• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

brak odruchu kroczenia i pełzania u noworodka Dodaj do ulubionych

  • 14.01.08, 14:05
    witam panie pawle,
    zauwazylam niedawno ze moj czterotygodniowy synek nie ma odruchu pelzania -leząc na brzuszku ma wyprostowane nozki, nie reaguje tez gdy pod stópki podstawiam np ksiazkę.
    nie ma tez odruchu kroczenia- gdy wezme go pod paszki i stopkami dotkne np stołu nie wywołuje to u niego żadniej reakcji. Dodam tylko że odruch moro jest prawidłowy - co stwierdzil sam lekarz na wizycie patronazowej (nie badal innych odruchów)
    Co jeszcze mnie niepokoi to to ze bardzo ciezko jest mi utrzymac dzidziusia w pozycji pionowej ,,do odbekniecia,,- mały mocno wygina wtedy glowke do ttyłu i przy tym sie prezy. W koncu układa głowke na moim ramieniu ale po dosc dlugiej ,, walce,,
    Prosze powiedziec co może oznaczac brak ww odruchów i takie zachowanie dziecka.
    Prosze powiedziec na co ma jeszcze zwracac uwage, na jakie odruchy aby w pore zauważyc nieprawidlowści.
    Maly urodzil sie w zamartwicy z 4 apgar a pierwszej minucie i 9 apgar w 5 minucie
    usg glowki prawidlowe

    Edytor zaawansowany
    • 14.01.08, 15:26
      Wiesz, powiem Ci z doswiadczenia, przejdź się do neurologa
      dziecięcego, najlepiej prywatnie, żeby nie czekać, i niech on
      stwierdzi, czy tych odruchów faktycznie nie ma. Nam (a mamy w domu
      lekarza, tyle, że specjalności niedziecięcej, który też się dał
      nabrać) też się wydawało, że nie ma odruchu kroczenia, pełzania i
      moro, a okazało się, że są, tylko albo trzeba wiedzieć, jak je
      wywołać (np. odruch moro wcale nie musi być na dźwięk), albo ruchy
      (np.: w wypadku kroczenia) są tak dyskretne, że uwadze laika
      umykają...
    • 14.01.08, 22:36
      troche mnie to podnioslo na duchu co napisałaś :)
      jeśli chodzi o neurologa to dostalam skierowanie od pediatry ze wzgledu na zamartwicę jednak z powodu biurokracji i czyjegoś bledy musimy dlugo czekac na pesel maluszka bez ktorego nie dostaniemy sie no neurologa. chce iśc prywatnie ale mąz sie nie zgadza- mowi że jestem panikara i że na sile wyszukuje w nim ,,ulomności,,...
      Panicznie boje się o niego - boje sie porażenia mozgowego :(

      Jeśli chodzi o odruchy to wszedzie gdzie czytalam na ich temat byla informacja ze to sa odruchy bardzo wyraźne - tzn jesli chodzi o odruch pelzania to maluszek faktycznie sie przemieszcza, jeśli chodzi o odruch kroczenia to maluszek wyraźnie przebiera nóżkami. moj synek ma wyraźny odruch moro.

      Strasznie sie martwie bo nie wiem jak dlugo przyjjdzie mi jeszcze czekac na wizyte u neurologa-przezywam prawdziwy koszmar.
      • 15.01.08, 09:42
        Olej męża, co się masz stresować za te kilkadziesiąt złotych... Poza
        tym państwowo to naprawdę nie to samo, badanie trwa 5 minut i mam
        wrażenie, że jest "po łebkach".
        Nas też podbudowało to, co neurolog powiedział i pokazał. Np.
        odruchu kroczenia wcale nie badał tak, że "stawiał" dziecko i ono
        goniło, tylko lekko je pochylał i nim przesuwał po stole, a ponieważ
        nóżki nie robiły X, tylko się tak jakby rozjeżdżały na boki, to
        zaliczył jako zupełnie prawidłowe.
    • 15.01.08, 10:11
      to nie chodzi o te kilkadziesiąt zlotych-problem polega na tym ze maż uważa że jesli raz pojedziemy z nim do lekarza bo ,,mam zle przeczucie,, to bedziemy z nim jeździc już zawsze do wszystkich mozliwych specjalistów bo ja zawsze bedę widziala rożne objawy róznych chorób. Ale przecież jeśli chodzi o sprawy neurologiczne to najwazniejszy jest czas rozpoczecia rehabilitacji maluszka.
      Jestem cała w rozpaczy gdy sobie pomyślę że nasz synek bedzie uposledzony... chociaz bardzo pocieszajacym jest takze fakt że ja sama urodziłam sie z zamartwica i ze mna wszystko ok :)
      • 15.01.08, 11:07
        nad czym Ty sie dziewczyno zastanawiasz? Dziecko urodzone w
        zamartwicy powinno być pod stałą kontrolą różnych specjalistów w
        tym zwłaszcza neurologa. A stwierdzenie "bo ja się urodziłam w
        zamartwicy i ze mną wszystko ok" jest chyba nie na miejscu. Jeśli
        intuicja Ci podpowiada, że może być coś nie tak, nie słuchaj innych
        tylko sprawdź rozwój dziecka u specjalisty. W takich sytuacjach
        liczy się czas, jeśli coś będzie nie tak wczesna rehabilitacja
        naprawdę dużo może zdziałać.
        --
        dziecko- istotka wielokształtnie przewrotna...
        • 15.01.08, 12:10
          zgadzam się z damap! a poza tym dopóki nie macie pesela dziecka to musza i tak
          zarejestrowac do lekarza, jako "noworodka". u nas pesel z urzędu dostaje sie po
          ponad półtora miesiąca! a do tego czasu na moim peselu rejestrowaliśmy małego
          --
          Michał foto (30.09.2007)
          Zaprzyjaźnione babeczki- rocznik '74
        • 15.01.08, 12:17
          pani neurolog w szpitalu mowiła że mal y urodzil sie w zamartwicy ale mardzo szybko ,, zalapał,, i najwazniejszy jest wynik jaki dziecko osiąga w 5 minucie a maluszek miał 9 punktów.
          mowiła że jednak oni dmuchają na zimne i w ostatnim dniu pobytu w szpitalu czyli w 5 dobie zrobią mu jeszce usg. Pani doktor przyszła z wynikiem usmiechnięta od ucha do ucha mowiąc że o taki wlaśnie wynik jej chodziło. Ja jednak i tak w rozmowie z nią troche sie poplakałam a ona mowila że skoro tak bardzo sie martwie to za miesiąc moge przyjśc do kontroli - tylko najpierw musze miec skierowanie od rodzinnego. Na wizycie patronażowej lekarz powiedział ze według niego wszystko jest w porządku ale jesli chce i mam obawy to mi da skierowanie-więc dal i teraz czekamy na wizyte u neurologa.
          Jesli dwoch lekarzy mówi że jest ok to moze faktycznie nie powinnam sie zachowywac zbyt chaotycznie i nie wlec dziecka na siłę...
          Zreszta lekarz rodzinny powiedział zeby najlepiej o tej porze roku nie wywlekac maluszka z domu przed ukończeniem 6 tygodni .
          Może to tylko moja wyobraxnia podpowiada mi najgorsze scenariusze...
          • 15.01.08, 12:36
            naprawdę zalecono Ci 6 tygodni bez spaceru??? bez wychodzenia z domu? no to ja
            jednak w takim wypadku zastanowilabym się chyba nad zmiana lekarza...
            --
            Michał foto (30.09.2007)
            Zaprzyjaźnione babeczki- rocznik '74
            • 15.01.08, 13:24
              źle mnie zrozumiałaś... nie zabronił wychodzic z domu tylko powiedzil żeby raczej nie zabierac takiego maluszka w miejsca gdzie przebywa duzo ludzi czyli miedzy innymi wszelkie przychodnie supermarkety etc...
              na spacery wychodzimy regularnie
    • 16.01.08, 22:42
      Witam :)
      Prosze polegać na ocenie pediatry. Wbrew pozorom trzeba nieco
      dośwaidczenia i umiejętności by prawidlowo wywołać i ocenic odruchy
      i reakcjie odruchowe niemowlęcia. Poza tym nie dziwie się, ze 4 tyg.
      niemowlę ma kłopoty z utrzymaniem pozycji pionowej i reaguje w ten
      sposósb - to zbyt wymagająca dla niego pozycja. Warot ją zmienić na
      półpionową lub półleząca, to nie przeszkodiz w "odbekiwaniu"...
      Pozdrawiam. paweł Z.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.