Podobno w Tatrach (polskich i słowackich) wciąż obowiązuje prawo zabraniające
poruszania się po zmierzchu w górach (i tym samym nocowania). Prawo to
uchwalono 50 lat temu, za komuny, kiedy władza wyznaczał ludziom m.in. gdzie
mogą, a gdzie nie mogą nocować. Dziś żyjemy w wolnej Europie i to prawo jest
skandalem. Jestem wolnym obywatelem i sam decyduję, gdzie będę nocować - na
dworcu, na łące, czy na Giewoncie. Dlatego zamierzam wystąpić do Rzecznika
Praw Obywatelskich i do Trybunału Europejskiego w Strasburgu, aby to prawo
uchylić (i aby mi jakiś nadgorliwy pracownik TPN nie wlepił mandatu). Czy może
ktoś z Was słyszał o podobnej inicjatywie, byłoby łatwiej połączyć szyki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.