Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Turystyka   GÓRY - Moja Pasja   Moim zdaniem

Moim zdaniem

Autor: kornel-1 03.09.09, 11:20
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
lukas.11 napisał:

> Witam. Byłem ostatnio w Tatrach i mam wrażenie, że jest tam bardzo
> dużo "przypadkowych" ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy jak
> bardzo niebezpieczne są góry – np. siedmiolatek bez żadnego
> zabezpieczenia na Orlej Perci.

Zabezpieczeniem siedmiolatka (pytałeś o wiek?) był - jak myślę - doświadczony
ojciec. Być może dziecko było obeznane z górami, nie sądzę, by to była ich
pierwsza wyprawa w Tatry.

Jeśli sprawdzisz statystyki - tak małe dzieci rzadko giną w górach. Więc twój
przykład nie obrazuje powszechności zagrożenia bezpieczeństwa w Tatrach.

> Wziąłem moją siostrę (11 lat) pierwszy raz w Tatry
> Wysokie, i otóż, jakie było zdziwienie jak ludzie zobaczyli ją w
> uprzęży (połączona ze mną i lonżami do łańcuchów) oraz kasku. Być
> może zdziwienie było takie, dlatego, że nie miała profesjonalnych
> butów - które nawiasem mówiąc już ma :).

A może to nie było zdziwienie, tylko zwykłe zainteresowanie? Zwykła ludzka
ciekawość dotycząca stosowania technik alpinistycznych? Nawet, jeśli ktoś chodzi
dużo po górach to rzadko obcuje z rakami, linami, lonżami itp.

> Co myślicie o "świadomości" poruszania się ludzi z dziećmi w
> górach wysokich w Polsce. Oto link do filmiku (i fotek), który
> zrobiłem po naszej "wyprawie",

Oto, co myślę.
Moim zdaniem stosowanie tego rodzaju sprzętu poza kaskiem jest niepotrzebne na
szlakach w polskich Tatrach. Również byłem z dwunastolatkiem w Tatrach Wysokich,
wystarczyło w kilku trudnych momentach podpowiedzieć gdzie ma postawić nogę,
chwycić za łańcuch. Wymagał jedynie asekuracji przy schodzeniu po drabinie
widocznej na twoim filmiku. Dokładniej: schodziliśmy jednocześnie; ja jeden
stopień poniżej, tak, że miałem dziecko cały czas przed sobą. Tym sposobem
pokonaliśmy przeszkodę bardzo sprawnie i szybko. Przykuwanie się do łańcuchów i
wiązanie linami w takim miejscu, które jest wąskim gardłem na szlaku być może
podnosi bezpieczeństwo dziecka ale znakomicie utrudnia innym życie (w okresie
nasilonego ruchu na szlaku). Moim zdaniem, JEŚLI dziecko wymaga tego rodzaju
zabezpieczeń (bo się boi lub jest fizycznie za małe - krótkie rączki, i nóżki)
to sugerowałbym powstrzymanie się od wyjść w wysokie partie gór. Poćwiczyć można
i na podkrakowskich skałkach.

I tu dochodzimy do innej kwestii. Sądzę, że użycie sprzętu u twojej siostry
wynika GŁÓWNIE z tego, że sam używasz go podczas swych wspinaczek. A zatem masz
sprzęt pod ręką (kask dziecko dostało na urodziny) i mogłeś go użyć. Znając
ludzką naturę - dopuszczam również myśl, że chciałeś przed dzieckiem i innymi
troszkę się popisać, poszpanować. Inna rzecz, że dostępność sprzętu
alpinistycznego NIE GWARANTUJE podniesienia bezpieczeństwa. Trzeba się na tym znać.

Kornel
--
"Kornel: moje podróże"
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Polecamy:

Top 10 miast w Europie, które warto odwiedzić

Tam trzeba pojechać chociaż raz w życiu!

Najbardziej imprezowe rajskie wyspy świata

Wycieczki po nocnych klubach, imprezy na plaży do białego rana...

Top 10. Najseksowniejsze miasta świata

Miasta zmysłowe i pełne atrakcji, w których można przeżyć najgorętszą przygodę życia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.