Dodaj do ulubionych

Pierwsze kroki - jedna stopa na zewnątrz

06.02.12, 23:20
Witam

Moja dziecina (skończony roczek) od jakiegoś czasu chodzi pewnie przy meblach, lub przy pomocy pchacza, od tygodnia próbuje sił samodzielnie. Zauważyliśmy z mężem, że często lewą stopę stawia na zewnątrz, prawą prawidłowo. Niepokoić się tym? Do pediatry czy ortopedy wybrać? Czy poczekać chwilę?
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: Pierwsze kroki - jedna stopa na zewnątrz 07.02.12, 00:34
      Witam,
      wiele zależy od tego co i jak (poniżej lista):
      1. czy były jakieś zastrzeżenia co do jakości rozwoju malca wcześniej? stawy biodrowe, silna, modyfikująca jego aktywność asymetria, poważne zaburzenia poziomu i dystrybucji napięcia mięśniowego
      2. w jaki sposób malec zaczął chodzić, czy samodzielnie, przy pchaczu, w chodziku, czy prowadzany, a jeżeli tak to jak?
      3. czy i kiedy zakładają mu Państwo buty?
      4. w jaki sposób zdobywał kolejne etapy rozwoju? obroty, siadanie, czworakowanie?
      Taka lista minimum, a bez widzenia dziecka i bez odpowiedzi na ww. pytania:
      To dopiero początki. Kiedy my zaczynamy się uczyć jeździć na łyżwach, czy nartach, rowerze prezentujemy w nadmiarze nasze nawyki postawy i ruchu. To normalne reakcje i proces adaptacyjny, wynikające z zaburzenia poczucia bezpieczeństwa ciała w danej sytuacji. Do tego dodajmy reakcje obronne i równoważne, trud wykonywania nowej nieznanej funkcji + wagę emocji, które dziecko uruchamia w trakcie takiej aktywności. Szaleństwo :)
      Dzieciak ma w nosie jak to wygląda i czy jego ruchy są naprzemienne. Młody ma w głowie dwie rzeczy: by dopełnić żądzy chodzenia i by się nie przewrócić. Dlatego większość niemowląt zaczynających chodzić, ale także wcześniej siadać, turlać się, czworakować - robi to niezgrabnie, często z początku, zbyt sztywno, asymetrycznie, itp.
      Stąd to asymetryczne ustawianie stópek. Zazwyczaj w takich razach, po okresie adaptacji malec koryguje ustawienie całego ciała w tym stóp i stawia je "prawidłowo". "prawidłowo" w cudzysłowie, ponieważ w zależności od cech dziecka, ustawienia miednicy, napięcia mięśniowego i spójności stawów jedne dzieciaki ustawiają stopy bardziej do środka, inne bardziej na zewnątrz.
      Do lekarz, tylko jeżeli to się nie ma zamiaru zmieniać na przestrzeni 3-4 tygodni. Jeżeli widać ewolucję, zapewne to zmiany adaptacyjne.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      P.S> Na wszelki wypadek... Zakładanie bucików, a szczególnie sztywnych tu nic nie pomoże, wręcz przeciwnie i ma tyle wspólnego z poprawą pracy stóp co zeszłoroczny zbiór morel w Albanii z podpisaniem ACTA.
      Ukłony.
      • jamajka_g Re: Pierwsze kroki - jedna stopa na zewnątrz 07.02.12, 09:08
        Witam i bardzo dziękuję za odpowiedź.

        ad.1 Nie było żadnych zastrzeżeń co do jakości rozwoju córci.

        ad.2 Zaczęła chodzić trzymając się kanapy, potem innych mebli. W międzyczasie próbowała sił przy pchaczu, od czasu do czasu prowadzana za rączki (rzadko i po kilka kroczków). Tydzień temu samodzielnie dała cztery kroczki i od tamtej pory pokonuje coraz większe odległości samodzielnie i dosyć pewnie. Jak nie czuje się na siłach - siada i raczkuje.

        ad.3 Nie zakładamy butów żadnych, ani żadnych kapciuszków. W domu biega na boso, nie toleruje nawet skarpetek. Na dwór, ponieważ jeszcze "normalnie" nie chodzi, ubieramy na rajtuzy dwie pary ciepłych skarpet i grube, miękkie kapciuchy od kombinezonu na mrozy.

        ad.4 Obroty przed siadaniem, siadanie, wstawanie na nóżki, czworakowanie - w takiej kolejności. Był moment, że zastanawialiśmy się, czy nie pominie etapu czworakowania, na szczęście nie pominęła :). Czworakuje z prędkością światła ;).

        Niepokoi nas to, że to stawianie na zewnątrz lewej stopki trwa już jakiś czas, od - może dwóch tygodni? Może ciut dłużej? Jak zaczęła chodzić z pchaczem szybciej, to zauważyliśmy.
        • pawel.zawitkowski Re: Pierwsze kroki - jedna stopa na zewnątrz 07.02.12, 19:05
          Witam,
          z braku możliwości oceny dziecka muszę posiłkować się takimi informacjami jakie są dostępne.
          Zatem posiłkuję się:
          "...stawianie na zewnątrz lewej stopki trwa już jakiś czas, od - może dwóch tygodni? Może ciut dłużej? Jak zaczęła chodzić z pchaczem szybciej, to zauważyliśmy."
          Zauważyli Państwo to kiedy młoda zaczęła chodzić szybciej z pchaczem. Trwa to dwa-trzy tygodnie.
          2-3 tygodnie to zbyt krótki okres czasu by traktować takie ustawianie stópki jak coś nieprawidłowego, do tego - zaczęło się kiedy zwiększył się stopień trudności (szybsze chodzenei z pchaczem)
          Dane, które mi Państwo udostępnili pozwalają myśleć, ze to normalne zmiany adaptacyjne. Kiedy lepiej opanuje chodzenie będzie stawiać stopę prawidłowo. Dla terapeuty to jest dodatkowa informacja, jakie mechanizmy adaptacyjne uruchamia dziecko w trudnych sytuacjach. Czy to ma znaczenie? Ma, każe nam uważnie obserwować dziecko w trakcie kolejnych przełomów rozwojowych: nagłe przyśpieszenie wzrostu, przyrostu wagi w krótkim okresie czasu, zmiany hormonalne, itp. Rzadko, ale jednak niektóre mechanizmy adaptacyjne mogą się utrwalać i prowadzić do zakłóceń w jakości postawy i ruchu. Prawie nigdy jednak w takim momencie rozwojowym w jakim jest Państwa dziecko.
          Jeżeli zmiany te będą się nasilały, będą obserwowane jeszcze przez dłuższy czas (dwa-trzy miesiące) warto to zobaczyć - wtedy polecam wizytę u fizjoterapeuty.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka