Tym wątkiem chcę się przywitać z Wami. Jestem nabakier i czytam Was od dawna

Miło tu jest.
Do rzeczy:
Jestem ateistką, moja rodzina nie obchodzi żadnych świąt religijnych i niereligijnych (typu: imieniny, urodziny- wyjątek: dzieci, dzień kobiet itp). Znajomi o tym wiedzą. A jednak cześć z nich składa nam życzenia.
Oczywiście, na Boże Narodzenie nawał życzeń. Ostatnio nawet żartobliwie (mam nadzieję) napisałam na fb, że nie lubię życzeń. Zrobiłam to w formie pytania: "jak odpowiadać na życzenia, skoro nie obchodzę świąt)?". W odpowiedzi otrzymałam...życzenia. W typie: "wiem, że nie obchodzisz, ale mimo wszystko...", albo: "wiem, że nie obchodzisz, ale kapusta z grzybami tego dnia...smacznej kapusty życzę".
Jak odpowiadać na takie życzenia; te bardziej klasyczne (pisane wprost) i te piętrowe, w których zawarta jest wiedza o tym, że nie obchodzimy? Nie odpowiadać niegrzecznie, a odpowiedź jest jednak sankcjonowaniem czegoś, czego nie lubię.
Do tej pory odpowiadałam m.w. tak: "Dziękuję, ale nie obchodzimy. Dobrego czasu dla Was". Co sądzicie?
(Imieninowe też otrzymuję. Sama takowych nie składam.)