,

          podbijam mój post. W poprzedniej wypowiedzi zadałam Panu dwa pytania dot. Pana
          odpowiedzi. Byłabym bardzo wdzięczna za wyjaśnienia.

          Ps. małego nie sadzam, dużo leży na brzuszku, podpór na wyprostowanych łapkach b
          niski, no ale choć wzmacnia mięśnie plecków.

          --
          Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r.
        • 07.06.10, 08:16
          Witam,
          asymetria to asymetria :) Opisywane przez Panią techniki noszenia nie są najszczęśliwsze i nie są asymetryczne (chodzi o naprzemienną asymetrię w ciele dziecka)
          Polecam stronę www.wczesnak.pl (Poradnik Opieki i Pielęgnacji Małego Dziecka) - z wyjątkiem dwóch symetrycznych pozycji, które są tam zamieszczone, są prawidłowe, ale kiedy ktoś wyraża zastrzeżenia wobec jakości rozwoju dziecka, symetrii i wszystkiego co jej bliskie unikamy.
          Niestety za mało danych by ocenic bardizej precyzyjnie Pani dziecka. Do tego potrzebna byłaby wizyta u specjalisty.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
    • 15.06.10, 23:51
      Ja tylko napiszę, że wiele dzieci bez obciążeń nie potrafi siedzieć samodzielnie
      mając 7 m. A neonatologom też zdarzają się dziwne pomysły i nas zapytano - gdy
      synek miał 6 m urodzeniowych i 5 korygowanych, czy go już sadzamy i było
      zdziwienie, gdy odpowiedzielismy, że nie.
      Wszystkiego dobrego dla Frania.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.