Dodaj do ulubionych

POD PRESJĄ

17.11.08, 17:47
mój synek ma już prawie roczek.Rozwija się prawidłowo,jest
kochany,pogodny,uśmiechnięty,ale...no właśnie...bez przerwy słyszę
od znajomych,teściów pytanie: dlaczego on jeszcze nie chodzi?? czy
nie powinnaś iść z nim do lekarza,to nie jest normalne,inne dzieci
już biegają? nie wiem,czy mam rację,ale nie uważam,żeby coś było nie
w porządku,mały raczkuje,pewnie siedzi,byłam z nim na wszystkich
zalecanych kontrolach u ortopedy ( w mojej rodzinie bywały problemy
ze stawami biodrowymi)i zawsze wszystko było w porządku.
a może jednak powinnam iść do lekarza,co Pan o tym sądzi?
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: POD PRESJĄ 17.11.08, 19:12
      Witam,
      proszę odpowiedzieć teściom i znajomym, że w Europie tylko 35 -40%
      dzieci ( w zależności od kraju) w momencie ukończenia 1 roku życia
      zaczyna chodzić. Cała reszta ma na to czas, aż do 18 miesiąca życia.
      ale z Pani opisu wynika, że młody zacznie to robić dużo wcześniej.
      Ciśnie mi się na usta jakaś zgrabna i złośliwa odpowiedź dla teściów
      i znajomych (dla każdego coś innego... :) ), ale ze względu na
      publiczny charakter tego Forum powstrzymam się.... Zawsze można
      powiedzieć dziadkom, że młody pewnie po kimś to ma :)
      Pozdrowienia dla synka
      Paweł Z.
      • magmailen Re: POD PRESJĄ 17.11.08, 22:02
        Pan Paweł już się fachowo wypowiedział na ten temat, a ja chciałam tylko "ku
        pokrzepieniu serc" dodać, że mój synek zaczął chodzić jak miał 15 miesięcy i też
        się nasłuchałam różnych rzeczy i dobrych rad, żeby go "poprowadzać za rączki",
        "a jakby miał chodzik to już dawno by biegał", a moja daleka znajoma przy
        przypadkowym spotkaniu zapytała, czy już chodzi, a jak usłyszała, że tydzień
        temu skończył rok i nie chodzi to z przerażeniem w głosie zapytała "ojej, ale
        jest zdrowy?". No ręce opadają, ale z ciemnogrodem się nie dyskutuje ;-)
        --
        [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/ci-22221.png[/img][/url]
        • id.kulka Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 09:08
          Tia, na imprezie z okazji roczku ciocie namiętnie próbowały
          prowadzać młodego za raczki - na szczęście nie musiałam dyskutować,
          przy ciocinych próbach młody rzucał się na glebę z krzykiem
          protestu. Na nogi stawał od dłuższego czasu, sporadycznie się
          puszczał ;-) ale średnio go to emocjonowało. Zaczął chodzić tydzień
          później :-)
          --
          Kulczę blade
          Supeł Z Pętelką I Inne Historie
          kulcze@gmail.com
    • kachape Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 11:28
      podpowiedź Pana Pawła dobra. Możesz zapytać ze smutkiem w
      głosie "ciekawe po kim to ma?" i moze się teściowa czy teść pąsem
      obleje, ze to po nim taka dysfunkcja:)
      Pozdrawiam
      ja też ostatnio musiałam być tarczą antyrakietową:) w czasie wizyty
      gości ( teściów i szwagrów) w domu. No bo mój synek nie siedzi, co
      gorsza miał niepewną minę jak zobaczył nowe osoby skaczące wokół
      niego i - o zgrozo - wyglądało na to, zę najpeiej czuje się w
      poblizu mamy i taty....sama przyznasz, że masakra i przykład
      totalnego rozpieszczenia 7mio miesięczniaka:)
      • id.kulka Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 11:48
        kachape napisała:

        > ja też ostatnio musiałam być tarczą antyrakietową:) w czasie
        wizyty
        > gości ( teściów i szwagrów) w domu. No bo mój synek nie siedzi

        O tak, własnie przezywam podobne akcje ;-)
        Synek ma pół roku, rehabilitowany z powodu obniżonego napięcia
        mięśniowego.
        Turla się, wierci, kręci, trochę jakby pełza i opiera na prostych
        łapach, ale zadka nie podniesie. Zresztą gabaryt 10 kg (całego
        dziecka, nie tylko pupska ;-) ), więc nie sądzę, by to nastąpiło
        bardzo szybko ;-P A główny problem odwiedzaczy to: CZY ON JUŻ SIEDZI
        I DLACZEGO JESZCZE NIE? Albo kładą go w pozycji półleżącej, tak że
        mu do pionu brakuje 15 stopni i jak się dźwignie mówią: no widzisz,
        sam siada :-D
        --
        Kulczę blade
        Supeł Z Pętelką I Inne Historie
        kulcze@gmail.com
        • kachape Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 12:06
          tiaaaa....:) no widzisz jak Ty nie znasz możliwości własnego
          dziecka? Sam siada a Ty mowisz, że nie :)
          na szczęście ja nie muszę wysłuchiwać tego często... bo niby wiemy
          co dla dzieci dobre, mamy świadomośc, że wszystko z nimi ok ale jak
          tak ktoś siądzie nad głową i gada to kropla drży skałę... niepewność
          kiełkuje albo wkurzenie małe a i jedno i drugie jest bez sensu.
        • pawel.zawitkowski Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 16:39
          :)
          Jak bym ważył 10 kg w wieku 6. miesięcy też bym miał "obniżone
          napięcie mięśniowe" i w życiu bym pupy nie podniósł... :)
          Z Pani opiu to zdrowe chłopie jest :)
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
          • id.kulka Re: POD PRESJĄ 18.11.08, 20:08
            Ha ha :-)
            Panie Pawle, ja także nie widzę JUŻ (bo wcześniej kilka rzeczy mnie
            niepokoiło trochę) zadnych nieprawidłowości, zresztą co specjalista,
            to inne zdanie. Neurolog upiera się przy rehabilitacji... w czasie
            badania młody jej malowniczo zwisa z rąk, dopiero pozostawiony sam
            sobie na lezance przypomina sobie, że coś tam jednak potrafi zrobić.
            Pani dr jednak twierdzi, że trzeba nadal ćwiczyć. Jedna
            rehabilitantka mówi, że rehabilitacja już niepotrzebna (gabinet
            prywatny), druga, że młodego trzeba "podgonić" (ośrodek państwowy).
            I bądź tu mądry... :-(
            No ale młody lubi te ćwiczenia (Bobath) i panią rehabilitantkę ;-),
            nie lamentuje w trakcie, podziwia swe urodziwe oblicze w lustrze,
            więc... chodzimy, póki co. Mam tylko nadzieję, że
            rehabilitowaniem "na wyrost" (bo jest jednak jakieś
            prawdopodobieństwo tej wersji wydarzeń) nie można zaszkodzić?
            --
            Kulczę blade
            Supeł Z Pętelką I Inne Historie
            kulcze@gmail.com
          • scarlet_s Re: POD PRESJĄ 02.12.08, 22:06
            he he...
            Panie Pawle moje dzieciaki na 6 miesięcy ważyły 10 kg i ładnie się
            rozwijały, ze wszystkim do przodu. Zdrowe, silne dzieciaki, więc to
            nie dramat :)
            --
            [img]http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png[/img]
            [img]http://b2.lilypie.com/Qrxlp1.png[/img]
    • misiowa83 Re: POD PRESJĄ 19.11.08, 16:15
      a tak w ogóle to zastanawiam się,dlaczego niektórzy ludzie tak się
      uparli,żeby zepsuć nam uroki macierzyństwa.Najpierw w ciąży musiałam
      walczyć z tonami jedzenia wpychanymi mi na siłę,bo teraz muszę jeść
      za dwoje,odpowiadać na miliony często głupich pytań,wysłuchiwać
      kretyńskich rad uśmiechając się radośnie,bo przecież nie wypada
      polemizować z "mądrzejszymi ciotkami." Potem teatrzyk pt."karmienie
      piersią"-a dlaczego tak długo,a dlaczego tak krótko,a czemu nie
      dokarmiasz itp.No a teraz nowa atrakcja-chodzenie.Czy naprawdę
      sprawia tak wielką frajdę dołowanie niedoświadczonej matki? czasem
      mam ochotę uciec z moim synkiem gdzieś daleko i wrócić za 18 lat
      • kolina74 Re: POD PRESJĄ 19.11.08, 17:31
        Moj synek za tydzien skonczy 15 m-cy, ale jest wczesniakiem urodzonym dwa i pol
        miesiaca wczesniej, obylo sie wlasciwie bez wiekszych problemow, nie wymagal
        rehabilitacji. Jego rozwoj ruchowy jest na poziomie dziecka ok.13 m-go. Wazy ok
        11 kg, ma 81 cm wzrostu, czasem sam stoi, bez problemu wstaje, chodzi przy
        sprzetach, scianach, bardzo szybko porusza sie raczkujac - potrafi samodzielnie
        wejsc w ten sposob na pietro po schodach. W rozmowie telefonicznej z moja mama
        tez uslyszalam ze cos chyba jest nie tak bo nie chodzi, pewnie za malo prowadzam
        go za raczki, bo wnuczka znajomej zaczela jak skonczyla 10 m-cy itp. Oczywiscie
        odpowiedzialam jej jednym zdaniem "jak bedzie gotowy to zacznie chodzic", dodam,
        ze moja starsza corka zaczela chodzic w wieku 14-stu miesiecy. Mieszkam za
        granica i mowie w jezyku tubylcow w zwiazku z czym mam spro znajomych, jeszcze
        nikt nie zadal mi pytania, a czemu maly nie chodzi? Za to polscy znajomi i
        owszem, czesto. Czemu?
        • mama-lideczka Re: POD PRESJĄ 19.11.08, 22:32
          bo polacy wścibscy są
          najlepiej zresztą martwić się czyimiś "problemami, wtedy na swoje
          (może większe i rzeczywiste) nie trzeba sie oglądać
          --
          szczęśliwa mama dwóch cudownych synków
      • id.kulka Re: POD PRESJĄ 19.11.08, 20:02
        misiowa83 napisała:

        > czasem
        > mam ochotę uciec z moim synkiem gdzieś daleko i wrócić za 18 lat

        - A czy ma dziewczynę "na stałe"?
        - A dlaczego nie?
        - Tak? A to nie za wcześnie, a jak zawali studia?
        - A jakie studia?
        - Łee, naprawdę, syn sąsiadki studiuje coś fajniejszego.
        - A pracuje?
        - A ile zarabia?
        ...
        :-)
        Neverending story...
        --
        Kulczę blade
        Supeł Z Pętelką I Inne Historie
        kulcze@gmail.com
    • andrzejkowo Re: POD PRESJĄ 19.11.08, 19:01
      A mój się zaparł i postanowił podciągnąć pod tę górną granicę - zaczął dreptać
      jak miał równiutko 16 miesięcy wieku korygowanego (17,5 miesiąca urodzeniowego).
      W tej chwili po 3 tygodniach chodzenia kombinuje chodzenie do tyłu i próbuje biegać.
      Ile ja się nasłuchałam "życzliwych" pytań czy jest zdrowy, czy go leczę (bo to
      nie jest normalne przecież), czy ja coś z tym robię.
      Z całego serca radzę - OLAĆ. Szkoda zdrowia. Ale, że to wkurza do łez to fakt.
      Pozdrawiam.
    • neptunka Re: POD PRESJĄ 20.11.08, 12:12
      ja podobne historie przeżywałam z synem - był rehabilitowany z uwagi
      na wnm. Jak miał pól roku zewsząd słyszałam radosne pytanie: "Pół
      roczku, to już siedzi, prawda?". O ile zadawali je laicy, to
      wstrząsnęła mną ówczesna pediatra syna, która jak skończył te pół
      roczku kazała go ciągnąc za rączki sadzać... bo on się musi nauczyć
      siedzieć! Nie siedzi, bo nie został tego nauczony!
      Córka ma prawie pół roku, jest wcześniakiem i już serie pytań
      zostały zapoczątkowane - kilka dni temu sąsiadka twierdziła z
      przekonaniem, że "5,5 m-ca to już na pewno siedzi"...

      • zaisa Re: POD PRESJĄ 02.12.08, 20:54
        Oj, nami wstrząsnęła pani neonatolog ze szpitala klinicznego, która spytała czy
        sadzamy synka - 5 m wieku korygowanego wtedy. Była zdziwiona, że nie. Za to
        kategorycznie zabroniła mi jeść truskawek pod żadną postacią;) Mimo, że mówiłam
        jej, że niechcący piłam już kompot truskawkowy i małemu nic nie było...
        Teraz mam dwulatka i jedna z sąsiadek, gdy wracałam z małym w wózku a pod
        wózkiem i na moich plecach sterta zakupów, nawet synek wtedy trzymał chyba pora
        w garści: "A dlaczego nie na nóżkach?"...
    • scarlet_s Re: POD PRESJĄ 28.11.08, 23:03
      Witam.

      Miałam podobnie. Synek bardzo wcześnie wtał na nóżki i potem rodzina
      częto dzwoniła z pytaniem, czy mały już chodzi? Zamęczali mnie tym
      dopytywaniem. Jak zaczął chodzić rozełałam wszystkim filmik
      mailem :)))
      --
      [img]http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png[/img]
      [img]http://b2.lilypie.com/Qrxlp1.png[/img]
    • donna28 Re: POD PRESJĄ 03.12.08, 18:24
      Inga zaczęła chodzić w wieku 17 miesięcy. Też trochę się denerwowałam, ale
      postanowiłam, że działać zacznę po tym 18 miesiącu :-)
      Jak nie chodziła to sąsiadki zamęczały mnie uwagami pt. taka duża, a jeszcze nie
      chodzi. A jak z dumą wyszłam z nią na pierwszy spacer na nóżkach to była od razu
      uwaga: ojej, jak cię mamusia męczy, takie małe słabe nóżki, mamusia na rączki
      nie chcę wziąć :-) nie dogodzisz nigdy
      --
      Inga Alicja ur. 13.05.2007
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka