Na innym forum czytam sobie wątek o tym, czy rodzina powinna sama z siebie, nieproszona, przyjść w odwiedziny do świeżo urodzonego niemowlaka, czy raczej winna czekać na zaproszenie.
I szczerze mówiąc bardzo mnie zdziwiło panujące w większości zdanie, że 'Do dziecka się nie zaprasza' - czyli że to bliższa i dalsza rodzina wychodzi z inicjatywą odwiedzenia noworodka, a jeśli tego nie robi - to prowadzi do niesnasek.
Jeśli jest to zgodne z S-V, to jestem bardzo zdziwiona i chętnie dowiem się, z czego taki zwyczaj wynika?
Moim zdaniem bez względu na okoliczności to gospodarze zapraszają, ale może się mylę?
--
kolejny nudny bloguś o żarciu, ale przynajmniej zdjęć nie ma