Dodaj do ulubionych

3 m-e : Nie zwraca uwagi na twarze

03.12.10, 20:31

Taki mały niepokój we mnie siedzi, gdyż mój 3 miesięczny syn w ogóle, nic a nic, na nas nie patrzy. Nie zatrzymuje spojrzenia na naszych twarzach, nie wodzi także wzrokiem za zabawką. Z drugiej strony jak leży to rozgląda się na boki, szczególnie na białą półkę na ciemnofioletowej ścianie. Kiedy go noszę, to obraca głową na lewo i prawo i chyba się rozgląda. No właśnie chyba, bo w sumie jak poznać, że rzeczywiście patrzy? Często się nad nim nachylam, mówię do niego, ale on nie patrzy. Uśmiecha się, ale chyba tylko jak usłyszy głos.
Macie jakiś pogląd na ten temat, czy to czysto wydumany problem? Nie ukrywam, że coraz bardziej się martwię. Znalazłam, że dziecko juz w 1 m-cu wpatruje się w twarz rodziców, a on skończył juz 3 m-ce...

Pozdrawiam
Ania
Edytor zaawansowany
  • mmala6 04.12.10, 20:13
    nic innego poza wizytą u okulisty nie poradzę, wydaje mi się, że powinien zatrzymywać wzrok na twarzach i wodzić wzrokiem w określonym polu. Ale może są w miarę elastyczne odstępstwa od reguł w tym zakresie i załapie później?
    Machanie głową na boki wcale nie musi być rozglądaniem. Idź do lekarza, nikt chyba tutaj nic nie wymyśli nie widząc dziecka. Trzymam kciuki aby Twoje niepokoje okazały się niepotrzebne:-)

    --
    My Love
    M 30.01.2005
    T 19.03.2010
  • annia.m 05.12.10, 11:01
    ach wiem, że nie widząc dziecka nikt mi tu nie pomoże:) chyba szukam po prostu jakiegoś pocieszenia i może zapewnienia, że to wcale nie jest źle. W poniedziałek idziemy do pediatry, a potem pewnie do okulisty i może neurologa. Kupiliśmy małemu na mikołaja takie małe fajne ksiązeczki z obrazkami i jest np. fioletowa jeżyna na białym tle, w ogóle są to książeczki, że tak powiem bardzo kontrastowe, i od rana męczę go tymi obrazkami, ale zero zainteresowania, no chyba że ze strony starszej córki. Straszny jest ten ciężar na sercu i mam nadzieje, że wszystko to tylko moja panika
  • izi66 05.12.10, 21:13
    Witam,

    kurcze to niedobrze, że nie reaguje na tą książeczkę:( Mam 6 miesięczną córcię, u której w wieku 1 miesiąca została zdiagnozowana poważna choroba oczu (jesteśmy po 2 operacjach). Nie chcę tu opisywać wszystkiego, bo nie ma to sensu, ale radziłabym jak najszybciej udać się do dobrego okulisty dziecięcego, a skąd Pani jest? Może będę mogła coś podpowiedzieć...mam namiary na dobrych okulistów z różnych regionów Polski, interesuję się też tematyką chorób oczu u dzieci-mam kontakt z rodzicami dzieci z różnymi schorzeniami oczu, w razie czego proszę napisać na forum co powiedział lekarz to może będę mogła jakoś pomóc. A proszę mi powiedzieć czy zobaczyła Pani coś niepokojącego w samych oczach tzn. np białe malutkie plamki na źrenicach lub "brak źrenic"?
    Mimo wszystko trzymam kciuki, aby wszystko było w porządku, pozdrawiam
  • annia.m 05.12.10, 22:42
    Bardzo dziękuję Pani za okazane zainteresowanie. Mały na pewno ma źrenice, ale jutro przyjrzę się pod kątem tych plamek. Wcześniej wpatrywałam się, czy nie ma żółto - białej poświaty, bo wyczytałam, że to świadczy o chorobie, ale bez jakiegokolwiek porównania ciężko mi to stwierdzić. Dzisiaj byliśmy na rodzinnym obiadku i wszyscy po kolei zaczęli sprawdzać wzrok małego, bo nie dowierzali w to co mówimy, a za chwilę sami przyznawali rację, że jednak do lekarza trzeba iść, bo coś jest na rzeczy. Teściu uparcie pokazywał mu kolorową i świecącą grzechotkę, ale Igor nie zwracał na niego uwagi. Generalnie wydaje mi się, że nie potrafi skupić on wzroku w jednym miejscu, a oczy ma tak jakby rozbiegane. Acha nie wiem, czy to ma znaczenie, ale jak stałam z nim pod żyrandolem, to wpatrywał się w te światło. Odległość była mała i mnie jak się tak patrzyłam bardzo raziło i nie mogłam wytrzymać 3 sekund, a on tak patrzył i patrzył, tzn. głowę odchylił w kierunku właśnie tego światła ( nie przyjrzałam się niestety, czy oczy mu "latały" czy były w " miejscu").
    Mały po urodzeniu miał żółtaczkę i był naświetlany lampami. Czy to może mieć jakiś wpływ na wzrok? I jeszcze jedno - siostra mamy męża nie widzi od urodzenia. Czy to może być dziedziczne?
    Jestem z Koszalina. Pozdrawiam Ania

    P.S. Najbardziej boję się, że nie dostaniemy się jutro do pediatry, bo do poradni dzieci zdrowych chyba czeka się u nas kilka dni, a do chorych z takim maleństwem nie chcialabym isc. To czekanie mnie chyba zabije
  • niebioska 05.12.10, 23:04
    > Mały po urodzeniu miał żółtaczkę i był naświetlany lampami. Czy to może mieć ja
    > kiś wpływ na wzrok?
    Niestety, może. Dlatego dzieciaczkom zakłada się te niby-okularki chroniące oczy.
  • annia.m 05.12.10, 23:34
    A w jakim sensie niby - okularki? Pytam, bo u nas w szpitalu jest teraz tak, że dzieci są pod lampami w pokojach matek, a więc wiem, że młody okularki miał zawsze na swoim miejscu, bo sama tego pilnowałam. Czy możliwe więc, że okulary te nie chronią tak jak należy, mimo, że są prawidłowo założone? Swoją drogą strasznie miał on potem odparzone to miejsce gdzie była opaska i spuchnięte oczka. Ponoć normalne...
  • izi66 06.12.10, 13:40
    To, że reaguje na światło to dobrze, ale mimo wszystko są osoby niewidome z poczuciem światła...dlatego potrzebna jest dobra diagnoza. Myślę,że poczekajmy narazie co powie pediatra...tą osobą niewidomą w Pani rodzinie troszkę mnie Pani zmartwiła, ale jaka choroba spowodowała u niej, że nie widzi???
  • annia.m 06.12.10, 13:53
    Szczerze mówiąc to nie wiem, a nie chcę teraz wypytywać teściowej, bo się przestraszy, więc dopóki nie będę wiedzieć, czy rzeczywiście coś złego się dzieje, dam sobie z tym spokój. Idziemy dzisiaj do naszej pediatry, niestety do poradni dzieci chorych, bo do zdrowych wizytę mielibyśmy dopiero 14 grudnia, a boję się, że jeśli oczka są chore, to szkoda tych dni, a poza tym chcialabym jeszcze przed świetami wyrobic sie ze wszystkimi badaniami.
    Tak sobie myślę, że prawie na 100% jestem pewna, że to coś z oczkami, bo na tyle ile jestem w stanie sama ocenić, neurologicznie wszystko jest ok. Ładnie podnosi głowkę, nie ma żadnej asymetrii, napięcia. Bardzo ładnie gaworzy. W ogóle bardzo mało płacze, a tylko jak jest głodny lub zmęczony, a z jakiegos powodu nie może zasnąć, to daje do wiwatu. Poza tym dużo śpi.
    Nie wiem, czy to ważne, ale po urodzeniu synek miał robione usg głowki i wszystko było dobrze.
    Jejku zaczęłam już szukać okulisty w szczecinie, gdańsku. Tzn. najpierw pójdę do kogoś w Koszalinie, a jeśli okaże się, że coś niedobrego się dzieje, to bedziemy jechać gdzieś dalej. Nie wiem tylko, czy mam szukać po prostu okulisty, czy okulisty dziecięcego?
  • annia.m 06.12.10, 13:57
    A jeśli mogę spytać, to w jaki sposób wykryto wadę wzroku u Pani dziecka? Coś panią zaniepokoiło, czy lekarz sam zauważył? Bo to bardzo szybko, jeśli u 1 miesięcznego dziecka
  • izi66 06.12.10, 15:33
    U mnie ja wykryłam, że coś jest nie tak...mała nie reagowała na nasze twarze i przedmioty pokazywane z bliska. Lekarze nic nie zauważyli, ani po porodzie, ani na wizycie patronażowej w domu, a nasza córeczka miała przymglone rogówki i nie było widać źrenic od samego początku:( a, że to moje pierwsze dziecko to na początku myślałam, że dziecko ma takie zamglone spojrzenie, dopiero po 1 miesiącu zgłosiłam się do lekarza pediatry, a ten skierował Nas od razu do okulisty dziecięcego w moim mieście... od razu diagnoza, tego samego dnia trafiliśmy do szpitala, a za 3 dni była pierwsza operacja. Nie będę opisywać szczegółów na forum, ale często jest tak, że to właśnie MATKA zauważa, że coś niepokojącego dzieje się z jej dzieckiem. U Nas też wszystko neurologicznie jest w porządku, zresztą cała ciąża i poród też w porządku, wypisane zostałyśmy ze szpitala w 4-tej dobie, a po miesiącu człowiek przeżył SZOK...w Gdańsku lub Szczecinie na pewno będą dobrzy specjaliści, ja mam namiary akurat na Łódź, Warszawę, Katowice. Trzymam kciuki, żeby jednak wszystko było w porządku.
  • mmala6 06.12.10, 15:43
    napisz, bo aż sama zaczęłam się niepokoić.
    Mój starszy syn też był naświetlany, w okularkach ale potem miał wyznaczone obowiązkowe wizyty u okulisty aby zbadać dno oka. Chyba miał iść po miesiącu ale powiem szczerze, że poszłam później, miał grubo ponad pół roku. No ale takie badania oczu po naświetlaniach są (były 5 lat temu) obowiązkowe.
    Poza tym u Twojego synusia nie wiadomo jeszcze o co chodzi.
    Nie znam się kompletnie na chorobach oczu, jedynie mogę Cię wesprzeć dobrym słowem i ciepłymi myślami:-) no i trzymam kciuki!

    --
    My Love
    M 30.01.2005
    T 19.03.2010
  • annia.m 06.12.10, 19:08
    niestety jest źle, bardzo źle. Nasza doktor jak powiedzielismy jej o co chodzi najpierw sie usmiechnela, ale juz za chwile byla blada jak ściana. Powiedziala, że mlodemu "pływają' oczy, ma silny oczopląs i jakby zaćmę? Wiadomo, że bez badania okulistycznego nic sama stwierdzic tak naprawde nie moze. Mamy szereg skierowan, ale wszystko bedzie trzeba pewnie robic prywatnie,bo terminy odlegle, a badania musza byc na cito... Moze nawet ma cos w glowce...

    A co jest twojemu dziecku? Czy widzi choc troche? Czy te operacje pomagaja?
  • karolcia1310 06.12.10, 19:22
    Witam
    Mój synek tez nie wodził wzrokiem, oczka jakby bładziły z prawej na lewą jak w zegarze. Okazało sie, że ma oczopląs. Na szczeście widzi i radzi sobie dobrze z tą wadą - przyczyny tej wady mogą być różne od neurologicznych do okulistycznych. Masz pytania to napisz na e-maila.
    Pozdrawiam
  • annia.m 06.12.10, 19:34
    nie wiem czy dobrze robię, ale mam jeszcze nadzieję.. Że nie będzie tak źle, że jeśli oczka będą chore, to da się to leczyć. Na razie nie dopuszczam do siebie myśli, że Igorek może nie widzieć:( To straszne, że takie małe dzieciątko musi to znosić. Pediatra da nam jeszcze najprawdopodobniej skierowanie do kliniki chorób metabolicznych w szczecinie, bo może to jakaś choroba z tego zakresu. Jutro zaczynamy maraton i może już cos sie wyjasni. Okulistę mamy dopiero na czwartek, ale jutro zadzwonimy i wyblagamy, żeby przyjela wczesniej.

  • karolcia1310 06.12.10, 19:38
    Na tą chwile możesz małemu ćwiczyć wzrok poprzez świecenie światełkami w ciemnościach, duże obrazki kontrastowe czarno białe bo dzieci tak małe nie widzą jeszcze kolorów, możesz sama ubierać się w takie kolory, wyrazisty robić makijaż. My właśnie poprzez światełka zorientowaliśmy się, że widzi. Trzymajcie sie ciepło.
  • karolcia1310 06.12.10, 19:48
    Nadzieje musisz mieć, żeby mieć siły walczyć i przetrwać okres maratonu po lekarzach.
  • izi66 06.12.10, 20:55
    Podaję swojego e-maila: izi66@poczta.onet.pl napisz, a opiszę Ci dokładniej nasz przypadek.
    Widzisz tak pomyślałam, że to może być zaćma...dlatego pytałam o te źrenice...zapraszam na nasze forum: forum.gazeta.pl/forum/f,37296,Dzieci_slabowidzace.html tam dowiesz się wielu rzeczy, mam kontakt z rodzicami dzieci o rożnych schorzeniach oczu, jak będzie dokładna diagnoza u okulisty może będę mogła coś podpowiedzieć. Dlatego jak najszybciej się do niego udaj, a przede wszystkim nie załamuj się, wiem na początku jest b. ciężko, płacz, szok, pytania dlaczego Nas to spotkało, ale dziś można wiele chorób wyleczyć, a dziecko będzie w przyszłości normalnie funkcjonować.
    Tak jak napisała forumowiczka staraj się stymulować wzrok poprzez duże biało-czarne obrazki i zabawki w tych kolorach, zawieś lampki choinkowe na karuzeli, świeć latareczką po bokach łóżeczka zobaczysz czy reaguje... trzymajcie się dzielnie i jak coś to pisz
  • mmala6 06.12.10, 22:12
    bardzo mi przykro:-( trzymam kciuki jeszcze mocniej!

    --
    My Love
    M 30.01.2005
    T 19.03.2010
  • izi66 08.12.10, 21:14
    Annia i jak diagnoza? Wiecie już coś? daj znać!
  • annia.m 08.12.10, 21:47
    Napisałam już na dzieciach słabowidzących:)
  • annia.m 08.12.10, 21:51
    Karolcia proszę odczytaj maila. Wychodzi na to, że oczopląs Igora, to nie jest chyba jednak sprawa okulistyczna...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka