Dodaj do ulubionych

sesja NDT-Bobath -- jak powinno być?

13.04.09, 22:30
Witam,
mieliśmy z synem 4 spotkania z terapeutka NDT-Bobath.
Pierwsze prywatnie - byłam bardzo zadowolona - terapeutka dużo ćwiczyła z synem, wszystko objasniała, tłumaczyła jak mam ćwiczyć w domu.
Drugie spotkanie - w przychodni ze skierowaniem - ta sama pani - nadal ok, chociaż mniej ćwiczeń.
Trzecie spotkanie - na dzień dobry info,że pani terapeutka jest zmęczona - podeszła do syna bez żdnych wstępów i zdziwiła się,że ten w ryk - nie pokazała nic nowego trochę pogadała i do domu...
CZWARTE SPOTKANIE - tez NIC nowego chociaż mówiłam, co mnie niepokoi...
dodam jeszcze,że każda kolejna "sesja"była coraz krótsza....

Synek ma 5,5 mc, rozpoczęliśmy spotkania, gdy miał 3,5mc z powodu wnm i słabej kontroli głowy - ćwiczyliśmy w domu dużo i chętnie - główkę kontroluje pięknie i napięci tez ok wg mnie - terapeutka się zgodziła. Synek nie przekręca się na brzuch ani na plecy - niestety nie pokazano nam nowych ćwiczeń i nic nie poradzono na spotkaniu - próbujemy więc zaleceń pana Pawła.
Tak się zastanawiam czy takie praktyki to norma...
W piątek mamy kolejne spotkanie....

Czy ja się czepiam? Myślalam tylko,że za każdym razem terapeutka - profesjonalistka przeciez uczciwie z Młodym potrenuje...ehhh
Edytor zaawansowany
  • paula29 13.04.09, 22:42
    hej
    mam własnie podobny problem z moją rehabilitantką. Od stycznia
    chodzimy na rehabilitację i ciągle ona robi z nimi to samo. Dzieci
    (5m), przekrecały się ju z plecków na brzuszek, ale teraz
    przestały. nie mam żadnych nowych cwiczeń od stycznia.
    Dzieci za to świetnie się komunikują , usmiechaja gaworzą, patrzą
    prosto w oczy i oczekuja reakcji chociażby odwzajemnienia usmiechu
    czy cmokniecia zagadnia itp. Kiedys nie wytrzymałam i spytałam
    rehabilitantki dlaczego Pani nie uśmiechnie się mojego dziecka, nie
    zagada, skoro ono na nią patrzy, prosto w oczy, usmiecha się i
    ewidentnie widać ze szuka kontaktu, stwierdziła, ze jest wczesnie
    rano i dzieciak może sobie z mama pogadac a nie z nią.
    Skoro dziecko ma cwiczoną asymetrię to chyba super że trzyma główkę
    prosto i jest z nim kontakt, a nie ona kaze mu ją przekecic w moją
    stronę na bok. Dla mnie osobiście to jakis obłed. Córka w takim
    przypadku jak jest znudzona i brak reakcji przekeca głowe, ssie
    paluszki i ma wszystko w nosie, a rehabilitantka "odwala" swoje.
    Z niecierpliwościa róniez przeczytam opinie p.Pawła
  • pawel.zawitkowski 14.04.09, 09:44
    Witam,
    żeby przekazać Państwu moją rzetelną opinię musiałbym poznać
    sytuację, dziecko, ćwiczenia, terapeutów, opinię lekarza i
    terapeuty, który prowadzi zajęcia, itd.
    Jak się Państwo domyślają, z braku wyżej wymienionych, naprawdę nie
    potrafię ustosunkować się do tych opisów.
    Przykro mi :(
    Paweł Z.
    P.S. Każdy ma prawo mieć gorszy dzień, choć nie powinno to w
    widoczny sposób wpływać na jakość pracy terapeuty i lekarza...
  • janetat 16.04.09, 22:35
    ja bym zmieniła rehabilitanta na takiego, który nawiązuje kontakt z dzieckiem
    z naszego doświadczenia chodzenia na rehabilitację na NFZ wszyscy rehabilitanci,
    którzy zajmowali się lub zajmują moim dzieckiem (łącznie 5 osób przez blisko 2
    lata) nawiązują kontakt z dzieckiem
    i nie wyobrażam sobie inaczej
    moim zdaniem jak nie ma kontaktu to nie ma współpracy

    to moje dziecko dorosło do takiego wieku, że nie chce współpracować; sytuację
    dodatkowo pogarsza późna pora spotkań
    i w efekcie mały nie chce ćwiczyć, więc aktualnie kleimy tylko plastry i ew.
    czasem jak się uda trochę rehabilitant z nim ćwiczy, ale w 99% przypadków mały
    sam (razem ze mnę) sobie korzysta z tego sprzętu, który jest na sali

  • jaktosik 17.04.09, 16:23
    Mój też był rehabilitowany. Wszystko w ramach ubezpieczenia. Z
    pierwszej pani zrezygnowaliśmy - w ogóle jakby nie zwracała uwagi na
    dziecko jako człowieka, tylko "rzucała" nim na lewo i prawo, on się
    darł, ona mówiła, że w tym wieku inaczej być nie może... Mogło.
    Druga robiła z nim niby to samo, tylko "delikatniej", nawiązała z
    nim kontakt i traktowała jak człowieka, a nie jak lalkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka