Dodaj do ulubionych

Główne problemy i wady Bielan

05.02.11, 14:11
Zapewne znakomita większośc mieszkańców Bielan to Polacy, a Polak jak wiadomo lubi sobie czasem ponarzekać. I temu będzie służył m.in. ten wątek :)

W ramach rozkręcania i propagowania tego forum mam zresztą powiadomić o jego istnieniu naszych bielańskich radnych (zachęcając jednocześnie do aktywnego uczestnictwa lub chociaż do lektury), więc warto zatroszczyć się o bogaty materiał przemysleń dla naszych kochanych rządzących :)

Jeśli chodzi o same problemy i wady, to widzę to tak (kolejnośc przypadkowa):

1. Pustynia usługowo-handlowa

No nie oszukujmy się, 1 hipermarket i parę Lidlów i Biedronek to nie jest to. Gdzie jest kino, gdzie centrum handlowe z prawidziwego zdarzenia? Czy miejsce pod taką inwestycje jest w ogóle przewidziane czy też ktoś uznał, że w ramach "obrony rodzimego handlu" tudzież walki ze zgniłym zachodem na takie bezeceństwa nie ma w naszej dzielnicy miejsca?

2. Niewielka zwartość Bielan

Dokładnie tak. Dzielnica ma tyle samo ludności co Ursynów, prawie 3 razy więcej niż Zoliborz, ale tak naprawdę jest rozczłonkowana na mniejsze fragmenty, kiepsko ze sobą powiązane. Nie ma centralnego placu (jaki ma Zoliborz) lub głównej ulicy (jaką ma Ursynów). Ruda jest dużo lepiej skomunikowana z Żoliborzem niż z resztą Bielan, Młociny to osobna enklawa, pas blokowisk Chomiczówka-Wawrzyszew-Wrzeciono nie jest spięty typowo miejską ulicą (bo Sokratesa czy Conrada trudno uznać za ulice miejskie i miastotwórcze). Co ten brak zwartości oznacza w prakryce? Ano to, że brak jest myslenia w skali całej dzielnicy (dominuje myślenie w skali własnego osiedla), tym samym nie ma silnej grupy nacisku na rządzących (bo nie definiuje się wspólnych ogólnodzielnicowych interesów), tym samym... Tym samym efekt widać choćby w pkt. 1.

3. Syf

Kto choć raz był w okolicy bazarku na Wolumenie, ten wie, o co chodzi. Ja rozumiem, ze bazarki są potrzebne wielu ludziom,ale czy tego miejsca i całego otoczenia nie da się naprawdę ucywilizować? I co z terenem naprzeciwko bazarku po drogiej stronie Wolumenu? Czy juz na zawsze pozostanie tam puste klepisko pokryte śmieciami i wodą?

4. Niegospodarność

Ano niegospodarnośc. No bo jak inaczej można nazwać plany "sprzedaży" przez władze Bielan gruntu u zbiegu Broniewskiego i Duracza pewnej uczelni po cenie stanowiącej jakieś 10% wartości rynkowej?


No to na razie tyle, ponarzekałem sobie :)

Dla równowagi: jest zielono, bezpiecznie i komunikacja jest też OK (przynajmniej, dopóki pół Tarchomina nie przeleje się do nas przez Most Północny). Czyli summa summarum nie wychodzi tragicznie. Ale wątek o zaletach założę kiedyś osobny :)
--
forum Bielany - bez cenzury!
Edytor zaawansowany
  • 05.02.11, 21:23

    a propos 3 punktu
  • 05.02.11, 21:35
    Offko, a co Ty mi tutaj z syfem krakowskim wyskakujesz, skoro tego naszego bielańskiego mamy aż nadto? :)
    --
    forum Bielany - bez cenzury!
  • 07.02.11, 02:22
    z Mokotowa (pustyni) trafiłam na Bielany via styk Powiśla z Czerniakowem, tuż obok stadionu Legii
    jeśli dla ciebie Bielany to pustynia to radzę powęszyć za sklepami właśnie tak wzdłuż Czerniakowskiej
    tam to dopiero pustynia
    a Bielany mnie akurat wydały się mekką handlową - ale może to dlatego, że jak dotąd mieszkałam zawsze na pustyniach :D

    poza tym Bielany mają metro :)
    jako osoba bezsamochodowa ogromnie doceniam metro i w miejscu, gdzie go nie ma, czuję się jak na jakichś zakazanych przedmieściach

    Bielany mają jakieś ogromne ilości parków - nie żebym bardzo intensywnie korzystała, ale lubię takie parkowe rejony w mieście

    a wady...? hmm, z okazji tej zimy co to do niedawna jeszcze była - zdałby się jaki sprawniejszy dozorca (u mnie na Słodowcu w każdym razie)
    a jak nie ma zimy to zdałyby się nowe chodniki bo te stare okropnie nierówne i smętne

    (to jest podsumowanie mojego mieszkania na Bielanach od roku, za parę następnych lat może mi się poglądy pozmieniają ;) )
  • 07.02.11, 07:48
    No to widzę, że elegancko rozpiszesz się w wątku "Zalety i plusy Bielan", jeśli taki powstanie (zawsze można też samemu założyć) :)

    Co do tej pustyni... Może to wynika z mojego podejścia - ja lubię nowoczesne centra handlowe i nic na to nie poradzę. A na Bielanach tego nie ma, a chętnie bym ujrzał :) Inna sprawa, że nie bardzo wiem, gdzie miałoby ono powstać. Były wolne tereny koło huty, ale teraz intensywnie powstają tam bloki, wolne tereny się kurczą.

    No cóż, chyba pozostanie mi jeździć na Bemowo i do Arkadii :)

    PS. No i przydałyby się moim tutaj moim choć jedne duże delikatesy, jakaś Alma czy Piotr i Paweł. Tego mi tu brakuje.
    --
    forum Bielany - bez cenzury!
  • 08.02.11, 21:10
    Podbijam, bo coraz więcej ludzi zagląda na to forum, więc...

    A dlatego zależy mi na Waszych opiniach, bo zamarzyło mi się zgromadzenie tutaj materiału, który można byłoby przedstawić naszym decydentom, których zamierzam tu imiennie zaprosić do lektury (a może uda się i do pisania?) w miarę rozwoju forum.

    Po prostu trzeba ułatwić radnym pracę, aby nie trzeba było szybko odpowiadać na ich posty, gdy zajrzą tutaj tuż przed kolejnymi wyborami, aby reklamować swoje kandydatury - zamiast tego dostaną gotowy materiał do przemysleć już wcześniej :)
    --
    Warszawskie FOTOzagadki
  • 09.02.11, 06:54
    Ad.1
    Niby coś tam mieli(mają)zbudować na Serku.Przecież,podobno dlatego "niedałosię"poprowadzić inaczej chodników do Metra Słodowiec,bo mityczny plan zagospodarowania przestrzennego na to nie pozwalał.Miało(ma)tam powstać Centrum Handlowe i Kulturalne z kinem-przynajmniej takie zapowiedzi wygłaszał jakiś przedstawiciel waadzy,czytałem też o tym bodaj w "Echu Łomianek i Bielan"...pytanie,czy to wszystko nie kolejna ściema jest,aby tylko nic nie robić i nie zakłócac błogiego spokoju urzędasom.
    Ale,tak ogólnie to zgadzam się.Wystarczy spojrzeć na to co dzieje sie na Kasprowicza-ile sklepów i punktów usługowych zniknęło w okresie ostatnich 3-4 lat a ile banków się pojawiło w ich miejsce.Jakość sklepów(np.WSS Społem Żoliborz-"Agory" i "Samu Bielańskiego")też pozostawia wiele do życzenia.
    Ad.2
    No jak to-mamy same główne ulice:Marymoncka,Kasprowicza,Żeromskiego i Broniewskiego:).
    Tak naprawde,jakąś tam zwartość dzielnicy można zaobserwować do Al Reymonta-im dalej na północ,tym gorzej,Przy czym na takim Wrzecionie,paradoksalnie,sytuacja jest nieco ciekawsza niż na Wawrzyszewie-bo jest tam ulica Przy Agorze wokół której wszystko sie kręci.Na Wawrzyszewie nie ma nic.
    Ad3.
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8946020,Bielany_jednak_czyste__Rzecznik_twierdzi__ze_sprzataja.html--
    Tu jest problem,niestety.Waadza Bielan jest zupełnie oderwana od rzeczywistości.Zachwyceni nowym Ratuszem i wynikami wyborów,osiedli na tyłkach i trwać będa..Jest pieknie,ponieważ jest znakomicie,gdyż jest doskonale.,albowiem jest świetnie.Kto twierdzi inaczej-ten cham,swołocz i woda na młyn odwetowców z Bonn.Ale...po wyborach jest.Reklamacji nie uwzględnia się.A okolic Wolumenu raczej "niedasię"ucywilizować-sami bywalcy już chyba nie umieliby odnaleźć sie w innej rzeczywistości.Ja jako mieszkaniec bliskich okolic tego dziadostwa,marzę o tym aby to bagno zlikwidować...ale co w zamian?Drożyzna w Leclercu?Badziew w Biedronce i Lidlu?Na Wolumen w tym kształcie jesteśmy skazani.
    Ad.4
    Ja bym tu jeszcze dolożył grabież częsci zbiorów biblioteki na Duracza do Mediateki na Szegedyńskiej.Żeby stworzyć jedno-zniszczono drugie,równie potrzebne i osadzone w tradycji.Ale waadza miała sie czym pochwalić w mediach i przecięto z pompą wstęge...,ciekawe swoja drogą,jak ta Mediateka sobie radzi?Ja nie bywam,więc nie wiem.

    Albo My Ich
    Albo Oni Was
  • 09.02.11, 07:50
    Jak już wspomniałeś o Przy Agorze (faktycznie jakas namiastka miejskiej ulicy), to od razu pomyślałem o jej przedłużeniu, o Sokratesa, bo to jest w moim odczuciu ulica zmarnowanych szans. Jeszcze na początku lat 90-tych było tam mnóstwo miejsca, aby zabudować ulicę po obu stronach w sposób miejski (tak jak KEN na Ursynowie), a co zrobiono? Przy skrzyżowaniu z Kasprowicza zamiast narożnych miejskich budynków (takich, jak ten na rogu z Przy Agorze) pozwolono na Lidla z parkingiem i na stację benzynową. Dalej kolejna stacja, jakieś warsztaty i salony samochodowe, a na sam koniec, przy Wólczyńskej od strony wawrzyszewskiego blokowiska, nowe bloczki oddalone od ulicy, pozbawione punktów usługowych i obowiązkowo ogrodzone płotem. A na przeciwko jeden samotny blok stojący po bożemu wzdłuż ulicy i z usługami na dole, ale w takiej samotności wygląda kuriozalnie.

    Może kiedyś wywalą Lidla i stacje benzynowe (zależy, na ile lat mają uzytkowanie terenu, ja nie wiem...), może kiedyś jeszcze normalnie zabudują... Na razie szkoda, zabrakło myslenia perspektywicznego. Nie mam nic do sieci Lidl samej w sobie, ale czy musi toto stać dumnie przy jednym z głównych bielańskich skrzyżowań?

    Co do Serka to szkoda gadac. To jest taki nasz Plac Defilad, w naszej lokalnej skali - czyli od lat dużo gadania, dużo planów i koncepcji, zero działania, zero efektu.
    --
    Warszawskie FOTOzagadki
  • 15.02.11, 09:09
    Napisał: Czaki 58
    forum.gazeta.pl/forum/w,101706,122181580,122181580,Darmowy_internet_.html
    --
    Warszawskie FOTOzagadki
  • 15.02.11, 20:03
    Dla mnie problemem sa plomby.
    Byłem niedawno na Skalbmierskiej w US i rozejrzałem się po uliczkach pomiędzy Szregera a Kasprowcza. Samochód na samochodzie ... Bardzo mi się nie podoba zagęszczanie zabudowy.
  • 15.02.11, 21:26
    A ja wolę zieleń niż centrum handlowe
    na kit mi to centrum?
    wolę z dzieckiem do lasu iść
    niż mieć molocha pod nosem
    --
    http://www.lysagora.republika.pl/witch-lr18.gif
  • 15.02.11, 22:19
    > A ja wolę zieleń niż centrum handlowe
    > na kit mi to centrum?
    > wolę z dzieckiem do lasu iść
    > niż mieć molocha pod nosem

    Staruszeczko, istnienie centrum handlowego nie oznacza likwidacji lasu. Przecież nikt nie nawołuje, żeby akurat w Lesie Bielańskim budować. Nasza dzielnica jest duża - i na las znajdzie się miejsce i na centrum handlowe, tak sądzę. Jedno nie wyklucza drugiego.
    --
    Warszawskie FOTOzagadki
  • 09.03.11, 20:38
    Taka mnie myśl właśnie naszła. Bo wiecie, przeglądam sobie warszawskie newsy, jest dużo informacji o innych dzielnicach, a o Bielanach nic, zero, cisza.

    Czyżbyśmy po prostu byli dzielnicą bezproblemową, idealną wręcz? Eee, to chyba niemożliwe :)

    A może po prostu za słabo swoje problemy artykułujemy...
    --
    BIELANY - nasza dzielnica, nasze forum
  • 09.03.11, 22:54
    a może dziennikarze mają zakaz pisać/mówić o nas dopóki HGW nie rozda 'naszej ziemi'?
  • 09.03.11, 22:59
    i nie zakorkuje nas
    A potem zdziwi się, że władze Bielan są takie nieporadne... a ludzie nieporadni i spolegliwi
  • 10.03.11, 07:47
    W zakazy pisania to ja raczej nie wierzę, ale fakt jest faktem, że czasem redakcje starają się dobrze żyć z władzą (cóż, w sumie to się nie dziwię, tak realnie patrząc), dlatego chętniej napiszą o jakiejś budzie z kawą na Pl.Wilsona (z którą władze mają mało wspólnego), niż o oddawaniu przez władze 20-milionowej działki za bezcen.
    --
    BIELANY - nasza dzielnica, nasze forum
  • 10.03.11, 09:23
    1. Brud, syf, nieład.
    Wystarczy przejść się uliczkami - chociażby Kasprowicza czy Żeromskiego, smutno, ponuro, domy wymazane graffiti, jakieś PRL-owskie budy na bazarach. Depresyjne pawilony handlowe chyba pamietające jeszcze Gierka z fasadami nie remontowanymi od tamtego czasu dopełniają obraz rozpaczy. Niby dzielnica jest zielona, ale jakaś ta zieleń nieuporządkowana i rachityczna poza parkami i laskiem. Wspólnoty i spółdzielnie mogłyby zadbać o nasadzenie krzewów - wiadomo są to dodatkowe koszty ale np ja chętnie będę więcej płaciła za ładne otoczenie. Uwaga - "estetyczne" Bielany nie zamykają się w obrębie Placu Konfederacji i ul. Płatniczej!

    2. śmierdząca woda z kranów.

    3. Zbliżający się wielkimi krokami dramat komunikacyjny.

    4. Brak centrum Bielan - takim miejscem mógł być serek.

    5. Niechęć HGW do Bielan - trudno tego nie zauważyć.

    --
    War-sza-wa! Bie-la-ny!
  • 10.03.11, 18:14
    Moim zdaniem ulica Kasprowicza miala szanse zostac reprezentacyjną arterią Bielan. Szeroka, z pasami zieleni, odswiezona, oswietlona, w sasiedztwie lasu. Tylko zabraklo pomysłów jak sciagnac tam rozrywke, punkty uslugowe i ich klientele. Teraz najbardziej obleganym miejscem jest piekarnia Oskroba z samochodami parkujacymi na miejscu dla inwalidow.

    Innym dobrym miejscem jest okolica Wolumenu, ale dzisiaj zauwazylem jakiegos zwawego goscia ubijajacego tluczen na placu pod drugiej stronie ulicy. Zgaduje, ze to przygotowania pod parking i handel samochodowy, czyli syf bedzie wiekszy.

    Co do sprzedazy terenow uczelni... uwazam to za dobry pomysl, o ile uczelnia nie postawi tam ... Lidla ;) Moze za szkołą zawita kultura, a potem uslugi, cywilizowany handel. Hm... marzenia, co? ;)

    Popieram Lukasza 1978 aby tym forum obudzic spiacych krolewiczow i krolewny z naszego Ratusza. Wiekszosc prac nad zagospodarowaniem dzielnicy mozna wykonac bez ogromnych nakladow finansowych. Trzeba tylko rozsadnie planowac, negocjowac i madrze dysponowac terenami.

  • 10.03.11, 20:05
    > Moim zdaniem ulica Kasprowicza miala szanse zostac reprezentacyjną arterią Biel
    > an. Szeroka, z pasami zieleni, odswiezona, oswietlona, w sasiedztwie lasu. Tylk
    > o zabraklo pomysłów jak sciagnac tam rozrywke, punkty uslugowe i ich klientele.

    Pomysłem pierwszym i podstawowym, ktory powinien był zostać wdrozony, a który pokpiono, jest stworzenie w okolicy dużej ilości miejsc parkingowych, bo przecież do sklepów, lokali gastronomicznych i punktów usługowych trzeba jakoś dojechac. Nie kazdy mieszka przy metrze, połączenia wewnątrzdzielnicowe zbiorkomem (czyli nie nakierowane na centrum, lecz w poprzek dzielnicy) są takie sobie, a - nie oszukujmy się - jeszcze przez lata nie będziemy jako społeczeństwo masowo jeździć rowerami (czy się to komuś podoba czy nie). Jednym słowem samochód to podstawa i tego zabrakło.

    A jak ma funkcjonować i zarabiać na siebie miejsce, do którego nie można dojechać???
  • 10.03.11, 20:20
    >Co do sprzedazy terenow uczelni... uwazam to za dobry pomysl, o ile uczelnia nie postawi
    > tam ... Lidla ;) Moze za szkołą zawita kultura, a potem uslugi, cywilizowany handel. Hm... >marzenia, co? ;)

    Pomysł może byłby i dobry, gdyby nie to, że działka ma zostac sprzedana za 10% wartości rynkowej, a to już niezły przewał.

    No a cywilizowany handel faktycznie by się w okolicy przydał, no bo to, co jest teraz przy Broniewskiego, to... Szkoda gadać.
  • 06.04.11, 22:49
    Władze dzielnicy działają wbrew interesom mieszkańców i to jest problem naprawdę poważny.

    Istnieje sobie parking przy stacji metra Stare Bielany, koło Empiku. Dotąd był to parking ogólnodostępny,a tymczasem...

    forum.gazeta.pl/forum/w,101706,123933095,124024372,Re_Biuro_Gospodarki_Nieruchomosciami.html

    2 marca umowe na dzierzawe terenu parkingu - z urzedem dzielnicy bielany wspolnie podpisaly: wspolnota mieszkaniowa al. zjednoczenia 25 oraz biuro rzecznika praw pacjenta. Po 8 kwietnia rozpocznie sie przystosowanie tego terenu do parkingu strzezonego, bedzie ogordzenie i szlaban. Parkowac beda tam mogly tylko samochody mieszkancow wspolnoty oraz pracownikow biura rzecznika praw pacjenta - pod warunkiem, ze wykupia karnet na prakowanie.

    Info zamiescił na forum Bartłomiej Frymus, dziennikarz TVN Warszawa, więc mozna uznać, ze jest to informacja sprawdzona.

    Jednym słowem parking, który dotąd był ogólnodostępny (a problemy z parkowaniem przy Kasprowicza wszyscy znamy) staje się za sprawą władz naszej dzielnicy parkingiem dla wybranych.

    Czy to jest w porządku???
    --
    BIELANY - nasza dzielnica, nasze forum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.