Mam pytanie. Zmarł szwagier mojej babci, który mieszkał na tej samej ulicy co my. Mieszkał w tym samym domu co moja babcia, tylko w mieszkaniu na parterze a babcia na I piętrze. Był wdowcem. Nie mieliśmy z nim większego kontaktu, tylko "cześć"-"cześć". We wtorek jest pogrzeb a mój mąż nie chce iść bo w jego opinii nie ma jak sie zwolnić. Jest nauczycielem i nie ma urlopu na żądanie, musiałby wziąć opiekę na dziecko, ale teraz jest czas wystawiania ocen i niektórzy uczniowie będą jeszcze chcieli coś poprawić. Moim zdaniem powinien iść, proszę powiedzcie jak to wygląda z punktu widzenia savoir vivre? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.