Dodaj do ulubionych

Jakie zachowania kierowców Was wkurzają?

27.03.11, 14:08
Jakie zachowania kierowców najbardziej Was wkurzają? Zarówno gdy sami prowadzicie samochód, jak i z perspektywy pieszego, rowerzysty, itp.

Dzisiaj jechałem wylotówką na Gdańsk no i wkurzyły mnie dwie rzeczy:

1. Powolna jazda lewym pasem czyli klasyka. Musialem wyprzedzać prawym.
2. Wyrzucanie niedopałków papierosów przez okno samochodu wprost pod pojazd jadący z tyłu. To nie tylko jest flejowatość, to jest po prostu niebezpieczne!

Jako rowerzystę wkurzają mnie natomiast kierowcy, którzy koniecznie muszą mnie wyprzedzić, tylko po to, aby za chwilę zahamować i skręcic w prawo, zajeżdżając mi drogę i zmuszając do ostrego hamowania.

A Was co wkurza?
--
BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
Edytor zaawansowany
  • ryk.pat 27.03.11, 18:21
    Z perspektywy pieszego:

    1. "Parking jest tam gdzie zatrzymam mój wóz". Przykłady. Ścieżka pieszo-rowerowa na odcinku Dewajtis/Marymoncka->Szpital Bielański. Często zastawiona na całej szerokości!!! Jakim trzeba być kretynem, żeby tak zaparkować:

    swietekrowy.pl/photos/45dbd1e3584317121f82c996849ad6f2.jpg
    Wiadomo jednak, lepiej zaoszczędzić kilka złotych na przyszpitalnym parkingu.

    Parkowanie na trawnikach czy raczej na tym co kiedyś było trawnikami. Jak widzę klepisko przy wejściu do Metra Wawrzyszew (od strony Lindego) to mnie krew zalewa. Nawet teraz, kiedy kawałek dalej otworzyli parking przy kompleksie sportowym, paniska i tak parkują na tym klepisku. Zero szacunku dla zieleni. Często widzę też poniszczone przez samochody korzenie drzew. Dramat.

    I już największe kuriozum. Parkowanie na przystankach. Często obrazek np. przy przystanku "Jadźwingów" na warszawskim Służewcu. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji w której drzwi autobusu się otwierają, a tu trzeba się przeciskać, bo jeden z drugim wyskoczył po papieroski. Oczywiście próba zwrócenia uwagi kończy się w wiadomy sposób.

    Nigdy nie zrozumiem podejścia - to wszystko wina miasta, więc zrobię mu na złość. Nie ma miejsc do parkowania więc mam prawo zastawić chodnik, ścieżkę rowerową, zniszczyć trawnik.

    2. Agresywna jazda, często na granicy wypadku. Przykład z ostatniego tygodnia. Służewiec, skrzyżowanie Postępu z Cybernetyki (nowe rondo). Chcę przejść przez ulicę, po lewej widzę samochód na rondzie, kierunku nie wrzuca więc spokojnie wchodzę na jezdnię. Gdyby nie refleks, skończyłbym jako mokra plama na jezdni. Owy pojazd jednak skręcił w ulicę przez którą przechodziłem. Pojazd mnie mija, gaz do dechy.

    Z perspektywy rowerzysty:

    1. Zastawione ścieżki rowerowe. Często w tak absurdalny sposób, że nijak nie przejedziesz.

    2. "Kamikadze" czyli mam zieloną strzałkę więc synku na dwóch kółkach czekaj aż łaskawie przejadę. Nie poczekasz? Zakończysz wycieczkę na mojej masce. Oczywiście, przejazd rowerem przez jezdnię na przysłowiową pałę nie jest najlepszym pomysłem i zielone światło nie zwalnia rowerzysty od myślenia.
    Często zdarza się też, że kierowcy nie zauważają ścieżki i zatrzymują się na niej przepuszczając przechodzących na pasach pieszych.

    Generalnie są liczne wyjątki, nierzadko jeżdżąc na rowerze spotykam się z życzliwością kierowców za co zawsze staram się dziękować, choćby machnięciem ręką.

    Konkluzja jest jednak taka, że według wielu kierowców piesi i rowerzyści to podludzie i margines.
  • lukasz.1978 27.03.11, 19:54
    > Często zdarza się też, że kierowcy nie zauważają ścieżki i zatrzymują się na ni
    > ej przepuszczając przechodzących na pasach pieszych.

    O, to to mi się przytrafialo nagminnie, jak jeżdziłem rowerem. Ogólnie jadąc ścieżką rowerową, przejeżdżam przez jezdnię z duszą na ramieniu, kierowcy skręcający w prawo bywają nieobliczalni. I czasem jeszcze pyskują, że mają pierwszeństwo :)
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • czaki58 27.03.11, 19:10
    1 . Mnie wkurzają kierowcy nagminnie rozmawiający przez telefon podczas jazdy .
    2 . Jazda jak ciele lewym pasem chociaż prawy jest pusty.
    3 . Włączanie kierunków skręcają w lewo lub prawo w ostatniej chwili .

    Jako rowerzysta ;
    1 . Nieznajomość przepisów .
    Ja po długim nie korzystaniu z tej przyjemności najpierw przeczytałem kodeks drogowy dotyczący zachowania się rowerzystów a dopiero wsiadłem na rower . Jest sporo zmian .



  • lukasz.1978 27.03.11, 19:51
    > 1 . Mnie wkurzają kierowcy nagminnie rozmawiający przez telefon podczas jazdy
    > .
    > 2 . Jazda jak ciele lewym pasem chociaż prawy jest pusty.
    > 3 . Włączanie kierunków skręcają w lewo lub prawo w ostatniej chwili .

    Numer 3 też mnie wkurza okrutnie.

    Co do numeru 1, no to przyznaje uczciwie,że i mi się zdarza gadać przez komórkę w czasie jazdy niestety. Aczkolwiek raczej krótkie szybkie rozmowy a nie "konferencje".

    PS. Wkurza mnie też powolne ruszanie ze świateł, zwłaszcza rano :)
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • lukasz.1978 29.03.11, 08:06
    Dodaję kolejny "ulubiony" typ kierowcy - wiercipięta. To gośc, który w powolnej jeździe w korku wykonuje gwałtowne manewry, co kilka sekund zmieniając pas, najczęściej bez kierunkowskaza. Nie lubię mieć takiego przed sobą, bo nigdy nie wiem, co mu w danej chwili strzeli do głowy...

    A skuteczność tych manewrów jest raczej niewielka. No może 5 sekund ktoś zyska i tyle.
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • beata_z_rudy 29.03.11, 08:27
    Nie lubię cwaniakowania, tj.: jazdy do końca pasem do jazdy na wprost, a potem wciskanie się na pas tylko dla skręcających (przy okazji blokując samochody, które chciałyby pojechać prosto).
    Jest też wersja: nie wciskam się na drugi pas, tylko po prostu jadę pasem nie przeznaczonym do tego i skręcam, a "frajerzy niech dalej czekają na skręt".
    Denerwują mnie kierowcy omijający kolejkę czekających do skrętu.
  • lukasz.1978 31.03.11, 10:23
    > Denerwują mnie kierowcy omijający kolejkę czekających do skrętu.

    Beato, przyznam się, ze dzisiaj sam tak pojechałem (skręt w lewo z pasa do jazdy prosto i ominięcie kolejki). W jeździe "prywatnej" raczej tego nie robię, ale jak zdarza mi się jechać słuzbowo (rzadko jeżdżę, praca typowo biurowa, ale czasem gdzieś musze pojechać) i jestem pod presją czasu, to...

    Wiem, ze nie powinienem. Ale życie jest zycie.

    Za to po pracy pełen Wersal z mojej strony.
    --
    BIELANY.BLOX.PL - bielański blog ------- FORUMBIELANY.WA.PL - bielańskie forum
  • beata_z_rudy 11.04.11, 09:06
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9410498,Jazda_po_warszawsku__Kierowca_pieszemu_wilkiem.html
  • lukasz.1978 11.04.11, 09:31
    Ja kiedyś widziałem ciekawy artykuł o swoistej schizofreni - mianowicie wielu ludzi jako keirowcy brutalnie traktuja pieszych, a jak tylko wyjdą z samochodu, to stają się bojownikami o prawa pieszych i wygrażają kierowcom.
    --
    Janosikowe? Pozbądźmy się go!
  • joaszkaa 11.04.11, 10:09
    jeszcze nie mam przygód z kierowcami jako rowerzysta :)

    ale jadąc autobusem bo auta już nie mam, może bardziej rozglądam się wokoło.
    wiec apel do kierowców :
    dłubanie w nosie (a szczególnie na czerwonym świetle) jest prosze Panów okropne.
    oszczędźcie nam takich widoków.
  • lukasz.1978 11.04.11, 10:31
    > dłubanie w nosie (a szczególnie na czerwonym świetle) jest prosze Panów okropne.
    > oszczędźcie nam takich widoków.

    Pamiętam, jak kiedyś sobie stałem w korku na Odrowąża (czyli trasa z Brodna do centrum), obok mnie na sąsiednim pasie stała sobie jakas pani i przez 15 minut mogłem podziwiac, jak wdzięcznie dłubie w nosie.

    Joaszko, ale to nie byłas Ty, prawda? :)
    --
    Janosikowe? Pozbądźmy się go!
  • joaszkaa 11.04.11, 10:44
    Doprawdy, Ty to masz ciekawe przygody, przykro mi ale to niestety nie ja, choc miło ze tak często Twoje myśli podążają w moim kierunku :)
  • lukasz.1978 11.04.11, 11:23
    > Doprawdy, Ty to masz ciekawe przygody, przykro mi ale to niestety nie ja, choc
    > miło ze tak często Twoje myśli podążają w moim kierunku :)

    Dobra dobra, Ciebie też ewidentnie ciągnie na Bielany :))
    --
    Janosikowe? Pozbądźmy się go!
  • joaszkaa 11.04.11, 17:55
    teraz to ciągnie ?
    a kto mnie tu zapraszał ?
    Niewdzięczny jaki.........:(
  • lukasz.1978 11.04.11, 19:24

    > teraz to ciągnie ?
    > a kto mnie tu zapraszał ?
    > Niewdzięczny jaki.........:(

    Ależ ja sę bardzo cieszę, że ciągnie Cię w miejsce, w które Cię zaprosiłem - znaczy się miejsce jest bardzo fajne :))
    --
    Janosikowe? Pozbądźmy się go!
  • joaszkaa 11.04.11, 20:30
    nic mnie nie ciągnie, z grzeczności przychodze :p
    Twoja wyobraźnia czasami pędzi w złym kierunku :)
  • lukasz.1978 11.04.11, 21:05
    > nic mnie nie ciągnie, z grzeczności przychodze :p
    > Twoja wyobraźnia czasami pędzi w złym kierunku :)

    A skąd wiesz, w którym kierunku pędzi? Skąd wiesz, czy w ogóle pędzi? Może utnkęła w korku na Odrowąża? :)
    --
    Czy warto stawiać na tramwaje?
  • joaszkaa 11.04.11, 21:14
    moze podjade rowerem i Cie wyciągne z korka ?
    heh :)
  • slonce_bielan 14.04.11, 00:45
    oprócz tego, co już tutaj wymieniliście - pisanie smsów podczas jazdy i dzieki temu jazda na oślep

    gdyby nie to, że stosuję zasadę ograniczonego zaufania, to już parę razy udało mi się uniknąć niebezpiecznych sytuacji

  • lukasz.1978 14.04.11, 07:47
    > oprócz tego, co już tutaj wymieniliście - pisanie smsów podczas jazdy i dzieki
    > temu jazda na oślep

    Swojego czasu słyszałem, że gdzieś tam policja zatrzymała piszącego SMS-a w czasie jazdy... motocyklistę. No to już wyższa szkoła jazdy :) Aczkolwiek nie wiem, czy pisanie SMS-a jest w ogóle możliwe przy jeździe na motorze, skoro rękoma obsługuje się wiele rzeczy, a nie tylko trzyma kierownicę. Słabo znam motory, tak sobie głośno myślę.
    --
    BIELANY - nasza dzielnica, nasze forum
  • lukasz.1978 11.04.11, 21:14
    Rozwala mnie brak znajomości wśród kierowców zasad pierwszenstwa przejazdu na skrzyżowaniu równorzędnym typu T, dziś znów to przerabiałem na osiedlowych uliczkach, w zasadzie przerabiam codziennie.

    Otóż wielu zapomina o zasadzie "wolnej prawej ręki", gdy jadą prosto, a ktoś chce wyjechać z boku, mając w myśl przepisow pierwszenstwo. Myślą, że jak jadą prosto, to zawsze mają pierwszeństwo i mogą ciąć twardo do przodu. A może pamiętają o tej zasadzie, tylko swiadomie ją ignorują?

    A najśmieszniej jest, gdy jadę prosto i przepuszczam kierowcę wyjeżdżającego z boku z mojej prawej strony, gdy ten ma pierwszeństwo. Wtedy najczęściej taki kierowca, zamiast jechać (ma pierwszeństwo!), stoi jak wryty i zastanawia się zapewne, o co mi chodzi i czemu stoję.

    Też się spotkaliście z takim zjawiskiem?
    --
    Czy warto stawiać na tramwaje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka