Dodaj do ulubionych

Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'(

17.04.09, 20:32
Najpierw tesciowa podniosła e ten sposób moją córeczkę (3mies i
11dni), a teraz córka (6 lat) poszła dzisiaj w ślady babci...no i
nie wiem czy na pewno nic się nie stalo (byłam od razu u pediatry ).
Mam obserwować moją pocieszkę, ale strasznie, strasznie się
denerwuję o jej kręgosłup!!!!
Co do samopoczucia młodszej córki to jest bez zmian, podnosi główke
jak leży na brzuszku, no i dodam, że w trakcie podnoszenia miała na
sobie szynę koszli ...
Słyszeliście o podobnym przypadku??? Jestem przerażona!!!
--
[img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-21665.png[/img]

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/02db989e2b.png[/img]
Obserwuj wątek
    • net79 Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 22.04.09, 09:44
      trzymiesięczne dziecko, ma już jakąś władzę nad mięśniami główki, sama widzisz
      czy potrafi ją utrzymać w pionie na łapkach opiekuna z lekką kontrolą głowy,
      myślę, że nie ma co panikować, może nie zwróciłaś uwagi, a babcia umiejętnie
      częścią dłoni podtrzymała tę główkę...
      --
      Adulkowy Blog
      "Dlatego nam jeden język i dwie uszy dano, iżby mniej mówiono, a więcej
      słuchano..."
      • net79 Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 22.04.09, 09:46
        oj nie doczytałam o troskliwej sześciolatce, która nie koniecznie naśladowała
        teściową, tylko bardzo chciała, a nie umiała inaczej:) no tu też bym się trochę
        zmartwiła, ale obserwujesz dziecko, dziecko nie rozwyło się nagle, więc pewnie
        dało radę;)
        --
        Adulkowy Blog
        "Dlatego nam jeden język i dwie uszy dano, iżby mniej mówiono, a więcej
        słuchano..."oj nie doczytałam o troskliwej sześciolatceL:"
        • aga_nes Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 28.04.09, 10:20
          Swoja droga..to nie wiem jak u Was ale mnie strasznie wkurzaj wszyscy
          odwiedzajacy,ktorzy od razy wyciagaja rece po moja pocieche.moj synus jest juz
          "podlogowcem" i bardzo lubi sobie polezec na swojej macie..nie wiem czemu
          wszystkim wydaje sie ze jest tam nieszczesliwy?!!
          Ostatnio znajoma (jeszcze bezdzietna-czyt.niedoswiadczona)..tak go wyduzdala..ze
          w koncu biedny zwymiotowal(uprzedzalam,ze jest po jedzeniu)..szkoda,ze nie na
          nia!!!!!!!!
          Po tej wizycie powiedzielismy sobie z mezem ,ze nigdy wiecej..Na raczki tylko do
          rodzicow!
          pozdrawiam serdecznie
          --
          www.bobovita.com.pl/galeria/18485
          • kachape Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 24.06.09, 22:02
            no to jest jakaś zgroza faktycznie.Na rączki i na rączki.
            zresztą mój synek ma 14 miesięcy, zasadniczo woli sobie eksplorować
            otoczenie na własnych nogach amoja rodzona macierz i jeszcze kilka
            cioćz uporem maniaka i niemala na siłę ładują go sobie na kolana
            albo noszą na rękach....
            a jak się pręży i wyraźnie chce uciekać to foch niejednokrotnie. I
            od razu koniec zainteresowania. jakby nie było fajnie dziecia
            poobserować w jego naturalnej aktywności...
            wiem,że to trochę poboczny temat wątku, ale...
    • scarlet_s Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 30.04.09, 23:02
      Jak urodził się mój Olek zauważyłam, że pielęgniarki w spitalu nie
      trzymają u główki. Pytałam lekarkę i ona twierdziła że nie ma takiej
      potrzeby, bo mały sam trzyma główkę i można ją tylko asekuować.
      Synek od urodenia był silny i mocno trzyał główkę, córcia podobnie,
      cocia jej po dłuższym trzymaiu leciała bez kontroli. Moja znajoma
      też nigdy nie podtrzymywała główki synkowi i jest ok.
      --
      Scarlet i
      agenci

      i wrześniowa Zu
      • m0jo Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 19.06.09, 15:49
        grendele napisała:

        > a Ty widziałaś jak podnoszą kilkudniowe dziecko w szpitalu
        > pielęgniarki????
        > ja widziałam. uwierz mi, tam sie z noworodkami tak nie cackają....

        Potwierdzam.

        Tymbardziej 3 miesięczne dziecko powinno już samo trzymać główkę jeśli się je
        podnosi. Jeśli główka jest bezwładna to coś jest chyba nie tak :/
        --
        ---> Jagusia 28.03.2009 <---
    • pawel.zawitkowski Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 23.06.09, 12:09
      Witam,
      dzieci są bardzo wytrzymałe stąd podejrzewam, ze nic młodej się nie stało, ale...
      Nie wolno w ten sposób podnosić niedojrzałych niemowląt i fakt, że tysiącom
      dzieci się nic nie stało, albo że personel medyczny tak to robi, albo babcia
      cioci od strony wujka Stefka nie jest żadnym argumentem.
      1000 razy się uda, za 1001 nie i nie chciałbym by było to akurat moje dziecko.
      To jedna sprawa
      Drugą jest poczucie bezpieczeństwa dziecka w naszych rękach. Nikt nie pomyślał
      czy niemowlę czuje się bezpiecznie w trakcie takiego noszenia / podnoszenia.
      Gdybyśmy spróbowali zrobić to samo na osobach dorosłych z pewnością nie
      zaliczyłyby tego doświadczenia do najmilszych na świecie. O tym warto pomyśleć i
      na to zwracam uwagę w szkołach rodzenia w których mam zajęcia. Zamiast ciągłego
      wpędzania dziecka w stan alertu (się wezmę zepnę i usztywnię i skręcę bo za
      chwilę ktoś mnie podniesie, albo powlecze na rękach lub ramieniu jak indianina
      po ataku kawalerii amerykańskiej)...
      Zatem podnosimy i nosimy w bezpiecznych dla dziecka pozycjach, a personel
      medyczny powinien świecić przykładem i szczególnie w tym przypadku opisywane
      przez Państwa praktyki są niedopuszczalne.
      Pozdrawiam
      Paweł Zawitkowski
      • nastoletnia-mama Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 24.06.09, 14:56
        apropo podnoszenia...czy można ładać małe dziecko, które nie trzyma
        samo jeszcze główki jak pod ramiona? tak że z przodu na klatce
        piersiowej są kciuki a z tyłu resztą palców trzyma sie plecy i
        trochę karczek? Czy to nie jest bezpieczne?
        --
        [url=http://pregnancy.baby-gaga.com/][img]http://tickers.baby-
        gaga.com/p/dev089pb___.png[/img][/url]
        • orto_nie_orto Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 24.06.09, 23:13
          nastoletnia-mama napisała:

          > apropo podnoszenia...czy można ładać małe dziecko, które nie trzyma
          > samo jeszcze główki jak pod ramiona? tak że z przodu na klatce
          > piersiowej są kciuki a z tyłu resztą palców trzyma sie plecy i
          > trochę karczek? Czy to nie jest bezpieczne?

          Odpowiedź p. Pawła była dość jasna, więc twoje pytanie dziwi. Dodatkowo - oprócz
          tego, że to mało bezpieczne - to jest jeszcze mało przyjemne. Trzeba unikać
          podnoszenia za ramiona nie tylko noworodka ale także i niemowlęcia. Poszukaj w
          archiwum, bo już była dyskusja na ten temat.
      • caffe-bar Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 25.06.09, 09:20
        Piszę jako personel medyczny........:)
        Z całym szacunkiem to, że matka ma wrażenie, że dziecko ma puszczoną głowę, nie oznacza, że personel źle chwyta noworodki. Nie ma możliwości na oddziale, gdzie na jedną poł. czy piel. przypada 10 now. żeby każdego traktować z takim pietyzmem jak matka. Zaświadczam, że da się wziąć dziecko nawet jedną ręką, podtrzymując kark i główkę.
        • pawel.zawitkowski Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 25.06.09, 09:35
          Witam
          JAKO PERSONEL MEDYCZNY SPECJALIZUJĄCY SIĘ W TEJ DZIEDZINIE ZAŚWIADCZAM, ZE NIE
          DA SIĘ UŁOŻYĆ NA REKU NOWORODKA I NIEMOWLĘCIA JEDNĄ RĘKA, TAK BY GO POTEM
          PODNIEŚĆ I TAK BY JEDNOCZEŚNIE ZAPEWNIĆ MU POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA - OWSZEM
          MOŻNA PODTRZYMYWAĆ I GŁÓWKĘ I PLECY, ALE NIE DA SIĘ JEDNOCZEŚNIE RĄK I NÓŻEK ...
          ZWISAJĄ, A TO JUŻ JEST WYSTARCZAJĄCY POWÓD BY ZDYSKWALIFIKOWAĆ TAKĄ TECHNIKĘ.
          Owszem można nosić bezpiecznie noworodka i niemowlę na jednym ręku, tak by całe
          jego ciało łącznie z główką, tułowiem, nóżkami i rączkami było zabezpieczone.
          Wyczyniając karkołomne manewry owszem można odłożyć na podłoże (na swoim ciele).
          Jeżeli ktoś wymyślił technikę ułożenia dziecka jedną ręką na swojej ręce do
          podniesienia, bez wykorzystania tułowia osoby podnoszącej - polecam się
          pamięci... naprawdę chętnie się tego nauczę
          Pozdrawiam
          Paweł Zawitkowski
          • caffe-bar Re: Wzięła na ręce ...bez trzymania główki :'( 05.07.09, 15:43
            Może trochę chaotycznie napisałam. Chodzi o to, że mamy ( i wydaje mi się, że np. na filmach też to widzę ) zupełnie inna technikę chwytania noworodka, niż matki. Ale to nie oznacza, że urywamy dzieciom głowy. Jedną ręka trzymamy plecy, kark i głowę, a drugą podnosimy pupę, a w przypadku "domowego" podnoszenia jest inaczej bo jedna ręka jest przeznaczona na główkę, często pomijając kark.
            I tak jak napisałam do pani lilki.......to, że matka nie widzi, nie znaczy, że tego nie ma.........Często, kiedy matka zapyta pokazujemy jak chwytamy dziecko i WTEDY ona nie widzi problemu. Niestety warunki są jakie są i nie ma możliwości np. kapać jednego noworodka tak jak w domu 20 min, bo kąpiel trwałaby 4 godziny, albo dłużej.
            Oczywiście nie wykluczam złego chwytania noworodków, ale chciałam zasygnalizować, że może to być złudzeniem.
            Pozdrawiam serdecznie :)

        • lilka69 cafe bar 05.07.09, 10:25
          przeczytala pani co napisal pan pawel?

          w pielegniarki zawsze jestescie najmadrzejsze! a w znakomitej wiekszosci
          zwyczajnej zyczliwosci do pacjenta nie macie. nie wspominajac juz o
          kompetencjach...o ktorych braku swiadczy powyzszy przyklad.
          • caffe-bar Re: cafe bar 05.07.09, 15:27
            Ok............a teraz oczami wyobraźni proszę zobaczyć, jak w ciągu dyżuru przytulam do JEDNEGO ( bo nie ma innej opcji ) fartucha 15 noworodków....... i nie chodzi tu o czystość fartucha, a raczej florę bakteryjną.
            Gołe( tzn. bez zawinięcia ) noworodki nie są raczej noszone przez personel tylko, powiedziałabym przenoszone.....i wcale nie napisałam, że nosimy na jednej ręce dzieci po sali. Nawet jeżeli niosę dziecko w dwóch rekach to nie widać ( co nie znaczy, że tak nie jest ), że ewidentnie trzymam głowę dziecka,ponieważ ręka pod plecami trzyma kark, szyję i okolice głowy. Pietyzm zostawiamy rodzinie ;)
            Może źle się wyraziłam w poprzednim poście, ale cały czas twierdzę, że jeśli czegoś nie widać to nie znaczy, że tego nie ma.
            Pani komentarze czy raczej uogólnianie są nie na miejscu :(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka