Pani Pawle , ratunku bo zwariuję
Panie Pawle, być może nie jest to temat ściśle związany z Pana specjalizacją, ale może ma Pan jakieś pomysły. Pytałam już o to na forach eksperckich dot. psychologii dziecka, ale chyba uznano temat za mało ważny, a ja już nie wiem co robić. Córeczka 17 m-cy zaczęła się tak panicznie bać obcych ludzi odwiedzających nasz dom, że z całej siły zaciska oczy, płacze, nie schodzi z kolan i choćby goście byli dwa dni, nie przyzwyczaja się ani na trochę. kontakt z ludźmi mamy- chodzimy razem na zakupy, do znajomych. Problem jest kiedy ktoś przychodzi do nas, chociaż ostatnio tak się bała brata i bratowej, że nawet na następny dzień na poczcie zaciskała oczy z całej siły, żeby nie widzieć ludzi. Po chwili jej przeszło, ale jednak- do tej wizyty nigdy tak się na zewnątrz nie zachowywała. Wracając do sedna- również chciałabym wiedzieć, czy to jest normalne dla wieku? Ja twierdzę, że tak, ale kilka osób zwróciło mi uwagę, że może mieć zaburzenia integracji sensorycznej, bo nie mówi ( a niby powinna) , boi sie huśtawek ( za to lubi kręcić wokół własnej osi w pokoju). Zasiali ziarenko niepokoju. Proszę o odpowiedź, jesli będę wiedziała co się dzieje, sama nabiorę równowagi, bo teraz raz mi małej szkoda, raz się wściekam, bo wydaje mi się, że ona już czasem tak się do tego płaczu przyzwyczaja, że stara się wymuszać nim np. wzięcie na ręce, kiedy nie ma już "zagrożenia" w postaci gościa.
--
Mam tak samo jak Tyyyyyyyyyyyyy ;)