Dodaj do ulubionych

od 16 miesięcy nie przespana noc-POMOCY-

06.12.07, 21:04
Pediatra mówi że taki po prostu jej urok... Może jak usłyszę to od kogoś
jeszcze to sie z tym pogodzę. Moja córcia nie przespała w swoim życiu jeszcze
żadnej nocy. Potrafi budzić sie, w najlepszym przypadku 3 razy, a w najgorszym
dwadzieścia kilka w ciągu nocy. Zasypia bez problemów w swoim łóżeczku ok
19.30. Najczęściej po kilkunastu razach biorę ja do siebie bo już po prostu
nie mam siły wstawać. Nie ma znaczenia czy śpi sama czy ze mną, czy dam jej w
nocy mleko czy nie. Po prostu zaczyna płakać i albo siada w łóżeczku albo
leży. Trzeba iść, dać smoka przekręcić na boczek albo chwile przytulać i
zasypia. Czy tak ma być i czy to jest w normie?
Edytor zaawansowany
  • ebielo 07.12.07, 19:23
    bo nasz ma 9 miesiecy i tez jeszcze nie przespal calej nocy, a ja
    ludze sie nadzieja, ze DZIS to wlasnie TA noc, gdy on przespi ja w
    spokoju :-(
    Moja kolezanka powiedziala mi, ze jej corka przespala cala noc
    dopiero, jak skonczyla 2 lata. Tez mnie tym stwierdzeniem nie
    pocieszyla.
  • ksenja1 07.12.07, 22:18
    moj synek ma prawie trzy lata i chyba tylko jedną noc przespał całą....
  • edziaj14 08.12.07, 23:38
    moj tez jeszcze nie przespal nocy budzi sie po 10 razy
    --
    IGOR*22.02.2007 fotoforum.gazeta.pl/5,2,edziaj14.html
  • ebielo 09.12.07, 23:28
    Nikt nas udreczonych nie rozumie. A autorow podrecznikow o
    zasypianiu i przesypianiu, to bym chciala dorwac w swoje rece i do
    mnie do domu na praktyke zaprosic.
  • pawel.zawitkowski 27.12.07, 19:33
    Własnie dlatego , ze ludzie próbują znaleźć rozwiazanie takich
    problemów - pisze się podręczniki. Jaki jest tego skutek, jak widzę
    w Państwa przypadku - nikły... Polecam bezpośrednie spotkanie z
    psychologiem rozwojowym. To specjaliści od rozwpoznawania i
    przecierania oczu rodzicom w temacie strategie zachowania dzieci,
    stąd już łatwiej i bliżej do znalezienia rozwiazania problemów.
    Paweł Z.
  • pattomi 10.12.07, 14:12
    Mój synek za tydzień kończy rok. Też nie przespał jeszcze całej
    nocy. W najlepszej opcji budzi się co dwie godziny na karmienie, w
    najgorszej nawet co pół godziny, godzinę. Moja kuzynka powiedziała
    mi, że jej dwie córki całą noc przespały dopiero w wieku 2 lat
    jak "skończyły się" zęby.
    Można powiedzieć, że jesteśmy na półmetku :)
  • ileczka76 14.12.07, 15:08
    witam!
    kochane mamy!! rozumiem Was aż za dobrze, ale jest dla Was nadzieja - ja też w to nie wierzyłam, ale to się kiedyś skończy..
    moja córka kończy jutro 17 miesięcy i dotychczas każda noc była dla nas koszmarem - wszyscy powtarzali, że zacznie normalnie sypiać, gdy skonczy rok, niestety tak się nei stało, ale nagle od 3 tyogdni coś jej się poprzestawiało i ni z tego ni z owego zaczęła przesypiać całe nocki!!
    zatem uwierzcie, że i na Was przyjdzie czas!! czego Wam życzę z całego serca!!
    --
    Lenka: www.szipszop.pl/tickers/6288.gif
  • storczyk79 14.12.07, 19:04
    o boze, zalamałyscie mnie dziewczyny :-((((( to "to" moze az tyle trwac???
    ja tez co noc łudze sie nadzieja ze moze przespi dluzej.........
    --
    Lilianka - 06.08.2007
  • emcia_s 18.12.07, 09:50
    No to zaczęłam martwić się o swoje dziecko. Córka skończyła 5 tygodni i jak
    dotąd nieprzespanych nocy miałam tylko jedną lub dwie. Mała od samego początku
    śpi w nocy 6-8 godzin, w dzień także ma taką fazę, że prześpi 4-6 godzin i żaden
    hałas jej nie zbudzi, nawet głośny odkurzacz czy wiercenie dziur w ścianach [ALE
    Z TEGO CO WIEM, NIEMOWLAKI MAJą TAKI TWARDY SEN, KTóRY MIJA PO JAKIMś CZASIE I
    PóźNIEJ BUDZI SIę NA BYLE JAKI SZMER].
    Martwię się jej takim dłuuuugim spaniem w nocy, czy przypadkiem nie jest na coś
    chora. Albo może taka jej uroda i taką chęć spania ma w genach po mnie. Trochę
    się tym niepokoję, bo to dla mnie nienormalne zachowanie u noworodka
  • kiniak22 19.12.07, 07:28
    hehe, a ja mam w domu dwulatke ktora do tej pory nie przesypia nocy :(((( i
    druga polroczna corcie dla ktorej pobudki w nocy to rzadkosc, ma dwoje roznych
    dzieci i szczerze powiem ze czekam z utesknieniem az wreszcie sie wyspie :(((
    moja dwulatka tez budzi sie kilka razy w nocy albo obudzi sie raz na kilka
    godzin i chce sie wtedy bawic :( oczywiscie ja usilnie probuje ja znowu uspic
    ale ile to schodzi... moje noce trwaja przewaznie 4-5godzin czasem jak padne nad
    ranem to moze i dluzej o godzinke badz dwie, ale juz padam nieraz ze zmeczenie
    :( czy to naprawde trzeba przeczekac??? nie da sie z tym nic zrobic???
    --
    Natalia
    Wiktoria
  • ebielo 20.12.07, 21:22
    Mysmy dzialali. Nie wiem, co prawda, czy nasz sukces to wynik tych
    dzialan, czy nadszedl czas, ale przynajmniej warto podjac wysilki.
    Mysmy przeczytali ksiazke "usnij wreszcze" ( dostepna w formie
    elektronicznej) i "kazde dziecko nauczy sie spac" ( tez krazy po
    forum) i zastosowalismy sie czesciowo do rad ( rozciagalisym tez w
    czasie "nauke"). Duzo jestw tym dziele prawdy, ALE zastosowanie
    metody w 100% wymaga b. udzego zaparcie, pomocy partnera i
    cierpliowsci oraz czasem braku wrazliwosci ( niestety daje sie
    dziecku poplakac, w sposob kontrolowany. Co 5 minut wchodzi sie do
    pokoju i daj dziecku poczucie, ze jest sie przy nim). U nas bylo
    tak, ze do 6 miesiaca nasz synek spal ze mna i raczyl sie piersia
    kiedy mial ochote. Przyzwyczail sie do maminego ciepelka i rajskiego
    stylu zycia. Potem bylo uczenie spania w baby bay (lozeczka
    przykrecone do lozka rodzicow) a potem przeniesienie do jego
    wlasnego lozeczka w naszej sypialni. Teraz od tygodnia my spimy w
    pokoju mlodego a on u nas w sypialni. Przy przeniesieniu do baby bay
    to byla walka. Wlasnie wstawanie co pol godziny na karmienie, ryk,
    spazmy, wymioty. 3 razy podchodzilam do nauki, bo mi serce pekalo.
    Bez pomocy meza nie dalabym rady. No i zmodyfikowalam metode, bo nie
    moglam tak bez serca pozwalac mu plakac. Bralam go na raczki.
    Ale po jakichs 2 tygodnia zasypial sam, bez placzu. Potem wydluzalam
    przerwe na karmienie az doszlam do 2-3 dziennie. A teraz tylko raz!
  • kaeira 21.12.07, 00:54
    > Potem bylo uczenie spania w baby bay (lozeczka
    > przykrecone do lozka rodzicow)

    Czy mogłabyś dać link do jakiegoś info o tym łóżeczku?

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • ebielo 18.12.07, 12:34
    Pierwszy raz, bez krzyku, bez noszenia. O 19 poszedl spac a wstal o
    4 na cyca i po 20 minutach karmienia spal dalej.
    Juhu!
  • buns 20.12.07, 20:33
    Aga ma 10 miesięcy, budzi się po kilkanaście razy nawet, dobra noc to taka kiedy
    co 2 godziny budzi się na karmienie...zrobiliśmy wszystkie możliwe badania -
    lekarze stwierdzili że ma taką naturę, dodatkowo wynika to z tego że jest
    baaardzo żywa,energiczna, szybko się rozwija no i jest wrażliwa (więc przeżywa w
    nocy), do tego zęby itd...też marzę że dzisiaj właśnie jest TA noc kiedy
    pośpi:(ŁĄczę się z Wami w niewyspaniu
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,buns.html
  • kaeira 21.12.07, 00:52
    Moja mała ma 15 miesięcy, budzi się ileś razy w nocy. Zależy, raz częściej, raz
    rzadziej. (chociaż 20+ to chyba nie... ale może?)

    Ale dla mnie to nie problem: śpimy razem (tzn. jej łóżeczko bez boku jest
    przysunięte do naszego, czasami śpi w nim, czasami (częściej) na naszym. Jest
    nadal karmiona piersią.
    Jak się budzi, ja ją przygarniam, dostaje pierś, ja się prawie nie budzę, jest
    OK. (choc oczywiście, jak pobudek, jest wiele, nie jest aż tak OK, ale jest do
    wytrzymania) Nie sądzę, żeby za każdym była głodna, czasami pierś służy po
    prostu jako usypiacz.

    Wierzę (i wiem, z tego co czytałam), że wiele dzieci w tym wieku nie przesypia
    nocy. Dla mnie to normalne. Nie uważam, że jest to cos, do czego trzeba dążyć na
    siłę, a skoro mi to nie przeszkadza, nie mam bodźca do jakiegoś treningu snu.
    (podejrzewam, ze gdybym miała więcej niz jedno dziecko, byłoby jednak inaczej)

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • pizmak31 21.12.07, 22:00
    Kurcze, nie powiem, zeby moje blizniaczki byly jakimis spiochami, maja prawie 10
    miesiecy i kilka moze kilkanascie przespanych nocy. standardem jest, ze budza
    sie o 2 i pija mleko z butelki. a potem spia do 8. jak mialy kolo 6 miesiecy to
    cos im odbilo i przez dwie noce budzily sie co dwie godziny, bo im wypadl
    smoczek. pierwsza noc wstawalismy, druga - juz nie. kladlismy sobie poduszki na
    glowy i one sobie ryczaly i zasypialy. od tej pory jest spokoj, a ja sobie nie
    wyobrazam wstawania co dwie godziny. juz i tak ta jedna pobudka w nocy to za
    duzo. wiec, mimo ze wyszlam na okrutna matke, to jakos tak ten sposob zadzialal.
    mysle, ze wynikal z tego, ze po koszmarnych wakacjach, kiedy w nowym miejscu
    prawie w ogole nie spaly, nie mielismy zwyczajnie sily na wstawianie, branie na
    rece, itp. a im widocznie nie bylo to az tak niezbedne. od zawsze spaly w swoich
    lozeczkach.
    --
    candy says she wants me with her
    down in candyland
  • polea 23.12.07, 10:00
    moja corka ma 5 miesiecy i juz jedna noc przespala, zwykle bydzi sie raz max 2
    razy w nocy. zanim jednak zaczela pieknie spac budzila sie po kilka razy.
    zrobilam 3 rzeczy: 1. od urodzenia spala u siebie w lozeczku i zawsze reagowalam
    na jej placz co zaprocentowalo 2. w 4 miesiacu zycia przenioslam ja do jej
    pokoju - bodaj najlepsza decyzja jakad podjelam 3. skorzystalam z rady
    zamieszczonej w ksiazce 'Noc bez placzu'
    (www.wuj.pl/index.php?DID=0x0017010003000100000000000000080b) - pokazalam
    jej ze moze usnac i bez smoczka czy butelki.

    ksiazka daje rozne sposoby, z ktore mozna wyprobowac, a ktore nie powoduja
    placzu dziecka.
  • verdana 25.12.07, 18:55
    Z trojga moich dzieci jeden do ukończenia dwóch lat budził się w nocy co
    najmniej dwa razy, potem nagle zaczął spać, jedno od ukończenia sześciu tygodni
    spało tak długo, ze sprawdzaliśmy czy żyje, a najstarszy... hm... tu Cię nie
    pocieszę.
    Budził się w nocy, często z płaczem przez parę lat. I nadal nie przespał żadnej
    nocy całej, cierpi na bezsenność, budzi się.
    Na szczęście to już jego sprawa - pięć lat temu, w wieku 19 lat się wyprowadził
    i mam spokój, nikt nie chodzi po nocy...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • pawel.zawitkowski 27.12.07, 19:31
    Witam :)
    Wydaje mi się, ze nie jest to problem na internet. Jest co prawda
    wiele książek i dobrych rad, ale koniec końców każda rodzina
    wypracowuje swoje własne strategie radzenia sobie z takimi
    problemami. Najlepszym wyjsciem w tej sytuacji jest: udanie się do
    najblizszej poradni rozwoju - do psychologa rozwojowego - tacy
    specjaliści zajmują się właśnie takimi problemami (nie okreslaniem,
    czy dziecko jest normalne czy nie...:) ) Psycholodzy rozwojowi
    dysponują właściwym arsenałem pomysłów i technik, a przede wszystkim
    potrafią otworzyć rodzicom oczy na komunikaty jakie śle rodzicom
    dziecko, często w prosty ale też najbardziej zaskakujący sposób.
    Mógłbym rozpisać się o rytuałach i startegiach zachowania dzieci,
    ale w sytuacji jaką Pani opisała, najprościej i najbardziej
    skutecznie byłoby poprosić o pomoc psychologa od takich właśnie
    spraw. Warszawa - Instytut Matki i Dziecka 022 3277322. Polecam.
    Paweł Z.
  • aasia_27 05.01.08, 09:04
    witam. u nas historia podobna. czasem nie mam siły. Maly pol nocy
    spi sam, wstaje srednio co godz, potem juz biore do siebie. a
    wyglada to tak ze wybudza sie nie calkowicie tylko kreci strasznie,
    pojekuje i czegos jakby szukał. daje mu pic, zrobi kilka łykow lub
    tylko ponuce mu kołysanke. Uspokaja sie i znow spi. gdy nie dam
    picia lub nie ponuce to zaczyna sie calkiem wybudzac i placze.
    Juz sama nie wiem czy powinnam tak trwac i czekac az samo mu minie,
    czy nie dawac picia, nie spiewac i dac poplakac az sam zasnie- choc
    ja jestem miekka. ale czy przez te uleglosc nie robie przypadkiem
    Jemu wiekszej krzywdy? co myslicie?
  • monjan 07.01.08, 14:08
    moj roczniak ani razu nie przespal calej nocy
    jest na cycu
    w dodatku ostatnio lozeczko go parzy..a ja nie mam sily...
    --
    Witaj moje Słonko
    Stefan
    Zobaczcie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka