Dodaj do ulubionych

MECHANIK SAMOCHODOWY

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 21:58
Warsztat na ulicy Ondraszka własciciel Wanglorz - ustawianie gaźnika "ajsan"
90 zł a w serwisie 40 zł, amortyzatory zamontowane bez tulejek dystansowych
co było przyczyna samoczynnego odkręcania sie nakrętek mocujących amortyzator
(gwarancja dwa lata) ale właściciel wypiera sie i twierdzi że to nie jego
amortyzatory i nie on usługę robił po przedstawieniu gwarancji wywala klienta
z warsztatu i robi straszną awanturę (mało tego że spierdolił w ewidentny
sposób to jeszcze idzie na beszczelnego), ustawianie zbieżności - po dwóch
tygodniach wraca klient i od drzwi rzuca kurwami że mu tak ustawił zbiezność
że nowe opony może sobie w dupę wsadzić, kolejny przypadek - wymiana opon na
nowe które to po zajechaniu do niemiec trzeba znowu wymienić. LUDZIE MIJAJCIE
TEGO OSZUSTA I CHAMA Z DALEKA. I JA MAM KOCHAC TO MIASTO? A ZA CO?
Edytor zaawansowany
  • dr_scott 15.04.04, 22:38
    TO PRAWDA!! JEST TAM TAKI JEDEN OSZUST!!
    Na samym koncu ulicy Ondraszka (bo wczesniej tez jest warsztat, ale tam gosc
    jest podobno ok).

    W kazdym razie dalem kiedys temu z konca ulicy do zrobienia hamulce w 125p. Nie
    dzialal mi reczny i wogole slabo hamowal. Se mysle gosc, rozbierze zaciski,
    wyczysci tłoczki etc... GDZIE TAM!! On wymienil jeden zacisk na nowy, reszty
    nie ruszyl! I zmienil linke od recznego na nową, bo starą uciął (PALANT). Nie
    chcial sie paprac z rozbieraniem zacisków - mowi ze to archaizmy! W efekcie
    zaplacilem za robote 1/3 wartości samochodu....
    Potem jeszcze awanturował sie jak chcialem fakture i w koncu mi jej nie wydal.
    Powiedzial ze moje auto jest do kitu, nie moze byc dopuszczone do ruchu i ze
    wogole nie przejdzie przegladu....
    Zrobilem potem pare rzeczy sam. Przeglad przeszedl z kilkoma drobnymi
    niedomaganiami normalnymi dla Fiaciorow w tym wieku.
    Aha! Reczny jak nie dzialal tak nie dzialal i po "naprawie"!! Moze troszke
    trzymal na postoju lepiej, ale generalnie i tak byl do kitu.
    A do goscia sie zrazilem, ostrzeglem rodzine i kumpli. Nawet na forum byl juz
    wątek o tym cepie! OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!!!



    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 15.04.04, 23:00
    dr_scott napisał:

    > TO PRAWDA!! JEST TAM TAKI JEDEN OSZUST!!
    > Na samym koncu ulicy Ondraszka (bo wczesniej tez jest warsztat, ale tam gosc
    > jest podobno ok).
    >
    > W kazdym razie dalem kiedys temu z konca ulicy do zrobienia hamulce w 125p.
    Nie
    >
    > dzialal mi reczny i wogole slabo hamowal. Se mysle gosc, rozbierze zaciski,
    > wyczysci tłoczki etc... GDZIE TAM!! On wymienil jeden zacisk na nowy, reszty
    > nie ruszyl! I zmienil linke od recznego na nową, bo starą uciął (PALANT). Nie
    > chcial sie paprac z rozbieraniem zacisków - mowi ze to archaizmy! W efekcie
    > zaplacilem za robote 1/3 wartości samochodu....
    > Potem jeszcze awanturował sie jak chcialem fakture i w koncu mi jej nie
    wydal.
    > Powiedzial ze moje auto jest do kitu, nie moze byc dopuszczone do ruchu i ze
    > wogole nie przejdzie przegladu....
    > Zrobilem potem pare rzeczy sam. Przeglad przeszedl z kilkoma drobnymi
    > niedomaganiami normalnymi dla Fiaciorow w tym wieku.
    > Aha! Reczny jak nie dzialal tak nie dzialal i po "naprawie"!! Moze troszke
    > trzymal na postoju lepiej, ale generalnie i tak byl do kitu.
    > A do goscia sie zrazilem, ostrzeglem rodzine i kumpli. Nawet na forum byl juz
    > wątek o tym cepie! OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!!!


    Jaki archaizm skoro większość Poldków ma takie same tylne hamulce jak
    125p.Kłopot jest z montażem nowych podładek sprężystych h-ca ręcznego w
    zacisku,ale trzeba mieć knif.Poza tym szanujące się auta mają z tyłu
    tarcze,fakt że ten typ ma i tak słabe hamulce.Ale coroczna wymiana uszczelek z
    czyszczeniem miejsc gdzie siedzą i czyszczenie tłoczków daje nie współmierne
    efekty.Mam kumpla co w Poldku ma hamulce brzytwy co się rzadko zdarza.Ale
    robimy to co wyżej napisałem.
    >
    >
    >
  • drcarlos 16.04.04, 14:39
    innym sposobem na dobry ręczny jest rozwiązanie proponowane w większości
    samochodów rajdowych, jakim jest hydrauliczny ręczny. rozwiązanie to jest
    chyba najlepsze...
    PS. hamulce "brzytwy" to jakis podtekst?? ;)
    chociaz chyba nie, bo bys napisal ostre ;)
  • forman5 16.04.04, 17:17
    drcarlos napisał:

    > innym sposobem na dobry ręczny jest rozwiązanie proponowane w większości
    > samochodów rajdowych, jakim jest hydrauliczny ręczny. rozwiązanie to jest
    > chyba najlepsze...
    > PS. hamulce "brzytwy" to jakis podtekst?? ;)
    > chociaz chyba nie, bo bys napisal ostre ;)


    Hydrauliczny ręczny, ale z osobnym układem.
    W razie wycieku i zapowietrzenia pompy ręcznego hydraulicznego nie będzie,nie
    mówiąc o zasadniczym.
  • dr_scott 16.04.04, 17:29
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > innym sposobem na dobry ręczny jest rozwiązanie proponowane w większości
    > > samochodów rajdowych, jakim jest hydrauliczny ręczny. rozwiązanie to jest
    > > chyba najlepsze...
    > > PS. hamulce "brzytwy" to jakis podtekst?? ;)
    > > chociaz chyba nie, bo bys napisal ostre ;)
    >
    >
    > Hydrauliczny ręczny, ale z osobnym układem.
    > W razie wycieku i zapowietrzenia pompy ręcznego hydraulicznego nie będzie,nie
    > mówiąc o zasadniczym.

    w 125p i poldku mozna wykorzystac obwod tylnych kół, wszak wyciek z tego obwodu
    nie powoduje utraty hamowania kół przednich (uklad jest dwu obwodowy).
    oczywiscie chcac wykorzystać ten obwód musimy pozbyc sie korektora sily
    hamowania kół tylnych.
    pod reczny wystarczy podpiąć pompę np. sprzegła ze 125p. w miejsce zbiorniczka
    robimy wejscie plynu z ukladu tylnich hamulcow, a wyjscie podlaczamy do kol
    tylnych. zabezpieczamy tłoczek pompy przed wyskoczeniem przy hamowaniu hamulcem
    zasadniczym i gitara. hamulec zasadniczy bedzie dzialal na wszystkie kola, bo
    pompa przepuszcza plyn w jedna strone jesli nie pracuje.

    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 16.04.04, 17:31
    dr_scott napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > drcarlos napisał:
    > >
    > > > innym sposobem na dobry ręczny jest rozwiązanie proponowane w większo
    > ści
    > > > samochodów rajdowych, jakim jest hydrauliczny ręczny. rozwiązanie to
    > jest
    > > > chyba najlepsze...
    > > > PS. hamulce "brzytwy" to jakis podtekst?? ;)
    > > > chociaz chyba nie, bo bys napisal ostre ;)
    > >
    > >
    > > Hydrauliczny ręczny, ale z osobnym układem.
    > > W razie wycieku i zapowietrzenia pompy ręcznego hydraulicznego nie będzie,
    > nie
    > > mówiąc o zasadniczym.
    >
    > w 125p i poldku mozna wykorzystac obwod tylnych kół, wszak wyciek z tego
    obwodu
    >
    > nie powoduje utraty hamowania kół przednich (uklad jest dwu obwodowy).
    > oczywiscie chcac wykorzystać ten obwód musimy pozbyc sie korektora sily
    > hamowania kół tylnych.
    > pod reczny wystarczy podpiąć pompę np. sprzegła ze 125p. w miejsce
    zbiorniczka
    > robimy wejscie plynu z ukladu tylnich hamulcow, a wyjscie podlaczamy do kol
    > tylnych. zabezpieczamy tłoczek pompy przed wyskoczeniem przy hamowaniu
    hamulcem
    >
    > zasadniczym i gitara. hamulec zasadniczy bedzie dzialal na wszystkie kola, bo
    > pompa przepuszcza plyn w jedna strone jesli nie pracuje.

    To jest teoria w praktyce pedał leci do dechy.teoretycznie jest hamulec w
    praktyce strach jechać !
    >
  • dr_scott 16.04.04, 20:19
    forman5 napisał:

    >
    > To jest teoria w praktyce pedał leci do dechy.teoretycznie jest hamulec w
    > praktyce strach jechać !
    > >

    nie moge sie z tobą zgodzic!
    jesli wszystko jest dobrze zrobone to jest ok. bardzo wazne aby uklad
    odpowietrzyc, co nie jest takie proste przy drugiej pompce. trzeba uzywac
    strzykawki itp.
    takie rozwiazanie stosowano w fiatach 131 rally jako modyfikacje do normalnych
    hamulcow. rowniez slynny polonez stratos tak mial zrobiony reczny.
    ja tez bym tak zrobil, ale boje sie usuwac korektor hamowania, bo przy sliskiej
    nawierzchni tylnie kola moga sie blokowac...


    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • drcarlos 16.04.04, 21:58
    ale przeciez korektor sily hamowania dziala zaleznie od tylnego zawieszenia...
    wiec jesli bedziesz miec obnizonego i utwardzonego kanta, to i korektor nie
    bedzie dzialac jak to fabryka zakłada.... ale czy jest konieczne usowac ten
    korektor hamowania?? pompka ma dosc dużą pojemnosc.....
  • forman5 16.04.04, 23:15
    drcarlos napisał:

    > ale przeciez korektor sily hamowania dziala zaleznie od tylnego
    zawieszenia...
    > wiec jesli bedziesz miec obnizonego i utwardzonego kanta, to i korektor nie
    > bedzie dzialac jak to fabryka zakłada.... ale czy jest konieczne usowac ten
    > korektor hamowania?? pompka ma dosc dużą pojemnosc.....

    Korektor zwiększa działanie kół tylnych przy jeżdzie i hamowaniu z góry.
    Przy hamulcach w Poldku które i tak nie są dość skuteczne to usunięcie
    korektora wierz mi z praktyki nie ma żadnego znaczenia. a sprawna pompa sobie z
    tym poradzi.
  • forman5 16.04.04, 22:11
    dr_scott napisał:


    >
    > nie moge sie z tobą zgodzic!
    > jesli wszystko jest dobrze zrobone to jest ok. bardzo wazne aby uklad
    > odpowietrzyc, co nie jest takie proste przy drugiej pompce. trzeba uzywac
    > strzykawki itp.
    > takie rozwiazanie stosowano w fiatach 131 rally jako modyfikacje do
    normalnych
    > hamulcow. rowniez slynny polonez stratos tak mial zrobiony reczny.
    > ja tez bym tak zrobil, ale boje sie usuwac korektor hamowania, bo przy
    sliskiej
    >
    > nawierzchni tylnie kola moga sie blokowac...

    Ależ mi chodzi o dwa niezależne układy z dwoma zbiorniczkami płynu i dwoma
    pompami.No nie powiesz mi że jak z tyłu pęknie ci przewód hamulcowy to przód
    będzie tak samo skuteczny jak przed awarią i bez obaw hamujesz-- bo przód Ci
    łapie (Łapie ale jak )? ?
    Wracając do drugiej pompy to odpowietrznik może znajdować się na niej !
    Jeżeli korektor miał wyciek a nie było ich w sprzedaży (miniona epoka) to były
    usuwane i żaden kierowca nie narzekał na blokadę kół tylnych.Narzekał jeśli
    tłoczek mu się zapiekł albo blacha klocka wpadła między równie cienką tarczę !
    Auta wyczynowe bądz specjalne mogły być wyposażone w hydrauliczny ręczny,ale
    gdyby to był złoty środek dawno byłby stosowany w seryjnej produkcji.
    >
    >
  • drcarlos 16.04.04, 22:18
    forman5 napisał:

    > dr_scott napisał:
    > > nie moge sie z tobą zgodzic!
    > > jesli wszystko jest dobrze zrobone to jest ok. bardzo wazne aby uklad
    > > odpowietrzyc, co nie jest takie proste przy drugiej pompce. trzeba uzywac
    > > strzykawki itp.
    > > takie rozwiazanie stosowano w fiatach 131 rally jako modyfikacje do
    > normalnych
    > > hamulcow. rowniez slynny polonez stratos tak mial zrobiony reczny.
    > > ja tez bym tak zrobil, ale boje sie usuwac korektor hamowania, bo przy
    > > sliskiej
    > > nawierzchni tylnie kola moga sie blokowac...
    >
    > Ależ mi chodzi o dwa niezależne układy z dwoma zbiorniczkami płynu i dwoma
    > pompami.No nie powiesz mi że jak z tyłu pęknie ci przewód hamulcowy to przód
    > będzie tak samo skuteczny jak przed awarią i bez obaw hamujesz-- bo przód Ci
    > łapie (Łapie ale jak )? ?
    > Wracając do drugiej pompy to odpowietrznik może znajdować się na niej !
    > Jeżeli korektor miał wyciek a nie było ich w sprzedaży (miniona epoka) to
    były
    > usuwane i żaden kierowca nie narzekał na blokadę kół tylnych.Narzekał jeśli
    > tłoczek mu się zapiekł albo blacha klocka wpadła między równie cienką tarczę !
    > Auta wyczynowe bądz specjalne mogły być wyposażone w hydrauliczny ręczny,ale
    > gdyby to był złoty środek dawno byłby stosowany w seryjnej produkcji.

    a czemu przod mialby nie chamowac rownie skutecznie? scott ma o wiele wieksze
    tarcze i zaciski, poza tym hamuje sie glownie przednimi kolami....
    i czemu zaraz zakladac ze tylni obwod ma wyciec?....
    wiele nowych wynalazkow nie jest wdrozanych do seryjnej produkcji, bo teraz nie
    bierze sie pod uwage dobra klijenta ino zysk, zysk i jeszcze roz zysk....
  • forman5 16.04.04, 22:30
    drcarlos napisał
    >
    > a czemu przod mialby nie chamowac rownie skutecznie? scott ma o wiele wieksze
    > tarcze i zaciski, poza tym hamuje sie glownie przednimi kolami....
    > i czemu zaraz zakladac ze tylni obwod ma wyciec?....
    > wiele nowych wynalazkow nie jest wdrozanych do seryjnej produkcji, bo teraz
    nie

    Większe tarcze i zaciski nie grają roli.
    Równie dobrze może być wyciek z przodu a tyłem nie wyhamujesz żadnego
    auta.Ręczny może być równie stosowany na przednich kołach.
    Teraz takie pytanko praktyczne.
    Jeżeli z tyłu są cieknące dwa załóżmy cylinderki ---jak jest lepiej jeżdzić tak
    dalej licząc na skuteczność przodu i trochę tyłu, bądż,odciąć cały tył i
    hamować tylko przednimi kołami ?
    >
    > bierze sie pod uwage dobra klijenta ino zysk, zysk i jeszcze roz zysk....
  • drcarlos 16.04.04, 22:35
    no ja no... zawsze lepij jest chamować wszystkimi kołami, tak samo jak nojlepij
    jest miec napęd na wszystkie 4 koła...*
    ale jak jest jak Ty mowisz to mam sie bać jezdzic kazdym autem??
    bo jak sie zepsują hamulce to juz smierc gwarantowana?
    pozostaje jeszcze hamowania silnikiem (w ostatecznosci nogami :P )
  • forman5 16.04.04, 22:55
    drcarlos napisał:

    > no ja no... zawsze lepij jest chamować wszystkimi kołami, tak samo jak
    nojlepij
    >
    > jest miec napęd na wszystkie 4 koła...*
    > ale jak jest jak Ty mowisz to mam sie bać jezdzic kazdym autem??
    > bo jak sie zepsują hamulce to juz smierc gwarantowana?
    > pozostaje jeszcze hamowania silnikiem (w ostatecznosci nogami :P )

    Tak to już jest w praktyce że pompa nie daje już takiego ciśnienia do siłownika
    (Cylinderka,zacisku) Jeżeli któraś sekcja pompy traci ciśnienie po drodze do
    tarczy bądż bębna to druga teoretycznie powinna dawać normalne robocze
    ciśnienie-- a tak nie jest ! Przy ruchu nogą sekcja uszkodzona już nie
    oddziaływuje tak mocno na drugą sekcję np.kół przednich (obecnie jest to na
    krzyż) i hamulec jest praktycznie nieskuteczny.
    W skrajnych przypadkach do najbliższej naprawy lepiej jest odciąć uszkodzone
    koło niż jeżdzić z wyciekiem licząc że ono cos tam hamuje.Poza tym nie trzeba
    dolewać płynu.Całe ciśnienie oddziaływuje na 3 sprawne koła,pedał jest twardy.
    Jedna pani jeżdzi już tak z moją żabką na przewodzie gumowym tylnego koła w
    Kadecie już pół roku,nie pokazując się na wymianę cylinderka.Ale widocznie
    dobrze jej się hamuje na 3 koła ? ?
  • dr_scott 16.04.04, 23:02
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > no ja no... zawsze lepij jest chamować wszystkimi kołami, tak samo jak
    > nojlepij
    > >
    > > jest miec napęd na wszystkie 4 koła...*
    > > ale jak jest jak Ty mowisz to mam sie bać jezdzic kazdym autem??
    > > bo jak sie zepsują hamulce to juz smierc gwarantowana?
    > > pozostaje jeszcze hamowania silnikiem (w ostatecznosci nogami :P )
    >
    > Tak to już jest w praktyce że pompa nie daje już takiego ciśnienia do
    siłownika
    >
    > (Cylinderka,zacisku) Jeżeli któraś sekcja pompy traci ciśnienie po drodze do
    > tarczy bądż bębna to druga teoretycznie powinna dawać normalne robocze
    > ciśnienie-- a tak nie jest ! Przy ruchu nogą sekcja uszkodzona już nie
    > oddziaływuje tak mocno na drugą sekcję np.kół przednich (obecnie jest to na
    > krzyż) i hamulec jest praktycznie nieskuteczny.

    przeciez obie sekcje pompy przypiete są do pedału mechanicznie (przynajmniej w
    FSO). i nie jest tak, ze uszkodzona sekcja oddzialuje mniej lub bardziej na
    drugą. bo oddzialywanie idzie bezposrednio na tlok pompy z pedalu.
    oczywiscie przy uszkodzeniu pedal moze byc miekkszy czy cos, ale skutecznosc
    hamowania nieuszkodzonego obwodu pozostanie taka sama. tak mi sie wydaje :)

    ale to dobry temat do pogadania przy piwie :D



    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 16.04.04, 23:08
    dr_scott napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > drcarlos napisał:
    > >
    > > > no ja no... zawsze lepij jest chamować wszystkimi kołami, tak samo ja



    > k
    > > nojlepij
    > > >
    > > > jest miec napęd na wszystkie 4 koła...*
    > > > ale jak jest jak Ty mowisz to mam sie bać jezdzic kazdym autem??
    > > > bo jak sie zepsują hamulce to juz smierc gwarantowana?
    > > > pozostaje jeszcze hamowania silnikiem (w ostatecznosci nogami :P )
    > >
    > > Tak to już jest w praktyce że pompa nie daje już takiego ciśnienia do
    > siłownika
    > >
    > > (Cylinderka,zacisku) Jeżeli któraś sekcja pompy traci ciśnienie po drodze
    > do
    > > tarczy bądż bębna to druga teoretycznie powinna dawać normalne robocze
    > > ciśnienie-- a tak nie jest ! Przy ruchu nogą sekcja uszkodzona już nie
    > > oddziaływuje tak mocno na drugą sekcję np.kół przednich (obecnie jest to n
    > a
    > > krzyż) i hamulec jest praktycznie nieskuteczny.
    >
    > przeciez obie sekcje pompy przypiete są do pedału mechanicznie (przynajmniej
    w
    > FSO). i nie jest tak, ze uszkodzona sekcja oddzialuje mniej lub bardziej na
    > drugą. bo oddzialywanie idzie bezposrednio na tlok pompy z pedalu.
    > oczywiscie przy uszkodzeniu pedal moze byc miekkszy czy cos, ale skutecznosc
    > hamowania nieuszkodzonego obwodu pozostanie taka sama. tak mi sie wydaje :)
    >
    > ale to dobry temat do pogadania przy piwie :D

    Sekcje te pracują w jednej pompie,jeżeli pierwsza puszcza to nie działa z taką
    siłą jaką byś chciał na drugą.Zobacz jakie ciśnienie jest na pompie jeżeli
    któreś nie hamuje i sprawdż po naprawie koła !

    Teoria teorią, a praktyka mówi co innego ! ! !
    >
    >
    >
  • dr_scott 16.04.04, 22:45
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał
    > >
    > > a czemu przod mialby nie chamowac rownie skutecznie? scott ma o wiele wiek
    > sze
    > > tarcze i zaciski, poza tym hamuje sie glownie przednimi kolami....
    > > i czemu zaraz zakladac ze tylni obwod ma wyciec?....
    > > wiele nowych wynalazkow nie jest wdrozanych do seryjnej produkcji, bo tera
    > z
    > nie
    >
    > Większe tarcze i zaciski nie grają roli.
    > Równie dobrze może być wyciek z przodu a tyłem nie wyhamujesz żadnego
    > auta.Ręczny może być równie stosowany na przednich kołach.
    > Teraz takie pytanko praktyczne.
    > Jeżeli z tyłu są cieknące dwa załóżmy cylinderki ---jak jest lepiej jeżdzić
    tak
    >
    > dalej licząc na skuteczność przodu i trochę tyłu, bądż,odciąć cały tył i
    > hamować tylko przednimi kołami ?

    jak dla mnie bez roznicy. hamowanie odbywa sie wlasciwie tylko na przednich
    kolach. jezeli samochod ma dwa niezalezne obwody to jeden kit czy tyl cieknie
    czy nie ma go wcale.

    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 16.04.04, 23:12
    dr_scott napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > drcarlos napisał
    > > >
    > > > a czemu przod mialby nie chamowac rownie skutecznie? scott ma o wiele



    > wiek
    > > sze
    > > > tarcze i zaciski, poza tym hamuje sie glownie przednimi kolami....
    > > > i czemu zaraz zakladac ze tylni obwod ma wyciec?....
    > > > wiele nowych wynalazkow nie jest wdrozanych do seryjnej produkcji, bo
    > tera
    > > z
    > > nie
    > >
    > > Większe tarcze i zaciski nie grają roli.
    > > Równie dobrze może być wyciek z przodu a tyłem nie wyhamujesz żadnego
    > > auta.Ręczny może być równie stosowany na przednich kołach.
    > > Teraz takie pytanko praktyczne.
    > > Jeżeli z tyłu są cieknące dwa załóżmy cylinderki ---jak jest lepiej jeżdzi
    > ć
    > tak
    > >
    > > dalej licząc na skuteczność przodu i trochę tyłu, bądż,odciąć cały tył i
    > > hamować tylko przednimi kołami ?
    >
    > jak dla mnie bez roznicy. hamowanie odbywa sie wlasciwie tylko na przednich
    > kolach. jezeli samochod ma dwa niezalezne obwody to jeden kit czy tyl cieknie
    > czy nie ma go wcale.

    Niezależne to w teori.Przyjedż kiedyś jak będę robił hamulce to się
    przekonasz.I w tym wypadku się mylisz.Lepiej skutecznie hamowac np.przodem bez
    tyłu niż słabym przodem z powodu lejącego tyłu.
    >
  • drcarlos 17.04.04, 00:19
    ale nie pomyslales ze mozna zrobic wałek....
    mianowicie zrobic sobie przy pompie zaworek, ktory odcina tyne koła...
    do kol tylnich leci ino jeden przewod więc sprawa prosta i wypadku awarii
    zamykasz zaworek i cisnienie jest takie samo w obu pompkach.... i szlus :)
  • drcarlos 17.04.04, 22:28
    drcarlos napisał:

    > ale nie pomyslales ze mozna zrobic wałek....
    > mianowicie zrobic sobie przy pompie zaworek, ktory odcina tyne koła...
    > do kol tylnich leci ino jeden przewod więc sprawa prosta i wypadku awarii
    > zamykasz zaworek i cisnienie jest takie samo w obu pompkach.... i szlus :)

    i jak?? mogymy takiego knifa zastosować??? bedzie wszysko prądziło?
  • forman5 17.04.04, 23:44
    drcarlos napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > ale nie pomyslales ze mozna zrobic wałek....
    > > mianowicie zrobic sobie przy pompie zaworek, ktory odcina tyne koła...
    > > do kol tylnich leci ino jeden przewod więc sprawa prosta i wypadku awarii
    > > zamykasz zaworek i cisnienie jest takie samo w obu pompkach.... i szlus :)
    >
    > i jak?? mogymy takiego knifa zastosować??? bedzie wszysko prądziło?
  • forman5 18.04.04, 00:08
    drcarlos napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > ale nie pomyslales ze mozna zrobic wałek....
    > > mianowicie zrobic sobie przy pompie zaworek, ktory odcina tyne koła...
    > > do kol tylnich leci ino jeden przewod więc sprawa prosta i wypadku awarii
    > > zamykasz zaworek i cisnienie jest takie samo w obu pompkach.... i szlus :)
    >
    > i jak?? mogymy takiego knifa zastosować??? bedzie wszysko prądziło?

    We współczesnych autach lecą do tyłu dwa przewody,pierwszy do tylnego prawego
    koła i z tej samej sekcji do lewego przedniego.Drugi do tylnego lewgo z sekcji
    sprzężonej z prawym przednim.Tutaj byłby większy kłopot.
    W przypadku 125p i pochodnych najlepiej zrobić zawór przed korektorem tuż za
    pompą.Najlepiej wykorzystać łącznik przewodów a na nim mini zawór kulowy.A
    najlepiej byłoby tak pomyśleć by sterować nim z kabiny.
    A co gdy zawiedą przednie koła lub jedno ? Idą z pompy dwa przewody,a siła
    hamulca przedniego w każdym aucie jest dużo większa niż tylnego ?
    Najlepiej kontrolować przewody przed korozją i razie potrzeby wymieniać na
    nowe,a zaciski raz w roku sprawdzać czyszcząć otoczenie tłoczka.Wtedy można być
    prawie pewnym że nic z hamulcem się nie stanie.
    Oczywiście pamiętając o wymianie płynu co 2 lata,by płyn w czasie upału i
    intensywnym hamowaniu nie zagotował się.Poza tym żurowaty płyn żle działa na
    pompę hamulcową i dalej na cylinderki i zaciski.
    Najkorzystniej jest jeżdzić na max.grubych klockach i nówkach tarczach.Tłok
    tyle nie wysuwa się z zacisku a zatem osłona p.pyłowa nie może ulec pęknięciu a
    co za tym idzie nie dostaje się tam woda i brud,która powoduje szybszą korozję
    rozgrzanego tłoczka.


  • drcarlos 18.04.04, 16:37
    no tak, ale takie prawdopodobienstwo uszkodzenia ukladu hamulcowego jest takie
    samo... ale i tak wiekszosc ręcznych nie trzyma, albo trzyma ino na płaskim
    terenie...
  • forman5 18.04.04, 22:34
    drcarlos napisał:

    > no tak, ale takie prawdopodobienstwo uszkodzenia ukladu hamulcowego jest
    takie
    > samo... ale i tak wiekszosc ręcznych nie trzyma, albo trzyma ino na płaskim
    > terenie...

    A właśnie,o ręczny trzeba dbać(jak o żonę ) to wszystko co już napisałem plus
    smarowanie nowej linki gwarantuje skuteczny ręczny.I trzeba go zaciągać dość
    często by pracował cały rok.Krążą opinie by w mróż nie zaciągać tego hamulca !
    Nic bardziej błędnego,jeżeli jest często sprawdzany MUSI pracować zawsze !
    A ja zaciągam ręczny nawet na światłach na skrzyżowaniu gdy stoi już następny
    pojazd za mną, bo szkoda mi siły na trzymanie nogi na pedale,poza tym po co
    oślepiać stojącego za mną.
    I nigdy nie zostawiam samochodu na górce na biegu,owszem razem z ręcznym.
    Rok temu była tragedia gdy wędkarze spale w aucie nad rzeką pod Krakowem na
    przechyle i utopiło się dzieccko i bodajże ojciec.
    A widziałem raz samotne auto które jechało do tyłu bez kierowcy z górki.Dobrze
    że powoli i w nikogo nie wjechało.A było to chyba Clio.Pewno kierowca zostawił
    je tylko na biegu.
    I dobrze zrobiony ręczny w 125 czy Poldku gwarantuje postój na stromej górze
    nawet w mróż bez blokady kół po opuszczeniu dżwigni.
  • drcarlos 18.04.04, 22:38
    a w jaki sposob przysposobic tylnie hamulce do obsługi drugiego zacisku
    hydraulicznego?? zaraz obadam jak to tam w książeczce narysowali....
  • forman5 18.04.04, 22:49
    drcarlos napisał:

    > a w jaki sposob przysposobic tylnie hamulce do obsługi drugiego zacisku
    > hydraulicznego?? zaraz obadam jak to tam w książeczce narysowali....

    Nie za bardzo rozumiem pytania.Każdy tylny zacisk jest w ten sposób zbudowany
    by współpracował z nim ręczny-mechaniczy.Chyba nie myślisz o trzecim na
    ham.ręczny by działal hydraulicznie na 2 koła ?
  • drcarlos 18.04.04, 22:52
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > a w jaki sposob przysposobic tylnie hamulce do obsługi drugiego zacisku
    > > hydraulicznego?? zaraz obadam jak to tam w książeczce narysowali....
    >
    > Nie za bardzo rozumiem pytania.Każdy tylny zacisk jest w ten sposób zbudowany
    > by współpracował z nim ręczny-mechaniczy.Chyba nie myślisz o trzecim na
    > ham.ręczny by działal hydraulicznie na 2 koła ?

    no hmmmm.... wlasnie o tym myslalem.... wiem jak jest zbudowany bembnowy,
    o tarczy bym musioł trocha poczytoć.... zaroz wygrzebia książke....
    no chyba zeby podpiąć to do juz istniejącego ręcznego, ale musze ino
    obadac w jaki sposób....
  • forman5 18.04.04, 23:05
    drcarlos napisał:


    >
    > no hmmmm.... wlasnie o tym myslalem.... wiem jak jest zbudowany bembnowy,
    > o tarczy bym musioł trocha poczytoć.... zaroz wygrzebia książke....
    > no chyba zeby podpiąć to do juz istniejącego ręcznego, ale musze ino
    > obadac w jaki sposób....


    .Hydraliczny ręczny musiałby działać na 2 koła więc 2 zaciski dodatkowe--tylko
    gdzie je zamontować ?
    Najlepiej zostawić 2 stare a do miejsca mocowania linki w tych zaciskach
    podłączyć dżwignię sterowaną nie linką lecz cięgnem biegnącym z osobnego
    siłownika wielostopniowego sterowanego ręcznie( na wzór ilości zębów w dżwigni
    mechanicznej) działajacej jednocześnie na 2 koła.
    Możesz pomyśleć o takim czy innym rozwiązaniu jest pole do popisu do twórczego
    myślenia.

  • drcarlos 19.04.04, 19:51
    forman5 napisał:

    > Hydraliczny ręczny musiałby działać na 2 koła więc 2 zaciski dodatkowe--tylko
    > gdzie je zamontować ?
    > Najlepiej zostawić 2 stare a do miejsca mocowania linki w tych zaciskach
    > podłączyć dżwignię sterowaną nie linką lecz cięgnem biegnącym z osobnego
    > siłownika wielostopniowego sterowanego ręcznie( na wzór ilości zębów w
    dżwigni
    > mechanicznej) działajacej jednocześnie na 2 koła.
    > Możesz pomyśleć o takim czy innym rozwiązaniu jest pole do popisu do
    twórczego
    > myślenia.

    musiołbym mieć do dyspozycji jakies małe siłowniczki odpowiadające średnicy
    zwyklych hamulców.... ze sprężyną powrotną.... ale nie wim kaj mozna takie
    kupić... moze wiesz?? i zaworek tez, przyda sie do palenia gumy ;D
  • dr_scott 16.04.04, 22:42
    forman5 napisał:

    >
    > Ależ mi chodzi o dwa niezależne układy z dwoma zbiorniczkami płynu i dwoma
    > pompami.No nie powiesz mi że jak z tyłu pęknie ci przewód hamulcowy to przód
    > będzie tak samo skuteczny jak przed awarią i bez obaw hamujesz-- bo przód Ci
    > łapie (Łapie ale jak )? ?

    nigdy nie mialem takiej awarii, ale wezmy na ten przyklad układ hamulcowy FSO.
    dwa obwody (przod i tył), jedna pompa. OBWODY SĄ NIEZALEŻNE!! bo pompa jest
    podwójna i zbiornik tak samo! nawet jak wycieknie wszystko z tylniego obwodu
    nie bedzie to mialo najmniejszego wplywu na prace obwodu przedniego (a nawet
    bedzie hamowal lepiej, bo pracuje tylko jedna czesc pompy).
    Takie jest moje zdanie, ale jak mowie - nigdy nie mialem okazji przetestowac
    tego na zywo.... i chyba dobrze :)

    > Wracając do drugiej pompy to odpowietrznik może znajdować się na niej !
    > Jeżeli korektor miał wyciek a nie było ich w sprzedaży (miniona epoka) to
    były
    > usuwane i żaden kierowca nie narzekał na blokadę kół tylnych.Narzekał jeśli
    > tłoczek mu się zapiekł albo blacha klocka wpadła między równie cienką tarczę !

    wiec juz wiem co usune :)

    > Auta wyczynowe bądz specjalne mogły być wyposażone w hydrauliczny ręczny,ale
    > gdyby to był złoty środek dawno byłby stosowany w seryjnej produkcji.

    wlasnie to zalezy do czego chcemy go stosowac...
    do wyczynow jak najbardziej - natychmiastowe blokowanie kol tylnych na kazdej
    nawierzchni itp.
    ale jako hamulec postojowy to lepszy jest na linke... bo linka trzyma non stop,
    a hydraulika z czasem (jak woz soi na recznym) moze stracic cisnienie i koniec
    hamowania :/

    hydrorekaw stosowany jest w cywilnych wersjach wyczynowek - Focus RS itp...



    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • Gość: RUDY 102 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 23:17
    A już myślałem że tylko ja mam wąty wobec niego. Niech piszą wszyscy co się na
    dziada nacięli.
  • forman5 16.04.04, 11:57
    Gość portalu: RUDY 102 napisał(a):

    > Warsztat na ulicy Ondraszka własciciel Wanglorz - ustawianie gaźnika "ajsan"
    > 90 zł a w serwisie 40 zł, amortyzatory zamontowane bez tulejek dystansowych
    > co było przyczyna samoczynnego odkręcania sie nakrętek mocujących amortyzator
    > (gwarancja dwa lata) ale właściciel wypiera sie i twierdzi że to nie jego
    > amortyzatory i nie on usługę robił po przedstawieniu gwarancji wywala klienta
    > z warsztatu i robi straszną awanturę (mało tego że spierdolił w ewidentny
    > sposób to jeszcze idzie na beszczelnego), ustawianie zbieżności - po dwóch
    > tygodniach wraca klient i od drzwi rzuca kurwami że mu tak ustawił zbiezność
    > że nowe opony może sobie w dupę wsadzić, kolejny przypadek - wymiana opon na
    > nowe które to po zajechaniu do niemiec trzeba znowu wymienić. LUDZIE MIJAJCIE
    > TEGO OSZUSTA I CHAMA Z DALEKA. I JA MAM KOCHAC TO MIASTO? A ZA CO?


    U mnie jeszcze nikt,po zbieżności nie przyszedł z oponami.Nawet w autach gdzie
    wykonalny jest kąt pochylenia koła(125p,poldek,126p,passat merc 123 itp).W
    pojazdach gdzie kąt pochylenia koła jest wartością stałą,a kąt ten odbiega od
    danych fabrycznych(po wypadku i blacharce) to natychmiast melduje się klientowi
    że wartość ta jest niezgodna i ma prawo opony ciąć,mimo że zbieżność jest
    prawidłowo zrobiona.Poza tym na luzach w zawieszeniu czy układzie kierowniczym
    zbieżności się NIE WYKONUJE( szkoda czasu i kłopotów)
    Trzeba uczciwie do każdego klienta podchodzić,a uniknie się sytuacji jaką
    opisałeś.
    Gażnik AISAN to pewno w CC 700 ?
  • d_aga 16.04.04, 20:32
    jesio...czy są jeszce dziś uczciwi, rzetelni i kompetentni?
  • dr_scott 23.04.04, 08:47
    czy warto zmienić same pierścienie na tłokach??
    jesli tak to w jakim przypadku?

    bo nie chce jednak brac sie za remont, bo prawdopodobnie zmienie caly silnik.
    ale jeszcze musze troche na tym pojezdzic, wiec mysle co zrobic zeby poprawic
    prace, ale za duzo kasy nie wywalac.

    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 23.04.04, 08:51

    To zależy od zużycia cylindrów.Przy małym przebiegu jest to wymierne.Przy zbyt
    dużym zużyciu cylindrów i owalizacji tłoków zabieg ten jest pozorny.Po pewnym
    czasie wszystko wraca do stanu przed wymianą pierścieni.
  • dr_scott 23.04.04, 10:19
    forman5 napisał:

    >
    > To zależy od zużycia cylindrów.Przy małym przebiegu jest to wymierne.Przy
    zbyt
    > dużym zużyciu cylindrów i owalizacji tłoków zabieg ten jest pozorny.Po pewnym
    > czasie wszystko wraca do stanu przed wymianą pierścieni.


    no zdaje sobie z tego sprawe.
    ale ile taki pozorny stan moze trwac?? jaki przebieg?


    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • drcarlos 23.04.04, 15:08
    dr_scott napisał:

    > no zdaje sobie z tego sprawe.
    > ale ile taki pozorny stan moze trwac?? jaki przebieg?

    a mozna wymienic same tłoki nie robiąc szlifu??
    bedzie chyba trwalsze ale czy sie oplaca....
  • forman5 23.04.04, 18:23
    drcarlos napisał:

    > dr_scott napisał:
    >
    > > no zdaje sobie z tego sprawe.
    > > ale ile taki pozorny stan moze trwac?? jaki przebieg?
    >
    > a mozna wymienic same tłoki nie robiąc szlifu??
    > bedzie chyba trwalsze ale czy sie oplaca....



    To wszystko zależy jakie progi są u góry cylindra .Przy bardzo dużym zużyciu
    cylindrów próg jest dość "ostry",widać to namacalnie po zdjęciu głowicy.Wtedy
    nie ma sensu wkładać nowych pierścieni.(Raz w Poldku zużyty tłok nie chciał
    przeszkoczyć przez ten próg.Trzeba było od strony wału brechą go wybić-- 180
    tys przebiegu).
    A zakładać nowe tłoki do starych zużytych cylindrów mija się z celem( tłoki
    idealnie okrągłe,cylidry owalne)szkoda kasy.Szlif cylidra odbywa do konkretnego
    tłoka.W stosunku do ceny nowych tłoków szlif nie jest tak tragicznie drogi.
    Albo szlif z nowymi tłokami albo tylko same pierścienie------tak to widzę !
  • dr_scott 25.04.04, 22:14
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > dr_scott napisał:
    > >
    > > > no zdaje sobie z tego sprawe.
    > > > ale ile taki pozorny stan moze trwac?? jaki przebieg?
    > >
    > > a mozna wymienic same tłoki nie robiąc szlifu??
    > > bedzie chyba trwalsze ale czy sie oplaca....
    >
    >
    >
    > To wszystko zależy jakie progi są u góry cylindra .Przy bardzo dużym zużyciu
    > cylindrów próg jest dość "ostry",widać to namacalnie po zdjęciu głowicy.Wtedy
    > nie ma sensu wkładać nowych pierścieni.(Raz w Poldku zużyty tłok nie chciał
    > przeszkoczyć przez ten próg.Trzeba było od strony wału brechą go wybić-- 180
    > tys przebiegu).
    > A zakładać nowe tłoki do starych zużytych cylindrów mija się z celem( tłoki
    > idealnie okrągłe,cylidry owalne)szkoda kasy.Szlif cylidra odbywa do
    konkretnego
    >
    > tłoka.W stosunku do ceny nowych tłoków szlif nie jest tak tragicznie drogi.
    > Albo szlif z nowymi tłokami albo tylko same pierścienie------tak to widzę !


    no wiec wlasnie szukam jakiegos srodka na tymczasowe poprawienie pracy silnika
    i myslalem o wymianie samych pierscieni. tylko nie wiem na ile to mi wystarczy
    (na jaki przebieg). podejrzewam, ze układ tłok-cylinder jest juz mocno zużyty.
    nie chce robic szlifu i zakladac nowych tlokow, bo nie planuje dlugo jezdzic na
    tym motorze.



    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • dr_scott 25.04.04, 22:16
    chce na nim zrobic jeszcze maksymalnie 20000 km, albo 10000....

    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 25.04.04, 22:33
    Zbliża się 3 dni świąt,mozna to obgadać naocznie nie na forum publicznym.Co ty
    na to ?
  • drcarlos 26.04.04, 23:44
    forman5 napisał:

    > Zbliża się 3 dni świąt,mozna to obgadać naocznie nie na forum publicznym.Co
    > ty na to ?

    zabiore przy okazji "złoty krążek" dla ciebie ;)
    czeka tu na ciebie....
  • dr_scott 26.04.04, 23:49
    forman5 napisał:

    > Zbliża się 3 dni świąt,mozna to obgadać naocznie nie na forum publicznym.Co
    ty
    > na to ?


    dobry pomysł!! :)
    jeszcze dokladnie nie wiem ktory dzien by mi pasował, bo musze wybyć, ale
    napewno coś się znajdzie.


    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • forman5 26.04.04, 23:51
    Namiary znasz !
  • dr_scott 27.04.04, 08:24
    forman5 napisał:

    > Namiary znasz !


    :)


    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • drcarlos 27.04.04, 09:22
    dr_scott napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > Namiary znasz !
    >
    > :)

    baa! ;P
  • drcarlos 28.04.04, 21:55
    a jest tam kajs po drodze jakis fotoradar??? coby sie nie nadziac
    przypadkiem.... abo jakies stałe miejsce na poboczu niebieskich??
  • forman5 28.04.04, 22:34
    drcarlos napisał:

    > a jest tam kajs po drodze jakis fotoradar??? coby sie nie nadziac
    > przypadkiem.... abo jakies stałe miejsce na poboczu niebieskich??

    Zbyt krótki i ruchliwy odcinek by pocisnąć i szukać radaru.Owszem trochę dalej
    to często stoją ,ale to punkt w którym stoją od niemal 50 lat !
    Istnieje też alternatywna spoko droga.
  • drcarlos 29.04.04, 20:07
    forman5 napisał:

    > Zbyt krótki i ruchliwy odcinek by pocisnąć i szukać radaru.Owszem trochę
    > dalej to często stoją ,ale to punkt w którym stoją od niemal 50 lat !
    > Istnieje też alternatywna spoko droga.

    ten punkt to jest wjazd do nakła?? zawszę są tacy co znajdą do czego się
    przyczepić... nam nie trza długiego pasa startowego rzeby sie rozpędzić ;)
    a ta alternatywna droga to kaj??
  • forman5 29.04.04, 23:07
    drcarlos napisał:


    >
    > ten punkt to jest wjazd do nakła?? zawszę są tacy co znajdą do czego się
    > przyczepić... nam nie trza długiego pasa startowego rzeby sie rozpędzić ;)
    > a ta alternatywna droga to kaj??


    Ze względu na śladowe ilości marki auta którą posiadam oraz moją profesję nie
    chcę ujawniać swoich danych publicznie łącznie z "miejscem pobytu".

  • drcarlos 30.04.04, 15:01
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    > >
    > > ten punkt to jest wjazd do nakła?? zawszę są tacy co znajdą do czego się
    > > przyczepić... nam nie trza długiego pasa startowego rzeby sie rozpędzić ;)
    > > a ta alternatywna droga to kaj??
    >
    > Ze względu na śladowe ilości marki auta którą posiadam oraz moją profesję nie
    > chcę ujawniać swoich danych publicznie łącznie z "miejscem pobytu".

    więc zapodaj mi je na mejla :P
  • dr_scott 06.05.04, 15:04
    wlasciwie tytul tego wątku jest nieadekwatny do treści.... poniewaz opisujemy
    tu zwyklego oszusta, samozwanczego mechanika, a nie mechanika samochodowego z
    prawdziwego zdarzenia!

    --
    - dr scott - www.scott.w.pl -
  • drcarlos 12.05.04, 19:40
    zachodnia.... hmmm... chyba wiem kaj to jest.... równoległa do gruzełki....
    kupel tam tez malucha na[rawioł...
  • drcarlos 21.05.04, 09:19
    Forman, jakbys potrzebowal dodatkowej pary rąk do pracy to ino napisz... :)
  • drcarlos 21.05.04, 11:33
    drcarlos napisał:

    > Forman, jakbys potrzebowal dodatkowej pary rąk do pracy to ino napisz... :)
    przyjade na kole ;)
  • forman5 22.05.04, 22:55
    drcarlos napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > Forman, jakbys potrzebowal dodatkowej pary rąk do pracy to ino napisz... :
    > )
    > przyjade na kole ;)

    Chce ci się tyle pedałować ?
    Na razie pracuję niezarobkowo--robię skrzynię w swoim CC-700!(z dwóch jedną !)
  • drcarlos 22.05.04, 23:06
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > przyjade na kole ;)
    >
    > Chce ci się tyle pedałować ?
    > Na razie pracuję niezarobkowo--robię skrzynię w swoim CC-700!(z dwóch jedną !)

    a czymu ni! jo nie chca wcale zarobkowo robić :) to bydzie dlo mnie czysta
    przyjemność i sie czegos nowego zowsze mozna naumieć ;)
    a to sie potem przydaje!! musza wiedzieć jak sie auto poskłodać! ;)
  • forman5 22.05.04, 23:40
    drcarlos napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > drcarlos napisał:
    > >
    > > > przyjade na kole ;)
    > >
    > > Chce ci się tyle pedałować ?
    > > Na razie pracuję niezarobkowo--robię skrzynię w swoim CC-700!(z dwóch jedn
    > ą !)
    >
    > a czymu ni! jo nie chca wcale zarobkowo robić :) to bydzie dlo mnie czysta
    > przyjemność i sie czegos nowego zowsze mozna naumieć ;)
    > a to sie potem przydaje!! musza wiedzieć jak sie auto poskłodać! ;)


    Dobra jak bedzie coś ciekawego (chodzi o tabor bądż fajna robótka dam cynk).
    Dziś silnik ze skrzynią naraz z 700tki szarpałem i robiłem walniętą skrzynię( Z
    dwóch jedną ).
  • drcarlos 22.05.04, 23:48
    cinkusie mają synchronizowaną no nie? ciekawe czy by szło to zaadoptować do
    hebla... nigdy nie widziałem na czym polega ta synchronizacja, jak również
    rozebranej skrzynki z hebla....
  • forman5 23.05.04, 14:15
    drcarlos napisał:

    > cinkusie mają synchronizowaną no nie? ciekawe czy by szło to zaadoptować do
    > hebla... nigdy nie widziałem na czym polega ta synchronizacja, jak również
    > rozebranej skrzynki z hebla....

    Pękł wałek i 2 zębatki wstecznego biegu,dostało koło talerzowe z
    mostu.Praktycznie skrzynia na złom.Drugą miałem z pękniętą obudową od łożyska z
    dyfra,reszta dobra.

  • drcarlos 23.05.04, 15:05
    to uporałeś sie juz z tym? auto sprawne?
    musiałbym sam taką skrzynke rozebrać... pokapowac o co tam chodzi,
    co z czym po co dalczego i takie tam... jak w praktyce to wygląda
    bo schematy za duzo mi nie mówią...
  • forman5 23.05.04, 17:01
    drcarlos napisał:

    > to uporałeś sie juz z tym? auto sprawne?
    > musiałbym sam taką skrzynke rozebrać... pokapowac o co tam chodzi,
    > co z czym po co dalczego i takie tam... jak w praktyce to wygląda
    > bo schematy za duzo mi nie mówią...

    W CC-700 najlepiej wyciąga się silnik z skrzynią w całości w DÓŁ !

    A więc jeszcze nie zrobione ,ale z dwóch skrzyń jedną zdążyłem
    zrobić.Zastanawiam się nad tarczą sprzęgła,ale chyba odpuszczę bo pozbędę
    się "klamora".Schemat rysunek pomaga ale najlepiej przegryść to naocznie !
  • drcarlos 23.05.04, 17:06
    nioo, dlatego właśnie chca siem tymu przyjżeć z bliższa, a przy okazji
    coś zrobić pożytecznego.... ;) ale to dopiyro w czyrwcu....
  • forman5 23.05.04, 21:59
    drcarlos napisał:

    > nioo, dlatego właśnie chca siem tymu przyjżeć z bliższa, a przy okazji
    > coś zrobić pożytecznego.... ;) ale to dopiyro w czyrwcu....

    Ok !
  • drcarlos 23.05.04, 23:28
    forman5 napisał:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > nioo, dlatego właśnie chca siem tymu przyjżeć z bliższa, a przy okazji
    > > coś zrobić pożytecznego.... ;) ale to dopiyro w czyrwcu....
    >
    > Ok !

    :D
  • forman5 23.05.04, 22:16
    drcarlos napisał:

    > to uporałeś sie juz z tym? auto sprawne?
    > musiałbym sam taką skrzynke rozebrać... pokapowac o co tam chodzi,
    > co z czym po co dalczego i takie tam... jak w praktyce to wygląda
    > bo schematy za duzo mi nie mówią...

    Skrzynia w CC-700 to ulepszona wersja 126p z synchronizowaną jedynką i
    ułożyskowana łóżyskiem wałeczkowym zebatką biegu wstecznego (jest dużo cichszy )
    Jest wiele analogii ze starszym bratem,podobnie jak silnik BIS dalej CC-700.
    Więc to mówi samo za siebie !

  • drcarlos 23.05.04, 23:28
    forman5 napisał:

    > Skrzynia w CC-700 to ulepszona wersja 126p z synchronizowaną jedynką i
    > ułożyskowana łóżyskiem wałeczkowym zebatką biegu wstecznego (jest dużo
    > cichszy)
    > Jest wiele analogii ze starszym bratem,podobnie jak silnik BIS dalej CC-700.
    > Więc to mówi samo za siebie !

    czyli mozna zrobić synchronizowana skrzynke w heblu?? :>
    to na wszelki wypadek nie wyciepuj starej skrzynki ;) skoro sie ino wsteczy
    posypoł...
  • drcarlos 23.05.04, 13:59
    nie poddawaj sie forman!! wywiertaj tam uotwór w tych śróbach,
    nagwintuj je śróbom lewoskryntnom! moze warto zaryzykować??
    ino śróby kerymi to bydziesz wykryncoł muszą być trocha zahartowane
    coby sie nie ukryncić pra... tańsze to niz nowy blok, ale 100%
    skutecznosci nie mo, a zawsze mozna dalej rozwiertać narażając gwint...
    chyba że na większy rozmiar...
  • forman5 23.05.04, 14:20
    drcarlos napisał:

    > nie poddawaj sie forman!! wywiertaj tam uotwór w tych śróbach,
    > nagwintuj je śróbom lewoskryntnom! moze warto zaryzykować??
    > ino śróby kerymi to bydziesz wykryncoł muszą być trocha zahartowane
    > coby sie nie ukryncić pra... tańsze to niz nowy blok, ale 100%
    > skutecznosci nie mo, a zawsze mozna dalej rozwiertać narażając gwint...
    > chyba że na większy rozmiar...

    Same śruby są dość twarde.Musiała od dawna dostawac woda.Uległy korozji i
    weszły z nią do bloku z Alu.Tylko że nie było żadnych objawów by uszczelkę
    p.głowicą profilaktycznie wymienić.Gwint w bloku musi być pewny bo głowicę
    dokręca się dość dużą siłą !
  • drcarlos 23.05.04, 15:03
    klucz dynamometryczny... we duzym fiacie chyba kilkanaście czego to tam... no..
    KN chyba... dawno sie tym nie bawiłem...
  • drcarlos 27.05.04, 23:00
    wszystko bydzie pasowoło.... musi!
    jak nie bydzie jutro padać to.... na kole ;)
  • forman5 28.05.04, 08:07
    drcarlos napisał:

    > wszystko bydzie pasowoło.... musi!



    "Musi na Rusii"
  • drcarlos 28.05.04, 09:03
    ten środkowy odcinek, jest wydłużany, trzeba go wyciągnąć na maxa i wtedy
    bedzie pasować... a napewno bedzie, bo te skrzynki są takie same!!
    więc sam widzisz ze musi :P
  • drcarlos 28.05.04, 15:22
    drcarlos napisał:

    > ten środkowy odcinek, jest wydłużany, trzeba go wyciągnąć na maxa i wtedy
    > bedzie pasować... a napewno bedzie, bo te skrzynki są takie same!!
    > więc sam widzisz ze musi :P

    a jednak.... dopiero co wróciłem....
  • forman5 28.05.04, 15:28
    Nie szkodzi !
  • drcarlos 28.05.04, 21:44
    kule.... ni ma skrzynki.... juz poszła do żyda...
    ale jak scott wróci to obada sprawe... nojlepij by boło odzyskać stara skrzynke
    abo poszykać wału....
  • drcarlos 28.05.04, 23:09
    zapomnialem ci powiedzieć.... zaraz na początku Nakła jest taki komis po
    lewej.... stoi tam rozbita skoda, ale dostala z boku i komora silnika jest
    prawie nie naruszona więc silnik powinien być dobry... tylko nie wiem jaką ma
    pojemność....
  • forman5 28.05.04, 23:57
    drcarlos napisał:

    > zapomnialem ci powiedzieć.... zaraz na początku Nakła jest taki komis po
    > lewej.... stoi tam rozbita skoda, ale dostala z boku i komora silnika jest
    > prawie nie naruszona więc silnik powinien być dobry... tylko nie wiem jaką ma
    > pojemność....

    Wszystkie favority mają 1300 ccm.
    dzięki,ale chyba w całóści chce ją ochnąć !(jak to w komisie)
  • drcarlos 29.05.04, 00:02
    forman5 napisał:

    > Wszystkie favority mają 1300 ccm.
    > dzięki,ale chyba w całóści chce ją ochnąć !(jak to w komisie)

    ale nie wiem, czy kupujący ja odratuje.... i to chyba nie jest favorita tylko
    falicja.... no raczej tak... i dość tak feeest klupnięta....
    nawet chyba podłuznice ma krzywe... po naprawie bedzie jeździc bokiem....
  • forman5 29.05.04, 00:14
    drcarlos napisał:

    > forman5 napisał:
    >
    > > Wszystkie favority mają 1300 ccm.
    > > dzięki,ale chyba w całóści chce ją ochnąć !(jak to w komisie)
    >
    > ale nie wiem, czy kupujący ja odratuje.... i to chyba nie jest favorita tylko
    > falicja.... no raczej tak... i dość tak feeest klupnięta....
    > nawet chyba podłuznice ma krzywe... po naprawie bedzie jeździc bokiem....

    Właśnie felę na pewno widziałem,tylko autem wiesz że za bardzo nie obejrzysz
  • drcarlos 29.05.04, 09:07
    forman5 napisał:

    > Właśnie felę na pewno widziałem,tylko autem wiesz że za bardzo nie obejrzysz

    no to bierz koło i ciś!! ;) daleko ni masz :P a zapytać sie zawsze można...
  • drcarlos 01.06.04, 15:45
    jak bydzie pogoda, to sie wybiera ;)
    chyba że mnie kajs ponieśie nach Gliwitz....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka