Zawsze uczono mnie, że na imieniny się nie zaprasza. W tym dniu solenizant powinien pozostac w domu i oczekiwac tych, ktorzy przyjdą złozyc mu zyczenia, że to jedyny dzien, w ktorym gość nie ma obowiązku zapowiadania swojej wizyty. Nie mówię tu o hucznej imprezie, przewaznie odkładanej na ,,najbliższą sobotę,, organizowanej dla ścisłego grona rodziny/przyjaciół ale, ot, tak, z życzeniami, na przysłowiową kawę. Jakaś dalsza koleżanka, średnio zaprzyjaźniona sąsiadka, kolega z pracy... Co o tym myślicie?
--
Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.