Dodaj do ulubionych

7 miesięcy - podróż do dziadków

06.11.08, 15:55
Panie Pawle, co zrbic, aby dzidzia jak najmniej odczuła wizytę i
podróż do dziadków? Synek mój jest wesołym, ale bardzo wrażliwym
dzieckiem, czeka nas 600km podróży do dziadków, których on nie zna,
a dziadek jest po wylewie i jest jednostronnie sparaliżowany. Może
to ja jestem przewrażliwiona, ale walczę z mężem, aby nie jechac,
ale on się uparł, żeby pokazac synka dziadkom i koniec. Boję się o
synka, jak on zniesie trudy podróży i pobyt tam. Może po prostu
przesadzam i niepotrzebnie robię problem? Pozdrawiam, agnieszka
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: 7 miesięcy - podróż do dziadków 06.11.08, 23:01
      Witam,
      Wiem z doświadczenia, że można tak zaaranżować podróż by synek nie
      odczuł jej bardziej niż podróż do lekarza i z powrotem w
      warszawskich korkach. Trzeba dstosować się do rytmu jedzenia i
      spania dziecka. Jezeli spi nieco dłużej w pierwszej częsci nocy,
      trzeba go wykąpać i nakarmić, chwilę odpocząć i ruszyć w podróż.
      Przerwy robimy w rytmie jego zwyczajowych pór karmienia, co 2,5 - 3
      h lub w nocy dłużej. Jezeli zależy Państwu (mężowi) na wizycie u
      rodziców, a Pani tak bardzo się obawia polecam podzielić tę droge na
      dwa etapy, z dłuższym odpoczynkiem w jakimś motelu po drodze (to
      może byc noc). Synek na pewno świetnie zareaguje na dziadka, a dla
      tego ostatniego to będzie najpiękniejszy dzień w jego życiu :)
      Mam cichą nadzieję, że to będzie i dla Państwa również jeden z
      najlepszych dni w życiu. 7. miesięczne dziecko jest wytrzymałe,
      jezeli się uszanuje jego rytm życia, sparaliżowany dziadek już mniej
      i może to być ostatnia okazja by zobaczyć wnuka. Proszę się tego nie
      bać :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • aga721119 pięknie dziękuję:) 07.11.08, 08:52
        Panie Pawle, pięknie Panu dziękuję, jestem teraz dużo spokojniejszą
        i co za tym idzie lepszą mamą. Jutro wyjeżdżamy, pozdrawiam
        serdecznie i dobrze, że Pan tu jest:)
        • kachape Re: pięknie dziękuję:) 09.11.08, 23:52
          Aga, my jechaliśy w nieco krótszą co prawda, ale też daleką podróż z
          4 miesięczniakiem. I zrobiliśy właśnie tak jak radzi PZ, postoje w
          porach karmienia, a rano byliśmy na miejscu, więc jak sie obudził na
          dobre, to już opuścilisy ten okropny samochód
          ja też radzę jechać. Dla dziadków takie wizyty to wielka rzecz
          aha, a w nocnej podróży nie zapomnij o czymś do zakrycia fotelika -
          nasz urządził awanturkę jak jechaliśmy oświtloną drogą. Latarnia,
          ciemno jasno, ciemno - jasno - ciemno jasno - nie byl w stanie spać.
          jak zrobiło sie ciemno na stałe - od razu się uspokoił
          Trzymam kciuki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka