gdy ktoś "wchodzi wam na glowę",robi z was ofiarę
jestesmy 4kolezanki,znamy sie z podstawowki,mamy 30lat,niestety zauwazylam,ze "wchodza mi na glowe",robia ze mnie ofiarę,sytuacja:
idziemy do kolezanki na kawe,pasuje cos kupic,idziemy do sklepu i dwie koelzanki decyduja co mamy kupic,ja nie mam nic do powiedzenia w tym zakupie ,decydują te dwie kolezanki bo cytuje"tak wypada"i nie interesuje ich,ze ja zarabiam grosze,nie uklada mi sie w ogole,za 2tyg.bede bez pracy calkowicie tylko mam sie zrzucic i to na prezent dla kolezanki,no a ,ze w tym dniu i mama ma urodziny(a znamy dobrze mame)to i prezent dla mamy w postaci jakiegos dobrego alkoholu,gdy sie stawiam,gdy mowie,ze oszczedzam ,uslyszalam nie rob cyrkow,znowu z Toba to samo,jestes sknerą,robisz sobie wrogow....jestem olewana,nikt nie liczy sie z moim zdaniem,jak sie zachowac ?