Dodaj do ulubionych

Uciążliwy sąsiad

IP: *.protonet.pl 07.08.03, 19:29
Stare porzekadło mówi,że rodzinę można sobie wybrać,ale sąsiada -nie.No
właśnie i tu zaczyna się cały problem - zwracam się do Was o radę,w
sprawie,która zapewne niejednemu z uczestników forum spędza sen z powiek.Od
30.lat z okładem mieszkam w dzielnicy jednorodzinnych domów - okolica jest
malownicza,dużo zieleni,teren rekreacyjny.I wszystko byłoby sielsko i
anielsko,gdyby nie sąsiad mieszkający obok.Gdy tylko robi się ciepło wynosi
starego gruchota - odbiornik radiowy i używa sobie na całego,regulatory
głosności na foll- i zaczyna sie koszmar dla mieszkających obok.Prośby,perswa-
je nie pomagają ..."on może,jemu wolno,ma prawo".W odruchu desperacji
poprosiłam kilkakrotnie o interwencję Straż Miejską - przyjechali,pouczyli i
koniec.Wiem o tym,że nasze prawo jest m.in.i w tej kwestii cherlawe,nie ma
żadnego przepisu regulującego tego rodzaju problem.I człowiek jest
bezsilny,musi być skazany na takie chamskie sąsiedztwo przez całe
lata.Wychodzę z założenia,że wszystko zależy od ludzi - dotąd robiłam co
mogłam,na spokojnie,bez awantur (na które po prostu mnie nie stać),ale
okazało sie to wszystko bezskutecznie - po prostu mam życiowego pecha,bo
przypadło mi mieszkać obok zwierzęcia na dwóch nogach.Poradźcie,co mam dalej
robić,jak na razie nie widzę wyjścia z tej patowej sytuacji - a radio na foll
dalej sobie gra...
Edytor zaawansowany
  • drcarlos 07.08.03, 20:21
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Stare porzekadło mówi,że rodzinę można sobie wybrać,ale sąsiada -nie.No
    > właśnie i tu zaczyna się cały problem - zwracam się do Was o radę,w
    > sprawie,która zapewne niejednemu z uczestników forum spędza sen z powiek.Od
    > 30.lat z okładem mieszkam w dzielnicy jednorodzinnych domów - okolica jest
    > malownicza,dużo zieleni,teren rekreacyjny.I wszystko byłoby sielsko i
    > anielsko,gdyby nie sąsiad mieszkający obok.Gdy tylko robi się ciepło wynosi
    > starego gruchota - odbiornik radiowy i używa sobie na całego,regulatory
    > głosności na foll- i zaczyna sie koszmar dla mieszkających obok.Prośby,perswa-
    > je nie pomagają ..."on może,jemu wolno,ma prawo".W odruchu desperacji
    > poprosiłam kilkakrotnie o interwencję Straż Miejską - przyjechali,pouczyli i
    > koniec.Wiem o tym,że nasze prawo jest m.in.i w tej kwestii cherlawe,nie ma
    > żadnego przepisu regulującego tego rodzaju problem.I człowiek jest
    > bezsilny,musi być skazany na takie chamskie sąsiedztwo przez całe
    > lata.Wychodzę z założenia,że wszystko zależy od ludzi - dotąd robiłam co
    > mogłam,na spokojnie,bez awantur (na które po prostu mnie nie stać),ale
    > okazało sie to wszystko bezskutecznie - po prostu mam życiowego pecha,bo
    > przypadło mi mieszkać obok zwierzęcia na dwóch nogach.Poradźcie,co mam dalej
    > robić,jak na razie nie widzę wyjścia z tej patowej sytuacji - a radio na foll
    > dalej sobie gra...

    jest takie stare przyslowie: "jak ty komu tak on tobie" skontaktuj sie ze mna a
    zrobimy temu sasiadowi terapie basem :D apropos... jakiej on muzyki slucha??
    dosco polo??
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 07.08.03, 20:45
    Sanepid może zmierzyć decybele i administracyjnie go ukarać.Podobnie było z
    dyskoteką na Krakowskiej a za ścianą spali ludzie.Tylko z tą różnicą że oni
    grali po 22iej.Ale możesz apytać w UM w wydziale ekologi jak z takim
    uciążliwym typem postepować.Dziwię się straży miejskiej że nie znależli
    paragrafu.
  • drcarlos 07.08.03, 21:07
    hmmm mciekawy przypadek tego goscia.... zawsze to starsi ludzie to nie nawidza
    glosnej muzyki a ten?? ma conajmniej 30 let... a gdzie ma rozum??
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 07.08.03, 21:56
    Wydział ekologii nie ma żadnej mocy prawnej,by ten problem rozsupłać.Więc sama
    wyszłam z propozycją pomiaru decybeli, wzruszyli tylko swoimi urzędniczmymi
    ramionami,uśmiechnęli,spojrzeli jak na wariatkę i tyle.Sąsiad to człowiek po
    60.,jak sądzę do tego trochę przygłuchawy(najczęściej słucha Iprog.) i cały
    jest szczęśliwy,gdy żyje w konflikcie z otoczeniem,swoistą radość sprawia mu
    robienie innym na złość.Po prostu paskudny charakter,wręcz socjopata - nie
    jestem regionalistką,żyję tutaj,gdzie się urodziłam - ale ten facet to
    ześlązaczony ukrainiec,któremu obce jest pojęcie kultury współżycia.Jestem
    daleka od siłowego rozwiązania sprawy,ale wierzcie mi,że chwyciłabym takiego
    typa za kołnierz i wytarłabym jego gębą ten paskudny bruk na Rynku.
  • drcarlos 07.08.03, 22:20
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Wydział ekologii nie ma żadnej mocy prawnej,by ten problem rozsupłać.Więc
    sama
    > wyszłam z propozycją pomiaru decybeli, wzruszyli tylko swoimi urzędniczmymi
    > ramionami,uśmiechnęli,spojrzeli jak na wariatkę i tyle.Sąsiad to człowiek po
    > 60.,jak sądzę do tego trochę przygłuchawy(najczęściej słucha Iprog.) i cały
    > jest szczęśliwy,gdy żyje w konflikcie z otoczeniem,swoistą radość sprawia mu
    > robienie innym na złość.Po prostu paskudny charakter,wręcz socjopata - nie
    > jestem regionalistką,żyję tutaj,gdzie się urodziłam - ale ten facet to
    > ześlązaczony ukrainiec,któremu obce jest pojęcie kultury współżycia.Jestem
    > daleka od siłowego rozwiązania sprawy,ale wierzcie mi,że chwyciłabym takiego
    > typa za kołnierz i wytarłabym jego gębą ten paskudny bruk na Rynku.

    Zosiu!! nie wiedzialem ze jestes az taka brutalna! hmmm.... skoro lubi robic
    wszystkim na zlosc to jak go spotykasz codzinnie to mow mu dzien dobry, jak nie
    slucha muzyki to sie go zapytaj; jak tam radyjko?? nie slucha juz pan?? czyzby
    sie panu znudzilo?? a moze panu pozyczyc nowe?? zameczyc go uprzejmoscia albo
    no jak mowie... terpia basem... az pluca mu beda drgac o niskich tonow! trzeba
    probowac wszystkiego.. tonacy brzytwy sie chyta...
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 07.08.03, 22:28
    No nie dziwie sie ja bym jedynki nie mógł sluchać cały dzień,co dopiero na
    maxa.
    Ja też nie jestem nacjonalistą,ale Ślązak z dziada pradziada w pełni rozumu by
    tego nie robił złośliwie.A nawet gdyby to po zwróceniu uwagi wiecej by tak nie
    postępował.
    Nie chcę głośno mówić ale po cichu napiszę "Te typy z tych stron tak
    mają".Współczuję ci ,nie dość że na codzień ma się własne klopoty to jeszcze
    w domu nie zaznasz spokoju.
    Ja mieszkam też w domkach mieszkają sami Ślązacy i wierz mi- wszyscy w moim
    najblizszym otoczeniu są w porządku.Owszem czasem ktoś robi huczne urodziny po
    22ej ale to raz w roku i bez chamstwa.A napewno ten gość biega do kościoła i
    myśli że dobrze czyni na codzień.Ale będzie rozliczony z tego co bliżnim
    czynił.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 07.08.03, 22:56
    Niestety,nie biega do kościoła - niedziela to dla niego dzień
    powszedni.Najczęściej tłucze się po zagraconym swoim podwórku,a to w coś
    walnie,uruchomi radyjko,a wieczorem,gdy najczęściej o tej porze siedzę na
    ogródku - pompuje szambo,żebym poczuła się jak w kurorcie,na miarę conajmniej
    Ciechocinka.Próbowałam ugłaskać go uprzejmościami i szło mi dobrze,prosiłam
    Boga,żeby ten stan rzeczy utrzymał się jak najdłużej - ale on nie
    wytrzymał,poprostu źle się czuje wtedy,gdy jest spokój - on musi być
    skonfliktowany z całym światem,to jest wtedy jego żywioł.Moim zdaniem facio
    nadaje się do leczenia psychiatrycznego - ale spróbujcie mu to uzmysłowić -
    pewnie poszlibyście wtedy na znajomy pogrzeb.
  • drcarlos 07.08.03, 23:00
    nie badz az taka pesymistyczna! ta sprawa musi sie jakos zakonczyc! moze trzeba
    zlozyc jakas petycje do rady miasta czy kajsik gdziesik z podpisami sasiadow o
    nieznosnym sasiedzie....
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 08.08.03, 07:40
    W niedzielę szambo ! ! --to on naprawdę Boga w sercu nie ma.Powinien uszanować
    innych jak sam nie wierzy.A co być powiedziała gdyby straż miejska zażądała od
    niego kwity za wywóż nieczystości płynnych---pomyśl nad tym.
    A można już puścić plotkę wśród innych sąsiadów że np.przed wejściem do UE
    rozpoczęły się zmasowane kontrole ekologiczne w sprawie nieczystości płynnych -
    -czy coś podobnego wymyśl.Przecież jak nie masz kubła na wywóz śmieci to masz
    murowaną rozmowę z kim trzeba, co robisz z odpadkami.Podobnie jest z szambem.
  • rysiekd 08.08.03, 02:50
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > ...Gdy tylko robi się ciepło wynosi
    > starego gruchota - odbiornik radiowy i używa sobie na całego,
    > regulatory głosności na foll- i zaczyna sie koszmar dla
    > mieszkających obok...

    No więc na pocieszenie mogę jedynie powiedzieć że za 2 miesiące znów będzie
    zimno, więc dziadzio powinien wziąć te swoje radyjko i przenieść się do domu.
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 08.08.03, 08:22
    A może jakiś patrol ekologiczny mu przysłać.



    www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1610595.html


    Sęk w tym że on wylewa w niedzielę a w tym dniu prawie wszystkie instytucje są
    nieczynne.
  • loggic 08.08.03, 11:30
    Nie wiem jak u was, ale u mni na takie zachowanie i taki stan
    obejscia mowi sie "hadziajstwo" a czlowieka nazywa sie
    pieronskim hadziajem.
    Rozwiazania?
    Otoz obecnie jest zdaje sie bardziej liberalny przepis
    odnosnie ogrodzenia. Proponuje odgrodzic sie od faceta
    murem wysokim na 2,3 merta.
    Uprzejmoscia go moze nie zalatwisz bo on (moze na
    starosc) zyje tymi konfliktami i z nich czerpie sile wiec bedzie
    dazyc do wasni.
    Co mozna zrobic?
    No to zalezy od pomyslowosci i bezczelnosci, ale widze
    kilkanascie mozliwosci ;)
    Od nasylania urzednikow i policji po zamach terrorystyczny ;)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 08.08.03, 13:21
    Chadziaj to on jest z urodzenia i pochodzenia,chamstwo ma we krwi,jego intelekt
    oceniam na poziom wyrośniętej rosliny doniczkowej.Jeżeli chodzi o betonowy mur -
    mam go w granicy,wybudował go na częsci swojej posesji,w następnej ma
    nielegalnie wybudowany garaż (w granicy,parę lat temu nie wolno było takich
    rzeczy robić bez zgody sąsiadów - on to zrobił,bo miał kasę i do tego to stary
    ormowiec),a dalej stoi szklany dom pełen drewnianych klocków.Nic dodać,nic
    ująć.Szambo pompuje na nieuprawiane przez innego sąsiada pole(ja muszę co
    miesiąc płacić cięzkie pieniądze za beczkowóz),śmieci wkopuje do ziemi,bo
    kubłów nie ma,nie będzie płacić.Uwierzycie w to? - takie są realia mojego
    sasiedztwa.Petycje pisane do UM nie pomogły - on nasyłał na mnie komisje,bo
    ponoć woda z mojego szamba (które jest o wiele niżej od jego ław)zalewała mu
    dom,przykładów jego przestepstw i złośliwości możnaby mnożyć.Jak sądzę mogłaby
    powstać niejedna praca naukowa na temat stosunków sąsiedzkich i tego człowieka.
  • loggic 08.08.03, 13:36
    Bingo!
    Zarzadaj rozbiorki garazu! Masz prawo! ;)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • drcarlos 08.08.03, 15:54
    zrob mu zdjecie jak wylewa szambo i zakopuje smieci (najlepiej kilka) mozesz
    nawet mu zrobic zdecie z bliska (ciekawe jak zareaguje) zanies te zdjecia do
    odpowiednich urzedow jak beda otwarte.... moze wtedy jak beda dowody to cas
    zrobia?? (ino klisze zostaw jakby tak kogos przekupil)
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 08.08.03, 17:55
    A sąsiada znasz co mu wylewa ? On by tez musiał sie w to włączyć,no bo
    przecież nie wylewa na twoją nieruchomość.
    Powiem jak się sprawy mają.Gdyby wszyscy rzetelnie i terminowo chcieli wywozić
    szambo to zatkają się oczyszczalnie(gmina o tym wie).Ale jeżeli chodzi o
    śmieci to w Rybnej jest miejsce, a Rethmann ma wolne moce więc tu go możesz
    ustrzelić !Wierz mi ale MUSI mieć kubeł i UMOWĘ z zakładem(nie musi to być
    Rethmann).A straż miejska ma prawo kontrolować tego rodzaju umowy i kwity.A
    niech wydzierżawi przynajmniej kubeł i płaci za jego wywóz--chadziaj jeden.W
    końcu obowiązuje już ustawa o ochronie środowiska.
  • drcarlos 08.08.03, 22:20
    no! i zrub mu zdjecie tez jak pochowuje smieci... a moze mysli ze rosliny lubia
    plastik?? hadziaj....
  • Gość: Pendragon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 14:04
    Mam podobny problem. Na ul. Strzybnickiej (blok nr 4) na
    parterze mieszka burak, który całe wakacje już od
    conajmniej 3 lat, regularnie, codziennie puszcza jakieś
    nędzne disco i techno. Normalnie szlag potrafi człowieka
    trafić. Czasem jest tak, że nie słyszy się telewizora,
    lub nie można w domu normalnie porozmawiać bo ten cep ma
    "godzinki" i całe osiedle musi słuchać tego chłamu, które
    on sobie puszcza.
    Jestem bardzo cierpliwym człowikiem, ale moja cierpliwosć
    już jest na wykończeniu, więc tutaj apel do goscia o
    nazwisku jednego z naszych bokserów, lepiej przestań
    terroryzować sąsiadów bo inaczej jak nie ja to ktoś inny
    z sąsiadów po prostu dorwie cie kiedyś i ci krótko mówiąc
    wpierdoli.
  • loggic 08.08.03, 14:16
    Prosta sprawa!
    W bolkach kazde mieszkanie ma osobne korki. Zwykle u
    siebie i w szawce zbiorczej (z regoly w piwnicy).
    Do takiej szafki latwo sie dostac, ale nie wszyscy o tym
    wiedza. No wiec jak zacznie koncert to idziesz, wylaczasz lub
    (o ile macie tzw. sile) podlaczasz mu sile bezposrednio do
    gniadek i po sprawie. Zanim wpadnie na to co sie stalo
    bedziecie miec spokoj.
    Moze i malo ambitne, ale skuteczne.
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • loggic 08.08.03, 14:17
    Aha!
    Jako zemste proponuje zadzwonic do goscia okolo 3 w nocy.
    I tak kilka razy ;)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 08.08.03, 16:21
    loggic - pomysł z rozbiórką garażu jest niezły,ale od kogo mam to zażądać -
    chyba nie od tego typa,wyleciałby na mnie z siekierą (juz kiedyś dochodziło do
    rękoczynów z nim i się skończyło kolegium,na którym uiścił niewielka opłatę)-
    żyje dalej,ma się dobrze i śmieje się wszystkim w gebę.
  • loggic 09.08.03, 12:43
    Inspektorat nadzoru budowlanego albo wydzial architektury UM.
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • drcarlos 09.08.03, 13:06
    juz po nim... jedna bitwa wygrana... ale wojna jeszcze trwa...
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 09.08.03, 13:54
    loggic napisał:

    > Inspektorat nadzoru budowlanego albo wydzial architektury UM.
    Problem nielegalnej budowy zgłaszałam w Wydz.Archtektury UM i przyjechała
    szacowna dwuosobowa komisja,która orzekła,że najlepiej byłoby,abym z mojej
    strony dobudowała do tego nielegalnego też garaż i wszystko będzie o'kay (ja
    mam od 30lat garaż wolnostojący).Na wyrażane przeze mnie wątpliwości
    odpowiedzieli,że jak nie to oni wydadzą decyzję administracyjną,upoważniającą
    sąsiada do wejścia na mój prywatny teren celem otynkowania ściany garażu
    wybudowanego w mojej granicy!!!!Poinformują mnie o podjętych w tej sprawie
    decyzjach -czekam do dzisiejszego dnia.To przecież jak z amerykańskiego horroru-
    pytam się,gdzie my żyjemy,w jakim państwie - że facet ma kasę( i jak
    przypuszczam płacił pewnego panu w/w wymienionym wydziale),to wolno mu
    wszystko? - uczciwy,ciężko pracujący człowiek nie ma szans na przetrwanie w
    takim szambie.

  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 09.08.03, 13:59
    No go zrób przez środowisko,a ja szepne komu trzeba.Mogę ci w tym pomóc !
    Żeby radia słuchał przez słuchawki to napewno nie ma mowy ?(chętnie pewnie byś
    takie kupiła--pare zł kosztują)
  • Gość: In IP: *.klubwww.pl 09.08.03, 08:40
    Kiedyś zagłuszano Radio Wolna Europa.
    Znajdź fachowca elektronika i poproś go o zmontowanie takiego elektronicznego
    ustrojstwa, które mu to radio upupi.
    Dla "blokersów" ten sposób też jest godny polecenia.
    Ma to oczywiście sens tylko wtedy jak jest to z radia bo magnetofony i inne
    sprzęty są na to odporne.
  • drcarlos 09.08.03, 12:36
    mozna tez urzyc kamienia, ale jak to zobaczy to na pewno posadzi cie o
    zniszczenie mienia, wezwie do sadu i wymysli kosmiczna cene za to radyjko...
  • Gość: forman IP: proxy / 192.168.3.* 09.08.03, 13:30
    lepiej gościa załatwić nie swoimi rękami--przez urzędników bądz
    funkcjonariuszy odpowiednich służb.Rekoczyny i pyskówka to już ostateczność.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 09.08.03, 14:21
    Gość portalu: In napisał(a):

    > Kiedyś zagłuszano Radio Wolna Europa.
    > Znajdź fachowca elektronika i poproś go o zmontowanie takiego elektronicznego
    > ustrojstwa, które mu to radio upupi.
    > Dla "blokersów" ten sposób też jest godny polecenia.
    > Ma to oczywiście sens tylko wtedy jak jest to z radia bo magnetofony i inne
    > sprzęty są na to odporne.

    yo yo yo.
    przeczytalem sobie wszystkie posty w watku i.... ojejku. ze tez takie wredziole
    moga spokojnie egzystowac na tym swiecie.
    z tym urzadzonkiem do zaklocania to swietny pomysl ;)
    fachowca nie musisz szukac jakby co ;D
    kiedys robilem sobie nadajnik FM a przez przypadek wyszlo mi urzadzonko ktore
    skutecznie zaklocalo fale w promieniu kilkudziesieciu metrow ;) niestety nie
    mam juz tego uzadzenia, ale mam nadajnik FM malej mocy i jakby go postawic
    niedaleko, zestroic na czestotliwosc jedynki i zaczac emitowac muze ktorej
    gosciu nie trawi, albo obrazliwe teksty, albo cokolwiek ot chociazby same
    szmery to bylo by cool :)
    mozna rowniez uzyc wiatrowki i postrzelac do tego gruchota.
    mozna tez zalac mu te radio wodą lub jakms żrącym środkiem ;) to mogloby je
    uciszuc raz na zawsze.
    mozna tez zaczac hodowac lisy lub tchórzofredki ktore wydzielaja nieziemski
    fetor. tylo musialoby to byc z wiatrem na goscia :)
  • Gość: Zosiu IP: *.protonet.pl 09.08.03, 15:50
    Ano właśnie - żyją takie typy na świecie i dobrze się mają ,co gorsza w swoich
    codziennych przestępstwach jest karygodnie bezczelny i na swój sposób sprytny -
    nie da się złapać,zabezpiecza się na wszystkie możliwe sposoby-urzędników,co
    poniektórych ma w swojej kieszeni,odprowadzenie z szamba ma tak zadekowane,że
    nic nie widać,ale smród jest nie do opisania;piła tarczowa,którą używa bardzo
    często - (wolno mu)podłączana jest do prądu na lewo.Nie mówiąc już o
    kłótniach,wyzwiskach,odwiedzinach Straży czy Policji -to już trwa przez prawie
    30.lat,były juz takie chwile,że chciałam się wyprowadzać.
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 09.08.03, 17:28
    Co powiesz na inspekcję służb energetycznych ? Gdy jest pobór poza licznikiem
    oni to wykryją,ale pewnie 'ciągnie" w wolne soboty niedziele i święta.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 09.08.03, 20:44
    Parę lat temu energetyka robiła wyrywkowe kontrole posesji,na ulicy wszyscy
    bardzo ucieszyli się tym faktem - bo wreszcie faceta przycupią i może się
    uspokoi.Trafili do mnie,poszli do niego - ale ich nie wpuścił i koniec,poszli
    dalej (zdążył zabezpieczyć lewą instalację)i było po baletach.Ma facet po
    prostu szczęście.Dobrze by było,żeby trafili z czymś podobnym np.w zimie.
  • drcarlos 10.08.03, 10:05
    w zime tez by bylo widac jak wylewa szambo bo w tym miejscu nie bedzie sniegu
    itd... a co z tym sasiadem na ktora dzialke mu to wylewa?? uprawia tam cos??
    zjawia sie tam kiedys wogole??
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 10.08.03, 10:42
    Dzierżawca pola przestał je uprawiać i nie interesuje się tym,co się tam
    dzieje;jak sądzę boi się interweniować - nikt przecież nie lubi włóczyć się po
    sądach,donosić o przestępstwie na policji.Trzeba facia złapać na gorącym
    uczynku,a on umie się dekować - chyba,że zrobić badanie gruntu.
  • drcarlos 10.08.03, 12:18
    najlepiej wziasc ta koncowke szlaucha i wsadzic mu to w okno jak bedzie
    pompowac szambo ;D
  • erskine 10.08.03, 14:41
    zosiu- nic nie zrobisz - garazu i budek stojacych na granicy z Twoja dzialka
    nie zburzy, dlatego ze wybudowal je przed wejsciem w zycie ustawy o
    budownictwie. Tu po prostu na chamstwo trzeba odpowiedziec chamstwem, gdybys
    chciala druzyne pierscienia do walki z tym durniem - to melduje sie.
  • Gość: In IP: *.klubwww.pl 10.08.03, 19:04
    Spróbuj postraszyc go kamerą video, może nawet byc bez kasety, byle tylko
    widział, że filmujesz.
  • drcarlos 10.08.03, 21:16
    kamerka albo aparat... ja mam taka stara "smiene" to moge CI pozyczyc jesli
    tylko chcesz ;)
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 10.08.03, 21:09
    moze Praktiker da rade??
    skoro twierdzi ze da, to moze da?
  • loggic 11.08.03, 09:24
    Najlepsze wydaja mi sie pomysly:
    - zagluszenie fal radiowych lub nadawanie na czestotliwosci
    ktorej slucha tekstow np: "Ja (tu jego imie i nazwisko) jestem
    naprawde kopniety!". Zaloze sie ze sciszy ;)
    - skierowanie strumienia wylewow z szamba spowrotem na
    posesje goscia.
    - udawanie lub faktyczne filmowanie goscia podczas tych
    niecnych procederow
    - naslanie urzedasow i rzadanie rozbiorki garazu! (nadal
    sadze ze to jest wykonalne)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • Gość: Magda IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 09:38
    ... a ja myślalam, że tylko ludzie w blokach mają takie problemy. Przykro mi
    Zosiu, że po części dzielisz mój los. Ja mam problem z pewnym "młodzieńcem",
    pech chciał, że to mój sąsiad. To absurd, ale zdarza się, że zupełnie
    nieplanowanie musimy wychodzic z domu, bo mamy dość jego łubu dubu w naszym
    mieszkaniu. Z "narzędzi" do zwalczania tego typu chamstwa puszczam równie
    głośno muzykę ambitną np. jazz, czy rock, bo wiem, że koleś tego typu muzyki
    nie lubi. Robię to tylko wtedy, gdy on zaczyna. Przypuszczalnie męczy się
    wiecej niż ja:-) I planowałam też nocne telefony, ale jeszcze nie doszły do
    skutku. A jakiekolwiek próby dogadania się z nim spełzły na niczym.
    Niemniej jednak te metody są krótkotrwałe i najgorsze jest to, że trzeba się
    zniżać do poziomu takiego palanta, który wychodzi z założenia, że do 22:00
    wszystko mu wolno.
    Śledzę ten wątek uważnie, bo może znajdę jakieś ciekawe rozwiązanie dla siebie:-
    )
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 10:07
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > ... a ja myślalam, że tylko ludzie w blokach mają takie problemy. Przykro mi
    > Zosiu, że po części dzielisz mój los. Ja mam problem z pewnym "młodzieńcem",
    > pech chciał, że to mój sąsiad. To absurd, ale zdarza się, że zupełnie
    > nieplanowanie musimy wychodzic z domu, bo mamy dość jego łubu dubu w naszym
    > mieszkaniu. Z "narzędzi" do zwalczania tego typu chamstwa puszczam równie
    > głośno muzykę ambitną np. jazz, czy rock, bo wiem, że koleś tego typu muzyki
    > nie lubi. Robię to tylko wtedy, gdy on zaczyna. Przypuszczalnie męczy się
    > wiecej niż ja:-) I planowałam też nocne telefony, ale jeszcze nie doszły do
    > skutku. A jakiekolwiek próby dogadania się z nim spełzły na niczym.
    > Niemniej jednak te metody są krótkotrwałe i najgorsze jest to, że trzeba się
    > zniżać do poziomu takiego palanta, który wychodzi z założenia, że do 22:00
    > wszystko mu wolno.
    > Śledzę ten wątek uważnie, bo może znajdę jakieś ciekawe rozwiązanie dla
    siebie:
    > -
    > )

    podejzewam ze wiekszosc tu obecnych na forum miala lub ma do czynienia z
    podobnymi przypadkami. ja osobiscie mam dwoch takich sasiadow. jeden to po
    prostu hadziajski wredziol, gorol. jego nazwisko konczy sie na -wski, wiec
    Ślązakiem na pewno nie jest. gosciu jest po prostu wredny z powolania. ignoruje
    go i smieje sie z niego. to w koncu on i jego rodzina jest patologiczna, nie ja.
    drugi mieszka nade mna. czasem zapusci glosna muzyke. kiedys bywalo to
    czesciej, teraz juz nie tak czesto, ale zdarza sie. w zamian za to ma nocne
    telefony o 3 w nocy - slysze jak zwleka sie z lozka i biegnie do telefonu...
    ale co to? telefon przestaje w tym momencie dzwonic :) czasem tez urzadza
    imprezki calonocne. to jest najgorsze, ale nie zdarza sie czesto wiec jestem
    wyrozumialy. zdarzylo sie nawet ze zażygali mi parapet, ale na drugi dzien
    przyszedl posprzątać... hehehe
  • Gość: Magda IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 10:19
    Gość portalu: dr scott napisał(a):

    > podejzewam ze wiekszosc tu obecnych na forum miala lub ma do czynienia z
    > podobnymi przypadkami. ja osobiscie mam dwoch takich sasiadow.

    Zdaję sobie sprawę, że wielu z Was ma takie problemy. Najlepszym tego dowodem
    są moje ostatnio częste spacery, nie tylko po osiedlu. Średnio w co trzecim
    bloku słychać jakąś rąbankę. Muszę przyznać, że jest to naprawdę wkurzające, że
    musimy godzić się na to co taki małolat nam funduje. Choc w przypadku P. Zosi,
    to wcale nie taki małolat:-)
    A co do nocnych tel. z reguły sama już smacznie śpię o 3 w nocy, więc trudno
    byłoby mi dzwonić do sąsiada, ale chyba w końcu się poświęce:-)
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 11.08.03, 11:13
    W cywilizowanych państwach do których ,niestety jeszcze nie należymy (i pewnie
    dużo czasu upłynie nim tam będziemy)obowiązują pewne normy
    współżycia,regulowame umową społeczną i poparte prawem.Nie do pomyślenia jest
    sytuacja,w której lokator(sąsiad) urządza w domu dyskoteki,puszczając muzykę na
    maxa,ba korzystanie z kapieli w godzinach po 22 jest niewskazane.Sama byłam
    świadkiem najścia na pewnego głóśnego facia - policji - bo zachowywał sie zbyt
    głośno w czasie,gdy obowiązywał czas poobiedniego odpoczynku - a gdy spróbował
    urządzić nocną sesję rapa - przyszli,wlepili sąznisty mandat i facet przestał
    szaleć.Pompowanie szamba,piła tarczowa pod oknami sąsiadów - to jest po prostu
    nie do pomyślenia,wykracza poza ich wyobraźnię.A u nas jest ponoć "demokracja"
    i wszystkim,wszystko wolno
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 11:47
    mysle ze od egzekwowania takich wybryków powinna byc straz miejska.ale oni wola
    wlepiac mandaty tym co parkuja na rynku. uciekaja od zadan ktore sa
    nieprzyjemne.
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 11.08.03, 16:56
    Tak to już jest że małolat bardziej się wystraszy policji czy straży niż taki
    perfidny staruch.I prędzej może pałą oberwac niż "człowiek w podeszłym wieku".
    No cóż należy Ci współczuć, co nie znaczy że dalej nie myślimy jak tu pomóc.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 18:17
    Gość portalu: Forman napisał(a):

    > Tak to już jest że małolat bardziej się wystraszy policji czy straży niż taki
    > perfidny staruch.I prędzej może pałą oberwac niż "człowiek w podeszłym wieku".
    > No cóż należy Ci współczuć, co nie znaczy że dalej nie myślimy jak tu pomóc.

    no racja.

    a czy ten hadziaj ma moze psa?? moze warto byloby go otruć?? ;)
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 11.08.03, 19:44
    Pytasz,czy ma psa - dwa i to z rasy małych,a pyskatych.Unicestwić je,owszem
    moznaby,ale to przecież psy nie są winne temu,że ich pan to wyrośnięta roślina
    doniczkowa na dwóch nogach.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 20:05
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Pytasz,czy ma psa - dwa i to z rasy małych,a pyskatych.Unicestwić je,owszem
    > moznaby,ale to przecież psy nie są winne temu,że ich pan to wyrośnięta
    roślina
    > doniczkowa na dwóch nogach.

    mysle ze nawet nie zauwazylby ze psy mu zdechly....
  • loggic 12.08.03, 08:25
    Pies nie winien ze ma wlasciciela z nizszym od siebie IQ.
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 20:04
    jak ktos kiedys mądrze powiedział:
    "Łatwiej jest kochać ludzkość niż sąsiada"
    cos w tym jest........
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 11.08.03, 20:16
    Niewątpliwie mądre słowa - tylko nie wymagaj ode mnie jakiegokolwiek uczucia
    dla człowieka,który jest za przeproszeniem "jak wrzód na tyłku" i to ropiejący
    przez długie lata.
  • erskine 11.08.03, 20:24
    Sprzedaj ten dom, moze kupi go ktos podobny do Twojego sasiada. Reszte zycia
    spedza sobie na umilaniu chwil jakie im jeszcze zostaly.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 11.08.03, 22:04
    Propozycja wydaje się być mało atrakcyjna,jak dla mnie - sprzedałabym wtedy nie
    tylko mury,ale wszystko to,co w tym domu dobrego przeżyłam.To jedna z wielu
    cech mojej śląskiej natury - przywiązanie.Poza tym wierzę,że znajdzie się jakiś
    sposób na okiełznanie tego człowieka.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 22:31
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Propozycja wydaje się być mało atrakcyjna,jak dla mnie - sprzedałabym wtedy
    nie
    >
    > tylko mury,ale wszystko to,co w tym domu dobrego przeżyłam.To jedna z wielu
    > cech mojej śląskiej natury - przywiązanie.Poza tym wierzę,że znajdzie się
    jakiś
    >
    > sposób na okiełznanie tego człowieka.

    brawo!
    nie mozna darowac takiemu blaznowi.
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 11.08.03, 22:19
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Niewątpliwie mądre słowa - tylko nie wymagaj ode mnie jakiegokolwiek uczucia
    > dla człowieka,który jest za przeproszeniem "jak wrzód na tyłku" i to
    ropiejący
    > przez długie lata.

    ja bym powiedzial nawet ze jest to wrzód na dupie!
    cos bedzie trzeba z tym zrobic.

    a nie wymagam od Ciebie zebyc obdazyla tą bestie jakimkolwiek uczuciem, wazne
    ze kochasz ludzkosc ;)
  • drcarlos 12.08.03, 15:15
    ale jak otrujemy psy to bedzie je musial zakopac na podworku a wtedy sie to
    zfilmuje i nasle na niego jakie sluzby.... moze sanepid?? ;) nie poddawaj sie!!
    dziad musi ulec!!
  • Gość: dr scott IP: *.tg.akk.net.pl 12.08.03, 15:28
    drcarlos napisał:

    > ale jak otrujemy psy to bedzie je musial zakopac na podworku a wtedy sie to
    > zfilmuje i nasle na niego jakie sluzby.... moze sanepid?? ;) nie poddawaj
    sie!!
    >
    > dziad musi ulec!!

    dziad musi za to wszystko beknąć!
  • drcarlos 12.08.03, 15:31
    zaplaci za wszystkie krzywdy swoja krwia!!!
  • Gość: In IP: *.klubwww.pl 12.08.03, 16:55
    Jak on radyjko, to Ty petardę, ale taką atomówkę. I psy zdechną ze strachu i
    koty wyzioną ducha, a jego serduszko może już nie takie młodzieńcze.
    I zabawa świetna i efekt może jakiś z tego będzie. -:))
    Tylko rzucaj w granicy swojej posesji. Terapia wstrząsowa się to nazywa, jak
    przez tydzień mu dasz popalić, może wyluzuje.
  • dr_scott 12.08.03, 17:47
    Gość portalu: In napisał(a):

    > Jak on radyjko, to Ty petardę, ale taką atomówkę. I psy zdechną ze strachu i
    > koty wyzioną ducha, a jego serduszko może już nie takie młodzieńcze.
    > I zabawa świetna i efekt może jakiś z tego będzie. -:))
    > Tylko rzucaj w granicy swojej posesji. Terapia wstrząsowa się to nazywa, jak
    > przez tydzień mu dasz popalić, może wyluzuje.

    hmmmmmm, obawiam sie, ze to moze nic nie dac.
    moze lepiej spryskac mu posesje takim srodkiem ktorego nie znosza psy. psy po
    prostu oszaleja bo nie beda mialy gdzie chodzic... ;)

  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 12.08.03, 19:53
    Moi drodzy - proponujecie mi w ostatnich postach dość radykalne działania i jak
    znam siebie - prawdopodobnie nie będzie mnie na nie stać.Mam mentalność
    pacyfisty i wprawdzie muszę powalczyć lecz wolałabym,żeby krew się nie lała -
    mogłabym wtedy wylądować w takim paskudnym budynku z okratowanymi
    oknami,mieszczącym się na tyłach gmachu naszego sądu.
  • dr_scott 12.08.03, 20:32
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Moi drodzy - proponujecie mi w ostatnich postach dość radykalne działania i
    jak
    >
    > znam siebie - prawdopodobnie nie będzie mnie na nie stać.Mam mentalność
    > pacyfisty i wprawdzie muszę powalczyć lecz wolałabym,żeby krew się nie lała -
    > mogłabym wtedy wylądować w takim paskudnym budynku z okratowanymi
    > oknami,mieszczącym się na tyłach gmachu naszego sądu.

    alez droga Zosiu... nikt Ci nie kaze nikomu robic krzywdy :)
    ... podaj tylko adres tego typa :D

  • Gość: Jerry IP: *.karo.punkt.pl / *.gazeta.pl 12.08.03, 20:33
    Przeczytałem wszystko uwaznie. Ja, tak jak i Magda, mam problemy z uciażliwym
    dla otoczenia gnojkiem. Póki co to złożyłem skargę w administracji. W przyszłym
    tygodniu odwiedzę też dzielnicowego i złożę skargę. Bo wcale nie jest tak,że do
    22-giej wszystko wolno. Jeśli i ta skarga nie pomoże-złożę następną. Mam teraz
    duzo wolnego czasu i chetnie sie przejdę. Nie pozwolę,żeby 19-to letni gówniarz
    terroryzował mnie we własnym mieszkaniu. Nie mieszkam przeciez pod dyskoteka.

    A propos-nie mieszkam długo na Przyjazni-gdzie urzęduje dzielnicowy? I kiedy go
    mozna zastać? Może ktos wie, będę wdzięczny za pomoc a może i piwko postawię na
    pierwszym spotkaniu forumowiczów???:-)

    J.
  • Gość: Jerry IP: *.karo.punkt.pl / *.gazeta.pl 12.08.03, 20:37
    Aha, jeszcze jedno w tym temacie. Mój plan jest prosty-trzeba troszkę kaski
    odłożyć, kupić jakąś 10-cio arową działeczkę np. w Opatowicach i wybudować mały
    domek (sąsiedzi oczywiście OK:-). Mieszkanie na Przyjażni sprzedać i......
    adieu discomuły i inni tacy:-)

    Wg. moich wyliczeń mały domek wcale nie jest taki drogi w budowie. Tylko
    działki mogłyby byc troche tańsze...

    J.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 12.08.03, 22:05
    Życzę powodzenia z dzielnicowym - ja interweniowałam już w tej instancji tyle
    razy,że mogłabym napisać pamiętnik.Niestety,w mojej dzielnicy posterunek
    przestał istnieć - ponoć przeniesiono go gdzieś indziej - gdzie? - to słodka
    tajemnica panów w niebieskich mundurach.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 12.08.03, 22:07
    Tak a'propos owego perspektywicznego tematu - działki - polecam Mikołeskę,tam
    ponoć działki są w miarę tanie,nie mówiąc o otoczeniu i to powietrze...
  • drcarlos 12.08.03, 22:15
    odkad jestem na swiecie mieszkam na osiedlu ale za cholere nie wiem gdzie jest
    dzielnicowy!! i jak na razie mnie to nie interesuje ;) wiec nie moge Ci
    pomoc... tak orientacyjnie wiem ze to kajs za 2pasmowka.... ale nic poza
    tym.... zobacz w ksiazce telefonicznej.
    a te petardy to tez nie zly pomysl ;D widzialem takie duze za 10 zeta na
    odpuscie w Bobrach... ale w zupalnosci wystarcza takie mniejsze..... wazne zeby
    byly glosne!
  • loggic 13.08.03, 09:26
    Ja dzielnicowego z Przyjazni spotkalem raz, a wlasciwie on
    mnie spotkal gdy niewlasciwie siedzialem na lawce.
    Skonczylo sie na upomnieniu.
    Wydaje mi sie ze dzielnicowy urzeduje na ulicy Balkanskiej.
    A wiecie co jest najsmieszniejsze.... to w jakim stopniu
    znamy swoich dzielnicowych mimo medialnych akcji pod
    tytulem "Poznaj swojego dzielnicowego" (Gwarek?)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • drcarlos 13.08.03, 23:32
    hehe.... no kajs tam na balkanskiej ale kaj??? hmmmm.... byly wybory w gwarku
    na ulubionego dzielnicowego.... ale chyba nie wybierali z osiedla...
  • dr_scott 17.08.03, 21:30
    dzis z Carlosem przejezdzalismy ulica na ktorej mieszka Zosia. bez problemu
    zlokalizowalismy dom jej sasiada.... O BOŻE!!! TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ!!! co
    to za koluń jest tego sie nie da opisac. kolory na jakie maluje dom sa
    iscie.... o feeeee. zolto rozowe.... a garaz o ktorym pisala Zosia - ten
    postawiony w granicy to chyba jest na ciezarowke! skutecznie zacienia Zosi
    posesje. a byscie widzieli ten wszechobecny bajzel.... chasie wszedzie... FUJ!!

    --
    *** dr scott *** www.scottie.w.pl ***
  • drcarlos 17.08.03, 21:33
    dr_scott napisał:

    > dzis z Carlosem przejezdzalismy ulica na ktorej mieszka Zosia. bez problemu
    > zlokalizowalismy dom jej sasiada.... O BOŻE!!! TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ!!! co
    > to za koluń jest tego sie nie da opisac. kolory na jakie maluje dom sa
    > iscie.... o feeeee. zolto rozowe.... a garaz o ktorym pisala Zosia - ten
    > postawiony w granicy to chyba jest na ciezarowke! skutecznie zacienia Zosi
    > posesje. a byscie widzieli ten wszechobecny bajzel.... chasie wszedzie...
    FUJ!!
    >

    palant robi sobie rozowy domek..... ten garaz musi zniknac! nie dosc ze robi
    cien to jeszcze jest nieotynkowany od strony Zosi! buc! hadziaj!
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 17.08.03, 22:50
    Koledzy forumowicze - dzięki za wizje lokalną,którą odbyliście w mojej
    dzielnicy - fajnie wymalowany jest domek mojego sąsiada,prawda?i to do tego
    ponoć niemiecką farbą z 20.letnią gwarancją - wyobrażacie sobie to sąsiedztwo w
    takich "eleganckich"kolorach? - doprawdy trzebaby przejść na daltonizm,żeby
    oczy tak nie cierpiały.Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam - a na drugi
    raz,gdy będziecie kursować po mojej ulicy - zapraszam na kawę.
  • drcarlos 17.08.03, 22:54
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Koledzy forumowicze - dzięki za wizje lokalną,którą odbyliście w mojej
    > dzielnicy - fajnie wymalowany jest domek mojego sąsiada,prawda?i to do tego
    > ponoć niemiecką farbą z 20.letnią gwarancją - wyobrażacie sobie to sąsiedztwo
    w
    >
    > takich "eleganckich"kolorach? - doprawdy trzebaby przejść na daltonizm,żeby
    > oczy tak nie cierpiały.Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam - a na drugi
    > raz,gdy będziecie kursować po mojej ulicy - zapraszam na kawę.

    dziekujemy! chetnie skorzystamy :) ale tym razem jechalismy tamtedy coby korki
    ominac.... tyla ludu dzisiaj waliło obwodnicą ze normalnie nie szlo tam
    wiechac!!
  • dr_scott 17.08.03, 23:20
    toż to jakis przybysz z kosmosu. a moze on jest daltonista i mysli ze bedzia
    mial ladnie wymalowany domek w lagodne niekrzykliwe kolory.....
    widzac to o malo nie peklem ze smiechu. ja bym wogole nigdy takich dwoch
    kolorow ze soba nie zestawil, ten chop ma iscie kosmiczne poczucie gustu i
    piekna.

    --
    *** dr scott *** www.scottie.w.pl ***
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 18.08.03, 07:36
    A szkoda ze ja nie kuknąłem wczoraj będąc na rowerze koło kopalni zabytkowej !
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 18.08.03, 08:53
    Spróbujcie przenieść teraz jego specyficzne,wręcz perwersyjne poczucie piękna
    na inne elementy jego osobowości i stosunku do ludzi - i wszystko
    wiadomo.Jeżeli chodzi o garaże - ma je dwa - jeden wybudowany w mojej granicy,w
    którym parkuje starego merca (jeździ nim,ale skrupulatnie omija kontrole
    policyjne,bo chyba nie płaci żadnych ubezpieczeń),drugi ma z tyłu działki i
    jest ogromny - pomieścił jego ciężarowy wóz.
  • drcarlos 18.08.03, 14:41
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Spróbujcie przenieść teraz jego specyficzne,wręcz perwersyjne poczucie piękna
    > na inne elementy jego osobowości i stosunku do ludzi - i wszystko
    > wiadomo.Jeżeli chodzi o garaże - ma je dwa - jeden wybudowany w mojej
    granicy,w
    >
    > którym parkuje starego merca (jeździ nim,ale skrupulatnie omija kontrole
    > policyjne,bo chyba nie płaci żadnych ubezpieczeń),drugi ma z tyłu działki i
    > jest ogromny - pomieścił jego ciężarowy wóz.

    o gnoj! to jak wyjedzie tym jego mercem znowu to trza mu przebic opony i wezwac
    policje, jak auto jest niezarejstrowane itd.. to je wezna na lawete i na
    parking policyjny ;D
  • Gość: In IP: *.klubwww.pl 19.08.03, 10:10
    Zosia powinna nawiązać kontakt z grafiti-bandą.
    Ale facet będzie miał piękny domek.
    Oni malują na swój koszt, więc tylko im zapodać gdzie i ile m.kw. jest do
    zagospodarowania.
  • drcarlos 19.08.03, 14:33
    mam sasiada, nie wiem czy jest kosmita ale pomalowoł se balkon na rozowo... :]
  • drcarlos 20.08.03, 20:31
    drcarlos napisał:

    > mam sasiada, nie wiem czy jest kosmita ale pomalowoł se balkon na rozowo... :]

    ostatnio rowniez zauwazylem ze nie jeden ale wiecej balkonow jest w jaskrawych
    (piżdżących) kolorach... :] jakas nowa mania?? a moze chce sie pokazac pzed
    saciadami?? fakt ze jednokolorowe bloki wygladaja troche komunistycznie ale jak
    juz toby si eumowili na jakis jeden konkretny kolor!...
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 20.08.03, 22:06
    Pewnie ta kolorystyczna zaraza przewędrowała od mojego sąsiada dalej - toż to
    czyste szaleństwo,może faktycznie przydałoby się przygotować więcej miejsc w
    chińskich pawilonach.
  • drcarlos 20.08.03, 22:16
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Pewnie ta kolorystyczna zaraza przewędrowała od mojego sąsiada dalej - toż to
    > czyste szaleństwo,może faktycznie przydałoby się przygotować więcej miejsc w
    > chińskich pawilonach.

    chinskich pawilonach?? a moze w niskich domkach ;D
  • gwahir 25.08.03, 10:03
    To tak do watku o hadziaju roku i krótka informacja.
    Przepisy są tylko nalezy wymusić ich wykonywanie od osób które sa
    odpowiedzialne za porzadek min straz miejska, policja.
    a przepis np kodeksu cywilnego art 144
    "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać
    się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad
    przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia
    nieruchomości i stosunków miejscowych".

    a i znalazłem cos takiego:
    www2.gazeta.pl/dom/1,22105,1428751.htmlkorzystajcie

    pozdrwaiam
  • drcarlos 25.08.03, 21:20
    trza go uwalic przepisami raz na zawsze!
  • gwahir 27.08.03, 09:30
    A poza tym mozna go nie żle po kieszeni uderzyć za zanieczyszczanie środowiska -
    bo wylewa nie legalnie szambo - kontrolę mu nasłąć i musi on sie wykazać gdzie
    ma swoje nieczystości - musi mieć rachunek za wywóz szamba - a to sa porzadne
    kary

    pozdrawiam
  • drcarlos 27.08.03, 23:15
    gwahir napisał:

    > A poza tym mozna go nie żle po kieszeni uderzyć za zanieczyszczanie
    środowiska
    > -
    > bo wylewa nie legalnie szambo - kontrolę mu nasłąć i musi on sie wykazać
    gdzie
    >
    > ma swoje nieczystości - musi mieć rachunek za wywóz szamba - a to sa porzadne
    > kary

    Zosiu! naslij na niego ludzi z oczyszczalni! niech wyplewia tego chwasta!
  • Gość: magi IP: *.unregistered.media-com.com.pl 29.08.03, 14:33
    Super wątek! Czekam na bardziej zdecydowane działania Zosi lub połączonych sił
    TGforumowiczów! Może którąś z instytucji należałoby zasypać donosami na tego
    gnojolejcę??? Chętnie się dołączę...
  • erskine 29.08.03, 16:14
    teraz jest przerwa w działaniach, podejmiemy je po powrocie Zosi z wakacji.
    Zosia przywiezie nam ciupagi!!!!Hej!!!
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 29.08.03, 18:20
    Niech Zosia odpocznie psychicznie w Tatrach.
    Jedynym wyjściem byłaby budowa kanalizacji w tym rejonie i zmuszenie tego typa
    do przyłączenia się do niej.Ale to marzenia.
    A problem radyjka jest nie do rozwiązania cywilizowanymi metodami.
  • erskine 29.08.03, 19:25
    budowa kanalizacji była w innej części miasta - tej mniej zaludnionej.
    Zresztą sprawa jest w prokuraturze. Czy coś z tego będzie?
  • drcarlos 29.08.03, 22:45
    erskine napisała:

    > budowa kanalizacji była w innej części miasta - tej mniej zaludnionej.
    > Zresztą sprawa jest w prokuraturze. Czy coś z tego będzie?

    czas pokaze.... ale ilez mozna czekac?!
  • loggic 01.09.03, 07:55
    Gość portalu: Forman napisał(a):

    > Niech Zosia odpocznie psychicznie w Tatrach.
    > Jedynym wyjściem byłaby budowa kanalizacji w tym
    rejonie i zmuszenie tego typa
    > do przyłączenia się do niej.Ale to marzenia.

    Chyba ze pan starosta ma tam dzialke w okolicy. A moze
    kupic mu dzialke i podarowac? Wtedy kanalizacja sie pojawi
    ;-)

    > A problem radyjka jest nie do rozwiązania cywilizowanymi
    metodami.

    Scott juz kombinowal z zagluszaczami fal radiowych. Mozna
    mu tez nadawac na wybranej czestotliwosci obrazliwe na
    niego teksty.
    Najgorzej jak slucha nie radia a magnetofonu ;-(
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 01.09.03, 20:12
    Powiało optymizmem - w mojej dzielnicy ruszyły roboty związane z budową sieci
    kanalizacyjnej.Wprawdzie nie są jeszcze na mojej ulicy,ale wszystko wskazuje na
    to,że po 30.latach wdychania smrodów wylewanych przez mojego sąsiada będę miała
    wreszcie powietrze niemal jak w europejskim kurorcie.Co do reszty problemów
    opisywanych przeze mnie,pewnie będzie jak było dotąd.Pocieszam się tym,że "Pan
    Bóg nierychliwy,ale sprawiedliwy".
  • drcarlos 01.09.03, 20:31
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Powiało optymizmem - w mojej dzielnicy ruszyły roboty związane z budową sieci
    > kanalizacyjnej.Wprawdzie nie są jeszcze na mojej ulicy,ale wszystko wskazuje
    na
    >
    > to,że po 30.latach wdychania smrodów wylewanych przez mojego sąsiada będę
    miała
    >
    > wreszcie powietrze niemal jak w europejskim kurorcie.Co do reszty problemów
    > opisywanych przeze mnie,pewnie będzie jak było dotąd.Pocieszam się tym,że "Pan
    > Bóg nierychliwy,ale sprawiedliwy".

    a pozostale problemy trzeba rozwiazac przy okazji!! to nie moze tak pozostac!
  • drcarlos 12.10.03, 21:16
    uostatnio w Gwarku szrajbneli jakoby na Zosiowej sztrasie przylapali dwoch
    takich co kradli wode... zlapali go wreszcie czy dalij mu sie upieka??
  • forman5 12.10.03, 22:31
    drcarlos napisał:

    > uostatnio w Gwarku szrajbneli jakoby na Zosiowej sztrasie przylapali dwoch
    > takich co kradli wode... zlapali go wreszcie czy dalij mu sie upieka??

    Całe życie mu się udawało to dlaczego zaraz teraz miałaby mu się noga powinąć.
    Tak poza tym co nowego u tego pana,Zosiu ? ?
  • drcarlos 12.10.03, 22:36
    dawno zes uo nim nie pisola....
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 12.10.03, 23:07
    Miłe,że mój sąsiad -"przesympatyczny,uczciwy i bez skazy obywatel"wraca z mroków
    czatowego niebytu.Co się dzieje - wreszcie po 30.latach "dbające o higienę
    swoich obywateli" władze miasta fundują nam kanalizację.Rejwachu i bałaganu
    przy tym co niemiara,ale koszmar oprózniania i wdychania smrodliwych fekalii
    wreszcie sie skończy.Z racji tej,że w cenę wody naliczene będą teraz opłaty za
    nieczystości,nasza ulica przeżyła istny najazd hunów - wszelkiej maści kontro -
    lerów,m.in.z wodociągów.No i wydało się - zaglądali tam,gdzie są liczniki na
    wodę i dodatkowe rurki,montowane na lewo.U mojego sąsiada siedzieli pół dnia (to
    ponad czasową normę),więc wniosek nasuwa się sam.Od ich wizyty sąsiad wyciszył
    się bardzo,jakoś taki pokorniejszy się zrobił - oby tak dalej.Przydałby się
    jeszcze mały nalocik energetyków,może w zimie.
  • loggic 13.10.03, 08:44
    No prosze! Wysatrczy rzucic watek na forum a juz wladze miasta funduja kanalizacje
    itd. To czego nie udalo sie zrealizowac przez 30 lat zalatwil jeden watek na forum :-)
    L.

    --
    Prawda dziala jak gorzkie wino: jest
    przykra w smaku, lecz dobrze wplywa na
    trawienie.
  • forman5 13.10.03, 09:22
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Miłe,że mój sąsiad -"przesympatyczny,uczciwy i bez skazy obywatel"wraca z
    mrokó
    > w
    > czatowego niebytu.Co się dzieje - wreszcie po 30.latach "dbające o higienę
    > swoich obywateli" władze miasta fundują nam kanalizację.Rejwachu i bałaganu
    > przy tym co niemiara,ale koszmar oprózniania i wdychania smrodliwych fekalii
    > wreszcie sie skończy.Z racji tej,że w cenę wody naliczene będą teraz opłaty
    za
    > nieczystości,nasza ulica przeżyła istny najazd hunów - wszelkiej maści
    kontro -
    > lerów,m.in.z wodociągów.No i wydało się - zaglądali tam,gdzie są liczniki na
    > wodę i dodatkowe rurki,montowane na lewo.U mojego sąsiada siedzieli pół dnia
    (t
    > o
    > ponad czasową normę),więc wniosek nasuwa się sam.Od ich wizyty sąsiad
    wyciszył
    > się bardzo,jakoś taki pokorniejszy się zrobił - oby tak dalej.Przydałby się
    > jeszcze mały nalocik energetyków,może w zimie.

    Zazdroszczę ci kanalizacji ! W mojej miejscowości też robią(nawet w
    niedzielę !) ale skończyli dosłownie 2 posesje przede mną.Dalej już nie
    pociągną w tym etapie bo trzeba czekać na przetarg ?( tak mówił operator
    ciężkiego sprzętu).Robią tę inwestycję w pośpiechu bo muszą wykorzystać kasę z
    programu SAPARD.
    Ale u Ciebie Zosiu myśle zniknie problem niekontrolowanych pompowań u sąsiada
    i z tym związanym smrodem.
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 13.10.03, 13:01
    Do uroczystego otwarcia jeszcze daleko - miasto wybudowało tylko główną arterię
    i w takim układzie może wykazać się finalizacją robót(kwestia podłączenia
    posesji do sieci,uzyskania zgody,dokumentacja -to problem dalszy i jak sądzę
    odległy w czasie).Mój sąsiad nie miał przekonania do tej sprawy,jak opowiadali
    pracujący ludzie - latał z siekierą po swojej posesji (i całe szczęście,że u
    siebie,a nie po ulicy)i wygrażał im co niemiara.Dobrze,że chłopy prawie wszyscy
    słusznego wyglądu,więc robili swoje i nie dali się.
  • drcarlos 26.02.04, 23:56
    tawno nic nie pisala.... czyzby jej sąsiad internet odciął???
  • magda_tg 27.02.04, 08:07
    drcarlos napisał:

    > tawno nic nie pisala.... czyzby jej sąsiad internet odciął???

    Znając z opowieści sąsiada Zosi można się wszystkiego spodziewać:-)
  • drcarlos 27.02.04, 14:04
    magda_tg napisała:

    > drcarlos napisał:
    >
    > > tawno nic nie pisala.... czyzby jej sąsiad internet odciął???
    >
    > Znając z opowieści sąsiada Zosi można się wszystkiego spodziewać:-)

    :0!!! i co my teraz zrobimy??!! gdzie jest Zosia!! bedziemy sie zamartwiac o
    nia czy cos jej sie złego nie przytrafiłe ze strony sasiada...... no chyba ze
    jest kajs na wczasach.... w tych góralskich lasach....
  • Gość: Zosia IP: *.protonet.pl 27.02.04, 18:55
    Jestem,melduję się - dziękuję za pamięć i troskę - przyznaję że to bardzo miłe
    i sympatyczne.Miałam kłopoty z komputerem,a i czasu niewiele,do tego
    zima ,odśnieżanie etc.A co u mojego przeukochanego sąsiada? - chyba już swoim
    zwierzęcym instynktem wyczuwa wiosnę,bo przeniósł się ze
    swojego "elegancko"pomalowanego domu do stojącego obok ogromnego garażu,w
    którym ma wydzielone pomieszczenia mieszkalne.Od czasu do czasu,żeby
    przypomnieć mieszkańcom o swoim istnieniu uruchamia piłę tarczową - generalnie
    zbiera,jak sądzę siły na nowy sezon wiosenno/letni.Przyznaję,że boję się jego
    szaleństw,złorzeczeń i kłótni,które na pewno nie ominą mojej rodziny - taka
    jego uroda,a mój pech.
  • drcarlos 27.02.04, 21:15
    Gość portalu: Zosia napisał(a):

    > Jestem,melduję się - dziękuję za pamięć i troskę - przyznaję że to bardzo
    miłe
    > i sympatyczne.Miałam kłopoty z komputerem,a i czasu niewiele,do tego
    > zima ,odśnieżanie etc.A co u mojego przeukochanego sąsiada? - chyba już swoim
    > zwierzęcym instynktem wyczuwa wiosnę,bo przeniósł się ze
    > swojego "elegancko"pomalowanego domu do stojącego obok ogromnego garażu,w
    > którym ma wydzielone pomieszczenia mieszkalne.Od czasu do czasu,żeby
    > przypomnieć mieszkańcom o swoim istnieniu uruchamia piłę tarczową -
    generalnie
    > zbiera,jak sądzę siły na nowy sezon wiosenno/letni.Przyznaję,że boję się jego
    > szaleństw,złorzeczeń i kłótni,które na pewno nie ominą mojej rodziny - taka
    > jego uroda,a mój pech.

    współczucia.... ale nie martw sie, bo po bobrownikach chidzili z wodociągów i
    kazdego sie pytaja czy ma szambo czy jest podpiety do kanalizacji, a jak ma
    szambo, to mu beda sprawdzac czy ma nielegalne podłaczenie do kanalizacji.... i
    wogóle beda mu kazali sie podpiąć do kanalizacji i bedzie musial płacic
    przynajmniej za to... o ile tam przyjdą...
  • drcarlos 19.05.04, 15:46
    dawno nie było o nim wieści!!
    a wiecie ze Zosia sobie domek ulepszyłe?? zeby nie słuchać tego idioty?? ;)
  • Gość: doc.goroll IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:59
    PODSUMOWANIE>

    Jedynie Forman zachował umiar i rozsadek oraz obiektywizm przy jednoczesnym
    wspólczuciu dla Z.Reszta to banda idiotów wsród których jak zwykle wiedzie prym
    carlos.
    Topił by właściciela, mordowal psy, rzucal petardy, malowal ściany, donosił i
    robił zdjecia.
    Lizanie dupy Zosi jest aż nadmiar widoczne.
    A POROZMAWIAŁEŚ PRYMITYWIE Z TYM CZLOWIEKIEM????
    Widzisz, że Z jest nawiedzona? Kolory jej przeszkadzają, balagan na podwórku
    sąsiada też, wie co ma w piwnicy i jak podłączone rury.Jak sama pisze
    napuszczała na gościa różne instytucje...TO PIENIACZKA
  • drcarlos 15.12.04, 19:56
    Gość portalu: doc.goroll napisał(a):

    > PODSUMOWANIE>
    >
    > Jedynie Forman zachował umiar i rozsadek oraz obiektywizm przy jednoczesnym
    > wspólczuciu dla Z.Reszta to banda idiotów wsród których jak zwykle wiedzie
    prym
    > carlos.
    > Topił by właściciela, mordowal psy, rzucal petardy, malowal ściany, donosił i
    > robił zdjecia.
    > Lizanie dupy Zosi jest aż nadmiar widoczne.
    > A POROZMAWIAŁEŚ PRYMITYWIE Z TYM CZLOWIEKIEM????
    > Widzisz, że Z jest nawiedzona? Kolory jej przeszkadzają, balagan na podwórku
    > sąsiada też, wie co ma w piwnicy i jak podłączone rury.Jak sama pisze
    > napuszczała na gościa różne instytucje...TO PIENIACZKA

    Zosi to ty do pięt nie dorastasz! kogo nazywasz prymitywem? mnie? popatrz na
    siebie! masz bardzo wyszukany słownik!! sama łacina i obelgi!! czyli
    standardowy słownik gorola!!! krzykacz! potrafisz tylko przeklinać i oskarżać
    innych! sam jesteś czysty bez skazy!! mówiłem ci już kiedyś!! noga ci sie
    podwinie!! a wtedy nie wezwiesz na pomoc goroli z USA! nawiedzonych imigrantów,
    co wtrącaja się do każdej dyskusji i piszą co im każesz! wierne pachołki!
    zielonego pojęcia nie mają o dyskusji! ważne, żeby tylko rzucać obelgi!....
    banda debili....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka