Witam
Szukałam w wyszukiwarce i nie znalazłam podobnego tematu.
mam problem jak się taktownie zachować kiedy nie mam ochoty składać się w pracy np na prezent dla kogoś.
Wiem, ze trzeba być asertywnym itd, ale po prostu nie wiem co zrobić, a chciałabym wyjść z twarzą.
Nie podoba mi się to, że chociaż składki są dobrowolne, to jednak przełożeni wyznaczają konkretne kwoty, i skrupulatnie pilnują czy się wszyscy zrzucają jak należy. Nie ma żadnych konsekwencji zawodowych w razie uchylenia się, ale wiadomo żyjemy między ludźmi i trzeba jakieś umiary zachowywać.
Ostatnio zostałam wprost zapytana, czy już się złożyłam?
Teraz jest znów podobna sytuacja. Składka jaką wyznaczono jest wg mojej oceny za duża, ponadto osoba, dla której ma być prezent nie jest z mojego działu, prawie w ogóle nie mieliśmy kontaktów.
W dodatku nasze działy konkurują ze sobą, więc można sobie wyobrazić jakie przepływają między nami fluidy.
Wiem, ze jak nie dam zostanie to zauważone i zapamiętane.
Chciałabym się dołożyć, ale mniejszą kwotą. Podejrzewam, że nie zostanie to pozostawione bez komentarza ze strony przełożonego, który chce zabłysnąć dzięki tej akcji.
Co powinnam odpowiedzieć w razie jakichkolwiek sugestii, że czemu daję mniej niż wyznaczone,
albo w ogóle co można odpowiedzieć na pytanie czy już dałam kasę?
Nie ukrywam, złe się czuję w tym gronie, ale sama praca jest ogólnie dobra.