Dodaj do ulubionych

wypychanie jezyczka

19.11.08, 11:26
5-tygodniowa córeczka w zasadzie od 1.dnia po urodzeniu dziwnie
wypycha jezyczek. Teraz moze troszke mniej, albo juz sie do tego
przyzwyczaiłam. Słyszałam ze moze to miec cos wspólnego ze wzmozonym
napieciem miesniowym. Czy powinnam udac sie do neurologa?
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: wypychanie jezyczka 20.11.08, 23:27
      Witam,
      młoda ma 5 tygodni, to nie musi mieć żadnego związku ze wzmożonym,
      ani obniżonym (bo czasem i tak bywa) napięciem. I oczywiście
      najważniejsza rzecz - w jaki spośób wypycha języczek? Mamo, co na to
      Wasz pediatra? Polecam najpierw udać się do niego, albo zaprosić go
      na wizytę do domu. Trzeba to zobaczyć, ale bez strachu, bo nie ona
      (mloda) pierwsza, co języczek wypycha :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • beatkatu Re: wypychanie jezyczka 21.12.08, 12:31
      Moja niestety nadal wypycha. Skończyła już 2 m-ce. Pediatra uważa,
      że może to mieć związek z ulewaniem(?), a neurolog akurat nie
      zauważył żeby wypychała, więc też nie widzi problemu, ale napewno
      nie mamy wzmożonego ani obniżonego napięcia miśniowego. Mnie jednak
      troszkę to niepokoi, ponieważ widzę, że córci to wyraźnie
      przeszkadza, ciągle język jest w ruchu, jakby jej przeszkdzał.
      Wypycha go na dolną wargę jakby sprawdzała czy nie ma ząbków na
      dole. Czy ktoś też tak miał?
      • magda.kucewicz Re: wypychanie jezyczka 21.12.08, 16:14
        Owszem, tez tak mamy.I nikt, poza mna, nie widzi problemu.Mlody trzyma jezor
        miedzy dziaslami od urodzenia, skonczyl wlasnie 6. miesiecy a jezyczek gdzie
        byl, tam jest, choc nie zna ani smoczka, ani butelki - tylko piers i lyzeczke.
      • orzeech Re: wypychanie jezyczka 22.12.08, 14:47
        Dziewczyny, spokojnie, taka uroda Waszych maluchów.
        Mój trzyletni dziś synek od urodzenia wypychał język. Nawet
        wcześniej na usg, kiedy by ł w brzuchu widziałam ten jego jęzorek
        między ustami.
        Kiedy się urodził i zobaczyłam języczek na ustach, wpadłam w panikę.
        Jeszcze w szpitalu postawiłam wszystkich na nogi, że z małym jest
        coś nie tak. Taki widok wywalonego języka kojarzył mi się z ciężko
        chorymi dziećmi. Lekarze mnie uspakajali, mówili, że wszystko jest
        ok. Moje hormony nie pozwalały mi się uspokoić ;-)
        Nawet nie pamiętam kiedy malutki przestał wyciągać języczek, chyba
        jak pojawiły się zęby.
        Ale naprawdę nic się złego nie działo, synek od początku rozwijał
        się świetnie, teraz jest superprzystojnym i błyskotliwym
        przedszkolakiem ;-)
        A język jeszcze wyciąga na brodę jak się skupia przy rysowaniu, ale
        tek robi dużo dzieci ;-). Tak więc był to chyba nawyk z życia
        płodowego. Nie doszukujcie się niczego złego jeśli fachowcy mówią,
        że jest ok.

        P.S. Ile ten język przysporzył mi stresu :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka