Niedawno zadzwoniłam do kumpla żeby go zaprosić z żoną do nas na drinka. Kolegę znamy wraz z mężem jakieś 5 lat a jego żonę 2 lata, bo dopiero niedawno wzięli ślub. Spotykaliśmy się dosyć często.
A on do mnie, że już się więcej nie spotkamy bo nie podoba mu się jak ja traktuję jego żonę i że jej jest z tego powodu przykro. No i wymienił mi parę rzeczy, że zrobilam to i tamto, ogólnie miał na myśli, że traktuję ją jak powietrze. Ok, zgadza się że zrobiłam to i tamto ale wcale nie chciałam jej urazić. Jakoś tak bardziej wolę kumpla niż ją więc może tak wyszło.
No ale żeby mi on od razu powiedział że się już nie spotkamy zamiast porozmawiać na ten temat to chyba przesada. Nie wiem czy mam ją przepraszać bo w sumie to ja teraz sama się czuję urażona. A co Wy o tym myślicie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.