Dodaj do ulubionych

Prezent wspomagający rozwój rocznego dziecka

08.11.12, 23:22
Witam serdecznie, z uwagi na to, że zbliża się okres świąt myślę, że moje pytanie zainteresuje wielu rodziców, dziadków oraz innych Świętych Mikołajów ;) Dla nas będzie to szczególny okres bo nie tylko święta ale również pierwsze urodziny i z tej okazji jesteśmy przez rodzinę zasypywani pytaniami co mają kupić naszej (już niebawem rocznej) córeczce. Na pchacze, chodziki, skoczki odpowiedziałam NIE. Pomimo wielu głosów sprzeciwu i niezadowolenia nasza córeczka zaczyna chodzić sama i to jeszcze na bosaka ;)
Teraz pojawiła się propozycja rowerka…ale czy to nie za wcześnie? Nie chciałabym aby dostała rowerek tylko po to aby on był tylko wolałabym taki, który będzie wspomagał jej rozwój i przynosił frajdę. I teraz moje pytanie- jeżeli już rowerek to jaki? 3-kołowy? A może 2 kołowy z możliwością doczepienia 2 małych kół. Córeczka rok kończy w grudniu więc na dwór i tak wyjdziemy z rowerkiem na wiosnę jak będzie miała prawie 1,5 roku. Czy mógłby Pan podpowiedzieć nam inne pozycje, które moglibyśmy „na listę do Mikołaja” wpisać ;) Tak aby prezenty wspomagały rozwój rocznego Dziecka.
Edytor zaawansowany
  • rulsanka 09.11.12, 11:09
    Na rowerek zdecydowanie za wcześnie.
    W ogóle rowerek z pedałami warto kupić gdy dziecko jest w stanie na nim samo jeździć - bez bocznych kółek, czyli w okolicach 3 r.ż.
    Wcześniej, to rodzice mają ewentualną frajdę (lub nie) z pchania dziecięcia. Rozwojowe to nie jest, bo dziecko uczy się, że jest pchane i później pedałować nie chce. Tak czy inaczej, nawet do pchania - unikaj rowerków z pedałami na przednim kole. Na tym dziecko nie będzie pedałować nigdy - jest ciężko i niezdrowo. Jeśli już trójkołowiec, to z pedałami po środku i łańcuchem. Z tym, że posmakowawszy laufrada, rowerka biegowego - i tak dziecko wybierze rowerek biegowy, który warto kupić w okolicy 2 lat. Bo będzie mogło jeździć samo i bez wysiłku, ćwicząc zmysł równowagi i koordynację.

    Dla roczniaka może być rowerek biegowy z 4 kółkami a najfajniejszy i najbezpieczniejszy będzie bobby car. Taki samochodzik rozwija równowagę i wyobraźnię przestrzenną - stymuluje więc rozwój. Ponadto jest to zabawka na długo - nawet ponad 3 letnie dziecko z chęcią przejedzie się na takim samochodziku, pomimo, że jeździ już sprawnie na prawdziwym rowerze.
  • 1karolina_i 09.11.12, 11:38
    Dziękuję bardzo :) No mi włąśnie też się wydaje, że to za wcześnie...więc jak ktoś będzie miał bardzo silną potrzebę kupienia na roczek rowerka to chyba poproszę o taki większy i wyniose do piwnicy niech czeka na swój czas jakieś 2 lata ;)
    Jeżeli chodzi o rowerki biegowe to też słyszałam bardzo dobre opinie o nich.
    Ale oczywiście nie dla rocznego tylko już sprawnie chodzącego dziecka- choć właśnie przeglądam oferty w sklepach internetowych i jest sporo modeli od 18 miesiąca...hmmm
    Natomiast o tych samochodzikach, jeżdzikach na których dziecko siedzi okrakiem i się odpycha nóżkami słyszałam raczej złe opinie... dlatego będę wdzięczna za wypowiedz Pana Pawła w tym temacie. Czy faktycznie rowerki biegowe, na któych jest wąskie siodełko i dziecko nie "rozkracza się" nienaturalnie są ok a takie jeździki- samochodziki nie są ok? I co Pan myśli o tych rowerkach, których producenci zalecają je już dla 18 miesięcznego dziecka? To kolejna bzdura producentów?
  • rulsanka 09.11.12, 13:52
    Ponieważ ekspert ostatnio rzadko tu zagląda:
    samochodziki mają stosunkowo wąskie siodełko, musisz po prostu wybrać odpowiedni model

    laufrady od 18 miesiąca - to zależy od dziecka. Są takie, które wtedy zaczynają, ale norma jest raczej koło 2 lat. Mój syn zaczął gdy miał 22 miesiące. Wcześniej nie będą niezdrowe, po prostu dziecko nie będzie chciało i umiało jeździć.

    Rowerka większego bym nie radziła. Dlaczego? Bo dzieci w wieku 3 lat mają różny wzrost a w tym wieku szczególnie ważne jest, by rower był idealnie dopasowany. Więc nie wiesz, czy będzie potrzebne 12, 14 czy 16 cali. Jeżeli kupisz 16stkę, to może się okazać dobra dopiero dla czterolatki. Trochę głupio kupować prezent z wyprzedzeniem 3 lat.
  • gacek-junior 09.11.12, 19:45
    syn miał niedawno urodziny. hitem okazało się lego duplo, przez kilka dni nie chciał iść spać tylko ciągnął po kąpieli do klocków. na początku zabawa polegała na tym, że my budowaliśmy wieżę, a syn rozłączał i wrzucał do pudełka albo przerzucał klocki przez okienko. teraz ma 13 m-cy i próbuje łączyć ze sobą, chociaż jeszcze nie bardzo mu to wychodzi. za każdym razem mówię też, jakiego koloru jest klocek chociaż pewnie na razie nie rozumie.
    może jakieś zabawki do kąpieli? albo jakaś drewniana zabawka do pchania na kijku?
    te rowerki, autka od 18 m-cy może zostaw na później, w końcu za pół roku będzie dzień dziecka i ten sam problem.
  • dextera.m 09.11.12, 20:11
    Zgadzam sie z pomyslem na klocki. Dopisze takze ksiazki, pilki, zabawki, ktore maja duzo przyciskow, okienek i rzeczy do przesuwanie i dotykania rekoma/palcami. Na rower za wczesnie, tak jak pisze gacek, beda jeszcze inne okazje. Poza tym niech malec ma troche radosci z np pluszaka; zabawki nie sluza tylko jako "wspomagacz rozwoju", ale tez maja przynosic radosc!
  • ambivalent 09.11.12, 20:18
    Mialam dokladnie to samo napisac. Nawet zaczelam od tego samego zdania.
    I tez nie uwazam, ze bobby car jest w jakis sposob szkodliwy. A jezeli juz koniecznie chcesz dla swojego dziecka cos, co ma wspomoc rozwoj ruchowy, to jest to chyba jedyna sensowna rada. Moja jezdzila troche na booby car zanim zaczela chodzic, ale tylko do tylu. Zajelo jej to troche zeby sie nauczyc jazdy do przodu. Potem przyszly manewry takie jak: wycofywanie do tylu, skrety, skret do tylu, przejazd miedzy przeszkodami itp. Tego wszystkiego musiala sie nauczyc oczywiscie.
    Ale za to, kiedy w wieku 18 miesiecy przesiadla sie na rowerek biegowy nie miala problemow ze sterowaniem i manewrami. Wiec mysle, ze bobby car wspomogl jej rozwoj.
    A duplo tez z calego serca polecam. Zabawka rozwijaca bardzo i na lata.
  • klarci 14.11.12, 21:04
    jak dla mnie, to takie jeździki samochodziki krzywią nogi :(
    no i raczej nie widzę, jak mają stymulować równowagę
    rowerko - jeździki już lepiej
  • turnesolka 10.11.12, 11:43
    Większość rehabilitantów rower biegowy poleca od ok 2 roku życia i taki normalny na 2 kółkach. Niektóre dzieci opanowują to szybciej ale większość od 2 roku życia łapie. Ogólnie rower biegowy jest bardzo zalecany ale dla roczniaka ważniejsze jest chodzenie/bieganie w terenie, zwłaszcza po górkach, wchodzenie na zjeżdzalenię (tak dzieci wiedzą co robią) etc. Dziecko dopiero co zaczęło chodzić więc niech najpierw tą czynność ma okazję doskonalić.

    Jak już córka chodzi to może jej wózek dla lalek kupić jakiś fajny, bo za chwilę i tak będzie miała fazę na pchanie czego się da. Mój synek dziewczynkom na osiedlu wózki porywał i szalał z nimi. Nie chodzi o pchacz do nauki chodzenia, bo wiadomo że lepiej żeby dziecko się samo nauczyło ale wózek potem do zabawy.

    Za niedługo dziecko też bedzie zainteresowane zabawą w gotowanie, więc może jakaś fajną kuchnię jej kupić i akcesoria do niej. Zabawa w gotowanie ogólnie jest świetna bo jest okazją do wielu eksperymentów i czynności. Można przy niej opowiadać, są różne faktury, czynności dość skomplikowane dla małych rączek. Dziecko się uczy nazw różnych jedzeń, można przekładać, nakłądać, sortować, Trzymać w rączkach różne łyżki i mieszadła. Do tego szybko się nie znudzi. My póki co "gotujemy" na stoliku i dość przypadkowymi pomocami ale na święta chyba zainwestujemy w kuchnię i akcesoria bo widzę że to jest na prawdę fajna zabawa.

    Duplo oczywiście też polecam.
  • ambivalent 10.11.12, 13:18
    Fajna sprawa ta kuchnia. Mloda dostala na 2 urodziny i bardzo lubi.
    Dodatkowo polecam do tej kuchni zestawy produktow zywnosciowych (materialowe, pluszowe) z ikea. U nas teraz faza na smazenie nalesnikow :)
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lb3f.lilypie.com/0D0ap2.png[/img][/url]
  • 1karolina_i 10.11.12, 15:17
    Dziękuję bardzo za wszystkie pomysły :) Ciocia, która chciała kupić rowerek również śledzi ten wątek i jednak będą Lego Duplo :) A rowerek może za rok, może za dwa... :)

    Myśleliśmy jeszcze o sankach... ale też dylematów jest dużo.
    A Wasze Dzieciaczki kiedy pierwszy raz na sankach były?
  • turnesolka 10.11.12, 17:31
    kupiłam w zeszłym roku właśnie koło roczka, takie z oparciem i do pchania, mam nawet do nich śpiworek. Używaliśmy raz! Nie da się nimi jeździć bo u nas za szybko odśnieżają chodniki :-(. Może tej zimy odkręcimy oparcie i pchanie i na górce będziemy normalnie zjeżdzać.
  • turnesolka 10.11.12, 15:20
    No właśnie się zastanawiam które lepsze czy materiałowe czy z plastiku. Z Ikeowych pluszowych mam zestaw warzyw i jest OK ale szału nie ma. Wydaje mi się że Jasiek wolałby mniejsze elementy i z plastiku. Skończy się pewnie na tym, że kupię i takie i takie (ku ogromnej radości mojego męża który już na pomysł kuchni krzywo na mnie patrzy).
    Którą kuchnię macie, bo mi się ta z IKEA najbardziej podoba i czy jest rzeczywiście duża wartość dodana takiej bardziej realistycznej kuchni.
  • 1karolina_i 10.11.12, 17:39
    turnesolka, to przynajmniej o tyle dobrze z tymi chodnikami, że z wózkiem nie mieliście problemu ;) U nas bywa różnie.

    A zabawki z IKEA są świetne...my co prawda narazie takie dla młodszych dzieci tylko mamy ale na żadnych się nie zawiedliśmy- są rewelacyjne i pomimo że bardzo proste to niesamowicie wciągają. Te kuchnie IKEA widziałam ale one są zalecane dla dzieci od 3ciego roku więc patrzymałam na nie nie z zamiarem kupna. Mi spodobałą sięteż ich sztuczna farma ze zwięrzakami ale moje dziecko do tego też jeszcze nie dorosło.
  • turnesolka 14.11.12, 10:34
    Tak, z wózkiem mogę spokojnie chodzić nawet w zimę największą, szkoda że tylko w ramach mojego ogrodzonego osiedla bo dalej tylko błoto, kałuże i chodników jak na lekarstwo.

    Co do kuchni IKEAowej to bym się tym od 3 lat nie przejmowała, dużo zabawek ma takie info a są dobre dużo wcześniej. Ważne żeby zdroworozsądkowo ocenić czy są bezpieczne. Nie pamiętam dokładnie ale jakoś jak synek miał 1-1,5 roku to byliśmy w IKEA i oni tam przy stołówce mają kącik dla dzieci właśnie z kuchnią i synek spokojnie się tam bawił. Ta kuchnia z IKEA ma jako jedna z nielicznych regulowaną wysokość nóżek. Na początek kupiłabym sam dolny moduł, nadstawkę można później dokupić, będzie póki co trochę taniej.
  • ambivalent 10.11.12, 20:14
    Odpowiem hurtowo:
    Sanki. Pierwsze w tamtym roku. Mlodej sie strasznie podobalo, ale zima nie dopisala. Zobaczymy w tym roku.
    Kuchnia. Ta z Ikea jest super, ale droga strasznie. My dostalismy tansza, prostsza i jest tez swietna. A dodatkowo nie zajmuje tyle miejsca. W kuchni mamy za malo miejsca nawet na stol dla nas a u mlodej w pokoju staramy sie nie zajmowac miejsca, jak nie trzeba, bo dodatkowo na urodziny dostala ogromny zestaw pociagowy (tory, pociag, cuda i cudenka - drewniane). Wiec powoli miejsce sie tam konczy. Mamy taka kuchnie. Niektore elementy pomalowane na czerwono.
  • verycherry 12.11.12, 11:23
    Mój syn dostał na rok układankę-puzzle z 5 elementów, cymbałki i domino z obrazkami zwierząt. Sama poprosiłam o te zabawki, wszystkie miały napis 18m+, ale warto było dać wcześniej. Układankę składał sam jak miał 15m, na cymbałkach grał pięknie i precyzyjnie też w tej okolicy (wcześniej raczej nimi rzucał), a domino zaczął jarzyć dopiero teraz (ma 16,5m). Także polecam kupować zabawki z wyprzedzeniem, ale takie, które napewno będą mogły być kiedyś użyte, i nie bać się dać wcześniej :) syn uwielbia grać na cymbałkach i nie znudził się do tej pory, myślę, że jeszcze posłużą.
    Co do cen to nie są one tanie jeśli chcesz kupić porządne, z drewna, a nie chiński plastik, np ta układanka kosztowała coś 40 zł (5 elementów!), sama bym nie kupiła, ale rodzina na pierwsze urodziny chętnie wydała.
  • turnesolka 14.11.12, 10:28
    Instrumenty muzyczne faktycznie są fajne, widziałam ostanio w Lidlu mają całe zestawy, nie kupowałam bo już mamy ale wyglądały bardzo porządnie.
  • klarci 14.11.12, 18:14
    nasz drugi syn na roczek dostał rowerek biegowy Puky - piszę firmę, bo oni mają taki z podestem, dzięki czemu łatwiej dziecku na niego wejść. syn jest wysoki, więc w sumie w butach praktycznie opiera nóżki o podłoże prawidłowo, ale wiadomo, równowagi jeszcze nie utrzyma.
    za to na wiosnę będzie jak znalazł.

    co do rowerka, to jeżeli już to trzykołowy z pedałami pod siodełkiem a nie na przednim kole. ale u nas trzykołowy został olany (starszy syn). może być też jeździk, ale nie taki ala samochód, tylko np Puky, albo inne z wąskimi siedziskami i wyższe, takie rowerkowe
  • 1karolina_i 14.11.12, 21:31
    klarci, Wy macie taki rowerek/jezdzik: aktywnyurwis.pl/sklep/rowerki-pojazdy-jezdziki/wiek-1?TreeId=21 ?? Producent opisal, że one są dla Dzieci powyżej roku. Może my na coś takiego byśmy się skusili. Tylko nie wiem, czy na wiosnę gdy córka będzie miała 1,5 roku to nie wyrośnie z tego.
  • klarci 15.11.12, 01:10
    nie, myślałam to tym jeździku, ale zrezygnowałam. uznałam, że szkoda pieniędzy, bo do wiosny powinien załapać rowerek. akurat młodszy jest bardzo sprawny, więc o ile równowaga mu pozwoli to podejrzewam, że będzie pomykał.
    mamy taki:
    www.aktywnysmyk.pl/rowerki-biegowe-puky/605-rowerek-biegowy-puky-lr-m-zielony.html
    starszy ma taki sam, tylko większy i na pompowanych kołach. jesteśmy bardzo zadowoleni.

    wracając do jeździków, to na takim Pukym jeździł starszy kilkakrotnie i mam wrażenie, że jednak maluchowi trochę jest trochę za ciężko. teraz mamy pożyczonego kettlera, ale nie polecam, bo dzieci często wywalają się na nim przez przód. jakbym już miała kupić, to bym zdecydowała sie na coś takiego
    allegro.pl/hit-jezdzik-rowerek-trojkolowy-rozowy-niebieski-yd-i2767996111.html
    tylko do tego musi być dość równe podłoże. na podobnym chłopcy czasami jeżdżą w pobliskim sklepie z zabawkami i wydaje się tak nie wykrzywiać nóg.
    albo taki
    allegro.pl/motorek-motor-enduro-dla-dzieci-jezdzik-mix-kolor-i2776563476.html
    kawałek plastiku, ale starszy czasami pożyczał na placu zabaw i też jest z tych 'lepszych' na nóżki.
    miałam fazę na metalowy, ale one są strasznie drogie i w sumie układ nóżek niewiele lepszy od tych plastikowych samochodzików.

    stanęło na rozwiązaniu praktyczno - ekonomicznym :) i na pukym, który linkowałam :)
    jak sporo chodzicie po osiedlu to zawsze możesz kupić trzykołowy z podnóżkami i traktować jako urozmaicenie do wózka. ale to już nie będzie, jak w tytule, wspomagające rozwój. o ile musi :)

    p.s. my trzykołowy mieliśmy lak magic. u nas się nie sprawdził. ale niektóre dzieci na osiedlu jeździły. no i z tego co widziałam teraz są chyba jeszcze inne trzykołowe z pedałami nie na przednim kółku - więc można wybrać coś lżejszego i łatwiejszego w jeździe. ale itak po roczniaku nie oczekiwałabym, że będzie pedałowało. na tą chwilę jestem zdania, że ten etap można spokojnie omijąć, jak koleżanka któraś wyżej pisała np. kupując duplo - u nas świetna zabawka dla obydwu chłopców :)
  • klarci 15.11.12, 01:13
    dopiero doczytałam, że jednak lego - myślę, że słuszna decyzja :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka